Święte Oblicze Pana Jezusa czyli słów kilka o mandylionie króla Abgara z Edessy

Wędrując i zwiedzając różne kościoły przerobione z cerkwi w okolicach Piwnicznej, Muszyny, Szczawnika i Leluchowa, położonego na „końcu świata” a na pewno na samym końcu Polski, gdzie po przejściu przez mostek mamy już Słowację i przepiękny kościół greckokatolicki oraz w okolicach Dubnego (przepiękna cerkiew pw. św. Michała Archanioła) w każdej połemkowskiej cerkwi przerobionej na kościół katolicki spotykamy obrazy z Obliczem Pana Jezusa – ale nie jest to Oblicze z chusty św. Weroniki, lecz z chusty  króla Agbara z Edessy

Mandylion AbgaraOdprawiając nabożeństwo Drogi Krzyżowej w stacji szóstej wspominamy św. Weronikę, która chustą otarła twarz Zbawiciela, otrzymując w zamian odbity na niej wizerunek Oblicza Jezusa. Stację tę wraz z innymi tak utrwaliła tradycja religijna, że wierzymy, że tak było naprawdę. W żadnej jednak z czterech Ewangelii nie znajdziemy wzmianki o chuście św. Weroniki. Jest mowa o Szymonie z Cyreny, o płaczących niewiastach, o dwóch łotrach, ale nie ma nic o kobiecie, która otarła chustą twarz Pana Jezusa. Skąd więc się wzięła chusta św. Weroniki?

Stworzyła ją tradycja chrześcijańska. W ikonografii chrześcijańskiej znajdujemy kilka odmian tego przedstawienia. Chusta św. Weroniki, zwana też panniculum Christi, sudarium, Veraikon, przedstawia wizerunek Oblicza Chrystusa. Na obrazach przedstawiają ją w różny sposób. Trzymana jest przez kobietę, przez aniołów lub też występuje w formie samodzielnego obrazu. Twarz Chrystusa przedstawiona jest frontalnie, z otwartymi lub przymkniętymi oczami, z długimi włosami, z cierniową koroną lub bez korony, sama twarz zdradza ślady doznanych udręk i wyniszczenia męką.

Pierwszy taki obraz łączy się z przepiękną legendą o cudownym powstaniu tego wizerunku, odciśniętym przez twarz samego Jezusa, tzw. Acheiropita lub spas nierukotwornyj, czyli nie ręką ludzką malowany, w wyznaniu prawosławnym. Najstarsza wersja tego opowiadania pochodzi z przełomu II-III w. i wiąże się z cudownym uzdrowieniem króla Edessy, Abgara. Otóż król ten żył w czasach Chrystusa i zachorował na trąd. Nie mogąc sam iść do Chrystusa, poprosił swego sługę, by ten wstawił się za nim u Chrystusa i wyprosił uzdrowienie. Jezus nie mogąc udać się do króla, odbił swoją twarz na chuście, którą następnie polecił zanieść choremu. Król na skutek cudownego wizerunku doznał uzdrowienia. To wydarzenie stało się przyczyną kultu świętego Wizerunku. Do dziś prawosławie zachowuje kult Świętego Oblicza, czcząc świętą ikonę, zwaną w prawosławiu mandylionem. Twarz Chrystusa na tej ikonie jest raczej wizerunkiem uwielbionego Chrystusa, bez śladów męki, bez cierniowej korony i śladów krwi czy ran.

W tradycji Kościoła zachodniego na podstawie apokryfów z IV w., Ewangelii Nikodema, czyli Dziejów Piłata, cudowny wizerunek miała otrzymać kobieta, która otarła twarz Pana Jezusa w czasie Drogi Krzyżowej, a była to kobieta wcześniej uzdrowiona przez Jezusa z krwotoku. We wspomnianym apokryfie jest nazywana Weroniką (od greckich słów vera ikon – prawdziwy obraz). Weronika wraz z cudownym wizerunkiem została przywieziona do Rzymu przez Weluzjana, sługę cesarza Tyberiusza. Po ujrzeniu wizerunku cesarz został uzdrowiony z trądu, co jest wyraźną aluzją do uzdrowienia króla Abgara. Legenda o chuście św. Weroniki rozpowszechniła się w średniowieczu szczególnie przez Złotą Legendę Jakuba de Voragine.
ks. Bogdan Blajer: www.niedziela.pl

Czytaj też: Mandylion z Edessy   http://www.calun.org oraz jak ponad 350 tysięcy ludzi nawiedziło “Chustę Abgara” we Lwowie

