Nowenna do Świętego Ojca Pio z Pietrelciny

Dzień 6

Posłuszny Św. Pio z Pietrelciny, kochałeś chorych bardziej niż samego siebie, ponieważ widziałeś w nich Jezusa.  Uczyniłeś wiele cudów uzdrawiając chorych w imieniu Jezusa, tam samym obdarowując ich spokojem.  Błagamy Cię o modlitwę za nas, aby chorzy, za wstawiennictwem N.M.P., mogli być uzdrowieni a ich ciała odnowione, żeby mogli korzystać z dobrodziejstw Ducha Świętego i z tego powodu dziękować i wychwalać Boga na zawsze.

Jeśli wiedziałem, że człowiek cierpiał w myślach, na ciele lub duszy, błagałem Boga aby go uwolnił z tego cierpienia. Chętnie przyjąłbym przeniesienie nieszczęścia z chorego na siebie, aby on mógł być uratowany, i prosiłem aby mógł on korzystać z owoców tych cierpień… jeśli Bóg pozwoliłby mi tak zrobić.”  Padre Pio

Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa wg Św. O. Pio

I. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę …
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.
II. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę …
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.
III. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę …
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

Módlmy się:
O Słodkie Serce Jezusa, dla którego jedno jest tylko niemożliwe, mianowicie, aby nie mieć litości dla strapionych, więc miej litość nad nami, biednymi grzesznikami, i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez Bolesne i Niepokalane Serce Maryi, przez Twoją, a naszą czułą Matkę. Amen.
Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!
Święty Józefie, przybrany ojcze Jezusa − módl się za nami.

***

Pięć rad ojca Pio do tego, byś był pobożny!

Trzecia rada
Trzeba zachowywać to, o czym nauczał Boski Mistrz, gdy mówił do swoich uczniów: „Czy brak wam było czego?” (Łk 22, 35). Warto dobrze się nad tym tekstem

zastanowić i rozważyć go. Bez pieniędzy, bez obuwia, bez ubrania – tylko w jednej tunice posłał Jezus swych uczniów w świat. I potem mówił do nich: „Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów?” (Łk 22, 35). A oni odpowiedzieli, że niczego im nie brakowało. Dlatego i tobie to samo powiadam, że kiedy ogarnia cię zmęczenie i zniechęcenie, i nie odczuwasz żadnej ufności względem Boga, to czy ten trud powalił cię kiedy? Odpowiesz mi z pewnością, że nie. I dlatego pragnę dodać: czemu więc nie starasz się ochoczym sercem pokonać przeciwności? Jeśli cię Bóg nie opuścił w przeszłości, to jakże mógłby cię opuścić w przyszłości? Przecież w przyszłości będziesz do Niego należał bardziej, niż w przeszłości. Nie trzeba więc trwożyć się tym, co w przyszłości ma się stać w świecie. Może ono (zło) w ogóle nie przyjdzie? A choćby przyszło, to Bóg da ci siły do wytrzymania i zniesienia go. Boski Mistrz polecił św. Piotrowi, by szedł po falach morskich. Św. Piotr uląkł się, gdy zawiał wiatr i zaczął tonąć. A Boski Mistrz podał mu rękę i rzekł z wyrzutem: „Małej wiary, czemu zwątpiłeś?” (Mt 14, 31). Jeśli Bóg każe nam chodzić po wzburzonych falach, to nie trzeba wątpić, nie trzeba się lękać. Bóg jest z tobą, a ty miej odwagę, a cieszyć się będziesz wolnością.

***
Cuda Ojca Pio

Podczas drugiej wojny światowej syn pani Luizy służył w brytyjskiej marynarce wojennej w randze oficera.  Modliła się ona wtedy za niego, za przyjęcie przez niego Wiary i za jego Zbawienie.  Pewnego dnia angielski pielgrzym zawitał do Rotundy San Giovanni niosąc ze sobą angielskie gazety.  Luiza chciała je przeczytać. Znalazła fragment artykułu o zatopieniu statku, na którym służył jej syn.  Natychmiast pobiegła z płaczem do Ojca Pio, który pocieszając ją, mówił:  „Któż Ci powiedział, że Twój syn nie żyje?” Istotnie, Ojciec Pio podał jej dokładną nazwę i adres hotelu, w którym zatrzymał się ów oficer po ocaleniu się z wraku na Atlantyku.  Czekał on tam na zlecenie nowego zadania.  Luiza nie zwlekając wysłała do syna list i po około dwóch tygodniach dostała od niego odpowiedź.  Żył i był zdrowy.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa, Nowenna, Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Nowenna do Świętego Ojca Pio z Pietrelciny

  1. Gabriela pisze:

    Kochany Ojcze Pijo prosze daj nam we wlasciwym czasie wskazowki jaka droge mamy obrac i jaka decyzje podjac aby byla dobra i zgodna z wola Boza. Niechce lekac sie przyszlosci chodz nie wiem jak bedzie…
    Pogladamy zaufanie w Bogu ktory wie co nam potrzeba. Dziekujemy za laski….
    Prowadz nas kochany Ojcze Pio i miej w swojej opiece.

