Prof. Leon Dyczewski OFMConv – „Obrońca godności i praw człowieka” książka o św. Maksymilianie Marii Kolbe

„Obrońca godności i praw człowieka”

14 sierpnia 1941 r. mija 75. rocznica męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Z tej okazji proponujemy naszym czytelnikom darmowy audiobook „Obrońca godności i praw człowieka” autorstwa franciszkanina prof. Leona Dyczewskiego.
Z książki dowiemy się, że godność ludzką można zachować wszędzie, być solidarnym z innym i ofiarnym dla swoich bliźnich w każdych warunkach, a zło dobrem zwyciężać także w strukturach zniewalania i przemocy – tak jak czynił to św. Maksymilian Maria Kolbe.

Posłuchaj fragmentu:

Pobierz darmowy audiobook (czas trwania 60 min):
„Obrońca godności i praw człowieka” (zip. kliknij)

Źródło: Tygodnik Katolicki Niedziela

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Media, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Prof. Leon Dyczewski OFMConv – „Obrońca godności i praw człowieka” książka o św. Maksymilianie Marii Kolbe

  1. marko5 pisze:

    Powiem jeszcze jedno-gdy czlowiek trwa w duchu uwiebienia Boga,nie odczuwa zadnego strachu.Tak jak ŚW.M.Kolbe nie bal się śmierci , tak i kazdy czlowiek nie boi się niczego a zwlaszcza przyszlosci, bo wie , że to wszystko pochodzi z woli Milosiernego Ojca i jego Ręki dla mojego dobra.Tak jak bylo napisane w broszurce ks.Adama , moja dusza nie wie co się z nią dzieje i niczego nie rozumie.Myśli nie pochodza od nas , bo w takim razie skąd myśli brał Kain.Mial tylko rodziców i brata Abla.Najpierw demon podsunął mu zazdrość ,potem nienawiść a na końcu morderstwo.Nikt mi nie powie , że chęć zamordowania drugiego czlowieka , pochodzi z wlasnych myśli.Nie istnieje samodzielne myślenie , tylko wola – dobra lub zla ,Nasz jest tylko wybor – wybieramy zycie lub śmierć , czyli dobro lub zlo.Pomyśleć , ze wszystko się zaczęło kilka miesięcy temu od modlitwy Krzyzem na podlodze i szczerym żalu , oraz wolania Ducha Świętego.Chwala Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu , jak byla na początku , teraz , zawsze i na wieki wieków.Amen.

  2. eska pisze:

    http://bibliaaudio.pl/pobierz/
    Nowy Testament do pobrania za darmo.

  3. Patryk pisze:

    Wielki człowiek z którego winniśmy brać przykład .

    • marko5 pisze:

      Masz calkowitą rację , tylko problem w tym , że nie bardzo wiemy często jak to wprowadzić w życie.Pragnę dobrze a czesto robię żle -ot i dylemat.Z Bogiem

      • Patryk pisze:

        A słyszałeś o ”Małej drodze do świętości” św.Teresy od Dzieciątka Jezus?
        Czasem możemy być święci w oczach Boga poprzez wykonywanie zwykłych prostych czynności jak pranie ,sprzątanie ,pomoc drugiemu człowiekowi , bezinteresowność itd.
        Bóg nie oczekuje od nas wszystkich ofiary ,(oczekuje od nielicznych) lecz Bóg Ojciec pragnie tylko całkowitego oddania się Mu i miłości .Nie trzeba od razu umierać w ofierze lecz kochać Boga :”Całym swoim sercem,całym swoim umysłem i całą swoją duszą.”
        Tak należy wdrażać w życie .
        Pozdrawiam i z Bogiem Ojcem.
        Patryk

        • m-gosia pisze:

          Patryk piękna droga do świętości św. Teresy , ale proszę Cię pisz poprawnie „Bóg”.
          Nie czepiam się , ale to jedno słowo bardzo razi po oczach.Bardzo przepraszam za zwrócenie uwagi.Trzymaj się .Niech Ci Bóg błogosławi.

