Ks. Gabriele Amorth odszedł do Domu Ojca

Ks. Gabriele Amorth zmarł w rzymskim szpitalu Gemelli w wieku 91 lat.

1474102726

Był znany w kręgach kościelnych dzięki swej posłudze egzorcysty, sprawowanej w diecezji rzymskiej. Powierzono mu ją w 1985 roku. W 1990 roku założył Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów. Do 2000 roku przewodniczył temu gremium, a następnie pozostał jego honorowym członkiem.
Pochodził z Modeny we Włoszech. Ukończył studia prawnicze, po czym wstąpił do zgromadzenia paulistów. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1951 roku. W swojej służbie egzorcysty przeprowadził około 70 tysięcy egzorcyzmów. Choć w wieku 75 lat przeszedł na emeryturę, do końca swego życia posługiwał w konfesjonale, głosił rekolekcje i pisał książki.
Ks. Amorth zakończył ziemskie życie 16 września wieczorem w rzymskiej klinice Gemelli. Miał 91 lat.
Życie wieczne racz mu dać, Panie.
Źródło: Gość Niedzielny

*****
Przypominamy tylko dwa z wielu wpisów z śp. O. Amorthem które zamieszczane były na naszej stronie:

Wywiad z egzorcystą o. Gabrielem Amorthem

G. Amorth o „darach” szatana

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

54 odpowiedzi na „Ks. Gabriele Amorth odszedł do Domu Ojca

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. pa pisze:

    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie .

  3. Lucyna pisze:

    Proszę Cię Święty Michale Archaniele weź w swą opiekę Joannę i jej dziecko.Joanna przyjmuje silne leki antydepresyjne.Matko Boża spraw by jej dzieciątko urodziło się zdrowe.Czytelników WOWiT proszę o modlitwę w intencji Asi i jej dziecka.Bóg zapłać.

    • Betula pisze:

      Obiecuję prosić o potrzebne łaski i jeszcze proponuję abyś powiedziała Asi o modlitwie „duchowej adopcji” – może ona potrafi codziennie odmówić jedną tajemnicę różańca plus krótka modlitwa tak aby ująć Niepokalane Serce Maryi pomagając w uratowaniu przed aborcją jakiegoś nieznanego dziecka poczętego a może wtedy Matka Najświętsza jeszcze bardziej wysłucha modlitwy o tę szczególną opiekę dla dziecka Asi.
      Codziennie w radio, na stronie radiojasnagora.pl po godz.18-tej odmawiana jest modlitwa „duchowej adopcji”.

  4. Patrycja pisze:

    Proszę Cię Matko Boża módl się za wszystkich cierpiących , chorych aby wracali do zdrowia . Bóg zapłać

  5. Ania pisze:

    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie +++

    __________________________________________
    77. rocznica sowieckiego ataku na Polskę. ZSRR złamał pakt o nieagresji

    77 lat temu, 17 września 1939 r., łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na teren Rzeczypospolitej Polskiej realizując ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Konsekwencją sojuszu dwóch totalitaryzmów był rozbiór osamotnionej Polski.

    Sowiecka napaść na Polskę była realizacją układu podpisanego w Moskwie 23 sierpnia 1939 r. przez ministra spraw zagranicznych III Rzeszy Joachima von Ribbentropa oraz ludowego komisarza spraw zagranicznych ZSRS Wiaczesława Mołotowa, pełniącego jednocześnie funkcję przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych (premiera).