Mandylion z Edessy, przechowywany w  prywatnej kaplicy papieskiej przywieziono 30 stycznia do greko-katolickiej katedry św. Jura. Wizerunek uważany jest za “niestworzony reką ludzką”. Jego historia otoczona jest tradycją mówiącą o tym, że Chrystus, poproszony przez  króla Abgara o uzdrowienie, przyłożył do swego oblicza chustę.  Na niej  pozostało odbite Oblicze Chrystusa – kliknij

A tu kilka fotografii z tego pielgrzymiego wakacyjnego szlaku

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Święte Oblicze Pana Jezusa czyli słów kilka o mandylionie króla Abgara z Edessy

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • Bogusia pisze:

      Swiety Michale Archaniele ,badz ze mna nieustannie i pomagaj mi we wszystkim…!
      DZIEKUJE Ci…!!!
      Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej – II dzień

    Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej
    (na rozpoczęcie nowenny)
    O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędow­niczko Szkaplerza świętego, Matko Boga! Oto ja, Two­je dziecko, wznoszę do Ciebie błagalnie ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza świętego, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.
    Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich po­trzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wie­ków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko strapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz moje cierpienia, ulecz, uspokój mą duszę, o Matko pełna litości! Ja zaś wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na Twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.

    Dzień drugi — 8 lipca
    „Nie bójmy się, że Maryja przesłoni nam Chrystusa, Ona jest po to, aby do Niego prowadzić”.
    Stefan kard. Wyszyński
    Maryjo, Gwiazdo Karmelu i Matko nasza, która pałając szczególną miłością ku dzieciom odzianym Szkaplerzem świętym, nawiedzasz ich dusze, pocie­szasz je słowem i przykładem, uproś nam, o Królowo nasza, aby Syn Twój, a Pan nasz, Jezus Chrystus, swą Boską światłością rozproszył ciemności naszych umysłów; abyśmy poznali wartość Jego miłości ku nam zwróconej i serdecznie Go miłowali, abyśmy zrozu­mieli doniosłość naszych obowiązków i sumiennie je wypełniali, abyśmy wszystkie myśli, słowa i czyny kierowali ku większej chwale Bożej i zbudowaniu naszych bliźnich.
    Pokornie powierzamy Ci wszystko, co nas dręczy, niepokoi i boli. Ufamy, że przyjmiesz to jak Matka i dasz naszym duszom i sercom niezmącony pokój! Amen.
    Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…

  3. Lucyna pisze:

    +++
    Za Adminkę, Piotra i Joasię.Panie Jezu,zajmij się nimi.

  4. Anna pisze:

    +++ we wszystkich intencjach czytelników i prowadzących Wowit, dobry Boże prowadź!

  5. Agata pisze:

    Prosze o Modlitwe za Joasie ktora rok po slubie ma drugo ciazy pozamaciczna bedzie miala operacja bardzo sie boi kazda kobieta rozumie ja Prosze was !!!! Tak kochaja Jezusa I Maryje obydwoje sluza Panu W kosciele ona Spiewa maz jest Ministranten oby nie zwatpili WIERZE. BO jestesmy kruchymi istotami . SameJ mi przykro jaki To Bog ma plan niewiem ale Jezu ufam tobie Bog zaplac+++

