Nowenna przed Jubileuszowym Aktem Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana – dzień piąty

Dzień 5: 14 listopada:
Przeproszenie Jezusa Chrystusa Króla za nasze narodowe grzechy

chrystus-krc3b3l-fugurka

Pieśń na rozpoczęcie:

Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie,
To nasze rycerskie hasło.
Ono nas zawsze prowadzić będzie
I świecić jak słońce jasno.
Naprzód przebojem młodzi rycerze,
Do walki z grzechem swej duszy.
Wodzem nam Jezus w Hostii ukryty,
Z Nim w bój nasz zastęp wyruszy.

Modlitwa

Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! Stając przed Tobą obecnym wśród nas pragniemy przygotować się do uroczystości przyjęcia Twego królowania w naszej Ojczyźnie. Pokornie zginamy kolana przed Twym majestatem i wyznajemy, że Twego królowania nam potrzeba. Prosimy o Twoją opiekę i błogosławieństwo dla wszystkich mieszkańców naszej Ojczyzny. Błagamy też, łaskawy Królu Miłosierdzia, byś wybaczył nam wszystkie nasze niewierności i w roku Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski przyjął hołd dziękczynienia, który Ci składamy. Panuj w naszych rodzinach, miastach i wioskach, w naszych parafiach, miejscach pracy i wypoczynku, bo Twoją jesteśmy własnością i do Ciebie należeć chcemy. Króluj nam, Chryste! Zawsze i wszędzie. Amen.

Z Ewangelii według św. Mateusza (7, 21-23): Nie każdy, kto mówi Mi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego Imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego Imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego Imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości (Biblia Tysiąclecia V).

Panie Jezu, Ty jesteś Królem, który nie zgadza się na pozory. Nie oczekujesz od nas tylko aktów uwielbienia. Nasze modlitwy i nawet najbardziej wzniosłe uroczystości nie mają w Twoich oczach żadnej wartości, jeśli za słowami i gestami nie idą czyny. Nawet proroctwa, cuda, „mówienie językami ludzi i aniołów” nie czynią nas Twoimi prawdziwymi sługami, jeśli w naszym życiu dopuszczamy się zła i brakuje nam miłości. Hipokryzja to postawa, którą wielokrotnie potępiałeś w swoim nauczaniu. Ostrzegałeś: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta (Mt 23, 25-26). Nie chcemy być jak groby, które z zewnątrz wyglądają na zadbane, a wewnątrz pełne są nieczystości. Dlatego pragniemy podjąć pracę nad sobą, by wykorzenić grzech z naszego życia osobistego i zwalczyć nasze narodowe wady poprzez dzieła miłosiernej miłości.

Chryste, Królu wymagający nieskazitelności od swoich sług, daj naszemu Narodowi łaskę nawrócenia i siły do wytrwania na drodze zbawienia.
Ciebie prosimy – wysłuchaj nas Panie.

Chryste, Królu i Sędzio sprawiedliwy, ustrzeż nas przed popadaniem w obłudę, aby nasza miłość do Ciebie zawsze wyrażała się w pełnieniu woli Twojego Ojca.
Ciebie prosimy – wysłuchaj nas Panie.

Chryste, Królu i nasz jedyny Mistrzu, umacniaj nas w pracy nad charakterem, byśmy przez zwalczanie wad i utrwalanie cnót stawali się coraz lepszymi Twoimi uczniami.
Ciebie prosimy – wysłuchaj nas Panie.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

Pieśń:

Chrystusowi cześć i chwała
Ludy, nieście hołd Mu swój
Niech zawoła ziemia cała:
Chrystus Pan to król jest mój!

On za nas na śmierć krzyżową,
Żywot swój ofiarnie dał
Na ołtarzu dziś na nowo,
Ofiarą się za nas stał!

