Kulty potępione – łapacze snów czyli niebezpieczne amulety od „wielkiego ducha”

„Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych” (Księga Powtórzonego Prawa 18/10 -11).

lapacz-snow-640x300

Magia przez długi czas uważana była za dzieło szatana. Jeśli mówiono o niej, to tylko półsłówkami. Ten temat wzbudzał lęk. Za naszych czasów sytuacja, niestety, się zmieniła. Jak pisze O. Joseph – Marie Verlinde: „Skoro światło rozumu opróżniło już niebo z Boga i Jego aniołów, a piekło z diabła i jego sług, człowiek nie musi już więcej obawiać się czarownic ani ich praktyk” (Cud uzdrowienia wewnętrznego 2015). To wyjaśnia nam zachłyśnięcie się praktykami okultystycznymi. Magia daje iluzoryczne poczucie wszechmocy. Widzimy, jak szybko rozwija się rynek ezoteryczny. Wzrasta liczba wróżek, lekarzy czy psychologów posługujących się wahadełkiem, wielu pacjentów szuka zdrowia u mistrzów reiki, coraz więcej osób praktykuje nieznane im, i przynoszące w dalszej przyszłości wiele nieszczęść, rytuały. Problemy narastają i ludzie szukają ratunku u wróżek, uzdrowicieli, „jasnowidzów”, ale z czasem jest jeszcze gorzej. Wreszcie idą do lekarza, ale ten pomóc nie może, do psychologa, psychoterapeuty czy psychiatry, ale i ci są często bezradni. Ja sama dopiero po wielu latach pracy terapeutycznej uświadomiłam sobie, jak ważna jest posługa uwalniania pełniona przez księdza egzorcystę. Wiele osób potrzebuje najpierw modlitwy uwalniającej, a dopiero potem klasycznej psychoterapii. Dość często bywa i tak, że człowiek po odbyciu modlitwy uwalniającej nie potrzebuje już psychologa. Wielkie zasługi ma w tej kwestii papież Leon XIII, który wprowadził znaną nam modlitwę do św. Michała Archanioła, ponieważ właśnie nasze stulecie widział jako szczególnie zagrożone przez demony. W wielu świątyniach kapłani wraz z wiernymi odmawiają tę modlitwę po każdej Mszy św.

Wchodzenie w światopogląd, który nie jest światopoglądem chrześcijańskim, bo zawiera przesądy, dopuszcza istnienie amuletów, wpływu jakiejś energii – jest stopniowym odejściem od wiary. Katechizm Kościoła Katolickiego wyraźnie ostrzega przed takimi praktykami i zakazuje jakiegokolwiek angażowania się w nie.

Praktyki bałwochwalcze, rozpowszechniona filozofia New Age z okultyzmem i spirytyzmem są coraz bardziej obecne w dzisiejszej rzeczywistości. Jak to możliwe, że ludzie sięgają po nieznane im praktyki nie mając na ich temat żadnej wiedzy. Świadome noszenie czerwonej nitki, wiara w moc łapacza snów czy umieszczonej końskiej podkowy za łóżkiem, nie jest niczym innym jak bałwochwalstwem, łamaniem pierwszego przykazania: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” i grzechem ciężkim zrywającym przyjaźń z Panem Bogiem. O zgubnej wierze w czerwoną nitkę była mowa w numerze 6 (listopad – grudzień 2015) dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”. Obecnie poruszymy temat równie niebezpiecznego w swym działaniu łapacza snów.

