Czas Apokalipsy – przesłanie z Fatimy jest naglące i aktualne jak nigdy dotąd

Ateiści i heretycy widzą katastrofy,
a chrześcijanie – widzą znaki
(o. Józef Witko)

20 listopada, w dniu zakończenia Roku Miłosierdzia, rozpoczyna się seria niespotykanych zjawisk astronomicznych, które są prawie dosłownym wypełnieniem wersetów Apokalipsy 12:
„Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.”

Jest to na tyle rzadkie zjawisko, że można nazwać je ewenementem w historii ludzkości. Już sam ten fakt skłania do głębszej refleksji i bliższego przyjrzenia się temu, co dzieje się na niebie.

Otóż tego właśnie dnia czyli 20 listopada Jowisz, zwany Królem Układu Słonecznego, przemieści się do konstelacji Panny (na wysokości łona), gdzie spędzi – poruszając się ruchem retrogradacyjnym – 9,5 miesiąca. Ten czas odpowiada bezpośrednio okresowi brzemienności kobiety, licząc od dnia zapłodnienia.

Po 9,5 miesiącach Jowisz opuści łono Panny. W dniu jego „narodzin”, 23 września 2017 roku (Świętego Padre Pio), będzie można zaobserwować konstelację Panny jakby obleczoną w Słońce, wznoszące się wprost za nią. U jej stóp znajdziemy Księżyc, a ponad jej głową umiejscowi się 12 gwiazd: 9 z gwiazdozbioru Lwa i 3 dodatkowe – Wenus, Merkury i Mars.

Jest to zaprawdę zadziwiająca koincydencja. Ale jakby tego było mało, także data tych zjawisk nie może być przypadkowa. Wszystko to będzie miało miejsce w 100 rocznicę objawień w Fatimie, a kulminacja nastąpi 3 tygodnie przed rocznicą fatimskiego cudu Słońca, które rozbłyskiwało i tańczyło na portugalskim niebie, na oczach tysięcy pielgrzymów.

Przesłanie z Fatimy jest naglące i aktualne jak nigdy dotąd.  Ludzie nie nawrócili się i nie przestali obrażać Boga. Świat płonie konfliktami; widzimy okrutne wojny, giną całe narody, prawa Boże są łamane w coraz to wymyślniejszy sposób. Maryja ostrzegała przed wybuchem II WŚ, teraz ostrzega przed czymś znacznie gorszym. Choć wciąż czekamy na wypełnienie się obietnicy zwycięstwa Jej Niepokalanego Serca i okres pokoju, mający potem nastąpić, to nie możemy pominąć Jej dramatycznych słów, o karze, która musi nadejść jeśli się nie nawrócimy i nie będziemy pokutować za grzechy.

Nie bądźmy obojętni na znaki czasów. Pamiętajmy, że Trzej Królowie odnaleźli Dzieciątko Jezus patrząc w niebo i idąc za Gwiazdą Betlejemską, a pojawienie się w czasach ostatecznych znamiennych zjawisk na firmamencie niebieskim jest zapowiedziane w Piśmie Świętym
Anna Terra – kliknij

***

Polecamy posłuchać też ks. Dominika Chmielewskiego – mówi o tym w tej konferencji.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

87 odpowiedzi na „Czas Apokalipsy – przesłanie z Fatimy jest naglące i aktualne jak nigdy dotąd

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele broń nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać😉

    • Lucyna pisze:

      Bardzo proszę o modlitwę w intencji mojego syna Piotra,który jutro zaczyna wymarzoną pracę, zeby sobie w niej poradził ,utrzymał się przez długie lata.Panie Boże,Najświętsza Panienko dziękuję,że syn otrzymał tę ofertę pracy.Proszę rozwijajcie uzdolnienia syna,obdarzcie zdrowiem,by mógł pracować.

    • wobroniewiary pisze:

      Za Ewę o uwolnienie od klątw, złorzeczeń. Oto kolejny fragment listu „rzymskiego katolika” do Ewy:

      „…Czy ty w ogóle wierzysz w Boga, czy chesz robić interes na stwarzaniu pozorów wiary!?
      W Imię Jezusa Chrystusa, mojego Króla i Pana zaklinam cię, uwolnij się od diabła i zachowuj jak człowiek rozumny, człowiek Boży.Idź precz szatanie na dno piekieł i nie czyń tu krzywdy! Amen!”

      • Sylwia pisze:

        +++ nie pozostaje tu nic innego jak modlitwa.

      • Maggie pisze:

        I to jest miłość Boga i bliźniego (?) w duchu „chrześcijańskim”, w wydaniu osoby, która jak paw i głuszec … obnosi się być rzymskim katolikiem …. a więc chyba tylko człowieka chorego z urojenia. Jezu Ty się nim zajmij.

        Ewuniu: psie głosy nie idą w niebiosy, bo gdy „psy szczekają, karawana idzie dalej” – słowa o.Rydzyka.
        +++
        Maryjo, Matko Bolesna, która patrzyłaś jak urągają Twemu Synowi, otul Swą Nieustającą Pomocą Ewę, a urągającym Miłości Boga i Bliźniego, daj łaskę przejrzenia i poznanie Prawdziwej Miłości i oblicza samego Jezusa.

      • Beat pisze:

        Pomodlmy się o jego nawrócenie i uwolnienienie od agresji i pychy

      • leszek pisze:

        BOŻE przebacz im bo nie wiedzą co czynią!
        Nie martw się Ewo, jesteś pod dobrą opieką. Święta Boża Rodzicielko Panno Maryjo udziel swojej opieki administratorom i kapłanom strony WOWiT oraz całej rodzinie WOWiT.
        Sub Tuum praesidium confugimus Sancta Dei Genitrix!!!

      • leszek pisze:

        Kto rzymskiemu katolikowi dał prawo odsyłać szatana na dno piekieł? My nie mamy takiej władzy, tylko Bóg. Opamiętaj się pseudo rzymski katoliku. Idź precz szatanie prosto pod krzyż Jezusa Chrystusa, niech Pan cię osądzi !!!!

  2. Sylwia pisze:

    Nie znamy dnia ani godziny kiedy się to stanie, ale znaki czasu bardzo wiele nam pokazują.
    To są znaki czasu ale ludzie mają klapki na oczach doszukują się tylko katastrof niczego więcej..a tak nie jest to znaki że Pan Blisko Jest.

    • Ava pisze:

      W Rosji wszyscy mówią o nadchodzącej wojnie. Ich wojska są transportowane na granice Estonii a Nato rozkłada wojska na wsch granicy naszego kraju. Mówią o manewrach, być może ale parcie globalistow na wojne jest ogromne i wygląda to raczej na „próbe generalną”
      Módlmy się o pokój!!!

