Grzegorz Bacik jeszcze raz o zagrożeniu duchowym jakim są różańce shamballa

Grzegorz Bacik dziś o shamballi:
„dla mnie nie mają argumentów, ci co na tym zarabiają – nie potępiajmy ludzi, którzy to robili w dobrej wierze, ale nie ma tak, że jak w Tybecie robione to złe, a jak w Polsce – to dobre, zresztą tak samo yoga i w Tybecie i w Polsce jest zła”

Rekolekcje „Jerycho – moc uwielbienia” w Białymstoku prowadzą O. Józef Witko OFM i Grzegorz Bacik.
W powyższej konferencji Grzegorz Bacik mówi o różnych zagrożeniach duchowych, w tym fragmencie o tzw. „różańcach shamballa” –  posłuchajmy.

Na początku konferencji Grzegorz Bacik odwołał się do Księgi Ezechiela:
Pan skierował do mnie te słowa: 2 „Synu człowieczy, przemów do swoich rodaków i powiedz im: Jeśli na jakiś kraj sprowadzam miecz, a jego mieszkańcy wybiorą sobie jakiegoś męża i wyznaczą go na stróża, 3 on zaś widzi, że miecz przychodzi na kraj, i w trąbę dmie, i ostrzega lud, 4 ale ktoś, choć słyszy dźwięk trąby, nie pozwala się ostrzec, tak że miecz nadchodzi i zabija go, to on sam winien jest swej śmierci. 5 Dźwięk trąby usłyszał, nie dał się jednak ostrzec; niech spadnie na niego wina za własną śmierć. Tamten jednak, kto przestrzegł, ocalił samego siebie. 6 Jeśli jednakże stróż widzi, że przychodzi miecz, a nie dmie w trąbę, i lud nie jest ostrzeżony, i przychodzi miecz, i zabija kogoś z nich, to ten ostatni porwany jest wprawdzie z własnej winy, ale winą za jego śmierć obarczę stróża.
7 Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia przestrzegał ich w moim imieniu. 8 Jeśli do występnego powiem: „Występny musi umrzeć” – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. 9 Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę. nonpossumus.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Zagrożenia duchowe i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Grzegorz Bacik jeszcze raz o zagrożeniu duchowym jakim są różańce shamballa

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Pan skierował do mnie te słowa: 2 „Synu człowieczy, przemów do swoich rodaków i powiedz im: Jeśli na jakiś kraj sprowadzam miecz, a jego mieszkańcy wybiorą sobie jakiegoś męża i wyznaczą go na stróża, 3 on zaś widzi, że miecz przychodzi na kraj, i w trąbę dmie, i ostrzega lud, 4 ale ktoś, choć słyszy dźwięk trąby, nie pozwala się ostrzec, tak że miecz nadchodzi i zabija go, to on sam winien jest swej śmierci. 5 Dźwięk trąby usłyszał, nie dał się jednak ostrzec; niech spadnie na niego wina za własną śmierć. Tamten jednak, kto przestrzegł, ocalił samego siebie. 6 Jeśli jednakże stróż widzi, że przychodzi miecz, a nie dmie w trąbę, i lud nie jest ostrzeżony, i przychodzi miecz, i zabija kogoś z nich, to ten ostatni porwany jest wprawdzie z własnej winy, ale winą za jego śmierć obarczę stróża.
    7 Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia przestrzegał ich w moim imieniu. 8 Jeśli do występnego powiem: „Występny musi umrzeć” – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. 9 Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę.

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Ez/33.php

  3. wobroniewiary pisze:

    Teraz rozpoczyna się modlitwa:

  4. wobroniewiary pisze:

    Dziś o. Daniel powiedział na spotkaniu dla młodych (gdzieś od 40 minuty), że shamballa to wymyślony problem, że nawet jakby sam satanista zrobił różaniec i poświęcił go diabłu a potem dał tobie, to jak pokropi wodą święconą to już jest dobry, że kiedyś przejmowano świątynie pogańskie i tam je na nowo świecono
    Nie tak, NIE TAK moi mili!
    Bóg zawsze kazał rozwalać aszery, nikt na pogańskich ołtarzach nie sprawował ofiary przebłagalnej, tylko w starych świątyniach wznoszono nowe ołtarze

    Ponadto ojciec śmiał się, że jego zaczepiają „o ojciec nosi szambalę” Nie, on nie nosi shamballi, on ma czotkę z normalnym splotem – ja mam od niego taką samą. I też się modlę na niej

    Smutne to wszystko, ale mam unikać wszystkiego co ma pozór zła.
    Nigdy nie odżegnam się od czotki, bo jest normalnego splotu ale mam też w sercu słowa z Księgi Ezechiela, że odpowiem przed Panem, jeśli wiem o jakimś zagrożeniu a nie ostrzegę

    O jak mi dziś smutno…
    Nie komentujcie tego, ale niech każdy czyni co mu serce i sumienie podpowiada!