Łapacz snów – niegdyś amulet niektórych plemion Indian z Ameryki Północnej. Składa się z sieci wplecionej w okrąg wykonany ze sprężystego pręta (np. wierzby) i zwierzęcych ścięgien. Wewnątrz ramy wpleciona jest spiralnie ku środkowi sieć z włosia, włóczki, rzemienia itp. Amulet przyozdobiony jest zwykle piórami, kamykami, włosami, futerkiem, pazurami, paciorkami i innymi ozdobami, którym Indianie przypisywali określone właściwości magiczne. Łapacze wieszane były zwykle nad posłaniem lub przy wejściu do domostwa. Według wierzeń niektórych plemion Indian Ameryki Północnej sny nawiedzające śpiących w domu musiały przejść przez amulet. Gęsta sieć miała przepuszczać jedynie dobre sny, a zatrzymywać nocne mary, które ginęły wraz z pierwszymi promieniami słońca. Taki sen miał łapać się w sieć i spływać po piórach. Pewna przypowieść Indian mówi, że kiedyś ludzi dręczyły koszmary senne. Starsi próbowali na wszelkie sposoby rozwiązać ten problem, ale żadnemu z nich się nie udawało. Zwołano więc naradę starszyzny i w czasie jej trwania jeden ze starszych miał wizję, w której ukazała mu się pajęczyna rozpięta na obręczy, ozdobiona piórami, końskim włosiem i koralikami. Zaczęto wierzyć, że krąg tworzący łapacza snów ma przedstawiać życie, a sieć łączy sny i modlitwy ze środkiem, zaś przez otwór przechodzą one do niebios i Stwórcy!!! Indianie mawiali też: „Ta sieć jest idealnym kołem, ale w środku ma dziurę. Użyj tej sieci by pomóc swym ludziom osiągnąć ich cele poprzez robienie dobrego użytku z ich marzeń, snów i wizji. Jeśli wierzysz w Wielkiego Ducha, to ta sieć złapie twe dobre myśli, a złe przepuści przez dziurę.

Aby łapacz snów zatrzymał wszystkie złe sny, a przepuszczał tylko dobre, powinien mieć co najmniej następujące ozdoby:
– pazury zapewniające ochronę
– koński włos dający wytrzymałość
– pióra spełniające sny, symbolizujące oddech
– koraliki spełniające sny
– kryształ górski dający moc

Współcześnie w związku z modą na New Age w Ameryce Północnej, ale teraz również w Europie, rodzice wieszają łapacze snów, jako mające przynosić szczęście, w pokojach dziecięcych lub lusterkach wstecznych w samochodach. Dreamcacher , czyli łapacz snów, to obecnie popularny wzór tatuażu, ubioru. W sklepach można też kupić „relaksujące kolorowanki” dla dorosłych. W opisie czytamy: „Poznaj odprężającą moc rysowania! Chwyć flamaster lub kredki i przenieś się w niekończącą się, odstresowującą podróż przez czarno-białe obrazki, które dzięki tobie nabiorą pięknych barw. W tej wyprawie znajdziesz również motywacyjne zdania, a dzięki magicznej mocy kolorowania, poczujesz się zrelaksowana i wypoczęta”.

Niektórzy mówią, że łapacz snów jest dla nich darem od dobrych mocy!!! Pytam wtedy, skąd mają pewność, że od dobrych mocy, skoro tyle zła dzieje się w ich rodzinach?!!! Niektórzy „specjaliści” od łapaczy snów dodają jeszcze, że ma największą moc, gdy wykonamy go osobiście wtedy, gdy jest nów Księżyca w Rybach, które są znakiem snów, duchowości i kontaktów z niematerialnym światem. Zdarza się, że kobiety kupują łapacz snów w sklepie ezoterycznym w celu zatrzymania męża albo dziecka, które chce odejść z domu. Sieć ma wyobrażać jedność rodziny ze wszystkimi jej powiązaniami, zaś więzy – więzy rodzinne. Nie zdają sobie sprawy z tego, że jeśli jakaś moc tu ma miejsce, to tylko i wyłącznie diabelska. Pan Bóg nikogo nie zniewala, zawsze pozostawia nam swobodę wyboru.

