Wszystko załatwione – cud uzdrowienia za wstawiennictwem św. Jana Pawła II u stóp obrazu MB Wniebowziętej

O Maryjo wzięta do nieba,
tu, przed tym obrazem modlił się młody Karol Wojtyła
I całkowicie oddał się Tobie,
potwierdzając, że jest „cały Twój”.
Niech dziś, razem z Tobą z nieba wstawia się za nami
i niech nam towarzyszy na drodze wiary!
A kiedy przyjdzie dzień naszego rozstania z tym światem,
niech nas wprowadzi na ucztę wiecznej miłości. Amen
Kardynał Angelo Comastri.

*****

W autokarze pełnym ludzi to właśnie Roberto zwrócił moją uwagę. Milczący, skupiony, zamyślony, jakby odizolowany od towarzyszy podróży.
Był początek września 2010 roku. Jechaliśmy na pielgrzymkę do Polski – śladami Jana Pawła II. Wybrało się na nią czterdziestu Włochów, przeważnie starszych mieszkańców Rzymu, z parafii św. Grzegorza VII. Leży ona tuż przy Watykanie – kościół wznosi się mb-wniebowzieta-i-benedykt-xvikilkaset metrów od Bazyliki Świętego Piotra. Proboszcz, o. Paolo Maiello jest moim przyjacielem – bliscy są mi też jego parafianie. A im bliski stał się wizerunek Matki Bożej Wniebowziętej z Niegowici. Skąd mieszkańcy Wiecznego Miasta znają obraz z polskiego wiejskiego kościółka oddalonego o tysiące kilometrów?
Historia tego wizerunku rozpoczęła się w roku 1610, albo – w 2008. Bo obraz Matki Bożej Wniebowziętej znajdujący się w kościele w Niegowici – parafii, w której zaczynał swoją kapłańską drogę ks. Karol Wojtyła, sygnowany jest datą 1610. Modliły się przed nim pokolenia wiernych – wśród tych najbardziej znanych – Sługa Boży. o. Anzelm Gądek, karmelita, którego proces beatyfikacyjny prowadzony jest w Rzymie i oczywiście ks. Karol Wojtyła, który w Niegowici był wikarym od lipca 1948 do sierpnia 1949 i rozpoczynał swoją duszpasterską posługę. Dlatego nazywam niegowicką Madonnę Matką Bożą Dobrego Początku.
Starsi mieszkańcy wsi pamiętają dobrze, że młody wikary modlił się często przed obrazem Matki Bożej Wniebowziętej. Wprawdzie dziś w miejscu ówczesnego starego, modrzewiowego kościółka stoi duża, murowana świątynia, której budowę rozpoczęto m. in. z inicjatywy ks. Karola Wojtyły, ale w ołtarzu głównym pozostał ten sam obraz. Przez prawie wiek wyglądał on jednak zupełnie inaczej niż obecnie – po I wojnie światowej mieszkańcy okolicy, w dowód wdzięczności za odzyskanie niepodległości, ufundowali srebrne sukienki, pod którymi skrył się niemal cały wizerunek Madonny. Jako tutejszy parafianin znałem od dziecka tylko taki wizerunek, ale podejrzewałem, że pod srebrną osłoną może się znajdować obraz jeszcze piękniejszy. Poza tym „należała” mu się już konserwacja, więc wykorzystując swoje kontakty, zimą 2008 roku sprowadziłem do Niegowici włoskiego artystę, Renato Tarlariniego, który przeprowadził konserwację obrazu. Gdy zdjął cenne sukienki, ukazała się prześliczna postać Madonny okrytej błękitnym płaszczem z gwiazdami, przypominająca tylko niewiele wcześniejszy wizerunek Matki Bożej z Gwadelupy.
Malowidło odzyskało swój pierwotny wygląd, ale postanowiłem ufundować jego kopię. Zbliżało się 400-lecie wizerunku i chciałem, by obraz odwiedzał domy mieszkańców parafii. Ale stało się inaczej – niegowicka Matka Boża pielgrzymuje po Europie; przyjmowali Ją już wierni w dziesiątkach parafii Włoch, Austrii, Polski, Bośni-Hercegowiny. Wizerunek wieziony był pociągiem, autokarami, promem, samolotem, samochodami a nawet – na skuterku. Modlono się przed nim w kościołach, szpitalach, szkołach, urzędach, prywatnych domach, na lotniskach i dworcach kolejowych, na lądzie, morzu i w powietrzu. Obraz był na szczycie Kasprowego Wierchu i w podziemnej kaplicy św. Kingi w wielickiej kopalni. W sumie odwiedził ponad 200 miejsc.
Pierwszą podróż odbył jednak z Krakowa do Rzymu autokarem – zawiozła go tam sama autorka, krakowska malarka Ewa Gadnicka-Włodarczyk. 19 marca 2008 roku Ojciec Święty Benedykt XVI poświęcił w Watykanie wizerunek, a kilka dni później rozpoczęła się nietypowa pielgrzymka – „Fiaccola di Lolek”. Jej uczestnikami było kilkudziesięciu Włochów ze wszystkich prowincji Italii, w różnym wieku i różnych zawodów, którzy trasę z Rzymu przemierzali częściowo samochodami, a częściowo – biegnąc. Nieśli ze sobą pochodnię odpaloną od świecy na grobie Jana Pawła II w Grotach Watykańskich, wieźli wizerunek Niegowickiej Madonny, przy którym odmawiali też modlitwę ułożoną przez wikariusza Jego Świątobliwości dla Państwa Watykańskiego, kardynała Angelo Comastri. Jej zakończenie brzmi:

