Abp St. Gądecki – Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana w ramach Wielkiej Pokuty

Na zakończenie Mszy św. sprawowanej na Jasnej Górze w ramach Wielkiej Pokuty abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski odczytał Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana.

Metropolita poznański zachęcił wiernych, by potraktowali ten akt jako wstęp i przygotowanie do uroczystości, która będzie miała miejsce w Krakowie-Łagiewnikach 19 listopada. Wówczas to Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana zostanie uroczyście proklamowany w wigilię zakończenia Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia.

Natomiast w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, obchodzoną 20 listopada, we wszystkich świątyniach Kościoła katolickiego w Polsce każdy będzie mógł osobiście dokonać aktu przyjęcia Jezusa za Króla i Pana. W całodniowej modlitwie przebłagalnej za grzechy z prośbą o miłosierdzie dla naszego narodu uczestniczy dziś ok. 100 tys. osób z Polski i zagranicy.

*******
Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana
odczytany już dziś podczas Wielkiej Pokuty przez ks. abpa St. Gądeckiego

Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.

Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie.

Pragnąc uwielbić majestat Twej potęgi i chwały, z wielką wiarą i miłością wołamy: Króluj nam Chryste!
– W naszych sercach – Króluj nam Chryste!
– W naszych rodzinach – Króluj nam Chryste!
– W naszych parafiach – Króluj nam Chryste!
– W naszych szkołach i uczelniach – Króluj nam Chryste!
– W środkach społecznej komunikacji – Króluj nam Chryste!
– W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku – Króluj nam Chryste!
– W naszych miastach i wioskach – Króluj nam Chryste!
– W całym Narodzie i Państwie Polskim – Króluj nam Chryste!

Błogosławimy Cię i dziękujemy Ci Panie Jezu Chryste:
–       Za niezgłębioną Miłość Twojego Najświętszego Serca ­– Chryste nasz Królu, dziękujemy!
–       Za łaskę chrztu świętego i przymierze z naszym Narodem zawarte przed wiekami – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
–       Za macierzyńską i królewską obecność Maryi w naszych dziejach – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
–       Za Twoje wielkie Miłosierdzie okazywane nam stale – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
–       Za Twą wierność mimo naszych zdrad i słabości – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu przepraszamy za wszelkie nasze grzechy, a zwłaszcza za odwracanie się od wiary świętej, za brak miłości względem Ciebie i bliźnich. Przepraszamy Cię za narodowe grzechy społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw.

Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa:
–       Przyrzekamy bronić Twej świętej czci, głosić Twą królewską chwałę –  Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
–       Przyrzekamy pełnić Twoją wolę i strzec prawości naszych sumień –  Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
–       Przyrzekamy troszczyć się o świętość naszych rodzin i chrześcijańskie wychowanie dzieci – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
–       Przyrzekamy budować Twoje królestwo i bronić go w naszym narodzie – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
–       Przyrzekamy czynnie angażować się w życie Kościoła i strzec jego praw – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

Jedyny Władco państw, narodów i całego stworzenia, Królu królów i Panie panujących! Zawierzamy Ci Państwo Polskie i rządzących Polską. Spraw, aby wszystkie podmioty władzy sprawowały rządy sprawiedliwie i stanowiły prawa zgodne z Prawami Twoimi.

Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi, a zwłaszcza tych członków Narodu, którzy nie podążają Twymi drogami. Obdarz ich swą łaską, oświeć mocą Ducha Świętego i wszystkich nas doprowadź do wiecznej jedności z Ojcem.

W imię miłości bratniej zawierzamy Tobie wszystkie narody świata, a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża. Spraw, by rozpoznały w Tobie swego prawowitego Pana i Króla i wykorzystały czas dany im przez Ojca na dobrowolne poddanie się Twojemu panowaniu.

Panie Jezu Chryste, Królu naszych serc, racz uczynić serca nasze na wzór Najświętszego Serca Twego.

