Kard. Robert Sarah wzywa wiernych do klękania do Komunii świętej. „Liturgiczne lenistwo pochodzi od szatana”.

Kardynał Robert Sarah podczas konferencji „Sacra Liturgia” w Londynie wzywał biskupów do powrotu do odprawiania Mszy ad orientem, a wiernych – do klękania do Komunii Świętej.

W swoim wystąpieniu kardynał zachęcił wszystkich katolików, aby przyjmowali postawę klęczącą podczas otrzymywania Ciała Pańskiego. „Klękanie podczas Komunii Świętej (chyba, że jest się chorym) to podstawa” – zauważa kard. Sarah.

(…) Wzmianka o tym, że to papież Franciszek zachęcił do głębszego przyjrzenia się tradycyjnej liturgii, wprawiła w zdumienie wielu uważających papieża za dość liberalnego w kwestii podejścia do liturgii. Kard. Sarah jednak podkreślił: „Nasz Ojciec Święty papież Franciszek ma ogromny szacunek dla liturgicznej wizji, jaką zapoczątkował papież Benedykt XVI”.

Kardynał ostrzegł wszystkich księży, aby być czujnym na pokusę liturgicznego lenistwa, bo  pochodzi ona od szatana

******

cardinal_Robert_SarahPrefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów to najwyższy po papieżu autorytet w tym zakresie. Podczas wtorkowego wystąpienia w Londynie przemawiał do księży i biskupów, wzywając ich, aby na powrót przyjęli dawną tradycję odprawiania Mszy Świętej twarzą zwróconą ad orientem czy do absydy. Podkreślił, że będzie to wymagało roztropności i katechezy, ale można by te zmiany wprowadzić już w Adwencie tego roku. „Uważam, że to bardzo ważny krok, aby zapewnić, że podczas celebracji Mszy świętej to Bóg jest najważniejszy” – powiedział kard. Sarah. „Drodzy bracia, powinniśmy wsłuchiwać się w lament Boga, który przemawia do nas słowami proroka Jeremiasza: „do Mnie zaś obracają się plecami, a nie twarzą” (Jr, 2,27). Odwróćmy się znów twarzą do Boga! – zaapelował.

W swoim wystąpieniu kardynał zachęcił także wszystkich katolików, aby przyjmowali postawę klęczącą podczas otrzymywania Ciała Pańskiego. „Klękanie podczas Komunii Świętej (chyba, że jest się chorym) to podstawa” – zauważa kard. Sarah. „Na Zachodzie to sposób na cielesne adorowanie Pana, naszego Boga. To sam w sobie akt modlitwy. Jeśli klękanie lub przyklęknięcie znikło z naszej liturgii, musi być natychmiast przywrócone, szczególnie podczas przyjmowanie naszego Pana w świętej Komunii.

Kard. Sarah poinformował, że papież Franciszek poprosił go, aby prefekt rozpoczął studia nad „reformą reformy” liturgicznej.

Wystąpienie kardynała to według Dana Hitchensa, redaktora naczelnego „Catholic Herald”, „największe liturgiczne oświadczenie od czasu motu proprio ‚Summorum Pontificum’ Benedykta XVI, który dopuścił odprawianie Mszy Świętej w rycie trydenckim”.

Wzmianka o tym, że to papież Franciszek zachęcił do głębszego przyjrzenia się tradycyjnej liturgii, wprawiła w zdumienie wielu uważających papieża za dość liberalnego w kwestii podejścia do liturgii. Kard. Sarah jednak podkreślił: „Nasz Ojciec Święty papież Franciszek ma ogromny szacunek dla liturgicznej wizji, jaką zapoczątkował papież Benedykt XVI”.

Kardynał podziękował wielu celebransom za oddawanie chwały Bogu poprzez ich liturgię, ale wyraził także ubolewanie z powodu wielu nadużyć, jakie mają miejsce w Kościele. „W ciągu ostatnich kilku dekad zaobserwowałem, że podczas celebracji wielu Mszy św. bardziej uwydatnia się wkład ludzki, prawie zapominając o Bogu” – powiedział. „Eucharystia to zbyt wielki dar, aby tolerować dwuznaczności i jej umniejszanie.” Jednym z takich nadużyć jest sytuacja, w której ksiądz usuwa się na bok, a Komunii udzielają nadzwyczajni szafarze.” Taką sytuację kardynał określił jako „zaprzeczanie roli kapłaństwa”.

W swoim apelu kardynał zachęcał nie tylko do odprawiania Mszy św. ad orientem i do klękania do Komunii św., ale także do powrotu do śpiewania hymnów gregoriańskich. „Musimy śpiewać sakralne pieśni, a nie świeckie” – powiedział.

Kard. Sarah podkreślił także ogromną odpowiedzialność duchowieństwa za Eucharystię. „Tak jak nasz dobry przykład buduje praktyki liturgiczne, tak samo nasze złe zachowanie, nieostrożność czy błędy ranią Kościół i jego Świętą Liturgię!” Przy okazji ostrzegł wszystkich księży, aby być czujnym na pokusę liturgicznego lenistwa, bo – jak powiedział – pochodzi ona od szatana.
Za: www.gosc.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

99 odpowiedzi na „Kard. Robert Sarah wzywa wiernych do klękania do Komunii świętej. „Liturgiczne lenistwo pochodzi od szatana”.

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • Maggie pisze:

      Za Ewę i poważną sprawę, z którą się boryka. Szczególnie jutro, w środę Dzień Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Mateczki która uchroniła św.JPII zmieniając tor zabójczego pocisku.
      Pamiętajmy o środowej Nowennie.

      • wobroniewiary pisze:

        Maggie, waśnie dziś dostałam od Ciebie wodę z Lourdes, relikwie św. Jana Pawła II i św. Judy Tadeusza, nie ma rzeczy przypadkowych. Przypadek ma na imię Duch Święty – ks. Piotr Glas 😉

        Jutro na 2 m-ce wyjeżdża bardzo daleko (stypendium z uniwerku) moja starsza córka. Jako, że niestety choruje na raka ucha, dałam jej, buteleczkę wody, by kropiła sobie to ucho – może uniknie kolejnej już operacji, która ją czeka po powrocie.

  2. wobroniewiary pisze:

    Tę wypowiedź będę często na stronie przywoływać

    „Zły duch nie wypowie zdania, żeby nie przekląć. I nieważne, w jakim języku mówi. Dlatego aż przechodzą mnie ciarki, kiedy słyszę, że ktoś używa wulgaryzmów, bo to po prostu język złego ducha”.
    ks. egz. Michał Olszewski

    • Kasia pisze:

      Też nie mogę słuchać wulgaryzmów,ogromnie mnie to razi i jeśli jest możliwość wjeżdżam delikwentowi na ambicję wspominając coś o jego wysokim stopniu kultury itd.W domu nie pozwalam na takie wyrażenia,nawet mężowi,choć w jego środowisku pracy to codzienność,wśród młodzieży to chyba wręcz modne,a już najgorzej gdy takiego języka używają dziewczyny i o zgrozo również ich matki-przykład zwykle idzie z góry.Zasad dobrego wychowania powinno się uczyć teraz w szkołach lub na katechezach,bo rodzice często zapominają uczyć tego swoje dzieci,albo co gorsze jeszcze dają zły przykład

    • M.Turlejski pisze:

      Moj maz bardzo przeklina. Zwacanie uwagi nic nie daje. Co mam robic! Jak sie modlic?

  3. ja pisze:

    Bardzo mnie ucieszył wpis, jednak nie będzie tak jak chce kard. Sarah i jak chce Niebo. Ale może chociaż zostanie Komunia św. na klęcząco
    Przeczytajcie: „Watykan prostuje: Nie będzie zmian w liturgii”

    O. Lombardi zaznaczył, że „kard. Sarah jest słusznie zatroskany o godność sprawowania Mszy św.”, o to, aby podchodzić do misterium eucharystycznego w postawie szacunku i adoracji. Jednak „niektóre jego stwierdzenia zostały źle zinterpretowane” jako zapowiedź nowych wskazówek, odmiennych w stosunku do dotychczas dawanych w normach liturgicznych i słowach papieża nt. odprawiania Mszy z twarzą zwróconą przez kapłana do wiernych i nt. zwyczajnego rytu mszalnego.

    Dlatego włoski jezuita przypomniał, że nr 299 obowiązującego „Ogólnego wprowadzenia do Mszału Rzymskiego” stanowi, że: „Ołtarz winien być zbudowany w oddaleniu od ściany, aby łatwo można było obchodzić go dookoła i celebrować przy nim w stronę ludu. Wypada go tak umieścić wszędzie, gdzie to jest możliwe. Ołtarz powinien być ustawiony w takim miejscu, by rzeczywiście stanowił ośrodek, ku któremu spontanicznie zwracać się będzie uwaga całego zgromadzenia wiernych”.
    http://gosc.pl/doc/3285464.Watykan-prostuje-Nie-bedzie-zmian-w-liturgii

    • Elizeusz pisze:

      Ogólnie rzecz biorąc sprawy „deformacji” liturgii zaszły już tak daleko, że próba powrotu, choćby z błogosławieństwem papieskim do tego co było przez wieki zdrowe i katolickie (o co próbował walczyć papież BXVI) może okazać się w praktyce nie do odwrócenia, bowiem tylko interwencja Boża (co zapowiada Księga Apokalipsy) może to zmienić i zmieni: „Oto wszystko (też i Kościół po jego zapowiadanym oczyszczeniu) czynię nowe!” (Ap 21,5; Dz 3,21), co też zresztą zapowiada Matka Kościoła/Matka Boża w Orędziach do swych umiłowanych synów, Kapłanów:
      „W Eucharystii Jezus jest rzeczywiście obecny. Pozostaje zawsze z wami i ta obecność będzie coraz mocniejsza, zajaśnieje nad światem jak słońce i zaznaczy początek nowej epoki. Przyjście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z największą wspaniałością Eucharystii. Chrystus urzeczywistni Swe wspaniałe Królestwo w powszechnym tryumfie Jego Królestwa Eucharystycznego, które rozwinie się z całą mocą i będzie miało możność zmieniać serca, dusze, osoby, rodziny, społeczeństwo i nawet strukturę świata. Po przywróceniu Swego Eucharystycznego Królestwa Jezus doprowadzi was do cieszenia się Jego stałą obecnością: odczujecie ją w nowy i nadzwyczajny sposób. Doprowadzi was do przeżywania drugiego, odnowionego i piękniejszego ziemskiego Raju” (360vw, 21.08.1987) i
      „– Chwalebne Królestwo Chrystusa zbiegnie się z tryumfem Eucharystycznego Królestwa Jezusa. W świecie oczyszczonym i uświęconym, zupełnie odnowionym Miłością, ukaże się Jezus – przede wszystkim w tajemnicy Swej eucharystycznej obecności. Eucharystia rozszerzy wszędzie Swoją Boską Moc i stanie się nowym słońcem, odbijającym Swe świetliste promienie w sercach i duszach, a następnie w życiu jednostek, rodzin i narodów. Uczyni ze wszystkich jedną owczarnię (J 10,16), uległą i spokojną, której Jedynym Pasterzem będzie Jezus”. (505g, 21.11.1993)

      Co oczywiście nie znaczy, że głos kard. Saraha nie jest bez znaczenia, ale oby to nie był głos wołającego na pustyni.

