Rok 2017 Rokiem Maryjnym. Uczcijmy Niepokalane Serce Królowej Polski i Pani Fatimskiej

Odpowiadając na poniższą prośbę niewolników NMP skupionych wokół Wieczerników Maryjnych w Polsce, przysłaną do nas w dniu dzisiejszym: 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus !
Prośba w sprawie ogłoszenia Roku Maryjnego w Polsce

Jesteśmy przekonani, że jeszcze więcej łask spłynęłoby z Nieba, gdyby Niepokalane Serce Królowej Polski i Pani Fatimskiej było przede wszystkim uczczone w takim proponowanym Roku Maryjnym. Taki zaś mógłby być jakoś ogłoszony niezależnie od oczekiwań wobec naszego Episkopatu. I dobrze byłoby rozpocząć go już od I-go stycznia, bo bieżąca sytuacja w Polsce tego wymaga, zresztą w Polsce poświęconej Niepokalanemu Sercu Maryi (8.09.1946r.)
(…) Jeszcze jeden argument przemawia mocno za Rokiem Niepokalanego Serca. Coraz bardziej znane są wielkie łaski, a nawet cuda uzdrowień otrzymane dzięki temu zawierzaniu się na Jasnej Górze Niepokalanemu Sercu Maryi.
Z modlitwą w intencji Ojczyzny, Państwa i powyższej propozycji.
(podpisy osób)

W dniu świętego Jana Apostoła,
który usłyszał pod krzyżem”Oto Matka twoja” ((J19, 27)
My, dzieci i niewolnicy NMP
OGŁASZAMY NADCHODZĄCY 2017 ROK

ROKIEM MARYJNYM

maryja1

Odmawiajmy codziennie Różaniec Święty, pomni słów św. Ludwika de Montfort, żedusza, która odmawia codziennie Różaniec nigdy nie popadnie całkowicie w herezję i nigdy nie zostanie zwiedziona przez diabła”

(78) Uwierz mi, mój drogi współbracie w Różańcu! Czy chcesz wspiąć się na wyższy poziom modlitwy bez uszczerbku i bez iluzji szatana, tak powszechnych dla ludzi pobożnych? Odmawiaj codziennie, jeżeli możesz cały Różaniec albo przynajmniej jedną część. Z Bożą łaską już to robisz? Jeżeli chcesz w tym wytrwać i wzrastać w pokorze, zachowaj praktykę świętego Różańca, ponieważ dusza, która odmawia codziennie Różaniec nigdy nie popadnie całkowicie w herezję i nigdy nie zostanie zwiedziona przez diabła: to jest stwierdzenie, które podpisałbym własną krwią.

*****
Kilka diecezji już 13 X 2016 ogłosiło 2017 rok Rokiem Maryjnym:
Dołączmy, nie zwlekajmy, wymadlajmy przyśpieszenie i nadejście
Triumfu Niepokalanego Serca Maryi

1) Uroczyste rozpoczęcie Roku Maryjnego w diecezji siedleckiej
Dziś, 8 grudnia w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w diecezji siedleckiej zainaugurowano obchody Roku Maryjnego. Uroczystej Mszy św. w siedleckiej katedrze przewodniczył biskup Kazimierz Gurda.
Hierarcha powiedział w homilii, że dzisiejsza uroczystość rozpoczyna też duchowe przygotowania do przypadającego w 2018 roku Jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej. Hasło tego roku brzmi: ,,Idźcie i głoście wraz z Maryją”.
Pragniemy włączyć się w realizację hasła Roku Duszpasterskiego, które brzmi ,,Idźcie i głoście”, ale chcemy to czynić razem z Maryją – mówił biskup siedlecki. – Pragniemy być głosicielami wiary i zbawienia przyniesionego nam przez Jezusa. Nie tylko wejść w misję, którą wobec naszego pokolenia wypełniło pokolenie naszych rodziców i dziadków, umacniając nas w wierze, ale pragniemy byśmy tego dziedzictwa nie zaprzepaścili – powiedział ordynariusz siedlecki… Czytaj: kliknij

2) Inauguracja Roku Maryjnego w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej
W czwartek, dnia 13 października br. o godzinie 19.00 w Sanktuarium Pani Fatimskiej na Os. Słonecznym w Szczecinie odbyła się uroczysta inauguracja w Archidiecezji Roku Maryjnego, z racji na nadchodzącą 100. rocznicę Objawień Fatimskich. Uroczysta Msza Święta, której przewodniczył Ks. Arcybiskup Metropolita Andrzej Dzięga, wraz z księżmi Biskupami z Metropolii, była to również dziękczynną za mijający Rok Miłosierdzia i Rok 1050 rocznicy Chrztu Polski. Po Liturgii w Kościele, licznie zgromadzeni wierni, przeszli w procesji ze świecami, odmawiając modlitwę różańcową. Na placu przed Kaplicą Maryjną odśpiewany został hymn „Bogurodzica” rozpoczynający modlitwę Apelu Maryjnego. Uroczystość zakończyło oddanie czci relikwiom Świętego Jana Pawła II i relikwiom bł.dzieci Fatimskich… Czytaj: kliknij

Rok 2017 pod patronatem Maryi

W 1656 r. król Jan Kazimierz oddał Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Bożej, którą nazwał Królową Korony Polskiej. Działo się to już po obronie Jasnej Góry, jednak w czasie, gdy Polska była wciąż opanowana przez Szwedów i Rosjan. Królewskie ślubowanie miało więc poderwać społeczeństwo do dalszej walki. W 1717 r. nabrało ono wymiaru religijnego. Ikonę jasnogórską udekorowano wówczas drogocennymi koronami ofiarowanymi przez papieża Klemensa XI.
W 2017 r. przypada 300. rocznica koronacji.

Modlitwa Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski trwa na Jasnej Górze od 15 lat, w każdą pierwszą sobotę miesiąca podczas Mszy św. o godzinie 18.30 w Kaplicy Cudownego Obrazu. W indywidualnym akcie pielgrzymi zawierzają samych siebie, swoje rodziny, miejsca pracy, parafie, wspólnoty i wszystkie swoje sprawy. „W czasie tej modlitwy pielgrzymi zawierzają samych siebie, swoje rodziny, miejsca pracy, samorządy, jednym słowem wszystko, co stanowi ich życie, Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski, bo pamiętamy, że Matka Boża w Fatimie powiedziała: ‘Moje Niepokalane Serce zatriumfuje’” – przypomina o. Albert Szustak. Uczestnicy uroczystości spotykają się o godz. 17.00 na prelekcji maryjnej, a potem o godz. 18.30 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej w czasie Mszy św. dokonują aktu zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski.
„Mamy przygotowane takie specjalne akty zawierzenia na dużych kartkach A4 i tam ludzie wypisują także swoje intencje do Matki Bożej Królowej Polski, prosząc Ją o wstawiennictwo w różnych sprawach – wyjaśnia Maria-Emanuel Dziemian, która organizuje jasnogórskie spotkania, starsza Bractwa Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej – Akty zawierzenia składane są na ołtarzu w czasie Mszy św. i właśnie w ich intencji sprawowana jest Eucharystia. Po jej zakończeniu pielgrzymi odbierają swoje akty zawierzenia, czytają je przed Cudownym Obrazem i zabierają ze sobą do domów.

Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski

Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja – Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór Świętego Jana Pawła II mówię dziś: cały(a) jestem Twój(a). Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam całego(ą) siebie, wszystko czym jestem; mój umysł, serce, wolę, ciało, duszę, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość wraz ze śmiercią cielesną – każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje prace, modlitwy i cierpienia. Ty najlepsza Matko chroń mnie i moich bliskich od Złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszystkie dobro, prawda i życie. Amen.
Imprimatur – Bp. Jan Wątroba, Częstochowa 2.X.2008 r., L. Dz. 807

Czytelnicy Wowit zostali zawierzeni Niepokalanemu Sercu Królowej Polski
na Jasnej Górze
w I-szą sobotę miesiąca 2 stycznia 2016 roku

akt-wowit

 Śpiewajmy wraz z ks. Dominikiem Chmielewskim: Cały jestem Twój Maryjo
I zaglądajmy na stronę Niewolników NMP – Niewolnicy Maryi

Pokażmy Najświętszej Maryi Pannie, że jesteśmy Jej dziećmi,
Odmawiajmy codziennie przez cały rok Różaniec Święty
(jeden dziesiątek np. Ukoronowanie NMP) oraz
„Pod Twoją obronę”

 „Ut adveniat regnum tuum, adveniat regnum Mariae” –
Aby przyszło Królestwo Twoje, Panie, niech przyjdzie Królestwo Maryi
(św. Ludwik Maria Grignion de Montfort).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

68 odpowiedzi na „Rok 2017 Rokiem Maryjnym. Uczcijmy Niepokalane Serce Królowej Polski i Pani Fatimskiej

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Ja będę codziennie odmawiać dziesiątek Ukoronowanie NMP (oprócz moich innych dziesiątków) i oczywiście modlitwę „Pod Twoja obronę”
    Ktoś jeszcze w to wchodzi?
    Ewa

    • Witek pisze:

      Dołączam. Ale to piękna inicjatywa (za adm.
      oprócz moich innych dziesiątków 🙂 )

      Witek

    • AnnaSawa pisze:

      Ja oczywiście do modlitwy różańcowej dołączam tę inicjatywę, zawierzenie oraz ….jak co dzień „Pod Twoją obronę…”.

