Proroctwo św. Nila: nadejście Antychrysta

Zdając sobie sprawę, że postać św. Nila jest prawie nieznana dla większej części wiernych Kościoła, poniżej prezentujemy krótką notkę biograficzną Świętego pochodzącą z Encyklopedii Katolickiej (wydanie z 1911 r. – w j. angielskim):
Święty Nil był jednym z uczniów i żarliwych obrońców Jana Chryzostoma. Był on żołnierzem pełniącym służbę na dworze cesarskim w Konstantynopolu; żonatym, miał dwóch synów. W czasie gdy św. Jan Chryzostom był patriarchą, przed swoim wygnaniem (w latach 398 – 403), Nil pobierał u niego nauki w zakresie studiów nad Pismem św. i uczynków pobożności.
Święty Nil pozostawił żonę i jednego syna i wraz z drugim synem Theodulosem, wybrał się na górę Synaj aby zostać mnichem. Biskup Eleusy wyświęcił ich obu do stanu duchownego. Matka i drugi syn również wybrali życie zakonne w Egipcie.

Przebywając w klasztorze na górze Synaj św. Nil stał się dobrze znaną osobistością w Kościele Wschodnim. Poprzez swoje pisma i korespondencje odegrał on ważną rolę w historii. Był znany jako teolog, nauczyciel Pisma św. i i pisarz ascetyczny, tak że ludzie wszystkich stanów, od cesarza począwszy a na niewolniku skończywszy, słali do niego listy z prośbami o radę.
Treścią jego licznych pism, włączając w to bogaty zbiór listów, były potępienia wszelkich występków, w tym szczególnie herezji i pogaństwa oraz nadużyć dyscypliny. Szeroko omawiał prawa i reguły ascetyzmu ze szczególnym uwzględnieniem maksym dotyczących życia zakonnego.
Nie obawiał się też napominać a nawet grozić ludziom na wysokich stanowiskach, opatom i biskupom, gubernatorom i senatorom, nawet samemu cesarzowi. Korespondował on z przywódcą Gotów Gainą, usiłując nawrócić go z Arianizmu. Energicznie potępił on prześladowanie św. Jana Chryzostoma przez cesarza Arkadiusza i jego dwór.
Świętego Nila trzeba zaliczyć do czołowych pisarzy ascetycznych piątego stulecia. Jego święto jest obchodzone 12 listopada w bizantyjskim kalendarzu; w tym samym dniu jest też czczony w Martyrologium Rzymskim. Święty Nil prawdopodobnie umarł ok. roku 430, gdyż brak jest dowodów na jego działalność po tej dacie.

TREŚĆ PROROCTWA

Jezus i Antychryst

Ludzie po 1900 roku, w połowie XX stulecia, zmienią się nie do poznania. Kiedy nadejdzie czas nadejścia Antychrysta, cielesne namiętności zaćmią umysły ludzi, hańba i bezprawie będzie rosnąć w siłę. Wtedy to świat będzie się zmieniać nie do poznania. Wygląd ludzi się zmieni tak, że nie można będzie odróżnić mężczyzn od kobiet, z powodu bezwstydności w ubiorze i uczesaniu. Ludzie ci będą okrutni i podobni do dzikich zwierząt z powodu pokus Antychrysta.
Nie będzie żadnego szacunku dla rodziców i starszych ludzi, miłość będzie gasnąć, a katoliccy duchowni, biskupi i księża, będą stawać się próżnymi ludźmi, zupełnie nie odróżniającymi prawdy od fałszu
.

W tym czasie zmieni się moralność i tradycje chrześcijan i Kościoła. Ludzie porzucą skromność, i zapanuje rozwiązłość. Kłamstwo i chciwość przybierze wielkie rozmiary, a biada tym co gromadzą skarby. Żądza, cudzołóstwo, homoseksualizm, tajemne niegodziwości i zbrodnia zapanują w społeczności.
W tym czasie, który nadejdzie, z powodu ogromu tych wielkich zbrodni i rozwiązłości, ludzie zostaną pozbawieni łaski Ducha Świętego, jaką otrzymali na Chrzcie świętym, a także wyrzutów sumienia.
Domy Boże będą pozbawione bogobojnych i pobożnych duszpasterzy, i biada chrześcijanom jacy pozostaną na świecie w tym czasie. Wielu zupełnie straci Wiarę, ponieważ nie znajdą nikogo, kto by im pokazał światło prawdziwej wiedzy.

