Peregrynacja krzyża, który św. Jan Paweł II trzymał w swoich dłoniach w Wielki Piątek 25 marca 2005 roku

Niezwykła historia krzyża, który św. Jan Paweł II trzymał w swoich dłoniach w Wielki Piątek 25 marca 2005 roku. Krzyż splata historię cierpienia Jana Pawła II oraz Janiny Trafalskiej od 26 lat poruszającej się na wózku inwalidzkim.

Dziś ja będę mogła ujrzeć i ucałować ten krzyż….

Z okazji Jubileuszu 35-lecia Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta odbywa się Peregrynacja Krzyża św. Jana Pawła II. Krzyż ten trzymał w rękach podczas ostatniej swojej Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek w 2005 r. w Rzymskim Koloseum. Jan Paweł II nie mógł już w Drodze Krzyżowej uczestniczyć osobiście, jednak brał w niej udział za pośrednictwem telewizji trzymając w rekach Krzyż.

W piątek około godz. 17.30 krzyż, który dziś został przywieziony do schroniska dla bezdomnych, zostanie procesjonalnie przeniesiony przez jego mieszkańców do kościoła. Po powitaniu Krzyża o godz. 18.00 zostanie odprawiona Msza św., w intencji mieszkańców i pracowników schroniska dla bezdomnych im. Św. Brata Alberta.
Po Mszy św. adoracja Krzyża. Potem od godz. 20.00 wieczornica przy Krzyżu papieskim i możliwość osobistej adoracji Krzyża do godz. 21-00.

Zabiorę ze sobą Was wszystkich – bez wyjątku! Zabiorę tam wszystkich Czytelników.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

48 odpowiedzi na „Peregrynacja krzyża, który św. Jan Paweł II trzymał w swoich dłoniach w Wielki Piątek 25 marca 2005 roku

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele broń nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • eska pisze:

      Błagam o modlitwę za mojego dwuletniego synka. Kubuś ma zapalenie jamy ustnej. Mimo leczenia stan sie pogarsza – pełno owrzodzeń w całej buzi, już prawie nic nie je i nie pije, bo go wszystko boli i nie chce nic przyjmować, choć jest głodny. Bardzo cierpi. Niedługo jego jedyną szansą będzie szpital i kroplówki. Dziś (w zasadzie wczoraj) dostał antybiotyk, ale nie wiem, czy zdąży zadziałać zanim jego stan pogorszy się jeszcze bardziej…
      Już kiedyś przechodziliśmy podobny stan z córką – umierała mi na rękach mając 14 miesięcy. Jezu, pomóż…

      • Bogumiła pisze:

        eska wiem co mówisz – przeżyliśmy to z drugim synem. Pomógł nam stary, doświadczony lekarz. Jednak jest dla odważnych, nie ze względu na skutki uboczne, ale na sposób wykonania. Lekarz kazał syna przytrzymać ojcu a sam jałowym gaziekiem polanym Cebionem wytarł całą jamę ustną synowi. Darł się straszliwie, ale po powrocie do domu wypił całą butlę mleka ze smakiem! Potem mąż mu wycierał całą buzię w środku cebionem, bolało go tylko unieruchomienia, buzia już nie. Po tygodniu nie było śladu. Antybiotyk na to to zły pomysł, ale spotkałam się z takim pomysłami lekarzy ostatnio, że gdyby nie światło od Pana Jezusa to nie wiem co by było z nami!
        Odwaga się opłaca! A syn miał taką ropę, że ząbków już nie było widać!
        Lekarz zdarł wszystko, całą ropę. To najmniej szkodliwy zabieg dla zdrowia.
        Po za tym moja babcia stosowała wodny roztwór gencjany (taki fioletowy) przy anginie. Na drugi dzień było się zdrowym.
        Odwagi.
        +++

      • Sylwia pisze:

        +++ Pamiętam w modlitwie ❤
        Maryjo Uzdrowienie chorych- Módl się za nami!
        Maryjo Matko Nieustającej Pomocy -módl się za nami!

