Spotkanie z Ojcem Św. Franciszkiem pod Oknem Papieskim na Franciszkańskiej 3

Dobry wieczór! – powiedział po polsku papież.
Bardzo serdecznie was pozdrawiam! – dodał.
– Proszę was o ciszę teraz, coś zasmuci wasze serca. Maciej Cieśla miał 22 lata, nie więcej, studiował projekt graficzny i porzucił swoją pracę, żeby stać się wolontariuszem ŚDM. To on przygotował wszystkie projekty obrazów świętych patronów, które tak pięknie ozdabiają miasto. W tej pracy odnalazł wiarę. W listopadzie zdiagnozowano u niego raka. Lekarze nie mogli nic zrobić. Jedynie amputować nogę. Chciał żyć, gdy przyjedzie papież, miał miejsce w papieskim tramwaju. Zmarł 2 lipca – mówił Franciszek.

– W ciszy pomyślmy o naszym przyjacielu, który pracował tyle dla tych Światowych Dni Młodzieży – powiedział papież. – On jest tutaj z nami – dodał. Na Franciszkańskiej zaległa cisza.
– Ktoś z was mógłby pomyśleć, że ten papież przedłuża wieczór. Ale musimy się przyzwyczaić i do dobrych i do złych rzeczy – mówił. – Ale nie powinniśmy nigdy wątpić w siłę tego chłopaka, który tyle pracował i wiara zaprowadziła go do Jezusa, to wielka łaska – podkreślił.
– Problem polega na tym, żeby wybrać dobrą drogę życia. Dziękujemy Panu za to, że daje nam tylu odważnych ludzi – mówił papież. – Nie lękajcie się – dodał. – Jutro się zobaczymy, teraz was żegnam. Bądźcie szczęśliwi i radośni, to obowiązek tych, którzy idą za Jezusem. Nie bądźcie za głośni w nocy i przyjmijcie błogosławieństwo – zakończył.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Papież Franciszek i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

64 odpowiedzi na „Spotkanie z Ojcem Św. Franciszkiem pod Oknem Papieskim na Franciszkańskiej 3

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. MM pisze:

    Papież znów zaskakuje! Połączył się przez Skype’a z włoską młodzieżą, która znajduje się w Łagiewnikach. – Gdy obrażasz kogoś, uderzasz go, budujesz mur, Nienawiść rośnie razem z murami. Czasem chcesz zbudować most i wyciągasz rękę, ale nikt jej nie ściska. Trzeba to znieść i dalej budować mosty – powiedział.

  3. wobroniewiary pisze:

    Do Wandy i Scholki przyjechali goście z Indii – niewidoma młodzież z ośrodka prowadzonego przez siostry Franciszkanki w Bangalore. Popatrzcie jak pięknie śpiewają po polsku hymn ŚDM 🙂 ❤ wzruszające

  4. ja pisze:

    Historia Macieja Cieśli, o którym wspomniał papież Franciszek, przemawiając do zgromadzonych na ul. Franciszkańskiej w Krakowie.

    http://duszpasterstwo.pl/maciej-ciesla-postawa-wobec-nowotworu

  5. ja pisze:

    Jutro:
    Czwartek, 28 lipca

    7.40 − przejazd do Balic, wraz z zatrzymaniem się w klasztorze sióstr Prezentek
    – przy wejściu do Kaplicy Świętych Jana Chrzciciela i Jana Apostoła będą zgromadzone siostry tej wspólnoty i uczniowie szkół przez nie prowadzonych
    – wspólna modlitwa w ciszy

    9.45 – przyjazd do klasztoru jasnogórskiego
    Modlitwa w Kaplicy Cudownego Obrazu

    10.30 – msza święta z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski
    Msza Święta jest wydarzeniem o znaczeniu ogólnopolskim, w ramach Roku Jubileuszowego 1050. rocznicy Chrztu Polski.
    Obszar Sanktuarium może pomieścić około 300 tysięcy wiernych. Mszę koncelebrują biskupi i liczni polscy kapłani, w obecności Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i najwyższych władz kraju.

