Wielka Pokuta – modlitwa ks. Piotra Glasa o zerwania zła

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

34 odpowiedzi na „Wielka Pokuta – modlitwa ks. Piotra Glasa o zerwania zła

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele broń nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Ks. Piotr Glas powiedział dziś podczas modlitwy m.in następujące słowa: „niech będzie zniszczony każdy ołtarz satanistyczny”!!! (1:37:00)
    Tymczasem ks. Daniel z Czatachowej dalej utrzymuje, że „choćby sam satanista zrobił ołtarz i poświęcił go diabłu, wystarczy, że ja go pobłogosławię i będzie ok”
    Czujecie różnicę??? Ja tak!
    Każdy jednak ma wolny wybór – decyzja należy do każdego z Was.
    Nasza jest następująca – trzymamy się opinii ks. Piotra Glasa oraz prawd zawartych w Piśmie Świętym (np. 2 Księga Królewska, gdzie jest dokładny opis, że przejmowano pogańskie świątynie ale ołtarze wznoszono nowe, nikt nie modlił się na przedmiotach ani przedmiotami poświęconymi Złemu)

  3. Teresa pisze:

    Oglądałam , łzy mi popłynęły .

  4. ag pisze:

    Mam takie pytanie. Mimo iż jestem w stanie laski usw.napada mnie nerwowość w ciagu dnia np.podczas robienia obiadu, narzekanie ze robie w kolko to samo..sprzatanie, gotowanie. Różne myśli nachodzą do glowy głównie pod katem innych znajomych osob co pokazuje mi moją zawiść zazdrość złośliwość..a przeciez „gdy Boży Duch wypelnia mnie jak Dawid skakać chce..” Jak mam pracować nad charakterem ? Jakie modlitwy..czasami uda mi się opamiętać i modle sie a czasami emocje ponoszą nagle i nie panuje nad nimi/nie mam wpływu..w glowie mowie sobie opanuj sie a zaraz odpowiadam -nie nie będę sie opanowywać! (z przekleństwami) proszę wtedy krzykiem Ducha św. O wsparcie ale chyba nie pomaga… Jak to postrzegac ? Psychologicznie czy pod kątem duchowym ? Jak pokonać zawiść zazdrość bo nie umiem sama z siebie…

    • Leszek2 pisze:

      dołączam sie do pytania.

    • jack gibes pisze:

      ostatnio sluchalem Dotyk Boga i oni wydali DVD „Uzdrowienie Emocji” warto sie zaiteresowac. Co do naszych slabosci to z doswiadczenia wiem, ze sa nam potrzebne abysmy w piora nie obrastali i wpadali w pyche, lecz moge ofiarowac swoje polamanie Panu, jednoczesnie pracujac nad soba. Swieci mowia, ze najlepszym antidotum na grzech jest cnota, czyli celowe praktykowanie odwrotnosci tej slabosci, nawet w malym wymiaze ale celowe. Ksiadz Chmielewski kiedys mowil o tym zeby uzywac Slowa Bozego do kazdej sytuacji, wiec warto znalezc wersety mowiace o tych slabosciach i codziennie je medytowac, recytowac, wchlaniac. Mam nadzieje, ze pomoglem. Jednak swieci bedziemy dopiero w Niebie, tutaj jescze dojzewamy, jedni szybciej drudzy wolniej, wszyscy jednak ukochane dzieci Tatusia.
      Pozdrawiam

    • Maggie pisze:

      @ag i @leszek:
      Kiedy nadchodzi kryzys w postaci myśli, złości etc to wiadomo, kto atakuje. Czy w takim momencie, w myślach (!), nie warto przepędzić złego ducha? .. np w tychże myślach, słowami typu: precz szatanie/zły duchu i podjudzaczu i marsz pod Krzyż i marsz do piekła! Jezus jest Panem! i zacząć uwielbiać Pana Boga i pomyśleć ile miłości było w Jezusie, kiedy cierpliwie pozwolił się katować i znieważać. Dla Ciebie Jezu przebaczam, tym którzy mnie rozsierdzili, pomóż mi o Jezu aby to było prawdziwe przebaczenie, pomóż mi , ale i również im aby przestali ranić.

      • Maggie pisze:

        Acha i trzeba przeprosić też Jezusa, za złość i gniew, którymi się unieśliśmy. Podobnie walczyć można ze zwątpieniem i smutkiem zakrawającym na depresję. Można prosić o pomoc Anioła Stróża i wybranych świętych (np swoich Patronów)… oni są naszymi prawdziwymi przyjaciółmi.