      • wobroniewiary pisze:

        🙂
        Dla mnie to też jak co dzień. Ale sama prośba Wieczerników + ułożenie tego wpisu i świadomość tego co robimy… coś cudownego.

        Powiem, że sam wpis (co wybrać, co ująć a czego nie) zajął mi ponad 3 godz. Naprawdę…. 🙂

      • Ania W. pisze:

        Ja również z wielką radością dołączam do wspólnej modlitwy .

    • Bogumiła pisze:

      Z wielką radością także dołączam Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i ziemi do moich dziesiątków a także Pod Twoją obronę, w sumie na okrągło odmawiam i za ojcem Pio – kocham tę modlitwę, wiele spraw się wyjaśniło w moim życiu dzięki tej modlitwie! 🙂 Piękna inicjatywa. ❤

  3. ewa pisze:

    DZIEKUJE 🙂

  4. rysik pisze:

    „Umiłowany , to jest Twoje imię – umiłowana córka, umiłowany syn. Jak mówi ks. Krzysztof Grzywocz, tak właśnie powinniśmy przedstawiać się wszystkim naszym bliźnim. Jestem Basia umiłowana przez Boga, jestem Krzysiek umiłowany przez Boga, jestem Zdzisiek umiłowany przez Boga, jestem Zosia umiłowana przez Boga. Tak powinieneś się przedstawiać , bo to jest Twoje duchowe imię, stanowiące Twoją tożsamość : Umiłowany przez Boga. Jeśli diabeł zabierze Ci tę tożsamość , przestaniesz w to wierzyć, zwątpisz choć na chwilę, to przegrasz swoją bitwę o cud.”
    „Jego miłość Cię uleczy” ks. Dominik Chmielewski SDB, s.28

  5. wobroniewiary pisze:

    Aha, to nie musi być „Ukoronowanie NMP” tylko aby jeden dziesiątek dziennie i „Pod Twoją obronę”
    Przecież Niewolnicy NMP i członkowie Róży Różańcowej odmawiają te modlitwy codziennie

    Pokażmy Najświętszej Maryi Pannie, że jesteśmy Jej dziećmi, odmawiajmy codziennie przez cały rok Różaniec Święty (jeden dziesiątek na przykład Ukoronowanie NMP) oraz „Pod Twoją obronę”

  6. Ela pisze:

    Pokażmy Najświętszej Maryi Pannie, że jesteśmy Jej dziećmi,
    Odmawiajmy codziennie przez cały rok Różaniec Święty
    (jeden dziesiątek np. Ukoronowanie NMP) oraz
    „Pod Twoją obronę”
    Ja zaczęłam od dziś. ☺❤

  7. wobroniewiary pisze:

    I jeszcze raz o oleju, bo nie chce mi się tego wklejać w kilkanaście maili:

    Jest to oliwa z oliwek z Włoch, błogosławiona egzorcyzmem w San Giovanni Rotondo przy trumnie z ciałem Świętego Padre Pio a następnie tak jak obrazki z Padre Matteo przyłożony do Grobu Padre Matteo da Agnone w Serracapriola.
    Księża, którzy jeżdżą mniej więcej co miesiąc do San Giovanni Rotondo i do Serracapriola przywożą poświęcony olej i obrazki. Każdego ostatniego dnia miesiąca od 31 X 2016 do 31 X 2017 jest odprawiana w naszych (czcicieli św. O. Pio i Padre Matteo) intencjach Msza Święta.
    teraz tez będzie odprawiona 31 grudnia a dodatkowo została odprawiona 25 grudnia.
    I to wszystko chyba Świadectwa ludzie składają, olej pomaga,Padre Matteo i św. O. Pio wstawiają się za nami i naszymi bliskimi z Nieba.

    Jeśli ktoś chce olej lub obrazki (dwa w komplecie ) z Padre Matteo – proszę o maila na jutrzenka2012@gmail.com

    Informacje:
    1) https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/12/20/25-12-msza-sw-w-intencjach-wszystkich-naszych-czytelnikow-nie-stawiajmy-granic-milosierdziu-bozemu/

    2) Dla wszystkich tych, którzy mają szczególne miejsce w sercu i modlitwie Padre Matteo z Agnone, mam informację, że przez cały rok, ostatniego dnia każdego miesiąca będzie odprawiana Msza Święta za nas.
    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/11/08/do-czcicieli-o-matteo-da-agnone-przez-caly-rok-ostatniego-dnia-miesiaca-bedzie-odprawiana-za-nas-msza-swieta/

  8. Ela pisze:

    Zaczęłam od dziś. ☺❤

  9. kasiaJa pisze:

    Jako niewolnica NMP i członkini Żywego Różańca – wchodzę w to ❤

  10. Ania pisze:

    Franciszek: dziękuję, że wstaliście z kanapy
    Podziękowanie za to, że wstali z kanapy, by przeżyć pielgrzymkę zaufania w odpowiedzi na wezwanie Ducha Bożego, znalazło się w przesłaniu papieża Franciszka do uczestników 39. Europejskiego Spotkania Młodych, które jutro rozpoczyna się w Rydze
    http://gosc.pl/doc/3619597.Franciszek-dziekuje-ze-wstaliscie-z-kanapy

    I my wstańmy po naszemu z kanapy 😉
    Wchodzę w to, codziennie jeden dziesiątek i Pod Twoją obronę
    Ania

  11. Magda pisze:

    Piękna inicjatywa 🙂 Maryjo jestem przy Tobie, pamietam i czuwam!

  12. MM pisze:

    Dojrzałam na Akcie Zawierzenia z Jasnej Góry, że Patronem Czytelników WoWiT jest Św. Michał Archanioł ❤

    • Monika pisze:

      O tym, że od początku mocno ze stroną WOWIT jest związany Święty Michał Archanioł i mocno tutaj działa, jest choćby w tym fragmencie z linku o nas/Kontakt/Regulamin:
      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/witamy-na-stronie-w-obronie-wiary-i-tradycji-katolickiej/wowit-o-nas/
      „Sami jako katolicy świeccy pozostaniemy anonimowi do końca, gdyż właścicielką strony jest sama Niebieska Pani!
      Wspomagają nas z Góry: bł. Jan Paweł II, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, św. Faustyna, św. Ojciec Pio, Pastuszkowie z Fatimy i św. Tereska od Dzieciątka Jezus. Dzieciątko Jezus towarzyszy nam stale, od Niego wszystko się zaczęło a broni nas św. Michał Archanioł, więc wiemy, że jesteśmy na dobrej ścieżce i kursie.
      Któż jak Bóg!
      Z Bogiem przez Maryję dzięki Łodzi Piotrowej dopłyniemy do Nieba!”

      Czyli widzimy jasno kto jest Patronem tej strony – a Ci Patroni naprawdę potężnie działają.
      I nie wątpimy, że zapewne nie tylko Oni, ale wielu świętych, błogosławionych i dusze w czyśćcu cierpiące bardzo pomagają i wstawiają się za każdym. Zwłaszcza ostatnio, poprzez tę stronę i wzmożone działania Ewy, która przysłużyła się do rozpowszechnia oleju, o którym sama już wyjaśniała, że wstawia się też za nami O. Pio jak i Ojciec Matteo z Agnone.
      Nie jesteśmy osamotnieni – jesteśmy Wspólnotą jak w prawdziwej Rodzinie – i wszyscy niech współpracują dla dobra wszystkich.
      Któż jak Bóg!

  13. MM pisze:

    Ks. Dominik Chmielewski: Błogosławieństwo lub przekleństwo – Wybór należy do Ciebie

  14. Rafał pisze:

    Właśnie czytałem zobaczyłem ten nowy wpis, no więc pomyślałem, że może warto tu wkleić 🙂

    Poematu Boga-Człowieka Marii Valtorty. Kiedyś już coś tu było pisane na jej temat. Jeśli administrator nie ma niż przeciwko, pragnę zacytować 8 rozdział. «JEJ DUSZA UKAZUJE SIĘ PIĘKNA I NIESKALANA, JAKĄ BYŁA W ZAMYŚLE OJCA»

    Coś pięknego, wyżyna Boskiego cudu stworzenia 🙂

    «Wstań szybko, mała przyjaciółko. Gorąco pragnę zabrać cię ze Sobą w rajski lazur kontemplacji Dziewictwa Maryi. Wyjdziesz [z tego rozważania] z duszą odświeżoną, taką jaką i ty byłaś ledwie stworzona przez Ojca, mała Ewa, która jeszcze nie zna ciała. Wyjdziesz z duchem pełnym światła, bo zanurzysz się w arcydziele Bożym. Cały twój byt nasyci miłość, bo zrozumiesz, jak Bóg potrafi kochać. Mówić o poczęciu Maryi, Tej Bez Skazy, oznacza zanurzyć się w lazurze, w światłości, w miłości. Przyjdź i czytaj o Jej chwale w Księdze Przodka (Przysłów 8, 22-31)

    “Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, jako początek swej mocy, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała. Przed oceanem istnieć zaczęłam, przed źródłami pełnymi wody; zanim góry zostały założone, przed pagórkami zaczęłam istnieć; nim ziemię i pola uczynił – początek pyłu na ziemi. Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich.”

