Rekolekcje Narodowe – Licheń 2016

Zapraszamy na Rekolekcje Narodowe do Lichenia
http://narodowe.jezusnastadionie.pl/.
Spotkajmy się, wspólnie wzrastajmy i uwielbiajmy Jezusa, doświadczajmy mocy i miłości Boga. Rekolekcje prowadzi ks. John Bashobora. Rekolekcje te Telewizja Dobre Media będzie nadawała na żywo.

9:00 Rozpoczęcie i różaniec
9:30 Uwielbienie
10:00 I konferencja
11:30 Przerwa
12:00 II konferencja
13:30 Przerwa obiadowa
15:00 adoracja Najświętszego Sakramentu i Koronka do Bożego Miłosierdzia
15:30 III konferencja
17:00 Przygotowanie do Eucharystii
17:30 Eucharystia – przewodniczy Bp Wiesław Mering modlitwa o uzdrowienie – ks. John Bashobora
20:30 Zakończenie

https://www.youtube.com/user/DobreMedia/live

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

36 odpowiedzi na „Rekolekcje Narodowe – Licheń 2016

    • AKSORZ pisze:

      Ej no to trochę przerażające , tym bardziej że nie ma tłumacza na j. polski tylko jest angielski. Podejrzewam że są to zapisy audio z egzorcyzmów Annelise Michel – bez osobistej modlitwy do św.Michała Archanioła nie powinno się tego słuchać.

      • AKSORZ pisze:

        Powyższy komentarz miał mieć miejsce do filmu poniżej. Co do spoczynków to z moich doświadczeń i obserwacji wygląda to tak, że w takich wydarzeniach jak Msze o uzdrowienie czy rekolekcje charyzmatyczne nie ma duchowej opieki nad osobami które doznały takiego spoczynku. Widziałem wielokrotnie osoby które padały sztywno zaraz po rozpoczęciu modlitwy uwielbienia , widziałem osoby które czekały w kolejce do kapłana , a zaraz po spoczynku ustawiały się ponownie … stąd moje wnioski są takie że większość spoczynków pochodzi od szatana i człowieka , a tylko niektóre z nich od Ducha Świętego – ale o tym się nie mówi bo rozeznanie pojedyńczych przypadków wymaga czasu i opieki nad daną osobą – a przy takiej ilości osób to niemożliwe. W większości przypadków jak upadłeś – to znaczy że Duch Święty zadziałał – tak się ludziom tłumaczy – a to nieprawda bo fałszywych upadków jest cała masa.

    • Maria pisze:

      Mam pytanie, czy znani są Wam Święci, którzy doświadczali tego rodzaju upadków?

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Najrzadziej spotykana, choć najbardziej spektakularna postawa liturgiczna, to z pewnością prostracja, czyli padnięcie twarzą na ziemię, znane też jako leżenie krzyżem. Spotykamy ją w liturgii Kościoła Zachodniego w Wielki Piątek podczas Liturgii Męki Pańskiej, podczas sakramentu święceń (episkopat, prezbiterat i diakonat) w czasie śpiewu Litanii do Wszystkich Świętych oraz w niektórych zakonach przy składaniu ślubów wieczystych. Znana była już w Starym Testamencie (por. Rdz 17, 3; Joz 5, 15) jako wyraz uniżenia się przed Bogiem i najżarliwszej modlitwy.

    Od samego początku postawa ta była przyjmowana w pobożności prywatnej, zaś do liturgii rzymskiej weszła prawdopodobnie pod wpływem ceremoniału bizantyjskiego. Zresztą na Wschodzie w prawosławiu do dziś dnia spotykana jest znacznie częściej, choćby z tego powodu, że zadawana jest niekiedy przy spowiedzi jako forma pokuty.