      • beat pisze:

        Od wielu pokolen w Niemczech w Marpingen Maryja i Pan Jezus Objawiaja sie ludzkosci
        ale kard Marx nie uznal tych objawien szkoda bo byl to ratunek dla Niemiec!!!!!!
        Maryja mowi ze niebedzie trzeciej wojny swiatowej ale beda inne cierpienia czy katastrofy polecam bylam w Marpingen wiele razy jest tam zrodelko ktore poblogoslawiia Maryja
        Niemieckie Lourd ale bez pielgrzymow bardzo malo osob
        oto link
        http://www.p-w-n.de/marpingen.htm

  3. wobroniewiary pisze:

    Akt oddania NMP wg św. Ludwika de Montfort
    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając
    Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i w wieczności. Amen

  4. rzymski katolik pisze:

    No proszę!
    Nie wiedziałem że ks.Witko jest astrologiem! Choć wyglądał mi zawsze na uzdolnionego.
    Na religii mnie przed laty uczono, że paranie się astrologią to zabobon i ciężki grzech, ale pewnie się coś od tego czasu zmieniło pod czupryną różnym “kierownikom duchowym”.
    Może im co diabeł na egzorcyzmach powiedział, a że akurat nie słuchali w radiu Franciszka, że diabeł to ojciec kłamstwa, to mu uwierzyli – to tak im już zostało.
    No i sami powiedzcie – co za czasy – nawet już księża dostają głupawki – ani chybi pewnie już będzie łolaboga – KONIEC ŚWIATA!

    • Sylwia pisze:

      Rzymski katoliku – pomyliłeś pojęcia i nie wiem dlaczego akurat o. Witko przypisujesz coś takiego. To pokorny i pobożny kapłan. I zapewniam Cię! że On wie co to astronomia i astrologia, On sam wiele razy przestrzega nas by nie iść drogą złego. A teraz przyklejasz mu taką łatkę. Wiesz nic się nie zmieniło w nauczaniu Kościoła na temat zabobonów, to ty się pomyliłeś i to ty w tej chwili zasiałeś jad.
      To co napisałeś na temat kapłanów jest bardzo brzydkie. Jeżeli tacy są co błądzą to się za nich módl.Ale jeżeli tu chodzi o Ojca Witko to nie masz zupełnie racji!!
      A kiedy koniec świata nadejdzie ??to wie tylko Pan Bóg a my dostajemy znaki czasu.Wybacz za moje sformułowanie ale ty kipisz złością na kapłanów i sam siejesz zamęt i zachowujesz się jak ci co są heretykami..

      ” Nie znamy dnia ani godziny „

      • wobroniewiary pisze:

        Rzymski katolik wymaga uwolnienia – jak będzie wolny, to niech wtedy pisze
        Nie wchodź z nim w dyskusję, dla twego duchowego dobra!

        A astronomia to nie astrologia, ale co tam, ważne aby dowalić Kościołowi i jechać po księżach…

        • Sylwia pisze:

          Wiem ale co miałam napisać napisałam ,bo nie pozwolę na to by ktoś pisał tak o Ojcu Witko bo zwyczajnie mnie to boli. A więcej nie chcę wchodzić w dyskusję. To co miałam napisać to napisałam.
          Pamiętam co mi kiedyś powiedziałaś by nie wchodzić na teren złego..i tego się trzymam.

      • wobroniewiary pisze:

        Oto mail, jaki rzymski katolik napisał do Adminki, chyba wystarczy, by go unikać:

        „Zakłamana przewrotna sekciarska babo, jak ty chcesz ognia piekielnego uniknąć?
        Jak śmiesz wyrokować na odległość o mnie, fałszywa proroczko, sługo diabła?
        Zadowolona ze swojej diabelskiej prowokacji, wiejska plotkaro?
        Kiedy pisałem normalnie i grzecznie nie puszczałaś! Bo boisz się Prawdy!
        Teraz wyczułaś okazję, by mi dorobić gębę?
        Slużąco Belzebuba!”

        • Monika pisze:

          Jeśli „rzymski katolik” nie reaguje na nasze słowa tu na stronie i ostrzeżenia, że błądzi, nie słucha Ewy ani nikogo stąd, to niech wystarczy mu odwagi (wszakże prawdziwy Katolik powinien być odważny) i niech pójdzie po słowa prawdy o sobie do diecezjalnego egzorcysty, to dowie się tej prawdy o sobie od osoby do tego celu powołanej, tym razem nie od Ewy. Ale znając jego podejście, to wtedy on pewnie powie, że ksiądz egzorcysta też błądzi.
          Chyba, że starczy mu pokory, by szukać pomocy, zamiast atakować na tej stronie wspaniałych Kapłanów.

        • Sylwia pisze:

          Szkoda słów na takie coś to się w głowie miesci jak można kogoś tak obrażać.. Moniko to dobra rada dla tego Pana ale czy zechce skorzystać?? Ma wolną wolę. Ale niech przemyśli swe postępowanie. Tylko modlitwa tu pomoże.

        • wobroniewiary pisze:

          Ponoć korzystał (co wynika z „bogatej korespondencji”) i rzekomo nic nie wykryto – szkoda… bo się bestia dobrze ukryła.
          Ja tu bardziej winię chamski charakter i skłonność do kanonizowania siebie a gnojenia innych powołując się na „rzymski katolicyzm i Tradycję” – chyba po to, by ośmieszyć😦

          Ps. Teraz zaczęły się pogróżki i szantaże typu:
          „Opamiętaj się kobieto!
          Chcesz mnie mieć na sumieniu?!
          PS Sprawa waszej strony została skierowana do wydziału dyscypliny duszpasterskiej KEP”

        • Maggie pisze:

          Dowody „rzymskości i katolicyzmu” w każdym słowie tego nieszczęśliwca, który w swej pysze uśmiela ubliżać się nawet o.Witko (bo papieżowi, to kiedyś).

          Jeśliby „rzymski katolik” nosił z godnością głowę do góry, jak przystało Chrześcijaninowi, zamiast z pychą zadzierał nosa do góry, zobaczyłby piękno w gwiazdach i ich układzie, stworzonym przez Pana Boga.

          Astronomia to nie astrologia i ruch ciał niebieskich jest niezaprzeczalny – nawet święta Wielkanocy ustawia się według układu astronomicznego.

          Mój drogi, czy pory roku to też astrologia ? … bo dla Kościoła i nas tutaj oraz naukowców to astronomia.

          Nie użyję tutaj żadnych przydomków, bo pan „rzymski katolik” znajdzie odpowiedniejsze na samego siebie, wynikające z podsumowania tego co napisałam wyżej.

          Jezu, Maryjo, Józefie kocham Was i ufam Wam, ratujcie dusze i również tą biedną duszę, pełną pychy i złości.

        • Maggie pisze:

          Było ośmiela się, ale IPad zmienił na nowe słowo, które może i stosowniejsze … gdyż jest połączeniem ośmiela z ośmiesza się i gdyby sytuacja nie była żałosna (!), to i koń by się uśmiał z jego „gorliwości chrześcijańskiej”?

          Jezy Ty się tym zajmij!

    • Monika🌸🌺 pisze:

      Komentarze tego człowieka trzeba zignorować, przemilczeć lub się pomodlić w jego intencji i jemu podobnym..

    • leszek pisze:

      W twojej intencji rzymski katoliku jak siebie nazywasz, z prośbą o twoje uwolnienie i nawrócenie zobowiązuję się zachować dzisiaj przez cały dzień post o chlebie i wodzie – jeden posiłek w ciągu całego dnia i ofiaruję wszystkie trudy, prace, wyrzeczenia, upokorzenia, cierpienia i niewygody, upadki i sukcesy, wszystko cokolwiek Bóg na mnie dopuści i ofiaruję przez wstawiennictwo Niepokalanej Maryi Panny. Wszystkie owoce mojej ofiary składam w Sercu Jezusa przez Niepokalane Serce Maryi.