O Maryjo wzięta do nieba,
tu, przed tym obrazem modlił się młody Karol Wojtyła
I całkowicie oddał się Tobie,
potwierdzając, że jest „cały Twój”.
Niech dziś, razem z Tobą z nieba wstawia się za nami
i niech nam towarzyszy na drodze wiary!
A kiedy przyjdzie dzień naszego rozstania z tym światem,
niech nas wprowadzi na ucztę wiecznej miłości. Amen

Powtarzałem te słowa razem w wiernymi już tysiące razy, modląc się o wyniesienie na ołtarze Sługi Bożego Jana Pawła II.
I zawsze, gdy przywożę obraz w nowe miejsce, mówię to, o czym jestem głęboko przekonany: Przybywa do was Pani Niegowicka i jestem pewien, że razem z nią święty Jan Paweł II.
Chociaż od jakiegoś czasu „stałym miejscem pobytu” obrazu jest dom zakonny nowopowstałego zgromadzenia Synowie Maryi w Modenie, wizerunek pielgrzymuje nadal. Co kilka miesięcy wraca też do Niegowici.
*
Pierwszą parafią, do której trafił obraz pobłogosławiony przez Benedykta XVI była rzymska parafia św. Grzegorza VII. I tak się już utarło, że przed kolejnymi pielgrzymkami wizerunek na kilka dni zatrzymuje się w kościele przy Via Gregorio VII.
Tak było i przed zaplanowanym na wrzesień 2010 wyjazdem do Polski.
Gdy byliśmy już w podróży, o. Paolo zdradził mi, że jedzie z nami człowiek, który otrzymał łaskę uzdrowienia za wstawiennictwem Jana Pawła II, modląc się o nią przed kopią niegowickiego obrazu Matki Bożej Wniebowziętej. Nie zdradził jednak żadnych szczegółów, przypuszczając, że może Roberto sam zechce opowiedzieć mi swoją historię. Czekałem. Nie chciałem go pytać, naciskać, wpływać na jego decyzje. Gdy przekroczyliśmy granicę Polski, Włoch przysiadł się do mnie i powiedział, co go spotkało.
Roberto miał wtedy 42 lata. Jest kawalerem. Pracuje w banku i z racji swojego zawodu często podróżuje. Jest człowiekiem głęboko wierzącym. Prowadził zwykłe, ale aktywne życie do roku 2008. Wtedy poważnie zachorował…
Trafił do Kliniki Gemelli, gdzie po wielu badaniach ustalono, że cierpi na nowotwór oka i mózgu. Rokowania nie były dobre, ale oczywiście podjęto leczenie. Roberto przeszedł kilka cykli chemioterapii, lecz mimo to choroba postępowała. Chemię znosił fatalnie – mdlał, tracił przytomność, był kompletnie wyczerpany.
Ojciec Paolo, który znał sytuację Roberto, modlił się za niego. Kiedy dowiedział się, że kopia obrazu Matki Bożej z Niegowici znów będzie w kościele Grzegorza VII, natychmiast pomyślał o swoim przyjacielu. Roberto przyszedł do świątyni i razem, przed wizerunkiem Madonny, długo modlili się o uzdrowienie za wstawiennictwem Jana Pawła II.