    Integralną częścią zawartego wówczas sowiecko-niemieckiego paktu o nieagresji, był tajny protokół dodatkowy. Jego drugi punkt, dotyczący bezpośrednio Polski, brzmiał następująco:

    W wypadku terytorialnych i politycznych przekształceń na terenach należących do Państwa Polskiego granica stref interesów Niemiec i ZSRS przebiegać będzie w przybliżeniu po linii rzek Narwi, Wisły i Sanu. Kwestia, czy w obopólnym interesie będzie pożądane utrzymanie niezależnego Państwa Polskiego i jakie będą granice tego państwa, będzie mogła być ostatecznie wyjaśniona tylko w toku dalszych wydarzeń politycznych. W każdym razie oba rządy rozstrzygną tę kwestię na drodze przyjaznego porozumienia…
    http://wpolityce.pl/historia/308638-77-rocznica-sowieckiego-ataku-na-polske-zsrr-zlamal-pakt-o-nieagresji

    • mariaP pisze:

      @
      17 wrzesnia , przypomina mi o konsekwencji i późniejszej wywozce mojej Babci z malymi wowczas dziecmi ( w tym moja mama ) ze Stanislawowa pod Lwowem , w nieznane , okazalo sie , na Syberie .
      Beata Obertynska napisala przejmujący wiersz , który chciałabym przypomnieć .
      👤
      W bydlęcym wagonie /
      👤
      Przeciagneli go potem pod sciane,
      do kata,
      przyrzucili plaszczem bez guzikow,
      lezal sztywny i stygl…
      Kto by sobie w transporcie
      trupem glowe zaprzatal?
      Nikt.
      Jeszcze wczoraj wieczorem
      mowil komus po cichu,
      ze chory,
      jeszcze rano dyszal…
      teraz spokoj.
      W tulaczych nog zdeptane stepory
      sztywnosc smierci nacieka i cisza.
      Nikt juz wiecej po swiecie
      wlec ni ganiac nie bedzie
      tych sznurkami okreconych szmat.
      Tak.
      W posmiertnej wygodzie
      zdobyl kat na podlodze
      i wyciagnal sie wreszcie na wznak.
      Czyjs?
      Na pewno… Ktos czeka,
      ktos sie modli nocami,
      zeby wrocil, przetrzymal to wszystko…
      Ot i przepadl.
      Jak dojda, gdy nie wiemy my sami,
      jakie imie mial, jakie nazwisko?
      Znowu jedna smierc taka…
      Kto obolal, oplakal,
      kto ja odczul?
      Nikt.
      Bo ktoz? Nie my…
      …Chyba – one. Te w strachu,
      od stygnacych juz lachow,
      po wagonie rozlazace sie
      – wszy.
      👤

      + ojciec Gabriel Amorth mowil , ze Stalin i Hitler , to ludzie opetani . Patrząc na dzisiejszy swiat wszyscy to czujemy , ze nie pozostawili nas sierotami !!!

      • Maggie pisze:

        Kochana, Stanisławów nie był pod Lwowem, ale miastem wojewódzkim. Moja mama, a także ojciec, jako dzieci mieszkali w Stanisławowie. Jeśli chcesz znaleźć Stanisławów na mapie, to przemianowano go na Iwanonofrankowsk.

        Wywozili nie tylko na Syberię ale i do Kazachstanu. Wiem, że skrótowo mówi się na Syberię, tak jak Katyń to: również jakby synonim dla innych miejsc kaźni, jak np Starobielska (mamy stryj tam zamordowany).

        Moja prababcia (emerytowana nauczycielka) umarła w więzieniu, w siemipołatyńskiej obłosti. Wywieziona była „w zamian” za jedną z synowych (która czmychnęła przez okno z dzieciakami). W obozie, staruszka, nie ustawała upominać, podnosić na duchu i głosić patriotyczne i chrześcijańskie treści, więc (zadenuncjonowana!) trafiła do tiurmy i tam zmarła na czerwonkę.
        Póżniej, kiedy Niemcy weszli na te tereny (wojna z sowietami), w Stanisławowie, krótko stacjonowali Węgrzy i wówczas Polacy nie cierpieli, ale to było krótko i potem zaczęły się „przyjemności” z niemcami i ukraińcami. Mamy ciocię, nauczycielkę, rozstrzelali w Czarnym Lesie pod Stanisławowem. Były okresy, że babcia dla bezpieczeństwa, opuszczała okresowo Stanisławów, zamieszkując np w Kołomyji lub Monasterzyskach.

