Matteo da Agnone: zabrakło wina, czyli jak Padre Matteo wyprasza pomoc w sprawach materialnych

Książka znanego egzorcysty ojca Cypriana de Meo: „Matteo Losy zakonnika z Agnone”.

matteo-ksiazka

Fragment mówiący o tym, jak Padre Matteo wyprasza pomoc w sprawach materialnych:

Zabrakło wina

Jeden z mieszkańców Agnone, Biagio De Porfirio, padł w pewnym sensie ofiarą budowy klasztoru kapucynów. Pod budowę bowiem przezna­czono teren, na którym znajdował się należący do niego niewielki kawałek ziemi uprawnej – jedyne źródło utrzymania ubogiej, licznej rodziny. Ska­zany w tej sytuacji na głód własny i swoich bliskich, Biagio nabrał odwagi i ze łzami w oczach stanął przed ojcem Matteo, mówiąc: „Cóż mi przyjdzie teraz począć, ojcze? Mam do wykarmienia dużą rodzinę, a teraz będziemy cierpieć wielką biedę”.

Zakonnik wysłuchał mężczyzny, lekko się przy tym uśmiechając, co nie było może zbyt stosowne. Wiedział jednak, że Opatrzność nie zostawi tej rodziny samej sobie. Odpowiedział więc: „Nie obawiaj się, synu, każę cię sowicie wynagrodzić przez fundatorów budowy. Nie zniósłbym myśli, że miałbyś cierpieć głód z tego powodu. Zaufaj Bogu, a ja cię zapewniam, że tej zimy nie zabraknie chleba twoim dzieciom. Za okazaną miłość i za niewygody, które musisz znosić z winy kapucynów, Opatrzność Boża na pewno ci wynagrodzi, czego wyraźnym znakiem będzie to, że w twoim domu nie zabraknie chleba”.

Porfirio otarł łzy, ponieważ dzięki słowom ojca Matteo, rozmawiającego z nim z niezwykłą łagodnością, nabrał otuchy. I rzeczywiście, niedługo potem otrzymał równowartość pieniężną za swoje pole. Co więcej, przez całą zimę ponad dwadzieścia razy znajdował w koszu różnego rodzaju bochenki chleba, dużo większe od tych, które miała w zwyczaju wypiekać jego żona. Zadziwiony, ale i zakłopotany tymi zdarzeniami, opowiadał wszystkim o tym, co go spotkało: „Nie ma wątpliwości, że nasz ojciec Matteo to święty! On ma ducha prorokowania, ponieważ stało się dokładnie tak, jak mi zapowiedział. Bogu niech będą dzięki!”

***

Inna niezwykła historia wydarzyła się latem. Robotnikom pracują­cym w pocie czoła przy budowie klasztoru zamarzyło się ugasić pragnienie szklaneczką dobrego wina. Ojciec Matteo poznał ich myśli, wziął więc na plecy bukłak na wino i chodził od drzwi do drzwi po prośbie. Wstąpił też do domu pewnego zamożnego człowieka, Wincentego Cellillo. Jego małżonka powiedziała, że beczka z ich piwniczki jest już prawie pusta, a to, co w niej zostało zamierzała zachować dla męża. Jednak ojcu Matteo nie potrafiła od­mówić. Zakonnik, spodziewając się interwencji Bożej Opatrzności, chciał pójść i zobaczyć tę beczkę. Zrobił nad nią znak krzyża, po czym kazał odkręcić kranik. Wina wylało się tyle, że wszyscy osłupieli ze zdziwienia. Jak się potem okazało, trunku wystarczyło prawie na miesiąc, i to zarówno dla rodziny Cellillo, jak i dla braci, którzy jeszcze wielokrotnie po niego przychodzili. Wiadomość o tym wydarzeniu rozeszła się po okolicy lotem błyskawicy.

***

Pewnego dnia główny majster i zarządca budowy klasztoru, Hieronim Lombardi, zorientował się, że skończyły się wszystkie datki i nie miał już z czego zapłacić fachowcom oraz robotnikom.

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem, jakie przyszło mu w tamtej chwili do głowy, było przerwanie prac i wznowienie ich dopiero wtedy, kiedy nastaną lepsze czasy. Jednak przed podjęciem takiej decyzji postanowił jeszcze przedstawić sytuację ojcu Matteo. Kapucyn wysłuchał go, a potem z dobrotliwym wyrazem twarzy powiedział: „Nie wątp, synu, bądź dobrej myśli i ufaj, bo grosza nie zabraknie, choć ja sam w tej chwili nie potrafię ci pomóc ani temu zaradzić. Na pewno zaradzi temu nasza Matka! Wróćcie do pracy, bo ufam, że chwalebna Maryja Dziewica, która jest naszą Matką, zapewni nam potrzebne środki, tak jak robiła to wcześniej”.