      • Kasia pisze:

        Miejmy nadzieję i wierzmy w to,że takich głosów będzie więcej.Postawa klęcząca wyraża szacunek i miłość dla naszego Boga .Natomiast stojąca zobojętnia i czasem wręcz rozprasza,ludzie zapominają ,że w tej maleńkiej Hostii przyjmują do swego serca samego Jezusa.To takie moje osobiste odczucie.Zaczęłam właśnie czytać Mistyczne Miasto Boże Marii z Agredy i Maryja mówi tam takie slowa:”Moja córko światu bardzo potrzebna jest ta nauka,ponieważ nie posiada on tego pokornego uszanowania,które powinien mieć dla Pana wszechmogącego”Mówi też o niedbałości i zaślepieniu.”Nieszczęście to bierze się stąd,że brak im bojażni i pokornej czci,którą mieć powinni”.

    • rzymski katolik pisze:

      Któż jest tak pyszny, że wie „jak chce Niebo” – a właściwie „jak chce Bóg” (bo Niebo to stan i miejsce! A Bóg to Byt!). Stary Testament jest Ramą Nowego Przymierza. Nikt nie delektuje się złoceniami ramy pomijając obraz! Na razie wszystko „widzimy niejasno, jakby we mgle”.
      Dlatego Bóg zostawił na Ziemi swego namiestnika.
      Namiestnikiem Chrystusa na Ziemi jest Papież a nie pojedynczy kardynałowie, biskupi czy księża ani tym bardziej anonimowi dyskutanci z forum wobroniewiaryitradycji i to Papieżowi i jego nauczaniu należy się podporządkować albo – konsekwentnie kontestując Watykan – założyć własny, rozłamowy kościół ze wszystkimi tego konsekwencjami.
      Też jestem za Komunią św.na klęcząco ale poddaję się bez histeryzowania dyscyplinie Magisterium i kolejnych proboszczów.
      Od początku swojej obecności tu podkreślam, że cechą charakterystyczną i nierozłączną wiary katolickiej jest posłuszeństwo Stolicy Apostolskiej i nauczaniu Kościoła. To też swoista próba wiary (!), a nie w kółko sensacyjne przytaczanie na wpół lefebrystycznych pch, vox Domini czy gościa niedzielnego albo niezliczonych historii mniej lub bardziej fałszywych czy prawdziwych wizjonerów. Stąd też i mój nick tutaj.
      Jeśli ktoś poniżej zechce znów lamentować i załamywać ręce nad moim wpisem, to trudno, to znaczy że nie rozumiemy się. Więc najpierw bardzo proszę kilka razy przeczytać to co napisałem.

      • wobroniewiary pisze:

        Po pierwsze:
        Watykan nie zabrania przyjmować Komunii św. na klęcząco. To jest główna postawa!

        Po drugie: Komunię św. przyjmuję tylko na klęcząco i nikt nie robi mi problemów i nie wyzywa od sekciarzy, ani teraz w górach, ani mój proboszcz, ani ojcowie Franciszkanie do ktorych często chodzę (co więcej, gdy raz miałam chorą nogę i nie mogłam klęknąć stałam do komunii św.to ojciec spytał „co się stało, że stoisz, przecież wiesz, że udzielam na klęcząco” a ja uśmiechnęłam się i pokazałam na nogę),
        więc nie głoś mi tu głodnych kawałków, że Komunia na klęcząco to brak posłuszeństwa.

        Po trzecie:
        przestań nawalać na Vox Domini i inne wydawnictwa- masz jakąś urazę i odpocznij sobie
        Bez sarkazmu, z nutą troski duchowej!

        • rzymski katolik pisze:

          No i znowu „katolicka” arogancja bez zrozumienia słowa przeczytanego.
          Nie masz pojęcia jak to mnie katolika boli!
          Serce, serce zginaj przed Bogiem najpierw, kolana później nie na odwrót!

        • wobroniewiary pisze:

          Zapewniam cię, że najpierw zginam serce a kolana potem i właśnie dlatego nie mam problemu z przyjęciem Komunii św. na kolanach.
          Nie wiem czemu, ale kiedyś ktoś mi powiedział z kapłanów, że widać po mnie miłość do Boga a nie wyniosłą pychę „ja tu klękam” i dlatego chętnie mi udzielają Komunii św. na kolanach
          A w górach w I sobotę uczyniłam tak, że pierwsza podeszłam pod ołtarz I-sza podeszłam na klęcząco, obok „rosa” jej mąż nasze dzieci i… cały kościołek (jakieś 30 osób) wszyscy uklękli a mina księdza też była superowa 😉
          I to nie pycha tylko radość dziecka Bożego 🙂
          Brak mi słów, jaki Ty jesteś pokrętny, ile tu wprowadzasz zamieszania, rzekomego nierozumienia ciebie, gdy walisz z grubej rury gdzie i jak popadnie

          Jak dużo jeszcze potrzebujesz oczyszczenia, by przemawiać z miłością!
          Masz dziesiątek ode mnie w tej intencji

        • Elizeusz pisze:

          Z pozoru wydaje się słuszne twierdzenie, że najpierw serce, a później taka czy inna (a nawet się słyszy, że to nie ma żadnego znaczenia, bo wystarczy tylko serce, a reszta… to rzecz drugorzędna, bez znaczenia) postawa ciała w przyjmowaniu Komunii Św. To są naczynia połączone, jedno bez drugiego nie może istnieć, zwłaszcza w tej, jakże ważnej materii. Zewnętrzna postawa ciała ma zasadnicze znaczenie i wiele mówi o tym.
          W kontekście praktyki przyjmowania Komunii Św. w postawie stojącej, warto by zajrzeć do
          bardzo pożytecznej i poczytnej (posiadającej kościelne Imprimatur) książce Romano Guardini (napisanej w r. 1927, która w niczym nie straciła ze swej aktualności; bardzo ważne dla zrozumienia treści tej książki, są: wprowadzenie i słowo wstępne , w kontekście Liturgii) zatyt. ‘Znaki święte’, gdzie przy omówieniu znaku klęczenia, możemy przeczytać, co następuje:
          „Jak zachowuje się człowiek, gdy wzbiera pychą? Wyprostowuje się, wznosząc głowę, barki i całą swą postać. Wszystko nim mówi: „Jestem większy niż ty! Więcej znaczę niźli ty!”. Natomiast, gdy ktoś jest pokorny duchem, gdy czuje się mały, wówczas pochyla głowę, zgina całą swą postać, słowem „uniża się”. I o tym głębiej, im większy jest ten, kto przed nim stoi, a im mniej on znaczy w oczach własnych.
          Kiedy zaś odczuwamy wyraźniej swoją małość, jak nie wtedy, gdy stajemy przed Bogiem?
          Szacunek względem nieskończonego Boga wymaga określonego i stosownego zachowania się. Wielki Bóg, ten Sam, Który był wczoraj, jak i dzisiaj, jak po stu i po tysiącu latach (Ps 102,28; Hbr 13,8)! Bóg, wobec którego wszystko jest jakby pyłek drobny. Święty Bóg, czysty, sprawiedliwy, Bóg nieskończonej wspaniałości… Jakiż On wielki… a ja taki mały! Tak mały, iż nie mogę się z Nim równać; tak mały, iż jestem niczym wobec Niego! (Ga 6,3). Narzuca się samo przez się, że przed Jego obliczem nie można się jawić w dumnej postawie. Człowiek „staje się mały”, rad by swoją postać uczynić jeszcze niższą, by nie wydawała się zarozumiałą – i patrz, już złożył w ofierze połowę swej wysokości: człowiek klęczy. A jeżeli i to nie wystarcza jego sercu, tedy może się jeszcze i pochylić. A schylona postawa mówi: „Ty jesteś wielki Bóg, ja zaś jestem nicością” (Iz 41,4). Gdy zginasz kolana niechże to nie będzie jakaś czynność pospieszna i niedbała. Włóż w nią całą duszę! Ale duszą klękania jest warunek, by i serce w czci głębokiej skłoniło się przed Bogiem. … I w tym właśnie okazuje się pokora i prawda – i to za każdym razem przyniesie dobro twojej duszy”. (str. 29-31; Wydawnictwo Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej, Wrocław 1991).
          Stary Testament w żadnym wypadku nie jest żadną ramą dla Nowego Testamentu! To jest jedna całość i ciągłość historii zbawienia, bowiem jak mówi Autor listu do Hebrajczyków: „Jezus Chrystus jest ten Sam wczoraj, dziś i jutro” (13,8). Stary czy Nowy Testament to są tylko umowne nazwy, a Autor jest Jeden – duch Święty.W Starym Testamencie jest ukryty Nowy (do czego odwoływał się Pana Jezus i autorzy Ksiąg NT) i odwrotnie. Starego i Nowego Testamentu nie wolno rozdzielać. Tj. jedno, jak Jednym jest Pan Jezus Chrystus, Syn Boży i Syn Człowieczy, Bóstwo w Ciele.
          A co do próby wiary, to ona niebawem nadejdzie (wedle Ap 3,10), dla wszystkich bez wyjątku (Ap 13,8), gdy nadejdzie zapowiedziany podział w KK, jako jeden ze znaków Końca Czasów i powrotu w chwale Pana na Górę Syjon (Iz 2,2n). Ale Pan przed swoim powrotem wiedząc (Syr 42,18), co nastąpi, pyta: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18,8; por. 2P 3,9). Tym pytaniem, Pan Jezus opisuje nam okoliczności, które będą wskazywać na Jego bliski powrót w chwale. W Liście św. Pawła do Tesaloniczan jest też o tym mowa, że przed powrotem Chrystusa w chwale będzie miało miejsce wielkie odstępstwo (2Tes 2,3n). Szerząca się utrata prawdziwej wiary jest tym odstępstwem. W Fatimie Matka Boża (jako zapowiadany w Apokalipsie wielki znak na Niebie: 12,1; więc absolutnie nie należy lekceważyć to, co Maryja ma nam z woli Pana dzisiaj do powiedzenia: jak ongiś Jan Chrzciciel, jest Ona dzisiaj posłana, aby przygotować drogę na chwalebny powrót Pana Jezusa) przepowiedziała nam, że nadejdzie czas, kiedy ludzie utracą prawdziwą wiarę (można tu odnieść aluzję do tego , co zapowiedziała Maryja w Fatimie w lipcu 1917r.: „W Portugalii zawsze będzie zachowany dogmat wiary”). I jak mówi w Orędziu nr 420: „Oto ten czas. Obecnie doszło do tej bolesnej sytuacji, która jest znakiem przepowiedzianym wam w Piśmie Świętym (Mt 24,10)” (13.03.1990). Owszem Papieżowi, Wikariuszowi Chrystusa Pana, Głowie Kościoła (Ef 1,22) należy się posłuszeństwo, jeśli naucza zgodnie z depozytem wiary. Tylko w tym wypadku.
          Ja też podobnie jak Ewa (i myślę wiele innych osób) staram się przyjmować i przyjmuję Komunię Św. tylko na klęcząco i do ust, a tam (w miejscach), gdzie jest tylko rozdawana na stojąco (bo jak mi mówił ks. starszy proboszcz – ubolewając na ten fakt – w jednej z Parafii w dość dużym historycznym mieście na Warmii, gdzie byłem w zeszłym roku na urlopie), tak się dzieje z woli i polecenia miejsc. Ordynariusza) na Mszach Św. zarówno w dzień powszedni, jak i w Niedziele (nawiasem mówiąc mało kto z przyjmujących Komunię św. na stojąco przyklękał, cj. przecież obowiązkiem, nie mówiąc o tym, że niektórzy przyklękali, ale w taki sposób, że…), idę na końcu, prosząc o Komunię na klęcząco, do ust i jest mi w ten sposób dawana, choć nieraz są – nazwę to – małe trudności. U mnie w Parafii, gdzie pracują ks. Chrystusowcy są od „zawsze” balaski, więc komunia Św. jest rozdawana tylko na klęcząco i do ust, choć, owszem nie raz znajdują się pojedyncze Osoby, prosząc o Komunię na stojąco.