        Nie wiem czy istniał jakiś inny Stanisławów, w sąsiadującym woj.lwowskim. Słyszałam tylko o tym jednym.

        Kiedy, we wrześniu, wkroczyli sowieci, mieszkańcy pocieszali się, mrugając przy tym znacząco i z odpowiednią modulacją głosu, słowami: do Gwazdki nie będzie gwiazdki …

        Tam gdzie mordy, nienawiść tam był i jest szatan.
        +++

        • Maggie pisze:

          IWANOFRANKOWSK – wyżej wybiło mi podwójnie „no”.

        • mariaP pisze:

          Dzieki Maggie za uzupełnienie i sprostowanie .
          Dokladnie byla to Witwica , pewnie niedaleko Stanislawowa , bo zapamietalam . Mama , najmlodsza, należała potem do Zwiazku Sybirakow , juz nie zyje , nie może mi wiec podpowiedzieć . Wspomnienia wspomnień mgliste .
          Na pamiątkę został plan po majątku , z którego ich wywieziono i zdjecie rodzinne przed domem . Po staraniach dziadka , gdy wrócił z wojny , udalo im sie wrócić . Dano im miejsce na ziemiach zachodnich .
          Czasy nieludzkie ! Ale czy dzisiaj sa ludzkie ??
          Człowiek człowiekowi…potrafi być i dzisiaj rogata niespodzianką ! Nie wiem , czy nie bardziej rogata . …

        • Maggie pisze:

          Moja mama też już nie żyje – dzisiaj 6-ta rocznica. Dobry Jezu a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie, niech nasze mamy odpoczywają w pokoju, a światłość wiekuista im świeci na wieki wieków.Amen.

        • mariaP pisze:

          ❤Amen❤
          A ja juz 7 lat jak jestem sierota .

  6. patryk232000 pisze:

    Wreszcie spotka się z Panem ….

  7. patryk232000 pisze:

    Spotka się z Jezusem który był jego życiem ….. i tego życzę nam wszystkim .

  8. AnnaSawa pisze:

    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci, niech odpoczywa w pokoju. Panie, przyjmij go do grona Swoich Świętych. Amen.

  9. Wojtek pisze:

    Płakałem nad czyjąś śmiercią (nie z mojej rodziny) chyba pierwszy raz od momentu śmierci Jana Pawła II.
    I tak samo jak wtedy nie bardzo wiem dlaczego. Jak umierał nasz papież miałem 10 lat i właściwie nie wiedziałem kim jest ten starszy dziadek który mamrotał w telewizji bo tak widziałem papieża.
    Nawet nie wiedziałem kim jest. Ale kiedy umarł to jednak z jakiegoś powodu płakałem pomimo, że wiedziałem iż jest w niebie. Dopiero potem dowiedziałem się dlaczego miałem powody do płaczu.
    Od Gabriele Amortha przeczytałem jedynie ,,Wyznania egzorcysty”, ale jednak z jakiegoś powodu było i JEST w nim coś takiego, że warto chwilę popłakać, pomimo iż na pewno jest już u Niego.

    Więc z jednej strony można się smucić, ale jeszcze bardziej się cieszyć. Nic odkrywczego nie powiedziałem, ale miałem jakąś potrzebę jednak napisać.

    Poza tym, czasem przypominam sobie jeszcze, że od WOWiT zaczęło się moje nawrócenie, więc przy okazji dziękuję.

    • Krystyna pisze:

      Chwała Panu!

    • Betula pisze:

      Podpisuję się pod tym i jeszcze dodam, że odejście z tego świata tego niezwykłego człowieka to dla mnie jakby skończyła się jakaś epoka.

      • Maggie pisze:

        Też tak czuję i ogarnia mnie niepokój, bo odszedł ten, który przepędził wiele zła z wielu ludzi. Żniwa wielkie ale robotników mało.
        Jezus jest Panem!

