Ks. Adam Skwarczyński; „Pokój Tobie, Ojczyzno moja!”

Całuję cię, polska ziemio, jak czynił to święty Papież, i obejmuję „ramionami serca”, zwłaszcza w godzinie Apelu Jasnogórskiego. Ziemio Króla Polski i Królowej Polski, matko tak wielu Świętych, bądź błogosławiona po kres twego istnienia. Pokój tobie!
Ks. Adam Skwarczyński

zielona

  „Pokój Tobie, Ojczyzno moja!”

       Wczoraj pewna pani o głosie bardzo „ognistym” wzruszyła mnie twierdząc, że bardzo często zagląda na stronę internetową, szukając na niej mojego nowego wpisu. Inna, poruszona sytuacją w Polsce, głosem pełnym niepokoju zapytała mnie, co o tej sytuacji myślę. Sprowokowany ich głosami skierowałem kroki do półki, pytając Pana Jezusa, czy nie chciałby On sam skomentować tego co się dzieje. Kręcąc za plecami książką Sarah Young „Jezus mówi do ciebie”, otworzyłem ją na chybił-trafił na stronie 152, znajdując pod swoim grubym paluchem te trzy zdania:
«Każdy człowiek na tej planecie stoi przed rozwartymi szczękami niepewności. Jedynym antidotum na to straszne zagrożenie jest zbliżenie się do Mnie. Ze Mną możesz stawić czoła niepewności z niezachwianym Pokojem»…
Dzisiaj pracowałem w kaplicy domowej, gdy zostałem zaalarmowany przez współmieszkańca: «Dorzuciłem do pieca, a za chwilę rozległ się straszny huk! Możliwe, że coś z piecem się dzieje!» W pełnym biegu wpadłem do kotłowni i zdębiałem: nie było prądu! W piecu zagotowała się woda, a nie mogąc przecisnąć się przez waskie gardło stojącej pompki, wyrzucona przez parę zalała hol na poddaszu i na piętrze, gdyż naczynie wzbiorcze nie ma właściwego odpływu. Wśród głośnego huku rzuciłem się gorączkowo na ratunek, widząc zagrożenie: już raz w środku zimy trzeba było spawać pęknięty piec. Działałem wprawdzie logicznie, ale zarazem chaotycznie, nie dostrzegając niedomkniętych drzwiczek popielnika, co podtrzymywało wielki ogień mimo innych działań. Strach przed wybuchem pieca był silniejszy niż wszystko! A gdybym tak spokojnie się zatrzymał, pomyślał, popatrzył, 10 sekund się pomodlił – można było o wiele szybciej „uspokoić” piec i całą instalację! Wkrótce potem w mojej głowie pojawiła się myśl, pochodząca z „Przypowieści i epigramatów” Juliusza Słowackiego: „Ludzie wielcy, a z siebie ruch urodzić zdolni, pośród min pękających chodzą najpowolniej”. Skojarzywszy ją sobie z powyższymi słowami Pana Jezusa, zapisanymi przez Sarę w jej książce, siadłem do komputera, chociaż północ dość dawno minęła…
Niepewność wraz z poczuciem zagrożenia, o których mówi w książce Sary Joung nasz Pan, są znamieniem naszych czasów. Coraz mniej jednak ludzi wie co znaczy „Jak trwoga, to do Boga!”. Szukają sobie innych wspomożycieli, a wielu z nich tak długo i uporczywie ich szuka, że w końcu trafiają do szpitala psychiatrycznego w ciężkim stanie. Tymczasem Boski Nauczyciel mówi nam, że jedynym antidotum (odtrutką, sposobem na uwolnienie się od poczucia zagrożenia) jest zbliżenie się do Niego, czyli właśnie „ucieczka do Boga”! Z pewnością zawsze musi być ona możliwa, chociaż łatwa nie jest. Dlaczego? Bo nasz piekielny przeciwnik siedzi cicho, gdy nic się nie dzieje, a atakuje ze zdwojoną siłą, gdy coś trudnego i bolesnego przeżywamy! Chce nas wtedy odizolować od Boga, a skoncentrować naszą uwagę na nas samych i na stworzeniach.