      • wobroniewiary pisze:

        +++
        A pędzlowałaś nystatyną?

        • eska pisze:

          Od nystatyny się zaczęło – 4 razy dziennie. Do ego Uniben do gardła, ktore też było zaczerwienione i AnAftin punktowo. Mimo to nie pomogło. Teraz najgorsze są usta, bo to sie rozniosło także na wargi i Kubuś boi sie nawet dotknąć łyżeczki albo szklanki czy butelki. Dlatego od wczoraj jest antybiotyk, aby działał od wewnątrz.
          Kuba miał we wrześniu zapalenie oskrzeli i antybiotyk. Pani doktor wyjaśniła, że flora bakteryjna nie powróciła do normy (mimo podawania probiotyku) i stąd teraz taka łatwość zapadnięcia na zapalenie jamy ustnej (całe wnętrze i dziąsła zaognione). Dlatego też nie chciała podawać antybiotyku jeszcze i teraz – ale w końcu się tak skończyło, aby zadziałać radykalniej. Oczywiście probiotyk nadal podaję pomiędzy dawkami antybiotyku i będę podawać jeszcze długo potem.

          Dziś Kubuś wypił tylko ok 200 ml mleka modyfikowanego z butelki i pół Actimela wyjętego wcześniej z lodówki. Ten Actimel to taki trochę wabik, który mu zasmakował kilka dni temu i jak go zobaczy, to pije duszkiem, zanim się zorientuje, że go coś boli i się rozpłacze.

          Serdeczne Bóg zapłać wszystkim za modlitwę i rady. ❤
          Zawsze staram się pamiętać o waszych intencjach – nawet jak nie wchodzę przez jakiś czas na stronę i nie znam konkretnych intencji, odmawiam dziesiątkę w intencjach rodziny Wowitowej.

      • Szymon pisze:

        +++
        Miałem to samo w dzieciństwie wiem że wtedy mi pomogło w dojściu do sił (rodzice mi mówili) chlebek maczany w sosie z mięsa – sam podobno na to wpadlem – był na tyle rozmoczony że dfało się go jeść i nie bolało. Spróbujcie proszę!

        • eska pisze:

          Szymon, dziękuę – spróbuję.

          W Godzinie Miłosierdzia Bożego zdarzył się cud – Kubuś najpierw sam zażyczył sobie pędzlowania Nystatyną i dzilnie to zniósł (a ostatnio uciekał i wierzgał), a po chwili zjadł ostudzoną jajecznicę z trzech jajek, której od rana nie chciał tknąć, po czym jeszcze wypił butelkę mleka lekko zagęszczonego kaszką.
          Bogu niech będą dzięki!

        • Szymon pisze:

          Super!

          Mały dzielniak !

        • wobroniewiary pisze:

          Ja usłyszałam w sercu „nystatyna”…..

          Dziękuję Ci Boże – zaraz wychodzę do kościoła, do krzyża św. Jana Pawła II

        • eska pisze:

          To jest mega dzielne dziecko! Pani doktor nieraz go chwaliła, że przy takim stanie on jest taki grzeczny, tak ładnie mimo wszystko daje się zbadać itp. Dość długo znosił dzielnie pędzlowanie i inne zabiegi, ale w którymś momencie już go to jednak przerosło – w końcu ma tylko 2 latka. Tydzień przed obecną chorobą miał zapalenie spojówek – żebyście widzieli, jak ładnie dawał sobie zakrapiać oczy!
          A teraz ledwie zjadł jeden większy posiłek, a już się bawi i jest pogodny! W życiu mnie jako kobiecie nie sprawiało tyle frajdy bawienie się koparką! 🙂

      • Kinga pisze:

        Szczesc Boze , my rowniez przechodzilismy zapalenie jamy ustnej. Coreczka miala wtedy dwa latka a ja bylam w 9 miesiacu ciazy. Nie jadla nic i pila doslownie kilka lyczeczek woody. . Byla juz na granicy odwodnienia, jak plakala to nawet lzy jej nie lecialy. To bylo straszne, tak schudla w te dwa tygodnie, ze zaczely jej zebra wystawac. Pomogl nam fiolet do smarowania buzi i Nystatyna. Plakala bardzo przy tym smarowaniu, ale zmiany dosc szybko zaczely sie goic. Pamietam jak myslalam zeby jechac juz do szpitala i postanowilam wyjsc jeszcze do kosciola. Modlilam sie przed figurka Maryi, jak matka do Matki…plakalam przy tym jak bobr. Wracajac wstapilam do sklepu i pomyslam, zeby kupic Monte do picia, takie slodkie kakalko. Nie moglam uwierzyc, ze corka wypila od razu 200 ml. To bylo jak wybawienie. Wiedzialam, ze Maryja nas wysluchala. Zdrowka zycze, niech Maryja ma Was w swojej opiece;)

    • an m pisze:

      zabierz proszę pod ten krzyż wszystkie moje troski i zmartwienia. Bóg zapłać za to co dla nas wszystkich robisz, za to wsparcie modlitewne, którego każdy z nas tak bardzo potrzebuje. Znalazłam tą stronę zaraz po moim nawróceniu i tak idę nową, krętą i wyboistą drogą podtrzymując się Bogiem, tym co tutaj znajdę i osobami, które tworzą tą wspólnotę. Bóg zapłać.

    • Elżbieta pisze:

      14 października
      Jezu, pozwól mi nie robić nic dla ludzkiego oka, ludzkiego poklasku, ludzkiego uznania. Wszystko tylko dla Boga!
      Jezu ,kocham Ciebie.

  2. Czester pisze:

    +++ w intencji Kubusia, Panie Jezu , Ty sie nim zajmij.

  3. Sylwio pisze:

    W intencji Kubusia Panie Ty się nim zajmij

  4. E. pisze:

    Bóg zapłac, Niech Dobry Pan Bóg Pani wynagrodzi wszelkie dobro ❤

  5. AnnaMaria pisze:

    Pokaż Burmistrzowi, że popierasz jego decyzję! Podpisz list z poparciem dla wystawy w Radzyniu Podlaskim.”

    http://www.citizengo.org/pl/37853-szanowny-panie-burmistrzu

  6. Sylwia pisze:

    Ewo dziękuję Ci Bóg zapłać że o nas pamiętasz.

  7. Sylwia pisze:

    Piękny ten reportaż. Dziękuję za niego.

  8. Agata pisze:

    Maryjo ukryj Kubusia w swoim Najczystszym sercu i przytul go mocno

  9. Szymon pisze:

    Czy ktoś z was kochani mógłby pomóc i wskazać gdzie mogę szukać książki „O wolnek woli” Erazma z Roterdamu ? Lutra to znajdję w milionie linków a tej nie mogę…..

  10. zojka pisze:

    Wielka Pokuta – Jasna Góra 2016 na żywo w telewizji Dobre Media
    http://dobremedia.org/index.php/aktualnosci/199-wielka-pokuta-na-zywo-w-dobre-media-org

  11. wobroniewiary pisze:

    Transmisja Wielkiej Pokuty w mediach i online!

    Pytacie o transmisje Wielkiej Pokuty w mediach, a więc informujemy 🙂
    – strona WielkaPokuta.pl – całodzienna transmisja online od 11.00 do 21.00
    – TVP Info – transmisja telewizyjna od godz. 18.00
    – Radio Jasna Góra – całodzienna transmisja od 11.00 do 21.00
    – Radio Maryja – transmisja od 16.00 do 21.00
    – Radio Niepokalanów – transmisja od 16.00 do 21.00
    Bądźmy razem tego dnia.