– Gdy wróciłem z kościoła, było już późno i położyłem się do łóżka – opowiadał Roberto. – Zasnąłem szybko, a we śnie zobaczyłem Jana Pawła II. Wyglądał młodo, tak jak na początku pontyfikatu. Stał na schodach kościoła Gregorio VII, tego w którym się modliłem. Spojrzał na mnie i powiedział: Nie martw się, już wszystko dobrze. Wszystko załatwione. Jedź do kliniki Gemelli, do swojego profesora.
Kiedy się obudziłem, pamiętałem swój sen bardzo dokładnie. Czułem, że siły mu wróciły, ale zastanawiałem się, czy jechać do szpitala, bo przecież nie byłem umówiony z profesorem. Miałem jednak nadzieję, że może akurat spotkam swojego lekarza. Niedługo powinienem rozpocząć nowy cykl chemii. Gdy przyszedłem, pielęgniarki bardzo się ucieszyły – Dobrze, że jesteś, bo za pół godziny masz wizytę u profesora – oznajmiły. Bardzo się zdziwiłem… – Nikt cię nie powiadomił? No cóż, widocznie przeoczyli…Ale dlaczego przyjechałeś, skoro nie wiedziałeś, że profesor na ciebie czeka? Wtedy..Ten artykuł pisany był przez ks. Jarosława 6 lat temu, są jednak teksty, które warto przypomnieć. Bohater reportażu, uzdrowiony dzięki św. Janowi Pawłowi II nadal żyje i cieszy się zdrowiem.W dniu 15 sierpnia 2006 roku w Niegowici ks. Jarosław przed wizerunkiem Matki Bożej Wniebowziętej otrzymał nominację na kanonika od biskupa Edwarda Kojnoka, który uroczyście ofiarował mu strój kanonicki. Bp. Edward Kojnok zmarł przed kilkoma laty. Pamiętajmy o nim w modlitwie.(oprac BRS)
Źródło: http://padrejarek.pl/wszystko-zalatwione/

This slideshow requires JavaScript.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Cuda, Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „Wszystko załatwione – cud uzdrowienia za wstawiennictwem św. Jana Pawła II u stóp obrazu MB Wniebowziętej

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. xx pisze:

    Stronę czytam dłuższy czas, dzięki ogłoszeniu na tej stronie pojechałam we wrześniu do San Giovanni Rotondo na rekolekcje ze Św. Ojcem Pio. Byliśmy też u Ojca Matteo.
    Ewa tam chyba najdłużej stała i przykładała wiele zdjęć do grobu Mateusza z Agnone.
    Na tych samych rekolekcjach byłam ja, była pani Ewa i ponad 50 innych osób. Każdy z nas miał możliwość nabycia oleju św. Ojca Pio po cenie 10 zł. Po tej samej cenie pani Ewa wysyła olej osobom, które chcą go nabyć, ja sama zamówiłam kilka na święta na prezenty, bo wracając z Włoch kupiłam tylko dla siebie. Wtedy nie było obrazków z Matteo ale pojawiły się po 31 X, jak księża drugi raz wrócili z Włoch. Mamy co miesiąc Mszę świętą w naszych intencjach.
    Podziwiam bezinteresowność i pracę przy rozprowadzaniu oleju, gdzie nie zarabia się przy tym ani złotówki. Nie wiem czy każdy by miał na to czas, ochotę i chęci. Ale tak łatwo przywalić komuś łopatą po głowie z całej siły. Tylko czemu to ma służyć?