Jeśli ktoś z Was ma taki łapacz snów w domu, bądź kupił go w prezencie dla kogoś, a uważa się za chrześcijanina, to powinien natychmiast się go pozbyć (najlepiej spalić). Jeśli podarował go komuś, to należy poinformować tego kogoś, że to element zagrożenia duchowego, które może bardzo uprzykrzyć życie jemu i jego całej rodzinie w najbardziej nieoczekiwany sposób. I przede wszystkim trzeba się z tego wyspowiadać. Powinniśmy oddać swoje życie Jezusowi, bo tylko On jest naszym autentycznym Panem. Jeśli ktoś posiada łapacz snów albo już się go pozbył, a mimo wszystko ma niepokojące objawy, powinien zasięgnąć porady kapłana posługującego modlitwą wstawienniczą lub księdza egzorcysty. Kiedyś przyszli do mnie rodzice, których kilkuletni synek sypiał już tylko od czasu do czasu. Kiedy zbliżała się pora snu piszczał i nie chciał się położyć do łóżka. Kiedy był już bardzo wyczerpany zasypiał, jednak po krótkim czasie budził się i ponownie piszczał patrząc zawsze w jeden punkt na suficie. Nie pomagały żadne leki. Do księdza egzorcysty nie mieli odwagi się udać. Z wywiadu przeprowadzonego z rodzicami, „prawdziwymi katolikami”, okazało się, że matka chłopca kilka miesięcy wcześniej zamówiła w sklepie ezoterycznym łapacz snów i wprawdzie nie zawiesiła go nad łóżeczkiem dziecka, ale włożyła pod materac, żeby się synkowi lepiej spało. Po usunięciu łapacza wszystko powoli wróciło do normy. Jak to możliwe, że rodzice, częściej matki niż ojcowie, praktykujący katolicy, sięgają po rytuały im nieznane, a może raczej: znane z Internetu, i praktykują je na swoich ukochanych dzieciach.

Wiele się dzisiaj mówi na temat potrzeby uzdrowienia wewnętrznego dorosłych ludzi. Poza fasadowym optymizmem posiłkującym się stylem myślenia charakterystycznym dla utopii New Age, coraz więcej osób ma świadomość swoich niedomagań, jednak nie szuka pomocy u Źródła. To Pan Jezus jest naszym lekarzem, który uzdrawia nasze złamane serca i opatruje rany.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Zagrożenia duchowe i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Kulty potępione – łapacze snów czyli niebezpieczne amulety od „wielkiego ducha”

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Ania pisze:

    Zestawy wiszących dzwoneczków lub pręcików (tzw. łapacz snów) –
    Posiadałeś bałwochwalcze przedmioty, które są zaproszeniem dla szatana?

    {figurki diabła, obcych bogów, Buddy, skarabeusza -symbol reinkarnacji w Egipcie; afrykańskie maski – mają charakter kultyczny; przedmioty o magicznych właściwościach, piramidki, mandale; przedmioty pochodzące od spirytystów; znaki yin-yang; znak ankh (klucz Nilu) ;oko proroka, oko Horusa, znak OM, inne podejrzane znaki, często znajdujące się na pamiątkach lub biżuterii z egzotycznych krajów, z Dalekiego Wschodu, Afryki; indyjskie kadzidełka (mogą być przeznaczone dla konkretnych bóstw);stroje czy porcelana orientalna z symbolami (często są zdobione tekstami modlitw); kamasutra; plakaty energetyczne (np. kwiat lotosu); kamienie i kryształy, którym przypisuje się jakieś właściwości energetyczne; przedmioty magiczne, zestawy wiszących dzwoneczków lub pręcików (tzw. łapacz snów); dzwonki tybetańskie; znaki zodiaku; zabawki przypominające diabła, straszne potwory lub smoki, ubrania, koszulki, nalepki ze znakami satanistycznymi, rysunek diabła}

    http://www.fronda.pl/a/egzorcysta-oto-zestaw-pytan-przygotowujacych-do-modlitwy-o-uwolnienie,29710.html

  3. wobroniewiary pisze:

    Ks. Piotr na każdym kroku przestrzega przed okultyzmem

  4. wobroniewiary pisze:

    Święta to czas spotkań rodzinnych a podczas tych spotkań niektóre nadgorliwe mamy, ciocie i babcie chcą mieć grzeczne niepłaczące dzieci, wnuki, itd. – krótko mówiąc ciche niewydające z siebie głosu maleństwa w wózkach czy łóżeczkach, więc wyczyniają istne „cuda-wianki” od przelewania jajek zaczynając przez palenie lnu, zawiązywanie czerwonych kokardek i nitek, na przelewaniu wosku kończąc. List od pewnej Czytelniczki bardzo mnie zaniepokoił. Rodzina podzieliła się na pół, część osób nie chce jej znać, bo śmiałą skrytykować palenie lnu nad kilkumiesięcznym chłopczykiem. Potem len chcieli zastąpić woskiem, a gdy ta znów zaprotestowała, ciocia przyniosła z lodówki jajko, które ona zabrała i wtedy zwyzywali ją równo i powiedzieli , że niszczy im rodzinę i jest sadystką, bo chce, by dziecko płakało….
    Dla nich liczył się efekt – że dziecko będzie spokojne, zaśnie, nie będzie płakać, wiercić się, nie zapłacze…Do czasu… bowiem diabeł za wszystko każe sobie płacić, jak nie teraz to w późniejszym czasie.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/12/27/wsrod-swiatecznych-spotkan-rodzinnych-szerzenie-gusel-i-zabobonow-czyli-wylewanie-wosku-nad-dzieckiem-i-inne/

    • Sylwia pisze:

      Tak! takie praktyki są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Babcie i ciocie proponują młodym rodzicom takie sztuczki. Niestety, sama byłam tego świadkiem i sama wiem po sobie jak zgubne działanie ma takie postępowanie. U mnie w rodzinie właśnie była „tradycja” wiązania dziecku czerwonej wstążeczki czy przelewanie wosku nad główką dziecka, wypowiadając czary, bo ta formuła niczym nie odbiega od czarów. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ludzie nie uważają tego za zabobon czy za furtkę do zła. I tak właśnie wiele ludzi potem w przyszłości jako dorośli ludzie są poranieni,mają wiele problemów na tle duchowym. Oczywiście nie przywiązują uwagi do tego że to właśnie tutaj trzeba szukać odpowiedzi. Czasem Ci dorośli zwyczajnie nie wiedzą co jest przyczyną ich problemów, gdyż rodzina nigdy nie wspominała o tych rytuałach.A Jest to zagrożenie duże niosące konsekwencje za sobą na całe życie.

      Co do łapaczy snów, właśnie gdy nie znałam tematu nie skojarzyłam pewnych faktów. Ale teraz wiem, że na jednym z portali społecznościowych , moja znajoma ma ustawione w tle właśnie zdjęcie łapacza snów. Widać że fascynuje się New Age. Cóż zrobić 😦 .

      • Pyra pisze:

        No, najgorzej, jak biorą niewinne, nieświadome niczego dziecko, odprawiają nad nim jakieś obrzędy, rytuały, polewają wodą cośtam mamrocząc, prawdopodobnie ofiarowując je jakiemuś bóstwu.

  5. wobroniewiary pisze:

    Nawrót pogaństwa, czyli znachorzy wśród nas – o wiejskich szeptuchach i ludzkiej naiwności

    O wiejskich szeptuchach i ludzkiej naiwności:
    Szczęść Boże, bardzo bym prosiła o odpowiedź na pytanie, czy moc szeptuch pochodzi od szatana? Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ wiele osób z mojej rodziny jeździło i jeździ do takiej „znachorki”. Wierzą w to, że jej „modlitwa” pomaga. Twierdzą, że dzięki niej odzyskali zdrowie, np. moja babcia miała zdiagnozowaną torbiel, a po wizycie u szeptuchy okazało się, że torbiel zniknęła. Lekarze byli bardzo zdziwieni. Babcia jest osobą wierzącą i żyje w przekonaniu o tym, że „znachorka” jej pomogła. Ja również kilkakrotnie byłam u tej kobiety. Jako dziecko wierzyłam w to, że ona się modli i że nie robi niczego złego – po prostu ma dobry kontakt z Panem Bogiem, a On wysłuchuje jej próśb. Ale teraz zaczęłam się zastanawiać, czy to aby na pewno jest dobre? Ta kobieta ma w domu wiele świętych obrazów. Zawsze modli się przed wizerunkiem Matki Boskiej, tylko że daje też np. zawiniętą w papierek gorczycę z poleceniem, by zakasłać i wyrzucić zawiniątko na skrzyżowaniu… A to chyba są już czary?! Jeszcze raz bardzo proszę o odpowiedź. Z Panem Bogiem! Monika

    Listów o podobnej treści otrzymałem w ostatnim czasie co najmniej kilka. Schemat zwykle jest bliźniaczo podobny: istnieje gdzieś jakaś szeptucha, która modli się nad chorymi, leczy, pomaga, odwołuje się do Pana Boga, ale…Zawsze jest to „ale”. Trzeba zrobić jeszcze coś „extra”. I tak np. każe o określonej godzinie wykonać magiczny gest, wypowiedzieć słowa, czy – jak pisze Monika – zawinąć w papierek gorczycę, zakasłać i wyrzucić na skrzyżowaniu. „Coś” w tym jest?