  2. Sebro pisze:

    Do skandalicznego zdarzenia doszło 4 września przed mszą o godzinie 9. Do Kościoła pw. św Franciszka w Poznaniu weszło dwóch mężczyzn, którzy pod obecność wiernych zaczęli pić alkohol i rozlewać go po ołtarzu. Policja zatrzymała sprawców profanacji.

    http://wpolityce.pl/kryminal/308815-profanacja-w-kosciele-pili-alkohol-i-rozlewali-go-po-oltarzu-jeden-ze-sprawcow-z-zarzutami

  3. Sylwia pisze:

    Cudownie uratowana dziewczynka i pies, któremu podziękował sam Papież
    4-letnią Giorgię po trzęsieniu ziemi szczęśliwie odnalazł labrador Leo. Ale życie najprawdopodobniej uratowała jej starsza siostra, Giulia. Ona niestety nie przeżyła.
    Podczas sobotniej audiencji zorganizowanej w ramach Jubileuszu Wolontariatu i Pracowników Dzieł Miłosierdzia papież spotkał się z uczestnikami akcji ratunkowej, prowadzonej po ostatnim trzęsieniu ziemi we Włoszech. Franciszek podziękował nie tylko zgromadzonym tam wolontariuszom i policjantom, ale także… labradorowi o wdzięcznym imieniu Leo.
    http://pl.aleteia.org/2016/09/07/cudownie-uratowana-dziewczynka-i-pies-ktoremu-podziekowal-sam-papiez/

  4. Sylwia pisze:

    Kiedy spała przy mnie, takie niewinne, czyste dziecko, przebaczyłam mu to, co ze mną zrobił. To dziecko było też częścią jego, ale ona była dla mnie już wtedy najcenniejszym skarbem.
    W rosyjskich mediach nadal można przeczytać, że w 1945 roku Armia Czerwona „wyzwalała” Polskę spod niemieckiej okupacji. Pokłosie stalinowskiej propagandy co jakiś czas daje o sobie znać. Jak można mówić o „wyzwoleniu”, skoro 17 września 1939 roku wojska ZSRR dokonały agresji na Polskę. Agresorzy wyzwolicielami?

    Piekło kobiet

    O tym, jak rosyjskie „wyzwalanie” wyglądało w rzeczywistości można opowiadać godzinami. Tym bardziej, że opowieść snuć mogą tysiące, jeśli nie setki tysięcy kobiet, zgwałconych przez sowietów w ostatnich dniach II wojny światowej i krótko po niej. Przede wszystkim Niemek. Według szacunków Antony’ego Beevora, brytyjskiego historyka, ofiarami radzieckiej przemocy padło nawet 2 mln niemieckich kobiet.

    Ale nie tylko Niemki ucierpiały. Także kobiety z Węgier (od 50 do 120 tysięcy) oraz Czechosłowacji (od 10 do 20 tysięcy). Gwałtem napiętnowane zostały Polki. W oficjalnych źródłach podawane są liczby od kilkudziesięciu do powyżej 100 tysięcy. Ale prof. Bogdan Musiał mówi nawet o kilkuset tysiącach.

    W gąszczu danych, statystyk, tabelek gdzieś może zagubić się człowiek i jego cierpienie. A przecież za okrągłymi liczbami stoją konkretne kobiety i ich przepełnione bólem historie. Jedną z nich jest Pelagia.

    Nadzieja

    Wojna ma się ku końcowi. Młodziutka Pela poznaje „Groszka”, handlarza mięsem. Chłopak jeździ trochę po Polsce, ma układy. Dziewczyna szybko zaczyna snuć plany o wspólnej przyszłości z Jankiem (bo tak ma naprawdę na imię). Rodzice na początku nie mają nic przeciwko tej miłości.

    Wkrótce Niemcy zatrzymują przemytników z workami pełnymi prowiantu. Kilku rozstrzeliwują, pozostałych puszczają. Od tej chwili matka Peli zaczyna patrzeć na „Groszka” nieufnie. A kiedy do jej domu przychodzą Rosjanie i żądają wydania „zdrajcy”, natychmiast to robi. Chce chronić córkę, która – zatrzymana razem ze „zdrajcą” – poniosłaby dotkliwe konsekwencje.

    Pela nie może wybaczyć matce. „Byłam na nią zła, nienawidziłam ją za to, że wybrała moje życie, a jego postanowiła poświęcić. Wtedy wolałam być z nim, obojętnie, czy w więzieniu, czy idąc na śmierć. Ale ona zdecydowała, że to ja mam spokojnie żyć” – wspomina Pelagia. Ale spokojne życie nie było jej dane.

    „Wyzwoliciele”

    W kwietniu 1945 roku w okolicach Torunia jest już sporo Sowietów. „Wyzwalają” Polskę, wypędzają hitlerowców. Ale Polaków też traktują jak wrogów. Nie wspominając już o Polkach.

    „Kiedyś szłam przez wioskę, a tu tak przy drodze kilku żołnierzy gwałciło kobietę (…). Jak zwierzęta, jak psy, nawet się nie ukryli, tylko tak przy wszystkich, tak przy drodze! Boże mój, jak człowiek może upodlić siebie i innych” – wspomina Pela. Tamta kobieta tydzień później zmarła. Osierociła trójkę dzieci. „Całą wojnę kobiety jakoś przeżyły. A tu przyszli wyzwoliciele i tak naprawdę przynieśli nam piekło” – podsumowuje.

    Ojciec próbuje uchronić Pelę. Zabrania jej wychodzić z domu. Ale oni przychodzą po nią. Wloką do opuszczonego budynku, w którym przebywa ich kapitan. Ten przez trzy dni i noce wielokrotnie ją gwałci, a w końcu wypuszcza. Życie 25-letniej Peli już nigdzie nie będzie takie samo.

    Mały człowiek

    Świat dziewczyny legnie w gruzach. „Groszek” nie wraca, a pewnie jakby wrócił, to po czymś takim, już by jej nie chciał. Tym bardziej, że szybko okazuje się, że Pela jest w ciąży. Z Sowietem. Nie może liczyć na wsparcie rodziców, którzy chcą, żeby abortowała dziecko. Załatwiają formalności, ale ona odmawia.http://pl.aleteia.org/2016/09/17/zgwalcil-mnie-sowiecki-zolnierz-urodzilam-jego-dziecko-i-przebaczylam/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s