        • Maggie pisze:

          @m-gosia: Patryk pozdrawiając używa dużych liter: z Bogiem Ojcem. Mnie też uderzyła mała litera, ale wygląda to jak „palcówka”, zwłaszcza, że w innym miejscu wymienne „o” przez roztargnienie tj w pośpiechu, pisze przez „u” jak nazwę rzeki, zamiast „ó” = chciałam napisać na priv do Adminów z prośbą o poprawkę, aby nie peszyć, ale nie zdążyłam przed Tobą.
          Treść wypowiedzi świadczy bardzo dobrze o Patryku i o tym, że jak to określam „myśli sercem”.

        • Maggie pisze:

          Na wszelki wypadek, jeśli ktoś, a wielu, nawet dorosłych może mieć taki problem, dobrze zapamiętać obrazek: płynie sobie rzeka Bug, na brzegu rośnie drzewo buk (las bukowy), a nad wszystkim czuwa Bóg (bo wszystko darem od Boga Ojca).

          Był kiedyś wierszyk, ale choć szybko się uczyłam, nigdy nie mogłam tego jednego zapamiętać i tylko dzięki temu obrazkowi nie przeoczyłam aby poprawnie napisać. Ex-prezydent robił jeszcze „lepsze” gafy, a był przecież nie byle kim (!) tylko prezydentem.

          Czy Admini, nie moglibyście wprowadzić poprawki, a resztę wymazać, aby nikogo nie ranić?

  4. marko5 pisze:

    Powiem jeszcze to i na tydzień zniknę , mam nadzieję , ze na tydzień.Co to znaczy kochać – myślę , ze to znaczy uwielbiać,poświecac mu swoj czas i ufać bezgranicznie.Jeśli zaufalem Panu , ktoremu „dana jest wszelka wladza w niebie i na ziemi” , to gdzie w moim zyciu jest miejsce na zniecierpliwienie, strach , stres ,egoizm ? Kto mi odpowie?Uważam , że miejsce jest tylko na radość , nadzieję i uwielbienie.Łatwo jest ufac jak jest dobrze ze wszystkim w zyciu , trudniej gdy pojawiaja się duze problemy często przerastające nas.Lecz skoro te problemy pochodza z reki tego , Ktory mnie ukochal na zawsze i Ktoremu „dana jest wszelka wladza na ziemi i w niebie” – to czego mam się bać?Żeby dobrze slużyć ludziom , pierw trzeba bez reszty oddać się Bogu.Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu jak byla na początku , teraz , zawsze i na wieki wieków.Amen

  5. m-gosia pisze:

    Bardzo lubię czytać takie świadectwa ponieważ wtedy widzę jak daleko jestem jeszcze od Pana Boga , a takie wypowiedzi mobilizują do większego zaufania.

  6. ❤ Alicja "ŚWIADECTWO" pt. 8.11.1985
    Ciągle przede mną sprawa spowiedzi. A może bardziej spowiednika… Czy nadal usiłować pójść do ks. S., czy do Pallotynów? Gdy pierwszy raz podczas Mszy św. zobaczyłam ks. W.R., pomyślałam: to będzie mój spowiednik. Ale potem mijały dni i przychodziły różne myśli, i wciąż nie wiedziałam. Prosiłam Pana o radę. Sytuacje układały się tak, że mimo wielu usiłowań do ks. S. nie poszłam. A dziś u Pallotynów Pan jednoznacznie wskazał mi ks. W.R. A więc stało się coś bardzo ważnego. Skończył się okres mojego błąkania się po omacku.
    Dziś rano czekałeś, Panie, w osobie ks. W.R., aby w konfesjonale potwierdzić moją drogę do Ciebie. Cóż za słowa dasz mi teraz, Boże, gdy staję przed nowym, dalszym odcinkiem drogi. Będą to także słowa rozstrzygające – decydujące.
    Łk 19, 36-38 "Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli, I wołali głośno: «Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach»".
    Cały dzień dzisiejszy stał się jednym wielkim dziękczynieniem i uwielbieniem. Nieustannym podziwem dla Twojej dobroci, Panie. Czuję wielkość Twych słów, Panie. Twoją obecność wypełniającą serce. Gorąco i dreszcz przenikającej bliskości Twojej potęgi Miłości.