      • mariaP pisze:

        Mnie zawsze niepokoi , jak z tej ziemi odchodzi jeden ze sprawiedliwych . Wtedy sie boje , czy szala sie nie przechyli .
        Po odejściu Jana Pawla II wielu zauwazyo , ze „wstrząsnęło to ziemia” i nie jest juz tak jak bylo przedtem.

  10. [ ‚ ]
    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie

  11. MM pisze:

    Belgia zmierza ku śmierci
    Lekarz zgodnie z prawem pomógł w Belgii umrzeć nieuleczalnie choremu 17-latkowi, korzystając po raz pierwszy z przyjętych w 2014 roku przepisów umożliwiające taką eutanazję bez ograniczeń wiekowych – poinformował w sobotę krajowy komitet ds. kontroli eutanazji.
    W Belgii zalegalizowała eutanazję w 2002 roku, a w lutym 2014 roku belgijski parlament zgodził się na rozszerzenie prawa do żądania eutanazji na nieuleczalnie chore dzieci i osoby małoletnie.
    Belgia jest jedynym krajem, w którym prawo do eutanazji mają także niepełnoletni.
    Aktywna pomoc w umieraniu dostępna jest dla małoletnich – w odróżnieniu od osób dorosłych – wyłącznie wtedy, gdy cierpią na nieuleczalną chorobę. Psycholog musi ponadto potwierdzić, że dziecko ma zdolność osądu i jest w stanie podjąć decyzję o rozstaniu się z życiem, co wyłącza spod obowiązywania ustawy niemowlęta i chorych psychicznie. Na eutanazję dziecka potrzebna jest także zgoda jego rodziców.
    Nie ujawniono, na co chorował 17-latek. Szef komitetu ds. kontroli eutanazji Wim Distelmans powiedział jedynie, że cierpiał on „fizyczny ból nie do zniesienia”.
    http://gosc.pl/doc/3451688.Belgia-zmierza-ku-smierci

    • leszek pisze:

      Jestem tu od końca maja tego roku i wiele już widziałem. To nadużycie powiedzieć, że Belgia zmierza do śmierci, ponieważ wszędzie potrzeba nawrócenia – w naszej ukochanej ojczyźnie też. Jedna z przepowiedni mówi, że Belgia będzie jednym z krajów, który przetrwa nadchodzące kataklizmy. Są tu też ludzie wierzący, choć wiara jakby chłodniejsza niż u nas. Nam nie wolno sądzić, skazywać, przekreślać, nie tego od nas Bóg oczekuje. Póki jestem w Belgii modlę się za ten kraj i narody tu mieszkające, aby Niepokalana Maryja objęła płaszczem swej opieki wszystkich wiernych i niewiernych, aby ich przywróciła do Trój Jedynego Boga, aby oszczędziła cierpienia dzieciom, a przywódcom tego kraju przywróciła rozum potrzebny do rozeznania w jaka pułapkę wpędzają ten nieszczęsny naród.
      Kiedy tu budowano kościoły, nie było jeszcze państwa Polan, a na naszych terenach panowało pogaństwo jeszcze kolejne 300 lat!
      Maryjo Niepokalana, zachowaj od potępienia wiecznego Belgów, a ich kraj od zniszczenia.

      • MM pisze:

        To nie moje słowa, to cytat z Gościa Niedzielnego.
        Ale przyznasz, że kierunek jest właśnie taki. Przypominają mi się słowa św. Jana Pawła II gdy mówił o „cywilizacji śmierci” aborcja, eutanazja etc… to jest ta cywilizacja śmierci.
        Ludzie wierzący są wszędzie, może to ze względu na tych sprawiedliwych Belgia ocaleje…

        • leszek pisze:

          Niczego Ci nie zarzucam, ani nie zaprzeczam faktom. Widzę co się dzieje, ale widzę też wiernych na Mszy Świętej, zadbane i objęte troską kapliczki na wsiach, widzę ludzi serdecznych i gotowych pomóc obcym, widzę dużo dobrego. Co do faktów o aborcji – cóż, u nas w Polsce też jest dopuszczalna…
          Szczęść Boże!