    • Tego artykułu NIE NAPISAŁ o. Witko. Pojawił się on w małym dzienniku – portalu M i T Terlikowskich i został nadesłany przez osobę współpracującą z tym portalem. O. Witko jest autorem jedynie motto, które poprzedza artykuł. A pan jest jakiś zacietrzewiony

  5. Krzysztof pisze:

    Astronomia to bardzo ważny znak, ale są inne. Zastanawia mnie DLACZEGO – z polskich biskupów – jedynie biskup Wątroba i biskup Wróbel wspierają czterech kardynałów proszących papieża o odpowiedź na pytania w sprawie adhortacji Amoris laetitia. ?. Biskup pomocniczy Lublina mówi:
    – Prawidłowo wykonali przepisy prawa kanonicznego. Sądzę, że było to nie tylko ich prawem, ale również i obowiązkiem .Nie pytali wszak o prognozę pogody na jutro, ale na temat spraw dotyczących nauczania Kościoła, a więc dotyczących życia wiernych .
    Abp Pio Vito Pinto Dziekan Trybunału Apostolskiego a więc najwyższego sądu apelacyjnego Kościoła grozi kardynałom, że zostaną pozbawieni tytułów kardynalskich – zdecydowanie potrzebne im jest wsparcie…

    • MariaPietrzak pisze:

      Słuszne pytanie @Krzysztofie ,
      Kto pyta , otrzymuje odpowiedz . Nawet milczenie jest odpowiedzią .

      http://www.m.pch24.pl/dziekan-roty-rzymskiej-grozi-kardynalom–ktorzy-poprosili-o-wyjasnienie-amoris-laetitia-,47755,i.html

      Kiedy idzie pod nóż przykazanie Boże , o którym Chrystus powiedzial ‚kto Mnie miłuje , bedzie je wypełniał ‚ , czy można mówić jeszcze o jedności z Chrystusem ?
      Czy nie w ‚Ostatniej Próbie Kościoła’ , gdzie ponad Boga stawia sie człowieka , przestrzega 675KKKatolickiego ?
      Wszystko mi wolno , ale nie wszystko otrzyma palme zwycięstwa !!

      ***
      Pierwszy grudzień to kolejny dzień modlitwy Różańcowej za Kościół Matkę , w potrzebie . Niech będzie Bog
      uwielbiony w Pasterzach Wiernych !
      W Kościele na fundamencie , ktorym Chrystus , Pan !

    • Marakuja pisze:

      Krzysztofie nie tylko. Poparł ich też ks. bp. Józef Wróbel, biskup pomocniczy z Lublina. Jasno widać wypełnianie się słów NMP z Akita. Módlmy się na różańcu, teraz ogrom modlitwy potrzeba aby Pan Bóg nas przez to wszystko przeprowadził. Ojciec Św. potrzebuje też naszej modlitwy i stale o nią prosi.

      • Krzysztof pisze:

        Tak Marakuja dwóch Biskupów polskich poparło czterech Kardynałów ale to niewiele, przecież mamy więcej duszpasterzy, którzy niestety milczą . A sytucja jest bardzo trudna, zagrożone jest 6 przykazanie i Sakrament Małżeństwa, Pokuty i Eucharystii. Papiez Franciszek nie po raz pierwszy wypowiada się w zaskakujący sposób . Zajrzyjcie np do Audiencji Generalnej z 26 listopada …papiez stwierdza tam, ze „wszyscy, wszyscy pójdą do nieba” ! …to tylko jeden z przykładów

        • Audiencje generalne papieża Franciszka odbywają się w każda środę!
          tak więc w listopadzie 2016 r. było to: 2,9,16,23 i 30.
          Proszę zatem wskazać konkretne źródło gdzie Papież Franciszek mówił jak piszesz „wszyscy, wszyscy pójdą do nieba”
          Dla ułatwienia tutaj jest archiwum:
          http://www.radiomaryja.pl/kosciol/franciszek/audiencja-franciszek/

        • Krzysztof pisze:

          „Będziemy nareszcie przyobleczeni w radość, w pokój i w miłość Boga w sposób całkowity, bez żadnych ograniczeń, i znajdziemy się twarzą w twarz z Nim! (por. 1 Kor 13, 12). Pięknie jest o tym myśleć, myśleć o niebie. WSZYSCY się tam znajdziemy, WSZYSCY. To jest piękne, daje duszy siłę.” Papież Franciszek 26 listopada 2014 r. https://w2.vatican.va/content/francesco/pl/audiences/2014/documents/papa-francesco_20141126_udienza-generale.html
          Na stronie Radia Maryja również znajdziemy tą wypowiedź : https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjEts773NPQAhWDWywKHXb_DPcQFgghMAE&url=http%3A%2F%2Fwww.radiomaryja.pl%2Fkosciol%2Faudiencja-generalna-ojca-swietego-franciszka-28%2F&usg=AFQjCNEENq6IibOhS5VhLSVf2fqne5_9BA&sig2=h_zMzRBr9EXwK-z5fdM7Wg

        • Zdanie wyrwane z kontekstu może rodzić błędne interpretacje, jeżeli natomiast wsłuchamy się w całość wypowiedzi papieża, to nie powinno już być niepokoju o to że Papież Franciszek mówi, że „wszyscy pójdą do nieba” ( taki wyrwany cytat rodzi domysły, dobrzy i źli?)
          Papież mówi też:
          „Drodzy przyjaciele, kiedy myślimy o tych zadziwiających sprawach, jakie nas czekają, to zdajemy sobie sprawę, jak bardzo przynależność do Kościoła jest naprawdę wspaniałym darem, noszącym wypisane niezwykle wzniosłe powołanie! Prośmy więc Dziewicę Maryję, Matkę Kościoła, aby zawsze czuwała nad naszym pielgrzymowaniem i pomagała nam być, tak jak Ona, radosnym znakiem ufności i nadziei pośród naszych braci.”

          No własnie „przynależność do Kościoła jest wspaniałym darem” dodam darem nieba dla nas wszystkich którzy do Kościoła należymy, i jeżeli prawidłowo rozumujemy czym jest przynależność do Kościoła, że nie chodzi tu tylko o to, że ktoś nas kiedyś zaniósł do chrztu i na tym koniec ale, że nasza przynależność do Kościoła jest rzeczywista, to wtedy możemy powiedzieć, że wszyscy będziemy w niebie, wszyscy należący do Kościoła.
          Czym może być owo „niezwykle wzniosłe powołanie” – to niebo, do niego jesteśmy powołani, powołani należący do Kościoła, bo tylko w Kościele może być zbawienie, jak przypomina Papież Franciszek: bez Kościoła nie możemy być zbawieni

          „Czasami można usłyszeć, jak ktoś mówi: „Wierzę w Boga, wierzę w Jezusa, ale Kościół mnie nie obchodzi”. Ileż razy to słyszymy, to nieprawda.”
          http://www.niedziela.pl/artykul/10201/Papiez-Franciszek-bez-Kosciola-nie-mozemy

        • Krzysztof pisze:

          Ewangeliadla nas czy myślisz, że ludzie zgromadzeni na Placu Św. Piotra , czy my czytający w internecie, lub oglądający w tv tak zrozumieli te słowa Papieża Franciszka o niebie: „Pięknie jest o tym myśleć, myśleć o niebie. WSZYSCY się tam znajdziemy, WSZYSCY. To jest piękne, daje duszy siłę” – jak Ty to przedstawiłeś ? czy może jednak pomyśleli, że wszyscy to wszyscy…?