Niech Twój Święty Duch zstąpi i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Niech wspiera nas w realizacji zobowiązań płynących z tego narodowego aktu, chroni od zła i dokonuje naszego uświęcenia.

W Niepokalanym Sercu Maryi składamy nasze postanowienia i zobowiązania. Matczynej opiece Królowej Polski i wstawiennictwu świętych Patronów naszej Ojczyzny wszyscy się powierzamy.

Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie – na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.

*  *  *
Oto Polska w 1050. rocznicę swego Chrztu
uroczyście uznała królowanie Jezusa Chrystusa.

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen. 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

42 odpowiedzi na „Abp St. Gądecki – Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana w ramach Wielkiej Pokuty

  1. Teresa pisze:

    Króluj nam Chryste !!!

  2. Jacenty pisze:

    Panie Tyś Królem naszej Ojczyzny i każdego z nas. Jasna Góra15 październik 2016. Byłem na miejscu, słyszałem również się modliłem. Jesteście Kochani!

  3. wobroniewiary pisze:

    NARODOWY EGZORCYZM
    Tego wołania nie zakrzyczy najgłośniejszy marsz parasolek. „Wielka Pokuta” dała prawdziwy obraz Polski. Ślepota niektórych mediów tylko to potwierdza

    Morze ludzi. Rozmodlonych, skupionych, wołających o przebaczenie. Media podają, że było nas ponad sto tysięcy. Z perspektywy uczestnika wydaje się, że nawet dwa razy tyle. „Wielka Pokuta” jest bez wątpienia jedym z najważniejszych wydarzeń Roku Jubileuszowego. Narodowy egzorcyzm to potężny oręż w duchowej walce, którą odczuwamy w Polsce coraz boleśniej.

    Właśnie tego potrzebowaliśmy. Zjednoczenia tysięcy ludzi, manifestujących wspólnie szacunek dla życia – sprzeciwiających się aborcji, eutanazji i wszelkich innych zbrodni wymierzonych w jego świętość . „Wielka Pokuta” przyciągnęła na Jasną Górę ludzi z całej Polski. Setki spowiedników, do których ustawiały się niekończące się kolejki pokazywały, że wezwanie zostało przyjęte na poważnie i głęboko. Może dlatego, że to z Polski – jak mówiła św. s. Faustyna – ma wyjść iskra, która przygotuje świat na rzeczy ostateczne. Jeśli ich nadejście mierzyć eskalacją zła zalewającego życie społeczno-polityczne, zbliża się coraz szybciej.

    Żyjemy w centrum wielkiej wojny – kłamstwa z prawdą, zła z dobrem, ohydztwa z pięknem. Jej przejawy widać na każdym kroku. Nieustanne próby przepoczwarzania pojęć mają nas zmylić, zdezorientować, odwrócić uwagę. A wojna trwa w najlepsze. Nie ulega wątpliwości, że rzeczywistość społeczno-polityczna jest emanacją rzeczywistości duchowej. Stąd ten narastający niepokój.

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/312058-tego-wolania-nie-zakrzyczy-najglosniejszy-marsz-parasolek-wielka-pokuta-dala-prawdziwy-obraz-polski-slepota-niektorych-mediow-tylko-to-potwierdza

  4. wobroniewiary pisze:

    Widziałem wolność na Jasnej Górze. „Widziałem ludzi wolnych, odchodzących od spowiedzi z wyrazem szczęścia na twarzy”

    Byłem na Jasnej Górze podczas Wielkiej Pokuty. Byłem tam, gdy dokonywał się egzorcyzm nad Polską. Widziałem dziesiątki tysięcy ludzi wypełniających przez kilkanaście godzin, mimo dojmującego zimna, plac pod wałami jasnogórskimi. Widziałem setki ludzi stojących w dziesiątkach kolejek do spowiedzi przed kapłanami rozproszonymi po całych błoniach. Rozmawiałem z księżmi, którzy nieprzerwanie przez sześć godzin stali w zimnie i spowiadali. Widziałem dziesiątki tysięcy ludzi klękających przed Najświętszym Sakramentem i głośno wyrzekających się zła.