  3. MariaPietrzak pisze:

    Jaka Matka , taki Syn …

    / doświadczanym,
    załamanym,
    zapłakanym
    zagubionym
    schorowanym
    bezsenność cierpiącym …
    ręce opuszczającym…
    drżącym…/

    Zdrowaś Maryjo … Matko wiary potężnej Miłością , módl się za nami !
    Błagamy !

    Święty Janie Pawle , przed Jej wizerunkiem – oto Matka Twoja – zadumany , pochyl się nad nami !

  4. Modlitwa napisana przez Padre Matteo do Matki Bożej Wniebowziętej

    O, słodka Matko, o, Królowo, o, Pani nasza
    Jeśli widzisz nas w grzechach – podnieś nas,
    Jeśli w łasce – podtrzymuj nas.
    Jeżeli na drodze do Boga zatrzymujemy się – porusz nas,
    jeśli idziemy – pocieszaj nas.
    Ty jesteś naszą pośredniczką,
    Podobnie jak Syn Twój jest pośrednikiem
    pomiędzy Ojcem a człowiekiem,
    tak Ty jesteś pośredniczką
    między człowiekiem a twoim Synem.
    Jesteś naszą warownią, spójrz na wojnę, jaka nas otacza
    Jesteś naszą gwiazdą, spójrz na burzę jaka się podnosi.
    Jesteś jak księżyc, spójrz na ciemną noc,
    pośród której się znajdujemy.
    Broń, kieruj, oświecaj nasze serca,
    abyśmy trzymając się prostej drogi do nieba
    mogli się cieszyć najpierw Bogiem,
    a potem Tobą na wieki wieków. Amen

  5. kasiaJa pisze:

    Szok!
    Na stronie protestuj.pl pojawił się ważny apel – protest, zobaczcie i podpisujcie
    Trwa upowszechniająca lewacką ideologię akcja „16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć”. Jej adresatem są między innymi szkoły i podmioty zajmujące się edukacją. Promująca subkulturę LGTB kampania cieszy się wsparciem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Niestety z naszych pieniędzy wciąż finansuje się działania wspierające demoralizacje dzieci i młodzieży.

    Koordynatorem projektu jest fundacja „Autonomia”, skupiająca się m.in. na powstrzymywaniu nietolerancji ze względu na płeć oraz „orientację seksualną”, a także upowszechnianiu idei feminizmu oraz równości płci.
    Organizatorzy w ramach akcji zaplanowali kilkadziesiąt inicjatyw w 20 ośrodkach takich jak: Kraków, Bydgoszcz, Zabrze, Wrocław, Łódź, Białystok, Lębork, Żywiec, Pisz, Śrem, Bielsko-Biała, Zgierz, Olsztyn, Zabierzów Bocheński, Opole, Czarny Dunajec, Sosnowiec, Warszawa.

    Uczestnicy kampanii skorzystają z wielu publikacji książkowych oraz filmów dotyczących spraw wchodzących w zakres tematyki, która zostanie podjęta. Wśród nich są m.in. analizy Fundacji na rzecz Różnorodności Społecznej zajmującej się m.in. „przeciwdziałaniem dyskryminacji”, „wspieraniem dialogu międzykulturowego” oraz „wzmacniania pozycji migrantów oraz migrantek”. Uczestnicy będą mogli obejrzeć również film „Fucking Amal”, opowiadający o nastoletniej Agnes, która zakochuje się w swojej koleżance z klasy. Innym szokującym filmem, który będzie dostępny dla zainteresowanych jest „Gdyby ściany mogły mówić II”, który opowiada o lesbijkach starających się o dziecko.

    Akcji patronuje Rzecznik Praw Obywatelskich. Wśród sponsorów i operatorów akcji jej organizatorzy wymieniają m. in. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Fundację Batorego.

    http://www.protestuj.pl/stop-promocji-homoseksualizmu-w-polskich-szkolach-,69,k.html

    [zmieniłem linka bo był z Twoimi danymi… admin]

  6. KasiaP pisze:

    Miałam tę łaskę modlić się przed tym obrazem Matki Bożej Dobrego Początku na Nocy ze świętymi 31.X.2014r w Sulbinach z ks. Jarosławem Cieleckim. To była uczta duchowa.