Wtedy to będą się oni separować od świata w święte „okopy” w poszukiwaniu ulgi w ich duchowych cierpieniach, ale wszędzie będą napotykać przeszkody i ograniczenia.
I wszystko to będzie wynikać z faktu, że Antychryst będzie chciał być panem ponad wszystkim i stanie się władcą całego świata, i będzie czynić „cuda” i znaki kłamliwe. Udzieli też nieszczęśliwemu człowiekowi zdeprawowanej inteligencji tak, że odkryje on sposób w jaki jeden człowiek będzie mógł prowadzić rozmowę z innym z jednego końca ziemi do drugiego. W tym czasie ludzie będą latać jak ptaki i docierać do dna morskiego jak ryby. I kiedy dokonają tego wszystkiego, ci nieszczęśliwi ludzie będą wieść życie w wygodach nie wiedząc, biedne dusze, że jest to oszustwo Antychrysta. I co jest świętokradztwem – Antychryst tak napełni naukę próżnością, że zboczy ona z prawdziwej drogi i spowoduje, że ludzie stracą wiarę w istnienie Boga i w tajemnicę Trójcy Przenajświętszej.
Wtedy to dobry Bóg zobaczy upadek ludzkiego rodu i skróci te dni przez wzgląd na tych niewielu, którzy będą zbawieni, ponieważ nieprzyjaciel stara się wprowadzić w błąd (jeżeli to możliwe) nawet i wybranych (1)… Wtedy to miecz kary nagle się ukarze i zgładzi bezbożnika(2) i jego pachołków (3).
Przypisy: 1) por. Mt 24, 24.; 2) tj. Antychrysta; 3) por. 2 Tes 2, 8.

Tekst pochodzi z letniego wydania pisma „THE FATIMA CRUSADER” (1996), ukazał się w „Szczerbcu” nr 8-10 (118-120) z 2001 r.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

81 odpowiedzi na „Proroctwo św. Nila: nadejście Antychrysta

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • Jola pisze:

      Polecam koncert z Krakowa
      http://www.tv-trwam.pl/na-zywo

    • Anna EM pisze:

      Proszę o modlitwę za Andrzeja i Zenona, bo za kilka godzin dotrze do nich sztorm- żeby dom w którym mieszkają pozostał cały, o bezpieczeństwo i żeby ewentualny brak prądu został szybko usunięty.

      • Maggie pisze:

        Anno EM: niech się modlą egzorcyzmem Św,Antoniego.
        Wiele razy działał/chronił, kiedy się modliłam. Jest ta modlitwa na WOWIT.

        Ostatnio kiedy tylko zagrzmiało, własnymi słowami poprosiłam św Antoniego aby u mie tylko popadało, bo susza, i aby nie było szkód. Było to wieczorem kilkanaście dni temu i na drugi dzień w porannych wiadomościach radiowych było, o połamanych i spadających np na auta drzewach, braku prądu, zalaniu ulic – a u mnie jak w oazie: tylko dobrze zmoczyło ogródek, tak że odżył.
        Już wielu osobom sprezentowałam wydruk tej modlitwy.

        +++

        • Anna EM pisze:

          Wiadomość od Andrzeja- sztorm skręcił w ostatniej chwili, nawet nie wyłączyli prądu ☺

        • Maggie pisze:

          @Anna EM:
          Chwała Panu!… Kolejny dowód czym jest modlitwa i wstawiennictwo Świętych. Nie wiem czy oni się modlili do tego Św. , ale dla modlitwy nie ma granic ani przestrzeni takiej nie do przebycia.
          Jezus jest Panem!

    • Anna EM pisze:

      Proszę o modlitwę za Monikę, żeby została uwolniona od myśli samobójczych i pokus cięcia się.

      • Maggie pisze:

        Św. Antoni Padewski chroń Monikę, przed burzami jakie miotają tą biedną dziewczyną. Wstawiaj się za nią przez Maryję do Jezusa, niech odnajdzie siebie i właściwą drogę i wartość życia.
        Jezu, Maryjo, Józefie kocham Was, ratujcie dusze. Jezu Ty się tym zajmij.

      • Kamuc73 pisze:

        +++

  2. Paweł pisze:

    Doprawdy, bardzo dziwię się bezkrytycznemu umieszczaniu na WOWiT pseudoprofetycznych „objawień”, bez weryfikacji rozumowej i teologicznej.
    Szczególnie podejrzane są wszelkie teksty, drukowane w nacjonalistycznym „Szczerbcu”.
    Również bezkrytyczne powoływanie się na The Fatima Crusader – pismo mocno kontrowersyjne, szkalujące papieży, biskupów i wszystkich, którzy nie spodobali się założycielowi pisma, ks Nicholasowi Grunerowi, suspendowanemu przez biskupa Gerardo Piero w 1989 roku – nie przynosi Wam chwały, dając dowód naiwności i łatwowierności oraz lenistwa w ustalaniu faktów. Zajęło mi 5 minut zweryfikowanie prawdziwości tego tekstu. Google, Wikipedia – polecam.
    Robicie dobrą stronę w dobrej wierze, ale bądźcie też ostrożni i krytyczni!
    Oczekuję wycofania tego postu w części dotyczących rzekomego objawienia.
    Z Panem Bogiem

    • wobroniewiary pisze:

      Poważnie?
      A co ty na to, że to samo jest na stronie signum dei, a ta była kościelnie sprawdzana i zarejestrowana w Kurii, dopóki żył jej twórca

    • Maggie pisze:

      Pawle WOWIT to nie WOTIW. Trafiłeś w tej chwili na WOWIT a tu Różaniec i otwarte serca i ramiona dla potrzebujących … a nie, tak jak u tych z przestawionymi literami w nazwie: jeśli różaniec to w zaciśniętej pięści i smagający m.in. papieża.