    Nikt do końca nie wiedział, ile osób przybędzie na Jasną Górę. To nie był radosny zjazd ani dziękczynna pielgrzymka. To było nabożeństwo ekspiacyjno-pokutne i przebłagalne za grzechy własne i wspólnotowe. To była wielka modlitwa nad Polską o zerwanie zakuwających ją kajdan grzechu.

    A jednak liczba osób, które zjawiły się w Częstochowie, przerosła najśmielsze oczekiwania. Jest w ludziach poczucie grzechu osobistego i zbiorowego, jest przekonanie, że o własnych siłach nie da się z tego wyrwać. Przyszli więc prosić Boga o przebaczenie, błagać o Jego miłosierdzie, żebrać się o dar wybaczenia innym. Zjawili się, bo czują, że coś złego dzieje się w Polsce, że trwa walka o duszę narodu i nie ma innego wyjścia niż modlitwa.

    Podczas homilii arcybiskup Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, powiedział:

    “Każdy jest dzisiaj wezwany, by przeprosić Pana Boga za grzechy indywidualne i społeczne. Przez Wielką Pokutę pragniemy bowiem zmienić bieg historii, każdego z nas i naszej ojczyzny.”

    http://wpolityce.pl/kosciol/312059-widzialem-wolnosc-na-jasnej-gorze-widzialem-ludzi-wolnych-odchodzacych-od-spowiedzi-z-wyrazem-szczescia-na-twarzy

  5. wobroniewiary pisze:

    Antonello i Henrique, na Jasnej Górze, 15 X 2016 r.

  6. wobroniewiary pisze:

    Wielka Pokuta, Jasna Góra (15.10.2016) (10 godzin w jednym nagraniu)

  7. wobroniewiary pisze:

    38 lat temu Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Świadkowie wspominają 16 X 1978 r. – moment wyboru Karola Wojtyły na Papieża Jana Pawła II. Wspomnienia pochodzą z archiwum Centrum Myśli Jana Pawła II.

  8. Teresa pisze:

    Ewo widzisz jak wspaniale że jest ta strona …. a jakiś czas temu przyszło Ci do głowy czy nie zamknąć .Jesteś silna ODWAŻNA !!!/skoro bywasz przy egzorcyzmach/ i dasz radę z Kazimierzem prowadzić tę stronę

  9. Teresa pisze:

    A tak trochę …mniam mniam
    Polecam pastę na chlebek jajko na pół miękko z awokado + sok z cytryny ,pietruszka ziel. sól , imbir /dobrać dla siebie juz przyprawy/ smacznego

  10. Pingback: Abp St. Gądecki – Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana w ramach Wielkiej Pokuty | Biały, bardzo biały

  11. KAZIMIERZ pisze:

    Wspaniałe wydarzenia mają miejsce w naszej Ojczyźnie.
    Ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski odczytał Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana. W tym akcie jednakże zabrakło mi jednego zdania mówiącego, a raczej krótkiego zdania – deklaracji, tj. oddania naszej wolnej woli Panu Jezusowi, po to aby mógł pomóc nam we wszystkim, aby mógł działać w nas bez przeszkód, aby mógł się nami posługiwać, nawet wbrew nam i naszej cielesnej naturze. To na pewno wyjdzie nam na dobre.
    Może w treści Aktu da się jeszcze coś zmienić?

    • Maggie pisze:

      Przeczytaj dokadnie błagalne wezwania, gdzie ma Królować Chrystus etc. Mnie ten tekst uspokoił, bo byłam pełna niepokoju, wobec nagonki ze wszystkich stron.

      Jeśli powiesz alfabet, to nie musisz wyliczać liter. Jeśli zaczynasz wyliczać kolejno litery (np błagalne wezwania, przyrzeczenia etc) to wiesz, źe to „alfabet”.