    • Sylwia pisze:

      Słyszałam wczoraj o tym i szczerze mówiąc nogi się pod mną ugięły,jak można było na coś takiego pozwolić. Ileż to cierpiących jest którzy ofiarują swe cierpienie za grzechy swoje i ludzi. A tu zwyczajnie zakończono życie człowieka młodego, który mógł nie do końca świadomie podjąć taką decyzję cierpiąc ból.” Smutno mi Panie”.
      Do czego ten świat zmierza??

      Leszku masz rację potrzeba modlitwy o pokój i o nawrócenie na całym świecie.

  12. rysik pisze:

    W każdą trzecią niedzielę września obchodzimy w Polsce Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Dlaczego? Odpowiedź znajdujemy w Dekrecie o środkach społecznego przekazu „Inter mirifica” Soboru Watykańsiego II, pkt. 18.

    W celu skuteczniejszego umacniania różnorodnych form apostolstwa w zakresie środków społecznego przekazu, zgodnie z postanowieniem biskupów, należy ustanowić we wszystkich diecezjach świata dzień, w którym każdego roku wierni będą pouczani o swoich obowiązkach pod tym względem, zachęcani do zanoszenia w tej intencji modlitw i do składania na ten cel ofiar, które winny być przeznaczane na organizowanie i utrzymywanie instytucji i przedsięwzięć popieranych na tym polu przez Kościół, stosownie do potrzeb świata katolickiego.

  13. Sylwia pisze:

    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie..

  14. rysik pisze:

    R.I.P. +++ Wrócił do domu Ojca

  15. rysik pisze:

    Tymczasem „wPolityce” pisze:
    Już od dawna islamski fanatyzm przygotowuje się do końcowej bitwy. Przypuszczą decydujący atak 13 maja 2017 roku, dokładnie sto lat po ukazaniu się Fatimy.” Czy słowa Ali Agcy, skierowane do Jana Pawła II mają jakiś związek z muzułmańską nawałą?

    Chaos informacyjny w sprawie imigrantów staje się coraz bardziej niepokojący. Ewa Kopacz powiela za Michałem Kamińskim żenujące porównanie liczbowe do kibiców wypełniających stadion Legii i zapewnia, że Polska nie powinna stawiać oporu wobec propozycji unijnych komisarzy.

    Dzisiaj mówimy o symbolicznej kwocie, o symbolicznej liczbie. My jesteśmy przygotowani na dużo więcej, niż nam w tej chwili proponują. My chcemy przyjmować uchodźców, a nie tych, których oglądacie w telewizji. Uchodźca to jest ta płacząca matka z dzieckiem, która z tą jedną reklamówką przyjechała, bo chciała uchronić swoje dziecko przed śmiercią

    — zarzeka się premier Kopacz. Matki z dziećmi to zdecydowana mniejszość. Wystarczyłoby dla nich miejsca w samych Niemczech. Nie o nie toczy się ten spór. Co zatem z tymi, „których oglądamy w telewizji?”. Co z tymi tysiącami młodych mężczyzn, szturmujących granicę Węgier czy Chorwacji, pokazujących znak „ummah”? Przecież to właśnie ich trzeba rozlokować w poszczególnych krajach unii. Zgodnie z Koranem wspólnota islamska wyróżnia się spośród innych, a jej rozprzestrzenienie się jest ważnym celem islamu. Trzeba pamiętać, że w sercach wielu muzułmanów żyje pragnienie odbudowy wielkiego imperium islamskiego, które zaczyna się realizować poprzez zaludnienie naszego kontynentu. Victor Orban przewiduje, że do Europy napłynie nawet 100 milionów imigrantów.