  7. MM pisze:

    Francja stała się ideologiczną dyktaturą. Nie można otwarcie rozmawiać o islamie, homoseksualizmie i aborcji. Kobiecie, dla której ciąża jest problemem, nie można zaproponować nic innego jak aborcję – ostrzega Antoine-Marie Izoard, redaktor naczelny Famille Chrétienne, głównego tygodnika katolickiego we Francji. Po przyjęciu przez francuski parlament ustawy zakazującej szerzenia w internecie informacji mogących odwieść kobietę od aborcji, również i on jest pełen obaw. Nie wiadomo, czy i czasopisma katolickie nie zostaną pociągnięte do odpowiedzialności, jeśli opublikują artykuł przeznaczony dla przyszłych matek. Za przekroczenie nowego prawa rząd przewidział dwa lata pozbawienia wolności i 30 tys. euro kary.

    • MariaPietrzak pisze:

      Umocnieni nadzieja, z okiem skierowanym w Cel naszej drogi , nie mozemy nie isc i nie glosic , zanim nas nie zlapia !
      Dobrze , ze jeszcze nas ostrzegaja media jak Famille Chrétienne, ktore sa dopoty katolickie , dopoki glosza prawde w pore i nie w pore .
      Na szczescie Przykladow wiernosci nigdy nam nie brak , a u przodu jak zawsze
      -La Première en chemin –

      … pozostajesz pośród uczniów jako ich Matka, jako Matka nadziei.
      Święta Maryjo, Matko Boga, Matko nasza ,
      naucz nas wierzyć, żywić nadzieję, kochać wraz z Tobą.
      Wskaż nam drogę do Jego królestwa!
      Gwiazdo Morza, świeć nad nami i przewódź nam na naszej drodze!
      / Benedykt XVI , Spe Salvi

      … wyboistej dzisiaj .
      Ale przynajmiej wiemy Dokad idziemy !

    • MariaPietrzak pisze:

      ***
      « w samotności pustyni,
      w mrokach więzienia
      skieruj się ku ołtarzom całego świata, na których Chrystus ofiarowuje się jako ofiara;
      ofiaruj siebie.
      Twoje serce przepełni się odwagą i pociechą «
      /
      Aresztowany przez komunistow , spedzil 13 lat w wietnamskich wiezieniach , w tym 9 lat w calkowitym odosobnieniu .
      „W obozie reedukacyjnym podzieleni byliśmy na pięćdziesięcioosobowe grupy;
      spaliśmy na jednym posłaniu, każdy miał prawo do pięćdziesięciu centymetrów przestrzeni.
      Zdołaliśmy tak się zorganizować, że wraz ze mną było pięciu katolików.
      O godzinie 21.30 trzeba było zgasić światło, wszyscy musieli iść spać.
      W tym momencie zginałem się na łóżku, aby z pamięci odprawić Mszę świętą i rozdawałem Komunię świętą wsuwając rękę pod moskitierę.
      Skonstruowaliśmy nawet woreczki z bibułki od papierosów, aby móc przechowywać w nich Najświętszy Sakrament i nieść go innym.
      Eucharystyczny Jezus był zawsze ze mną, w kieszeni koszuli.
      Co tydzień odbywała się sesja indoktrynacyjna, w której musiał uczestniczyć cały obóz.
      /
      „Męczennicy nauczyli nas mówić «tak»:
      «tak» bezwarunkowe i bezgraniczne dla miłości Pana;
      ale równocześnie nauczyli nas mówić «nie»
      dla
      próżności,
      kompromisu ,
      niesprawiedliwości – nawet usprawiedliwianej potrzebą ratowania własnego życia”.
      /
      Przerwy wykorzystywałem na to, aby podać woreczki osobom z pozostałych grup więźniów: wszyscy wiedzieli, że Jezus był wśród nich.
      Nocą więźniowie na zmianę adorowali Najświętszy Sakrament”.
      (…)
      „Nigdy nie zdołam wyrazić mojej wielkiej radości: codziennie, używając trzech kropel wina i kropli wody, ukrytej w dłoni, odprawiałem Mszę świętą.
      To był mój ołtarz, to była moja katedra”.
      Byly to najpiekniejsze Msze w moim zyciu – opowiadal wzruszony.
      Dzieki tym wieziennym Liturgiom nawrocilo sie wielu wspolwiezniow , a nawet straznikow wieziennych .
      (…)
      Zwolniono go w 1988 roku
      / + kardynał François Xavier Nguen van Thuan, Wietnamczyk, byly przewodniczący Papieskiej Komisji Iustitia et Pax. Watykańczyk
      Pozostawil zapiski
      /„Droga nadziei. Świadczyć z radością o przynależności do Chrystusa”.
      „Świadkowie nadziei. Rekolekcje watykańskie”.