Modlitwa do Jezusa Chrystusa naszego Króla i Pana

Jezu Chryste, Królu Wszechświata, Panie nasz i Boże, Odkupicielu rodzaju ludzkiego, nasz Zbawicielu! Ty, który mówiłeś, że Królestwo Twoje nie jest z tego świata, który wzywałeś nas do szukania Królestwa Bożego i nauczyłeś nas prosić w modlitwie do Ojca: „przyjdź Królestwo Twoje”, wejrzyj na nas stojących przed Twoim Majestatem. Wywyższamy Cię, oddajemy Ci cześć i uwielbienie. Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu przepraszamy za wszelkie nasze grzechy i zaniedbane dobro. Wyrażamy naszą skruchę i prosimy o zmiłowanie. Przyrzekamy zabiegać o pomnożenie Twojej Chwały, dziękować za nieskończone Miłosierdzie, które okazujesz z pokolenia na pokolenie, wiernością i posłuszeństwem odpowiadać na Twoją Miłość. Boski Królu naszych serc, niech Twój Święty Duch, wspiera nas w realizacji tych zobowiązań, chroni od zła i dokonuje naszego uświęcenia. Niech pomaga nam porządkować całe nasze życie i posłannictwo Kościoła. Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie, na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby nasze rodziny, wioski, miasta i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju, teraz i na wieki wieków Amen.

Jezu, Królu Wszechświata, panuj w naszej Ojczyźnie i we wszystkich narodach świata!…

Pieśń na zakończenie:
Chrystus Królem, Chrystus Panem, Chrystus, Chrystus Władcą nam!

Nowenna na pozostałe dni:
Nowenna przed Jubileuszowym Aktem Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana (kliknij)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa, Nowenna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Nowenna przed Jubileuszowym Aktem Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana – dzień piąty

  1. MariaPietrzak pisze:

    💙
    „Skąd to pochodzi – pyta kardynał Bellarmin – iż w tylu duszach, pomimo tak wielu Komunii, nie widać żadnego postępu i zawsze te same popełniają błędy?
    (…)
    To wszystko ma swe źródło w złym usposobieniu komunikujących, a szczególnie w braku przygotowania .
    (…)
    Św. Gertruda pytała Pana Jezusa, jakiego od niej domaga się przygotowania do Komunii Św.?
    Pan Jezus odrzekł jej na to: Tylko tego żądam od Ciebie, abyś gdy się zbliżasz, by Mnie przyjąć, była opróżniona z siebie samej.
    (…)
    jest rzeczą konieczną przy Komunii św. mieć wielkie pragnienie przyjęcia Pana Jezusa wraz z Jego świętą miłością.
    Na tej świętej uczcie – mówi Gerson – tylko ci zostają nasyceni, którzy są zgłodniali. ”

    http://www.m.pch24.pl/o-przygotowaniu-sie-do-komunii-sw-,13035,i.html

    ” Ty ,
    Co tak dobrze znasz nicość stworzenia ,
    a wcale nie lękasz sie zniżać do niego .
    Przyjdź do mego serca , zaspokój pragnienia …
    O Sakramencie miłowania mego ”
    wołała głodna święta Tereska .
    Czy czegoś Jej odmówiono?

    / KoloGospodynParyskich (przy ANS) w trosce o Dobro💙wspólne .

  2. Dominik Franciszek pisze:

    Czyli to prawda? Pan Jezus zostanie królem naszego kraju tak jak Maryja jest królową? Czy to co było tak bardzo potrzebne i ciężkie do zdobycia, wydarzy się już tuż tuż? Dużo o tym słyszałem ale głównie o przeciwnościach, o tym, że tylko specyficzne grupy tego pragną. Pierwszy raz poczułem ogromną dumę, że jestem Polakiem. 1050 rocznica chrztu jest tego powodem. Cieszę się, że żyję w bezpiecznym kraju z dala od „zachodnich ideii”. Nie jestem tak bardzo zżyty z Polakami, czuję, że moja ojczyzna jest w Niebie, do którego i tak nie trafię bo grzesznik wielki ze mnie. Polska narodem wybranym i to widać. Bastion Europy. Chciałem wyjechać za granicę ale teraz boję się. Tu czuję bezpieczeństwo i mimo warunków jakie tu panują dam radę, znajdę pracę, żonę, będę miał syna, którego nazwę Franciszek na cześć mojego patrona (to imię jest dla mnie szczególnie ważne i bierze czynny udział w moim życiu). Od małego czułem, że mam misję jako Polak. Bałem się, że to pycha lub zły, ale teraz wiem…Chrystus Królem! Chrystus Panem! Amen!

    • eska pisze:

      „(…) moja ojczyzna jest w Niebie, do którego i tak nie trafię bo grzesznik wielki ze mnie.”