        • Sebro pisze:

          Nahpierw serca-potem kolana. Hmmm znowu mamy do czynienia z jakąś duchową schizofrenią? Jak dusza klęka przed Bogiem szczerze to i ciało wespół z nim pada na kolano. To jest istota pokory. Jak to wygląda, że powiesz w duszy Bogu „kocham Cię nad życie” a podchodzisz do Niego jak do byle kumpla? Prawda jest taka, że gestem okazujesz szacunek jaki nosisz w głębi.

        • wobroniewiary pisze:

          No cóż, nasz kolega już tylko może poczytać sobie odpowiedzi, sorry, ale ile razy go czytałam, czułam niepokój serca. Tyle wyzwisk na czytelników, a ja wciąż omadlałam, w końcu balon cierpliwości pękł!

          Niech zakłada swoją stronę, zakazu nie ma i może jedynie co – podać do niej link. Kto zechce – poczyta!

      • kasiaJa pisze:

        „Rzymski katoliku”, do zbawienia wystarczy przyjęcie Objawienia Bożego i Tradycji Kościoła. Nie masz żadnego obowiązku wierzyć objawieniom prywatnym (mam na myśli te zatwierdzone przez Kościół Katolicki).
        Mam nadzieję, że zmienisz nieco ton na ” bardziej chrześcijański”. Jesteś ukochanym dzieckiem Boga, uśmiechnij się …

        • Elizeusz pisze:

          Z pozoru jest to słuszne twierdzenie, często się je słyszy i gwoli prawdy jego potwierdzenie można znaleźć w poniższej wypowiedzi kard. Gerharda Ludwika Mullera, Prefekta kongregacji Doktryny Wiary, nt. opinii tej Kongregacji dot. objawień w Medjugorje: „Dla wiary katolickiej ważne jest to, że wierzymy Boga, w Jezusa Chrystusa, w Jego objawienie. Oprócz objawienia biblijnego istnieją również objawienia prywatne. Żaden katolik nie jest jednak zobowiązany do tego, vy przyjmować objawienia prywatne, bo wystarczy to wszystko,co znajduje się w Piśmie Św. i co zostało przekazane w Tradycji Kościoła. (…). objawienia prywatne muszą być zgodne z objawieniem biblijnym, inaczej nie mogłyby być uznane przez Kościół”. Ta wypowiedź pochodzi z początkowej treści artykułu (na str. 23-iej) zatyt. ‚Co Bóg złączył…’, zamieszcz. na str. 23-24 w n-rze 30 Tygodnika Katol. ‚Gość Niedzielny’, z 26.07.2015.
          Najpierw trzeba by powiedzieć, że całe Pismo Święte składa się z mnóstwa, z wielu objawień prywatnych, widzeń., jest nimi usiane. Tzw. (bo tak są nazywanymi, uważam, że błędnie, jak to słyszałem na rekolekcjach biblijnych, w których uczestniczyłem) objawienia prywatne nie od dzisiaj są obecne w Kościele, ale dzisiaj zwłaszcza jest ich można powiedzieć „zatrzęsienie”, niespotykany wysyp (oczywiście są i objawienia fałszywe, bo ten, który jak lew krąży szukając, kogo by mógł pożreć (1P 5,8) nie zasypia gruszek w popiele, nie śpi, lecz stale zasiewa swój kąkol. Żyjemy czy dane jest nam żyć w szczególnych czasach, w biblijnym Końcu Czasów i właśnie w tym to czasie ów wysyp objawień, widzeń jest wielki. Czy to nie jest znak Czasów? Oczywiście można to zignorować i powiedzieć: dla mojej wiary i zbawienia duszy to nie jest mi potrzebne, to mnie wcale nie obchodzi. Czy zaiste tak powinno być? I jeszcze dodam, że dla jednych jest to – jak mówią niepotrzebne, ale dla drugich może konieczne. To są wszystko zrządzenia Bożej Opatrzności (por. Ps 64,10). I Wszystkowiedzący Bóg wie, dlaczego tak się dzieje, zna tego powody, a te nie są niczym innym, jak tym, co zapowiadało Pismo Święte. Odrzucając je, zaprzeczamy jakby Pismu Św.
          W swojej argumentacji powołam się na wypowiedzi Pan Jezusa w tej kwestii, zapisane w „Prawdziwym Życiu w Bogu” V. Ryden:
          http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=20
          – Panie Wszechmogący, zachowaj nas od popadnięcia w błąd. On pustoszy, niszczy całe narody. Wystarczy jeden błąd taki jak ten, który został popełniony na Początku.
          – Tak, Vassulo, lękaj się tej Plagi, bo Błąd jest zaraźliwą Plagą.
          – Mój Boże, czytałam gdzieś, że jeśli Kościół nie przyjmował chętnie objawień prywatnych to dlatego, że wszystko, co należy wiedzieć, znajduje się już w Biblii. Kościół boi się, aby nie został zwiedziony…
          – Vassulo, czy będę tylko siedział (z założonymi rękami – dop. mój) i patrzył, kiedy zauważam, że Moje stworzenie prawie wpada w zasadzkę Mego wroga? Czyż nie zapragnę pośpieszyć mu na ratunek? (Ps 121,1). Czy przypominasz sobie, jak uzdrowiłem chorego na wodną puchlinę w dzień szabatu? O co zapytałem faryzeuszów? (…).
          – Tak, córko, zapytałem: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» Powiedziałem: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?» (Łk 14,5) W owym dniu nie mogli znaleźć odpowiedzi. Dziś stawiam to pytanie tym, którzy odrzucają to objawienie: Czy jest niezgodne z Moim Prawem wybawić – przez Moje dzisiejsze Opatrznościowe Dzieła – Moje stworzenie od upadku w waszej erze? Vassulo, Ja jestem Jezusem, a Jezus znaczy Zbawiciel. (2.01.1988)
          http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=23
          – Jezu, o Jezu, co powinnyśmy odpowiedzieć sprawującym posługi w Kościele, którzy kpią sobie ze słowa „objawienie”. Jesteśmy bezsilne i niekompetentne wobec stwierdzeń typu: „Objawienia? Szukajcie Wiary, ale nie w objawieniach!” Zostało to powiedziane przez jednego kapłana katolickiego do Béatrice. Ona nie potrafiła nic odpowiedzieć, a ja też nie wiedziałabym, jak postąpić. Panie, jesteśmy bezsilne!
          – Kwiecie, dam ci pewność, że Ja jestem Prawdą i że Moje Słowo (tj. Pismo Święte) jest Prawdą, lecz wielu spośród Moich zapomniało o Moich Słowach. Z zatwardziałym sercem szukają w ciemnościach. Jest napisane, że wyleję Ducha Mego na wszelkie ciało i że Moje dzieci będą znowu prorokować. Dam sny i wizje wielu spośród nich, udzielę ich nawet najmniejszym (Jl 3,1-5; Dz 2,17-20). Dam wam nadzieję i dodam wam odwagi, ukazując cuda na Niebie i na ziemi. To są Moje d z i s i e j s z e Z n a k i! Powiedziałem, że z ust małych dzieci usłyszycie Prawdę (Ps 8,3)! Tym więc, którzy potępiają Moje dzisiejsze Boskie Dzieła, mówię: Wasze odstępstwo was potępia!! Wy wszyscy, którzy nie wierzycie i którzy uczyniliście pustynię z Mojego Ogrodu, przyjdźcie do Mnie i nawróćcie się!… (29.03.1988) cdn