    Odnieśliście do Mądrości [te słowa], ale one mówią o Niej: o Matce pięknej, o Matce świętej, o dziewiczej Matce Mądrości, którą jestem Ja – Ten, który do ciebie mówi. Chciałem, abyś napisała pierwszy werset tego hymnu na początku księgi mówiącej o Niej, aby była wyznawana i znana pociecha oraz chwała Boża, powód stałej, doskonałej, głębokiej radości Boga Jedynego i Trójosobowego, który wami kieruje i was kocha – a któremu człowiek dał tyle powodów do smutku – przyczyna, dla której zachował rodzaj ludzki nawet wtedy, gdy po pierwszej próbie zasłużył na zniszczenie; powód otrzymanego przez was przebaczenia.

    Mieć Maryję, aby być przez Nią kochanym! O, warto było stworzyć człowieka i pozostawić go przy życiu, i postanowić przebaczyć mu, aby mieć Dziewicę Piękną, Dziewicę Świętą, Dziewicę Nieskalaną, Dziewicę Pełną Miłości, Córkę Umiłowaną, Matkę Najczystszą, Ukochaną Oblubienicę! Tyle i jeszcze więcej dał wam i dałby wam Bóg, byle tylko posiąść Stworzenie, które jest Jego rozkoszą, Słońcem Jego słońca, Kwiatem z Jego ogrodu. I tyle ciągle daje wam [Bóg] ze względu na Nią, na Jej prośbę, dla Jej radości, gdyż Jej radość zlewa się z radością Bożą i powiększa blaski napełniające iskrzeniem światłość – wielką światłość Raju. Każda zaś iskra jest łaską dla świata, dla ludzkości, dla człowieka, dla samych błogosławionych, którzy odpowiadają promiennym okrzykiem ‘alleluja’ na każdy cud Boży, stworzony z pragnienia Boga Trójosobowego, pragnącego widzieć promienny uśmiech radości Dziewicy.

    Bóg zechciał dać króla światu, który sam stworzył z nicości. Króla, który przez swą naturę materialną byłby pierwszym pośród wszystkich stworzeń stworzonych z materii i zawierających materię. Króla, który ze względu na naturę duchową byłby prawie boski, napełniony Łaską, jak był niewinnym w swym pierwszym dniu. Najwyższy Umysł zna wszystkie wydarzenia, [nawet przyszłe], najbardziej odległe w wiekach. Jego spojrzenie spoczywa bezustannie na wszystkim, co było, jest i będzie. Wpatrując się w przeszłość i dostrzegając równocześnie teraźniejszość, zagłębia spojrzenie w najdalszej przyszłości i bez niejasności i braków wie, jaka będzie śmierć ostatniego człowieka. Zawsze też wiedział, że [człowiek] – król przez Niego stworzony, aby być półboskim u Jego boku w Niebie, dziedzicem Ojca – w czasie swojego dzieciństwa przeżywanego na ziemi, popełni w odniesieniu do siebie samego zbrodnię zabicia w sobie Łaski i kradzieży [polegającej na] pozbawieniu siebie Nieba. A miał przybyć, jako dorosły, do Jego Królestwa, po [okresie] życia w domu matki-ziemi, z której [prochu] został uczyniony jako dziecko Wiecznego.

    Po co więc Bóg go stworzył? Zapewne wielu stawia sobie to pytanie. Wolelibyście nie istnieć? Czyż ten ziemski dzień – chociaż biedny i ogołocony, uczyniony cierpkim przez waszą złośliwość – nie zasługuje na to, żeby go przeżyć choćby dla niego samego, dla poznania i podziwiania nieskończonego Piękna, które ręka Boga zasiała we wszechświecie?

    Dla kogo Bóg stworzył gwiazdy i planety, przesuwające się jak strzały i rysujące sklepienie nieba? A [dla kogo] – przemieszczające się majestatycznie z pozorną powolnością ciała niebieskie, które dają wam światło, wyznaczają pory roku i są wiecznie, niezmiennie – choć wciąż się zmieniają – nową kartą do czytania na niebie każdego wieczora, miesiąca czy roku? One wydają się wam mówić: “Zapomnijcie, ludzie, o waszych więzieniach. Porzućcie pisma zawierające tylko to, co mroczne, zgniłe, brudne, jadowite, zakłamane, bluźniercze i zdemoralizowane. Wznieście się – choćby tylko spojrzeniem – w stronę bezkresnej wolności firmamentu. Uczyńcie niebem waszą duszę, patrząc na tyle jasności! Zgromadźcie zapasy światła, żeby je zanieść do waszego mrocznego więzienia! Czytajcie słowo, które wypisujemy, śpiewając w naszych gwiezdnych chórach, [brzmiących] bardziej harmonijnie niż wasze organy w katedrach. Czytajcie słowo pisane przez nas naszym migotaniem: słowo, które piszemy z miłością, bo zawsze mamy obecnego [przed oczyma] Tego, który nas obdarzył radością istnienia. I miłujemy Go za to, że dał nam istnienie, blask i [możność] wędrowania, wolność i piękno pośród słodkiego lazuru [nieba], ponad którym widzimy lazur jeszcze wznioślejszy: Raj. Na życzenie Boga spełniamy drugą część przykazania miłości i kochamy was: naszych bliźnich we wszechświecie. Miłujemy was wskazując wam kierunek, dając wam światło, ciepło i piękno. Czytajcie wypowiadane przez nas słowo: Bóg. Ono bowiem kieruje naszym śpiewem, blaskiem, naszym uśmiechem:”

    Dla kogo Bóg stworzył ten płynny lazur, zwierciadło nieba, drogę w kierunku ziemi, uśmiech wody, głos fal, a także [każde] słowo, które – w szeleście poruszanego jedwabiu, w śmiechu pogodnych dzieci, w westchnieniach starców, którzy wspominają i płaczą, w gwałtownych podmuchach i uderzeniach piorunów, w ryku i grzmocie – mówi nieprzerwanie: ‘Bóg’?

    Dla was jest morze oraz niebo z gwiazdami, a wraz z morzem – jeziora i rzeki, strumienie, stawy i czyste źródła. Wszystko to służy wam do żeglowania, karmienia, zaspokajania pragnienia i oczyszczania. Służąc zaś wam, [wody] służą Stwórcy i nie występują z brzegów, żeby was zatopić, jak na to zasługujecie.

    Dla kogo – jeśli nie dla człowieka, króla [stworzenia] – stworzył Bóg te niezliczone rodziny zwierzęce, te jakby fruwające i śpiewające kwiaty, [te zwierzęta], które służą wam, pracują, dają pożywienie i pociechę?

    Dla kogo Bóg stworzył wszystkie niezliczone rodziny roślin i kwiatów, podobnych do motyli lub do drogocennych kamieni albo też do nieruchomych ptaków? [Dla kogo stworzył] owoce wyglądające jak naszyjniki z klejnotów, rośliny, ścielące się jak dywany pod wasze stopy, aby dać wam schronienie, przyjemność, pożytek, radość dla umysłu, członków [ciała], oczu i powonienia?

    Dla kogo Bóg stworzył minerały w głębinach ziemi, sole siarczane, jodowe i bromowe, rozpuszczone w źródłach zimnych lub gorących, jeśli nie dla radości tego, który nie jest Bogiem, lecz dzieckiem Bożym? Dla jednego: dla człowieka.

    Bogu nic nie było konieczne ani dla Jego radości, ani dla [zaspokojenia] Jego potrzeb. On Sam sobie wystarcza. Kontemplacja Siebie jest Jego szczęściem, pokarmem, życiem i odpoczynkiem. To, co stworzył, nie pomnaża ani o najmniejszą odrobinę Jego nieskończonej radości, piękna, życia i mocy. Wszystko to stworzył dla Swego dziecka, chcąc je uczynić królem wszelkiego Swego dzieła – dla człowieka!

    Warto więc żyć, żeby ujrzeć tak wiele dzieł Bożych i dziękować za Jego potęgę, która wam je daje. Za to, że żyjecie, powinniście być wdzięczni. Nawet gdybyście zostali odkupieni dopiero na końcu wieków, powinniście mieć wdzięczność, gdyż Bóg udziela wam radości [płynącej ze stykania się z] pięknem wszechświata, [z korzystania] z dobroci wszechświata.

    Chociaż wasi Przodkowie i wy sami staliście się i jesteście nadal wiarołomni, pyszni, rozpustni, dokonujący zabójstw, Bóg traktuje was tak, jakbyście byli dobrzy, jak dobre dzieci, które wszystkiego się uczy i wszystko im daje, aby osłodzić im życie i uczynić lepszym.

    Wszystko, co wiecie [o dobru], znacie dzięki Bożemu światłu. Odkrywacie coś dzięki temu, że Bóg wam to ukazuje. [Tak jest w dziedzinie] Dobra. Inne formy poznania i odkryć, które noszą piętno zła, pochodzą od Najwyższego Zła: szatana.

    Najwyższy Rozum, który zna wszystko, wiedział – zanim człowiek zaistniał – że uczyni on siebie złodziejem i zabójcą. Ponieważ jednak Wieczna Dobroć nie ma granic w Swojej dobroci, zanim zaistniał Grzech, pomyślała o Środku, aby go usunąć. Tym Środkiem jestem Ja, Słowo. [Odwieczna Dobroć wymyśliła też] Narzędzie, dzięki któremu Ten, który jest Środkiem [zbawczym], mógł działać [w ciele]: Maryję. I tak Dziewica pojawiła się we wzniosłej myśli Boga.