      • Maggie pisze:

        @Kazimierz:
        Wspomnij na to, źe Pan Bóg dał człowiekowi Wolną Wolę – prezentów się nie oddaje. Jest sporo zdań do zacytowania, zdań na które nie zwróciłeś uwagi, a które są odpowiedzią na Twoje oczekiwania, np:
        „Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu.”
        „Spraw aby naszą Ojczyznę i świat cały, objęło Twoje Królestwo i Panowanie” …. etc.

        Nie są to Śluby Lwowskie Jana Kazimierza

  12. Kazimierz pisze:

    @Maggie.
    Dla jasności, ja nie mam nic do tekstu. Wspaniałe jest to, że on w ogóle jest i był już odczytany i będzie jeszcze wiele razy odczytany.
    Naprawdę wiem też, co to jest za tekst i wiem też, że nie są to Śluby Lwowskie.
    Dla mnie zabrakło takiej Przysłowiowej kropki nad „i „ ale to moje zdanie, do, którego jak każdy mam prawo.
    Nie chciałbym, aby nasza dyskusja o naszej wolnej woli, była podobna do tej, jaka była przez dziesiątki lat na temat sensu Intronizacji.
    Taki mały przykład. Załóżmy, że Twój ojciec zawodowy kierowca sprezentował Ci samochód. To co, nie pozwolisz mu, aby nim pojechał?
    A może musisz się bardzo długo uczyć, aby zdobyć takie doświadczenie, jakie on posiada, aby umieć tak jeździć jak on?
    Jesteś w wielkim błędzie, jeśli myślisz, że Pan Bóg się pogniewa, czy obrazi, jeśli mu oddasz swą wolną wolę. Bo to jest Twój i tylko Twój wybór, co postanowisz. Ani Bóg Cię do tego nie zmusza, ani nikt nie ma do tego prawa. On nie jest małostkowy. Jak mu oddasz swą wolną wolę, to On poprowadzi Cię przez życie po swojemu?
    Jesteś pewna, że zrobisz to lepiej?
    Miłego dnia.

    • Maggie pisze:

      Nie wiem dlaczego mówisz, coś czego nie sądzę. Jesteś nawet niesprawiedliwy, bo u mnie, w relacji z Panem Bogiem, zawsze i wszędzie z pokorą: niech Wola Twoja, a nie moja Panie się dzieje.

      Użyłam tylko określenia, które jest pewnikiem: każdy otrzymał Wolną Wolę. Jeżeli zaś mówię: Panie kieruj mną i bądź w moim sercu, w moim życiu , we wszystkim czym jestem etc to JEST to formą oddania się Woli Bożej – rozmawiam z Bogiem sercem i tak rozumię tego typu wezwania/prośby.
      To jest na innej i bardzo subtelnej zasadzie, bo to NIE jest tak, weź sobie z powrotem moją wolną wolę i rób co chcesz, bo sie na to zgadzam. Nasza religia jest religią Miłości i jeśli mówię, Panie uczyń serce moje wg Serca Twego etc to też jest oddaniem swojej woli i siebie samego.
      Dla mnie jedno słowo, czy wezwanie otwiera ogrom wrażeń i znaczeń, które odczytuję sercem i moją wyobraźnią …

      Widzę, że masz tylko inny sposób patrzenia tzw w pośpiechu i dosłowny, ja widzę trochę inaczej: że co rusz w tym tekście jest wielkie bogactwo treści – możliwe, że to z „różnicy pokoleniowej”.
      Intronizacja jest zaszczytem dla nas i to MY mamy prosić Jezusa Chrystusa, aby ON nas ZASZCZYCIŁ, żeby przyjął nasze błaganie i objął w Swe Panowanie: nas i wszystko co stanowi nas i całą Polskę.
      Wiem, że niektórzy czekają na słowa i byłoby (!) prościej i zrozumialej: ogłaszamy Cię Panie … ale czy na to zasłużyliśmy jako Naród (np czarny marsz – to też Polacy etc) czy wypełniliśmy wszystkie warunki ? Możemy więc tylko w formie zaproszenia i pragnienia błagać o ten ZASZCZYT dla nas i naszej Ojczyzny – tak odnoszę się do słów, które JEDNAK, jak wspomniałam, obejmują wszystko to czego oczekujesz. Zjednoczmy się i prośmy pokornie, z pełną mocy naszych serc, myśli i uczynków, a Pan Bóg będzie działać. Forma nie może być sztuką dla sztuki. Może mam przerost wyobraźni … ale Pan Bóg patrzy w serce.