      Czyżbyś zatem wybierał się do piekła?😉
      Dominiku, do nieba nie trafia się „za zasługi”, ale dzięki Bożemu Miłosierdziu – sami z siebie nie trafilibyśmy tam wszyscy, jak tu jesteśmy, bo jesteśmy grzeszni i słabi. Jednak ma szansę trafić tam każdy z nas, o ile sami nie odmówimy przyjęcia tegoż Bożego Miłosierdzia. Choćby przyjmując to Miłosierdzie dopiero na łożu śmierci, choćby i przechodząc najpierw długi czyściec – ale jednak po ukończeniu czyśćca trafiamy nie gdzie indziej, jak do nieba!

      Ufam, że się tam kiedyś spotkamy🙂

      • Dominik Franciszek pisze:

        No może do piekła to nie…przynajmniej tak mi się wydaje. Dla mnie miejsce jest wyznaczone na samym końcu kolejki czyśćca. Ja przyjmuję Boże miłosierdzie ale z drugiej strony mam z tym problem. Jestem człowiekiem wrażliwym, uważam, że ktoś taki jak Pan Jezus nie powinien za mnie umierać. Czuję wstyd, smutek…on za mnie umarł za moją głupotę, grzechy. Kiedy ja grzeszyłem, on był biczowany, kiedy ja grzeszyłem, on upadał, krzyż wbijał się w rany po biczowaniu a korona cierniowa w głowę. Taki ktoś jak On, a najlepsze jest to, że chce mi jeszcze usługiwać, umywać mi nogi! Co za wstyd… Na początku kiedy czytałem twoją wypowiedź, to miałem natchnienie, żeby napisać coś więcej, ale powstrzymam się, bo pewnie rozpisałbym swoje życie na co najmniej 20 stron świadectw. Jestem nie godzien nazywać się katolikiem. Dużo by pisać. Tak czy inaczej, myślę, że faktycznie…kiedyś się spotkamy.😉

        • eska pisze:

          Ja też wiele lat „wierciłam Jezusowi gwoździami w ranach”, jak to nazwała Patrycja Hurlak w swoim świadectwie. Także wielu świętych: Maria Magdalena, Bartolo Longo, św. Augustyn…. Wyrażasz skruchę i żal za dawne czyny, a to bardzo dobry początek drogi ku temu, aby starać się kiedyś skończyć tak jak oni.🙂
          Do zobaczenia…😉

    • Sylwia pisze:

      Tak Dominiku Franciszku to prawda Pan Jezus zostanie Królem naszego Kraju i jest już Królem w naszych sercach. A to czy trafisz do Nieba czy nie o tym zadecyduje Pan Bóg. Każdy z nas jest grzesznikiem i każdy z nas odbierze nagrodę wieczną. Lecz cieszy mnie to że sprawiła ci radość taka nowina i że mimo wszystko chcesz zostać tu w Polsce. Cieszy mnie to że Wierzysz i że masz tak wspaniałe wstawiennictwo u Świętych, Św. Franciszek na pewno Cię prowadzi wierzę w to🙂. Tak Pan Jezus Jest Królem.

      • Maggie pisze:

        @Dominik Franciszek: mówisz o pragnieniu Nieba, to WAŻNE,że pragniesz. Pozostaje więc Tobie: żyć i kochać, tak jak przykazał Pan Bóg.
        Sąd i wyrok nad Tobą zostaw (!) Panu Bogu, bo to tylko w Jego gestii.

        Jeśli czytałeś np św.Siostrę Faustyną, zauważysz, że kiedy ona się kaja i mówi o swej nędzy duchowej, Pan Jezus temu nie zaprzecza, ale zaraz mówi o Swej Miłości do niej lub ludzi etc.
        Bóg kocha również Ciebie i stworzył człowieka dla Nieba. Od Ciebie zależy czy chcesz i czy przyjmiesz Jego i Jego ofertę. Czytaj Pismo Święte – tam jest m.in. przypowieść o synu marnotrawnym, która daje nadzieję nawet odstępcy; a więc jeśli: się uważasz za niegodnego, powiedz o tym w konfesjonale.

        Dusze mają różną wrażliwość ale każda z nich, nawet najwrażliwsza jest grzeszna aż do chwili Sądu Bożego, kiedy osiągnie Niebo.

        Czytaj codziennie Pismo Święte – choćby malutki fragment, bo tam jest o Miłości i Miłosierdziu i jak żyć.

        Jezus kocha Ciebie, widzi i słyszy Ciebie.