    17.00 – przekazanie kluczy do Krakowa i przejazd tramwajem na Błonia
    Na placu przed Pałacem Arcybiskupów Krakowskich Prezydent Krakowa przekazuje klucze do miasta Ojcu Świętemu. W tramwaju na Błonia papieżowi będzie towarzyszyć młodzież niepełnosprawna.

    17.15 – przyjazd na Błonia
    Przejazd papamobile między wiernymi. Oczekuje się około 600 tysięcy młodych ludzi.

    17.30 – CEREMONIA POWITANIA (ok. 1,5 godziny)

    Po kolacji Ojciec Święty ukaże się w Oknie Papieskim, pozdrawiając wiernych zebranych na placu.

  6. kasiaJa pisze:

    Kochani, proszę o modlitwę za dziecko, które urodziło się w 6-tym miesiącu ciąży, o łaskę życia i zdrowia dla niego oraz łaskę nawrócenia i wiary dla jego rodziców.

  7. wobroniewiary pisze:

    Dziś wspominamy: Święty Sarbeliusz Makhluf – czyli św. Charbel

    Józef Makhluf urodził się 8 maja 1828 r. w Beka Kafra, małej wiosce położonej wysoko w górach Libanu. Był synem ubogiego wieśniaka. Nauki pobierał w szkółce, która funkcjonowała dosłownie pod drzewami. W 1851 r. wstąpił do maronickich antonianów (baladytów). Przebywał najpierw w Maifuq, potem w Annaya, w klasztorze pod wezwaniem św. Marona (Mar Maroun). Składając śluby zakonne, przybrał imię Sarbela (Szarbela, Sarbeliusza), męczennika z Edessy. W 1859 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Powrócił wówczas do klasztoru św. Marona i przebywał tam przez następne szesnaście lat.

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2016/07/28/28-lipca-wspominamy-swietego-sarbeliusza-makhluf-prezbitera-2/

    • Kamuc73 pisze:

      Musze to Wam napisac! To moj ukochany swiety.Przysnil mi sie rok temu z przykazaniem modlitwy do niego ,wtedy uzdrowi mnie z stanow lekowych,nerwow.Potem bylam w Czestochowie i przypadkiem bylam na mszy o uzdrowienie i uwolnienie ktora prowadzil Ks.Jarek Cielecki,podczas ktorej mialam pierwszy raz spoczynek w Duchu SW.Olej sw.Charbela mam w domu,stany lekowe minely,mam pokoj w sercu.Chwala Panu!!!!!

      • mama adopcyjna pisze:

        Chwala Panu !!! 💙💙💙
        Do mojego domu sw Charbel trafil (pod postacia Oleju, ktory wydziela sie z Jego ciala ) zupelnie niespodzianie, nieoczekiwanie, chcialoby sie rzec: tak zwanym „przypadkiem”, jakos tak ze dwa lata temu chyba – nasaczony miniwacik w malenkiej , foliowej saszetce . Podzielilam go na wiele mikroczasteczek i rozdalam rodzinie, przyjaciolom i sasiadom. Czasteczka, ktora zostala z nami , do dzis (!!!) poci sie i nie wysycha – nie ubywa na niej Oleju mimo, ze co jakis czas smarujemy Nim schorowane miejsca domownikow lub gosci. I tak np rok temu jedna moja sasiadka pozalila mi sie, ze zaczely usychac jej kosci palcow prawej dloni , po tym jak pol roku wczensiej zlamala nadgarstek (dziwne jakies niespotykane zjawisko , o atrofii miesni slyszalam, ale zeby kosci zanikaly to dla mnie byla nowosc). Pozalila sie , ze na ostatniej kontroli lekarskiej przeswietlenie pokazalo, ze te kostki sa juz tak cienkie jak zapaleczki. Bardzo plakala, bo to prawa reka, grozila jej utrata pracy, dlon faktycznie usychala w oczach. Posmarowalam jej te palce Olejkiem i .. zanik juz dalej nie postapil!! .. a z czasem wrecz dlon w ogole calkiem odzyla i nabrala „ciala” i sprawnosci. Sasiadka jest raczej niewierzaca i dosc sceptyczna. Ucieszyla sie , ze reka odzyla i przestala bolec, ze wrocila do sprawnosci i… na kolejne przeswietlenia i kontrole medyczne sie juz nie stawila (na zasadzie , ze skoro przestalo bolec i marniec i wrocilo do normy i jest dobrze to po co wydawac na bilet i szprycowac sie promieniami rentgena i drazyc temat) . Zatem nie ma dowodu w postaci kolejnego przeswietlenia na to jak wygladaja te kosci po posmarowaniu. No ale golym okiem mozna bylo ocenic ze uwiąd juz nie postepowal, a po jakims czasie sie wrecz cofnal. Ja uwazam ze to dzieki Sw Charbelowi 💙💙💙 a ona.. po prostu sie cieszy , ze reka sprawna znow i nie zastanawia nad przyczyna. Tzn poczatkowo nawet byla sklonna Mu to przypisac, ale szybko jej minelo. Ja jednak dziekuje Mu za to i wierze, ze gdzies gleboko w sasiadce jest tego swiadomosc, i ze kiedys wyda Owoc choc dzis pozornie ona to wypiera i od tego ucieka. Czemu tak robi? Gdyz nie zyje po Bozemu i uznanie przez nia, ze zadzialal Ojciec Charbel oznaczaloby , ze automatycznie musialaby uznac jeszcze Wiele… czyli porzucic grzeszne zycie, ktore na razie jej pasuje i jest jej „na reke”. Wierze, ze w koncu dojrzeje do pewnych decyzji, oby wczesniej niz pozniej, polecam ją Panu Bogu i Waszej pamieci modlitewnej +++ 💚 💚 💚