        • Elizeusz pisze:

          cd. http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=30
          – Panie, jest kilku duchownych, którzy odmawiają słuchania i uwierzenia, że Ty możesz objawiać się w ten sposób, przeze mnie. Mówią, że Ty, Jezus, przyniosłeś nam wszystkim Prawdę i nie potrzebują już nic innego, jak tylko Pismo Święte. Inaczej mówiąc, według nich, wszystkie te Dzieła są fałszywe.
          – Powiedziałem wam wszystkim, że Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w Moim Imieniu, wszystkiego was nauczy i przypomni wszystko, co wam powiedziałem (J 14,26). Nie daję wam żadnej nowej nauki, lecz jedynie przypominam wam Prawdę, prowadząc do pełnej Prawdy tych wszystkich, którzy się zagubili. Ja, Pan, zadbam, abyście dzięki tym Przypomnieniom czuwali i Mój Święty Duch, Pocieszyciel, zawsze będzie wśród was jako Przypomnienie Mojego Słowa. Nie dziwcie się więc, kiedy Mój Święty Duch mówi do was. Te przypomnienia są wam dawane z Mojej Łaski, by was nawrócić i przypomnieć Moje Drogi.
          – Ach! Panie! Niech będzie błogosławione Twoje Imię. Dziękuję Ci za Twoje pouczenia.
          (20.12.1988)
          – Panie, ci, którzy odrzucają wszelkie objawienia prywatne szafują argumentem, że jedynym Prawdziwym Objawieniem jest Pismo Święte. Wszyscy o tym wiemy, ale co Ty powiesz na to, Panie?
          – Biblia Święta jest rzeczywiście Prawdą, Prawdziwym Objawieniem, ale Ja nie przestałem istnieć. Popatrz, Ja jestem Słowem i Mój Duch działa. Mój Pocieszyciel jest z wami wszystkimi, Duch Prawdy, o którym wielu z was zapomina lub Go ignoruje. Wszystko, co mówi wam Duch, pochodzi z tego, co należy do Mnie. On jest Przypomnieniem Mojego Słowa, Natchnieniem waszego ducha. To dlatego, Moje dziecko, przypominam wam nieustannie te same Prawdy. Zrozumcie przyczyny, dla których nieustannie pobudzam was Przypomnieniem. Przyjmijcie Mojego Świętego Ducha Prawdy. Przychodzę przypomnieć wam Moje Słowo. Przychodzę wezwać was do skruchy, zanim nadejdzie Mój Dzień… (13.09.1989)
          http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=39
          … Boskość zwycięży zepsucie, zepsucie, które – poprzez wady świata – uczyniło z Moich dzieci ateistów. Mam zamiar uczynić z tych czystych dusz istoty przebóstwione, odbijające Moją Boskość. Dlatego właśnie w tych dniach przypominam wam bez przerwy Prawdę. Nawet jeśli się powtarzam, nawet jeśli niektórych z was to drażni, że się powtarzam, będę nadal powtarzał wam te same prawdy. To jedyny środek, aby ożywić niektóre, pogrążone we śnie umysły. Mój Święty Duch Łaski jest dziś odrzucony przez niewierzących, ale oni nie wiedzą, co odrzucają. To tak, jak mówi Pismo: „Kamień, który odrzucili budowniczy, to on właśnie stał się podstawą węgła – i kamieniem upadku i skałą zgorszenia” (1P 2,7n). Ci niewierzący potykają się o kamień węgielny, bo nie wierzą w Dzieła Mojego Świętego Ducha. Tak, dziś Mój Święty Duch Łaski – który zstępuje, aby ukazać wam Drogę, Prawdę i Życie – jest rzeczywiście Głowicą Węgła, Kamieniem Węgielnym, którego nie rozpoznajecie i całkowicie odrzucacie. … (23.12.1989)
          „Swoje ” też „dorzuciła” Matka Boża:
          http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=22
          … Moje objawienia powinny przekonać Moje dzieci do Bożych Dzieł. One są wezwaniem do powrotu do Nas, są ostrzeżeniem. W tym roku ukażę się wielu osobom. Dam wizje i pojawią się widzący. Módl się, aby Kościół Święty stał się znowu taki, jaki był na początku, kiedy każde Dzieło Boże przyjmowano bez niedowiarstwa, lekceważenia i wątpliwości. Módlcie się, aby Wiara Kościoła Świętego została odnowiona i stała się taka jak w przeszłości. Wierz w cuda, objawienia i wizje, bo to jest jeden ze Sposobów, przez który Bóg mówi do was. … (24.03.1988).
          Niech to wystarczy. Takie są Boże powody pojawiania się w naszych czasach licznych objawień, widzeń, które pomagają nam tez odczytywać czas, w którym żyjemy i rozumieć Pisma (por. Łk 4,21). To wszystko jest darem Bożym dla naszego pokolenia, zagrożonego wielkim odstępstwem i oczekującym na Wielki Ucisk, próbę wiary, próbę Kościoła. Patrząc takim oto oczyma, to bym się zastanowił nad powiedzeniem, że … do zbawienia wystarczy przyjęcie Objawienia Bożego i Tradycji Kościoła. Nie masz żadnego obowiązku wierzyć objawieniom prywatnym… Dla wielu jest to droga do nawrócenia.

      • jack pisze:

        JESTES POPROSTU W BLEDZIE BRACIE,
        Komunia na kleczaco jest norma a wszytsko inne jest INDULTEM, nadanym wlasnie nieposlusznym wiernym, zaczynajac od Belgii i Holandii za Pawla VI,
        Tak ze wzgledu na ich bunt to wszystko sie zaczelo, poczytaj troche historii a potem sie wypowiadaj
        Co do Watykanu to ostanich 3 Papiezy daje Komunie tylko do ust i czesto tylko na kleczaco, co jest norma w Diecezji Rzymskiej, jednak ze wzgledu na wielkie tlumy oczywiscie jest tez podawana na stojaco, ale to jest prawny argument. Nie jest wlasciwe udzielanie Komuni na stojaco i na dlon w innych przypadkach, sa INDULTY w wielu krajach
        TAK
        ALE
        ZOBACZ NA OWOCE
        Wierni odeszli od Boga na zachodzie i teraz regularnie uczestniczy w Niedzielnej Mszy od 3-10 % a w USA okolo 20% w zaleznosci od Parafji, wiec takie sa owoce
        Jesli jestes Rzymskim Katolikiem jakim sie nazywasz to zacznij tez tak postepowac, bo inaczej wprowadzasz innych w blad
        Pozdrawiam i Blogoslawie cie abys przejzal

  4. ja pisze:

    Gość Niedzielny
    Już wkrótce planujemy dołączenie najgłośniejszego filmu religijnego ostatnich lat „Bóg nie umarł”.

    Josh rozpoczyna studia na jednej z amerykańskich uczelni. W pierwszym semestrze trafia na zajęcia z filozofii prowadzone przez fanatycznego ateistę profesora Radissona. Wykładowca już na pierwszych zajęciach każe studentom napisać na kartce słynne zdanie Friedricha Nietzschego: „Bóg umarł”, i złożyć pod nim podpis. Ci, którzy tego nie zrobią mogą zrezygnować z zajęć lub… udowodnić, że Nietzsche się mylił. Z całej grupy pierwszorocznych studentów wyzwanie podejmuje tylko Josh. Ma czas do końca semestru, by przekonać słynnego wykładowcę i resztę studentów, że Bóg jednak istnieje. Rozpoczyna się pasjonujący spór, który elektryzuje całą uczelnianą społeczność i sprawia, że odmienia się życie wielu osób…

    http://fundacja.gosc.pl/

  5. Iwona pisze:

    Mój ksiądz proboszcz prosi, żeby nie klękać, bo jak twierdzi stwarza to niepotrzebne zamieszanie…

    • AKSORZ pisze:

      Smutne – też słyszałem o tym że są księża , którzy nawołują lub zabraniają klękać. Fakt jest taki że nie wolno im nie udzielić Komunii osobie która do niej klęka. Zamiast cieszyć się że są osoby w których sercu rodzi się taka potrzeba to wymusza się brak okazania szacunku Panu Jezusowi. Ci którzy pomimo tego klękają są pionierami i żywym przykładem jak należy oddawać cześć Panu Jezusowi w obecnych czasach.

    • Elizeusz pisze:

      Z egzorcyzmów Anneliese Michel opisanych w książce Felicitas D. Goodman Wydawnictwo ARKA NOEGO, Gdańsk, 2005), z rozdz. 6 ‚Pociecha w udręce’:
      Z dialogu egzorcysty O. Arnolda Renza z demonem ze str. 200:
      „Powinno się powiedzieć ludziom…”
      „Co?”
      „Komunia na stojąco jest z naszego polecenia. To nasze dzielo”.
      ze str. 204:
      „My chcemy z niej wyjść, ooch… wyjść, ooch!” – wrzeszczy demon. Brzmi to jak krzyk torturowanego, jak jakaś wariacja początkowego „aach, potępiony”. Z głośnym warczeniem, które jest przerażające, a jednocześnie z rozdzierającym serce lamentem, kontynuuje: „Ona chodzi każdego dnia… każdego dnia…”
      „Do Komunii Świętej?”
      „To jest nie do wytrzymania!… chcemy wyjść, wyjśc, wyjść! Do tego jeszcze klęka… chcemy wyjść, wyjść, wyjść!”. Potem szepce z pośpiechem: „A On nam nie pozwala wyjść!”
      Z fragmentów książki „Prawdziwa historia egzorcyzmów Anneliese Michel” ks. Jose Antonio Fotrea, Lawrence E. U. LeBlanc (Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne POWEN, Radom 2010): „Ludzie stoją podczas Komunii Świętej. To bardzo mi się podoba niż klęczenie. Nie trzeba klęczeć, nienawidzę tego. Proboszczowie robią to tak, że wszyscy stoją. Robię wszystko, co tylko możliwe, aby nikt nie klękał” (z wypowiedzi Judasza, w czasie egzorcyzmów 29.09.1975r.; str. 181).
      Z wielce pouczającej i budującej w wierze książki ks. bp Athanasiusa Schneidera „Dominus Est. Refleksje Biskupa z Azji mniejszej o komunii Świętej” (Wydawnictwo Sióstr Loretanek, W-wa 2008):
      Autentyczny duch eucharystycznej pobożności Ojców Kościoła rozwijał się w sposób b. harmonijny szczególnie pod koniec starożytności w całym ówczesnym Kościele (na Wschodzie i Zachodzie). Pełny jego wyraz ujawniał się w konkretnych gestach i postawach. Komunia Święta była przyjmowana do ust po uprzednim ukorzeniu się (na Wschodzie) lub po uklęknięciu (na Zachodzie). w takim kontekście pouczające jest porównanie z rozwojem obrzędu Komunii we wspólnotach protestanckich. W pierwszych wspólnotach przyjmowano komunie do ust, co czyniono na kolanach, ponieważ Luter nie negował w Niej rzeczywistej obecności Jezusa. Natomiast Zwingli, Kalwin i ich następcy, którzy negowali te obecność, już w XVI w. wprowadzili przyjmowanie Komunii na rękę i na stojąco. Stanie na nogach i posuwanie się do przodu celem przyjęcia Komunii było czymś zupełnie normalnym. Podobna praktyka byłą stosowana także we wspólnotach Kalwina w Genewie: Rzeczą normalna było przesuwanie się do przodu i postawa stojąca podczas przyjmowania Komunii. Niektóre synody Kościoła kalwińskiego w Holandii, odbywające się w XVI i XVII w., wprowadziły zakaz przyjmowania Komunii w postawie klęczącej: Wcześniej w czasie modlitwy i przyjmowania Komunii wierni klęczeli, jednak liczne sygnały zabroniły takiej praktyki, aby wykluczyć możliwość oddawania czci chlebowi. (…).
      Co by nie mówić, to rozdawanie i przyjmowanie Komunii Świętej na stojąco (tu i ówdzie przymuszanie do niej) jest niczym innym jak pokłosiem i przejawem protestantyzacji KK po SWII, oznaką pogłębiającymi się coraz bardziej zanikiem czci i formą niewiary w obecność Pana Jezusa Chrystusa w Św. konsekrowanej Hostii, a wszystko to zmierza do szczytu ohydy spustoszenia, dot. właśnie Św. Eucharystii, o czym jasno mówi Matka Boża (ale też Pana Jezus w „Prawdziwym Życiu w Bogu” V. Ryden) w Orędziu nr 485 ( z 31.12.1992r.) zatyt. ‚Koniec Czasów’ do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
      „Wiele razy wam ogłaszałam, że zbliża się koniec czasów i przyjście Jezusa w chwale. Pragnę wam dziś pomóc w zrozumieniu znaków opisanych w Bożym Piśmie, które wskazują na wielką bliskość Jego chwalebnego powrotu. Znaki te – jasno ukazane w Ewangeliach, Listach św. Piotra i Pawła – realizują się w obecnych latach. (…).
      Czwarty znak to straszne świętokradztwo dokonane przez tego, który sprzeciwia się Chrystusowi, to znaczy przez Antychrysta. … «…ujrzycie ‘ohydę spustoszenia’, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie» (Mt 24,15).
      Najmilsi synowie, aby zrozumieć, na czym polega ohyda spustoszenia, przeczytajcie to, co zostało przepowiedziane przez proroka Daniela: «Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. Wielu ulegnie oczyszczeniu, wybieleniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni» (Dn 12,9-12).
      Msza Święta jest codzienną ofiarą – ofiarą czystą składaną Panu na wszystkich ołtarzach od wschodu aż do zachodu słońca (Ml 1,11). Ofiara Mszy Świętej uobecnia ofiarę, którą Jezus złożył na Kalwarii.
      Przyjmując protestancką naukę, będzie się mówić, że Msza nie jest ofiarą, lecz jedynie świętą ucztą – to znaczy tylko pamiątką tego, czego dokonał Jezus w czasie Swojej Ostatniej Wieczerzy. Zniesie się w ten sposób odprawianie Mszy Świętej. Na tym właśnie zniesieniu codziennej ofiary polega straszliwe świętokradztwo dokonane przez Antychrysta. Trwać to będzie około trzy i pół roku, to znaczy tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni”. Czyli jest to zapowiedź zmiany znaczenia/istoty Eucharystii.