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/01/17/nawrot-poganstwa-czyli-znachorzy-wsrod-nas-o-wiejskich-szeptuchach-i-ludzkiej-naiwnosci/

    • Sylwia pisze:

      O szeptuchach wiele tu pisano, ale jak widać wiele ludzi jest naiwnych myśląc że ktoś się myli, bo przecież ta starsza Pani ma wspaniały dar- pytanie od kogo??
      A tymczasem wiele się przestrzega, a w mediach temat się rozwija zupełnie inaczej. W Tv leci sobie taki jeden film o babuleńce co szepta i pomaga ludziom. No i ktoś się naogląda a potem jest skłonny do uwierzenia że tak naprawdę to nic złego. A niestety prawda leży gdzie indziej.

  6. wobroniewiary pisze:

    Grzegorz Bacik: nie wierzcie, że Chrystus uzdrawiał za pomocą diabelskiego reiki i wahadełka…

  7. Kasia pisze:

    Dziewczyna mojego brata ma wytatuowany łapacz snów 😦

  8. Monika pisze:

    Te łapacze to jak shamballa – weszły już dawno do biżuterii i widać je na każdym kroku.
    Kto się nie spotkał z tym zagrożeniem to może sobie zobaczyć pod tym linkiem, w jakiej formie i postaci jest sprzedawane tym, którzy są nieświadomi:
    http://allegro.pl/listing/listing.php?order=d&string=%C5%82apacz%20sn%C3%B3w&bmatch=base-relevance-floki-5-hou-1-2-1026&p=4
    – zegarki, serwetki, skarpetki, koszulki, kolczyki, naszyjniki, bransoletki, etui do telefonów, nawet tkaniny mają te wzory, komplety pościeli dla dzieci i co tylko.

  9. Marakuja pisze:

    Całkiem niedawno wyniosłam to dziadostwo z domu mojej koleżanki, prosto na śmietnik. Dostała od swojej siostry mieszkającej w Kaliforni 😦

    • Sylwia pisze:

      Esko, dokładnie mnie to też zastanawia, bo wiele osób taki krzyżyk nosi. I też nie wiem co o tym myśleć. Ale z drugiej strony ktoś właśnie tak to lansuje, bo teraz to taki trend nosić właśnie taki krzyżyk a nie taki jaki powinien być. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie i też mnie to zastanawia. Może ktoś zna odpowiedz.

  10. MM pisze:

    Ks. Jan Szymborski: Szatan nie lubi ‚Ojcze Nasz’

    Po dwóch godzinach obrzęd egzorcyzmu się kończy. Dziewczyna leży bezsilnie na podłodze. Ksiądz spełnił już swoje zadanie. – A teraz zapraszam do siebie, możemy porozmawiać – mówi do mnie ks. Jan Szymborski, egzorcysta archidiecezji warszawskiej. Jest chudy, przykurczony, ale nie wygląda na swoje 80 lat. Oczy ma radosne, przez przeoraną zmarszczkami twarz przebija dobrotliwy uśmiech. Nie okazuje zmęczenia i prowadzi mnie do swego mieszkania, w parafii Dzieciątka Jezus na warszawskim Żoliborzu.
    Szybko okazuje się, że pod drzwiami czeka już na księdza jakaś studentka. – Gdy dziesięć lat temu byłam na koloniach, wychowawcy w nocy zmuszali nas, byśmy wywoływali z nimi duchy. Od tamtej pory czuję, jak dręczy mnie szatan. I dlatego tu przyszłam – mówi. – Wejdź dziecko – prosi ks. Szymborski. I zwraca się do mnie: – Ciebie też zapraszam. To będzie „lżejszy” egzorcyzm. Ale niczego nie nagrywaj, nie notuj – prosi.
    Dziewczyna jest podenerwowana. – Najczęściej szatan dręczy mnie w nocy, więc staram się nie spać – mówi cichutko. Czuje wtedy, jakby coś w nią wchodziło od strony żołądka i wychodziło gardłem. Słyszy też jakiś wewnętrzny głos, który jej obiecuje wszystko w zamian za to, że odda Złemu swą duszę. – Mówi, że będę miała to, co zechcę: zdrowie, sławę, pieniądze, że będę mogła się zmieniać w zwierzęta.