    • ircia pisze:

      Ewa wybacz,ale skomentuje; z cala moja miloscia i szacunkiem jakim darze ojca Daniela, sadze ze sie bardzo myli w tej kwestii…ma prawo miec prywatne zdanie jak kazdy inny kaplan i osoba swiecka…ale mowiac do takiego duzego grona ludzi bierze na siebie ogromna odpowiedzialnosc przed Bogiem. Mnie przekonuja argumenty od ksiedza egzorcysty z Chojnic, ktorymi posluguje sie pan Bacik. Pokoj i Dobro !

      • wobroniewiary pisze:

        Ircia dziękuję Ci z całego serca

        A tu fragment o ołtarzach:
        Pan rzuca klątwę na ołtarz w Betel
        1 Pewnego razu, kiedy Jeroboam stał przy ołtarzu, składając ofiarę kadzielną, przyszedł z nakazu Pańskiego mąż Boży z Judy do Betel 2 i z nakazu Pańskiego tak zawołał do ołtarza: „Ołtarzu, ołtarzu! Tak mówi Pan: Oto rodowi Dawida narodzi się syn, imieniem Jozjasz, który na tobie złoży ofiarę z kapłanów wyżyn, spalających na tobie ofiary kadzielne. Będą palić na tobie kości ludzkie”. 3 Nadto w tym dniu dał cudowny znak, ogłaszając: „Taki będzie ten cudowny znak, który zapowiedział Pan: Oto ten ołtarz rozpadnie się i rozsypie się popiół, który jest na nim”. 4 Kiedy król Jeroboam usłyszał słowo męża Bożego, które wypowiedział do ołtarza w Betel, natychmiast wyciągnął znad ołtarza rękę, wołając: „Schwytajcie go!” A wtedy uschła mu ręka, którą wyciągnął ku niemu, i nie mógł jej cofnąć ku sobie. 5 Ołtarz zaś rozpadł się, a popiół z ołtarza rozsypał się stosownie do cudownego znaku danego przez męża Bożego z nakazu Pańskiego. 6 Wobec tego król zwrócił się do męża Bożego, mówiąc: „Przejednajże oblicze Pana, twego Boga, , abym odzyskał władzę w swojej ręce!” Wtedy mąż Boży przejednał oblicze Pana i wnet król odzyskał władzę w swojej ręce i znowu stała się taką, jak poprzednio. 7 Następnie król przemówił do męża Bożego: „Przyjdź ze mną do domu i pożyw się, to ci złożę dar”. 8 Na to mąż Boży odrzekł królowi: „Choćbyś mi dał pół twego domu, nie pójdę z tobą i nie będę jadł chleba ani też pił wody w tym miejscu, 9 bo tak mi nakazało słowo Pańskie: „Nie będziesz jadł chleba ani też pił wody oraz nie powrócisz tą drogą, którąś przyszedł””. 10 Poszedł więc inną drogą, nie wracając tą drogą, którą przyszedł do Betel.

        http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Krl/13.php

    • Monika pisze:

      Kapłan przy zakładaniu Szkaplerza Św. Michała, podczas nawiedzenia Figury z Gargano, mówił i tłumaczył dokładnie, że figury, obrazy świętych, rzeczy kultu używane do niecnych, diabelskich celów, nawet przez wróżbitów czy innych szamanów (bo oni często się wizerunkami świętych posługują, by się uwiarygodnić) możemy: 1) wyrzucić 2) poświęcić i wtedy już nie będą szkodzić.
      Chodzi m. in. o rzeczy podarowane przez kogoś lub znalezione, choćby na śmietniku, bo ktoś wyrzucił, gdy np. nie znamy pochodzenia, nie wiemy do czego mogły służyć i kto coś z nimi robił itd.