      Króluj nam Chryste: zawsze i wszędzie!
      Jezus jest Panem!

      • Maggie pisze:

        Dodam tylko, Kazimierzu, że bardzo łatwo przyszło Tobie zarzucać mi pychę, w złośliwo-sarkastycznej formie, podkreślonej poprzez końcowe pytanie.
        Ja NIE będę poprawiać arcybiskupa etc – to jest odnośnik do przykładu z ojcem kierowcą. Polecam wszystkich i sprawę Intronizacji Najświętszemu Sercu Jezusa i niech się stanie WOLA BOŻA.

  13. Kazimierz pisze:

    Ze smutkiem przeczytałem Twój wpis.
    Tak jak już napisałem, nie jestem zainteresowany, aby nasza dyskusja o naszej wolnej woli, była podobna do tej, jaka była przez dziesiątki lat na temat sensu Intronizacji.
    W tej materii, też mam inny pogląd od ego Co napisałaś.
    Kim my (ludzie) jesteśmy, aby Pana Jezusa ogłaszać Królem?
    On nim jest ( wszak sam o tym powiedział)i koniec dyskusji w tym temacie.
    Wg mnie, problemem w Polskim Kościele było i jest jak Go przyjmiemy w swoim codziennym życiu i postępowaniu, jaki mu tron przyszykujemy. Czy będziemy postępować zgodnie z Prawem Bożym, czy swoim? i to zaczynając od „głowy” Polskiego Kościoła, aż do wiernych w najdalszym zakątku Polski, etc., itd.
    Ja pewne sprawy widzę i czuję inaczej niż Ty, a swoimi wpisami mnie w ogóle nie przekonujesz do swoich poglądów, wręcz odnoszą one odwrotny skutek.
    Oczywiście, że masz prawo do swoich poglądów jak każdy inny człowiek, ja to szanuję inie mam zamiaru przekonywać Cię do moich.
    Nie interesuje mnie też dyskusja na zasadzie „przygadał kocioł garnkowi”, bowiem ona do niczego dobrego nie prowadzi.
    Miłego dnia

    • Maggie pisze:

      Z jeszcze większym smutkiem przeczytałam Twój wpis, Kazimierzu, bo jak się okazuje moja intuicja nie zawiodła, a do tego nie wczytałeś się w moje słowa. Oboje wiemy, że nie wszystko jest, jak być powinno i że zamiast dyskusji na ten temat potrzeba raczej modlitwy, bo sprawy daleko zaszły również i w Polsce.

      Podobnie, jak Ty, kiedyś, a było to nie tak dawno, usłyszałam, że musimy Intronizować Chrystusa, spojrzałam na kogoś jak na Marsjanina, bo przecież (!) zawsze i w każdym wymiarze czasu czy przestrzeni, Jezus Chrystus TO Wszechwładny i Wszechmogący Pan – czy się to komu podoba czy też nie, Prawda jest Prawdą.
      Jednak kiedy ruszyłam na Internet, a było to niedługo przed śmiercią ks.Kiersztyna, usłyszałam o Rozali Celakównie itd.itp. i zaczęłam jakby się otwierać na to Przesłanie i rozumieć.