Następnego dnia przy ołtarzu Matki Bożej leżało 60 skudów. Nigdy nie udało się ustalić, kto był tym hojnym ofiarodawcą.

Te i inne cuda dokonane za wstawiennictwem ojca Matteo towarzyszyły początkom klasztoru kapucynów w Agnone.

Cypriano de Meo: „Matteo Losy zakonnika z Agnone”

*****
Modlitwa ułożona przez Padre Matteo do Matki Bożej Wniebowziętej

O, słodka Matko, o, Królowo, o, Pani nasza
Jeśli widzisz nas w grzechach – podnieś nas,
Jeśli w łasce – podtrzymuj nas.
Jeżeli na drodze do Boga zatrzymujemy się – porusz nas,
jeśli idziemy – pocieszaj nas.
Ty jesteś naszą pośredniczką,
Podobnie jak Syn Twój jest pośrednikiem
pomiędzy Ojcem a człowiekiem,
tak Ty jesteś pośredniczką
między człowiekiem a twoim Synem.
Jesteś naszą warownią, spójrz na wojnę, jaka nas otacza
Jesteś naszą gwiazdą, spójrz na burzę jaka się podnosi.
Jesteś jak księżyc, spójrz na ciemną noc,
pośród której się znajdujemy.
Broń, kieruj, oświecaj nasze serca,
abyśmy trzymając się prostej drogi do nieba
mogli się cieszyć najpierw Bogiem,
a potem Tobą na wieki wieków. Amen

Obrazki z Padre Matteo i olej św. Padre Pio,
przyłożone do grobu O. Matteo z Agnone w Serracapriola

olej-i-obrazki-z-matteo

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

48 odpowiedzi na „Matteo da Agnone: zabrakło wina, czyli jak Padre Matteo wyprasza pomoc w sprawach materialnych

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • Joanna pisze:

      Jak moglabym zdobyc olej sw ojca Pio i obrazek? Czy wysylacie rowniez za granice?

      • wobroniewiary pisze:

        Tak, tylko koszta wysyłki są większe, poczta inaczej liczy za granicę.
        Proszę o maila na jutrzenka2012@gmail.com

        • Ufająca Bogu pisze:

          Mi przydałby się jeszcze jeden. Ciężko ten jeden rozdzielić, który dostałam. (A przyszedł mi jeden w paczce,zamiast dwóch, za co i tak serdecznie dziękuję).

        • wobroniewiary pisze:

          Napisałam do Pani maila i z rana wyślę Pani ten brakujący olej
          Nie zrobiłam tego specjalnie, po prostu nastąpiła jakaś pomyłka.
          Jedna pani napisała z kolei, że dostała o jeden obrazek za dużo. Bywa….

          Jestem sama, pomagam księżom rozprowadzać, robię to po nocach, pomyłka mogła się zdarzyć, było mi o tym napisać od razu, bo w mailu przyszło tylko podziękowanie i to z datą prawie miesiąc temu z 14.11.

        • Ufająca Bogu pisze:

          Nic nie szkodzi. Tyle ludzi potrzebuje tego oleju, że pomyłka mogła się zdarzyć. Szczególnie, jak człowiek sam się tym zajmuje. Przepraszam. Z natłoku własnych problemów zapomniałam wcześniej poinformować. Bardzo przepraszam.

  2. wobroniewiary pisze:

    Ostatnio „królują wpisy” o Padre Matteo da Agnone i o św. Michale Archaniele
    Postać, która łączy Matteo i św. Michała to św. Padre Pio (taka moja prywatna trójca Świętych)

    1) Wielka Nowenna do św. Michała Archanioła:
    Swojej duchowej córce, Linie Fiorellini, ojciec Pio napisał: „Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem”. To zdanie stało się impulsem do przywrócenia światu zapomnianego dzieła, które po raz pierwszy trafia do rąk polskiego czytelnika. Dzieła, które pobłogosławił i rekomendował sam święty ojciec Pio, a które dostał w prezencie na trzydziestą rocznicę otrzymania stygmatów.