      • Elizeusz pisze:

        … wszystko to zmierza do szczytu ohydy spustoszenia, dot. właśnie Św. Eucharystii…
        Do tego wątku Matka Boża mająca najlepsze rozeznanie, co się dzieje w dzisiejszym całym KK, mówi w innych jeszcze Orędziach do Kaplanów. I tak w Orędziu nr 141 {z 24.12.1977r.] powie:
        „W Eucharystii Jezus jest prawdziwie obecny ze Swoim Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem.
        Wy, Kapłani, odnawiacie rzeczywistość Jego narodzenia w czasie.Również dziś – jak wtedy – to przyjście odbywa się w ukryciu. Wtedy przyjęła go grota, dziś – kamień ołtarza. W przeszłości delikatne ciało małego Dziecka zakrywało Jego Bóstwo, dziś ukrywa Je biała postać chleba. Jednak jak wtedy w małym Dziecku, tak teraz w konsekrowanej Hostii jest rzeczywiście obecny Syn Boży.
        W tę Świętą Noc Moje matczyne Serce jest na nowo rozdzierane. Widzę bowiem, że nawet wśród samych Kapłanów szerzą się wątpliwości co do Boskiej obecności Mego Syna Jezusa w tajemnicy Eucharystii.
        Przez to szerzy się obojętność wobec Sakramentu Eucharystii, zanika adoracja i modlitwa. Mnożą się z dnia na dzień świętokradztwa popełniane przez tych, którzy zbliżają się do tego Sakramentu w stanie grzechu śmiertelnego.
        Niestety, wzrasta liczba Kapłanów, którzy sprawują Eucharystię, chociaż już w nią n i e
        w i e r z ą. Jedni z nich p r z e c z ą rzeczywistej obecności Mojego Syna Jezusa, inni chcieliby tę obecność ograniczyć tylko do czasu celebrowania Mszy św. Jeszcze inni sprowadzają ją do obecności czysto duchowej i symbolicznej.
        B ł ę d y te szerzą się, mimo że właściwa nauka została jasno potwierdzona przez nauczanie Kościoła – szczególnie przez Papieża.
        Niestety przyjdzie czas, że ten błąd będzie miał jeszcze więcej zwolenników, a w Kościele prawie zaniknie woń adoracji i Najświętszej Ofiary. Przez to o h y d a s p u s t o s z e n i a – która już weszła do Świętej Świątyni Bożej – osiągnie swój szczyt”,
        oraz
        w Orędziu nr 406 zatyt. ‚Bestia podobna do Baranka’ (Ap 13,11n):
        „Bestia o dwóch rogach, podobna do baranka, oznacza masonerię, która wniknęła w łono Kościoła. Symbolizuje masonerię kościelną, która rozszerzyła się zwłaszcza wśród członków Hierarchii. To przeniknięcie masonerii do wnętrza Kościoła przepowiedziałam wam już w Fatimie ogłaszając, że szatan wejdzie na sam szczyt Kościoła. Celem masonerii kościelnej jest zniszczenie Chrystusa i Jego Kościoła, przez utworzenie nowego bożka, to znaczy fałszywego Chrystusa i fałszywego Kościoła. (…). Po zniszczeniu Chrystusa historycznego Bestia o dwóch rogach, podobna do baranka, usiłuje zniszczyć Chrystusa Mistycznego, którym jest Kościół. Kościół jest życiem, ponieważ daje Łaskę i jedynie on posiada skuteczne środki udzielania łaski – siedem sakramentów. Jest on życiem zwłaszcza dlatego, że jedynie jemu została udzielona moc sprawowania Eucharystii – dzięki kapłaństwu służebnemu, hierarchicznemu. W Eucharystii Jezus Chrystus jest rzeczywiście obecny ze Swoim chwalebnym Ciałem i Swoim Bóstwem.
        Masoneria kościelna usiłuje na wiele podstępnych sposobów zaatakować w Kościele kult sakramentu Eucharystii. Uznaje w niej jedynie aspekt Uczty, a usiłuje pomniejszyć jej wartość jako Ofiary i zanegować rzeczywistą i osobową obecność Jezusa w konsekrowanych Hostiach. W tym celu stopniowo zostały zniesione wszelkie zewnętrzne oznaki wyrażające wiarę w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii, np. przyklękanie, godziny publicznej adoracji, święty zwyczaj otaczania Tabernakulum światłami i kwiatami” (13.06.1989)

    • Maggie pisze:

      @ Iwona:
      Powołaj się na papieża – śmiało możesz o tym powiedzieć ks.proboszczowi, że papież Franciszek udziela tylko do ust i do tego jeśli ktoś zdrowy to na klęcząco.
      Św.JPII teź o tym mówił, ale go nie słuchano, a że był bardzo chory i fizycznie niedołężny to zupełnie zignorowano.
      BXVI, FI to kontynuatorzy JPII w tej materii.

      • Maria z Warszawy pisze:

        Moje kochane, tylko szatan nie klęka przed Bogiem, za to bardzo chętnie stoi przed Panem i oskarża.

    • Aga pisze:

      Niedawno słuchałam wywiadu z pewnym księdzem w Radiu Maryja i właśnie mówił, że jak jest ustalona Komunia św. na stojąco to by nie klękać i nie wyłamywać się, bo to nie potrzebnie robi zamieszanie i to jest nieposłuszeństwo wzgl. księdza proboszcza (czy innego księdza co wyznaczył takie przyjmowanie Komunii św. )

  6. mariaP pisze:

    Ewangelii Swietgo Mateusza /

    Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz» . Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

    /
    Zobaczcie , jak waznym jest poklon .
    Za tym poklonem , okazuje sie , idzie sluzba .
    Kiedy przestajemy bic czolem , szybko zapominamy , ktos tu jest Panem .

  7. Pytajnik pisze:

    A ja teraz odezwę się w innej ważnej sprawie – polecono mi tą stronę w której niby miano by mnie „przestawić na właściwą drogę”. Zastanawia mnie tylko jaka to droga, skoro duża ilość poruszanych tu cudów jest wyjaśnialnych naukowo? W Fatimie miał miejsce efekt słońca pobocznego, a stygmatyczka Catalina Rivas została oskarżona o popełnienie plagiatu na orędziach katolickich publicystów którzy zamieścili je na długo przed rozpoczęciem jej przesłań, o czym wpsominał min. Paweł Michalak w swojej książce „Jeśli Bóg jest” (niestety jest ona ateistyczny, a ja nie jestem ateistą tylko agnostykiem). Jako, że objawienia prywatne także i przez Kościół nie są uważane za obowiązek wiary, mam nadzieję, że nie zostanę zbanowany, tylko że powstanie z tego budująca dyskusja. Jeśli jednak moje usta zostaną zamknięte, potwierdzi to tylko moje najgorsze obawy i utwierdzi mnie to w moich przekonaniach. Pozdrawiam.