      Obrazowo, jak w wierszyku dla dzieci o Pawle i Gawle … tyle samo liter w imieniu i to wszystko.

      • Maggie pisze:

        Spójrz Pawle na górną częśc strony i tam w ostrzeżeniach (!!!) znajdziesz o mbm. Bracie drogi, mylisz blogi.
        Tu możesz, jak wspomniałam, liczyć na modlitewne wsparcie , bo na takie jest tu otwarcie.

  3. Paweł pisze:

    Język tego „proroctwa” wskazuje, że zostało ono napisane po roku 1990, kiedy zaczęły upowszechniać się telefony komórkowe, a wszystko, co jest jego treścią, już się wydarzyło lub jest łatwe do przewidzenia jako konsekwencja bieżących wydarzeń. Dodatkowo są tu fragmenty z rzeczywistych, wcześniejszych objawień.
    Czy nie taką metodą posługiwała się Mery z Irlandii? Też drukowaliście bezkrytycznie jej szkodliwe fantasmagorie przez ponad rok.
    Jednak już sam fakt zamieszczenia tego tekstu przez niesławnej pamięci The Fatima Crusader powinien być dla Was wystarczającym ostrzeżeniem.
    Powinniście też wiedzieć, jak wygląda weryfikacja treści na stronach takich jak wspomniana wyżej signum-dei. Dopóki ktoś nie zgłosi do kurii zastrzeżeń, nikt się z kurii nie przyczepi do pobożnych tekstów, a ew. weryfikacja jest sporadyczna i wyrywkowa. Signum-dei prawdopodobnie też korzystało z TFC.

    • wobroniewiary pisze:

      Ja drukowałam MBM przez ponad rok?
      Co ty człowieku pleciesz!!!!

    • Monika pisze:

      Paweł – to co piszesz to totalna bujda na resorach. Skąd wiesz kiedy Ewa ma Różaniec i w tym czasie wypisujesz bzdury?

    • Maria z Warszawy pisze:

      @Paweł, bardzo się mylisz, proroctwo św. Nila czytałam pod koniec lat siedemdziesiątych ub. wieku jak i jeszcze inne podobne w treści. a będące” w użyciu” jeszcze przed 2 wojną światową. Uważam, ze w latach 90 bardziej się ono upowszechniło, i zostało „przełożone na język współczesny”. Na tej stronie jestem prawie od początku (2012r) i jak pamiętam Admini zawsze ostrzegali przed Mery z Irlandii, nawet gdy drukowali jakiś fragment to zawsze z ostrzeżeniem . O co więc chodzi???. Czyżby, ktoś zmienił swą nazwę?

      • Maggie pisze:

        Mario, Paweł przypuszczalnie myli blogi, już o tym wspamnialam wyżej, że WOWIT łączy tylko ilość liter z WOTIW. Wystarczy aby spojrzał na listę tematów u góry, to białym na czarnym tle wyrażnie napisane: OSTRZEŻENIE przed „orędziami” Marii z Irlandii (ks.A.S.)
        Możliwe dlatego doszukuje się tutaj czegoś niewłaściwego .. jak Czepialski z Czepialskowa ?

        • Maggie pisze:

          Proroctwo jest tłumaczeniem Pawle – spójrz kiedy św.Nil żył. Podobną metodą tj sprowadzania do współczesnego języka, sprawdź, źe jest parę wersji Bogurodzicy, choć to ta sama pieśń/hymn.
          Czy obecnie zwracamy się per Waść? …Waszamość ?

      • Paweł pisze:

        @Maria z Warszawy, Możliwe, że się mylę. Przyjmuję to bez obrażania się na kogokolwiek. W pierwszym oraz w następnych wpisach pod tym postem przedstawiłem swoją argumentację. Nie została przyjęta i nikt nie podjął z nią rzeczowej polemiki, jedynie emocjonalną. Tak dyskutować się nie da. Kilkakrotnie na przestrzeni ostatnich lat admini kasowali posty po moich interwencjach, wiec widocznie moje argumenty były brane pod uwagę – wskazuje to jednak na fakt, że byli „wyrywni” w publikowaniu wątpliwych treści. Ja z kolei jestem wyczulony na wszelkie fałszywe przekazy, i każdy podejrzany dla mnie tekst sprawdzam po wielokroć. Jak zapewne wiesz, katolik nie ma obowiązku wierzyć w treść objawień prywatnych, jedynie w objawienie publiczne. Osobiście bardzo doceniam objawienia prywatne, dające się weryfikować, począwszy od Dzienniczka s. Faustyny, poprzez ks. Gobbiego, Marię Valtortę, Catalinę Rivas, na Vassuli Ryden, dzięki której na nowo odkryłem Boga, kończąc. Wszystkich zatroskanych stanem mojego umysłu, duszy i sumienia pozdrawiam serdecznie. Polecam mniej oskarżeń, a więcej wczytania się w treści i czytanie ze zrozumieniem tekstu i intencji piszącego.