    • mama adopcyjna pisze:

      1,5 roku temu moj znajomy ksiadz z sasiedniej parafii zwierzyl mi sie , ze jest wlasnie w tymczasowym posiadaniu ampulki z kropla krwi Ojca Sw Jana Pawla II – na najblizsze pare tygodni ampulka coprawda ma juz zaplanowany grafik pielgrzymowania po sasiedztwie, ale za miesiac moglby ją nam przekazac na jakis dzien. Bardzo sie ucieszylam i wzruszylam bo akurat wlasnie w miesiac pozniej mielismy obchodzic bardzo wazna rodzinno-religijna uroczystosc – rocznice cudownych dla nas zdarzen, ktore (co do czego nie mam watpliwosci) zawdzieczamy wlasnie naszemu kochanemu JP2. Odczytalam te propozycje ksiedza jako znak z Gory, ze On chce byc z nami w Ten dzien pod postacia tej Relikwi, ze potwierdza tym sposobem tamto Swoje wczesniejsze odgorne dzialanie, ktore zaowocowalo tamtymi zdarzeniami. Umowilam sie z ksiedzem, ze za miesiac zglosze sie po Ampulke. ..ale jak juz przyszlo co do czego, moj synek zlapal w przedszkolu ospe, a ze reszta domownikow tez jej nigdy nie przechodzila zatem po kolei wszyscy od siebie lapalismy jedno po drugim jedno od drugiego i kwarantanna trwala u nas ponad 2 mce – bardzo ciezko wszyscy przeszlismy przez te chorobe i obchody waznej rocznicy zostaly odroczone a jeszcze ja zlapalam do tej ospy jakas infekcje gardla (a jako nauczyciel i tlumacz mam gardlo bardzo zniszczone i ciezko i dlugo zawsze odzyskuje glos po chorobie), wiec nawet zadzwonic do ksiedza nie moglam, a kontaktu pisemnego nie mamy. Jak juz odzyskalam glos i zadzwonilam do kancelarii to sie okazalo,ze Ampulka juz pojechala dalej w swiat.
      Dzis choroba rowniez pokrzyzowala nam plany i zamiast byc w tej chwili na Bloniach machamy flagami i spiewamy przed telewizorem.
      … od wczorajszego wieczora na Franciszkanskiej szczegolnie drgnela mi w sercu struna tesknoty za Dziadkiem Karolem, polaly sie lzy wzruszenia i odzyly mocniej osobiste wspomnienia z Rzymu, Watykanu (gdzie mialam to Szczescie, Łaske i zaszczyt wiele razy osobiscie obcowac ze Swietym) .. a przed chwila szczegolnie znow wrocily (przy tym machaniu flagami .. wspomnienia z powitania JP2 na ŚDM w Paryzu) ..lzy sie leja i …
      ..
      domofon!!!!..

