Ks. Adam Skwarczyński w dniu wspomnienia św. Leopolda Mandića o potrzebie regularnej spowiedzi świętej.


Zbliża się Godzina Miłosierdzia – 30 lipca 2016 roku… Kojarzy mi się ona z konfesjonałem, który jest „trybunałem Bożego Miłosierdzia”, ale także z postacią pokornego i cichego Patrona spowiedników, który z konfesjonałem związał swoje pracowite życie. Jest nim Patron dnia dzisiejszego, święty Leopold Bogdan Mandić, którego figura znajduje się w Medziugorju na poczesnym miejscu – zwraca uwagę pielgrzymów na rząd konfesjonałów na placu przed kościołem, jakby chciał ich pobudzić do nawrócenia.

       Cieszę się, że znaczna liczba wiernych przygotowała się na Powtórne Przyjście Jezusa przez spowiedź z całego życia, zwaną „generalną”. Wielu jednak omija konfesjonał z daleka, bojąc się go jak diabeł święconej wody i szukając dla siebie różnych usprawiedliwień w tym względzie. Umożliwiają tym samym szatanowi łatwe ataki na siebie, gdyż bez częstego (regularnego) obmywania się we Krwi Baranka Bożego stają się słabi, a nawet bezbronni. Ich sumienie staje się coraz mniej wrażliwe na coraz większe zło, a więc stają w końcu w szeregu dusz oziębłych, „podobnych do trupów”, napawających Odkupiciela wstrętem! Z tak wielką goryczą mówi o nich w Nowennie do Miłosierdzia Bożego, gdyż nie otwierają Mu swojego serca, chociaż przyjmują Go, nawet niektórzy często, w Komunii świętej! Uważają siebie za na tyle dobrych, nawet „prawie-świętych”, że dziwią się, iż Bóg mógłby od nich jeszcze czegoś więcej wymagać! „Dla nich ostatnią deską ratunku jest uciec się do Miłosierdzia Mojego” – mówi im Jezus w Nowennie, stawiając im przez to „ultimatum”.

       Święty Leopoldzie, Tobie dzisiaj powierzam te biedne dusze, byś je ratował i prowadził do konfesjonału. Niech zaznają radości z powrotu do Boga i z duchowej przemiany, niech z trupów staną się gorliwymi w wierze. Niech przez Twoje orędownictwo błogosławi wszystkich spowiedników, penitentów i tych, którzy powinni jak najszybciej nimi się stać, Bóg Ojciec i Syn i Duch Święty.

ks. Adam Skwarczyński

******

św. Jan Paweł II u grobu św. Leopolda Mandića

Św. Leopold Mandić poświęcił swoje życie posłudze w konfesjonale. Świadczył tam o ogromnej czułości i delikatności Boga – mówi o. Giovanni Gusella i dodaje, że przypomnienie z woli Papieża Franciszka w Roku Miłosierdzia postaci tego nadzwyczajnego sługi konfesjonału ma szczególne znaczenie zarówno dla spowiedników, jak i penitentów.

„Charakteryzowała go dyspozycyjność. Ojciec Leopold był w konfesjonale cały dzień: od wczesnego ranka do późnego wieczora. Jedyna rzecz o którą prosił przełożonych, dotyczyła tego, by móc jeszcze bardziej wydłużać godziny spowiedzi. Był totalnie dyspozycyjny, wierny swej posłudze i swemu charyzmatowi spowiednika. Myślę, że to jest najważniejsze – mówi Radiu Watykańskiemu o. Giovanni Gusella. – Współcześni penitenci tego właśnie chcą: pragną znaleźć spowiednika, który na nich czeka i który ich przyjmie, który nie traci cierpliwości. Myślę, że ta postawa powinna być fundamentalną bazą wszystkich spowiedników. I jeszcze to, o czym pisze Papież w bulli na Jubileusz Miłosierdzia: trzeba posiąść tę zdolność bycia obliczem miłosiernym, czułym, delikatnym, ojcowskim wobec tych, którzy przystępują do sakramentu pojednania.  Tak jak uczynił to ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym. Z kolei penitentów ojciec Leopold zachęca do pokładania całej ufności w Bogu, który, jak mawiał, jest totalną miłością, przebaczeniem, delikatnością i który pragnie każdego przyjąć niezależnie od tego, jak wielkie są nasze grzechy. Bóg widzi nasze pragnienie przemiany, zmiany życia, pojednania. I to wystarcza”.