        • wobroniewiary pisze:

          Nawet nie wiesz, ile osób by Cię zjadło za Vassulę!

          Nie zarzucaj mi propagowania MBM, bo to chore!

        • Maria z Warszawy pisze:

          @Paweł, i dobrze, że się nie obrażasz, bo trudno obrażać się na fakty. Poza jednym wpisem z 12.22 nie widziałam innych, więc trudno polemizować z czymś, czego nie znam.
          Napisałam prawdę, że proroctwo św. Nila czytałam w latach 70 ub. wieku. (gdy po raz pierwszy weszła moda mini). Ludzie starsi mówili wtedy głośno, że jest to obraza Boga, ale tak właśnie było przepowiedziane. Proroctwo św. Nila i jeszcze kilka innych o podobnej treści, które były znane już przed 2 wojna światową (mówili o tym ludzie, którzy wtedy byli ludźmi dorosłymi) i je czytali.. Co do komórek w latach 90, to były one rzadkością w Polsce były duże, nieporęczne i bardzo drogie (podobnie jak komputery), i nie wielu mogło sobie na nie pozwolić.
          Nie oceniałam Ciebie ani nie oskarżałam po prostu podałam znane mi fakty. Podobnie jak z MBM. Więc o co chodzi?

        • Maggie pisze:

          Pawle, ale chyba się zbytnio rozpędziłeś,
          gdy tutaj (!) .. kreowanie (?!) mbm zarzuciłeś….
          Bo jak się przyjrzeć: z daleka czy z bliska,
          włożyłeś kij nie do właściwego mrowiska.

          Nie jest nietaktem fakt, który jest faktem. Maria z palca nie wyssała, a co przeczytała, to zapamiętała. Dlatego nie wiem dlaczego Marię z Warszawy, jak uparty kozioł, trykasz: i sprostowania swych błędnych oskarżeń unikasz.

    • Admin pisze:

      Owszem Pawle, na samym początku istnienia naszej strony zamieściliśmy kilka „orędzi” MBM, zrobiliśmy to w celach jedynie badawczych tychże orędzi, chociaż przyznam, że o ich fałszywości wiedziałem dużo wcześniej niż powstała nasza strona. (mogłem zapoznać się z ich treścią przy okazji wklejania codziennych czytań Ewangelii na stronie „dznmp” ale jak się potem okazało Pismo Święte nie jest dla nich aż tak ważne jak orędzia MBM, a że pisaliśmy tam w kilka osób, że są fałszywe no to nas z tamtąd wyrzucono oczywiście odpowiednio przy tym wyzywając. Jednym z celów założenia naszej strony było właśnie ostrzeganie przed MBM i konsekwentnie to czyniliśmy do czasu aż owe oredzia przestały się ukazywać, może gdzieś są tworzone nowe i po cichu kolportowane wśród sympatyków MBM tego nie wiem, wszak sama Mery pisała, że będzie mieć następców, ale czy znalazł się ktoś równie twórczy co Mery z Irlandii? oby nie.
      Nieprawdą jest to, że zamieszczaliśmy pseudo orędzia MBM (tak je nazywam od początku) przez rok, było ich tu zaledwie kilka ale tylko po to aby się z nimi lepiej można było zapoznać bez wchodzenia na strony ich stałej publikacji, nam i naszym czytelnikom.

      ————————————————————————————————-

      Proszę o modlitwę za moją mamę i za mnie obydwoje przechodzimy poważne zapalenie płuc.

  4. Monika pisze:

    Ewa tłumaczy a często i modli się, i nie zagląda non stop na stronę a tu w tym czasie takie kłamstwa.
    Skąd ty się wziąłeś człowieku, że takie brednie wypisujesz?
    Czy nie zauważyłeś jeszcze po co jest WOWiT?
    Czy przypadkiem WOWiT to nie jest strona Maryi, która powstała dzięki Bożej Opatrzności, żeby tępić w zarodku plugastwa Mery i inne herezje szkodzące Kościołowi, a tym samym szkodzące każdemu z nas?

  5. Monika pisze:

    Jak przeczytałam o proroctwie Świętego Nila, to już wiedziałam, że nie będzie trzeba długo czekać na kolejny atak. Tylko, że nigdy nie wiadomo z której strony uderzą.
    Widać już żaden artykuł nie może przejść bez echa. Czepią się nawet Świętego.
    Wszystko mierzą tylko swoją miarą.
    Polecam świetny tekst o proroctwie Ks. Tadeusza Czakańskiego – zwłaszcza ostatnie jego zdanie:
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/H/HN/2/14zwykly-1.html
    Jezus jest Panem!