Praktycznie widzę to tak. Ci „ludzie wielcy” Słowackiego, chodzący powoli wśród „min”, wznieśli się ponad swoją ułomną naturę, jednak nie własnymi siłami, lecz dzięki pomocy Boga i Jego łasce, przeznaczonej właśnie na te najtrudniejsze chwile życia. Bo popłoch i ucieczka przed tymi „minami” jest czymś naturalnym, a pokój w czasie wybuchów – czymś nadnaturalnym, chyba że ktoś byłby całkiem głuchy i niewrażliwy…
Jak ten pokój osiągnąć? Tylko przez „zbliżenie się” do Jezusa. To zaś w takich chwilach na czym ma polegać, jeśli nie na modlitwie? Ma ona setki form, a może miliony, w zależności od osobowości modlących się. Bóg wszystkie prośby zrozumie i wszystkich wysłucha, jeśli tylko płyną z serca, choćby były tak nieporadne, jak gaworzenie malucha – najpiękniejsza „mowa” w uszach jego rodziców. Mnie najbardziej uspokaja Różaniec, choćby jedna z jego tajemnic, w której „tonę po uszy” i sercem sięgam tam, gdzie wzrok nie sięga.
A co z demonem niosącym strach i poczucie zagrożenia? Gdy tylko zobaczy, że na jego atak człowiek reaguje – stale i uporczywie – w sposób przeciwny niż on się spodziewał: robiąc krok w kierunku Boga, zamiast się od Niego oddalać – odejdzie pokonany. I w ten sposób zło zostanie pokonane dobrem, „moc w słabości się doskonali”, a napotkane „wichry i nawałnice” tylko pokażą, że fundamentem naszego „domu” jest Jezus-Skała.
To samo dotyczy obecnej sytuacji Polski. Nasza Ojczyzna musi być solą w oku dla ludzi piekła, skoro ci, najczęściej za wielkie pieniądze naszych wrogów, robią co robią. Jednak wściekłość szatana jest tylko potwierdzeniem, że dostał po głowie i chce odzyskać stracone pozycje, a na to mu nie pozwolimy. Wykorzystajmy tylko ten jego atak jako okazję do większego zbliżenia się do Boga, a będzie dobrze. I dlatego cieszy mnie to, że powracają Msze święte za Ojczyznę, mnożą się także apele o zdwojone inne modlitwy i ofiary.
Oby tylko nasze świątynie zapełniały się tak, jak w czasach największej trwogi! Bo czyż właśnie takiej – jako ludzie wierzący – nie powinniśmy teraz przeżywać? Czy lęk o dusze ludzi wybierających piekło nie powinien wstrząsać nami bardziej, niż lęk o dobra materialne, których brak wyprowadzał wielu na ulice? Utrata wolności politycznej czymże jest wobec popadnięcia w niewolę szatańską?! Polsko, Ojczyzno moja, miałabyś służyć do tego, by moi Rodacy na tej naszej ukochanej ziemi zasłużyli sobie na wieczne nieszczęście? Mało ważne jest przy tym, pod jakimi sztandarami stają i jakie wykrzykują hasła!
Całuję cię, polska ziemio, jak czynił to święty Papież, i obejmuję „ramionami serca”, zwłaszcza w godzinie Apelu Jasnogórskiego. Ziemio Króla Polski i Królowej Polski, matko tak wielu Świętych, bądź błogosławiona po kres twego istnienia. Pokój tobie!

ks. Adam Skwarczyński, R., 21 XII 2016 r.

post

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński; „Pokój Tobie, Ojczyzno moja!”

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. MM pisze:

    Prezes PIS Jarosław Kaczyński

    „Zbliżają się święta. Mamy taki ciężki, trudny czas, a wtedy warto odwołać się zawsze do Matki Bożej. Nie ma co tutaj się rozwodzić z połączenia tego czasu i tych nie przez nas wywołanych, a jednak poważnych kłopotów które się pojawiły”- podkreślił prezes PiS.