    2) Padre Matteo
    Mieszkał w tym samym klasztorze co św. O. Pio, obok grobu i relikwii Padre Matteo stoi piękna figura św. O. Pio. Dwaj kapucyni cudotwórcy, wypraszający u Boga moc cudów, zwalczający diabła, pomagający w trudnościach materialnych

    Mamy wielkich Orędowników w Niebie – tylko chciejmy z tego korzystać.

  3. wobroniewiary pisze:

    Myśli św. O. Pio na cały rok.
    4 stycznia:
    Ach! jakże cenną wartością jest czas! Szczęśliwi ci, którzy potrafią go dobrze wykorzystać, ponieważ w dniu sądu wszyscy będą musieli ściśle zdać z niego sprawę przed Najwyższym Sędzią. Ach! Gdyby wszyscy mogli zrozumieć, jak wielką wartością jest czas, to na pewno każdy zdobywałby się na ogromny wysiłek, aby go wykorzystywać w sposób godny pochwały! (CS, nr 65, s. 169).
    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/mysli-sw-pio-na-kazdy-dzien/mysli-sw-pio-na-styczen/

  4. Asia pisze:

    Prosze pomodlcie sie o Boze Milosierdzie dla umierajacego Zbyszka Bog zaplac

  5. E pisze:

    W różnego rodzaju środkach masowego przekazu pojawiają się tylko króciutkie wzmianki o samobójstwach czy rozbojach popełnionych pod wpływem szatana, czy grup satanistycznych. Autorzy tych tekstów ograniczają się tylko do podania informacji, nie próbują natomiast zająć się głębiej problemem satanizmu i fascynacji złem. Oto konkretne przykłady:

    15-letni satanista Paweł wiesza się we własnym mieszkaniu, przy zwłokach kaseta z tekstem, jak dokonać rytualnego samobójstwa. Dobre Miasto na Warmii – samobójstwo dwóch osiemnastolatków z tzw. normalnych rodzin; na pogrzebie młodzi ludzie ubrani w czarne skóry ostentacyjnie wrzucają do grobu czerwoną różę. Biała Podlaska – 16-letni Marcin i Łukasz powiesili się, namówieni przez przywódców sekty satanistycznej.

    Niewiele osób, zastanawiając się nad przyczynami bezsensownej śmierci nastolatków uświadamia sobie, że tak naprawdę wszystko paradoksalnie zaczyna się od … zabawy. Któż, bowiem zwraca uwagę dziecku, które czyta horoskopy lub wycina z kolorowych czasopism karty tarota. Rodzice, wychowawcy najczęściej w takich przypadkach pobłażliwie uśmiechają się i mówią: „Ono się przecież tylko bawi!” Któż zwraca uwagę dziecku, które grzecznie w swoim pokoju słucha muzyki satanistycznej – ono się po prostu bawi. To samo można powiedzieć o talizmanach, grach komputerowych, wywoływaniu duchów, dekorowaniu pokoju plakatami zespołów satanistycznych. Wszystko to traktowane jest z przymrużeniem oka, uważane za zwykłą zabawę. No cóż, zabawa traktowana jest zazwyczaj jako coś niewinnego, występuje w naszym najbliższym środowisku i trudno z nią walczyć, ale to właśnie zabawa ukierunkowuje, buduje pewien model, tworzy podstawy do późniejszych fascynacji

    http://www.fronda.pl/a/kl-marcin-lisinski-zjawiska-diabelskie-dzialanie-szatana-we-wspolczesnym-swiecie,84920.html

  6. wobroniewiary pisze:

    Krąży po FB pewien obrazek. Ma już ponad 7 000 udostępnień.
    Tymczasem słowa, które są na nim umieszczone, a przypisywane papieżowi Franciszkowi, są po prostu kłamstwem. Papież nigdy takich słów nie powiedział.
    Co więcej – te słowa z obrazka są sprzeczne z Ewangelią!!!

    Zachowaj więc czujność, gdy czytasz – zwłaszcza gdy są przytaczane cytaty.
    Badaj źródło.
    A zwłaszcza czytaj Biblię – tam znajdziesz prawdę i życie.
    Pan Jezus powiedział: „Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem.” (J 6,63)

    • Sylwia pisze:

      Też to już widziałam u pani Jandy na fb. Kilka osób zwróciło jej już uwagę, że to nieprawda, ale wielu uwierzyło. Pani Janda często u siebie na fb zamieszcza informacje które mijają się z prawdą i nie tylko. Myślę że trzeba za nią się modlić. Ma ona ogromny wpływ na ludzi. Niestety. Chciałam wysłać tekst i prąd wyłączyli. Coś mi chce przeszkodzić.