      To sasiadka: Wczoraj ruszyla po naszym osiedlu Ampulka – dzis jest u nas – przyjmiecie jutro?

      TAAAAAK!!!!

      … rycze jak bobr ..

      Chwala Panu!!!

      💙💙💙💙💙💙💙

      • Sylwia pisze:

        Chwała Panu ! to wspaniałe ❤ ❤ <3.

        • mama adopcyjna pisze:

          Odliczamy godziny do tych jutrzejszych Odwiedzin 💓💓💓 ..oczywiscie nasz drogi Gosc jest u nas stale obecny w myslach, codziennej wieczornej modlitwie, w sercach, we wspomnieniach, jest na zdjeciach, oraz w relikwiach 2 i 3 stopnia, jest obecny Duchem 💙💙💙 ..niemniej niecierpliwie czekamy na to jutrzejsze – fizyczne – nawiedzenie naszych progow 💚💚💚

      • robb pisze:

        mamo adopcyjna ja twardy facet wzruszyłem się.Co Pan Bóg potrafi wyczyniać to się w naszych ludzkich głowach nie mieści.

        • mama adopcyjna pisze:

          To prawda, Robb !!! Niebo pisze nam czasem takie scenariusze, ze czlowiek w zyciu by czegos takiego nie wymyslil 💙💙💙 Niech owo „czasem” zamienia sie w „jak najczesciej” 💛💛💛 ..co oczywiscie zalezy od naszej otwartosci na Plany z Góry wobec nas 💚💚💚

      • wobroniewiary pisze:

        Niesamowite, jak wiele zresztą z ręki Boga ❤

        Masz dobre serce, i lodówką chciałaś wspomóc, i w ogóle 😉
        Ps. Lepiej jak masz bliżej dowieź Asi w październiku podręczniki

        • mama adopcyjna pisze:

          Ciesze sie, ze juz masz lodowke 🙂 Co do podrecznikow: co sie wybieralam za Wisle to mnie rozkladalo, a juz ostatnie pol roku to ciurkiem. 5 dni temu wreszcie (po wielu miesiacach) zdrowie pozwolilo mi „wyprawic sie ” za rzeke (na final Dni w Diecezjach) ..to i nabralam nadziei, ze i w lubelskie sie w koncu uda (bo od zimy mojej mamy nie widzialam 😦 ). Takze, mam nadzieje, ze i na Krakowskie tymbardziej w koncu dotre – to na pewno przy okazji te podreczniki podrzuce dla Asi (zostawie je w sekretariacie na jej nazwisko) o czym na pewno dam Ci od razu znac 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          Aga, dzięki ❤

        • Monika pisze:

          Mamo adopcyjna otulam modlitwą, dochodź szybko do zdrowia. ❤

    • eska pisze:

      Cudowne świadectwa – chwała Panu!

  8. Czester pisze:

    +++

  9. kasiaJa pisze:

    Dzisiaj mam problem z internetem – burze, i ciągle mi zrywa połączenie. Może tym razem uda się zamieścić… Prezent od Ojca Świętego (trwający tylko przez dni ŚDM)

    Ks. Robert Bielawski na swoim profilu fb:
    „Ja już mam, dlatego warto po to sięgnąć 🙂 Jak otrzymuje się prezent to się go przyjmuje 😉
    Piszę, bo jak się okazało nawet nie wszyscy wolontariusze to wczoraj na otwarciu usłyszeli:)

    PREZENT od papieża- do ściągnięcia i dostęp do książki w aplikacji za darmo tylko w czasie ŚDM.
    Potem kod do książki trzeba by wykupić.
    dla użytkowników telefonów z androidem lub Iphonów

    http://docat-app.com/docat-app-pol.html
    https://web.facebook.com/YOUCAT.org/?fref=ts&_rdr

  10. kasiaJa pisze:

    Zachęcamy was, bracia: pouczajcie nieposłusznych, podnoście na duchu bojaźliwych, troszczcie się o słabych, bądźcie wyrozumiali dla każdego. Uważajcie, aby nikt nikomu nie odpłacał złem za zło, ale zawsze starajcie się czynić dobro sobie nawzajem i wszystkim ludziom. (1 Tes 5, 14-15)

    Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie poddam się w niewolę.
    (1 Kor 6, 12)

  11. Mahejo pisze:

    Wspaniała relacja internetowa z Jasnej Góry na żywo – kamery: Al. NMP, plac przed szczytem i kaplica … Kto chciałby uczestniczyć w ten sposób, zachęcam

  12. Mahejo pisze:

    Tak, oczywiście. Ale chciałam zwrócić uwagę na to, ze technicznie z okazji uroczystości sama relacja jest bardziej wszechstronna niż zazwyczaj 🙂 .