    „Tych wydarzeń było wiele, mieliśmy te w Polsce, na szczęście nie tragiczne tylko nieprzyjemne, nie mające żadnego uzasadnienia, można powiedzieć niemądre – mówię tu o tych, które je wywołali”- powiedział Jarosław Kaczyński, komentując sytuację w Polsce. Odnosząc się do ataku terrorystycznego w Berlinie, prezes PiS zaznaczył:
    „(…)Mamy do czynienia z tragedią, ze śmiercią wielu osób i z takim jakby przybliżeniem się do naszych granic tych zjawisk, które nas wszystkich niepokoją już od lat. Oczywiście musimy myśleć w kategoriach nie tylko Europy, ale szerzej – całego świata. Kiedyś to było zwykle dalej od nas. Berlin można powiedzieć jest o rzut kamieniem nie tylko od zachodniej części Polski, ale nawet od Warszawy, to kilka godzin jazdy. To jest coraz bliżej. Ja mam nadzieję, że do nas ta zaraza nie dotrze”

  3. kasiaJa pisze:

    CO MARYJA MÓWI O ŚW. JÓZEFIE – KS. PIOTR GLAS
    W Ewangeliach nie znajdziemy wielu informacji o Józefie, mężu Maryi. Maryja, w kilku objawieniach wspominała o nim – i zachęca, aby go naśladować i przyzywać jego pomocy w trudnych sytuacjach życiowych.
    Realizacja i montaż: ks. Sławomir Kostrzewa
    https://milujciesie.org.pl/co-maryja-mowi-o-sw-jozefie-ks-piotr-glas.html

  4. wobroniewiary pisze:

    Apel Jasnogórski (20.12.2016)

  5. wobroniewiary pisze:

    Specjalna konferencja PiS nt. sytuacji po piątkowych wydarzeniach w Sejmie

  6. wobroniewiary pisze:

    Julia Przyłębska została nowym prezesem TK. Wręczając jej nominację prezydent Andrzej Duda powiedział:
    Powierzam pani dziś niezwykle odpowiedzialne zadanie. Dziękuję za wybór na kandydatów na prezesa w możliwie najszybszym terminie. To istotne, by organ państwa taki jak Trybunał Konstytucyjny odzyskał zdolność do normalnej pracy. Dziękuję za przyjęcie tej nominacji.
    – oświadczył i dodał:
    Mam kilka próśb do pani prezes. Chciałbym, żeby pani prezes uporządkowała sprawy wokół TK, żeby zakończyły się te gorszące spory, które na ten temat trwały. Chciałbym, i to jest najważniejsze, żeby TK zabrał się do normalnej pracy. Jest sporo zaległości, przede wszystkim skargi konstytucyjne. To są zwyczajne ludzkie sprawy. Nie ma nic gorszego niż gdy ludzie czekają latami na ich załatwienie. TK traci wiarygodność.
    Proszę, by rozpoznawanie odbywało się w sposób sprawny.
    Liczę na to, że dzięki doświadczeniu pani prezes ta praca będzie posuwała się w sposób, który spowoduje, że za jakiś czas obywatele będą mogli mówić z satysfakcją, że Trybunał załatwia sprawy wnikliwie ale szybko. Życzę pani powodzenia.
    Jak dodał Andrzej Duda „odbiór TK bardzo się pogorszył”.
    Mam nadzieję, że przywróci pani należną mu pozycję. Dziękuje i jeszcze raz gratuluję
    http://wpolityce.pl/polityka/320366-julia-przylebska-nowym-prezesem-trybunalu-konstytucyjnego-andrzej-duda-chcialbym-zeby-tk-zabral-sie-do-normalnej-pracy

  7. wobroniewiary pisze:


    Boże Narodzenie bez Boga? Teraz to możliwe. ​Burmistrz belgijskiej gminy Holsbeek zlikwidował świąteczną szopkę, która stała pod choinką w miejskim ratuszu. Swoją decyzję władze miasta tłumaczą dążeniem do „neutralności” gminy. Pod naciskiem lokalnej społeczności, która domaga się przywrócenia tradycyjnej dekoracji władze miasteczka zapowiadają możliwy powrót szopki na swoje miejsce.
    Całość: http://m.niezalezna.pl/91081-burmistrz-usunal-swieta-rodzine-z-ratusza

    • MariaPietrzak pisze:

      O upadku
      /
      Komus zalezy na tym , by Bog zniknal z pola widzenia !
      Najlepiej o Nim zapomniec !
      Szopki zlikwidowac , wszystko wyrugowac , precz z oczu i z pamieci !
      Za to w przestrzeni pojawia sie coraz wiecej obrazow wyuzdania i zepsucia !
      Pijanstwa i masturbacji w domowym zaciszu .
      I coraz wiecej samobojcow pod kolami paryskiego metra czy podmiejskich pociagow !
      Bo serca nie oszukasz , plewy je nie nakarmia ,
      ono , jak napisal sw Augustyn pozostaje niespokojne , poki nie spocznie w Bogu Samym “ !
      Bo to Stamtad przyszlo tchnienie !!
      Tam i tez wytchnienie !
      *
      Panie Jezu Chryste, Synu Ojca ,
      ześlij teraz Ducha Twego na ziemię.
      Spraw, by Duch Święty zamieszkał w sercach wszystkich narodów
      i chronił je od
      upadku,
      katastrofy i wojny.
      Niechaj Pani Wszystkich Narodów, która kiedysj była Maryją,
      Stanie sie naszą Orędowniczką.
      Amen.

      *
      Zamiast szopki ….

      Jean-Paul Sartre , rozwazanie napisane podczas uwiezienia w Niemczech w 1940 roku …’ a ze dzis jest Boze Narodzenie’
      napisane dla wierzacych wspolwiezniow .

      „Dziewica jest blada i patrzy na Dziecko.
      To, co trzeba by namalować na Jej obliczu, to niespokojne zdziwienie, które objawiło się tylko raz jeden na ludzkiej twarzy.
      Ponieważ Chrystus jest jej dzieckiem, ciałem z jej ciała, owocem z jej wnętrzności.
      Nosiła go przez dziewięć miesięcy i poda mu pierś, a jej pokarm stanie się krwią Boga.
      I niekiedy tak silna jest pokusa, że zapomina, że on jest Bogiem.
      Chowa go w swoich ramionach i mówi : mój mały!
      A kiedy indziej nieruchomieje w całkowitym osłupieniu i myśli:
      tutaj jest Bóg – i czuje się zdjęta religijnym lękiem dla tego niemego Boga, dla tego trwożącego Dziecka.
      Gdyż wszystkie matki zatrzymują się w pewnych momentach nad tą zbuntowaną cząstką ich ciała, którą jest ich dziecko,
      i czują się wygnane wobec tego nowego życia, które uczynione z ich własnego, zamieszkują obce myśli.

      Ale żadne dziecko nie było okrutniej i szybciej wyrwane swej matce, jako że jest Bogiem i przerasta ze wszech stron to, co ona może sobie wyobrazić.
      A jest to ciężkie doświadczenie dla matki wstydzić się za samą siebie i za swą ludzką dolę przed synem.

      Ale myślę jeszcze, że są tam i inne momenty,
      krótkie i niepewne,
      w których czuje ona jednocześnie, że Chrystus jest Jej Synem, jej maleńkim dla niej, i jest Bogiem.
      Spogląda na niego i myśli:
      „Ten Bóg jest moim Dzieckiem.
      To Boskie ciało jest moim ciałem.
      Jest uczyniony ze mnie, ma moje oczy, a kształt jego buzi jest kształtu mojego.
      Jest do mnie podobny.
      Jest Bogiem i jest do mnie podobny”.
      I żadna kobieta nie miała w taki sposób Boga dla siebie samej.
      Boga tak małego, że można go wziąć w ramiona i okryć pocałunkami,
      Boga, który cały ciepły uśmiecha się i oddycha,
      Boga, którego można dotknąć i który żyje.