      • wobroniewiary pisze:

        Ty czytasz co Krystyna Janda pisze?
        Sorry ….

        • Sylwia pisze:

          Krystyna Janda cóż lepiej nie czytać ..a pomodlić się za tę Panią.

        • Sylwia pisze:

          Czytam i się modlę za nią. Mam wrażenie że ta osoba ma duże znaczenie w działaniach złego co do Polski.

        • Sylwia pisze:

          Pamiętam jak po czarnym proteście modliłam się 10 różańca za księdza Międlara i za KJ. Potem miałam sen że stałam przy łóżku w oknie i patrzyłem na księżyc, który miał dziwny fluorescencyjny kolor. Nagle popłynęła od niego ogromna magnetyczna fala, która odrzuciła mnie na łóżko i uderzyła z ogromną siłą w klatkę piersiową. Natychmiast się obudziłam przerażona i zastanawiałam się co się stało. Potem myślałam że miałam zawał. Uspokoiłam się i zasnęłam dopiero jak odmówiłam 10 różańca. Od tamtej pory mam często myśli że za tą kobietę trzeba się modlić.

        • eska pisze:

          Dlaczego „sorry…”? Czyż nie warto jest wiedzieć, co przeciwnik knuje i wjaki sposób manipuluję? Tak samo czy nie warto znać języka wroga? 😉

  7. E pisze:

    Sługo Boży Padre Matteo spraw, by na naszym stole nigdy nie zabrakło chleba, byśmy mogli prowadzić życie uczciwe i godziwe.

  8. Ka. pisze:

    Sługo Boży Padre Matteo prosze o pomoc w rozwiązaniu trudnych spraw, oraz o łaskę nawrócenia dla pewnej osoby.

  9. Ufająca Bogu pisze:

    Nie oglądam TVN, ale przez przypadek dziś na facebookowej tablicy rzucił mi się w oczy materiał dotyczący robienia sobie tatuaży. Przytoczono wypowiedź ks. Glasa. Ile w tych komentarzach nienawiści i szczucia na katolików. Żal serce ściska, że ludzie – wydawać się być mogło rozsądni, wyśmiewają się z wiary. Ok, rozumiem. Ktoś ma tatuaż, jego sprawa, mogę delikatnie uświadomić, powiedzieć, co mówi Biblia na ten temat, ale nie rozumiem takich odzewów – ataków. Jakby nie wiem, co się działo. Smutne 😦

    • Sylwia pisze:

      Ufająca Bogu, niestety takie są czasy, ludzie nie wyrażają się z kulturą i zrozumieniem, tylko najlepiej przygnieść człowieka do spodu.Na temat tatuaży widziałam wiele komentarzy takich właśnie o których ty wspominasz. To jest smutna rzeczywistość. 😦

  10. wobroniewiary pisze:

    Dopiero godz. 11 a dziś już odwiedziło nas ponad 22 tys. osób 🙂
    Serce się cieszy, że strona jest potrzebna
    Padre Matteo – wspomagaj nas na każdym kroku!

  11. Sylwia pisze:

    Ha.:-) Zmówiłam różaniec, zawierzyłam też między innymi panią Krystynę Jande NMP i teraz bez problemu udało mi się wysłać do Was wiadomość, której wcześniej wysłać nie mogłam 🙂

  12. polka pisze:

    Błogosławiony slugo Boży ojcze Matteo, Sw Michale Archaniele proszę wstawiajcie się za mną u Boga, we wszystkich moich sprawach, mojej aktualnej pracy, podroży do Polski, pielgrzymki, nawrócenie rodziców, rodzenstwa. Dziękuję.

  13. Witek pisze:

    Ładny wynik, prawie 23 tyś. do 11.00 godz. to cieszy.