  3. Marta pisze:

    Szczesc Boze
    mam na imie Marta i wraz z mezem mieszkamy w Anglii i nalezymy do Ruchu Domowego Kosciola, otrzymalismy taka prosbe o modlitwe od czlonkow naszej wsoplnoty, jezeli mozesz prosimy o modlitwe i udostepnianie
    Witajcie, prosba od Malzenstwa z DK UK.
    Prosimy o wasze wsparcie
    :Witajcie Kochani
    !Piszemy do was w bardzo waznej dla nas sprawie – bedziemy bardzo wdzieczni jezeli poswiecicie chwile na przeczytanie naszego listu.Jedno z malzenstw z naszego kregu Domowego Kosciola wzielo kilka miesiecy temu w opieke jako tzw rodzina zastepcza dwoje angielskich dzieci z rodziny bardzo patologicznej, ktorych rodzice sa pozbawieni praw rodzicielskich. Dzieci (4 letnia dziewczynka i jej 1.5 roczny braciszek) ktore byly bardzo mocno zaniedbane, znalazly u nich wspaniala opieke, milosc, cieplo i normalne, zdrowe katolickie wychowanie. Z niedozywionych, zaleknionych, wycofanych, opoznionych w rozwoju, i pod kazdym wzgledem zaniebanych, przeszly na naszych oczach przemiane w normalne, radosne dzieci. Nasi przyjaciele bardzo powaznie rozwazali ich adopcje (maja dwoch starszych synow) bo bardzo pokochali te dzieci i wszyscy bardzo sie do siebie przywiazali. Ich dotychczasowe starania byly odrzucane ze wzgledu na niewystarczajacy metraz domu (chodzilo o ilosc pokoi dla dzieci). Postanowili wiec rozbudowac dom i od pewnego czasu bardzo mocno zbieraja srodki na ten cel.Kilka tygodni temu dowiedzieli sie od pracownikow socjalnych, ze dzieci beda przeznaczone do adopcji dla kogos innego, a w ostatnim czasie zakomunikowano im, ze dzieci wkrotce adoptuje na stale para homoseksualna (dokladnie dwoch mezczyzn) oraz wyrazono oczekiwanie, ze beda z calym zaangazowaniem pomagali w procesie przeniesienia dzieci do ich nowej ”rodziny”.Nasi przyjaciele natychmiast zglosili sie jeszcze raz jako pragnacy te dzieci zaadoptowac – powiedziano im, ze maja prawo probowac ale ich szanse sa prawie zadne. W zeszlym tygodniu (bez zadnego procesu) odrzucono ich podanie o adopcje piszac, ze ‚sa szkodliwi dla dzieci z powodu swoich [chrzescijanskich] pogladow’, a przez telefon powiedziano im dobitniej, ze dzieci w heteroseksualnej rodzinie (czyli normalnej!) nie maja normalnej szansy rozwoju, bo nikt nie da im wolnosci wyboru orientacji seksualnej w przyszlosci!!!! Kochani, mowcie o tym w Polsce – tutaj swiat stoi do gory nogami – jesli jestes normalny to jestes uznany za nienormalnego i szkodliwego! I wszystko obwarowane prawem. Oby Polska nigdy tego nie doswiadczyla, oby nasza Ojczyzna w pore przejrzala na oczy i sie opamietala.Sprawa obecnie zajmuja sie prawnicy chrzesnijanscy, ktorzy daja zaledwie tylko 5% szansy na powodzenie (czyli uratowanie dzieci przed dewiacja), sprawa w ostatnia niedziele trafila na pierwsze strony gazet UK pod chwytliwym tytulem (mozna przeczytac online m.in. w The Sunday Times).Nie tracimy nadziei, bo Panu Bogu te 5% w zupelnosci wystarczy, ale potrzeba troche naszego wysilku. Dlatego piszemy z ogromna prosba o modlitwe za te dzieci – to sa dzieci z naszej wspolnoty, przybrane dzieci naszych przyjaciol, a ich los juz w ciagu najblizszego tygodnia (dwoch) rozstrzygnie sie.W najblizszy piatek 11 listopada o godz 13.00 rozpoczynamy juz drugie 24 godz. czuwanie modlitewne w naszej wspolnocie parafialnej – prosimy wszystkich o wlaczenie sie na odleglosc w miare mozliwosci – zakonczymy o 13.00 w sobote – w intencji uchronienia tych dzieci od dostania sie ”pod opieke” dwoch mezczyzn.Piszemy do was z ogromna prosba o modlitwe w tej intencji oraz o rozeslanie naszej prosby o modlitwe do Waszych rodzin, wspolnot, przyjaciol w Chrystusie – czuwajmy razem na modlitwie, ofiarujmy komunie sw., podejmujmy post o uratowanie dzieci. Wszystko w rekach Boga naszego – On jest potezny i te 5% wystarczy, potrzeba tylko zawierzenia Jego Woli i goracej modlitwy.Dziekujemy Wam z calego serca za pomoc,
    Z Panem Bogiem
    ,Ewa i ArturDK
    Anglia
    Link do podpisania petycji dla chetnych na taki krok:
    http://citizengo.org/en/fm/38429-christian-couple-refused-adoption-because-they-believe-children-need-mother-and-father-they