      To właśnie w takich momentach malowałbym Maryję, gdybym był malarzem,
      i spróbawałbym oddać wyraz czułej śmiałości i bojaźni, z jaką wyciąga ona palec, by dotknąć słodkiej i cienkiej skóry tego dziecka –
      – Boga, którego lekki ciężar czuje na kolanach i które uśmiecha się do niej”.

      Na podstawie tlumaczenia Piotra Wierzchoslawskiego / Matka Boza

  8. Maria pisze:

    „Wydarzenia ostatnich dni z czasu adwentowego oczekiwania na narodziny Pana uczyniły czas niepokoju. Dlatego z troską o Polskę wróćmy też do tej wielkiej modlitwy Narodu, jaką był Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. Wyznajemy jeszcze raz wobec nieba i ziemi, że Jego królowania nam potrzeba! Aby naszą Ojczyznę objęło królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju” ks. abp H. Hoser.

    Nowenna do św. Michała Archanioła

    http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/172755,troska-o-panstwo.html

  9. Aga pisze:

    Czy będzie udostępniona Msza św. odprawiona przez ks Adama Skwarczynskiego z dnia 17.12.2016?

  10. wobroniewiary pisze:

    Jest czas Bożego Narodzenia, czas modlitwy, więc trzeba się modlić i działać. Wejście w retorykę nienawiści do niczego nie prowadzi
    — mówił na antenie Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba, historyk.
    To jest sytuacja niezwykle trudna dla liberalnej opozycji, metody charakterystyczne jeszcze sprzed 30 lat temu, z czasów stanu wojennego, nie są adekwatne do współczesności – mówił prof. Ryba, wymieniając antyrządowe manifestacje i pogłoski o chęci zdobycia Sejmu oraz zablokowania go na wzór kijowskiego Majdanu.
    Ciężko powiedzieć, jakie były zamiary, ale wyglądało to groźnie
    — dodał historyk i wskazał agresję słowną wobec polityków PiS i blokowanie drogi Jarosławowi Kaczyńskiemu drogi na Wawel, na grób brata.
    Takie rzeczy w kulturze ludzkie nawet się nie mieszczą, a co dopiero w kulturze politycznej, co może grozić destabilizacją państwa
    Całość: http://wpolityce.pl/polityka/320445-prof-ryba-ocenil-obroncow-demokracji-chciano-pokazac-brutalnosc-pis-a-objawila-sie-brutalnosc-i-arogancja-opozycji?strona=1

    Oraz nagranie z Aktualności Dnia: http://www.radiomaryja.pl/multimedia/ocena-ostatnich-wydarzen-polskim-sejmie/

  11. wobroniewiary pisze:

    Właśnie wróciłem z Berlina, gdzie robiłem film o salafitach i o zagrożeniu terrorystycznym w Berlinie. Tam pachniało zamachem. No i zdarzyło się – w Poranku Wnet mówił Witold Gadowski.
    Gość Krzysztofa Skowrońskiego przywołał obrazy niemieckiej stolicy: – Całe dzielnice Berlina są już opanowane przez środowiska salafickie. Tam się pobiera podatek, dżizję, od przedsiębiorców. Tam się wymusza na innych przedsiębiorcach wynoszenie interesów w inne rejony.