    Są też chwile, kiedy czuje ogromną siłę fizyczną. Może wtedy zrobić komuś krzywdę, jak koleżance, którą popchnęła i połamała jej żebra. Jest też w stanie przepowiedzieć czyjąś śmierć. Potem przez jakiś czas jest spokój. Ale po tygodniu, niekiedy miesiącu, wszystko zaczyna się od nowa.

    Ksiądz prosi dziewczynę, by uklękła przed krzyżem i obrazkiem Maryi. Kładzie obie ręce na jej głowie i odmawia specjalne modlitwy. Najpierw zwraca się w nich do Boga, którego prosi o miłosierdzie. A potem do szatana, którego wyklina. A jej robi się gorąco. Boli ją głowa, zaczyna drżeć, odrzuca od siebie ręce księdza. Słyszy też głos, który mówi, że „to nic nie pomoże”. Na koniec jednak odmawia z egzorcystą „Ojcze nasz”. – Szatan nie lubi tej modlitwy. Przekręca jej słowa, myli zdania, podpowiada, bym mówiła coś innego, a ja mam wrażenie, że zemdleję – wyznaje dziewczyna.

    Na koniec ksiądz prosi ją, by się dużo modliła i koniecznie poszła do spowiedzi. A ja pytam egzorcystę, czy nie boi się złych mocy. – Nie boję się szatana – mówi. – Zresztą, to nie ja wypędzam złe moce z ludzi, lecz Pan Jezus. I właśnie Jego działanie i pomoc silnie odczuwam w czasie egzorcyzmów.

    Czary, przepowiednie, wróżby tarota ………..

    http://www.fronda.pl/a/milena-kindziuk-ks-jan-szymborski-szatan-nie-lubi-ojcze-nasz,84919.html

  11. Marta pisze:

    Moja corka dostala taki lapacz na swieta od swojej meksykanskiej kolezanki ze szkoly,bardzo fajna dziewczynka.Od razu wiedziala,ze to nic dobrego,bo babcia kiedys jej podarowala i nie pozwolilam tego lapacza wieszac tylko wywalilam do smieci.Nie protestowala jak wyrzucilam to do smieci.W naszym Kosciele wisi plakat na ktorym sa zdjecia roznych niby niewinnych amuletow itp,jak oko horusa,czy nawet pacyfka(masa ubran dla dzieci ma pacyfke jako ozdoba).Mlodzi ludzie czesto nie zdaja se sprawy,ze to jest igranie z duchami zlymi.Ja przez ponad 10 lat wrozylam z tarota i dzis wiem jak bylam naiwna,bo wierzylam ze mam dar” pomagania”innym.Wyspowiadalam sie z tego i od tej pory nawet horoskopow nie czytam,a jak ktos mi wysyla glupkowate lancuszki niby na szczescie po prostu ignoruje.

    • wobroniewiary pisze:

      Ostatnio jest modne światełko pokoju, bogactwa i czegoś tam jeszcze.
      Katolicy a na fb jeden drugiemu przekazuje to new age’owskie dziadostwo i jeszcze „szantaż emocjonalny” nie przerwij tego światełka bo inni nie będą przez ciebie mieć powodzenia.