    • MariaPietrzak pisze:

      Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nad nami !!
      +

      • wobroniewiary pisze:

        Te słowa „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną” dostałam podczas modlitwy wstawienniczej….teraz w Dursztynie🙂

        Dziękuję Bogu za ten czas, właśnie wgrywa się na you tube modlitwa uzdrowienia duszy i ciała

        • E. pisze:

          Te słowa mogą stanowic tak zwaną Modlitwę Jezusową. Cos wspaniałego, mimo że niestety nie udaje mi sie zachowac wszystkich jej elementów, to jednak widze jej wpływ na moje zycie, zwłaszcza na mnie🙂

      • Maggie pisze:

        Dzięki @Rafał.
        Ten link działa.
        Podpisałam, choć to nie jest petycja skierowana do władz decydenckich, ale wsparcie dla tego małżenstwa z DK UK , które może ono przedstawić, jako listę/ilość osób wspierających.

        +++

    • Elizeusz pisze:

      Dobrywieczór! Zaangażowałem się w tą sprawę, o której pisał Marta, powiadamiając o niej kilkanaście osób (i zamierzam jeszcze powiadomić jeszcze inne), a te z kolei następne, a te następne kolejne itd. na podobieństwa kamienia rzuconego w wodę powodującego zataczanie się coraz większe kręgi. Dzwoniły do mnie niektóre osoby, pytając czy będzie wiadomo, jak ta sprawa się zakończy. W związku z czym mam pytanie do Adminów czy ta sprawa będzie monitowana przez nich, czy będą pojawiać się „aktualne informacje” o niej i czy tylko będzie podany jej końcowy rezultat/finał, oby pomyślny dla tej dwójki małych dzieci i małżeństwa z Kościoła domowego starającego się o ich adopcję. B. proszę o udzielenie mi stosownej odpowiedzi. W oczekiwaniu na nią pozdr. w Panu

    • wobroniewiary pisze:

      Marto, rano prześlę maila do kilku gazet typu Nasz Dziennik, gość.pl i do wielu księży

  4. Sylwia pisze:

    Marto, będę modlić się w intencji tej rodziny i tych dzieci. Niech Maryja ma je w Swej opiece+++. Co do podpisania petycji, niestety nie otworzyło mi się. Wyświetlił się link że strona nie istnieje.

  5. Sylwia pisze:

    Kochani a ja mam pewne pytanie, tylko nie wiem jak to sformułować by ktoś mnie nie zrozumiał źle. Otóż wczoraj będąc na Mszy Świętej spotkałam się z taką sytuacją że pewna Pani bardzo rozmodlona, przeklęczała całą Mszę Świętą na kolanach, prawie całą..i biła pokłony do Ziemi. Mnie to nie przeszkadzało bo rozumiem że każdy z nas przeżywa inaczej Mszę Świętą i jakoś tak nie zwracałam uwagi, bo moje oczy skierowane gdzie indziej i serce też ale zdarzyło mi się spojrzeć. Ale widziałam że osoby z mojego otoczenia, niestety źle zrozumiały to wszystko. Pewna bliska osoba mi powiedziała że dziwnie zachowuje się ta kobieta, że czemu gdy inni stoją gdy mają stać to ona klęczy i bije pokłony głową do podłogi..Ja odpowiedziałam że każdy z nas przeżywa inaczej Mszę Świętą i nie mnie oceniać to. Ale jak wytłumaczyć to innym??