    Wszystko zostało stworzone ze względu na Mnie – Syna umiłowanego Ojca. To Ja, Król, miałem wszystko mieć pod Moją stopą Boskiego Króla: klejnoty, których żaden dwór królewski nie posiadał, i śpiewy, i głosy, i sługi wokół Mojej Osoby – takie, jakich nie miał żaden władca – i kwiaty, i drogie kamienie. [Miałem posiadać] wszystko, co najwspanialsze, najbardziej okazałe, najmilsze, najdelikatniejsze, co może się wyłonić z Bożego umysłu.

    Ale [jako Bóg jestem] Istotą duchową. Musiałem [jeszcze] stać się Ciałem: Ciałem, by zbawić ciało; Ciałem, aby wywyższyć ciało, wznosząc je do Nieba na wiele wieków przed czasem. Ciało zamieszkałe przez ducha jest arcydziełem Bożym i dla niego zostało stworzone Niebo.

    Aby stać się Ciałem, potrzebowałem Matki. Ponieważ jednak byłem Bogiem, trzeba było, aby [jedynym Moim] Ojcem był [tylko] Bóg. I tak Bóg [w Swoim odwiecznym Umyśle] stwarza Sobie Oblubienicę i mówi do Niej: “Pójdź ze Mną. [Stań] u Mego boku i patrz, co stwarzam dla Naszego Syna. Patrz i raduj się, odwieczna Dziewico, wieczna Dziecino! Niech Twój uśmiech napełnia [radością] najwyższe niebo, niech podaje aniołom ton i niech uczy Raj niebiańskiej harmonii. Patrzę na Ciebie i widzę, jaka będziesz, o Niewiasto Niepokalana, która teraz jesteś w [Moim] umyśle tylko [wyobrażeniem] duchowym, w którym mam upodobanie.

    Patrząc na Ciebie [w Moim umyśle], daję morzu i niebu lazur Twoich oczu, a świętemu zbożu na chleb – kolor Twoich włosów. Twoją biel daję liliom, a Twój róż – kwiatom róży. Daję jej też jedwabistość Twojej skóry. Na wzór Twych drobnych zębów stwarzam perły, a patrząc na Twe usta, stwarzam słodkie truskawki. Wkładam w gardło słowika nuty Twoich pieśni, a synogarlicy – Twój płacz. Czytając w Twoich przyszłych myślach i słuchając bicia Twego serca, tworzę [Sobie] wzorzec, według którego stwarzam [świat].

    Pójdź, Moja Radości, miej ciała niebieskie za zabawkę tak długo, aż w Moim umyśle zobaczę Cię jako [rozradowaną nimi] i tańczącą światłość. [Niech] wywołują Twój uśmiech. Załóż więc Sobie wieniec z gwiazd i gwiezdne naszyjniki, połóż księżyc pod Swoje miłe stopy, otocz się gwiezdną szarfą Drogi Mlecznej. Dla Ciebie są gwiazdy i planety.

    Pójdź i raduj się patrzeniem na kwiaty, które będą zabawką dla Twojego Dziecka i wezgłowiem dla Syna Twojego łona. Chodź zobaczyć, jak stwarzam owce i jagnięta, orły i gołębice. Bądź blisko Mnie, kiedy stwarzam czasze mórz i rzek, kiedy wznoszę góry i maluję je śniegiem i lasami, zasiewając równocześnie zboża i drzewa, i winorośle. [Bądź przy Mnie w Moim umyśle], kiedy stwarzam oliwkę dla Ciebie, Moja Pełna Pokoju, i winny krzew dla Ciebie, Moja Latorośli, która będziesz nosiła Eucharystyczne Grono. Biegnij, podążaj, raduj się, o Piękna Moja, o Matko Mego Syna, Królowo Mego Raju, Miłości Twego Boga, Kochająca w pełni. Przygotuj do miłowania Mnie cały świat, stwarzany z godziny na godzinę i piękniejący dzięki Twemu uśmiechowi.”

    A widząc [przez Swą wszechwiedzę] Grzech i patrząc na Tę bez Grzechu [mówi Jej]: “Pójdź do Mnie, Ty która wymazujesz gorycz nieposłuszeństwa ludzkiego, nierządu człowieka z szatanem i ludzkiej niewdzięczności. Ja sam wezmę wraz z Tobą odwet na szatanie.”

    Bóg, Ojciec – Stwórca, powołał do istnienia mężczyznę i niewiastę z prawem miłości tak doskonałym, że nie potraficie już nawet zrozumieć jego doskonałości. Błądzicie, zastanawiając się nad tym, jak wyglądałaby natura ludzka, gdyby człowiek nie poddał jej podszeptom szatana.

    Spójrzcie na rośliny rodzące owoc i nasienie. Czy przynoszą owoc i nasienie w następstwie nierządu, z powodu jednego zapłodnienia na sto związków? Nie. Z kwiatu męskiego wydobywa się pyłek i – prowadzony przez zespół praw meteorologicznych i magnetycznych – dostaje się on do zalążni kwiatu żeńskiego. Ta otwiera się i przyjmuje go, i tworzy. Nie plami się odrzuceniem owocu, jak wy czynicie, aby doznawać następnego dnia tego samego. Tworzy. [Roślina] nie okrywa się już kwiatami aż do następnego sezonu. Kiedy zaś zakwitnie – to po to, żeby znowu coś wytworzyć.

    Popatrzcie też na zwierzęta, na wszystkie. Czy widzieliście kiedykolwiek samca lub samicę, żeby jedno szło ku drugiemu dla bezpłodnego zbliżenia i lubieżnego stosunku? Nie. Z bliska lub z daleka, frunąc, pełzając, skacząc lub biegnąc, przychodzą one – gdy nadchodzi godzina godów zapładniających – i nie uchylają się i nie ograniczają się do przyjemności. Przyjmują poważne i święte następstwo [zbliżenia] – potomstwo.

    Ten jedyny cel zwierzęcego aktu powinien być zaakceptowany przez człowieka, półboga dzięki Łasce pochodzącej w całości ode Mnie. Powinien być przyjęty przez człowieka, który [przez swój upadek] zstąpił o jeden stopień niżej od zwierząt. Wy bowiem nie postępujecie jak rośliny i zwierzęta. Mieliście za nauczyciela szatana, chcieliście go za nauczyciela i [nadal] go pragniecie. Dlatego dzieła, których się dopuszczacie, są godne chcianego przez was nauczyciela. Gdybyście zaś pozostali wierni Bogu, mielibyście radość z posiadania dzieci w sposób święty, bez cierpienia, bez wyczerpywania się w związkach bezwstydnych, niegodnych, których nie znają nawet zwierzęta – istoty bez duszy rozumnej i duchowej.

    Mężczyźnie i niewieście – zdeprawowanym przez szatana – Bóg chciał przeciwstawić Człowieka zrodzonego z Niewiasty najbardziej wywyższonej przez Boga. [Została Ona wyróżniona] do tego stopnia, że zrodziła bez poznania mężczyzny. To Kwiat, który rodzi Kwiat bez potrzeby nasienia, dzięki jedynemu pocałunkowi Słońca, złożonemu na nienaruszonym kielichu Lilii – Maryi.

    Odwet Boży! Sycz, o szatanie, wyrażając wściekłość, kiedy Ona się rodzi. Ta mała dziewczynka pokonała cię! Zanim stałeś się Buntownikiem, Oszustem, Niszczycielem, już byłeś Pokonanym. To Ona jest Zwycięzczynią nad tobą. Tysiące zastępów ustawionych w szyku są zupełnie bezsilne wobec twojej potęgi. Broń wypada ludziom z rąk na widok twoich łusek, o Stały [Niszczycielu]. Nie ma wichru, który zdołałby rozwiać smród twego oddechu. A jednak miażdży cię bez strachu, a jednak zagania cię do twojej nory ta pięta dziecka – tak różowa, że wydaje się wnętrzem czerwonawej kamelii; tak gładka i delikatna, że jedwab wydaje się szorstki w porównaniu z nią; tak mała, że mogłaby wejść do kielicha tulipana i uczynić sobie pantofelek z jego roślinnej satyny. A jednak jeden odgłos Jej kwilenia zmusza do ucieczki ciebie – tego, który nie boi się wojsk. Jej oddech oczyszcza świat od twego fetoru. Jesteś pokonany. Jej imię, Jej spojrzenie, Jej czystość to włócznia, grom i kamień, który cię przeszywa, powala i skazuje na więzienie w twej piekielnej jamie, o Przeklęty, który odebrałeś Bogu radość bycia Ojcem wszystkich stworzonych ludzi!

    [Okazuje się jednak] teraz, że na próżno psułeś tych, którzy zostali stworzeni jako niewinni, i prowadziłeś ich do współżycia i do poczynania krętą drogą rozpusty. [Zaatakowałeś Boga] w Jego stworzeniu i pozbawiłeś Go [radości] bycia Dawcą dzieci według zasad, które – gdyby zostały zachowane – zapewniłyby na ziemi równowagę między osobami odmiennej płci i rasami. To pozwoliłoby uniknąć wojen między ludami i nieszczęść w rodzinach.

    Dzięki posłuszeństwu poznaliby miłość. Jedynie przez posłuszeństwo poznaliby miłość i posiedliby ją. [Weszliby w] posiadanie pełne i spokojne tej Bożej emanacji, która z nadprzyrodzoności zstępuje w to, co niższe, żeby ciało też cieszyło się nią w sposób święty – to ciało, które jest złączone z duchem i stworzone przez tę samą Istotę, która stworzyła mu ducha.