  6. Elizeusz pisze:

    Co się tyczy:
    1. chusty św. Weroniki z odbitym obliczem Pana Jezusa, to o tym możemy przeczytać w dziele bł. A. K. Emmerich „Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i …”
    http://jednoczmysie.pl/wp-content/uploads/2013/02/sw_katarzyna_emmerich.pdf
    w p-cie ‚Chusta Weroniki (str. 828-830); z małego fragmentu tego p-ktu:
    … Według ówczesnego zwyczaju uważano to sobie za obowiązek, by napotkawszy kogoś płaczącego, frasobliwego, znużonego, chorego, zatrzymać się i otrzeć mu twarz tą chustą; było to oznaką współczucia i litości względem bliźniego. Także przy pewnych okazjach obdarowywano się takimi chustami. …
    oraz w dziele „Poemat Boga-Człowieka” M. Valtorty:
    w Księdze 6-ej w rozdz. 28 zatyt. „Z Pretorium na Kalwarię’
    http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-028.html
    … Niewiasty podchodzą z płaczem do Jezusa. Upadają na kolana u Jego stóp, On zaś zatrzymuje się, zdyszany… a jednak potrafi się jeszcze uśmiechnąć do tych współczujących niewiast … (…).
    Inna niewiasta – która ma obok siebie młodą służącą ze skrzyneczką w rękach – otwiera ją i wyciąga z niej bardzo biały, czworokątny ręcznik i ofiarowuje go Odkupicielowi. Jezus przyjmuje go. Ponieważ jednak nie może Swą jedyną wolną ręką otrzeć się sam, niewiasta, pełna litości, pomaga Mu. Uważając, żeby nie poruszyć Jego korony, przykłada tkaninę do twarzy. Jezus przyciska świeże płótno do biednej twarzy i trzyma je, jakby znajdował w tym wielkie pokrzepienie. Potem oddaje tkaninę i mówi: «Dziękuję, Joanno… dziękuję, Niko… ». I Jezus rusza w dalszą drogę, pośród przenikliwego płaczu niewiast i przekleństw żydów. …
    z p-ktu 33 ‚Lament Dziewicy’:
    http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-033.html
    … Jezu, litości! Jeden znak od Ciebie! Jedna pieszczota, jedno słowo dla Twej biednej Mamy o rozdartym sercu! Jeden znak, znak, Jezu, jeśli chcesz Mnie odnaleźć żywą, kiedy powrócisz…»
    …Mocne pukanie w drzwi sprawia, że wszyscy podskakują. Pan domu… odważnie… ucieka… Maria, małżonka Zebedeusza, chciałaby, żeby jej syn Jan poszedł w jego ślady i popycha go w stronę podwórza. Inni, z wyjątkiem Magdaleny, tłoczą się blisko siebie, jęcząc. Maria z Magdali, prosto i śmiało idzie do drzwi i pyta: «Kto tam?»
    Kobiecy głos odpowiada: «To ja, Nike. Mam coś dla Matki. Otwórzcie! Szybko. Straż robi obchód».
    «Mam coś…» – Nike płacze i nie może mówić…
    «Na Kalwarii… Widziałam Zbawiciela w tym stanie… Przygotowałam tkaninę [dla okrycia] lędźwi, aby nie używał tych gałganów podawanych przez katów… Ale cały był spocony… miał krew w oczach, więc pomyślałam, żeby Mu ją dać, aby się otarł. I uczynił to… I oddał Mi chustę. Nie używałam jej… Chciałam ją zachować jako pamiątkę Jego potu i krwi. Widząc zaciętość żydów, po chwili – wraz z Plautyną i innymi Rzymiankami, razem z Lidią i Walerią – postanowiłyśmy odejść, bojąc się, że odbiorą nam tę tkaninę. Rzymianki to dzielne niewiasty. Wzięły nas do środka – służącą i mnie – i chroniły nas. To prawda, że one zanieczyszczają Izrael… i że to niebezpieczne dotknąć Plautynę… Jednak o czymś takim myśli się w czasach spokojnych… Dziś wszyscy byli pijani… W domu płakałam… całymi godzinami… Potem przyszło trzęsienie ziemi i zemdlałam… Kiedy odzyskałam przytomność, chciałam pocałować tę chustę i ujrzałam… O!… Jest na niej twarz Odkupiciela!…» (…). «Kto tam?»
    «Ja, Matko. Jest tu Nike… Przybyła nocą… Przyniosła Ci pamiątkę… prezent… ma nadzieję Cię tym pocieszyć». «O! Jeden prezent może Mnie pocieszyć! Uśmiech Jego oblicza…»
    «Matko! – Jan obejmuje Ją z obawy, aby nie upadła i mówi tak, jakby powierzał Jej prawdziwe Imię Boga: – To jest to. To uśmiech Jego Oblicza, odciśnięty na tkaninie, którą Nike otarła [Jego twarz] na Kalwarii».
    «O, Ojcze! Boże Najwyższy! Synu Święty! Przedwieczna Miłości! Bądźcie błogosławieni! Znak! Znak, o który was prosiłam! Niech wejdzie, niech wejdzie!»
    Maryja siada, bo już nie panuje nad sobą. Podczas gdy Jan daje znak niewiastom, aby zrobiły przejście dla Nike, Maryja powraca do siebie.
    Nike wchodzi i klęka u Jej stóp. Blisko niej klęka służąca. Jan stoi przy Maryi, kładzie rękę na Jej ramionach, jakby po to, by Ją podtrzymać. Nike nic nie mówi, tylko otwiera skrzyneczkę, wyciąga chustę, rozwija. I Twarz Jezusa, żyjąca Twarz Jezusa – Twarz bolejąca, a jednak uśmiechnięta – patrzy na Matkę i uśmiecha się do Niej. …
    w Księdze 7-ej zatyt. ‚Uwielbienie’, w p-kcie 12 ‚ Zmartwychwstały Jezus ukazuje się innym przyjaciołom’: … Wszyscy powtarzają, jak Go ujrzeli… i otrzymali paschalny dar… (…).
    «A ty, Nike?» – pytają, ponieważ ona milczy. «Ona już otrzymała Chustę» – odpowiadają inni.
    «Nie. Ja widziałam Jego oblicze i powiedział mi: „Oby ta Twarz wyryła się w Twoim sercu”. Jakiż był piękny!» … (str. 74)