******

Leopold Mandić urodził się w 1866 roku w Castelnovo (dawniej Herceg Novi) w Dalmacji. W rodzinie doświadczył głębokiej miłości i pobożności, ale także biedy. Uczył się w niższym seminarium w Udine, habit kapucyński przyjął w 1884 roku, a cztery lata później złożył śluby wieczyste. W 1890 roku został wyświęcony na kapłana.

Niewielu jest ludzi, do których tytuł „wielki mały człowiek” pasowałby tak wyśmienicie, jak do świętego Leopolda Mandicia. Był niewielkiego wzrostu – liczył zaledwie 135 centymetrów, utykał, mówił dość niewyraźnie, przynajmniej na tyle, aby przełożeni nie zalecali mu kaznodziejstwa.

Marzył o misjach w krajach Wschodu, chciał być apostołem jedności z chrześcijanami obrządków wschodnich. Nikt z przełożonych, mając na uwadze jego mizerną kondycję fizyczną, nie brał poważnie pod uwagę tej propozycji. Leopold „został więc tymczasowo skierowany do Padwy jako spowiednik”. Pracował tam prawie czterdzieści lat. W maleńkiej, dusznej celi, blisko wyjścia ze starego klasztoru, przyjmował tych wszystkich, którzy potrzebowali Bożego miłosierdzia. Słuchał spowiedzi od dwunastu do piętnastu godzin dziennie. Zwykle nie potrzebował wielu słów, otrzymał bowiem od Pana Boga dar czytania w ludzkich sumieniach. Posługiwał z cierpliwością, nie ma ani jednego świadectwa o tym, aby św. Leopold niecierpliwił się, krzyczał. Jego pouczenia – krótkie, pełne treści, były jak pigułki Bożej mądrości.

Ojciec Pio był tego świadomy, jak relacjonuje ks. Amorth: Wiele razy mówił: „Za dusze trzeba płacić, za dusze trzeba płacić”. To znaczy zbawienie dusz kosztuje, nie dostaje się go za darmo. I on płacił. Tak jak płacił również inny wielki spowiednik, całkowicie różny od Ojca Pio, Ojciec Leopold, spowiednik z Padwy, święty, również kanonizowany. Ojciec Leopold Mandić. Oskarżano go, że rozgrzesza wszystkich.

św. Leopold MandićTymczasem było zupełnie inaczej.Dawał bardzo lekkie pokuty, ponieważ mówił: „Pokuty odprawiam ja”. I odprawiał je naprawdę. To on brał na siebie ciężar rozgrzeszenia. Dwóch świętych, którzy mieli wyraźnie różną metodę rozgrzeszenia, jednak obydwaj byli wielkimi zbawicielami dusz. Miałem okazję rozmawiać z wieloma synami duchowymi ojca Leopolda, którzy zwykli się spowiadać u niego.

W tym okresie – mówimy o latach czterdziestych – Ojciec Pio, kiedy widział osoby przybywające z Padwy do San Giovanni Rotondo, mówił:, „Po co tu przyjeżdżacie do mnie, skoro macie ojca Leopolda! Idźcie do ojca Leopolda!”.
Pięknie jest zobaczyć dwóch kapucynów, o tej samej formacji i tej samej duchowości, współczesnych sobie, bo zasadniczo są sobie współcześni, żyjących w tej samej epoce, spowiedników od rana do wieczora, ale spowiedników, którzy stosują dwie diametralnie różne metody. Dwaj święci i dwaj uświęciciele dusz.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński w dniu wspomnienia św. Leopolda Mandića o potrzebie regularnej spowiedzi świętej.

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    (Ps 69,15-16.30-31.33-34)
    REFREN: W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

    Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął,
    wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą,
    ratuj mnie z wodnej głębiny.
    Niech mnie nie porwie nurt wody,
    niech nie pochłonie mnie głębia,
    niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.

    Ja zaś jestem nędzny i pełen cierpienia,
    niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
    Pieśnią chcę chwalić imię Boga
    i wielbić Go z dziękczynieniem.