        • Ja je tak zrozumiałem jak napisałem, ty znowu wyrywasz zdanie z całości. Może problem nie leży w słowach papieża ale w intencjach słuchaczy i interpretatorów. Z całej wypowiedzi Papieża wynika jasno, że chodzi o wszystkich przynależących do Kościoła ale jeśli ktoś do Kościoła należeć nie chce np. przez wypowiedzenie posłuszeństwa papieżowi a chce być zbawionym to sobie wymyśli wszyscy idziemy i już, ja na czyjeś interpretacje i brak zrozumienia wypowiedzi papieża wpływu nie mam, starałem się wyjaśnić jak jest rzeczywiście z tą wypowiedzią papieża a interpretację co myślał Papież pozostawiam czytelnikom i słuchaczom, moje zadanie zakończone. Ja bynajmniej jeszcze nie miałem problemu by zrozumieć co mówi Papież Franciszek.

        • Maggie pisze:

          @Krzysztof: Wszyscy, którzy zasłużą lub doznają Miłosierdzia Bożego, a NIKT poza nimi, pójdą do Nieba … czy to jest tak trudno zrozumieć, że trzeba tłumaczyć?

        • Maggie pisze:

          Krzysztof rzeczywiście słowa wyrywasz z kontekstu oraz sytuacji, gdzie papież widzi pielgrzymów czyli: osoby kochające Boga, szukające Boga i Bogu cześć oddające i starające się żyć w Bogu, z Bogiem i dla Boga.
          Pomyśl, ze spokojem … jak Ty się patrzysz na Ojca Świętego i czego się doszukujesz/dopatrujesz, podążając za … podszeptami złowrogich mediów.
          Pan Jezus wskazał małe dziecko za przykład niewinnej ufności, która idzie za głosem serca, a nie uczonych w Piśmie, którzy Jego na krzyż skazali.

      • Krzysztof pisze:

        Nie zdanie, a trzy zdania papieża o tym że wszyscy będziemy w niebie i mówię o tym jak mogli odebrać te słowa słuchający ich na Placu przed Bazyliką lub w internecie… – czy to nie jest niepotrzebny zamęt?. Podobnie jak adhortacja Amoris Laetitia papieża Franciszka i jego pochwała, dla biskupów argentyńskich przyjmujących liberalną interpretacje adhortacji – Teraz na szczęście bronią nas i Sakramentów kardynałowie i biskupi ( niestety w Polsce jak na razie tylko dwóch odważnych ale może będzie więcej) za co Abp Pio Vito Pinto, dziekan Trybunału Roty Rzymskiej grozi im, że „mogą stracić swoje tytuły kardynalskie” też to wszystko wyrwane z kontekstu ? Wspierajmy modlitwą także tych kardynałów i biskupów

      • Krzysztof pisze:

        Zdecydowanie się zgadzam się,tu nie tylko modlitwa lecz szturm modlitewny jest potrzebny, Szczęść Wam Boże.

  6. Sylwia pisze:

    Proszę o szturm modlitewny za noworodka, który dostał wylewu krwi do mózgu po porodzie i jest w śpiączce. Błagam Was o modlitwę w tej intencji !

  7. Marzena pisze:

    Za moją córkę, która obchodzi dziś urodziny o opiekę MB, dary Ducha Św i by Bóg był na pierwszym miejscu. Uzdrowienie wszelkich zranień, uzdrowienie duszy i ciała. By otrzymała wszelkie łaski od Boga i dobrać i miłość od ludzi.

  8. wobroniewiary pisze:

    A propos treści z wpisu – polecamy posłuchać też ks. Dominika Chmielewskiego
    mówi o tym w tej konferencji.

  9. RK pisze:

    Kilka dni temu trafiłem na opis tego ,,fenomenu” astronomicznego w sieci, jednak po namyśle stwierdzam jest to tylko luźna interpretacja. Choć może to być jakiś znak to brakuje tu wypełnienia wizji św Jana w słowach (luźny cytat) Niewiasta zbiegła na pustynie, gdzie będzie karmiona przez 1260 dni (42miesiace, czas czasy i pół czasu). Ta Niewiasta nie zbiegnie na pustynie?! chyba że?! ze wydarzy się coś?! ze uderzy w ziemię ,,duże” z kosmosu i zmieni położenie ziemi względem nieba a tym samym znak panny trafi na jakąś pustynie!?! Pisząc zaczynam rozumieć lub lub też rozwijaj się… PAN BÓG mocen jest uczynić wszystko!!!

  10. Łukasz pisze:

    Interesowałem się astronomią przez wiele lat. Sprawdźmy zatem fakty:
    1. Jowisz rzeczywiście tak jakby wszedł 20 listopada, ale jeśli bierzemy pod uwagę linie gwiazdozbiorów, a nie ich faktyczne granice, to pozostanie w Pannie do czerwca, potem wracając i wchodząc ponownie – jest tu pewna nieścisłość.
    2. Pisanie o 23 września niestety jest znowu nieścisłe, w końcu trzymamy się linii gwiazdozbiorów czy też ich granic?
    3. W takim miejscu nie jest 12 gwiazd, tylko znacznie więcej… poza tym Mars jest bardzo daleko.
    4. To normalne, że Słońce jest w Pannie we wrześniu🙂
    Dodam, że z tego co zawsze słyszałem te fragmenty Apokalipsy odnoszą się do Maryi, a nie do gwiazdozbiorów i planet i jeśli miałbym wyrazić swoje zdanie – uważam, że nie należy tego łączyć z astronomią, tym bardziej że ten artykuł zdecydowanie jest nieścisły, wprowadza w błąd i sieje zamęt. Trzymajmy się słów „Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec.”.

    • M pisze:

      Ile ludzi tyle interpretacji.

    • M pisze:

      Księdza interpretacja była piękna i prawdziwa, przepełniona wiarą i miłością to powinno wystarczyć. Najważniejsza jest NMP, a scena, która została objawiona św Janowi została opisana pod natchnieniem Ducha Świętego, ukazała i objawiła całemu niebu i całej ziemi chwałę potęgę mądrość i miłosierdzie Pokornej Służebnicy Pańskiej, a także wszelkie cnoty, którymi odznaczyła się za życia. Słońce, księżyc, gwiazdy. Czyż można piękniej opisać chwałę i wywyższenie NMP?