    • Sylwia pisze:

      Moniko racja, nie wiem skąd u Pawła taki atak na Adminów że niby drukowali orędzia- przecież nie od dziś wiadomo że właśnie Oni walczyli z orędziami po przez ostrzeganie. Albo Paweł coś ci się pomyliło, albo faktycznie szukasz tak zwanego haczyka czy zaczepki. Wiedz że na tej stronie nigdy żadne orędzia MBM nie były drukowane co najwyżej słowa przestrogi przed nimi.

    • Małgosia pisze:

      Adminka jest wrogiem nr 1 strony dznmp, bo krytykowała orędzia MBM, Mieczysławy Kordas i Żywego Płomienia. Wyzywają ją od opętanych, od agentów KGB i co tam jeszcze można wymyślić, wyznawcy MBM przeklinają ją i złorzeczą, obiecują pomóc zamknąć w psychiatryku za prześladowanie kościoła i nienawiść do proroków a tu proszę, zarzuca jej się propagowanie MBM. Szok! Totalny szok!
      Pewnie to fronda rozpoczęła walkę z MBM a adminka to kłamczucha 😀

  6. Sylwia pisze:

    Niestety słowa proroctwa się wypełniają co widać w dzisiejszym świecie.

    • wobroniewiary pisze:

      Ks. Posacki od czasu wypowiedzenia posłuszeństwa, groźby suspensy, ucieczki do Kazachstanu, pochwały islamu i żądań zniesienia celibatu nie jest mi autorytetem!

      Niestety!No i przy okazji – to nie egzorcysta a demonolog, bardziej popierający islam jak katolicyzm
      Co do Vasuli – tez się myli, i nie jest głosem całego Kościoła!

      • wobroniewiary pisze:

        Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę który mówił przez Proroków. Wierzę w jeden, Święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.

        • Maggie pisze:

          Ze starego Mszału Niedzielnego:

          Credo in unum Deum, Patrem omnipotentem, factorem caeli et terrare, visibilium omnium et invisibilium.
          Et in unum Dominum Jesum Christum, Filium Dei unigenitum. Et ex Patre natum ante omnia saecula. Deum de Deo, lumen de lumine, Deum verum de Deo vero. Genitum, non factum, consubstantialem Patri: per quem omnia facta sunt. Qui propter nos
          homines et propter nostram salutem descendit de caelis.

          (teraz należy przyklęknąć)
          Et incarnatus est de Spiritu Sancto ex Maria Virgine et homo factus est.
          Crucifixus etiam pro nobis: sub Pontio Pilato pasussus et sepultus est. Et resurrexit teria die secundum Scripturas. Et ascendit in caelum: sedet ad dexteram Patris. Et iterum venturus est cum gloria judicare vivos et mortuos: cujus regni non erit finis.

          Et in Spiritum Sanctum, Dominum et vivificantem, qui ex Patre Filioque procedit. Qui cum Patre et Filio simul adoratur et conglorificatur. Qui locutus est per prophetas.

          Et unam sanctam catholicam et apostolicam Ecclesiam. Confiteor unum Baptisma in remissionem peccatorum. Et exspecto resurrectionem mortuorum. Et vitam venturi saeculi. Amen.

        • Maggie pisze:

          Proszę o poprawkę, bo wygląda, że IPad nie wybił n i rozdzielił (!) wyraz secundum, oraz zmienił z dexteram, że wyszło dexterem, a było (!) tak jak powinno być dexteram.

          Pisałam:
          Et resurrecxit teria die secundum Scripturas. Et ascendit in caelum: sedet ad dexteram Patris.

        • Maria z Warszawy pisze:

          Ewa ty credo po polsku, Maggi po łacinie to ja dam stary polski Skład Apostolski:
          Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego Pana naszego, który się począł z Ducha świętego, narodził się z Maryi Panny; umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
          Wierzę w Ducha świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen

        • wobroniewiary pisze:

          To nie stary polski, tylko łaciński po polsku, mamy bowiem dwa Credo:
          1) krótsze: łacińskie
          2) dłuższe (odmawiane podczas Mszy św.): nicejsko-konstantynopolitańskie

        • Maria z Warszawy pisze:

          Ewa zdaje mi się, ze nie zrozumiałaś, pewnie, że jest to credo po polsku ale jest tam coś jeszcze….

        • wobroniewiary pisze:

          ja tam nic innego poza Wyznaniem wiary nie widzę – sorry.

      • Zinka pisze:

        Teraz i dla mnie ksiądz Posacki nie jest autorytetem. Ewa dzięki za info .

        • wobroniewiary pisze:

          Zobacz jego wpis tylko jeden, gdzie prawdziwy islam jest piękny uczy harmonii a szaleje pseudoislam… 😦

        • Małgosia pisze:

          Ks. Posacki pisze „Islam jest wyzwaniem dla katolików, którzy zapomnieli o Chrystusie, choć się na Niego powołują, co bywa gorsze od ateizmu.”