    Patrzcie i cieszcie się, ubodzy,
    niech ożyje serce szukających Boga.
    Bo Pan wysłuchuje biednych
    i swoimi więźniami nie gardzi.

    (Mt 5,10)
    Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2016/07/30/30-lipca-wspominamy-swietego-piotra-chryzologa-biskupa-i-doktora-kosciola-2/

  3. MM pisze:

    Papież Franciszek podczas wizyty w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach – w ramach ŚDM 2016 – zaskoczył wszystkich nie tylko tym, że przemówił do pielgrzymów. Wyspowiadał osiem, a nie pięć osób, jak pierwotnie planowano. Byli to m.in. Włoch, Włoszka, Brazylijczyk, Argentynka i Polka.

    Do sakramentu pojednania przystąpiło pięciu wolontariuszy długoterminowych ŚDM: Włoch, Włoszka, Brazylijczyk, Argentynka i Polka mieszkająca w Niemczech, która spowiadała się po francusku.

    – Nie przygotowywałem się specjalnie – opowiadał Brazylijczyk Ton Oliveira, który od września pracuje w sekcji komunikacji Komitetu Organizacyjnego ŚDM, zajmując się mediami społecznościowymi. – Teraz to mój przyjaciel. Zdecydowanie. Jest bardzo troskliwy, mówi do ciebie jak do przyjaciela. Czuję, że jest dla mnie bliską osobą, nie kimś stwarzającym dystans – przyznał po spowiedzi.

    Trzy dodatkowe osoby: dwie dziewczyny i polski zakonnik pracujący na co dzień we Włoszech zostały wybrane przez służby watykańskie spośród zgromadzonych w bazylice.

    – To było wielkie, wielkie wzruszenie przystępować do sakramentu pojednania w tak szczególnym miejscu i to jeszcze u namiestnika Chrystusowego – mówił po spowiedzi franciszkanin o. Piotr Mróz. – Ojciec Święty powiedział mi krótko, żebym w sakramencie pojednania był miłosierny i prosił, jak zawsze, żebym modlił się za niego – dodał.

    Deyze Becker z Brazylii podczas spowiedzi płakała. – To dla mnie ogromne wyróżnienie i cud, po prostu cud – mówiła później. Powiedziała, że papież rozmawiał z nią po portugalsku, a te słowa, których mu brakowało, uzupełniał po hiszpańsku. – Papież jest bardzo miły, ciągle się uśmiecha. Kiedy płakałam, powiedział: „córko nie płacz, tylko się raduj” – opowiadała Deyze Becker. Dodała, że spowiedź u Ojca Świętego traktuje nie tylko jako wyróżnienie dla siebie, ale dla całej grupy z Ruchu Chrystusa, z którą przyjechała do Krakowa.

    Przystępujący do spowiedzi odchodzili od konfesjonałów wyraźnie wzruszeni i szczęśliwi, niektórzy mieli łzy w oczach. Obejmowali się wzajemnie. Na pamiątkę otrzymali papieskie różańce.

    W bazylice Franciszek pobłogosławił starszego niewidomego mężczyznę oraz grekokatolickiego księdza chorego na stwardnienie rozsiane.

  4. wobroniewiary pisze:

    Święte słowa:
    „Wielu jednak omija konfesjonał z daleka, bojąc się go jak diabeł święconej wody i szukając dla siebie różnych usprawiedliwień w tym względzie. Umożliwiają tym samym szatanowi łatwe ataki na siebie, gdyż bez częstego (regularnego) obmywania się we Krwi Baranka Bożego stają się słabi, a nawet bezbronni. Ich sumienie staje się coraz mniej wrażliwe na coraz większe zło, a więc stają w końcu w szeregu dusz oziębłych, „podobnych do trupów”, napawających Odkupiciela wstrętem!”
    (…) Uważają siebie za na tyle dobrych, nawet „prawie-świętych”, że dziwią się, iż Bóg mógłby od nich jeszcze czegoś więcej wymagać! „Dla nich ostatnią deską ratunku jest uciec się do Miłosierdzia Mojego”

  5. wobroniewiary pisze:

    Piękna modlitwa ❤
    Dedykuję ją wszystkim czytającym

    Niech Bóg będzie zawsze przed Tobą, aby Ci pokazać właściwą drogę.
    Niech Bóg będzie zawsze obok Ciebie, aby Cię trzymać w swoich ramionach i Ciebie ochraniać.
    Niechaj Bóg będzie zawsze za Tobą, aby Cię zachować od ciosów złych ludzi.
    Niechaj Bóg będzie zawsze pod Tobą, aby Cię pochwycić, gdy upadniesz i wyciągnąć Cię z matni.
    Niechaj Bóg będzie zawsze w Tobie, aby Cię pocieszyć, gdy ogarnie Cię smutek.
    Niechaj Bóg będzie zawsze dookoła Ciebie, aby Cię ochronić, gdy inni atakują.
    Niechaj Bóg będzie zawsze ponad Tobą, aby Ci błogosławić.
    Tak niech Ci błogosławi dobry Bóg. Amen.

    • rzymski katolik pisze:

      To jest modlitwa prawdziwego chrześcijanina! Piękne (a chwalę nieczęsto 🙂 ! – warto wydrukować i nauczyć na pamięć, i tak pewnie zrobię – bo przecież: „wszystko, co chcecie, aby ludzie wam czynili, wy im czyńcie”!
      Za nami przepiękny dzień.
      Mam wrażenie, że wołanie dwóch Papieży
      NIECH ZSTĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI ZIEMIĘ!
      dziś zostało w szczególny sposób wysłuchane! Wczoraj była feta i takie trochę wygłupy młodych na ŚDM.
      Dziś był u nich dar łez, jakby za dotknięciem przez kochającego Boga, spuszczone głowy i różańce w rękach.
      Modlmy się by ten dotyk Boga trwał i dawał im siłę do świadczenia o Chrystusie i trwania przy Bogu, siłę głoszenia Dobrej Nowiny swoim życiem całemu Światu!
      Iskra z Polski?
      Oby tak było!

    • Bogusia pisze:

      +++

  6. MM pisze:

    Bóg zapłać ks. Adamowi za ten wpis.
    Na Zachodzie 90% nie przystępuje do spowiedzi, wystarcza im spowiedź powszechna. Smutne ale prawdziwe.
    Mamy spowiedników to chodźmy do spowiedzi nawet co tydzień jak zachęca św. Pio i św. Jan Paweł II, który sam spowiadała się co tydzień

    • wobroniewiary pisze:

      Św. O. Pio o sakramencie pokuty – nie chcę, aby dusze pozostawały bez spowiedzi więcej niż tydzień

      Radość pojednania
      Spowiedź to kąpiel dla duszy. Trzeba ją odbyć przynajmniej raz na tydzień. Nie chcę, aby dusze pozostawały bez spowiedzi więcej niż tydzień. Nawet czysty i niewykorzystywany pokój gromadzi kurz i gdy się wejdzie do niego po tygodniu, to widać, że trzeba go znowu odkurzyć.

      Ojciec Pio zapraszał wszystkich wierzących do spowiedzi przynajmniej raz na tydzień.
      Mówił on:
      „Nawet, jeśli pokój był zamknięty, po pływie tygodnia konieczne jest jego odkurzenie.”
      W sakramencie spowiedzi Ojciec Pio był bardzo wymagający. Nie znosił ludzi, którzy przychodzili do niego jedynie z ciekawości.
      Jeden z zakonników opowiadał: „Pewnego dnia Ojciec Pio nie dał rozgrzeszenia penitentowi mówiąc mu: „Jeśli pójdziesz się wyspowiadać do innego kapłana, zabierz rozgrzeszenie, które otrzymasz i idź do piekła razem z nim”. Uważał On, że sakrament pokuty jest bezczeszczony przez ludzi, którzy nie chcą zmienić swojego życia. Pozostają oni winni przed Bogiem

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/12/18/sw-o-pio-o-sakramencie-pokuty-nie-chce-aby-dusze-pozostawaly-bez-spowiedzi-wiecej-niz-tydzien/?iframe=true&theme_preview=true

  7. wobroniewiary pisze:

    „Sądzimy, że abyśmy byli szczęśliwi, potrzebujemy dobrej kanapy. Kanapy, która pomoże nam żyć wygodnie, spokojnie, całkiem bezpiecznie. Kanapa – jak te, które są teraz, nowoczesne, łącznie z masażami usypiającymi – które gwarantują godziny spokoju, żeby nas przenieść w świat gier wideo i spędzania wielu godzin przed komputerem. Kanapa na wszelkie typy bólu i strachu. Kanapa sprawiająca, że zostajemy zamknięci w domu, nie trudząc się ani też nie martwiąc”

    Papież Franciszek, 30 lipca 2016

  8. wobroniewiary pisze:

    ….Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani!
    Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności…

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/biblia-w-rok/biblia-w-rok-lipiec/biblia-w-rok-30-lipca/

  9. wobroniewiary pisze:

    „Wchodzący w skład ośmioosobowej delegacji Patriarchatu Moskiewskiego hieromnich Serafin Amielczenkow uważa, że ŚDM są triumfem całego świata chrześcijańskiego”

    I teraz ta Iskra pójdzie w cały świat. Amen!

    http://pl.radiovaticana.va/news/2016/07/30/po_papieskiej_mszy_w_%c5%82agiewnikach_/1248072

  10. wobroniewiary pisze:

    W nawiązaniu do trwającego koncertu ❤

  11. Ava pisze:

    http://wiadomosci.onet.pl/krakow/w-krakowie-zmarla-wyslanniczka-telewizji-rai-ktora-relacjonowala-sdm/v0cln7

    W Krakowie zmarła wysłanniczka włoskiej telewizji RAI Anna Maria Jacobini, która relacjonowała Światowe Dni Młodzieży – poinformowała dziś dyrekcja stacji. Przyczyną śmierci 58-letniej dziennikarki był prawdopodobnie zawał.

    +
    Wieczne odpoczywanie racz jej dac Panie
    A światłość wiekuista niechaj jej świeci na wieki wieków
    Amen.

    • wobroniewiary pisze:

      R.I.P.

      Ps. czy zauważyliście, że te ŚDM kręcą się wokół tematu śmierci???

      Że śmierć im towarzyszy na każdym kroku?
      Nicea, pogrzeb 2 młodych dziewczyn, ich pogrzeb, list Papieża na mszę św. pogrzebową, wspomnienie Maćka, 15-minutowa modlitwa milczenia papieża w obozach koncentracyjnych, mowa z Franciszkańskiej 3 do młodzieży, że nie tylko samą radością człowiek żyje, teraz kolejna śmierć…. i nowy wpis, modlitwa Papieża Franciszka wraz z ojcami Franciszkanami o oddalenie plagi terroryzmu …

      Bóg nam przypomina, że nie ziemia jest naszym ostatecznym celem!

  12. Teresa pisze:

    Polecam książeczki :
    „7 Tajemnic Spowiedzi”
    „7 Tajemnic Eucharystii”
    „21 Sposobów Modlitewnego Uwielbienia „

  13. jac1 pisze:

    Te słowa ks Adama Skwarczyńskiego bardzo mnie zasatnowiły tj :” Cieszę się, że znaczna liczba wiernych przygotowała się na Powtórne Przyjście Jezusa przez spowiedź z całego życia, zwaną „generalną”. ” ……
    Czyżby to już zaraz miałoby być to powtórne przyjścia Pana Jezusa ?
    Nie podejrzewam Szanownego ks Adama Skwarczyńskiego o to,że należy do osób,które rzucają słowa na wiatr. Zatem zgodnie z tymi słowami ,Pan Jezus juz zaraz miałby się zjawić .Oby to się stało czym prędzej,choćby kosztem zobaczenia bez ogródek swojej marności od a do z. Cieszę sę,że ks Adam Skwarczyński wypowiedział się pozytywnie o praktyce pokłonów do ziemi (tj np w kościele koptyjskim i maronickim praktykowane). Jeżeli ktoś ma jako takie zdrowie i trochę motywacji ,to można robić to codziennie latami (znam to z autopsji). O.Teodor Knapczyk i śp o.Józef Kozłowski (jezuita,Łódź) również potwierdzili mi ,iż jest to dobra praktyka przed Panem Bogiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s