      Potem wielki znak się ukazał na niebie:
      Niewiasta obleczona w słońce
      i księżyc pod jej stopami,
      a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

    • Krzysztof pisze:

      AD 1 Zwykle Jowisz znacznie szybciej „przebiega” przez Pannę , tym razem będzie tam się dłużej poruszał …jak dziecko w łonie matki.
      Ad .3 W tym wypadku chodzi o wszystkie gwiazdy z gwiazdozbioru Lwa oraz Mars, Merkury i Wenus a to już jest okoliczność niezwykła

      • Łukasz pisze:

        ad. 1 Owszem, zazwyczaj tak się dzieje, ale upatrywanie, że to dziecko w łonie matki to już nadzwyczajna przesada.
        ad. 3 A do jakiej wielkości gwiazdowej te gwiazdy? Jak w ogóle można mówić o 12 gwiazdach w kontekście astronomii? Te mniejsze się nie liczą, a liczymy tylko takie, które nam pasują łącznie z planetami, które owszem ustawią się w jednej linii, ale czy to pierwszy raz się zdarzyło?
        Nauka, która zajmuje się odczytywaniem znaków z nieba i ich wpływem na nas niestety nazywa się ASTROLOGIĄ, na którą radzę bardzo uważać🙂 Pamiętam w modlitwie i pozdrawiam

        • Maggie pisze:

          @Krzysztof & @Lukasz:
          Niezupelnie tak z tym „odczytywaniem”, bo nie wszystko to zabobonny horoskopowe. Przykladowo jesli ksiezyc jest w tzw czapie, to np rolnik wie, ze bedzie deszcz … to jest znak na niebie, a nie jakas abra kadabra.
          Bez wzgledu jak nazwiesz gwiazdy czy gwiazdozbiory, one beda sie przemieszczac, wyznaczajac jakis okres/pore roku. Ksiezyc ma az 4 fazy i z nim wiaza sie np przyplywy i odplywy morz.
          Slonce jest tez nizej lub wyzej w ciagu roku i jest ruch planet z tym zwiazany … no i nastepuja pory roku … a to tez NIE jest astrologia.

          Co innego mowic o charakterze lub losie czlowieka w oparciu o uklad gwiazd i planet, a co innego mowic o tym w jakiej one sa pozycji w danym momencie … albo opisie ich cyklicznego ukladu wzgledem siebie (czasem okreslona pozycja nastepuje raz na iles tam wiekow!).

          Zwroc Lukaszu i Krzysztofie uwage na obliczenie kiedy nastapi w danym miejscu calkowote zacmienie Slonca i zastanowcie sie czy to jest astrologia .. czy nauka/astronomia? BO WLASNIE tu opis Biblijny mozna porownac tylko i wylacznie do opisow z astronimii(!), dokonanych w czasach bez satelitow i teleskopow….

        • Łukasz pisze:

          Powiedziałem o gwiazdach i ich ułożeniu, a nie o fazach Księżyca, o porach roku – nie chodzi o to, że z nieba nie można nic normalnie odczytać, ale o to że przypisuje ktoś upatrywanie w tym jakichś wielkich znaków, jakby dosłownie żył za dawnych czasów, gdzie kometa zwiastowała śmierć albo trzeba było ofiary przebłagalne dla bożków składać, żeby całkowite zaćmienie odeszło… bo do tego to prowadzi – do ASTROLOGII i nawet pogaństwa! Powtórzę tu jeszcze raz, układ jest specyficzny, bardzo ciekawe ułożenie, ale dopatrywanie się w tym znaków jest głęboko przesadzone.
          Wracając do konkretów:
          Gołym okiem jest widocznych więcej gwiazd niż te 12, nie widzę by układały się one w wieniec/koronę, są ułożone nad Panną i tyle – zresztą jest ich znacznie więcej, a oczywiście żeby było 12 bierze się jaśniejsze, pomija się inne, robi się dziwne kształty itp. – takie zabiegi są nieuczciwe. Wystarczy spojrzeć samemu. Tak samo Księżyc – obok stóp, ale żeby było ładniej to pod stopami, wieńce i inne dziwne rzeczy – starożytność to jest czy co? To, że planety, Księżyc i Słońce są w Pannie to też normalne – tam jest ekliptyka…

        • Maggie pisze:

          Sorry za przetypowania m.in. w imieniu Krzysztof „e” wskoczylo w miejsce „y” – ale pisze w pospiechu na duzym komputerze i nie mam czasu na poprawki

        • Maggie pisze:

          Jeszcze trzeba tu dodać, jak żartobliwie nazywam … „traffic” na niebie powodujący cykliczne zmiany dnia na noc i na odwrót, kiedy same opisy położenia Słońca i Księżyca oraz ich wyglądu NIE są astrologią.

          Jeśli zaś Łukaszu mówisz o 12 gwiazdach to zwróć uwagę, źe chodzi o te najbliźsze, które ukażą się wokół „wybranego centrum” i które można zobaczyć gołym (!) okiem w tymźe układzie/sekwencji … więc sceptycyzm lub ironia są niezbyt na miejscu, zwłaszcza, że w czasie Apokalipsy, te mniej ważne gwiazdy, mogą się sypać z nieba, a ziemia drżeć z przerażenia …

          Jeśli mówimy o znakach na niebie i ich wpływie to … jeśli ktoś pracował z ludźmi tzw cognitive impaired czy np z jakimiś psychozami, to wie, że w czasie(!!!) zaliczanym do pełni księżyca, praca np w szpitalu/hospicjum, dla pielęgniarki należy raczej do męczących.
          Wiele zdrowych, dorosłych osób i dzieci, BEZ (!) zaburzeń psychicznych, też nie może spać w czasie pełni księżyca … i to NIE jest astrologią, choć to w takie dnie księżyc wpływa na stany niepokoju czy bezsenności, które z góry (!) można PRZEWIDZIEĆ, znając człowieka i kiedy pełnia księżyca.

        • Maggie pisze:

          Niebo inaczej (!) wygląda w czasie różnych księżycowych faz – wystarczy, widok, lub brak księżyca, aby temu nie zaprzeczać, a jak kto woli, to może nawet sięgnąć do Kopernika i jego „O obrotach sfer niebieskich”.
          Nie mówimy tu o dawnych wierzeniach ani zabobonach. Nie wiem, więc, co masz na myśli Łukaszu, mówiąc o nieuczciwych zabiegach, bo wizja nie jest naciąganiem.

          Jeśli chodzi o Pismo Święte, to napisane zostało, rzec można Twoim językiem: w starożytności, kiedy czas/zdarzenia, zwłaszcza przeszłe/historyczne, określano/wyznaczano położeniem czyli „układem gwiazd na niebie”. Opis, o którym mowa, to moment takiej konfiguracji. Wszystko co dzieje się na Ziemi, jest widziane w Niebie, bez przekrętów.
          Powstawanie zaś nowych i wygasanie innych gwiazd, znane jest w astronomii od wieków. .
          Na obrazie Maryji = Matki Bożej z Guadeloupe oraz Ostrobramskiej, Najświętsza Panienka jest PONAD księżycem … tj półksiężycem, a to ma szczególną wymowę w czasach zalewu=teraźniejszego exodus’u

        • Łukasz pisze:

          No ale to jest bzdura, żeby mówić że 12 gwiazd tam jest widocznych gołym okiem, bo raz że znacznie więcej, dwa że przecież tam jest nie tylko Księżyc, ale i Słońce, więc jak mamy to zweryfikować? Poza tym nawet wyłączając atmosferę i zostawiając Księżyc, również nie ma 12 gwiazd🙂 To mnie boli, że ktoś celowo pomija nieuczciwie i odnosi obrazy nieba do Biblii, tak aby pasowały. Smok, który zrzuca trzecią część gwiazd z nieba oznacza, że wszystkie te gwiazdy pospadają? A nawet jeśli byłyby to meteoryty, to czy opisy apokaliptyczne są aż tak dosłowne? Bardzo wątpliwe. Raczej chodzi o inny symbol…

        • Maggie pisze:

          @Łukasz: Pan Jezus uczył i często przez przypowieści. Mówienie obrazami, a więc i symbolistyka nie jest naciąganiem … chyba, że ktoś chce obalać tego typu ekspresję, to wówczas manipuluje, by zadać jej kłam.