        • wobroniewiary pisze:

          Św. Charbel: ” Módl się, aby zatwardziałe serca zmiękły, zaciemnione umysły otwarły się, a katastrofy i tragedie ustały. Nie bój się, gdyż na końcu powstanie światłość Chrystusa, zajaśnieje znak Krzyża i Kościół będzie promieniował światłem. Wytrwaj w wierze w Chrystusa i nie trwóż się, złóż swoją ufność w Bogu Zmartwychwstania i Życia. Nadchodzi Jego chwała.”
          (fragment orędzia św. Charbela)

      • rzymski katolik pisze:

        Gdzieś w necie jest komunikat o jego suspensie?
        Nie podważam tego co piszesz, tylko pytam.
        Znalazłem tylko o ks.Natanku.

        Kochani, musimy biec jak dzieci razem, wszyscy, do Boga. Bo „któż jak Bóg”?!
        Tylko w Nim nasza ufność, nasza nadzieja i nasze ocalenie!

  7. Iwona pisze:

    coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba podchodzić bardzo ostrożnie do wielu informacji,dlatego często ie mam zdania na dany temat, nawet gdy sprawdzam. Wciąż jesteśmy dezinformowani… Dopóki KK był jednogłośny -prowadził nas, co było podstawą stabilizacji. Już nie jest. Nawet w Polsce osoby duchowne mówią różnymi głosami. Boję się (naprawdę boję się), że za jakiś czas zupełnie pogrążymy się w zamęcie i zabraknie pewności co do tego, co jest prawdą, co kłamstwem. Ponieważ wiele wskazuje na to, że walka ma przede wszystkim charakter duchowy, to głównie tam będzie wprowadzany zamęt. Mnie to przeraża, boję się że siła tego zamętu mnie przerośnie i się zagubię.
    Tak trafiłam na tę stronę – szukając informacji o „proroctwach” MBM. Szukałam czegokolwiek, bo ksiądz (jak chyba wielu duchownych) nic nie wiedział.
    Umacniajmy się wzajemnie „w miłości” , aby się „zabezpieczyć” na przyszłość i na to, co (jak się wydaje) starają się nam zgotować. Niech Pan nasz, Bóg wszechmogący, nieskończenie miłosierny i cierpliwy umocni nas i obdarzy mądrością, odwagą, pewnością…już teraz.

    • Małgosia pisze:

      „Tak trafiłam na tę stronę – szukając informacji o „proroctwach” MBM. ”
      Chyba ich tu nie znalazłaś ?
      Bo widzę, że niezły zamęt czarny sprowadza na tę stronę. Dla mnie to jest szokujące, co się zarzuca WOWIT

    • Monika pisze:

      Dlatego na te czasy, Iwonko, (coraz więcej się o tym mówi) chyba najbezpieczniejszą, najskuteczniejszą drogą jest droga Dziecięctwa Bożego, droga dziecięcego oddania się Bogu, o czym mówił i przypominał Ojciec Jan Paweł OFM (O. Maciej Bagdziński) na WOWiT-owych rekolekcjach w tamtym roku.

      Jezu ufam Tobie!

  8. AKSORZ pisze:

    Kapitalnie i treściwie o Mszy Świętej Trydenckiej i o złym zrozumieniu Soboru Watykańskiego II

    • Agnieszka pisze:

      „Stara Msza jest zdecydowanie bliższa SWII niż ta nowa” . Skoro nowa Msza nie ma nic wspólnego z SWII i nakazał on zachowanie łaciny w liturgii (jak powiedział Ten kapłan), to jakim cudem po dzień dzisiejszy w parafiach czyni się inaczej? Przecież każdy proboszcz parafii jest informowany o zmianach nie przez media, ale (domyślam się) przez… biskupa a ten wyżej. No i jak się ma do tego powstanie Bractwa Piusa X, które właśnie trwa przy Mszy Trydenckiej po dziś dzień?

      • Krzysztof pisze:

        Agnieszko myślę, że powinnaś sięgać do źródeł. Przeczytaj dokumenty Soboru i będziesz dokładnie wszystko wiedziała. Bez przeczytania tych dokumentów działasz trochę jak w głuchym telefonie, ktoś coś tam powiedział, że sobór to sobór tamto. Przeczytaj te dokumenty sama znajdziesz je na necie.

        • Maggie pisze:

          Krzysztofie spóżnione o jeden dzień, ale serdeczne życzenia imieninowe, które w w lakonicznym skrócie brzmią: zdrowia duszy i ciała, szczęścia, zawsze radości i pogody ducha i jak najliczniejszych i dobrze użytych Łask Bożych.

          Kierujesz Agnieszkę do czytania źrodeł, a czy sam korzystałeś z tych oryginalnych tj w języku łacińskim, czy może z tłumaczeń? Chyba komuś trzeba wierzyć/ufać.

        • Krzysztof pisze:

          Dzięki Maggie za życzenia i niech tobie Bóg Błogosławi.
          Czytałem oficjalne dokumenty kościoła w języku polskim.