      Z kolei Pismo Święte ze złym tłumaczeniem, np. Gedeonitow należy spalić, by nikt nie czytał skażonych słów.

      • Monika pisze:

        Przypomnę, że kupując znicze do zapalenia na grobach pamiętajmy, by nie wybierać i nie kupować tych z wizerunkami Krzyża i Matki Bożej, bo potem to wszystko ląduje na śmietniku. Mimo, że to są światła, lampiony, znicze praktycznie jednorazowe lub kilka razy użyte, to coraz więcej widzimy w sprzedaży właśnie tych ozdobionych Krzyżem lub wizerunkiem Matki Bożej – by potem znaleźć je w koszu na śmieci.
        Myślę, że Katolik unika takich sytuacji.

      • wobroniewiary pisze:

        „figury, obrazy świętych, rzeczy kultu używane do niecnych, diabelskich celów, nawet przez wróżbitów czy innych szamanów (bo oni często się wizerunkami świętych posługują, by się uwiarygodnić”

        Figury, obrazy Świętych a nie ze światka krainy shamballi!
        Czujesz różnicę?

    • Maria z Warszawy pisze:

      Ewa, czy chcemy czy nie pewne przekleństwa trwają do dziś ( to wypowiedziane nad Jerychem, błękitny wieżowiec w Warszawie itp.) W 20 wieku próbowano odbudować Jerycho , przekleństwo się spełniło i porzucono ten pomysł. Są przekleństwa które trwają.

  5. wobroniewiary pisze:

    Jestem tylko świecką osobą, ale dedykuję Ojcu Danielowi i ten fragment z Pisma Świętego – bo widać, że go nie zna dobrze 😦

    O niszczeniu pogańskich ołtarzy, usuwaniu przedmiotów służących Baalowi „Nawet ołtarz będący w Betel – wyżynę utworzoną przez Jeroboama, syna Nebata, który doprowadził Izraela do grzechu – zburzył również ten ołtarz i wyżynę, potłukł jej kamienie, starł na proch, spalił też aszerę”
    Ołtarze zaś na tarasie , które zrobili królowie Judy, oraz ołtarze, które zrobił Manasses w obydwóch dziedzińcach świątyni Pańskiej – król zburzył i wyrwał stamtąd, a proch ich wrzucił do doliny Cedronu

    Reforma religijna w kraju

    4 Następnie król wydał rozkaz arcykapłanowi Chilkiaszowi, kapłanom drugiego rzędu oraz strażnikom progów, aby usunęli ze świątyni Pańskiej wszystkie przedmioty sporządzone dla Baala Aszery i całego wojska niebieskiego. Kazał je spalić na zewnątrz Jerozolimy, na polach nad Cedronem, a popiół z nich zanieść do Betel. 5 Zniósł kapłanów pogańskich, których ustanowili królowie judzcy i którzy składali ofiary kadzielne na wyżynach, w miastach Judy i w okolicach Jerozolimy, oraz tych, którzy składali ofiary kadzielne Baalowi, słońcu, księżycowi, gwiazdozbiorom i całemu wojsku niebieskiemu. 6 Usunął Aszerę ze świątyni Pańskiej, na zewnątrz Jerozolimy do doliny Cedronu i spalił ją w dolinie Cedronu, starł na popiół i rzucił popiół jej na groby pospolitego ludu. 7 Zburzył domy osób, uprawiających nierząd sakralny w świątyni Pańskiej, gdzie kobiety przędły zasłony dla Aszery.
    8 Kazał zgromadzić się wszystkim kapłanom z miast Judy i splugawił wyżyny, gdzie ci kapłani składali ofiary – od Geba aż do Beer-Szeby. Zniszczył chram Kozłów, który znajdował się u wejścia do bramy Jozuego, zarządcy miasta, po lewej stronie, gdy wchodzi się do bramy miejskiej. 9 Jednakże kapłanom wyżyn nie wolno było przystępować do ołtarza Pańskiego w Jerozolimie, wyjąwszy to, że mogli jeść chleby przaśne wśród swoich braci. 10 Następnie splugawił Palenisko-Zgrozę w Dolinie Synów Hinnoma, aby już nikt odtąd nie przeprowadzał swego syna lub swojej córki przez ogień na cześć Molocha. 11 Kazał usunąć konie, które królowie judzcy poświęcili Słońcu u wejścia do świątyni Pańskiej, blisko mieszkania eunucha Netanmeleka, które było w obrębie podwórca, i spalił w ogniu rydwan słoneczny. 12 Ołtarze zaś na tarasie , które zrobili królowie Judy, oraz ołtarze, które zrobił Manasses w obydwóch dziedzińcach świątyni Pańskiej – król zburzył i wyrwał stamtąd, a proch ich wrzucił do doliny Cedronu. 13 Nadto król splugawił wyżyny, które stały naprzeciw Jerozolimy, na południe od Góry Oliwnej, i które Salomon, król izraelski, zbudował dla Asztarty – ohydy Sydończyków, dla Kemosza – ohydy Moabitów, i dla Milkoma – obrzydliwości Ammonitów. 14 Połamał stele i wyciął aszery, a miejsca ich zarzucił kośćmi ludzkimi.
    15 Nawet ołtarz będący w Betel – wyżynę utworzoną przez Jeroboama, syna Nebata, który doprowadził Izraela do grzechu – zburzył również ten ołtarz i wyżynę, potłukł jej kamienie, starł na proch, spalił też aszerę.
    (…)
    http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Krl/23.php