        Jedna Zdrowaśka, wypowiedziana serdecznie, przewraca piekło do góry nogami, więc dobrze pamiętać o tej modlitwie i Matce Najświętszej.

        • Maggie pisze:

          Za to, że coś się w nas kotłuje (nawet gdy nie wybuchniemy) i gdy się z tym walczym wewnętrznie, chyba dobrze jest też przeprosić i prosić o pomoc Nieba – a potem gdy „ostygamy” podziękować, a zawsze wielbić.
          Jezus jest Panem!

    • Kamuc73 pisze:

      Mi pomagaja piesni uwielbienia,a jesli nachodzi mnie kryzys taki jak zwatpienie,stany depresyjne,smutek ofiaruje to cierpienie za Dusze w Czyscu cierpiace i zawsze mi to pomaga!
      DLA OSOB z zagranicy:21-23.10 bedzie Forum Charyzmatyczne z ks.D.Chmielewskim:-) w Dicke Birken w Niemczech
      http://www.odnowa.de

    • Gość pisze:

      Wiem co czujesz, postaraj się zaraz na początku odczuwania tych złych emocji i uczuć przywołać św Michała archanioła On jest bardzo skuteczny. Ja tak robię, kiedy czuję, że zaczynają się legnąc jakieś złe myśli odmawiam egzorcyzm do sw Michała i modlę się za osobę badz daną sytuację, która wprowadziła chaos w moich emocjach Szczęść Boże ❤

    • Karo pisze:

      Moja sprawdzona metoda, zanim się wkurzę, pomyślę, powiem- od razu zaczynam odmawiać za konkretną osobę czy sytuację na którą się perzyłam Zdrowaś Maryjo, pomaga niezawodnie, mówię w myślach aż głupota nie przejdzie 😀

    • mkm80 pisze:

      Mój sposób to stary sposób prababci – po prostu patrze na Święty Krzyż… Zawsze mam jakiś przy sobie, choćby ten z Różańca. Do 3 minut cała złość mija jak zły sen…
      Emocje powierz Jezusowi przez Sakrament Spowiedzi.
      „…nie umiem sama z siebie…” Kochana, ja też nie umiałem i wątpię bym kiedykolwiek umiał bez pomocy Bożej sam z siebie coś dobrego zrobić…
      Jak sama napisałaś ” … co pokazuje mi moją zawiść zazdrość…” Tak to właśnie działa. Kochający bezbrzeżnie nas Bóg pokazuje nam nasze słabości. Nie bój się. Nie jesteś sama. Mamy do dyspozycji broń która nigdy i nigdzie nie zawodzi – Różaniec Św.
      Cierpliwości do samej siebie Ci życzę.
      I Leszkowi też.

  5. Maria pisze:

    Bogu Niech bedą dzieki za wspaniałego Ks Piotra Glasa, Ks Dominika Chmielewskiego, Oj. Witko i jeszcze paru innych nie bede wszystkich wymieniać , moje stopniowe nawracanie sie z drogi zła zaczęło sie od przesłuchania u Was Ks. Chmielewskiego ( przekleństwa i błogosławieństwa ) pozniej to konferencje Ks Piotra Glasa i moje serce pękło , dużo muszę jeszcze pracowac nad sobą , gdyby nie łaska Boża i Wsza strona to pewnie była bym juz całkowicie pod władaniem zła , Boże dziekuje Ci za dzisiejszy dzien w Częstochowie i Wiekla pokutę . Dzis musimy byc bardzo ostrożni , by nie wpaść w pułapkę , myśląc ze jest to dobro, Maryjio Prowadź kapłanów drogami prawdy , pokory i daj im sile by z mocą przeciwstawiali sie złu . Bóg zapłać Boże za wszystko

  6. MM pisze:

    Ostateczna konfrontacja na Jasnej Górze

    O pomoc polskich świętych prosili uczestnicy obchodów Wielkiej Pokuty na Jasnej Górze.

    Centralnym punktem rozpoczętych przed południem uroczystości była modlitwa przebłagalna połączona z adoracją Najświętszego Sakramentu. Prowadził ją ks. Piotr Glass, egzorcysta.