    • wobroniewiary pisze:

      ” Jeśli jednak moje usta zostaną zamknięte, potwierdzi to tylko moje najgorsze obawy i utwierdzi mnie to w moich przekonaniach”

      Niezły szantaż emocjonalno-psychologiczny ale nie jesteś zbanowany i mam nadzieję, że wiele osób ci pomoże

      Ja dziś i przez kilka dni (jak to po powrocie) nie mam za dużo czasu ale na początek napiszę, że o Catalinie Rivas to są kłamstwa. Ma ona kierownika duchowego i wykazuje pełne posłuszeństwo a diabeł się wścieka i czyni podróbki, przeróbki, manipulacje i ośmieszenia.
      Słońce poboczne powiadasz w Fatimie? I te wyschnięte ubrania itd.
      Człowieku małej wiary 😉

      • Pytajnik pisze:

        To nie szantaż emocjonalny bo mówię tylko o ewentualnym potwierdzeniu moich przekonań, więc nie mamy tu do czynienia z jakimś dramatem. Wyschnięte ubrania w Fatimie? A z której publikacji to pochodzi? Nie jest aby tak, że ta informacja została masowo rozpowszechniona dopiero kilkadziesiąt lat po tańcu słońca przez księdza Jana de Marchiego, który „uporządkował” czesto sprzeczne ze sobą relacje różnych widzów tańca słońca? Nie wszyscy widzieli to samo, a niektórzy nie widzieli nawet nic, o czym wspominają nawet katoliccy publicyści jak ojciec Stanley Jaki. Różnica jest taka, że w Polsce opinie są w teym temacie jednostronne. I zastanawia mnie jedna rzecz: czemu twierdzenia piór oskarżających Catalinę Rivas o plagiat miałyby byc fałszywe skoro to ich orędzia ukazały się przed jej orędziami?

        • wobroniewiary pisze:

          Najpierw poczytaj a potem pytaj!

          http://adonai.pl/cuda/?id=4

          Poczytaj ze 3 tygodnie treści u nas i nie tylko a potem „kpij agnostycznie”

          Aby dyskutować -trzeba znać fakty.
          Zapraszam za 3 tygodnie.

        • Pytajnik pisze:

          Nie poruszając nowej polemiki (bo mam wrócić za 3 tygodnie) chciałbym zauważyć, że nigdzie z nikogo nie kpię. Widocznie syndrom „oblężonej twierdzy” jest u niektórych wiecznie żywy.

        • wobroniewiary pisze:

          Kpiny są też w Twoich nieprzepuszczonych komentarzach np. odnośnie gier demonicznych
          Uważasz, że zaszkodzić może godzina ale nie 5 min gry?
          To są kpiny również ze złego ducha, a jemu to odpowiada, bo on nie zna się na żartach

        • Maria z Warszawy pisze:

          @Pytajnik, błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli

    • rzymski katolik pisze:

      Jest mi Pytajniku w wielu miejscach bliskie co piszesz, bo jako katolikowi zależy mi, by nie czynić z mojej wiary pośmiewiska dla naiwnych, tylko może napisz nam, czy widziałeś gdzieś może w życiu naukowy „efekt słońca pobocznego” poza Fatimą, Medjugorje (polecam youtube) czy innymi miejscami niewytłumaczalnych naukowo zjawisk? Bardzo proszę napisz nam, katolom, coś na ten temat.

      • Pytajnik pisze:

        Po pierwsze: nikogo z was tu nie wyśmiewam. Po drugie: właśnie dlatego tak interesuję się polemikami z wiarą bo z czasów gdy byłem gorliwym członkiem dwóch śląskich TLIG Vassuli Ryden zobaczyłem wirowanie słońca w czasie gdy odmawiałem długo różaniec w Leśniowie gdy nastawiłem się, że chcę „coś” zobaczyć i odmówiłem uprzednio 3 modlitwy zalecane przez Jezusa Vassuli. Myślę, że doszło wtedy do interakcji z siatkówką i załamania się promieni słonecznych, chociaż wypowiadam się jako laik. Mam nadzieję, że teraz zrozumiecie moją troskę o to by nie być zbanowanym, bo zdaję sobie z tego sprawę, że taka deklaracja może być odebrana jako zaczepka. Zapewniam was jednak, że takie zdarzenia wzrokowe się zdarzają. Zresztą rozmawiałem też kiedyś z osobą, która widziała barwy wychodzące ze słońca w Medjugorje a i tak straciła wiarę w to miejsce „pod wpływem Frondy”.

        • rzymski katolik pisze:

          Dzięki za świadectwo.
          Vassuli nie czytuję, w czym jestem posłuszny zaleceniom prefekta Kongregacji Nauki Wiary (wtedy) Josepha Ratzingera sygnowanym też przez św.Jana Pawła II Papieża.
          Dla mnie cudem jest każdy zachód i każdy wschód Słońca, wszystko co żyje, co mnie otacza, ja sam i drugi człowiek. Żyję i doświadczam cudu każdego ziemskiego życia w tej bezkresnej, zimno-płonącej kosmicznej martwej pustyni. Nie wiem co to jest czarna dziura, ale wiem, co to jest Miłość i to mi zupełnie wystarcza. Jak dziecku.
          Dlatego wierzę w Boga i kocham Boga.

        • mama adopcyjna pisze:

          Witaj Pytajniku, chcialam sie odniesc do fragmentu Twojej wypowiedzi: ..zobaczylem… bo nastawilem sie, ze chce cos zobaczyc…
          Bardzo Cie przestrzegam przed taka postawa – ona nie tylko wywoluje rozne zjawiska na zasadzie autosugestii, co nie jest obojetne dla psychiki, ale jest tez bardzo niebezpieczna duchowo – ostrzegaja przed takimi praktykami i egzorcysci i osoby, ktore na wlasnym grzbiecie doswiadczyly tego, ze na owo niejako wymuszajace / roszczeniowe „chce” bardzo ochoczo zlatuja sie ci ” z dolu” podszywajac sie pod Niebian. Mozna o tym poczytac w necie, posluchac swiadectw na youtubie – ku przestrodze. Jesli Bog decyduje by dotknac nas jakims nadprzyrodzonym zjawiskiem robi to na Wlasne, a nie na nasze „chce”. Wtedy nie ma watpliwosci, ze to nie autosugestia. Pozdrawiam serdecznie, z Panem Bogiem +++

        • Sylwia pisze:

          Pytajnik piszesz :
          „Zapewniam was jednak, że takie zdarzenia wzrokowe się zdarzają” tylko zauważ jedno że w Fatimie to zdarzenie obserwowało wielu bardzo wielu ludzi, nie tylko pojedyncze osoby.A to wiele mówi. Piszesz że jakaś osoba straciła wiarę po czytaniu Frondy, to może się zdarzyć gdy ktoś słabej wiary łyknie co bądź.Potrzeba wiary by wszystko pojąć, czasami same dowody naukowe nie wystarczą, choć w wielu przypadkach te pokrywają się jedne z drugimi.

      • kasiaJa pisze:

        Napiszę może krótko: w zeszłym roku a konkretnie 16 maja 2015r. podczas Mszy św. spotkania modlitewnego na Świetej Górce Przeprośnej został zarejestrowany cud słońca (film, fotografie) i równocześnie tego samego dnia o tej samej porze cud widoczny był na Jasnej Górze podczas sprawowanej Mszy św. na wałach – i były tam osoby, które tego cudu nie widziały pomimo wpatrywania się… bardzo wielu widziało ale byli tacy, którym widocznie nie było to potrzebne. W tym czasie byłam właśnie na Przeprośnej Górce.

    • eska pisze:

      Pytajniku, można szukać i pytać całe życie, ale jeśli się z góry oczekuje i „spodziewa” konkretnych odpowiedzi, nie mając umysłu otwartego na odpowiedzi nieszablonowe – to się niczego nie znajdzie. 😉
      Zapewne każdy z nasz spotkał się z pytaniem małych dziecich względem rodziców „skąd się biorą dzieci”. Niejeden rodzic nie odpowiedział dziecku od razu lub odpowiedział jedynie w zarysie, ale nie dlatego, że odpowiedź nie istnieje lub że tego nie wie, a jedynie dlatego, że dziecko nie miało odpowiedniej „bazy” (wiedzy, dojrzałości itp), by przyjąć i zrozumieć odpowiedź bardziej szczegółową.
      Każdy z nas, niezależnie od wieku, także ma swoją „bazę” – wiedy, przekonań itd., itp. Jeśli uważasz, że to, iż nie otrzymasz tu natychmiastowych wyczerpujących odpowiedzi na swoje pytania jest jedynie „syndromem oblężonej twierdzy”, to po prostu nie umiesz zobaczyć, że czasem po prostu nie ma jak podejmować pewnych dyskusji przy tak niekompatybilnych „bazach”. No cóż, wszedłeś tutaj głównie po to, by potwierdzić swoje przekonania (co zaakcentowałeś) i oczekujesz przebiegu wydarzeń zgodnego z Twoim wyobrażeniem tego, jak powinniśmy na Ciebie reagować. Ty nie jesteś otwarty i nie szukasz, tylko chcesz się utwierdzić w tym, do czego JUŻ jesteś przekonany. To czyni rozmowę z Tobą raczej bezcelową. Wolno Ci wierzyć w to, co wierzysz. Innym tez pozwól.
      .

      • Pytajnik pisze:

        Dlaczego prosisz esko, żebym pozwolił wam wierzyć? Przecież wam tego nie zabraniam. Sceptycyzm nie jest jeszcze równoznaczny z drwiną.

        • eska pisze:

          W całej wypowiedzi wyłowiłeś tylko to, do czego możesz się przyczepić, i to jest właśnie cały czas Twój sposób myślenia. Na to się nastawiasz – na szukanie „ale”. Jest to ukryta forma negacji, a przez to także rodzaj zaczepki. Zacząłeś swoje wypowiedzi tutaj na forum od wypowiedzi typu, że jeśli się zachowamy inaczej, niż się spodziewasz, to „coś tam” – także rodzaj zaczepki, próby ustawienia rozmówcy na twoich warunkach. Do tego właśnie się odniosłam w słowach, abyś pozwolił nam tutaj wierzyć, w co wierzymy. Twój sposób komunikacji jest ukrytym atakiem.

        • Maggie pisze:

          Pytajniku-agnostyku, akurat nawinęła mi się sentencja Stanisława Jerzego Leca, która chyba pasuje do Twojej postawy:
          Biedny, kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby.

      • eska pisze:

        P.S. Wychowałam się w rodzinie agnostycznej, z tendencją do antyklerykalizmu. Sama mam za sobą takie właśnie poglądy. Przez pewien okres życia moje hasło życiowe to było „nie uwierzę, dopóki nie zobaczę”. Cóż, chyba zmusiłam Boga, aby mi dał ZOBACZYĆ skutki lekceważenia zagrożeń duchowych itd. Na szczęście dał mi także doświadczyć Swojej realnej pomocy i naprawia moje życie każdego dnia w sposób wręcz namacalny.
        Tak czy inaczej, nie życzę Tobie, abyś musiał doświadczyć tego, co ja i moja rodzina. Niech Cię Pan Bóg błogosławi i prowadzi bezpieczną drogą. +

  8. Sylwia pisze:

    Iwona jest takich wielu , ale mamy się za nich modlić , by pojęli że Komunia Święta jest ważna na klęcząco. Do dziś nie zapomnę jak pewien pan co klękał został skrzyczany że klęczy. A przecież każdy z nas ma prawo przyjąć Komunię tak jak nam serce podpowiada. Potrzeba modlitwy.