    Z racji na swoją niezwykłą ekspresję postawa ta zawsze zatrzymuje na sobie uwagę innych i budzi pytania o najgłębsze znaczenie takiej zewnętrznej formy modlitwy. Człowiek nie może się bardziej uniżyć, niż w ten właśnie sposób. Jest to jeszcze większe uniżenie niż klęczenie, przez co symbolizuje całkowite oddanie się Bogu z zarazem poczucie własnej słabości. Przylgnięcie do ziemi czyni człowieka bezsilnym, w pewnym sensie zdanym całkowicie na to, to dzieje się wokół niego, ale bez jego kontroli, ale dzięki temu bez reszty oddanym w ręce Bożej Opatrzności. W chwilach szczególnie intensywnej modlitwy, w chwilach nieodwołalnych decyzji życiowych czy najtrudniejszych prób, jakie przychodzą na człowieka, postawa taka wydaje się wydaje się najbardziej wyrazistym objawieniem naszego oddania Bogu, bezgranicznej wiary w dobroć Boga, który wie najlepiej co służy naszemu dobru. Nasza bezsilność bowiem nie oznacza bowiem beznadziei! Byłoby tak, gdybyśmy całą naszą nadzieję pokładali w nas samych. Dzięki wierze, w której „moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12, 19b), nie ma sytuacji beznadziejnych, zwłaszcza w perspektywie wieczności. Całkowite zdanie się na Boga wyrażone przez leżenie krzyżem, winno być dla nas, zarówno w liturgii, jak i pobożności prywatnej, przypomnieniem tej prawdy. Padnięcie twarzą na ziemię nie może budzić jednie pustej ciekawości czy stać się okazjonalną atrakcją liturgiczną, ale przez głębsze zrozumienie dobrze, by stało się wyrazem szczerej Bożej prawdy o nas samych!

    autor: ks. Jarosław Szpolorowski
    źródło: http://www.maksymilian.konin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=902:prostracja-leenie-krzyem&catid=56:szkoa-liturgii-ks-jarka&Itemid=72

  3. MM pisze:

    Wycie i krzyki na Mszy świętej. Tak szatan nie znosi realnej obecności Jezusa w sakramentach
    Im bardziej zbliżamy się do Jezusa, im bardziej duchowo jednoczymy się z Jezusem, im bardziej naśladujemy Go w dziełach miłosierdzia, tym bardziej ciężko szatanowi zwodzić człowieka.

    Jednak jest wiele osób, które w swojej letniości w wierze uwikłało się w jakieś związki ze złem, które często nie pozwala normalnie żyć. To co słyszymy w nagraniu, to fragment Mszy świętej sprawowanej przez ojca Daniela Galusa – pustelnika z Czatachowej.

    Niektórzy zadają sobie pytanie: po co takie nagrania rozpowszechniać w Internecie? Inni piszą, że to nie jest ewangelizacja. Warto zatem zwrócić uwagę, że nie chodzi tu o krzyki, o wycie złych duchów, ale o realną obecność Jezusa w Eucharystii oraz o gorącą wiarę ludzi zgromadzonych na Mszy świętej. Zatem jest to przykład, w którym Ewangelia dzieje się na naszych oczach.

    http://duszpasterstwo.pl/wycie-krzyki-mszy-swietej-szatan-znosi-realnej-obecnosci-jezusa-sakramentach

    • magda pisze:

      Byłam wczoraj na Przeprośnej Górce na spotkaniu z Ojcem Danielem. Ponad 25 tysięcy ludzi, cudowna modlitwa, adoracja, uwielbienie. Polecałam Was wszystkich – Ewę Kazimierza,naszą całą Wspólnotę. Jedno co mnie trochę zniesmaczyło to …szafarze. Przed jednym musiałam wiać do innego sektora, bo tak się złożyło,że w moim udzielał Eucharystii…

      • mariaP pisze:

        Z niezamierzchlej przeszlosci
        ……………
        Jedna ze znajomych Siostr zakonnych: Pani Mario , pani prowadzi Grupę Eucharystyczna , powiem pani mój sen.
        ” W Kosciele mnóstwo ludzi i jeden Ksiądz , wychodzi do nich z Komunia . Pomyślałam , pomogę Księdzu . Na ołtarzu stal drugi kielich . Podeszlam z zamiarem rozdawania. Wzięłam do reki …. a wtedy wszystkie Hostie zamienily sie w zwykle chlebki !! ”
        …. …
        Mądrej glowie dość po owocach , jak mówi przysłowie .