  6. wobroniewiary pisze:

    Najlepiej to porozmawiać z Panem Jezusem ❤

  7. Kasia pisze:

    Szambala / Rząd Światowy

    Jak już wcześniej wspomniałam, Hierarchia wspiera ludzkość od dawien dawna, przynajmniej od setek tysięcy lat. Jej pomoc stała się niezbędna od czasu, w którym człowiek zszedł tak głęboko w gęstą materię, że zatracił bezpośredni kontakt ze Źródłem. Główną siedzibą Hierarchii jest Szambala (Shambhala), w której „rezyduje” Logos Ziemi, czyli kolektywna inteligencja o nazwie Sanat Kumara składająca się z Istot, które osiągnęły najwyższy stopień świadomości w obrębie Hierarchii, stanowiąc planetarne centrum Inteligencji świata (= Rozumu i Serca będących ze sobą w idealnej harmonii) i jego Twórczą Siłę. Wszystkie planety naszego układu (i innych układów słonecznych) mają swoje Logosy – Serca Energetyczne rozprowadzające energię kosmiczną pobraną ze Słońca. Szambala znajduje się nad Pustynią Gobi (niegdyś były to bardzo żyzne tereny), na poziomie eterycznym niewidzialnym dla ludzkiego oka. To kraina, w której płonie Wieczny Płomień zasilający w życiodajną siłę wszystko, co istnieje na Ziemii. To właśnie w Szambali Budda otrzymał swoje najwyższe wtajemniczenie (Monika: „Według E. Cayce’ego Jezus Chrystus otrzymał ostateczne wtajemniczenie w Egipcie, w Wielkiej Piramidzie.”).

    • Kasia pisze:

      Nieco powyżej była mowa o ciemnych siłach/archontach. Mistrzowie Mądrości wyraźnie podkreślają, że ludzie, którzy nauczyli się pielęgnować w sobie pozytywne uczucia i wzniosłe myśli oraz ideały są dla ciemnych sił nieosiągalni. Natomiast osoby noszące w sobie destrukcyjne emocje i myśli zasilają wręcz siły ciemności, obniżając w ten sposób poziom kolektywnych wibracji Ziemi. Jeśli pole zbiorowe naszej planety osiąga zbyt niski, a tym samym destrukcyjny poziom energii, co oznacza, że ludzkość przestaje rozwijać się zgodnie z Wyższym Planem, następuje interwencja Sił Światła w różnych formach, której celem jest ochrona ludzkości przed samozagładą. Jedną z form tej interwencji jest zwiększenie aktywności światła pochodzącego z Wiecznego Płomienia Szambali. Miniatura Wiecznego Płomienia znajduje się w każdym z nas i przypomina nam bezustannie o wewnętrznym świetle, które mniej lub bardziej intensywnie tli się w każdej istocie.

      Szambala jest główną siedzibą Hierarchii, ale Mistrzowie Mądrości tworzący WBB mają swoje główne duchowe „przedstawicielstwa” i podległe im „placówki” na wszystkich kontynentach. Na przykład duchowym centrum Mistrzów Mądrości w Ameryce Północnej jest Mount Shasta, a w Ameryce Południowej – rejon na pustyni Atakama w Chile.