  13. wobroniewiary pisze:

    Proszę Was wszystkich dziś o modlitwę za mnie…. upał, trudno żyć bez pralki i lodówki, 2 rzeczy na raz mi poszły, mam problem z zakupem ratalnym, już 2 tyg. piorę u siostry, ale nie móc schować masła czy wędliny do lodówki, nie móc schłodzić zwykłej wody w lodówce… wszystko się natychmiast psuje, tak się nie da normalnie funkcjonować….mam spore problemy…. ze wszystkim.
    Westchnijcie za mną ;(

    • mama adopcyjna pisze:

      Ewa, ja moge Ci oddac swoja lodoweczke – taka mini, biala, elegancka, prawie nieuzywana (50-cio centymetrowy szescian, calkiem lekka). Jak budowalismy dom, na koncowym etapie budowy wprowadzilismy sie i kupilismy ją wtedy na owczesna potrzebe chwili – uzywalismy jej przez pol roku, spokojnie wystarczala dla dwoch osob, potem udalo sie uzbierac na standardowa i odtad ta mini stoi sobie w kacie. Mamy w planach na dniach wybrac sie do rodzicow do Pulaw i do babci do Lublina (zaleznie od mojego stanu zdrowia), to przy okazji moglibysmy Ci ją zawiezc. Pewnie do ….. nie damy rady bo za daleko jak na moja kondycje obecna – jak mi sie uda w ogole pojechac to na pewno na dystans nie dluzszy niz dwie godz od domu, a i moj maz jeszcze na antybiotyku, ale moglibysmy sie z Toba umowic np w Lublinie lub Pulawach albo w Wawolnicy na przekazanie.

      • Monika pisze:

        Napiszę tylko krótko w imieniu Ewy, że bardzo dziękuje Mamie adopcyjnej za gotowość pomocy ale z lodówką już rozwiązała sprawę na miejscu – rozmawiałyśmy niedawno. Jest poza domem i nie może odpisać sama, dlatego poprosiła, żebym ja odpisała za Nią, że już lodówka załatwiona.
        Akurat ma dużo spraw poza domem do załatwienia.
        Nie pamiętam już dokładnie co miałam jeszcze napisać ale na razie to chyba tyle.
        Jak wróci to może jeszcze coś napisze sama.

        • mama adopcyjna pisze:

          Dzieki Moniko, jak to dobrze, ze juz sprawa lodowki zalatwiona 🙂 Latem kazdy dzien bez niej to wyzwanie.
          Przy okazji jeszcze raz wielkie Bog zaplac za Twa pamiec modlitewna wyrazona kilka komentarzy wyzej (bo tam juz nie ma miejsca by dopisac podziekowania) 💜💜💜 odwzajemniam +++ 💚 💚 💚

    • Aneta pisze:

      Pamiętam cały czas i modlę się

    • Kati pisze:

      Podaj numer konta na maila

  14. Sylwia pisze:

    Kochana Pamiętam w modlitwie, może ktoś by miał ci użyczyć lodówkę turystyczną zawsze to jakaś ochłoda..może ktoś coś ?kto mieszka bliżej Ciebie?

    • wobroniewiary pisze:

      Załatwiam raty, nie mam stałej pracy, zmieniony dowód osobisty i same problemy. Daj Boże, że dziś jutro się wyjaśni wszystko…. a nie chcę brać rat na nikogo innego bo zaraz miałabym nowe problemy i nowe pozwy do sądu – takie jest życie „z wariatami”

      • Sylwia pisze:

        Rozumiem ale dobrze by było gdyby ktoś w twej okolicy mógł ci pożyczyć nawet tę małą lodówkę. Modlę się w twej intencji.