    • AKSORZ pisze:

      Ten komentarz miał Ej no to trochę przerażające , tym bardziej że nie ma tłumacza na j. polski tylko jest angielski. Podejrzewam że są to zapisy audio z egzorcyzmów Annelise Michel – bez osobistej modlitwy do św.Michała Archanioła nie powinno się tego słuchać.

  4. pielgrzym Mariusz pisze:

    Szczęść Boże jestem w Licheniu pamiętam w modlitwie o Was wszystkich

  5. rysik pisze:

    Uwaga! Skandaliczny, diabelski program w telewizji już za kilka dni ma wejść na anteny kanału TLC !!!!!! ZAPROTESTUJ!
    http://chnnews.pl/index.php/pl/rozrywka/item/3413-skandaliczny-program-prosto-z-piekla-w-telewizji-w-polsce-za-kilka-dni-wejdzie-na-antene-zaprotestuj.html

  6. Tesa pisze:

    Witam. Od pewnego czsu czytam waszą stronę, która nie tylko daje wiedzę, ale buduje mnie w wierze.
    Nie rozumiem jednakźe lęku przed szafarzami. Hostie nie uświęcają się w rękach kapłana a kapłan nie jest świętym. Hostie są konsekrowane mocą modlitwy, którą wypowiada wcześniej na ołtarzu kapłan. Pozdrawiam

    • magda pisze:

      Nie do końca się z tym zgodzę…Może jestem staroświecka 🙂 ale nigdy nie przyjmę Komunii świętej z rąk szafarza. Od tego jest Kapłan! Od wieków. A nowatorstwo mnie nie przekonuje.
      Poczytaj Teso świadectwa byłych szafarzy…

    • im pisze:

      Ręce kapłana są namaszczone, konsekrowane – nasze nie. To w kapłańskich dłoniach mocą Ducha Świętego Hostia staje się Ciałem Jezusa a wino Jego Krwią (grupa AB), Jak podają badania naukowe z cudów eucharystycznych jest to tkanka serca człowieka w czasie konania.

    • Maggie pisze:

      @Tesa:
      Spotkałam uduchowioną strauszkę, która promieniowała (!) pogodą ducha, mimo syberyjskiej przeszłości, tułaczej poniewierki i utraty bliskich. Żyła Różancem i z Różacem w ręku, uśmiechnięta nawet w boleści, służąca innym radą i modlitwą i była zainteresowana tym co się wokół i w świecie dzieje.
      Nigdy nie przyjęła Komunii Św. od kogo innego niż ksiądz – odmawiała przyjęcie nawet od siostry zakonnej jeśli ta … pomagała. Mówiła z oburzeniem, że ksiądz ma konsekrowane i to w specjalny sposób palce, którymi dotyka Jezusa.

      Św.JPII był przeciwny (!) świeckim szafarzom, a jeszcze bardziej Komunii Św na ręce – ale go nie słuchano.
      Istnieje możliwość szafarstwa świeckiego ALE … przez diakona, oraz w niektórych (!) i to tylko (!) w niektórych sytuacjach, przez tzw nadzwyczajnych szafarzy, wyznaczonych tj. zatwierdzonych przez biskupa.
      Warunki wojenne czy konspiracja, to inna sytuacja i nie o nich tu mowa.

      W moim odczuciu szpaler pań rozdających Chrystusa jest wypaczeniem. Kiedyś był tu podany link, gdzie cytowano słowa śp. Kard.Wyszyńskiego, że: jedna kobieta w Prezbiterium to mniej o 40 powołań kapłańskich.