    Wiele wskazuje na to, że czas tej potężnej fali imigranckiej nie jest przypadkowy. Kontekst wydarzeń jest oczywiście wielowątkowy i skomplikowany. Nakładają się tutaj interesy i konflikty USA, Izraela, Rosji, Iranu, Iraku, Syrii i wielu innych państw muzułmańskich. Wszystko to przeplatało się i piętrzyło przez lata. Dziś mamy pierwsze efekty. Nie wdając się w szczegóły, spójrzmy na skutki.

    CZYTAJ TAKŻE: Islam nadciąga! Kilka faktów, o których milczy lewica. Czy zaślepiona Europa ma szanse przetrwać starcie cywilizacji?

    Ali Agca w swojej książce „Obiecali mi raj”, opisującej kulisy zamachu na Jana Pawła II, powiedział coś, co blisko koresponduje z dzisiejszym stanem rzeczy. Oczywiście niedoszły zabójca papieża nie jest być może postacią wiarygodną, ale warto zwrócić uwagę na niektóre jego słowa. Wspominając rozmowę z Ojcem Świętym w więzieniu, mówi że papież spytał, dlaczego chcieli go zabić, skoro jest przyjacielem braci muzułmanów. Agca odpowiada:

    Chcieli zabić nie tyle z wrogości, ile dlatego, żeby urzeczywistnić to, co oni uznają za prawdziwą, trzecią tajemnicę Fatimy. Zdaniem muzułmanów w Portugalii ukazała się córa Mahometa, Fatima, która miała przepowiedzieć koniec Watykanu i początek nowej ery, w której świat miał się znaleźć w objęciach islamu. Twoja śmierć musiałaby przyspieszyć powrót Mahdiego, a w rezultacie koniec takiego świata, jaki znaliśmy aż do dzisiaj.

    Dalej Agca przypomina, że Jan Paweł II podjął wiele wysiłku na rzecz dialogu międzyreligijnego z islamem. W maju 2001 roku, 20 lat po zamachu, jako pierwszy papież wszedł do meczetu w Damszaku, upominając się o braterski dialog. Rozpoczętą przez niego misję kontynuowali jego następcy – Benedykt XVI i Franciszek, więc budowana dziś przez lewicowe media narracja o nowatorskich działaniach Franciszka w tej kwestii jest czystą manipulacją. Ali Agca pisze, że choć te działania Kościoła są ważne, mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów.

    Już od dawna Iran i islamski fanatyzm przygotowują się do końcowej bitwy. Przypuszczą decydujący atak 13 maja 2017 roku, dokładnie sto lat po ukazaniu się Fatimy

    – pisze, podkreślając że odkąd w 2009 roku ajatollah Chamenei ogłosił iż oczekiwany Mahdi wróci niebawem, „część świata islamskiego ostrzy broń”.
    Takich niepokojących elementów jest więcej. Część z nich przedstawiłam w tekście „Islam nadciąga! Kilka faktów, o których milczy lewica”. Wszystkie składają się w spójną całość. Widać, że mamy do czynienia z programowym i zaplanowanym działaniem, a nie przypadkową falą migracji. Owszem, pewnie spora część z tych setek tysięcy napływających do Europy muzułmanów nie jest świadoma globalnego planu, ale wystarczy, że będą na miejscu. Kto wie, czy w pewnej chwili, nie pójdą w imię Allaha za usłyszanym głosem. Prof. Bogusław Wolniewicz w rozmowie z portalem wPolityce.pl podkreśla, że „wojna już się zaczęła” i jest za późno na negocjacje.

    Musimy mieć świadomość, że idzie na nas fala islamu. Tej fali islamu nie powstrzyma się bez przelewu krwi. I to z obu stron

    — mówi.

    Jak się to wszystko skończy? Na to samo pytanie odpowiada w swojej książce Ali Agca.