      W literaturze ezoterycznej często można przeczytać opinie mówiące o tym , że Hierarchia jest tym prawdziwym rządem światowym, który kieruje losami świata

    • Maria z Warszawy pisze:

      Kasiu, niech te cudaki wreszcie ustalą jakąś wspólna i trzymającej się kupy wersję. Ja słyszałam czy czytałam gdzieś , że Jezus prawie całe swe ukryte życie spędził w Tybecie

  8. Kasia pisze:

    Jeszcze tu poczytajcie co to szambala i nie rozumiem jak ktokolwiek z katolików może to promować

    Historia o Szambali – Królestwie Światłości i Państwie Dewów

    Szambala (Shambhala, Shamballa, Shambala, Tybet. bde ‚byung, wym. De-jung), także Szambała; sanskr. Śambhala, Śambala – legendarna kraina w obszarze himalajskim, Tybecie lub nawet pustyni Gobi. Częto wspomina w kontekście dawnego Królestwa Śang Śung oraz w Bon jako Kraina Olmolungring. Najprawdopodobniej pamięć o pradawnym królestwie oświeconych ludzi, dewów z okresu złotego wieku, które później zostało schowane w podziemiach Himalajów jako siedziba mistrzów wojowników strzegących Ziemi przed atakami kosmicznego zła, inwazjami demonicznych jaszczurów i innymi zagrożeniami.

    Śambhala (śamphalī lub śambhalī) w hinduzimie to miasto lub region w północnej Indii w pobliżu Gangesu i Rathapra w którym ma się narodzić Kalki w rodzinieo Brahmana Vishnu-yaśas, jako kolejna awatara Boga Wisznu. Pojęcie Śambala w sanskrycie oznacza rodzinę lub rasę istot, jest synonimem słowa Kula – rodzina, rasa, grupa, plemię, ród. Oznacza także pojazd służący do podróży. W znaczeniu Śambala mamy rodzinę mistrzów, duchowe braterstwo, a jako Śambhala miejscowość, gród czy region. Śambala to w starej jodze himalajskiej cała rodzina wszytkich oświeconych uczniów danego mistrza, guru!

  9. Kasia pisze:

    Wpisuję w google szukam i siwieję z każdym artykułem:

    Szambala (Śambhalah) zwana też jogą kosmiczną lub planetarną jest kolejną pomocniczą formą pracy na ścieżce laja. Pomaga połączyć się z Najwyższą Wolą i Zamiarem Boga na naszej planecie i poznać boskość Ducha Planety. Szambala jako miejsce zwana jest także Świętym Miastem (Miasto Brahmy, Niebiańskie Jeruzalem), siedzibą najwyższej manifestacji Absolutu, Boga, Brahmy, Adhibuddhy. Medytacje ze Strażnikami Niebios, zwanymi Nawagraha, to tradycyjna joga planet. Praktyki do Syriusza, Plejad, Gwiazdy Polarnej (Dhruwa), a także do wszystkich Duchów (Logos, Brahmanda) planetarnych to właśnie joga świadomości planetarnej, gwiezdnej i kosmicznej. Esencją jest przybliżenie się do postaci Sędziwego Pana Wieków, do Władcy Planety Ziemia, który w jodze nosi imię Brahma Kumara lub Sanat Kumara (Przedwieczny Młodzieniec).

  10. Ela pisze:

    Co to takiego to Shamballa?

    Shamballa – Shambhala – Shambalato mityczna kraina tybetu. Jej mit był w ostatnim stuleciu odkrywany m.inn przez Adolfa Hitlera poszukującego „ideału” państwa. Natomiast w tej spłyconej koralikowej wersji zapoczątkowana została na pocz. XXI wieku przez Madsa i Mikela Kornerupów z Kopenhagi którzy rozpoczęli komercyjne propagowanie „Shamballa Jewels” .„Chociaż bracia nie wiedzą, kiedy wybrali nazwę „Shamballa” odnosi się ona do starożytnego królestwa w mitologii hinduskiej i buddyjskiej; miejsca ciszy i spokoju, w którym wszyscy mieszkańcy są duchowo oświeceni. To poczucie duchowości jest podstawą marki drobnej biżuterii, której wizytówką jest bransoletka Shamballa. Zaprojektowana przez Madsa w 2001 roku, bransoletka jest inspirowana przez paciorki różańca z kamieni szlachetnych nawleczone razem z macaramą.” Podstawą tej biżuterii jest duchowość wschodnia, a nie katolicka.