  15. wobroniewiary pisze:

    „Dobrą pamięcią jest ta, którą Biblia ukazuje nam w Magnificat, kantyku Maryi uwielbiającej Pana i Jego zbawcze dzieło. Pamięcią negatywną, jest natomiast ta, która spojrzenie umysłu i serca obsesyjnie koncentruje na złu, zwłaszcza popełnionym przez innych”
    – papież Franciszek do Polaków

  16. mała pisze:

    Kochany Papież potknął się i przewrócił, podczas kadzenia ołtarza.Szybko udzielono mu pomocy. Panie miej w opiece Papieża Franciszka.

    • wobroniewiary pisze:

      Z jaką On miłością patrzył na naszą Jasnogórską Panią, ucałował obraz mu podarowany i odchodząc jeszcze raz odwrócił się i popatrzył na Królową Polski, teraz się potknął, kadząc ołtarz, bo ma duże problemy zdrowotne a tyle „duchowych kanalii” wyzywa go od fałszywych proroków, ale
      odpowiedzą za to przed Bogiem Ojcem, bo Jezus zapowiedział:
      „Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał” (Mt 10,16)

      • Maggie pisze:

        Niestety na różnych blogach/forach, są tacy, którzy dzierżą w zaciśniętych (!) … pięściach (!) … rożaniec (?!) i miotają (się) … zamiast modlić .. – taka rzeczywistość jest prarażająca..

        Papież Franciszek, na początku pontyfikatu, miał kazanie nt zabijania słowem. To co na ustach, to bardzo często w sercu, więc jak tu pogodzić wyzwiska etc oraz „arie” piejącego głuszca z .. wyznawaniem wiary i wiarą?
        Jezu Ty się tym zajmij.

        Módlmy sie za papieża, który nie wdaje się w pyskówki, ale cierpiąc i z miłością pelni Piotrową Posługę.

  17. rysik pisze:

    Kosiniak-Kamysz wolontariuszem na ŚDM
    Lider PSL jest lekarzem i w czasie ŚDM działa w szpitalu, w grupie, z którą współpracuje od czasów studenckich.
    Znany głównie z działalności politycznej Władysław Kosiniak-Kamysz jest od lat zaangażowany w Stowarzyszeniu Wolontariatu św. Eliasza, prowadzonego przez Ojców Karmelitów w Krakowie. Polityk jest z wykształcenia lekarzem – ukończył Wydział Lekarski Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

    Wraz z innymi członkami Stowarzyszenia św. Eliasza podjął się zadania bycia wolontariuszem w służbach medycznych ŚDM. Polityk działa w szpitalu im. J. Dietla przy al. Focha, tuż przy Błoniach. W rozmowie z „Gosc.pl” opowiedział skąd pomysł na takie zaangażowanie:

    Wojciech Teister: Polityk jako wolontariusz przy ŚDM to widok dosyć egzotyczny. Skąd się wziął ten pomysł?

    Władysław Kosiniak-Kamysz: Światowe Dni Młodzieży to wielka sprawa dla Polski, tak w wymiarze osobistym jak i narodowym. Zastanawiałem się jak mogę godnie przeżyć to wydarzenie i postanowiłem zająć się tym, na czym się znam. Z Wolonatariatem św. Eliasza jestem związany jeszcze od czasów studenckich i pierwszych lat praktyki lekarskiej w tutejszym szpitalu. Poza tym wolontariat to jest taki rodzaj zaangażowania, który daje obustronną radość. Nie tylko temu, który korzysta z pomocy, ale też temu, kto jej udziela. Poza tym cieszę się z okazji, by znowu popraktykować przez te kilka dni w zawodzie.

    Wystarczy czasu i sił, by wyjść i wziąć udział w wydarzeniach ŚDM?

    Tak. W czasie ŚDM łączę tutaj obowiązki wolontariusza i służbowe. Wczoraj uczestniczyłem na przykład w uroczystościach powitalnych na Wawelu.

    Czy w szpitalu widać wzmożony ruch w związku z przybyciem pielgrzymów do Krakowa?