    Ekspansji islamu towarzyszy w Niemczech regres chrześcijaństwa: – Te targi bożonarodzeniowe były już pozbawione jakichkolwiek chrześcijańskich akcentów. Nie było ani krzyży, ani szopek, ani aniołków – jakby ktoś wyprał z symboli religijnych Boże Narodzenie.
    http://www.radiownet.pl/#/publikacje/gadowski-w-berlinie-pachnialo-zamachem

  12. wobroniewiary pisze:

    Walczył do końca. Polski kierowca żył w chwili zamachu

    Terrorysta pchnął zapewne Polaka kilkakrotnie nożem, gdy ten usiłował złapać kierownicę, chcąc ratować ludzi na jarmarku.
    W szoferce ciężarówki, która wjechała w poniedziałek w tłum na jarmarku świątecznym w Berlinie, musiało dojść do walki między zamachowcem a polskim kierowcą – podał w środę dziennik „Bild”, powołując się na wyniki obdukcji zwłok Polaka.
    Niemiecki tabloid napisał, że Polak żył w chwili zamachu. „Musiało dojść do walki” – cytuje „Bild” jednego ze śledczych. Terrorysta pchnął zapewne Polaka kilkakrotnie nożem, gdy ten usiłował złapać kierownicę, chcąc ratować ludzi na jarmarku.
    Gdy ciężarówka zatrzymała się, zamachowiec zastrzelił Polaka i uciekł – czytamy w „Bildzie”.
    http://gosc.pl/doc/3611230.Walczyl-do-konca-Polski-kierowca-zyl-w-chwili-zamachu

  13. wobroniewiary pisze:

    Bp Mering: proszę o gorliwą i codzienną modlitwę za Ojczyznę

    „Proszę Was, Siostry i Bracia, o gorliwą i codzienną modlitwę za Ojczyznę” – z takim apelem do diecezjan włocławskich zwrócił się bp Wiesław Mering. W związku z wydarzeniami, które miały miejsce 16 grudnia w parlamencie, biskup włocławski poprosił wszystkie wspólnoty diecezji i wiernych świeckich „o wielką zaporę modlitwy, która może uchronić Naród i Ojczyznę przed drogą ku prawdziwej przepaści”.
    Bp Mering stwierdza, że „radość oczekiwania na Święta Bożego Narodzenia została zmącona tym, co zobaczyliśmy w piątek, 16 grudnia, w Parlamencie: zakłócona możliwość normalnej pracy Sejmu, posunięte bardzo daleko emocje, inwektywy. Dla wielu Polaków – szok i wstyd. Zhańbiono powagę rocznicy Grudniowych Zbrodni 1970 i 1981 r.”.

    Hierarcha pyta, skąd tyle nienawiści, co stało się z Narodem oraz jak w takiej sytuacji powinni zareagować chrześcijanie. Odpowiadając, przypomina głos bł. ks. Jerzego Popiełuszki, że „gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, stalibyśmy się Narodem wolnym już teraz” oraz przytacza słowa papieża Franciszka: „dajmy z siebie politykom to, co najlepsze, aby mogli rządzić. Cóż jest tą najlepszą rzeczą, jaką możemy im dać? Modlitwa!”.

    Biskup włocławski zwrócił się do diecezjan z prośba o gorliwą i codzienną modlitwę za Ojczyznę, kierując ją do ruchów i stowarzyszeń kościelnych, Róż Różańcowych, Rodziny Radia Maryja, zakonów – zwłaszcza kontemplacyjnych, alumnów Seminariów Duchownych, Oaz i Kościoła Domowego, wspólnot parafialnych, a zwłaszcza do Sanktuariów – tych naturalnych centrów promieniujących ewangelicznymi wartościami. Zalecił, by w kościołach śpiewano suplikacje, odmawiano różaniec, a tam, gdzie są kaplice czy świątynie ze stałą adoracją, modlono się wspólnie przed Najświętszym Sakramentem.
    http://niedziela.pl/artykul/26345/Bp-Mering-prosze-o-gorliwa-i-codzienna

  14. ja pisze:

    To jest jednak niesamowite chamstwo: niemieckie i rosyjskie media oskarżyły Polaka, że dokonał zamachu w Berlinie!