    13 maja 2017 roku to data sprzyjająca rozpętaniu piekła i ostatecznemu pożegnaniu zachodniego świata. Czy te plany się powiodą? Jestem dziś zdania, że nie. Uważam dziś, że prawda rzeczywiście kryje się w Chrystusie. On jest potężniejszy od demonów, potężniejszy od fanatyzmu islamskiego. I weźmie górę

    – pisze Agca. Póki co Europa jest słaba i niezdolna do walki o tożsamość. A to ta wartość będzie decydująca. Zachodnie chrześcijaństwo dogorywa. Wygląda na to, że ponownie falę islamizacji mogą zatrzymać Polacy. Pomimo kruchości struktur państwowych, mamy silny naród i wciąż mocną tożsamość. Czy wystarczającą? To się okaże. Ojciec Andrzej Klimuszko podzielił się przed śmiercią swoim widzeniem Polski i świata:

    Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne.

    Tuż przed śmiercią powiedział swojemu przyjacielowi:

    Gdybym miał się drugi raz narodzić, chciałbym przyjść na świat tylko w Polsce. Niech Polacy z całego świata wracają nad Wisłę. Tu się im nic nie stanie

    — mówił. Mądrość wzbogacona wiarą podpowiada, że nadchodzi czas rozstrzygnięć i prób. Potrzeba czystego serca, Bożego męstwa i mocnego ducha, by stawić czoła zmianom, które rozpoczną się lada dzień.
    http://wpolityce.pl/polityka/265931-13-maja-2017-to-data-sprzyjajaca-rozpetaniu-piekla-i-ostatecznemu-pozegnaniu-zachodniego-swiata-czy-zalew-imigrantow-ma-zwiazek-z-ostrzezeniem-agcy?strona=2

  16. kasiaJa pisze:

    Zanurzeni w Jezusie: uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem Bp. Edwarda Dajczaka, zakończona radosnym uwielbieniem.

  17. Zygmunt pisze:

    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie …..

  18. leszek pisze:

    Panie świeć nad jego duszą! Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen+++

  19. wobroniewiary pisze:

    W poniedziałek 19 września w rzymskim Sanktuarium Królowej Apostołów odbędzie się pogrzeb włoskiego księdza Gabriele Amortha. Tam też zostanie pochowany ten włoski kapłan, najsłynniejszy współczesny egzorcysta, który zmarł 16 września w wieku 91 lat. Był autorem kilkudziesięciu książek, tłumaczonych na wiele języków oraz licznych artykułów poświęconych duchowej walce z szatanem. Ks. Amorth zostanie pochowany w krypcie obok bł. Jakuba Alberionego – założyciela Towarzystwa św. Pawła (paulistów), którego był członkiem.

    Don Gabriele – jak go powszechnie nazywano – urodził się 1 maja 1925 w Modenie w północnych Włoszech. Po ukończeniu studiów prawniczych w wieku 22 lat wstąpił do paulistów, w którym 24 stycznia 1951 przyjął w Rzymie święcenia kapłańskie. W swoim zgromadzeniu był m.in. formatorem przyszłych zakonników, animatorem duchowym, zajmował się też pisarstwem i dziennikarstwem, przy czym głównym tematem jego pism były sprawy duchowe i walka człowieka ze złem.

    Przez wiele lat był dyrektorem miesięcznika „Madre di Dio” i współpracownikiem największego włoskiego tygodnika katolickiego „Famiglia Cristiana”, jak również pisma „Credere” i włoskiego Radia Maria.

    W 1985 ówczesny wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej kard. Ugo Poletti mianował go egzorcystą dla tej diecezji i dla Państwa Miasta Watykanu, dzięki czemu wkrótce stał się znany na całym świecie. W 1990 założył Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, któremu przewodniczył do 2000 roku
    Więcej: http://niedziela.pl/artykul/24684/Pogrzeb-ks-Amortha-%E2%80%93-najslynniejszego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s