          Było mnóstwo uczniów Jezusa i tłumy podążające, ale przede wszystkim widzi się 12-tu. Jest wiele symbolistyki, jak to, poniekąd, zauważasz – oczywiście pamiętać tu trzeba, że ojciec kłamstwa lubi się podszywać i małpuje zwodniczo. Historia zapisana jest w Niebie, ale ma odbicie w pewnym sensie na niebie. Niebo służyło m.in. za kalendarz, wyznaczający pewne okresy i jest jak żywy obraz (istnieje tam przecież ruch, to nie tylko ruch wirowy Ziemi).
          Taka ciekawostka: nawet głos, który został wydany, jest gdzieś w przestrzeni/wszechświecie – kiedyś słyszałam o próbach odszukania w przestrzeni odgłosów bitwy pod Grunwaldem.

          To o czym mówisz, tj o postrzeganiu można sprowadzić do: że, można patrzeć i nie widzieć, słuchać a nie słyszeć….
          Obrazowo, kiedy idziesz kupić sobie dom, to choć jest całe osiedle w takiej subdivision, to widzisz ten jeden dom, który chcesz i prostą drogę wiodącą do niego, a nie labirynt uliczek, choć taka reszta istnieje, ale dla Ciebie powiedzmy jako tło. Nie naciągasz opisując ten dom, drogę i charakterystyczne punkty, pozwalające na odnalezienie tej posesji, mówisz prawdę, bo to o czym mówisz istnieje, choć obok innych a pominiętych obiektów, które istnieją, a nie są tak wielce istotne dla sprawy kupna i twoich oczu, więc nie mówisz o nich, by nie zaciemniać widoku/obrazu.

          Jeśli chodzi o gwiazdy, to jak już wspomniałam, wypalają się i mogą spadać w czasie Apokalipsy, więc i na to trzeba wziąć poprawkę.

          Patrz sercem i oczami wiary, bo wówczas prędzej znajdziesz sens. Ludzkim rozumem nie wszystko jesteśmy w stanie pojąć, jak np skąd (?) lub jak (?) powstała najprostsza materia, a więc jeśli nie możemy czegoś pojąć, to nie znaczy, że nie istnieje.

          Gwiazdy, a więc astronomia, istniały nim narodziła się astrologia, a więc to astronomia inspirowała ludzi, którzy stworzyli astrologię i stąd wiele zapożyczeń i wymieszanie pojęć. Patrząc na niebo usiane gwiazdami, widzisz nieograniczony świat/wszechświat, który stworzył niepojęcie Nieograniczony Bóg, który w różny sposób przemawiał i przemawia do serc i wobraźni, oczekując Miłości i ufności i pokory.
          W Piśmie Świętym nie ma bzdur.

        • Łukasz pisze:

          Ja nie twierdzę, że w Piśmie Świętym są bzdury, ale po
          1. Gwiazdy mają swój określony wiek i nagle 1/3 nie wypali się, a tym bardziej nie ma możliwości by były rzucone na Ziemię.
          2. No właśnie o tym mówię, że takie jest wrażenie jakoby było 12 gwiazd, ale tylko i wyłącznie dlatego, że jedne uznaniowo bierzemy za doliczane, a inne pomijamy, ja tam widzę albo mniej (jeśli tylko patrzeć na najjaśniejsze) albo więcej (jeśli mówić o gwiazdach). Doszukiwanie się tu analogii do Pisma Świętego jest takie samo jak szukanie z Pisma Świętego naszych wydarzeń – czy one dotyczą wszystkich – nie? Czy są często symboliczne / analogiczne – tak🙂
          Sama mówisz o przypowieściach, czy jest to zatem prawdziwe wydarzenie? Nie, tak więc i tutaj, jest opisane to pewną symboliką.
          To, że niebo służyło za kalendarz nie ma żadnego znaczenia w kontekście Apokalipsy, opisane znaki, że na niebie ukazuje się Smok, który zrzuca gwiazdy z nieba, to tylko i wyłącznie symbol, bowiem nie jest to możliwe, żeby astronomicznie takie coś się pokazało, nie licząc cudów – jeśliby na niebie ukazał się smok, Maryja itp. to rozumiem w takim kontekście, ale absolutnie nie mieszajmy w to astronomii, która takimi rzeczami się nie zajmuje, dlatego stwierdziłem, że bliżej takim wymysłom do astrologów🙂

        • Maggie pisze:

          @Łukasz: Wyobrażnia nasuwa różne skojarzenia. Czy sądzisz, że duchowny zajmujący się „gwiazdami”, Mikołaj Kopernik, był wobec tego astrologiem, a nie astronomem?
          Widzieć a odczytywać znaki … z tym bywa róźnie, jak z patrzeć a nie widzieć, ale przy odczytywaniu najważniejsza jest interpretacja,i trzeba wiedzieć kto (!) czyta i czego (!) szuka. Jedne gwiazdy gasną inne się rodzą i proces ten trwa. Kiedyś nadawano im inne niż obecnie nazwy – obecnie najczęściej imię odkrywcy, a kiedyś jakby mitologiczne. Nie siedzę dobrze w astronomii, aby wyjaśnić kto (?), kiedy (?) nazwał i dlaczego (?) i skąd (?) wzięły się takie , a nie inne nazwy, ale myślę, że ktoś nazywając ciała niebieskie, miał jakąś wiedzę i wyobraźnię: gdy widział Pannę, Strzelca czy Niedźwiedzicę i te nazwy pozostały jako wyznaczniki różnych zdarzeń, ułatwiając obserwacje, nawigację i życie.

          Czy zwyczaj oczekiwania na jedną Gwiazdkę, by zasiąść do wigilijnej wieczerzy, zaliczysz do okultyzmu czy religii? – to Znak na Niebie, no i przecież tyle innych wokół … i czeka się na tę najwaźniejszą w tym momencie. Czy zaliczysz to do astrologii ???!???

        • Łukasz pisze:

          To, na podstawie czego podajesz przykład nie dotyczy odczytywania losów świata/ludzi, natomiast mówienie o tym, że pojawienie się Słońca w Pannie i Księżyca pod spodem i obok parę planet oznacza nagle jakieś ważne wydarzenie dla ludzkości to jest właśnie astrologia. Podajesz przykłady nieastrologiczne, a ja się odnoszę do astrologicznych – i tak ten przykład jest typowym, gdzie na podstawie gwiazd określamy los… Tak samo z Gwiazdą Betlejemską, zapewne jest to przenośnia szlachetnej godności Jezusa albo zjawisko widoczne tylko jako cud od Boga, bo gwiazda nie mogła się zatrzymać nad domem (patrz „wschodzi Gwiazda z Jakuba , a z Izraela podnosi się berło”, „Jam jest Odrośl i Potomstwo Dawida, Gwiazda świecąca, poranna.”. Czy Jezus jest zatem astronomiczną gwiazdą, bo jeśli będziemy interpretować wszystko dosłownie to do tego prowadzi. Podobnych przykładów jest wiele. Nie mówię tego złośliwie, ale nie mogę znieść mieszania astrologii z astronomią, a co dopiero wiarą…
          Pamiętam w modlitwie🙂

        • Maggie pisze:

          Łukaszu: Gwiazda prowadziła Trzech Mędrców, do Betlejem. Oni szukali Boga, znali proroctwa, a niebo było dla nich tym, co dla nas ekran TV, komputer i GPS razem wzięte … w świecie, ktory istniał i nadal istnieje.