    – Stajemy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem a anty-Kościołem – modlił się ks. Glass, cytując słowa św. Jana Pawła II. Prezbiter prosił o wstawiennictwo polskich świętych i błogosławionych, w tym kanonizowanego przed kilkoma miesiącami św. Stanisława Papczyńskiego. – Wołaj Polsko, o zmiłowanie nad grzechem twoim – dodał, trzymając w ręku krzyż. Pod jego przewodnictwem wierni prosili o wybaczenie grzechów popełnianych przez Polaków żyjących w różnych czasach. Modlili się też do Trójcy Świętej o „złamanie władzy szatana nad naszą ojczyzną”.

    Wcześniej uczestnicy spotkania wzięli udział w Mszy Św. celebrowanej przez abpa Stanisława Gądeckiego.

    http://gosc.pl/doc/3500490.Ostateczna-konfrontacja-na-Jasnej-Gorze

  7. ja pisze:

    Argentyna: Katolicy powstrzymali lewaków przed profanacją katedry

    Agresywny tłum feministek i marksistów chciał wedrzeć się do argentyńskiej katedry celem jej sprofanowania i wyrażenia sprzeciwu wobec katolickiego nauczania o ochronie życia. Napastników powstrzymali katoliccy świeccy.

    Od ponad 30 lat środowiska feministyczne i marksistowskie organizują w Argentynie Narodowe Spotkanie Kobiet (hiszp. Encuentro Nacional de Mujeres). Spędy te stają się okazją do wulgarnych ataków na Kościół katolicki. Zebrani lewacy mają zwyczaj atakować kościół katedralny w mieście, w którym odbywa się cała akcja. W tym roku w ramach 31. edycji spotkania odbywającej się w dniach 8-10 października, zaatakowano katedrę w zamieszkałym przez milion osób Rosario, trzecim największym mieście Argentyny.

    W niedzielne popołudnie półnagie feministki wspierane przez szereg ohydnie poprzebieranych mężczyzn zaatakowały kościół, próbując wedrzeć się do środka. Nie pozwolił na to kordon stworzony przez zebranych wcześniej katolików, wulgarnie obrażanych i fizycznie napastowanych przez wściekły tłum lewackich demonstrantów. Zaangażowanie cywili jest konieczne, bo choć ekscesy z atakami na kościoły pojawiają się co roku w trakcie feministycznego spędu, to oddelegowane przez władze siły policyjne nie były szczególnie skore do interwencji.

    Funkcjonariusze przez długi czas nie reagowali, jedynie przypatrując się przepychankom; dopiero później wkroczyli do akcji z użyciem gazu łzawiącego i broni z gumowymi pociskami.

    Read more: http://www.pch24.pl/argentyna–katolicy-powstrzymali-lewakow-przed-profanacja-katedry,46675,i.html#ixzz4NC3sIgDW

  8. ja pisze:

    Ponad 100 tys. wiernych na Wielkiej Pokucie

    W nabożeństwie przebłagalnym za grzechy Polaków, zwłaszcza za aborcję i współudział w komunizmie biorą udział tłumy wiernych.

    Na program całodniowej modlitwy składają się: dziękczynienie za to co dokonało się w historii Polski, część pokutna ze świadectwami i adoracją eucharystyczną oraz Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

    Jak podkreślił jeden z organizatorów Wielkiej Pokuty, Maciej Bodasiński z fundacji Solo Dios Basta, spotkanie jest wyznaniem wiary i przekonania, że odnowa jest możliwa tylko w Bogu i przez Maryję. Jest to odpowiedź na kryzys duchowy Polaków.
    – Polacy bardzo potrzebują interwencji Pana Boga Wielu Polaków odchodzi od wiary, od Kościoła, odwraca się od Boga, przestaje żyć przykazaniami, jest coraz bardziej poranionych, żyje w lęku, małżeństwa się rozpadają, rodzi się coraz mniej dzieci, wiele jest objawów duchowego kryzysu. Przez modlitwę pokutną, zwłaszcza w Roku Miłosierdzia możemy wyprosić wiele łask – powiedział organizator.

    http://gosc.pl/doc/3499368.Ponad-100-tys-wiernych-na-Wielkiej-Pokucie

  9. seba pisze:

    /…/ edycja Admina

    • wobroniewiary pisze:

      Dla nas temat bezapelacyjnie skończony
      My jak pielgrzymujemy to do Jezusa a nie do proroka D. A Wy robicie pielgrzymki „do cudotwórcy”. To jest różnica
      My nie będziemy pisać na temat „proroka i cudotwórcy” i popieramy zdanie egzorcysty M.B. z K.