    Czymże jest teraz wasza miłość, o ludzie, [czym są] wasze miłości? Są albo żądzą przyobleczoną w miłość, albo nieuleczalną obawą o utratę miłości współmałżonka z powodu rozwiązłości jego lub innych osób. Odkąd pożądliwość istnieje w świecie, nie jesteście już nigdy pewni posiadania serca małżonka lub małżonki. I drżycie, i płaczecie, i stajecie się szalonymi z zazdrości, a czasami zabójcami, żeby zemścić się za zdradę. Kiedy indziej znów jesteście przygnębieni, chwiejni w pewnych wypadkach, a nieraz – nawet obłąkani.

    Oto co zrobiłeś, szatanie, synom Boga. Ci, których zepsułeś, mieli poznać radość posiadania dzieci bez doznawania cierpienia, radości narodzenia się – bez strachu przed śmiercią. Teraz jednak jesteś pokonany w Niewieście i przez Niewiastę. Począwszy od tej godziny ten, który Ją pokocha, będzie ponownie kimś z Boga, kimś pokonującym twoje pokusy, aby móc patrzeć na Jej nieskalaną czystość. Odtąd matki – nie mogąc poczynać bez bólu – będą mieć Ją za umocnienie. Od tej chwili małżonkowie Ją będą mieć za Przewodniczkę, a umierający – za Matkę. Dzięki Niej [ludzie] spokojnie będą umierać, w Jej ramionach, które jak tarcza [ochronią ich] przed tobą, Przeklęty, i przed sądem Bożym.

    Mario, Mój mały głosie, widziałaś narodzenie Syna Dziewicy i narodzenie się Dziewicy dla Nieba. Widziałaś więc, że Ta, która jest bez grzechu, nie zaznała kary dawania życia [w bólu] ani trwogi przed śmiercią. Skoro Najniewinniejszej Matce Bożej została zarezerwowana doskonałość niebiańskich darów, to i wszystkim, którzy – od Prarodziców począwszy – wytrwaliby w niewinności i byliby dziećmi Bożymi, przypadłoby rodzenie bez bólu, co byłoby słuszne, gdyż umieliby współżyć i poczynać życie bez pożądliwości. Umieraliby też bez strachu.

    Największym odwetem Bożym za zemstę szatana było doprowadzenie doskonałości umiłowanego stworzenia do superdoskonałości, która – przynajmniej w Jednej – unicestwiła wszelki ślad [skażonej] natury ludzkiej, podatnej na truciznę szatana. I tak to [nawet] nie z czystego związku ludzkiego, lecz dzięki Boskiemu objęciu, który przemienia ducha w ekstazie Ognia, miał przyjść Syn.

    Dziewictwo Dziewicy!… Pójdź, rozważaj to głębokie dziewictwo, którego kontemplowanie przyprawia o zawrót głowy, [jak u stojącego nad] przepaścią! Czym jest biedne, przymusowe dziewictwo jakiejś kobiety, której nie poślubił żaden mężczyzna? Mniej niż niczym. Czym jest dziewictwo tej, która chce być dziewicą, żeby należeć do Boga, ale nie potrafi tego zrobić w duchu, lecz tylko cieleśnie, i dopuszcza, że wchodzi w nią tyle niewłaściwych myśli, i pieści, i przyjmuje pieszczoty ludzkich wyobrażeń? To zaledwie zaczątek dziewictwa. Ale bardzo mały jeszcze. Czym jest dziewictwo osoby zakonnej, która żyje tylko Bogiem? To już wiele. Lecz wciąż niedoskonałe jest ono w zestawieniu z dziewictwem Mojej Matki.

    Nawet u najświętszych osób zawsze istniało pewne powiązanie: związek między duchem i grzechem [pierworodnym]. Związek ten jedynie Chrzest rozwiązuje. On go znosi, jednak – jak kobieta odłączona przez śmierć od małżonka nie odzyskuje dziewictwa – tak [Chrzest] nie przywraca całkowicie [stanu], jaki był [udziałem] pierwszych Rodziców przed Grzechem. Pozostaje blizna i boli, dając znać o sobie. Jest ona zawsze gotowa ponownie zamienić się w ranę. [Przypomina] niektóre choroby wirusowe, które się okresowo zaostrzają. W [Maryi] Dziewicy nie ma tej pozostałości rozwiązanego związku z Grzechem. Jej dusza ukazuje się piękna i nieskalana – taka, jaka była, kiedy Ojciec [odwiecznie] o Niej myślał, umieszczając w Niej wszystkie łaski.

    Jest Dziewicą. Jest Jedyną. Jest Doskonałą. Jest w pełni Doskonałą. Jako taka została pomyślana i taka została zrodzona. Taka też jest nadal. Ukoronowana jako taka. Na wieki taka. Jest Dziewicą. Jest bezmiarem nienaruszalności, czystości i łaski, zatracającym się w Przepaści, z której wytrysnęła: w Bogu.

    Nienaruszalność, Czystość, doskonała Łaska. Oto odwet Boga w Trójcy Jedynego. Ponad wszystkimi skażonymi stworzeniami wznosi On tę Gwiazdę doskonałości. Maryja, Powściągliwa, na przekór niezdrowej ciekawości [pierwszych Rodziców], odpłaca jedynie miłowaniem Boga. Poznaniu zła przeciwstawia się ta wzniosła Nie-Znająca. Nie zna ona nie tylko nikczemnej miłości, ale nawet tej miłości, którą Bóg dał zaślubionym ludziom. Coś więcej jeszcze: Ona nie zna pożądliwości – dziedzictwa Grzechu [pierworodnego]. W Niej jest tylko mądrość miłości Bożej, równocześnie zmrożona i rozpalona. To Ogień, który opancerza lodem ciało, aby stało się przejrzystym zwierciadłem na ołtarz. Przy nim dokonują się zaślubiny Boga z Dziewicą. Nie poniża to Boga, gdyż Jego doskonałość ogarnia Tę, która – jak przystoi [Jego] małżonce – jest jedynie o jeden stopień niższa od Małżonka, Jemu podległa jako Niewiasta, ale bez skazy jak On.»

  15. Malgorzata Maria pisze:

    Od pewnego czasu mam takie natchnienie ze rok 2017 powinien byc rokiem Matki Bozej Zwycieskiej

  16. wobroniewiary pisze:

    Dla Ady i innych – jak uwolnić się od przekleństwa

    No więc tak:
    Księża (o. Józef Witko, o. Pacyfik Iwaszko, o. Teodor Knapczyk, ks. Dominik Chmielewski, ks. Piotr Glas, ks. Adam i księża egzorcyści, z którymi współpracuję i nieraz asystuję) i wielu innych pobożnych kapłanów, którzy pracują z osobami dręczonymi czy poranionymi na skutek konsekwencji grzechów (nie grzechów przodków ale konsekwencji tych grzechów) czy na skutek rzuconych przekleństw na całe rodziny i pokolenia – zalecają piękną nowennę 9 Mszy św.
    Wzięło się to stąd, że najpierw zalecano wspaniałą Krucjatę Eucharystyczną 30 mszy św. Ale społeczeństwo biednieje i nie każdego stać na 30 mszy św., zaczęto przyzywać nowenny –czyli 9 Mszy Świętych w intencji przebłagania za grzechy swoje i przodków, o usunięcie konsekwencji grzechów swoich i przodków czy o usunięcie przekleństwa i jego skutków dla rodziny.
    Wielu księży nie chce przyjmować takich intencji – wtedy „w sprawie Bogu wiadomej”.
    Ale ważne słowa powiedział swego czasu o. Józef Witko.
    Cytuję mnie więcej sens:
    „Stać cię, to zamów 30 Mszy św., nie możesz, to zamów 9 albo trzy lub tylko jedną, ale jeśli nie stać cię nawet na jedną Mszę świętą, to przyjmij 30 Komunii świętych czy „nowennowo” 9 Komunii św. w tej intencji”.
    Ja właśnie nie poddałam, się, nie było mowy 3 lata temu o choć jednej Mszy św., przyjęłam 30 Komunii świętych, potem po 30 Komunii św. za męża, za każde dziecko, a potem tyle Komunii ile ja mam lat. A potem pojawiły się Msze św. Najpierw jedna, potem trzy (każda w innym miejscu, ważnym i drogim mej duszy)

    I jeszcze jedno. Wydaje mi się ważne, więc piszę. Stosując homeopatię (leki na receptę z woli i przepisania lekarza, słynne „oscillocośtam” na grypę, leki dla dzieci na kolkę, na temp. Syrop przeciwkaszlowy stodal i inne ) nie mając o tym pojęcia, że to homeopatia, że to zło – nie miałam grzechu. Wtedy nie wiedziałam nic o homeopatii.
    Ale najważniejsze, o czym mi powiedział ks. zajmujący się zwalczaniem homeopatii – „grzechu nie masz i nie musisz się z tego spowiadać, ale masz i ciągną się za tobą konsekwencje stosowania homeopatii. Zamów Mszę św. o zerwanie konsekwencji stosowania tego i innych…. I sam ułożył mi intencję, odprawił Mszę św. i sama wiem po sobie, że nastąpiło zerwanie konsekwencji, ustały przekleństwa, teraz działa błogosławieństwo.