    • Maggie pisze:

      Jak ważna jest spowiedź, ale jak równie ważnym jest wrażliwy spowiednik. Czyż choćby dlatego więcej powinniśmy się modlić za księży? Przecież księża jeszcze bardziej niż my są wystawiani na pokusy, a krążący zły patrzy tylko: kogo pochwycić i zniszczyć. Ksiądz to jak matka, która prowadzi i otwiera na Jezusa, ale jest człowiekiem wystawionym na różne ideologie i pokusy, a nawet naciski.

      Św.Ks.Maksymilian Kolbe widział niebezpieczeństwo i zagrożenie masonerią i dlatego zajął się ewangelizacją medialną.

      Ksiądz wychowuje się w rodzinie i tu mamy odpowiedź dlaczego, zwłaszcza w czasach ostatecznych, jest tak wielki atak na rodzinę i dlaczego zły forsuje, aby w Kościele błogosławić (!) pary jednopłciowe. Kapłan może i powinien błogosławić, ale NIE grzech i dewiację i nie może promować zła.
      To nie tylko, że takich będziemy mieli księży, jakich sobie wymodlimy, bo tu trzeba dodać: jakie będziemy mieli rodziny, tacy z niej wyrosną ludzie – a w zwiąku z tym zależą odeń powołania.

      Przed paroma dniami przechodzę, jedną z głównych ulic (College), obok starego kościoła i widzę otwarte drzwi, przy których wsadzona olbrzymia tęczowa flaga. Piekielny upał wokół i .. zapraszające szeroko rozwarte, małe drzwi jak furtka. Każdy może wejść, doznac ulgi, porozmawiać z kapłanem … ale ta flaga !!! … Spojrzałam na tablicę: kościół pod wezwaniem Św.Stefana i pod spodem, że anglikański. No tak … nie tak dawno mieli konwencję, gdzie przeliczono (?!) głosy, bo (!) głosowanie o jeden przeważało na stronę przeciwników błogosławienia parom dewiatów… ALE po tym „przeliczeniu” wynik „się odwrócił” na … „za”. Pomyślałam, mój Boże, oby to skończyło się nawróceniem.

    • wobroniewiary pisze:

      Ksiądz W.R. organizuje m.in. rekolekcje w San Giovanni Rotondo z o. Pio (wpis u samej góry)

  7. an pisze:

    czy znacie kogoś, kto po przyjęciu szkaplerza czuł się gorzej?

    • Flora pisze:

      Nosze szkaplerz juz 20 lat.Z wlasnego doswiadczenia oraz moich bliskich wiem ze tak moze byc.Szkaplerz chroni nas przed pokusami I grzechami,miedzy innymi,bo profitow jest wiele,moge powiedziec ze zawdzieczam mu zycie.Szatan robi wszystko aby zniechecic nas do noszenia tej sukni Maryji.Stad takie stany jak twoj,a takrze wieeeeksze niz zazwyczaj pokusy,trudno jest grzeszyc i miec na sobie szkaplerz.trzeba go albo zciagnac albo zerwac z gtzechem.Sprobuj zrobic dokladny rachunek sumienia,czy nie siedzi tam cos co przeszkadza ci w relacji z Bogiem.Tak ciezko nie bedzie zawsze,Maryja pomaga swoim dzieciom wytrwac w dobrym,ale twoja wola I chec trwania przy niej jest najwazniejsza.Polecam najwaznieza bron.Rozaniec.I trzymanie sie naszej Matki Maryji

      • an pisze:

        Bóg zapłać za odpowiedź, bardziej chodzi o rozdrażnienie i smutek bez powodu.

        • leszek pisze:

          Nie poddawaj się, nic nie dzieje się bez powodu, nic nie jest dziełem przypadku, a wszystko od Boga pochodzi – Bogu chwała, cześć i uwielbienie 🙂
          +Ave Maria+ w twojej intencji.

    • leszek pisze:

      Stan ducha i świadomości z przed i po przyjęciu szkaplerza porównałbym obrazowo z przesiadką z fiata 126 do bentleya. Z tym, że fiatem jeździłem jako kierowca i nieraz wpadłem w poślizg, a bentleya prowadzi Matka Boża Niepokalana i nie zdarzyło się od tamtej pory choćby awaryjne hamowanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s