      Długi temat, a więc jak najkrócej. Nie będę Ciebie „nawracać” na Intronizację tym wyjaśnieniem..
      To co Ciebie ucieszyło w Wielkiej Pokucie, to właśnie (!) nic (!) innego jak, że jest to preludium: do Iskry z Polski oraz Intronizacji, których NIE można rozdzielać. Właśnie tu chodzi o tę przemianę i to wszystkich, tak świeckich jak i duchownych. Intronizacja i jej Akt … to nie jest namalowany Obraz, czy powiewanie sztandarem, ALE masowa przemiana serc i umysłów oraz życia: aby żyć/być z Bogiem, w Bogu i dla Boga. Niech ona będzię jak Iskra z Polski.

      Pierwszą rzec można jaskółką, w naszej historii były Śluby Lwowskie, następną zaś oddanie się i Narodu w Macierzyńską Niewolę Matce Najświętszej przez Ks.Kard.Tysiąclecia i peregrynacja Jasnogórskiej Pani … dlatego przetrwaliśmy za komuny.
      Obecne czasy, są najbardziej wyrafinowymi podchodami złego i to co się dzieje na Ziemi przerasta wszelkie normy przyzwoitości i godności człowieczej etc. Ratunkiem jest tylko i wyłącznie pokorne i z miłością, oddanie się Chrystusowi. Niech on będzie i panuje w naszym życiu, w każdej chwili i w każdej sprawie, niech nam Króluje i Jego Prawa rządzą Polską i światem. Od czegoś trzeba zacząć, a więc zacznijmy od Polski, od nas samych, niech rozpali się ta Iskra.

      Skoro „kucharzysz” garnkiem i kotłem, to wiedz, że Twoje życzenie „Miłego dnia” ma odwrotny efekt. Przypomina mi to scenkę, kiedy nie wrzucam do czapki centa, i słyszę „have a nice day”, a dzieje się to w kraju, gdzie system wealfare istnieje, a ten proszący chce na papierochy lub inną „trawkę” – i w kieszeni ma telefon komórkowy,o wiele nowocześniejszy od mojego starocia.

      Jezus jest Panem! – w każdym wymiarze czasu i przestrzeni i tego nikt ani nic nie zmieni.

  14. Kazimierz pisze:

    Muszę Ci przekazać, że z tym co napisałaś ostatnio całkowicie się zgadzam.
    Mam bardzo zbliżony pogląd w tym temacie.
    Tylko, po co było tyle rabanu, o to, że mi osobiście w akcie intronizacji coś zabrakło.
    Po co tyle uszczypliwości.
    Jest zapewne wiele ludzi, którym jest to obojętne ( intronizacja), a inni są szczęśliwi, że wreszcie się to dzieje.
    Jeśli życzę komuś miłego dnia, to nie po to, aby mi coś do czapki wpadło, ponieważ nauczono mnie abym sam umiał o siebie zadbać i innym pomógł, którzy tego nie potrafią. Tak też starałem się wychować swoje dzieci.
    Mimo wszystko – Miłego dnia – i naprawdę z głębi serca.

    • Maggie pisze:

      Kazimierzu, o niczym innym nie pisałam i innego celu jak ten, abyś spojrzał na tekst i samą Intronizację głębią Swojego serca, bo taką posiadasz i niepotrzebnie sprowadziłeś nań cień niedosytu. Modlitwa wszystko zmienia i zmieni jeśli ufamy i wierzymy, nawet jeśli w niedoskonaly sposób, ale zbiorowo (!), zwracamy się do Boga.

      Zaproszenie i deklaracja Narodu, wprawia w szał złego, ktory szuka sposobów aby nas zniechęcić, odwieść wątpliwościami lub przeszkodzić w jakikolwiek inny sposób. Dlatego forma jest tylko formą, ale fakt jest faktem. Widziałam rodzaj oporu w Twoich słowach i mam nadzieję, że kiedy podzieliłam się moim sposobem spojrzenia na całość, pomogłam (również i sobie, bo nie jestem wolna od różnych obaw) trochę rozwiać chmurę niedosytu, bo teraz patrzysz przez pryzmat swojego serca, a nie flaszów czy jupiterów jak czynią wokół niektórzy … krytykanci. Oby cały Naród padł na kolana, a przynajmniej nie odcinał się od Boga, to będzie O’K i ziarno wyda owoc. To czego Ci tam brakuje, niech dopelni Twoja wiara i wolna wola, otoczona Bożym Błogosławienstwem.
      Kiedyś czytałam, że nasze modlitwy, i ich jakby chropowatość, wygładza Maryja, zanosząc je przed oblicze Syna. Maryja, Królowa Polski czuwa nad tym dziełem i na Jasnej Górze za nami przemawiała, podczas Wielkiej Pokuty.