      Nie jestem wyrocznią, ani nie mam teologicznego wykształcenia, więc to co napisałam to moje prywatne odczucia.

      Jezus jest Panem!

      • AKSORZ pisze:

        Dobrze mówisz Maggie. Moje podejście do nadzwyczajnych szafarzy jest takie. Ich posługa jest uzasadniona jedynie wtedy gdy istnieje KONIECZNA potrzeba czyli powiedzmy – Msza Święta na kilka tysięcy osób , jakieś uroczystości odpustowe w parafii gdzie setki osób przystępują do Komunii – wtedy jestem w stanie uklęknąć do przyjęcia Komunii przed szafarzem. Natomiast w mojej parafii jest trzech kapłanów i czterech nadzwyczajnych szafarzy. Na mszy w niedzielę przystępuje do Komunii ze 100 -200 osób i wygląda czasami tak że jeden ksiądz siedzi na krześle w prezbiterium a drugi ksiądz i dwóch szafarzy komunikuje. Czasami w zwykłe dni gdzie jest kilkadziesiąt osób – w porywach – Komunii udziela ksiądz i szafarz. Czasami wydaje mi się że księża po prostu wyręczają się szafarzami bo maja mniej roboty – ludzie w większości mają to gdzieś bo skoro proboszcz nie protestuje – znaczy się że jest ok. Uważam to za leniwe nadużycie.

        Natomiast „Jedna kobieta w prezbiterium udaremnia 40 powołań kapłańskich z danej parafii” – dokładnie to są słowa Kard.Wyszyńskiego – proroka KK. Dobrze wiedział do czego prowadzi modernizm i skutecznie go opóźniał w Polsce dzięki czemu jesteśmy ISKRĄ – ostatnią ostoją i tak już zmodernizowanej Tradycji Kościoła w Europie.

  7. duszyczka pisze:

    @Maggie

    Całkowicie zgadzam się z Twoimi słowami.Sama omijam szafarzy i moi najbliżsi też.
    Nie wyobrażam sobie, aby np.mój sąsiad podawał mi Komunię św. Tylko kapłan ma konsekrowane dłonie. Kiedyś ktoś powiedział, że rozdawanie przez kapłana Komunii św. to jak wystawienie Najświętszego Sakramentu, a trzymanie Go w innych dłoniach niż kapłan, to po prostu profanacja i nie ma tu przesady, mówimy o Bogu.
    Zacytuję słowa byłego szafarza:
    Co może choremu dać nadzwyczajny szafarz Komunii św.? Odp. Nic… wręcz przeciwnie – przynosi mu szkodę, zabierając Boże błogosławieństwo. Pismo św. wyraźnie podkreśla: „Choruje ktoś między wami niech wezwie kapłana…”
    Znana mi jest pewna sprawa z nadzwyczajnym szafarzem Komunii świętej, który miał wypadek i stracił w nim opuszki palców. Czy nie jest to wymowne wydarzenie w przypadku tej właśnie osoby?

    • wobroniewiary pisze:

      „Choruje ktoś między wami niech wezwie kapłana…”

    • AKSORZ pisze:

      Nie wyobrażam sobie, aby np.mój sąsiad podawał mi Komunię św. – Właśnie tak się składa że mój sąsiad jest szafarzem. Nie powiem poczciwy człowiek choć mało dostępny – trudno z nim złapać kontakt – mówi dzień dobry bez uśmiechu i ani mu w głowie zapytać co tam sąsiedzie słychać. Jednak nie powiem mu o tym co myślę o świeckim szafarstfie bo to by wprowadziło niezgodę wśród nas – raczej nie warto.

  8. duszyczka pisze:

    @ASKORZ

    Nie oceniam ludzi, ale ich czyny i tak samo jest w przypadku kapłanów.Więcej modlitwy za nich niż osądzania, bo jak pasterz błądzi to i owieczki też.