      Wybieram Światłość – Chrystusa a nie światełko dostatku

      • Anna EM pisze:

        A tzw. betlejemskie światełko pokoju, które przed świętami można sobie zabrać z kościoła do domu? (odpalić świecę). U nas było takie światełko

        • wobroniewiary pisze:

          Ania, nawet nie porównuj Światła Pokoju z Groty Betlejemskiej do jakiegoś wirtualnego światełka dostatku.
          Światła z Groty Narodzenia Zbawiciela nie nazywaj światełkiem
          Diabeł to „małpus Dei” i to jest właśnie to, że ludziom obojętne, czy to jest:
          – Światło Pokoju czy światełko dostatku;
          – aureola czy aura,
          – kadzidło czy kadzidełko,
          – różaniec czy shamballa lub inna biżuteria itp., itd.

  12. Sylwia pisze:

    Na Fb mnóstwo tego typu łańcuszków i zaczyna mnie to denerwować. Kiedyś zwróciłam jednej osobie że nie powinno się tak robić nic nie odpisała. Ale wiele też tratuje to jako zabawę nie myśląc że tak się nie robi. A jest różnica wysłać komuś obrazek czy coś takiego, a wysłać łańcuszek.

    • wobroniewiary pisze:

      Inne łańcuszki to te z modlitwą np. za Agnieszkę w 9-tym miesiącu ciąży i chorobie …..

      We wrześniu było to samo i 3 lata temu też to samo.
      Kobieta dawno urodziła a łańcuszki jako pilne dalej krążą!

  13. Jo pisze:

    Lepiej zrobcie przeglad szafy czy nie macie jakis ubran marki True …. . Ja niestety musze dotykac tego w pracy, ale staram sie na to nie patrzec. Ubrania od samego diabla i do tego jakie ceny!! A dedykuje to tym ktorzy wciaz twierdza ze buddyzm to nie religia tylko filozofia. Tylko prosze sobie zrobic porzadny research.

  14. Pingback: Kulty potępione – łapacze snów czyli niebezpieczne amulety od „wielkiego ducha” | Serce Jezusa

  15. Sylwia pisze:

    Wracając do łapaczy snów, niestety odkąd się dowiedziałam co to jest, teraz jestem ciągle bombardowana tym i to dosłownie, ostatnio przydarzyła mi się nie miła historia. Ale uważam że dobrze zrobiłam. Otóż na jednej z grup internetowych pewna pani zapytała czym on jest. Oczywiście posypało się mnóstwo komentarzy typu : „wspaniała sprawa i pomaga zasnąć dzieciom”, ja w pewnym momencie nie wytrzymałam i napisałam że to jest niebezpieczne. Oczywiście podpierając się informacją ze strony itd.
    Ale niestety zostałam wyśmiana 😦 . wiele Pań stwierdziło moje nie douczenie, nie oczytanie i kto w dzisiejsze czasy wierzy w czarnego..
    Inne zaczęły się chwalić zdjęciami swojego wyrobu łapaczów snów. Inne znów z tatuażami. Wszystkie uważają to za piękną ozdobę, a że pomaga to super sprawa..zatkało mnie.
    Lecz potem się dowiedziałam że te co zachwalały Łapacz snów, to są zwolenniczki Kodu, czarnego protestu. Wiele mi to wyjaśniło..
    Opuściłam grupę czym prędzej.
    Dodam że raptem dwie osoby mnie tylko tam poparło.
    Oj smutne to że ludzie idą w takie bagna. 😦

  16. Magdalena pisze:

    Witam, dostałam początkiem miesiąca na urodziny srebrny wisiorek przedstawiający łapacza snów. Ja wiem ze przyjaciółki chciały mi sprawić przyjemność ale jak zobaczyłam go to mnie zmrozilo… Mam świadomość zagrożeń i nie chce tego prezentu nawet go nie przymierzyłam… Leży w pudełku. Nie chce im sprawić przykrości.One tego nie zrozumieją… Co mam zrobić? Niby tylko wisiorek ale boję się…

    • wobroniewiary pisze:

      Patrzysz na to, że będzie przykro koleżankom. A panu jezusowi nie jest przykro, że jest łamane I przykazanie?
      No i nawet jak nie nosisz ale masz u siebie, to duchy z nim związane już i tak działają

      Ponadto dedykuję ci słowa z Ewangelii wg św. Mateusza:
      „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. 33 Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s