    Na Konic chcę wam wszystkim przypomnieć wpis, jak podczas jednej: słownie JAK PODCZAS JEDNEJ MSZY ŚW. UWOLNIĆ SIĘ OD PRZEKLEŃSTWA”

    Siedem kroków łamiących przekleństwo
    „Te siedem kroków jest związanych z nawróceniem, mogą pomóc innym, są bardzo proste, a jeśli wiemy jak się poruszać, to jest nam łatwiej” – o. J. Witko
    I krok najważniejszy – to wyznanie wiary w Jezusa oraz w moc Ofiary Mszy św., która jest uosobieniem męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa łamie wszelkie przekleństwa!
    Wyrzeknij się zła i wyznaj swoją wiarę w Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego

    Czytaj całość: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/08/04/siedem-krokow-lamiacych-przeklenstwo-rekolekcje-z-o-jozefem-witko/

  17. wobroniewiary pisze:

    Ks. Dominik Chmielewski napisał:
    Pięknie 🙂 błogosławię z całego serca tę inicjatywę:)
    (…) najważniejsze, żeby przeprowadzić teraz prawdziwą koronacje Matki Bożej Krolowej Polski w swoim życiu osobistym i rodzinie:) najlepiej, żeby w tym roku jak najwiecej Polaków przeszło przez 33 dniowe rekolekcje poświęcenia się Matce Bożej wg. św Ludwika, lub Komunii Królowej Pokoju + przeżycie 5 pierwszych sobót miesiąca poświęcając się Niepokalanemu Sercu Maryi 🙂

    33-dniowe rekolekcje mamy tu:
    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/niewolnicy-maryi/

    • kasiaJa pisze:

      ❤ Niech Bóg będzie uwielbiony! Zachęcajmy innych, dawajmy świadectwo, mówmy… ogłaszajmy Królestwo Boże. Niech jak najwięcej osób odda się w piękną niewolę NMP.
      Sama zrobiłam to 2 lata temu 8 grudnia i od tamtej pory doświadczam jeszcze bardziej łask danych od Matki Przenajświętszej. Kiedy urodziłam syna i jego stan zdrowia był mocno niepokojący, jeszcze w szpitalu przez łzy oddałam go w opiekę Najświętszej Maryi Pannie i ciągle odnawiam i potwierdzam ten akt w moim sercu. Widzę , jak Matka Boża prowadzi moje dziecko, opiekuje się nim… W pierwszą sobotę czerwca zawierzyłam siebie, rodzinę i parafię Niepokalanemu Sercu NMP na Jasnej Górze. Kochamy naszą Najpiękniejszą Mamusię i doświadczamy nieustannie Jej troskliwej i czułej opieki. Wszystkie zasługi oddajemy przez Jej święte ręce Panu Jezusowi… dzięki temu "wszelka pycha – czmycha".

  18. Teresa pisze:

    Ja sądzę że każdy znajdzie pieniążki na Msze sw za przodków, chociażby z „z nieba kasa spadnie” , tylko chcieć , prosić …Aniola Stróża , ze Świętych Ja ostatnio miałam odprawionych 33Mszy św. Obecnie odprawiam chrystoterapię za siebie , to dopiero jest „jazda” .

    • wobroniewiary pisze:

      Tereso, nie wiesz jak ludzie w życiu mają, więc nie pisz.
      Mnie 3 lata temu nie było stać na ani jedną Mszę św.
      Nie życzę ci tego, i lepiej żebyś nie doświadczyła takich sytuacji, że przez jakiś czas nie stać cię nawet na chleb a wodę pijesz z kranu, więc nie pisz „stać każdego”

      Od razu proszę Monikę „nie opisuj” wystarczy wspomnę, że Monika mi przynosiła przez ponad miesiąc chleb i wodę i tylko tym się żywiłam.

      Pomyślmy zanim coś górnolotnie palniemy… 😦

      • Monika pisze:

        Jak chodzi o głód to obie to przechodziłyśmy w podobnym czasie – obie już zaznałyśmy co to głód i już wiemy, że syty głodnego nie zrozumie. Dzięki Bogu to już za nami i niech nadal Pan Bóg zsyła swoje Błogosławieństwo. Jemu Chwała za to, że troszczy się o nas każdego dnia! I tylko On jest prawdziwym lekarzem, który ulecza wszelkie zranienia.
        Nigdy i nigdzie nie jest tak bezpiecznie i pewnie jak z Jezusem i Jego Matką, bo tam gdzie jest Jezus tam zawsze jest Jego Mama.
        Tak wiele jeszcze osób boi się nadal oddać Jezusowi przez Maryję. Niektórzy piszą tu wprost na stronie, że wciąż rozważają i nie dowierzają, jeszcze za mało ufają Bogu, bo myślą, ze coś złego im się stanie jak się oddadzą i jak oddadzą całe swoje życie – a przecież ono i tak należy do Boga i nic im nie ubędzie, ani nagle nie zacznie się dziać pasmo nieszczęść, jak sobie myślą czy wyobrażają. Tylko Jezus daje Pokój i wszelka Łaska i dobro od Niego!

      • Teresa pisze:

        Ewo wiem jak to jest nie mieć pieniędzy może bardziej tego doświadczyłam niz Ty. Nie o to się spierać. Ja nie miałam kasy na lekarstwa więc pościłam o samej wodzie przez wiele dni, abym miała na leki dla córki. Niestety nie mialam takiej koleżanki Moniki Jak Ty aby coś do jedzenia mi przyniosła. I dzis żyjemy skromnie . Przestaje być dla mnie ciekawa ta strona.

        • wobroniewiary pisze:

          Szkoda, że strona przestaje być ciekawa tylko dlatego, że napisałam a Ojciec Witko powiedział to pierwszy, że są ludzie, których nie stać nawet na jedną Mszę św. – dlatego proponuje im odpowiednią ilość Komunii Św.
          Takie są fakty, trudne ale prawdziwe

      • kasiaJa pisze:

        Zgadzam się z Adminką, nie należy zbyt pochopnie sugerować, że każdy „znajdzie pieniążki na Msze św. … ” bo życie pokazuje sprawę nieco inaczej niż nam się wyobraża. Co innego zaoszczędzić czy naskładać sobie na taki cel kiedy są jakieś choćby minimalne środki a czym innym jest sytuacja kiedy ktoś tych środków nie ma w ogóle, nie wolno osądzać ani mierzyć swoją miarą. Są różne sytuacje i dramaty ludzkie. Mniej swojego „ja” a więcej miłości i pokory.

        • wobroniewiary pisze:

          Nie darmo Ojciec Witko powiedział „a jeśli kogoś i na jedną Mszę św. nie stać”
          On spowiada, on zna tysiące i setki tysięcy ludzkich dramatów….

          Nie jeden, czy dwa ale setki tysięcy.Nie chcę, by to było powodem rozdźwięków między czytelnikami ale nie mogę pozwolić na takie sformułowania „każdego stać, ja zamówiłam 33 msze..”

          Pan Bóg zna nasze serca, nasze możliwości, nasze portfele….

        • Irena pisze:

          A ja myślę, że u Boga jedna przyjęta Komunia Święta przez tego, kto nie ma z czego odłożyć na jedną Mszę Świętą ma większe znaczenie niż 33 Mszy Świętych zamówionych przez tego, kto ma kasę by je zamówić.

        • wobroniewiary pisze:

          Dokładnie Ireno, tak było w moim przypadku i teraz jest czas błogosławieństwa 🙂

  19. EwaT pisze:

    Ja takze dolaczam do tej pieknej inicjatywy dziesiatka rozanca!

  20. MM pisze:

    A ja chce podziękować za to co powiedział ojciec Witko, mam sąsiadów, gdzie jedynie nastoletnie dziecko jest wierzące i może uratować swoją rodzinę. Nikt temu dziecku na Mszę św. nie da, ale może przyjmować Komunię św. przez 9 dni w intencji swojej rodziny.
    To naprawdę bardzo ważna informacja.

  21. rysik pisze:

    Proszę o modlitwę a jeśli to możliwe i pomoc finansową w leczeniu dla Kamila – pilne!

  22. wobroniewiary pisze:

    Przejmujące nagranie z bożonarodzeniowej mszy w Aleppo
    Zobaczcie, jak wśród gruzów rodzi się Boża Dziecina!

    http://pl.aleteia.org/2016/12/27/przejmujace-nagranie-bozonarodzeniowej-mszy-w-aleppo/

  23. Ava pisze:

    Też dołączam z radoscią,piękna inicjatywa! Dziękuję Ewa!!!
    Dla mnie to ważne bo jakoś boje sie tego 2017 roku…

  24. wobroniewiary pisze:

    Dlaczego katolicy nie powinni słuchać protestanckich piosenek?

    • Marian pisze:

      ” Dlaczego katolicy nie powinni słuchać protestanckich piosenek? ”

      Nie rozumiem pytania , w zestawieniu z tym : /Papież Franciszek z dziękczynieniem świętuje 500-lecie Reformacji w szwedzkim Lund. Unia z protestantami .

      Proszę o wyjaśnienie .

      • wobroniewiary pisze:

        Papież Franciszek nie świętował z dziękczynieniem 500 rocznicy Reformacji a jedynie upamiętniał ten bolesny dla Kościoła dzień a to jest różnica, nie pojechał tam dziękować lecz podkreślić pamięć o tym wydarzeniu.