  9. Maciej pisze:

    Kardynał ma w zupełności rację, jako wierny Kościoła proszę naszych biskupów o poparcie takiego stanowiska i odstąpienie od tej praktyki.

  10. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej – dzień VI

    Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej
    (na rozpoczęcie nowenny)

    O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędow­niczko Szkaplerza świętego, Matko Boga! Oto ja, Two­je dziecko, wznoszę do Ciebie błagalnie ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza świętego, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.
    Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich po­trzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wie­ków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko strapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz moje cierpienia, ulecz, uspokój mą duszę, o Matko pełna litości! Ja zaś wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na Twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.

    Dzień szósty — 12 lipca
    „Bóg nie chce inaczej udzielać się światu, jak tylko z ramion Maryi”.
    Stefan kard. Wyszyński

    Maryjo, Królowo Karmelu i Matko nasza, która swe­go wiernego sługę Szymona zaszczyciłaś świętym Szkaplerzem — znakiem zbawienia i synostwa Twe­go, przyobiecując niezliczone zdroje łask i błogosła­wieństw Bożych tym wszystkim, którzy będą poboż­nie tę szatę nosić i należycie wypełniać obowiązki swego powołania, a naśladując Twoje święte cnoty, będą się stawali wiernymi Twoimi sługami, spraw, abyśmy przez wierność podjętym zadaniom, korzystali w życiu i po śmierci z Twoich obietnic, a przez to zo­stali dopuszczeni do chwały wiecznej.
    Spraw, Królowo Szkaplerza świętego, aby nosząc Twój Szkaplerz, dusze nasze upodabniały się coraz bardziej do Ciebie, a przez Ciebie do Chrystusa, i aby wzrastała w nas ufność, że Ty każdej naszej potrzebie zaradzisz i osłonisz przed burzami życia. Amen.
    Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…

    http://sanctus.pl/index.php?podgrupa=270&doc=207

    • Witek pisze:

      Odpowiedź dla „Pytajnika” – masz odwagę mówić, że jesteś agnostykiem, ale imienia swojego się wstydzisz. Dobrze, że zadajesz pytania, ale żeby przyniosły Ci pożytek nie możesz z góry zakładać odpowiedzi. Pan Jezus jak nauczał, też wielu osób nie przekonał, bo mieli serce z „kamienia”, choć widzieli CUDA , które czynił. Proponuję, lekturę dzisiejszej Ewangelii Mateusza 12,14-21. To jest odpowiedź dla Ciebie. Mam nadzieję, że nie czujesz się „zbananowany”. A tak najprościej: Pan Jezus żyje, jest naszym Bogiem i uwaga…ofiarował nam wszystko, Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo, jeżeli by coś jeszcze miał to by nam dał, Kocha każdego człowieka Miłością nieskończoną i nieograniczoną, a dłonie ma pełne Łask szczególnie dla niewierzących i z utęsknieniem czeka, kiedy się zwrócisz do Niego. Ja nie oczekuję odpowiedzi na blogu, daję jedynie świadectwo miłości do Boga i bliźniego, czyli dla Ciebie w szczególności. Masz wolną wolę. To jest propozycja Miłości dla Ciebie. Wybieraj,

  11. mariaP pisze:

    Powrot do balaskow w Kosciele , przy ktorych mozna bedzie przyjac Komunie Swieta zapobiegnie kolejnym upadkom konsekrowanych Hostii na posadzke .
    A tym samym nastepnym Cudom Eucharystycznym , ktore one prowokuja .
    A dla mnie sa bolesnym wolaniem Ojca nad konajacym Sercem Syna w Hostii .
    Golgotha naszych czasow .

    !!!

    • Beat pisze:

      & pytajnik
      Jestes agnostykiem a sugerujesz ze koscol to lub tamto uznaje a steista ne jestes i tez cie nieobchodzi co inni uwazaja
      JESLI SZUKASZ PRAWDY TO ZWROC SIE OSOBISCIE W SWOIM SERCU DO Boga a On Ci wskaze Droge Jestes Katolikiem ktory odszedl od wiary lub jej niepraktykowal a nastepnie szatan w ktorego nikt normalny nie wierzy pokazal ci inne drogi ktore neguja Katechizm Koscola Katolickiego i Cala wiare w Pana Jezusa Chrystusa
      Dobrze ze mimo tego chcesz sie przekonac kto ma racje
      Polecam Pania Vassule Ryden i Oredzia Prawdziwe Zycie w Bogu sa to oredzia ktore Bog objawil dla tych co nie chodza do kosciola a szukaja Prawdy wiele owocow i nawrocen warto powalczyc o zbawienie wlasnej niesmiertelnej duszy o wiecznosc smierc to poczatek zycia wiecznego dla Katolika

  12. Anna pisze:

    Agata Młynarska zamieściła żenujący wpis. I smutny. Yoga jest Ok, Poacy są be

    Agata Młynarska wybrała się na wakacje. I przybyła do jednego z najpopularniejszych miejsc nad polskim morzem, Władysławowa. I – przerażenie – tłum Polaków, którymi Młynarska gardzi…

    Młynarska naisała na swoim Facebooku:
    Podróż samochodem z Helu do Trójmiasta w lipcowy dzień potrafi twać 6 godzin. We Władysławowie jest totalny armagedon – zjechali wszyscy państwo Kiepscy z rodzinami i przyjaciółmi, jedzenie jest drogie i przeważnie niedobre – ryby smażone na oleju niepierwszej świeżości, króluja gofry i fryty. Wszędzie gra muzyka, w każdej knajpie faceci w gastronomicznej ciaży opędzaja się od swoich dzieci i umęczonych żon.Wiadomo, dobry browar to podstawa! Wieje, pada deszcz i bywa zimno.
    A jednak w przebłyskach łaskawego słońca wieczorna joga na tarasie, spacer brzegiem morza, rower wzdłuż Zatoki , zachód słońca w Juracie, zapach sosen wynagradzaja wszystko! Szukam miejsc bez ludzi, z dala od tych, którzy niszcza ten rajski kawałek Polski, bez samochodów, co jest prawie niemożliwe. Jak wiemy szczęście i spokój sa zawsze w głowie a wakacje nad naszym morzem doskonałym wyzwaniem by taki stan osiagnać.Dobrego odpoczywania życzę bez chamstwa i hałasu:)

  13. kolega pisze:

    Proszę o modlitwę za Hannę. Jest zniewolona i uleczenie jej ran serca.
    Dziękuję

  14. Anna pisze:

    Boże, dziękuję Ci za wszystkich ludzi , których spotykam na swej drodze, pozwól mi wybaczyć tym, którzy mnie krzywdzą i nadal abym pomimo wewnetrznego buntu umiała się za nich modlić.Pozwól mi w przykrych doświadczeniach odnaleźć jakieś dobro.

  15. Anna pisze:

    Boże, z całego serca dziękuję Ci za wszystkich ludzi , których spotykam na swej drodze, pozwól mi wybaczyć tym, którzy mnie krzywdzą i nadal abym pomimo wewnetrznego buntu umiała się za nich modlić.Pozwól mi w przykrych doświadczeniach odnaleźć jakieś dobro.Opiekuj się moją rodziną.

  16. rzymski katolik pisze:

    Nie przesadzajmy.
    Pani Młynarska jest też dzieckiem Bożym i też ma prawo czuć się umęczona ludzkim światem, jak każdy z nas (na tym forum to wyraźnie widać).
    Udanych wakacji i kontemplacji dzieł Stwórcy!

    • wobroniewiary pisze:

      Taak, i uprawiać jogę
      Rzymski katoliku, popierasz jogę?
      Sorry, ale reszta Polaków to Kiepscy a ona z jogą jest the best!
      Ręce mi opadają 😦

      Ps. Mój komentarz niżej

      …Pan zaś był z Jozafatem, ponieważ postępował on takimi drogami, jak na początku jego praojciec Dawid, i za Baalami nie chodził…”

      A joga to oddawanie czci różnym baalom. Nie wiedziałeś o tym?

      • rzymski katolik pisze:

        Zamiast się „martwić” o Baala, jogę i o Młynarską (a Bóg i tak ją kocha bardziej od nas) zatroszczmy się może o siebie i naszą relację z Bogiem, żebyśmy czasem nie zostali z samymi złotymi frędzlami u płaszcza w ręce (to Nowy Testament, ostatnio poza Apokalipsą i listami do Koryntan w zupełnym wśród neotradycjonalistów niecharyzmatycznych i nadcharyzmatycznych w odwrocie).
        Wybacz sarkazm ale nie mogłem sobie darować.
        To mi zostało widać po szkole Nowej Ewangelizacji.

        • wobroniewiary pisze:

          1. Znasz grzechy cudze?
          2. Nie głoś herezji typu „a Bóg i tak ją kocha bardziej od nas”
          Bóg wszystkich kocha jednakową nieskończoną miłością

          Czujesz się tu jak rybka w wodzie, tylko, że coraz tę wodę zatruwasz ;(

        • rzymski katolik pisze:

          1. Na razie to specjaliści od cudzych grzechów tu moderują i mądrzą się.
          2. To ze Bóg kocha Młynarską bardziej niż my nie jest herezją (znowu kłania się nierozumienie słowa pisanego)
          3. Woda tu jest strasznie mętna. Ale masz rację, czuję się tu jak ryba w rzece. Zatrutej przez głupców, nie przeze mnie, ale przecież MOJEJ RZECE.

        • wobroniewiary pisze:

          Rzymski – załóż sobie swoją stronę.
          Sorry, ale mam ciekawsze rzeczy do roboty jak użeranie się z Tobą, czytanie jak obrażasz wszystkich po kolei.
          Załóż swoją stronę, moderuj i pisz co ci ślina na język przyniesie!
          Błogosławię Cię na drogę i adieu.
          Skończyłam!

        • Maria z Warszawy pisze:

          Kończ waść wstydu oszczędź.

    • Sylwia pisze:

      Dzieckiem Bożym jest ale pogubionym, bo poszła w jogę a dwóm panom się nie służy. Albo Bóg albo dziadowska joga.