    2. podarowanego oblicza Pana Jezusa choremu królowi Edessy, Abgarowi, to cała historia jest opisane w dziele bł. A. K. Emmerich „Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i …”
    http://jednoczmysie.pl/wp-content/uploads/2013/02/sw_katarzyna_emmerich.pdf
    w rozdz. ‚List do króla Abgara’ (str. 285-287)

  7. Betula pisze:

    fragmenty z Listu króla Abgara
    z książki ŻYWOT I BOLESNA MĘKA PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA I NAJSWIĘTSZEJ MATKI JEGO WG WIDZEŃ ŚW. ANNY KATARZYNY EMMERICH – TOM I

    Pewnego razu nauczał Jezus; słuchacze stali w koło, lub siedzieli na drewnianych siedzeniach, wtem nadjechał na wielbłądzie jakiś cudzoziemiec w towarzystwie sześciu ludzi jadących na mułach i zatrzymał się w pewnym oddaleniu od miejsca nauczania, kędy stały namioty. Był to poseł chorego króla Abgara, wiozący od niego Jezusowi podarunki i list, w którym Abgar prosił Jezusa, aby przybył do Edessy i uleczył go. Abgar chorował na owrzodzenie, które dotknęło jego nogi, tak, że kulał.(…)

    Młody człowiek, który przyniósł Jezusowi list od Abgara, umiał malować i miał polecenie przywieźć przynajmniej wizerunek Jezusa, w razie, gdyby Jezus nie chciał przyjść.(…)

    Posłaniec, zadowolony, że ujrzał wreszcie Jezusa, rozłożył zaraz na kolanach przyrządy malarskie, spoglądał z podziwem i z uwagą na Jezusa i rozpoczął pracę.(…) następnie rzekł: „Niewolnikiem Twoim jest sługa Abgara, króla Edessy, który będąc chorym, posyła Ci ten list i prosi o przyjęcie tych darów.” Gdy to mówił, przybliżyli się niewolnicy z darami. Jezus odrzekł, że podoba Mu się życzliwość jego pana i rozkazał uczniom odebrać podarki, a następnie rozdzielić je najuboższym z pomiędzy obecnych. Następnie otworzył list i przeczytał go. Przypominam sobie, że między innymi było tam napisane: „Wiem, że możesz nawet umarłych wskrzeszać, przybądź więc do mnie i ulecz mnie.” (…)

    Przeczytawszy list, obrócił go Jezus na drugą stronę i pisał na niej grubym, rylcem, jaki wyciągnął z Swej sukni, wysunąwszy coś z niego, kilka wyrazów dość wielkimi literami i list na powrót zawinął. Następnie Kazał Sobie dać wody, umył twarz i przycisnął miękką okładkę listu do twarzy, a potem oddał ją posłowi, który przyłożył ją do obrazu. Gdy ją odjął, ujrzał, że obraz stał się teraz wiernym wizerunkiem Jezusa. Malarz, pełen radości, ukazał obraz, zawieszony na rzemykach, wszystkim obecnym, a upadłszy do nóg Jezusowi, wybierał się następnie zaraz w drogę z powrotem.

    (…)poseł króla Abgara, wracając do domu, nocował niedaleko jakiegoś miasta, obok długich, kamiennych budowli, jakoby cegielń. Na drugi dzień raniutko przybyło tam kilku robotników, mówiąc, że widzieli z daleka jakieś jasne światło, jak gdyby pożar, i że musiało się z obrazem stać coś nadzwyczajnego. Wkrótce powstało liczne zbiegowisko. Malarz pokazał im obraz i wtedy ujrzał, że i na tkaninie, której dotknął się Jezus, odbity był wizerunek Jezusa. Abgar wyszedł ogrodami naprzeciw swemu posłańcowi. Ujrzawszy wizerunek i przeczytawszy list Jezusa, wzruszył się nadzwyczajnie. Od tego czasu zmienił swój żywot i oddalił wielką liczbę kobiet, z którymi dotąd miał grzeszne stosunki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s