      Kiedy napisałam zaś o tym „have a nice day” to tylko dla zobrazowania, że można komuś zepsuć dzień takim życzeniem, kiedy rozstaje się bez obopólnej satysfakcji, zwłaszcza, że nie zawsze można wszystkim dogodzić, gdy pragnie się tylko dobra. To nie było uszczypliwe, tylko otwarta, taka bez owijania w bawełnę, ekspresja, aby pokazać jak (!) się poczułam, kiedy nie doczytałeś, o co mi chodziło, że wbiłeś szpilkę. Nie było to skierowane do Ciebie … abyś się czuł jakt ten z czapką, tylko abyś zrozumiał mnie: odchodzącą z przykrością. Możliwe, że jestem przewrażliwiona i zbyt zawile się wyrażam, ale inaczej nie można wyjaśnić, jak tylko otwarcie mówiąc o co chodzi.
      Teraz, po Twoim wyjaśnieniu, mój dzień będzie miłym i również życzę Tobie takiego, obfitującego w ocean Bożych Łask.

      Jezus jest Panem!

  15. Kazimierz pisze:

    Maggie pisze:
    21 Październik 2016 o 15:02
    Teresa pisze:
    21 Październik 2016 o 10:12
    Amen
    I „wyszło szydło z worka”. Amen to takie proste słowo. Szkoda, że takie fakty mają miejsce na katolickiej stronie.

    • wobroniewiary pisze:

      Co Ci człowieku słowo Amen przeszkadza???

      • Kazimierz pisze:

        W żadnym razie nie przeszkadzało i nie przeszkadza.
        Skoro Terasa napisała „Amen” to byłem przekonany, że dyskusja dobiegła słusznego zakończenia.
        Ale nie. Jakimś sposobem kolejny wpis z godz 15:02 ukazał przed wpisem o 10:12.
        Dla mnie to jest manipulacja, która nie powinna mieć miejsca, ponieważ nie każdy może sobie wstawić swój wpis w dowolne miejsce w prowadzonej dyskusji..
        I tylko o to mi chodziło.

        • wobroniewiary pisze:

          Jaka manipuacja, kżdy moze udzielić odpowiedzi do czegoś co jest wyżej
          Człowieku podejrzliwy – zgłoś swe roszczenia do administracji wordpressa a nie rzucasz kamieniami podejrzeń o manipulację!!!

  16. Kazimierz pisze:

    OK.
    Jeśli nie mam racji, to bardzo przepraszam za zamieszanie.

    • Monika pisze:

      Kazimierz, musisz chyba więcej pisać i wtedy sam się szybko przekonasz, że Twoja odpowiedź pojawi się właśnie w tym miejscu gdzie kliknąłeś odpowiedź, może to być wyżej lub niżej. Czasem może się też pojawić lekko z opóźnieniem, jeśli z jakiegoś powodu odpowiedź wyląduje w spamie i zanim Admini to zauważą, to minie chwila.

  17. Teresa pisze:

    Kazimierz ja pisałam w polu pod „skomentuj” , a Maggie pod Twoim komentarzem „odpowiedź” i stąd jej komentarz ukazał się nad moim .Żadna manipulacja .
    Adm. dobrze , uczciwie prowadzą stronę ,żadnych przekrętów .

  18. Kazimierz pisze:

    Rozumiem i jeszcze raz przepraszam.
    Wszystkim życzę miłego dnia i pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s