    • eska pisze:

      Ja bym chyba powiedziała tym osądzającym tak jakby na zasadzie własnej refleksji, a nie tłumaczenia coś w tym stylu: „Widać, że ta osoba ma osobistą relację z Jezusem, bo jej zewnętrzna postawa jest odbiciem głębokiej więzi. Ech, pozazdrościć…”
      Myślę, że taka refleksja dałaby twoim rozmówcom do myślenia, że może oni rzeczywiście, są w tym kościele, bo są, ale takiej prawdziwej relacji osobistej z Bogiem nie mają. Może by im to trochę powierciło dziurę w brzuchu i zainspirowało do szukania osobistej relacji z Jezusem?😉

    • MariaPietrzak pisze:

      To niekoniecznie musiała być Msza , w której czynnie uczestniczyła . Mnie też czasem zdarza sie być w Kościele na prywatnej modlitwie , gdy trwa Msza święta .
      A może bylo to przedłużone dziękczynienie po Mszy poprzedzającej ?
      A jesli nawet…to sama czytałam wypowiedz św Ojca Pio , ze najwłaściwszą postawą dla modlitwy tej miary jaka jest Msza święta byłoby przeklęczeć ją od początku do końca .

      • eska pisze:

        To prawda. Kiedy się modlimy „Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata…”, to mnie się kolana same uginają do postawy błagalnej, czyli klęczącej…

        • wobroniewiary pisze:

          O. Witko mówił wyraźnie, nie patrz na to co kto robi obok ciebie, czy leży krzyżem, czy klęczy czy stoi a może dziecko biega a kobiecina przed tobą lub za tobą na cały głos na mszy św. recytuje różaniec św.

          Ty patrz na Jezusa i na siebie

        • Sylwia pisze:

          Ewo dziękuję Ci za te słowa które powiedział o.Witko. Tak On ma rację by nie patrzeć na innych. Nie jest to łatwe, bo czasem sytuacja rozprasza, nie mówię o tej wspomnianej wcześniej bo ta jest wyjątkowa i niech Bóg błogosławi tej kobiecie.
          Właśnie patrzeć na Jezusa to jest najpiękniejsze oddanie.❤.
          Sama będę się starać by nic nie przykuwało mej uwagi a jedynie Jezus, bo to Tam idziemy.

      • Sylwia pisze:

        Esko i Mario dzięki za odpowiedź.
        Widzisz Eska ja sądzę że Ta osoba miała bardzo głęboką więź..Ona na nic nie zważała i to było piękne. Mogła bym użyć tych słów które podałaś, tylko widzisz są też tacy co mogą je inaczej przyjąć – np. jako obłuda, bo niestety znam takich co takie mniemanie o osobach pobożnych mają- nad czym ubolewam.Bo my widzimy tylko to co zewnątrz a człowieka nie znamy. I niestety wielu ludzi się kieruje takimi spostrzeżeniami. Ja nie,mam inne zdanie na ten temat. Uważam że każdy z nas Mszę Świętą może przeżywać inaczej. Staram się osobiście nie zwracać uwagi na co robią inni, czasem gdzieś tam widzę ale zazwyczaj jestem nie obecna szczególnie wtedy gdy jestem sama, bez dziecka. Bo z dzieckiem już inaczej, ale mimo wszystko się staram.
        Tak masz rację bliskie mi osoby nie mają takich relacji i ja się modlę o to by coś się u nich zmieniło..wręcz przeciwnie niektórzy odchodzą od Kościoła😦 od Wiary😦 i bardzo mi smutno z tego powodu. Dlatego tym bardziej by mnie ucieszyła zmiana ich nastawienia. Ale wszystko to Wola Boża.

        Mario masz rację i dzięki za słowa o. Pio. Nie ważne jak to wyglądało ale ważne że ta Kobieta miała piękną postawę modlitewną- bo ja wciąż się uczę czegoś nowego.Myślę że to była kolejna nauka dla mnie- by patrzeć na Jezusa nie na to co ktoś robi.

  6. Krzysztof pisze:

    Moi Drodzy, Jednodniowa pielgrzymka z Zamościa do Krakowa na Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana – 19 listopada 2016 r. organizowana jest przez Ojców Franciszkanów, Można zapisywać się po każdej mszy świętej lub od od godz. 10-11 i od 15.30-16.30 w Kancelarii Parafialnej, wszystko wskazuje na to, że pojadę.

  7. wobroniewiary pisze:

    Wróciłam i będę kilka dni unieruchomiona (skręcenie kostki) – ale zdążyłam odwiedzić Łagiewniki❤
    A olej będę wysyłać za kilka dni – środa, czwartek, jak dam już radę chodzić.
    Proszę o zrozumienie….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s