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03490-Czasy-sie-zmienily-metody-pozostaly-takie-same.htm

  15. Za 10 dni kończymy już nasze wspólne czytanie Pisma Świętego, mam nadzieję, że wszyscy dotrwali w postanowieniu przeczytania Biblii w rok 🙂

    A niżej myślę, że odpowiedni fragment z dzisiejszego czytania a odnoszący się także do ostatnich wydarzeń w naszej Ojczyźnie:

    List św. Jakuba 3
    Prawdziwa mądrość

    13 Kto spośród was jest mądry i rozsądny? Niech wykaże się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami dokonanymi z łagodnością właściwą mądrości! 14 Natomiast jeżeli żywicie w sercach waszych gorzką zazdrość i skłonność do kłótni, to nie przechwalajcie się i nie sprzeciwiajcie się kłamstwem prawdzie! 15 Nie na tym polega zstępująca z góry mądrość, ale mądrość ziemska, zmysłowa i szatańska. 16 Gdzie bowiem zazdrość i żądza sporu, tam też bezład i wszelki występek. 17 Mądrość zaś [zstępująca] z góry jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy. 18 Owoc zaś sprawiedliwości sieją w pokoju ci, którzy zaprowadzają pokój.
    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/biblia-w-rok/biblia-w-rok-grudzien/biblia-w-rok-21-grudnia/

  16. E pisze:

    Słucham w TV Trwam pana Michalkiewicza i uszom nie wierzę, co on plecie o panu Jarosławie Kaczyńskim

  17. A pisze:

    Dziękuję ks.Adamowi za pouczający wpis prosimy o częstsze pouczenia .Dziękuję za mszę 17.12,2016 i wyjaśnienia w tych trudnych czasach.Prosimy o nagranie z tej mszy.

  18. wobroniewiary pisze:

    Diabelska paranoja w supermarkecie: wyślij życzenia Dzieciątku Jezus przez pośrednictwo Lucyfera!

    Supermarket „Tesco” …

    Read more: http://www.pch24.pl/diabelska-paranoja-w-supermarkecie–wyslij-zyczenia-dzieciatku-jezus-przez-posrednictwo-lucyfera-,48221,i.html#ixzz4TVte1ljM

  19. MM pisze:

    Spowiedź dzisiaj, rekolekcje
    Wielkie do świąt szykowanie
    A ja muszę się poskarżyć
    Żeś mnie dziś WYSŁUCHAŁ Panie
    *
    Nie sądziłam, że naprawdę
    Tak nas słuchasz z dokładnością
    Problem miałam ze spowiedzią
    Z jedną zwłaszcza zawiłością
    *
    Szło błaganie z serca mego
    Byś mi w ramach Twej pomocy
    Spowiednika dał GŁUCHEGO
    By mnie z lekka nie naskoczył
    *
    I tak poszłam ja spokojna
    Choć w mej duszy wielka wojna
    Idę, myślę ze spokojem
    Że Bóg spełni prośby moje
    *
    Ach! Jak spełnił! Nie do wiary!
    Był spowiednik dość już stary
    I NAPRAWDĘ głuchy był…
    Nie dosłyszał, choćbyś wył…
    *
    Piękne jednak to nie było
    I za karę posłużyło….
    Bo to co wyszeptać chciałam
    Głośno krzyczeć wręcz musiałam
    *
    I to nie raz, lecz dwa, trzy…
    Czy to Boże żarcik był???
    I powiedział Bóg DO UCHA:
    ” Proś rozsądnie! Bo Ja słucham”

  20. Pingback: „Pokój Tobie, Ojczyzno moja!” [cenna pomoc na te dni w Polsce] « Krzysztof OSUCH, SJ – Szukać i znajdować Boga we wszystkim

  21. wobroniewiary pisze:

    Otwórzmy serca i podzielmy się tym, co mamy z ubogimi dziećmi. One same nie mogą jeszcze mierzyć się z przeciwnościami losu. Potrzebują opieki i pomocy nas dorosłych

  22. Abp Hoser o Polsce: Potrzeba uspokoić burzę na jeziorze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s