    Trudno porównywać obecna sytuację z codziennym życiem. Przede wszystkim wielu krakowian wyjechało na czas ŚDM z miasta. Szacuję, że to może być ok 300-350 tysięcy mieszkańców. Nie działają w normalnym trybie przychodnie, w szpitalu przyjmowane są przede wszystkim nagłe przypadki. Nasz szpital jest umiejscowiony tuż przy Błoniach, które są główną areną wydarzeń zaplanowanych w ścisłym centrum Krakowa. Już po Mszy otwierającej ŚDM zauważyliśmy, że najwięcej pracy mamy w czasie, gdy pielgrzymi wchodzą na sektory i je opuszczają. Punktem kulminacyjnym może być Droga Krzyżowa, która zgromadzi na Błoniach nie tylko młodzież, ale też wielu mieszkańców miasta.
    Jakiego rodzaju pomocy udzielacie najczęściej?

    Najpopularniejszymi urazami są wszelkiego rodzaju obtarcia i ukąszenia, ale zdarzają się też poważne przypadki, takie jak duszności związane z pierwszym w życiu atakiem astmy.

    Jak ocenia Pan atmosferę panująca w Krakowie?

    W mieście jest cudownie, radośnie i kolorowo. Kiedy pielgrzymi wychodzili we wtorek z Błoni w wielobarwnych pelerynach widok był niezapomniany. Na każdym kroku słychać śpiewy i okrzyki. Miasto bardzo ożyło. Na naszych oczach widzimy Kościół pełen wiary, radosny, który się nie boi. Takie jakiego potrzebujemy.
    http://gosc.pl/doc/3333091.KosiniakKamysz-wolontariuszem-na-SDM

  18. ja pisze:

    Papież Franciszek powiedział, że Objawienie Boga światu nie przyszło triumfalnie, manifestacyjnie, ale w pokorze w cichości.

    – Z czytań tej liturgii wyłania się Boża myśli, która przechodzi przez ludzką historię i tworzy historię zbawienia – mówi Ojciec Święty. Dzisiejsza Ewangelia podejmuje ten Boży wątek, który delikatnie przenika historię: z pełni czasu przechodzimy do „trzeciego dnia” posługi Jezusa i zapowiedzi „godziny” zbawienia”.

    I dalej: „Pragnienie władzy, wielkości i sławy jest rzeczą tragicznie ludzką i jest wielką pokusą, która stara się wkraść wszędzie; dawać siebie innym, eliminując dystanse, pozostając w małości i konkretnie wypełniając codzienność – to subtelnie Boskie”. „Bóg zatem nas zbawia, stając się małym, bliskim i konkretnym. Przede wszystkim, Bóg czyni się małym. Pan, „cichy i pokornego serca”, woli prostaczków, którym objawione jest królestwo Boże; oni są wielcy w Jego oczach i na nich patrzy”.

  19. ja pisze:

    „Pomyślmy o wielu synach i córkach waszego narodu: męczennikach, którzy sprawili, że zajaśniała bezbronna moc Ewangelii; o ludziach prostych a jednak niezwykłych, którzy potrafili świadczyć o umiłowaniu Boga pośród wielkich prób; o łagodnych, a zdecydowanych głosicielach Miłosierdzia, jak święty Jan Paweł II i święta Faustyna”.

    „Poprzez te „kanały” swojej miłości Pan sprawił, że owe bezcenne dary dotarły do całego Kościoła i całej ludzkości. Znamienne jest, że obecna rocznica chrztu waszego narodu zbiega się dokładnie z Jubileuszem Miłosierdzia”.

    „Myśląc o darze tysiąclecia obfitującego wiarą, wspaniale jest przede wszystkim podziękować Bogu, który podążał z waszym narodem, biorąc go za rękę, tak jak ojciec bierze za rękę swego syna, i towarzysząc mu w wielu sytuacjach”.

    „Także jako Kościół jesteśmy powołani, by to zawsze czynić: słuchać, angażować się i stawać się bliskimi, dzieląc radości i trudy ludzi, aby Ewangelia była postrzegana bardziej konsekwentnie i przynosiła większe owoce: przez pozytywne promieniowanie, poprzez przejrzystość życia”.

  20. wobroniewiary pisze:

    Papież wyraźnie przeciw reinkarnacji i aborcji
    Mamy tylko jedną szansę = jedno życie!