        • wobroniewiary pisze:

          Ja również dołączam do życzeń Krzysztofie.
          Przepraszam, że nie uczyniłam tego wczoraj, po prostu nie byłam wczoraj w stanie… złożyć życzeń jakiemukolwiek Krzysztofowi.

        • Krzysztof pisze:

          Dziękuję za wszystkie życzenia, choć osobiście wolałbym modlitwę w mojej intencji od życzeń 😀 ale jestem mile zaskoczony, dziękuję.

          Chciałem też troszkę się poskarżyć, że mam wrażenie, że sporo ludzi tutaj strasznie czepia się. Cokolwiek człowiek nie napisze, nawet w dobrej intencji, ktoś musi się przyczepić, nie tylko tyczy się to moich wypowiedzi. Mamy wyżej przykład jak Iwona została od razu zaatakowana, tylko dla tego, że napisała iż szukała na tej stronie wiadomości o mbm. A przecież na tej stronie jest bardzo dużo wiadomości o tym. Oczywiście ostrzegających, ale czytający od razu przyjmuje najgorsze i zamiast dopytać to oskarża. Myślę, że dobrzy ludzie będą się bali cokolwiek napisać, bo zawsze się ktoś przyczepi. Może dobrze będzie stworzyć newsa odnośnie poprawnej komunikacji tak, aby każdy wypowiadał się z miłością. Wiem, że niektórym nic nie pomoże, ale to już nic na to nie poradzimy. Przy okazji skorzystam, i z góry przepraszam wszystkich za moje złe wpisy i jeśli ktoś się poczuł urażony przepraszam, mam w sobie jeszcze mało miłości do bliźniego więc proszę o wybaczenie.

          przestroga św. Ignacego

          …trzeba z góry założyć, że każdy dobry chrześcijanin winien być bardziej skory do ocalenia wypowiedzi bliźniego, niż do jej potępienia. A jeśli nie może jej ocalić, niech spyta go, jak on ją rozumie; a jeśli on rozumie ją źle, niech go poprawi z miłością; a jeśli to nie wystarcza, niech szuka wszelkich środków stosownych do tego, aby on, dobrze ją rozumiejąc, mógł się ocalić.

        • wobroniewiary pisze:

          Może za dużo poranień ale masz rację dbajmy o tę kwestię 😉

        • Maggie pisze:

          Krzysztofie, czasem ktoś zapyta z ciekawości, a czasem podchwytliwie i wówczas często wychodzi szydło z worka i chyba tą ostatnią metodę widzimy w przypadku Iwony, która w spontaniczny sposób została wystawiona na próbę – a zdała ona taki egzamin celująco i została przeproszona.

          To prawda, że na każdym kroku można być zranionym i wiele zranień w sobie nosimy, więc słuszna Twoja uwaga:
          Zapytałam Ciebie o język źródła, gdyż nie wszystko jest w j.polskim dostępne, a nie wielu, zwłaszcza młodych, ludzi zna łacinę, która pozwalała naszym pradziadkom i dziadkom opanowywać obce języki do perfekcji -a chyba to Ty z łatwością tłumaczyłeś coś z angielskiego na WOWIT. Niestety nie znam łaciny, a to co ledwo „liznęłam” poszło w zapomnienie (bo to jakieś 30 lekcji, które się skończyły z niezależnych ode mnie przyczyn).
          Masz rację, że lepiej samemu przeczytać tekst, potem zaś posłuchać, co inni mówią, bo w ten sposób się nie tylko weryfikuje, ale naprawdę poznaje.
          Jeśli Ciebie uraziłam to przepraszam.

        • Agnieszka pisze:

          Krzyśku i Maggie, jeśli macie namiar na oryginalne dokumenty II SW, to wyślijcie proszę link lub podajcie tytuł książki. Słuchałam kilku konferencji na ten temat (np. https://www.youtube.com/watch?v=nBrGJX5AJ3w , https://www.youtube.com/watch?v=LL518elDgsI )
          ,jednak dla mnie, wypowiedzi są bardzo ogólnikowe a czasem odnosze wrażenie, że wręcz wymijające. Najkonkretniejszą wypowiedź dotychczas znalazłam tutaj /od 1godz.12min.51s. : https://www.youtube.com/watch?v=o37AlbgkLcM
          Chodzi ostatecznie o prawdę, niezależnie od tego, jaką ona jest, tylko prawda wyzwala i chroni od zguby.
          P.S. czy ktoś czytał te książkę? Czy w tej pozycji są prawdziwe treści? Ren wpada do Tybru. Historia Soboru Watykańskiego II- Ralph M. Wiltgen, SVD
          Tego też warto posłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=gOYrTZBu0qk

        • Agnieszka pisze:

          Maggie mogłabyś podać namiar na te oryginalne dokumenty soboru, może jest jakaś książka na ten temat. Czytałaś może „Ren wpada do Tybru. Historia Soboru Watykańskiego II”- Dr. Ralph M. Wiltgen, SVD. Ta pozycja jest w mojej rodzinie, ale nie jestem pewna prawdziwości tamtejszych treści, stąd nie wiem, czy warto po nią sięgać a jest dosyć grubawa 😉