          Pan Bóg przemawia w różny sposób i językiem, w tym znakowym, który w danym momencie, w określonej cywilizacji, człowiek powinien zrozumieć, że ON JEST Stwórcą Nieba i Ziemi i Wszechświata z takimi „dodatkami” jak człowiek etc, któremu ON dał X PRZYKAZAŃ, przez które w połączeniu z PISMEM ŚWIĘTYM mamy: żyć i patrzeć na Boga i Świat przez Niego Stworzony.

          Są znaki, których istnienia nie można zaprzeczyć. Pan Jezus wskazuje, w którym momencie oddzielić kąkol, zasiany przez złego.
          Astrologia czerpała z astronomii i wprowadziła zamęt, mając na celu ignorowanie Boga i jego znaków – dlatego potrzebna jest ostrożność i chyba … w tym miejscu się zgodzisz ze mną Łukaszu.
          W obecnych czasach, nie potrzeba nam neopogańskiej astrologii, którą przesiąknięte są media.
          ZNAKI, jakie pojawiają się i w dzisiejszych czasach na Niebie i Ziemi ISTNIEJĄ, ALE same w sobie (!) NIE są astrologią.

        • Maria z Warszawy pisze:

          @Łukasz a kto stworzył niebo i gwiazdy i dał im ich drogi i prawa, czy nie Ten, co powiedział stań się i się stało? Dlaczego twierdzisz, że Stwórca gwiazd nie może nimi rządzić według swojej woli? Odpowiem ci słowami Pana
          „Gdzieś był, gdy zakładałem ziemię?
          Powiedz, jeżeli znasz mądrość.
          Kto wybadał jej przestworza?
          Wiesz, kto ją sznurem wymierzył?
          Na czym się słupy wspierają?
          Kto założył jej kamień węgielny
          ku uciesze porannych gwiazd,
          ku radości wszystkich synów Bożych?”
          „Czy połączysz gwiazdy Plejad?
          Rozluźnisz więzy Oriona?
          Czy wypuścisz o czasie Gwiazdę Poranną?
          I wywiedziesz Niedźwiedzicę z dziećmi?
          Czy znane ci prawa niebios,
          czy wyjaśnisz ich pismo na ziemi?
          Czy głos swój podniesiesz do chmur,
          by cię ulewa przykryła?
          Czy poślesz pioruny i pójdą
          ze słowem „jesteśmy do usług”?
          Czy sądzisz też, że Matka Boża z Guadeloupe „ubierając się” w płaszcz zdobiony w gwiazdy ułożone w konkretne konstelacje „bawiła się” w astrologię? czy raczej pokazywała jakieś konkrety.

        • Łukasz pisze:

          Czy ja gdzieś wskazałem, że nie może? Wręcz odwrotnie, napisałem, że możliwe są cuda, ale nie są to typowe naturalne zjawiska astronomiczne. Odczytywanie znaków na siłę, bo 100-rocznica, bo 2000 lat, bo układ gwiazd itp. nie jest dobre. Jest wiele innych znaków, pewniejszych, przynoszących dobre owoce nawrócenia dla konkretnych osób, bo takich niepewnych znaków można na przestrzeni dziejów wskazać masę i przypisać do nich jakieś wydarzenia. To jest naciągane i tylko o tym mówię.
          Jeżeli w to tak wierzycie, to czy ktoś wskaże mi ktoś jakie to 12 gwiazd z podaniem nazwy? Wystarczy mi, np. Merkury, Jowisz, γ Leo itp. Bo ja tam na siłę nawet nie mogę się dopatrzeć 12, raczej albo 8 albo 20-30-parę.

        • Maria z Warszawy pisze:

          @Łukasz , masz prawo do swojego zdania. Mnie wystarczył widok (bodajże w lipcu 1994r.), uderzenia komety w Jowisza. Z zapartym tchem oglądaliśmy cudowny spektakl na niebie, tym bardziej, że naukowcy zauważyli kometę dosłownie za 5 dwunasta i pamiętam, że wierzący zastanawiali się czy był to akt wielkiego Miłosierdzia Bożego dla nas.

        • Maggie pisze:

          @Łukasz, Łukasz czegoż w gwiazdach szukasz? … nigdzie nie ma podanych nazw tych 12-tu, więc cierpliwości. Lepiej spójrz, przez pryzmat serca i wiary, jak Tobie Maria z W-wy poradziła, choćby na płaszcz Maryji z Guadeloupe, na którym wg najwocześniejszej techniki znalezionio obraz ówczesnego nieba … i to nie podwarzalny i z „image” sprawdzony obliczeniami komputerowymi.

          Nie wszystko można zmierzyć, zważyć etc. Pan Bóg powiedział Jestem, który Jestem, i przemawia w różny sposób przez wieki.

          Nie jestem znawcą astronomii, ani też nie zjadłam wszystkich rozumów, i z tym zjadaniem rozumów jestem ostrożna i radzę zachować ostrożność, bo wiadomo, jakim procesom podlega to co się zje, a po drodze może niestrawność … dać się dobrze we znaki.

          Masz wybór, wybór do Ciebie należy i nikt Tobie niczego nie narzuca, ale przynajmniej spójrz na to, że co rusz używasz sformułowań typu bzdura, naciąganie. Parę razy zwracałam uwagę na to, że co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas. Skoro Pismo Święte podaje, że jest czy było tak, a nie inaczej … nie odważę się podważać i szukać „alternatywnych substytutów”.

          Astrologia zapożyczyła sobie „co nieco” z astronomii, ale informacje zawarte w Piśmie Świętym NIE są astrologią: w znaczeniu okultystycznym, czyli wymierzonym przeciw Bogu. Skoroś takim za pan brat z astronomią, to nie muszę robić Tobie wykładu, czym dysponowali badacze nieba w starożytnosci, a czym obecnie.

          Pamiętam jak w szkole nam mówiono, że sowieccy kosmonauci, po powrocie na ziemię, śmiali się i opowiadali, że ani Pana Boga ani Aniołów nie widzieli …. i w tej chwili ta „dyskusja” zaczyna nabierać „podobnych rumieńców”. Szukaj Pana Boga sercem, z pokorą i ufnością, bo przez teleskop zobaczysz tylko znaki, wskazujące na Jego istnienie.

  11. Zapalmy świece

    Świeca zapalana co wieczór w oknie papieskiego apartamentu na Watykanie była dla nas przed trzydziestu pięciu laty ważnym gestem solidarności św. Jana Pawła II z Polakami doświadczającymi represji stanu wojennego. W ślad za papieżem Polakiem solidarność z brutalnie stłamszonym w swojej większości narodem zaczął podobnie wyrażać także prezydent USA Ronald Regan i wielu innych mieszkańców wolnego świata. Ten piękny symbol przypomniał nam Benedykt XVI w roku 2011, ustawiając zapaloną świecę w tym samym papieskim oknie w noc poprzedzającą beatyfikację Jana Pawła II. Znaczenie tej świecy chwycili w mig ludzie zgromadzeni przed świtem na placu św. Piotra. Szczególnie zaś Polacy. Przypominała o wielkim rodaku na Stolicy Piotrowej, który w trudnych dla nas czasach wołał do świata w naszym imieniu o nasze prawa, o które sami nie mogliśmy się otwarcie upominać.