        • Marian pisze:

          Dziękuję za odpowiedż na poprzednie pytanie , mam jeszcze jedno, mianowicie : Czy będzie interkomunia z protestantami ? Luteranina można zaprosić na kawę i ciasto, ale przecież nie do przyjmowania komunii! Czy najwyżsi dostojnicy Kościoła zapomnieli o upomnieniu św. Pawła skierowanym do Koryntian? „Tak więc ktokolwiek by jadł ten chleb, albo pił kielich Pański niegodnie, będzie winien ciała i krwi Pańskiej (…) Kto bowiem je i pije niegodnie, sąd sobie je i pije, nie rozróżniając ciała Pańskiego” (1 Kor 11, 27–29). Kto, jak protestanci, nie wierzy w rzeczywistą obecność Boga w komunii, w katolickim sensie, nie jest godny przyjmowania komunii , czy może do tego dojść ? . Bardzo proszę o wyjaśnienie , mam mętlik w głowie i wielkie obawy . Zapewniam o modlitwie , Jezu ufam Tobie .

  25. M pisze:

    Wydaję mi się, że udał się tam też jako Pasterz ludu Bożego, aby odszukać, przyprowadzić i zgromadzić ,,owce”, które po tej reformacji rozproszyły się, oddaliły lub poginęły i pewnie modlił się tam też o to, aby na nowo nastała jedna owczarnia i jeden Pasterz.

  26. marysia1 pisze:

    Przyłączam się do modlitwy,choć jeden płatek róży dla Matki,choć tyle

  27. wobroniewiary pisze:

    Pomódlmy się dziś za tych którzy nienawidzą Matki Bożej, bluźnią Jej i urągają.
    O gdybyście widzieli spam….. 😦

  28. Agnieszka pisze:

    Witajcie. Dzisiaj trafiłam w Internecie na modlitwę”Sen Najświętszej Marii Panny/Sen Matki Bożej”. Czy moze ktos wie czy ta modlitwa ma imprimatur, czy można ja odmawiać? Dziękuję.

  29. MariaPietrzak pisze:

    … Do dzisiaj są te dwie postawy
    – tych , którzy szukają Jezusa , by oddać Mu pokłon
    – i tych którzy chcą Go zabić…
    również w sercach wierzących !
    ( z południowej medytacji w Radio Maryja)
    ***
    W moim i Twoim sercu !
    Są sztaby ludzi zorganizowanych ku temu , by zabić w nas Boga !
    I są ku temu metody…
    Szczególnie mocno potrzebujemy opieki i wstawiennictwa Maryi , jest Tą , o której powiedziano
    „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15)
    Jest Tą, która ‚przez Swoje Święte i Niepokalane Poczęcie , broni nas przed złem ‚.
    I warto wiedzieć , co zdradził Święty Maksymilian , że ‚pedagogiką Niepokalanej jest prowadzić nas najpierw na Kalwarie , a dopiero potem na Tabor . ”
    Razem z wami honoruje Rok Maryi , ktora nas zawsze prowadzi do zwycięstwa .Niech prowadzi zastęp sług !

    List Siostry Emmanuel z
    8 listopada 2016 r.

    Drogie Dzieci Medjugorja!
    Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

    1.2 listopada 2016, w Święto Zmarłych, Mirjana miała comiesięczne objawienie przy Błękitnym Krzyżu w obecności wielkiego tłumu przybyłego także na Wszystkich Świętych. Po objawieniu Mirjana przekazała orędzie Matki Bożej:

    „Drogie dzieci! Przychodzenie do was i ukazywanie się wam jest dla mojego matczynego serca wielką radością. To jest dar mojego Syna dla was i dla innych, którzy przyjdą. Jako matka wzywam was, żebyście kochały mojego Syna ponad wszystko. Aby Go kochać całym swym sercem musicie uczyć się Go poznawać. Nauczycie się Go poznawać na modlitwie. Módlcie się sercem i waszymi uczuciami! Modlić się oznacza myśleć o Jego miłości i o Jego ofierze. Modlić się oznacza kochać, dawać, cierpieć i ofiarowywać. Moje dzieci, wzywam was, żebyście były apostołami modlitwy i miłości. Moje dzieci, to jest czas czuwania. W tym czuwaniu wzywam was do modlitwy, miłości i zaufania. Moje matczyne serce pragnie, żeby mój Syn, gdy spojrzy w wasze serca, zobaczył w nich bezwarunkowe zaufanie i miłość. Zjednoczona miłość moich apostołów przeżyje, zwycięży i zdemaskuje zło. Moje dzieci, ja byłam kielichem Boga-Człowieka; byłam narzędziem Boga. Dlatego wzywam was, moi apostołowie, żebyście były kielichami prawdziwej i czystej miłości mojego Syna. Wzywam was, żebyście były narzędziami, przez które ci wszyscy, którzy jeszcze nie poznali miłości Boga, którzy nigdy nie kochali, mogli zrozumieć, przyjąć i zostali zbawieni. Dziękuję, moje dzieci.”

    Gdy Matka Boża odchodziła, Mirjana widziała kielich.

    2.2. Po raz pierwszy podczas 35 lat objawień Matka Boża mówi nam, że była „kielichem Boga-Człowieka”, a dziś zachęca nas, żebyśmy sami byli kielichami. Wielu się pyta, co Ona chce przez to powiedzieć! Musimy bardzo głęboko się modlić, żeby zrozumieć tę zachętę, ponieważ należy ją uważać za coś odkrywczego ze strony naszej Matki z Nieba. Z całą pewnością Ona chce nas wprowadzić na drogę, jakiej nie oczekujemy.

    Nie ma Mszy św. bez kielicha. W chwili ofiarowania do kielicha wlewamy wino. Podczas konsekracji, a więc przeistoczenia, na słowo kapłana, który w tym momencie jest drugim Chrystusem (persona Christi), wino jest zamieniane w Krew. „To jest Krew moja – mówi on – wylana za was i za wielu na odpuszczenie grzechów.” Więc kielich staje się pojemnikiem na Krew Jezusa, która zostanie ofiarowana Ojcu. Kielich jest więc poświęconym naczyniem, ściśle zarezerwowanym do celebracji Mszy św., a jeśli jest poświęcony, to dzięki swej Boskiej zawartości.

    Od Zwiastowania Maryja jest żywym tabernakulum Boga-Człowieka i to przez 9 miesięcy, gdy Go nosiła w swoim łonie. Ale nie tylko w swoim łonie, Ona Go nosiła w całej swej istocie! Szczególna jedność serca i duszy pomiędzy Bożym Dziecięciem i Jego Matką była taka, że Maryja odczuwała to wszystko, co przeżywał w Jej łonie Jej Syn, w szczególności Jego szaloną miłość dla całej ludzkości, która już wtedy płynęła z Jego Boskiego Serca jak rwąca rzeka. A po narodzinach Jej Dziecka, nadal Je nosiła, w sposób coraz bardziej intensywny.

    Kielich jest miejscem wylania miłości. Z resztą gdy żydzi odprawiają kidusz, to znaczy błogosławieństwo chleba i wina podczas posiłku paschalnego, wlewają wino do kielicha i nawet go przepełniają na znak przeobfitych darów Boga dla człowieka.

    Kielich w Ewangelii (Łk 22,42) to jest także to, czego zbliżanie się widzi Jezus podczas modlitwy za nas w Ogrodzie Oliwnym. Ten kielich to kielich słabości, kielich wielkich cierpień. Jezus nawet mówi: „Ojcze, jeśli chcesz, oddal ode mnie ten kielich!” dodając ciągle „Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!”

    3.3. Szukamy wartowników! Nie zapominajmy o tym, co poprzedza to orędzie: „Moje dzieci – mówi Maryja – to jest czas czuwania. W tym czuwaniu wzywam was do modlitwy, do miłości i do zaufania.” Otóż czuwanie jest czasem oczekiwania, kiedy czekamy na to, co ma nastąpić. Do tego się przygotowujemy. To jest czas wzrostu czujności, ponieważ nieuchronnie nastąpi coś bardzo ważnego. To jest także sposób, żeby nie dać się zaskoczyć nieprzyjacielowi, gdyby przyszedł nas zaatakować. Jesteśmy wówczas jak ci wartownicy na murach Jerozolimy, których Matka Boża nieraz widziała na warcie podczas Jej pielgrzymek do Miasta Świętego.

    Matka Boża przygotowuje nas przez swoje orędzia, nie mówiąc wyraźnie, co nas czeka. Nie potrzeba, żeby nam to mówiła, ponieważ jeśli jesteśmy przygotowani przez Jej starania, to wystarczy. Ale precyzuje, że gdy Jej Syn zajrzy do naszych serc, „Jej matczyne serce pragnie, żeby zobaczył w nich bezwarunkowe zaufanie i miłość.” Zajrzy? Dlaczego nagle ten czas przyszły, gdy Jezus ciągle zagląda do naszych serc? Dlatego, że Ona widzi przyszłość! Chce nas pocieszyć: Jezus tam będzie, popatrzy na nas, nie będziemy opuszczeni, niczego nie musimy się lękać. Dlatego bardziej niż kiedykolwiek jesteśmy wezwani do bezwarunkowego zaufania i miłości.

    Myślę, że powinniśmy nauczyć się na pamięć tego orędzia.

    Prośmy o łaskę stania się jak Maryja tym żywym kielichem, w który Jezus będzie mógł wlać całą Swoją miłość i to w nadmiarze! Ten oczyszczony kielich, który zawiera Boską Krew i który pozwala wznieść tę Krew ku Ojcu w ofierze eucharystycznej. Ten kielich, który jest proponowany niektórym, wezwanym do męczeństwa, żeby w sposób uprzywilejowany uczestniczyli w ofierze Jezusa dla Jego Ojca za odpuszczenie grzechów i zbawienie ludzkości.