      Ps. Pamiętaj: Cuda działa tylko Bóg – przez kapłana a nie kapłan. Nie róbcie z niego bożka i konkurencji dla Trójcy Przenajświętszej.

  10. Mateusz pisze:

    Szczęść Boże!
    Byłem wczoraj na wielkiej pokucie, było cudownie wielkie łaski itp. ale chciałbym tylko odnieść się do tej modlitwy ks. Glasa. Stałem obok busa polskie radio przy figurze Matki Bożej i od połowy modlitwy pewna kobieta zaczeła coraz głośniej odpowiadać i podczas związywania i wyrzucania złych duchów była ogromna cisza tylko ta właśnie kobieta powtarzała(przedrzeźniała) ks. Glasa z wielką siłą i mocą stojąc bokiem do monstrancji gdy wszyscy stali przodem, w pewnym momencie rozległ się potężny ryk diabelski który trał ok 2 sekund potem uspokoiła się ta kobieta, coś niesamowitego manifestacja szatana odbyła się 5metrów obok mnie, piszę to trochę na szybko bo może był obok tej kobiety ktoś kto zagląda na tą stronę. Pozdrawiam
    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

    • Makanah pisze:

      Szczęść Boże!
      To niesamowite , że ktoś o tym napisał, ja również byłam wczoraj na Jasnej Górze i dokładnie słyszałam dwa razy ten przerażający ryk szatana. Mówiąc szczerze spodziewałam się tego, bo modlitwa zawierała egzorcyzm a jej moc była wszechogarniająca. Niektórzy płakali, inni byli głęboko zawieszeni w medytacji, a mnie ogarniało uczucie szczęścia . To było cudowne, być tak blisko Boga i odczuwać jego wszechmoc. Pozdrawiam wszystkich uczestników wczorajszego spotkania!

    • Słyszałam to, parę razy. Na początku myślę sobie , czy to dziecko? Ale po drugim razie byłam przerażona i już wiedziałam o co chodzi, potem pytałam ludzi na facebook’u , którzy uczestniczyli w Wielkiej pokucie, czy ktoś to także słyszał, i były świadectwa o tej dziewczynie …

  11. Teresa pisze:

    Modlitwa do Pani Wszystkich Narodów
    Panie Jezu Chryste ,Synu Ojca ,
    ześlij teraz Ducha Twego na ziemię .
    Spraw ,aby Duch Święty zamieszkał
    w sercach wszystkich narodów i chronił
    je od upadku ,katastrofy i wojny.
    Niechaj Pani Wszystkich Narodów ,
    stanie się naszą Orędowniczką. Amen

  12. ewa pisze:

    I POGODA BYLA PIEKNA 🙂 WCZORAJ W CZESTOCHOWIE…bez deszczu!!! CHWAŁA PANU….. a w czarny poniedziałek, wowczas byl deszcz….NIEBO PŁAKAŁO :(!

    • ewa pisze:

      i wyglada na to, iz ….juz pada w Czestochowie… (choc oczywiscie deszcz jest tez potrzebny)…ale czy to też dla nas nie była PIEKNA ŁASKA 🙂 ten dzień Słoneczny bez deszczu wczoraj…!

  13. eska pisze:

    Maggie – być może zainteresuje Cię informacja, że w Toronto będzie miał w listopadzie rekolekcje ks. Michał Olszewski: http://slowopana.com/do-spotkania/

    W sprawie Kubusia – dziękuję, Maggie, za odpowiedź pod wpisem, gdzie pisałam wcześniej.
    Jego stan jest z dnia na dzień coraz lepszy, buzia się goi. Lekarstwa już przyjmuje bez przeszkód. Z jedzeniem jeszcze kaprysi. Upodobał sobie budynie, kisiele, musy marchewkowo-owocowe z tubki (sklepowe) i mleko – pożywne to jest średnio, ale zaczyna jeść z ochotą i ze smakiem. Aha, zjadł też dzisiaj trochę domowego rosołku. Od razu widać iskierki w oczach i chęć do zabawy oraz ogólny wzrost energii.
    Bóg zapłać wszystkim naszym dobroczyńcom!

    • Sylwia pisze:

      Chwała Panu! bardzo się cieszę Esko że jest lepiej i wierzę że z każdym dniem synek już będzie coraz lepiej, pozdrawiam i pamiętam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s