  17. rzymski katolik pisze:

    Trzeci post (pierwszy chronologicznie) w tym wątku też jest ode mnie ;p.
    (Jeszcze go na ten moment nie widać)

    Pozdrawiam

  18. wobroniewiary pisze:

    Przecież to takie proste – odpowiedź na to, co zrobić, by Bóg był z nami i byśmy byli szczęśliwi. Żeby tylko ludzie zechcieli tego usłuchać i nie chodzić za Baalami!!!

    Pan zaś był z Jozafatem, ponieważ postępował on takimi drogami, jak na początku jego praojciec Dawid, i za Baalami nie chodził, lecz szukał Boga swoich ojców i postępował zgodnie z Jego przykazaniami. Występków Izraela nie naśladował
    (…) Nawet od Filistynów przynoszono Jozafatowi dary i daniny w srebrze, a Arabowie przyprowadzali mu drobne bydło, siedem tysięcy siedemset baranów i siedem tysięcy siedemset kozłów. I tak doszedł Jozafat do szczytu swej wielkości. Zbudował on w ziemi Judy zamki warowne i miasta spichlerzy. Posiadał on liczną służbę w miastach judzkich i załogę dzielnych wojowników w Jerozolimie

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/biblia-w-rok/biblia-w-rok-lipiec/biblia-w-rok-10-lipca/

    • rzymski katolik pisze:

      Przecież to takie proste:
      1. Trwac w Kościele Rzymskim
      2. Opisywać stopnie swojej wielkiej pobożności i doskonałości (dużo, dużo większej jak papieska)
      3. W każdym wątku kwestoniując nauczanie i dyscyplinę tegoż Kościoła pouczać i karcić bliźnich za odstęsptwo (papieża też, byle subtelnie, żeby „kościelny cenzor” nie zamknął nam forum)
      4. Podkreślać jednocześnie nieustannie swoje posłuszeństwo Kościołowi (naturalnie jego lepszej, choć małej części) i posiadanie stałego kierownictwa duchowego na tym samym poziomie, popierającego w całej rozciągłości nasze poglądy, a zarazem subtelnie niczym mimoza delektować się i chwalić wpisy besztających Papieża i Urząd nauczucielski Kościoła na podstawie swoich wizji, urojeń i prywatnych interpretacji Pisma Świętego.
      5. Przyjąć zasadę że każdy postępujący i myślący nie tak jak w punkcie 4 to wróg Kościoła, grzesznik wyzuty z Ducha Bożego, opętaniec i wysłannik diabła.
      6. Osobniki jak w pkcie 5 dopuszczać do głosu wyłącznie w celu wspólnego zespołowego „katolickiego” wyszydzenia, obrażenia, zbesztania i oplucia (opornym można opowiedzieć kawał o deszczu)
      7. Po wykonaniu zadania jak w pkcie 6-tym przeciwnika naszego widzenia świata banujemy, sugerując ku uciesze pozostałych, że oto wróg się poddał, niemocen od naszej „świetlistej” mądrości i siły iczekamy z chrześcijańską miłością bliźniego na kolejnego dyskutanta.

      LUDU MÓJ LUDU CÓŻEM CI UCZYNIŁ?!

      Z chrześcijańskim pozdrowieniem!

      • wobroniewiary pisze:

        Wpuszczam ten głupi wpis jako ostatni rzymskiego katolika, aby pokazać wam całą pokrętność duchową tegoż i aby zamknąć temat z nim i o nim
        Słów mi zbrakło po tym komentarzu 😦

        • Elizeusz pisze:

          No cóż powiedzieć, Rzymski katolik, jak sam wcześniej pisał jest po szkole „Nowej” Ewangelizacji i daje się poznać jej owocach. Pozdr.

        • wobroniewiary pisze:

          Elizeuszu, ja jestem po Seminarium Odnowy w Duchu Świętym!

        • Monika pisze:

          To na pewno chodziło o szkołę New Age tylko się przejęzyczył?
          Bo inaczej to nijak nie idzie wytłumaczyć tyle mądrości i agresji zarazem.
          Tak bardzo ta strona jego boli, że już wprost nie mógł się powstrzymać i musiał wyrazić to słowami. No cóż odkrył się jakim to rzymskim katolikiem jest.
          Niezłą szkołę musiał przejść, bo tyle rozumów pozjadał, że sam diabeł lepiej by tego nie wymyślił.

      • Maggie pisze:

        @Rzymski katolik:
        Wypunktowałeś swój program działania – punkty to cały Ty, nic ująć nic dodać.

        Piejesz bracie jak głuszec, zachwycając się swoją elokwencją, tak, że ogłuszony, własnym głosem, nie słyszysz innych, zarzucając im, że to oni nie rozumieją Twego toku – ot ! taka Twoja „dziwna” selektywność.
        Już parę razy ujawniłeś pogardę do bliźnich, a teraz powtórzyłeś ją, przyklaskując chamskiej pogardzie Młynarskiej, tj osobie, która nie zaznała w życiu fizycznie biedy, która wprawdzie posiada wiele dóbr ziemskich ale jest tak nadęta pychą, że jest ażżż taaaak biedna, iż godna pożałowania. Czy zwróciłeś uwagę na to,jak zjadliwie ona sobie szydzi z ludzi, ciężko pracujących, którzy z rodzinami udaja się na wypoczynek?

        Rzymski katoliku, pamiętaj słowa psalmu: Gdzie miłość wzajemna i Dobroć, tam znajdziesz Boga Żywego.
        Gdybyś pojął wszystkie bogactwa,nauki etc, a MIŁOŚCI byś nie miał, to byłbyś jak … – przeczytaj na temat sam sobie, w Piśmie Świętym.

      • Sylwia pisze:

        Szkoda mi Ciebie drogi Katoliku, zaglądnij w swe serce i przemyśl to co piszesz, to od ciebie jad się sączy nie od nas. Takie zbanowanie jest dla Ciebie lekcją pokory i przemyślenia.

  19. wobroniewiary pisze:

    @Sebro, pisałeś kiedyś, że chciałoby się pogadać o wszystkim i o niczym
    Co sądzisz o tym? 😀 😀 😀

    Unia opodatkowała… krowie bąki!
    http://www.fronda.pl/a/absurdy-ue-unia-opodatkowala-krowie-baki,74919.html

    • Monika pisze:

      Na zakończenie artykułu proponowane rozwiązanie: „należy w końcu wprowadzić limity emisji dotyczące metanu dla wszystkich obywateli UE – powiedzmy tak do 10-15 bąków dziennie”.
      To grochówka odpada. Ale co na to wegetarianie?

      • Maria z Warszawy pisze:

        Monika, a zastanowiłaś się co będzie z tymi co nie wykorzystają dziennego limitu bąków, bo akurat nie jedli grochówki?:D

        • Maggie pisze:

          Mario to proste, że nie ma obawy iż nie wykorzystają limity, bo wielu na ważnych stołkach unijnych, nawet jeśli nie je kapuśniaku itp dźwiękowców, to w tym się specjalizuje, że „zbija bąki”. Dowodem takie zarządzenia.

        • Sylwia pisze:

          Haha no to mało z krzesła nie spadałam 😀 😀

        • rzymski katolik pisze:

          O, i to jest akurat na waszym poziomie.
          Przepraszam, że was tak długo intelektualnie dręczyłem.
          A ksiądz biskup Skworc czyta, czyta i kręci głową, jacy wy wszyscy mądrzy i pobożni.
          Nic się nie dzieje przypadkowo.

        • wobroniewiary pisze:

          Dlaczego mieszasz jakiegokolwiek księdza biskupa do swoich myśli, wizji, pomówień, osądzeń itp., itd.

          Ki diabeł cię dręczy człowieku????

        • eska pisze:

          Do rzymskiego katolika: „Brak poczucia humoru nie zawsze jest dowodem powagi.” – Antoni Słonimski

    • Sebro pisze:

      Już jakiś czas temu słyszałem, że jakaś komisja pracuje nad tym, żeby zmniejszyć ilość krowich odchodów, bo mają wpływ na efekt cieplarniany. Ja się tylko zastanawiam czyje odchody oni mają w głowach, bo mózgów tam chyba próżno szukać.

      A tak swoją drogą, to teraz jak Wielka Brytania wyjdzie z Unii to też będą mieli ciekawie. Dajmy na to taka marchewka – wyeksportują z kraju warzywo a do celu dotrze owoc 😀

      • Maria z Warszawy pisze:

        @Sebro, a pamiętasz pomysły na prostowanie bananów i kwadratowe pomidory o ślimakach w roli ryby już nie wspomnę.

        • Monika pisze:

          Odnośnie różnych kształtów produktów żywnościowych, jeden z profesorów na Akademii Rolniczej w Lublinie (obecnie nazwa zmieniona na Uniwersytet Przyrodniczy) mówił, że gdyby tylko było takie zapotrzebowanie wśród konsumentów i taki popyt na dany produkt, to nie byłoby kłopotu z wyprodukowaniem jajek dowolnego kształtu i koloru.
          Na dany popyt wiadomo, że wpływają specjaliści od reklamy. Przykładowo: w danym sezonie modne są białe, to produkujemy białe, gdyby ktoś kupował kwadratowe, to byłyby kwadratowe.
          Tylko co na to kury? – Na te kwadratowe jajka.

        • eska pisze:

          A pewnie, że to nie problem! 😉

        • Maggie pisze:

          Moniko, te kury to już są przerażone, że ktoś chce poprawiać Pana Boga, bo trudno aby każde takie kwadratowe jajko przez cesarkę szło. Koooooooooooooooood……………….d………………….k……………….oooooooo………….d…………..aaaaaaaaaaa…………k

          Określenie ptasi móżdżek w takim wypadku, to w porównaniu z kreatywnością takich naukowców … to raczej pochwała dla kur.

        • Maria z Warszawy pisze:

          Dziewczeta , to już rozumiem dlaczego kury przestały się nieść, pewnie podsłuchały, że każą im się męczyć z kwadratowymi jajami:D

  20. ja pisze:

    Co powiecie o tym?

    • Sylwia pisze:

      Kilka źródeł podawało że Obama to muzułmanin, a zdjęcia to potwierdzenie. Tylko teraz teraz się z tym kryje.

  21. Ula pisze:

    http://americamagazine.org/content/dispatches/vatican-denies-changes-celebration-mass Watykan wypowiedział się, żadnych zmian nie będzie. Kardynał niepotrzebnie robi zamieszanie. Papież Franciszek nic nie sugerował itd.

  22. Człowiek pisze:

    Ile krzyku, argumentów, historii i dowodów.
    Jeżeli naprawdę kochamy naszego Pana to kolana same się zginają i żaden człowiek nam nie zabroni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s