    4.4. Do chwały? Jakub i Jan spytali Jezusa, czy będą mogli zasiąść z Nim po prawicy i po lewicy w chwale Ojca (Mk 10, 37). Bez ogródek! Ale Jezus sprowadził ich na ziemię, proponując picie z Jego kielicha. „Mój kielich pić będziecie” – powiedział im. To był istotnie najskuteczniejszy sposób odpowiedzi na ich pytanie, ale zupełnie nie tak, jak to sami przewidzieli lub sobie życzyli. Nie zasiada się w chwale Boga za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, lecz utożsamiając się z Chrystusem w Jego śmierci i zmartwychwstaniu. Istotnie udział w kielichu Jezusa i stanie się samemu kielichem jak Maryja, pozwala nam rozciągnąć zbawienie dużo dalej, w szczególności na tych, którzy jeszcze nie znają miłości Boga lub na tych, którzy ją odrzucają. Jako u uczniów Jezusa, a więc ściśle z Nim zjednoczonych, za przykładem Maryi, nasze życie chrześcijańskie staje się ciągłą Mszą, z radością celebrowaną w intencji tego świata, który miota się w wielkich ciemnościach.

    5. Listopad jest miesiącem, gdy myślimy o tych, którzy przed nami odeszli z tego świata. Ponieważ mieszkamy o 10 minut od cmentarza w Komaricy, blisko kościoła, często mam zwyczaj iść, żeby tam się pomodlić przez 9 dni z rzędu i poprosić o pewne określone łaski dla dusz. Zawsze stwierdzałam wielką moc wstawiennictwa! Zresztą Matka Boża powiedziała to Vicce i Jakovowi, gdy odwiedzili z Nią czyściec: „Gdy modlicie się za dusze w czyśćcu, czynicie sobie z nich orędowników, którzy z kolei wam pomogą w waszym życiu, a w szczególności, żebyście się nie przywiązywali do rzeczy ziemskich…”

    W swoim Dzienniczku św. Faustyna opowiada: „Kiedy przed dniem Zadusznym poszłam na cmentarz o szarej godzinie, cmentarz był zamknięty, jednak uchyliłam trochę drzwi i powiedziałam, że jeżeli czego żądacie duszyczki, chętnie wam zadośćuczynię, o ile mi na to reguła pozwoli. Wtem usłyszałam te słowa: spełnij wolę Bożą, – my o tyle jesteśmy szczęśliwe, o ile spełniłyśmy wolę Bożą.”

    „Wieczorem przyszły te dusze i prosiły mnie o modlitwę, modliłam się wiele za nie. Wieczorem, kiedy procesja wracała z cmentarza, ujrzałam całe mnóstwo dusz, które razem szły z nami do kaplicy, były modlące się razem z nami.” (Dzienniczek §517 i 518).
    6.6. Oto dobra modlitwa, żeby uzyskać u Chrystusa dobrą śmierć:

    „Boskie Serce Jezusa, udziel mi łaski, żebym zawsze żył zgodnie z Twoją wolą, w najpiękniejszych, najradośniejszych i najważniejszych godzinach mojego życia, jak też w chwilach trudnych. Udzielaj mi odwagi, żebym zawsze wszystko oddawał z miłości ku Tobie, także moje życie, jeśli to będzie konieczne. O Jezu, przez Twoją świętą i bolesną mękę spraw, żeby Twoje przyjście w godzinę mojej śmierci znalazło mnie czuwającego jak wiernego sługę, jak prawdziwego penitenta po dobrej spowiedzi, opatrzonego ostatnimi sakramentami. O Panie, nie opuszczaj mnie w mojej ostatniej walce na ziemi, gdy będę miał walczyć z szatanem, który pewnie będzie w wściekłości. Niech Twoja święta Matka i Matka Miłosierdzia, święty Michał i aniołowie towarzyszą mi i bronią mnie przeciw wszelkiej pokusie w chwili, gdy będę opuszczał ten świat. Oby mnie pocieszali i umacniali wśród cierpień. W tej godzinie udziel mi, Panie, żywej wiary, silnego zaufania, żarliwej miłości i wielkiej cierpliwości. Spraw, żebym w pełni świadomy oddał się w Twoje ręce i jak małe dziecko pogrążył się w świętym pokoju. W Twojej nieskończonej dobroci i wielkim miłosierdziu, o Jezu, pamiętaj o mnie! Amen.

    7.7. Uwaga! Najbliższa transmisja bezpośrednia będzie miała miejsce 3 grudnia o godz. 21. Emmanuel będzie tam mówiła o orędziu z drugiego i o przygotowaniu do Bożego Narodzenia.

    ——– Retransmisja specjalna !!!!!——-

    Straszna burza z powodu problemów technicznych podczas transmisji bezpośredniej z 3 listopada. Ponownie więc nagraliśmy tę transmisję, gdzie s. Emmanuel mówi przede wszystkim o tym tajemniczym „Kielichu”. Znajdziecie retransmisję na stronie: http://www.enfantsdemedjugorje.fr/index.php/le-direct-du-3.html.

    Droga Gospo, z Tobą jako Matką, jesteśmy bezpieczni, a Twoje orędzia są dla nas wspaniałymi drogowskazami w tym świecie pełnym chaosu.
    1. Emmanuel +

    1. 1 – S. Emmanuel wyjechała do Malezji, do regionu Kota Kinabalu. Dziękuję za modlitwę, żeby ta misja przyniosła dobre owoce ludziom pragnącym poznać orędzia w środku świata muzułmańskiego!

    1. 2 – W ubiegłym tygodniu widzący Ivan opuścił Medjugorje po długim pobycie tutaj. Vicka jeszcze cierpi u siebie w domu i nie wiemy, kiedy będzie mogła na nowo przyjmować pielgrzymów. Módlmy się za nią!

    1.3 – Macie tylko kilka dni do końca Jubileuszu Miłosierdzia! Jest jeszcze dobra okazja, żeby uratować dusze w czyśćcu i otrzymać dla siebie samego odpust zupełny przechodząc przez Drzwi Święte w waszym mieście! Po święcie Chrystusa Króla (20 listopada) zostaną one zamknięte!

    1. 4 – Przeżyjcie wirtualną pielgrzymkę! Czy nie możecie przyjechać do Medjugorja? Medjugorje przyjdzie do was! Na stronie http://www.IMedj.net otrzymacie łaski z ważnych miejsc Medjugorja odprawiając pielgrzymkę wewnętrzną.

    1.5 – Zobaczcie naszą stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/pages/Enfants-de-Medjugorje/808951742534244?ref=hl

    Zobaczcie filmy video z moimi małymi 10-minutowymi radami duchowymi na stronie http://www.enfantsdemedjugorje.fr/index.php/prier-videos.html

    https://sremmanuel.org/newsletter/8-listopada-2016-r/

  30. MM pisze:

    O obrotach sfer niebieskich

    Tego jeszcze nie było! Portugalski fiskus będzie ściągał pieniądze za to, że słońce wstaje. Właściciele domów i mieszkań, na które pada słońce, zapłacą za kąpiele słoneczne dwa promile podatku od wyceny nieruchomości. Co pocieszające, mieszkający tam, gdzie słońce nie dochodzi (bez brzydkich skojarzeń, proszę), będą z podatku zwolnieni.

    Teraz Portugalczycy obawiają się, że niebawem logicznym biegiem wypadków przyjdzie im również płacić podatek od ciemności, bo słońce też zachodzi. Tak czy inaczej władze Portugalii, jako pierwsze na świecie, przypisały sobie niejako moc sprawczą zjawisk astronomicznych, a konkretnie obrotów sfer niebieskich, bo biorą za to forsę. Na to nie poważył się król-słońce Ludwik XIV ani nawet Lech Wałęsa.

    Pomysł portugalskiego fiskusa przyćmiewa nawet to, co wymyśliły obdarzone w tej materii niepospolitą wyobraźnią władze włoskie. Oto co ciekawsze wyimki:

    W Italii obowiązuje podatek od wywieszania flagi państwowej, ale flagę Unii można wywieszać za darmo. Wpadlibyście na pomysł, żeby opodatkować bezrobocie? Włosi wpadli. Chcecie w Italii pójść na grzyby? Hola, hola! Trzeba przedtem wykupić licencję. Umrzeć za darmo też nie można. Świadectwo zgonu kosztuje 35 euro. A gbybyście chcieli oszczędzić na pochówku, kazać się skremować, a prochy rozsypać, włoski fiskus nie popuści. Potrzeba opatrzonego znaczkiem skarbowym certyfikatu. Na rozsypywanie prochów.

    Choć trzeba Włochom oddać sprawiedliwość: w jednym przypadku niemal Portugalczykom dorównali. W Conegliano opodatkowali cień. Poważnie. Jeśli prywatna markiza rzuca cień na teren komunalny, trzeba bulić: 8,40 euro za metr kwadratowy cienia. Nawet w pochmurny dzień. Bo wtedy pada cień domniemany. A jeśli chodzi o włoski wkład w rozwój myśli fiskalnej, to jest jeszcze podatek od czegoś, czego w kraju nigdy nie było i nie ma: od elektrowni atomowych.

    W nachodzącym roku PT Czytelnikom życzę solidnej, nieopodatkowanej porcji zdrowego śmiechu i uśmiechu.

    Piotr Kowalczuk (Do Rzeczy)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s