    Jeżeli nie możecie być na Jasnej Górze, to dobrym rozwiązaniem jest zorganizowanie wspólnej modlitwy w kościołach, sala parafialnych, kinowych połączonej z transmisją spotkania. Wszyscy, którzy chcą zorganizować taką transmisję grupową, mogą się zgłosić po specjalny, indywidualny link do transmisji (tzw. token) pod mailem: kontakt@solodiosbasta.pl.

    Pozostałe osoby zapraszamy bezpośrednio na stronę WielkaPokuta.pl.

    I jeszcze Dobre Media 😉
    WIELKA POKUTA NA ŻYWO – W DOBRE MEDIA.ORG
    Właśnie jesteśmy w drodze na transmisję… Szczegóły na http://www.wielkapokuta.pl

    Zaczynamy 15 października o godzinie 11:00 pod murami Jasnej Góry na Błoniach. Msza Święta będzie celebrowana na ołtarzu polowym.

  12. Regina Wojtan pisze:

    Bog zaplac.

  13. an m pisze:

    dziś 16 rocznica naszego ślubu:) ! Boże dziękuję Ci za te wszystkie lata i proszę o błogosławieństwo Boże na następne ❤

  14. Gość pisze:

    Błogosław Boże adminom tej strony oraz wszystkim jej użytkownikom ❤

  15. gabriela pisze:

    Bóg zapłać.

  16. kasiaJa pisze:

    Bóg zapłać Admince za pamięć w modlitwie za wszystkich WOWiT-ów ❤

    • wobroniewiary pisze:

      Sylwia, dziś byłam najpierw w bazylice i księża namaszczali nauczycieli balsamem Miłosierdzia i rozdawali nauczycielom (obecnym, byłym, emerytom) piękne portrety z Jezusem Miłosiernym i modlitwą Papieża Franciszka.
      A do wpisu dołączam zdjęcia z nawiedzenia krzyża w kościele pw. św. Ducha

  17. robb pisze:

    eska synek będzie zdrowiutki za parę dni.Nie może być inaczej skoro tutaj tyle osób modliło i modli się o zdrowie dla Twojego dzieciątka.Przecież wiadomo że będzie dobrze.Mój synek kiedy miał 3 latka dostał straszliwych bólów brzucha.Zwijał się z bólu ,krzyczał,dosłownie wył z bólu.Widok tak cierpiącego dziecka … nie da się opisać.To był rok 1996.Zadzwoinłem na pogotowie z budki telefonicznej ,była godz ok 22.00 Wyszedłem przerażony by czekać na karetkę żona w tym czasie była z synem.Pamiętam co wtedy zrobiłem.Powiedziałem Maryjo Matko Boża błagam Cię uzdrów mojego synka.Czekałem chwilę na karetkę ale nie mogąc się jej doczekać wróciłem do domu zobaczyć co z moim synkiem.Okazało się że mały się bawi w najlepsze i z radością czeka aż pojedzie karetką (wtedy uwielbiał karetki i straż pożarną) Wtedy kiedy błagałem Matkę Bożą o pomoc mój syn wszystko zwrócił i w momencie wyzdrowiał.Karetką pojechał do szpitala szczęśliwy jak mało kto.Po badaniu ZDROWIUTKI wrócił do domu… a 2 października tego roku miał ślub w Kościele pw Św Michała Archanioła.Dziękuję Ci Panie Jezu i Tobie Maryjo za Wasze codzienne błogoslawieństwo dla moich dzieciaków i cąłej rodziny.

  18. Maggie pisze:

    We wszystkich WOWIT’owych intencjach i dodatkowo jeszcze raz za synka eski.
    +++
    Moja babcia, jako dziecko,a więc w dobie BEZ-ANTYBIOTYKOWEJ, kiedy bolało ją gardło, miała pędzlowane gardło … sokiem z cytryny – oczywiście,że kiedy są już rany w gardle to juź inna sprawa.