    Nasze życie jest święte i zmierza do śmierci – przypomniał papież Franciszek. Jesteśmy gośćmi na tej ziemi – pielgrzymami, mamy tylko jedną szansę, za którą powinniśmy dziękować Bogu.

    Po pierwszym dniu historycznej wizyty Franciszka w Polsce, można śmiało powiedzieć, że na pierwszy plan nie wybijają się żadne aspekty polityczne, jak chciałaby opozycja, lecz moralne. Papież z całą stanowczością opowiedział się za świętością życia i to w wielu wymiarach.

    Na Wawelu Ojciec Święty przypomniał, że życie musi być zawsze przyjęte i chronione od poczęcia do naturalnej śmierci. Jest to donośny głos przeciwko cywilizacji śmierci i bezpośrednia kontynuacja linii nauczania św. Jana Pawła II. Następca św. Piotra wypowiada się jednoznacznie przeciwko aborcji, jak i eutanazji. Troska o dar życia jest obowiązkiem każdego chrześcijanina.

  21. Małgosia pisze:

    Ile pomyj na papieża na blogu „dziecko MBM” 😦
    Wybacz im Panie, bo nie wiedzą co czynią, zwłaszcza adminowi zwącemu się dzieckiem NMP, który swą polityką blogową doprowadził do tego.

  22. robb pisze:

    Małgosiu przeczytaj piękny psalm 139 ,bo szkoda czasu i emocji na głupoty.

  23. wobroniewiary pisze:

    Przyjmijmy teraz duchowo Komunię św.
    Formuły komunii duchowej
    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/komunia-sw-tylko-na-kleczaco/komunia-duchowa/

    Pragnę Cię przyjąć Panie z tą samą czystością, pokorą i pobożnością, z jaką przyjęła Cię Twoja Najświętsza Matka, z duchem i żarliwością świętych.

    O mój Jezu, wierzę że jesteś prawdziwie obecny w Najświętszym Sakramencie. Kocham Cię nade wszystko i pragnę Cię posiadać w mej duszy.

    Skoro nie mogę Cię teraz przyjąć sakramentalnie, przyjdź duchowo do mego serca.

    Miłuję Cię już obecnego w mym sercu i łączę się całkowicie z Tobą; nigdy nie pozwól mi oddalić się od Ciebie.

    Panie Jezu, ponieważ nie mogę w tej chwili przyjąć Ciebie w Świętym Sakramencie Eucharystii, (tu można wymienić dlaczego) błagam Cię, abyś przyszedł duchowo do mojego serca w duchu Twojej świętości, w prawdzie Twojej dobroci, w pełni Twojej władzy, w łączności z Twoimi tajemnicami i w doskonałości Twoich dróg. O Panie, wierzę, zawierzam, wychwalam Ciebie. Żałuję za wszystkie moje grzechy. O najświętszy sakramencie, o Boski sakramencie, zawsze niech będzie Twoja chwała i dziękczynienie.

    Mój Jezu, wierzę w Ciebie w tym Najświętszym Sakramencie! Mam nadzieję w Łasce i Miłosierdziu Twoim! Miłuję Cię nade wszystko! Z miłości ku Tobie żałuję serdecznie za wszystkie moje grzechy! Wolę tysiąc razy umrzeć, niżeli Cię obrazić. Pragnę Cię przyjąć. Przyjdź, mój Jezu! Przyjdź do mej duszy!

    Jezu pragnę Cię przyjąć z taką wiarą, nadzieją i miłością, jak Maryja w chwili Zwiastowania. Panie Jezu Chryste Synu Boży zmiłuj się nade mną grzesznikiem.

  24. Badz ze Pozdrowiona Hostiio Zywa w Ktorej Jezus Chrystus Bostwo Ukrywa…

    W dniu 27 lipca 2016 22:19 użytkownik W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej napisał:

    > wobroniewiary posted: „https://www.youtube.com/watch?v=lKIreqczZAQ” >

  25. Witek pisze:

    …Komunia Duchowa, piękne przeżycie.

    Kochani ofiarujmy tych szyderców Panu Jezusowi. Niech się nimi zamie i nawróci. Może uda się im powiedzieć: Panie Jezu przepraszam, żałuję, przebacz…

    Amen. Alleluja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s