      ***
      Idziemy i glosimy !
      Wtedy Bog sie rodzi !

  8. im pisze:

    Piszę z potrzeby serca do osób prowadzących stronę. Nie mogę zalogować się na podane meile bo ciągle gogle odrzuca jako stronę niebezpieczną i nie mogę poprosić o olej. Trudno!
    Chodzi mi jednak o meile, których słowa ranią prowadzących. Jest moim zdaniem tylko jedna możliwość – kasować takie treści i to jak najszybciej i w ogóle nie brać ich do serca!!! Takie strony wymagają słów właściwych a nie śmietnika z serii „róbta co chceta”. To nie to miejsce. Dla szacunku treści, jakie tu są umieszczane proszę o wzięcie do serca moich porad. Pozdrawiam.

  9. Ponad 100 ofiar zawalenia się kościoła w Nigerii. W świątyni byli m.in. przedstawiciele władz

    Ponad sto osób poniosło śmierć w wyniku zawalenia się kościoła w mieście Uyo w południowo-wschodniej Nigerii – podała w niedzielę agencja Reutera, powołując się na jednego z mieszkańców. Portal BBC News informuje, że spod gruzów wyciągnięto co najmniej 60 zwłok.
    Do katastrofy doszło w sobotę. Według jednego z mieszkańców dach świątyni zawalił się nagle wprost na modlących się wiernych w czasie uroczystości konsekracji biskupa. W kościele byli obecni m.in. przedstawiciele władz – informuje Reuters.
    Według portalu BBC News katastrofę przeżył gubernator stanu Akwa Ibom – Udom Emmanuel.
    Kościół był w budowie i spieszono się z jego dokończeniem na uroczystość konsekracji.
    Emmanuel poinformował, że w sprawie katastrofy zostanie wszczęte dochodzenie, czy wszystkie standardy bezpieczeństwa zostały dopełnione.
    W Nigerii stosunkowo często dochodzi do zawalenia budynków, głównie z powodu wykorzystywania materiałów niskiej jakości oraz naruszania przepisów budowlanych.
    http://wpolityce.pl/swiat/318926-ponad-100-ofiar-zawalenia-sie-kosciola-w-nigerii-w-swiatyni-byli-min-przedstawiciele-wladz

  10. wobroniewiary pisze:

    W hiszpańskim miasteczku Calanda, oddalonym o 118 km od Saragossy, dokonał się „el milagro de los milagros” – czyli „cud cudów”.

    Dwudziestotrzyletniemu Miguelowi Juanowi Pellicerowi w sposób cudowny przywrócona została amputowana prawa noga. Owoce wieloletnich poszukiwań i badań historycznych dokumentów dotyczących tego niezwykłego wydarzenia zostały opublikowane w książce zatytułowanej II Miracolo (Cud), napisanej przez słynnego pisarza i dziennikarza włoskiego Vittoria Messoriego.

    http://www.cenaprawdy.net/index.php/religia/wiara-czyni-cuda/227-znak-dla-niewierzacych

  11. Malgorzata Maria pisze:

    Blogoslawionego Dnia z Matka Boza z Guadalupe!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s