    http://www.przymierzebialystok.pl/zagrozenie-duchowe-cz-1-rozance-shamballa/

    A tu drugie źródło, fuj:

    Bransoletki Shamballa pochodzą z kręgu tybetańskiego, o którym mówi się, że jest królestwem mistycyzmu i spokoju duchowego. Swoje korzenie znajduje już w tradycyjnych legendach i podaniach buddyjskich, w których mowa o idealnym mieście Shambhali. Bransoletki powiązane są także z mistycyzmem i ezoteryką, podobno mają właściwości lecznicze i zapewniają jej posiadaczowi dobre samopoczucie.

    http://trendz.pl/trendy/co-to-jest-shamballa

  11. kasiaJa pisze:

    Ostrzeżenie przed wszelkimi formami okultyzmu – z 10.września 2016r. Ks. Jarosław Cielecki z Watykanu

  12. wobroniewiary pisze:

    Od godz. 9:00 kolejna część rekolekcji z o. Józefem Witko OFM i Grzegorzem Bacikiem
    „Jerycho – moc uwielbienia”
    9:00 – modlitwa uwielbienia
    9:30 – konferencja Grzegorza Bacika „Pięć etapów burzenia warowni złego ducha”
    10:30 – przerwa
    11:00 – Msza Święta – „W więzieniu – Uwielbienie o północy”
    Transmisja z Białegostoku:

  13. Ania W. pisze:

    Na facebooku Profeto jest odpowiedź księdza egzorcysty Sławomira Płusy .
    Szkoda ,że nie ma jednomyślności wśród księży.Czasem potrzeba czasu ,żeby dostrzec zło.

    • Ola pisze:

      Piękne spotkanie u ojca Daniela, byłam, przeżyłam. Tematem nie były wcale bransoletki ani różańce ale zawierzenie św. Archaniolowi Michałowi. To jest istotą i warto o tym świadczyć, propagować,głosić. Tym bardziej pięknie,że tutaj też to nabożeństwo jest propagowane-jaka jedność w Duchu! I jak chyba świat potrzebuje tego nabożeństwa.
      Temat różańce był na marginesie.
      Mnie ojciec Daniel przekonał, zresztą wcześniej podobne miałam odczucia i wnioski,po odladnianiu świadectwa gdzie ktoś mówił o dziewczynie,która dostawała szału (chyba opętana) i dopiero po ściągnięciu różańca się uspokoiła.Ten film był tutaj zresztą. To samo mówił i doswoadczal ojciec Daniel.
      Warto samemu posłuchać co mówił.
      Mówił też o takich co ich nic nie przekona…
      Pewnie jakby im sam Pan Jezus powiedział ze mogą się na tym modlić to i z Nim by dyskutowały i myślałam swoje…
      Pan Jezus mówił,że Jego uczniowie będę chodzić po wężach i skorpionach,jeść zatrute i szkodzić im nie będzie.
      Mamy różańce z tym spłatę zrobione przez zakonnice, która jest pięknym,rozmodlonym,Bożym człowiekiem, poświęcone przez kapłana,nie wyrzucalismy,a teraz jestem nareszcie spokojna i cieszę się że się nie dałam zwariować…

      • wobroniewiary pisze:

        Egzorcysta (a nie charyzmatyk) który przekazał swoje uwagi o. Witko (też charyzmatykowi) i G. Bacikowi – asystentowi kościelnemu egzorcysta przekazał co innego i oni z inną osobą opętaną doznali czego innego.

  14. wobroniewiary pisze:

    Grzegorz Bacik powiedział dziś słowa, którymi zakończę ten temat:

    Pan Jezus powiedział:
    „Oto dałem wam władzę po stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie.” (Łk 10, 19)”

    TAK – STĄPAĆ A NIE NA SIEBIE ZAKŁADAĆ!

    A tu możemy teraz on-line uczestniczyć we mszy św. z o. Józefem Witko

Możliwość komentowania jest wyłączona.