        • Krzysztof pisze:

          Agnieszko mam bardzo mało czasu, wiec moją odpowiedz traktuj raczej jako wskazówki pisane na szybko. Odsyłam ludzi często do źródła bo widzę, ze ludzie nie mają tej znajomości (często ja sam nie mam) i ich wiedza opiera się na tym co ktoś powiedział, lub na własnym rozumowaniu. I tak wychodzą później problemy, typu jedni stoją, inni klęczą, a przepisy mówią jasno co robić, tylko mało kto je czyta 😀

          Bardzo dużo dokumentów znajduje się na stronie Watykanu http://www.vatican.va/
          Dokumenty jakie mamy po SWII to:

          Konstytucje:
          Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum concilium
          Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium
          Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym Dei verbum
          Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes

          Dekrety:
          Dekret o środkach społecznego przekazywania myśli Inter mirifica
          Dekret o Kościołach wschodnich katolickich Orientalium ecclesiarum
          Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio
          Dekret o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele Christus dominus
          Dekret o przystosowanej odnowie życia zakonnego Perfectae caritatis
          Dekret o formacji kapłańskiej Optatam totius
          Dekret o apostolstwie świeckich Apostolicam actuositatem
          Dekret o działalności misyjnej Kościoła Ad gentes divinitus
          Dekret o posłudze i życiu kapłanów Presbyterorum ordinis

          Deklaracje:
          Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim Gravissimum educationis
          Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich Nostra aetate
          Deklaracja o wolności religijnej Dignitatis humanae

          Prawdopodobnie ciebie najbardziej interesuje Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum concilium – dokumenty znajdziesz tutaj http://www.vatican.va/archive/hist_councils/ii_vatican_council/documents/vat-ii_const_19631204_sacrosanctum-concilium_en.html

          A jeśli chcesz przetłumaczone też znajdziesz je na google wystarczy wpisać Sacrosanctum concilium i wybrac sobie stronę, której ufasz.

          Aktualnie korzystam z http://www.kkbids.episkopat.pl/?id=87

          przeczytaj sobie na spokojnie te dokumenty.

          Ps. czytanie źródeł uratowało mnie przed błędnym rozumowaniem wypowiedzi Papierza Franciszka, który co innego mówi, a co innego przekazują nam media.

      • Agnieszka pisze:

        Dziękuję Krzyśku za linki. Z Panem Bogiem.

  9. AKSORZ pisze:

    Kardynał Sarach apeluje :

  10. Monika pisze:

    Iwonko, piszesz, że wciąż jesteśmy dezinformowani.
    Tu przykład różnych diabelskich przekłamań, jeśli chodzi o ocenę poszczególnych epok w historii.
    Ks. Roman Kneblewski:
    „Pamiętajmy o tym, że nasz przeciwnik jest ojcem kłamstwa i nie dajmy się zwieść.”

  11. Ufająca Bogu pisze:

    Niestety proroctwa sprawdzają się na naszych oczach. Tylko modlitwą i różańcem możemy złagodzić boskie kary. Potrzeba wiele różańców. Mnie również boli to, że świat zmienia na inny tor. Inny niż go powołał Pan. Musimy się wspierać wszyscy modlitwą.

    • wobroniewiary pisze:

      Otóż to. Musimy się wspierać wzajemnie modlitwami a nie spierać i kłócić, czyja prawda „mojszejsza”

      • Ufająca Bogu pisze:

        Modlitwa i tylko modlitwa! Czytałam wiele proroctw. Owszem, zły uderza w nas ludzi z każdej strony „jak lew krąży..” ale tylko od nas zależy, czy mu na to pozwolimy. Różaniec to nasza najsilniejsza broń. Owszem może być ciężko,ale sama wielokrotnie się przekonałam, że to jedyny ratunek. Zresztą Matka Boża wielokrotnie powtarzała, że nie wszystko musi nadejść, jeśli ludzie będą trwać w modlitwie.
        Odkąd pamiętam, zawsze przypominają mi się słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego
        „Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów górskich. Nie wolno się zatrzymywać na żadnej tajemnicy. Trzeba iść dalej. Bo pełnia życia jest u szczytu.”

  12. Czester pisze:

    +++ W intencji Kazimierza i wszystkich potrzebujacych modlitwy.

  13. kasiaJa pisze:

    Czy rzeczywiście Warszawa tak przyjęłą pielgrzymów ŚDM ? JEŚLI TO PRAWDA TO SKANDAL!
    http://prawy.pl/34584-zamiast-sdm-w-warszawie-laickie-dni-mlodziezy-i-darmowe-piwo/

  14. Karo pisze:

    Proroctwa są często pomocne, ale nie konieczne do zbawienia, dlatego warto wiedzieć, nie warto się rozwodzić nad nimi tylko za różaniec i działać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s