    • AKSORZ pisze:

      Nie osądzasz ? Doprawdy? Zaraz udowodnię ci że właśnie mnie osądziłeś/aś. Więc co ja zwykły wierny mam sobie myśleć jak widzę takie zdarzenia bardzo często w mojej parafii? W twoim rozumowaniu jest CZYN – ksiądz siedzi wygodnie w fotelu , a dwaj szafarze z innym kapłanem udzielają Komunii? Czy jeżeli wyrażę swoje oburzenie taką sytuacją na forum to zaraz można mi zarzucić osadzanie. Napisz mi jaka jest granica między opisywaniem jakiś nadużyć liturgicznych czy niestosownego zachowania – a osądem. Bo według twojego myślenia – z tego co rozumiem to każde negatywne zdanie podlega definicji osądu. Po drugie to prawie codziennie modlę się za tych właśnie kapłanów więc nie OSĄDZAJ mnie że się za nich nie modlę i nie kłam że nie osadzasz ludzi bo każdemu się to zdarza ale trzeba albo być ślepy w swej pysze lub zapatrzony w głupotę żeby tak napisać.

  9. ja pisze:

    Biskupi przestrzegają przed jogą. „Antykatolickie praktyki udające sport”

    Chorwaccy biskupi przestrzegają wiernych kościoła katolickiego przed trenowaniem jogi. Zdaniem duchownych jest to próba promowania pod płaszczykiem sportu niezgodnej z chrześcijaństwem ideologii wschodniej.

    Stanowisko chorwackich duchownych pojawiło się w związku z wakacyjną szkołą jogi, która miała być zorganizowana w miejscowości
    Slavonski Brod. Wydarzenie zostało objęte patronatem wiceminister sportu Janicy Kostelic, wielokrotnej mistrzyni olimpijskiej, która aktywnie działa na rzecz promowania jogi jako aktywnej formy spędzania wolnego czasu.
    „Europejczycy często traktują jogę w oderwaniu od religijnego kontekstu”

    Innego zdania jest lokalna diecezja, która postanowiła przeprowadzić kampanię przeciwko praktykowaniu jogi. Na internetowej stronie
    lokalnych parafii pojawiło się ostrzeżenie dla wszystkich, którzy „chcieliby spędzać czas na antykatolickich aktywnościach, które tylko udają sport”. Wierni otrzymali również specjalnie z tej okazji wydrukowane ulotki, na których można było przeczytać, że „Europejczycy często traktują jogę w oderwaniu od religijnego kontekstu”. – Traktujemy ją jako formę aktywnego spędzania wolnego czasu, technikę relaksacyjną. A w rzeczywistości jest to element kultury hinduizmu oraz pewnych niebezpiecznych kultur wschodnich – tłumaczą biskupi.

    Nie jest to pierwszy sprzeciw chorwackich duchownych wobec jogi. W 2003 roku biskupi skrytykowali pomysł władz Chorwacji, aby wprowadzić jogę do obowiązkowego programu nauczania w szkołach.
    / Źródło: Katholisches.info

  10. duszyczka pisze:

    AKSORZ, oczywiście nikt nie jest doskonały i w życiu padają różne słowa,znajdujemy się w różnych sytuacjach a nasze emocje i reakcje bywają różne.Doskonały jest tylko Bóg.
    Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Takie sytuacje o których piszesz są częste w Kościele i wiem, że tak być nie powinno.Boli mnie to.To jest też nasz krzyż kiedy widzimy jak jest wprowadzany modernizm w Kościołach i musimy pozostać w modlitwie. Święta Tradycja i Pismo św. stanowią jeden święty depozyt powierzony Kościołowi. Nie można zmieniać Tradycji, Bóg jest niezmienny.
    Nie osądzam Ciebie za brak modlitwy, było to ogólne stwierdzenie. Bardzo się oburzasz, niepotrzebnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s