    Odwodnionym dobrze jest podawać marchewkę, jako, że nawadnia, tak, że różne gotowane marchwianki, a także i surówki z marchewki, np ze startej na drobną masę jak mus jabłkowy, są łatwe do przełknięcia. Taka marchwiowo-jabłkowa surówka (można dosłodzić i dodać soku z cytryny do smaku), jest również doskonałym „przepychaczem” (bo nie czyści ale wypycha) w kłopotach z wypróżnianiem.
    W tut. hospicjach, jeśli ktoś nie może jeść, to podają wszystko oddzielnie zmielone na papki w mikserze, które odrębnie w kupkach,na talerzu są servowane. (Konsystencją prawie to samo, ale smakowo co innnego). Banana zaś można rozdusić/ubić widelcem na papko-piankę.

    Zdarza się, że kiedy organizm osłabiony, (w tym po antybiotykach), atakowany jest przez drożdże i różnego rodzaju grzybice – w tym gardło nie stanowi wyjątku.

    • eska pisze:

      Maggie, robb – dziękuję również wam. Oraz wszystkim, którzy włączyli się w modlitwę i pomoc. Kubuś jest absorbujący i trochę mi trudno siąść spokojnie i się rozpisać, ale już dziś chcę powiadomić, że jego stan zaczyna się poprawiać. Jeszcze dość słabo je, ale rany zaczynają się goić. No i – że tak powiem bez ogródek – mniej mu śmierdzi z buzi. (Wiadomo, że przy ropie i całym tym draństwie fiołkami mu z buzi nie pachniało i nie pachnie 😉 )
      Maggie, będę pamiętać o tej marchewce. Nie wiedziałam, że ma takie właściwości.

      Bóg zapłać za wasze wsparcie i proszę o dalszą modlitwę. Kubuś ma od września już trzecią chorobę, mąż i jedna z córek byli w szpitalu na zapalenie płuc (mąż był przez krótki czasw takim stanie, że gasnął), druga córka też chorowała, aczkolwiek w domu. Dzięki Bogu, że ja nie chorowałam, bo mogłam jakoś ogarniać to wszystko, niemniej była to ciężka próba. Jeśli jest to Bożą wolą, chciałabym, aby te choroby już się wreszcie skończyły.
      Bogu niech będą dzięki za wszystkie łaski, którymi nas przez te półtora miesiąca obdarzał, pokazując, że jest blisko nas.

      Bardzo chciałam uczestniczyć w Wielkiej Pokucie. Jedyne, co mogłam zrobić, to ofiarować to wszystko, co przeszliśmy w łączności z intencjami dzisiejszego Wydarzenia, a więc jako ofiarę przebłagalną. Nie wiem, czy mi coś takiego wolno zrobić za synka, ale poprosiłam na modlitwie w formie warunkowej, że JEŚLI mi wolno, to proszę, aby Bóg przyjął cierpienie mojego dziecka jako ofiarę, by uniknęły cierpienia dzieci zagrożone aborcją.
      Od 7 października do dziś odmawiałam też nowennę za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża o powstrzymanie dziejącego się obecnie holocaustu.

      • Maggie pisze:

        Nie zapominam, o tym co już wcześniej mówiłaś o chorobach i pracy w rodzinie Esko; i myślę, że jako matka i żona , zwłaszcza w takiej (!) formie, możesz prosić i ofiarowywać wiele.

        Do Matki Bożej, zawsze serdecznie, możesz się zwracać: jak matka do Matki ze swymi troskami i radościami, prosząc o błogosławieństwo i opiekę etc … ofiarowując to co posiadasz … cierpienie dziecka, które jest rownież Twoim cierpieniem (może dlatego tak dzielnie je znosi?).

        Moźe zwróciłaś, uwagę na to, że w którymś z nagrań, o tym jak doszło do nawrócenia, w pewnym momencie, Lech Dokowicz powiedział, że Matka Boża upomniała się o mnie, bo moja matka ofiarowała JEJ mnie kiedyś …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s