    Pomysł, aby w tym roku w oknach polskich domów zapalić świece solidarności zrodził się przy grobie św. Jana Pawła II podczas Narodowej Pielgrzymki Polaków do Rzymu. Nie chodzi jednak o wolność i prawa tych, którzy już się narodzili i żyją na polskiej ziemi, ale o prawo do życia dla nienarodzonych, którzy we własnej obronie występować jeszcze nie mogą. Bo wolności obywatelskie mają się dzisiaj w Polsce lepiej niż w wielu krajach Zachodu. Mówili o tym wprost zagraniczni goście, którzy przybyli do nas na tegoroczne Światowe Dni Młodzieży. Trzeba przyznać, że także ochrona praw nienarodzonych, szczególnie zaś ich prawa do życia, stoi u nas lepiej niż w zdecydowanej większości krajów Zachodu. W uchodzącej za wzór wszelkich wolności Francji tamtejszy odpowiednik naszej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zakazał niedawno emisji spotu reklamowego, który pokazywał wartość życia ludzi z zespołem Downa i przekonywał matki noszące pod sercem dzieci dotknięte tą chorobą, aby dały im szansę przyjścia na świat. Stanowisko podtrzymała francuska Rada Stanu (odpowiednik Naczelnego Sądu Administracyjnego), stając po stronie spokoju sumienia kobiet, które bądź dopuściły się aborcji dzieci z zespołem Downa, bądź stoją przed taką decyzją.

    W Polsce nie ma jeszcze problemów z pokazywaniem wartości każdego życia. Jeśli coś budzi społeczny, a czasem i administracyjny opór, to epatowanie w przestrzeni publicznej widokiem poszarpanych ciał bezbronnych ofiar aborcji. Taką właśnie akcję billboardową na ulicach Krakowa, a może i innych miast, rozpoczęła Fundacja Pro-Prawo do Życia. Ta sama, która wbrew stanowisku Prezydium Episkopatu i wbrew radom większości parlamentarnej zgłosiła – odrzucony już – projekt zaostrzenia ustawy chroniącej życie z najbardziej kontrowersyjnym zapisem o możliwości karania więzieniem matek dokonujących aborcji. Od akcji billboardowej, jako przeciwskutecznej, odcięło się nawet Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka, podobnie zresztą jak od kontrowersyjnego projektu ustawy. – Ja też czasami wychodzę ze swoimi małymi wnukami na spacer i nie chcę, aby były narażone na zbyt drastyczne dla ich dziecięcej psychiki obrazy – mówił mi niedawno dr Antoni Zięba, jeden z najbardziej zasłużonych obrońców życia.

    Nieodpowiedzialne działania niektórych środowisk przyczyniły się niewątpliwie do tego, że w listopadzie 2016 r. poparcie dla całkowitej ochrony życia spadło według badań CBOS do zaledwie 7 proc.! Jeszcze na początku października było to według IPSOS 43 proc, w marcu 66 proc, a w roku 2011 aż 86 proc. Obecną sytuację roztrwonienia społecznego poparcia dla ochrony życia można więc spuentować cytatem z Wyspiańskiego: „Miałeś, chamie, złoty róg”. Nie łudźmy się: politycy – także obecnie rządzący – w kwestii ochrony życia nie zrobią nic, co nie będzie miało poparcia większości społeczeństwa. Ten pozytywny klimat dla ochrony życia trzeba odbudowywać.

    Zacznijmy więc od zapalenia w oknach świecy solidarności z nienarodzonymi. Niech to będzie na początek jeden wieczór 8 grudnia, w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Wielu z nas od lat składa wtedy przyrzeczenia adopcji duchowej dziecka poczętego. Przy zapalonej świecy rozważmy jedną tajemnicę Różańca: Zwiastowanie, i o godz. 21 włączmy się duchowo w Apel Jasnogórski. Prośmy też św. Jana Pawła II o pomoc. Może Bóg się nad nami zlituje i jeszcze raz nam pobłogosławi w upominaniu się już nie o nasze prawa, ale o prawa naprawdę najsłabszych.
    Ks. Henryk Zieliński
    Źródło: http://idziemy.pl/komentarze/zapalmy-swiece

  12. fornal53 pisze:

    Ewo, niech ci Pan, Bóg nasz błogosławi! Niechaj Maryja ma cię pod swoim płaszczem, blisko serca, gdzie nic ci nie grozi. Oby Pan wysłuchać raczył. Amen.

    • roza pisze:

      I dorzucę jeszcze…Ewuś, dzięki za skarbnicę wiedzy, jaką udostępniasz na stronce, dzięki za wspaniałe serce, jakie okazujesz mi i wszystkim każdego dnia, za cierpliwość wobec nas i za to, że nas znosisz:)

  13. wobroniewiary pisze:

    Słowacja zdelegalizowała Islam! Żadnych meczetów, ani publicznych modłów
    Słowacki parlament uznał, że islam nie jest religią i nie będzie oficjalnie uznawany na terytorium tego kraju – donoszą tamtejsze media.

    Religia musi mieć co najmniej 50 tys. wyznawców, a nie – jak dotychczas – 20 tys. – uzasadniają autorzy ustawy, która zabrania także dotacji dla muzułmańskich organizacji i prowadzenia islamskich szkół. Projekt zgłoszony przez nacjonalistyczną Słowacką Partię Narodową poparła większość deputowanych.

    Tak więc od tej pory islam nie jest uznawany w tym kraju za oficjalną religię, co oznacza, że nie mogą także powstawać meczety. „Musimy zrobić wszystko, aby na naszej ziemi nigdy w przyszłości nie powstał już żaden meczet” – podkreślił lider nacjonalistów Andrej Danko.

    Zresztą i obecnie na Słowacji nie ma ani jednego meczetu, muzułmanie modlą się wyłącznie w domach. I jeszcze długo to się nie zmieni, chociaż propozycja nacjonalistów, żeby podnieść niezbędny do rejestracji limit wyznawców aż do 250 tys. – nie przeszła.

    Zgodnie z ostatnim spisem ludności, na liczącej 5,4 mln mieszkańców Słowacji żyje ok. 2 tys. muzułmanów. Islamska Fundacja na Słowacji podaje liczbę 5 tys. Natomiast 62 proc. ludzi deklaruje, że są katolikami.

    Przedstawiciele rządu premiera Robert Fico wielokrotnie twardo podkreślali, że dla islamu na Słowacji nie ma miejsca. Niewykluczone, że wkrótce zostanie też wprowadzony zakaz noszenia muzułmańskich strojów.

    Nowe prawo uchwalono także po to, żeby nie można było rejestrować różnych dziwacznych albo satyrycznych pseudo-religii, takich jak np. Kościół Latającego Potwora Spaghetti, który działa już na całym świecie.

    http://reporters.pl/3905/slowacja-zdelegalizowala-islam-zadnych-meczetow-ani-publicznych-modlow/

  14. czester pisze:

    +++ we wszystkich intencjach

  15. kris pisze:

    dla uzupełnienia konferencj ks Dominika Chmielewskiego w której mówi o wypełniających się znakach apokalipsy https://www.youtube.com/watch?v=gnqONipMG1Q

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s