    Niech Bóg Ojciec Błogosławi:):):)

  14. MM pisze:

    Szatan wyznał na egzorcyzmie, że nienawidzi małżeństw i rodzin chrześcijańskich i będzie je niszczył!
    Dlatego podpowiada młodym dziewczynom aby były próżne i się skąpo ubierały na ulicach,w szkołach, na uczelniach, w pracy, na imprezach, do zdjęć nawet by takie umieszczały na portalach społecznościowych….
    Doszło już do tego, że nawet na Mszę świętą czy swój ślub chodzą roznegliżowane (odkryte ramiona, głębokie dekolty, odkryte plecy, zbyt krótkie sukienki etc) to jego działanie nie bójcie się więc upominać te dziewczyny.
    MÓDLCIE SIĘ ZA MŁODE DZIEWCZYNY często są powodem rozbitych małżeństw.
    Szatan przyznał się też, że nienawidzi kobiet ( bo nienawidzi Maryi Matki Jezusa i naszej a wiecie czemu bo Go pokonała)

    • Maggie pisze:

      Stroje nie dość, źe roznegliżowane ale i tzw anatomiczne tj przylegające jak skóra węża: eksponujące nie tylko wypukłości ale i ułomności … których próżność i głupota nie widzi i równocześnie się nie wstydzi.

  15. rysik pisze:

    ks. Michał Olszewski SCJ:
    „Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła” – ostre słowa z ust św. Jana. Gdyby dzisiaj człowiek wypowiedział je w kierunku drugiego, na pewno doszłoby do ostrych scen i obrażonych min. Ale to prawda. Nie mamy się co obrażać. Jeśli trwamy w grzechu, nie należymy do Boga.

    • Maggie pisze:

      Te słowa mają działać jak zimny prysznic, bo przecież NIE ma człowieka bez grzechu ..
      – to nie jest potępienie grzesznika ale grzeszności prowadzącej do zguby.
      Kto się na upomnienie kapłańskie obraża … to brak pokory wyraża, a brak pokory to pycha …

  16. Ufająca Bogu pisze:

    A propos łapaczy snów i zabobonów typu przelewanie wosku nad dzieckiem. (Z poprzedniego artykulu) Coś mi się przypomniało. Nie pamiętam tego,bo byłam zbyt mała,ale z opowiadań mamy wiem,że moja babcia przelewała nad młodszym bratem wosk na miotle. (Bez wiedzy mamy). Żeby nie płakał. Przestał, ale całe życie jest wyobcowany i oderwany od rodziny. Dowiedziałam się o tym zupełnie przez przypadek. I co z tym zrobić?

    • Maggie pisze:

      Może polecić przez wstawiennictwo o.Mateo naszej Jasnogórskiej Pani? albo uczestnictwo we Mszy Św i nabożeństwie uzdrawiajaco-uwalniającym?

  17. kasiaJa pisze:

    Raczej nie oglądam programów w tv (może poza info, trwam ..) ale ostatnio przelatując przez programy można natrafic na reklamę syropu homeopatycznego stodal, który przedstawia się jakby był lekiem na kaszel. Może jeszcze ktoś nie wie, że to homeopatia. Dla przypomnienia:
    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/12/31/swiadectwo-lekarki-ostrzezenie-przed-homeopatia/

  18. Maggie pisze:

    Jak media w „rzetelny” sposób przekazują wiadomości:
    Na ekranie TV zobaczyłam przesuwające się pisemne wiadomości dnia, wśród których zwróciała moją uwagę informacja, że papież Franciszek przyjął rezygnację biskupa Calgary, który był zagorzałym przeciwnikiem małżeństw jednopłciowców, szczepień HPV i w ogóle preferencji dla LGBTQ etc.
    Wiadomość tak sformułowana, jakby to z tych to w/w powodów nastąpiła rezygnacja, bo wiele słów czemu się sprzeciwiał, bez podania imienia i nazwiska … no i podkreślenie, że ojciec święty zaaprobował „dysmisję”.

    „Wskoczyłam na Internet” a tam info, że to biskup Henry zrezygnował, tj biskup, który 19 lat walczył z „poprawnymi politycznie” treściami=dewiacjami, odważnie ośmielając się, nazwać po imieniu i nazwisku, jako złych katolików tych wysokiej rangi polityków partii liberalnej, którzy promowali i wspierali ruch LGBTQ itp.
    Okazuje się, że, powodem rezygnacji jest to, że ma on kłopoty zdrowotne (z kręgami), do tego stopnia zaawansowane, że nie może kręcić szyją by spojrzeć na lewo ani prawo i że, jak sam to określa biskup Henry, raczej patrzy na swoje stopy niż prosto przed siebie i nie może unieść głowy, aby spojrzeć na niebo.
    Za biskupa Henry i jego następcę
    +++

    • Maggie pisze:

      Biskup Frederic Henry (znany jako bp.Fred Henry) urodził się 11 kwietnia 1943 tak, że będzie miał skończone 74 lata w tym roku. Następcą będzie bo William Grattan (nominacja w lutym br), i dyplomatycznie wypowiada się na niektóre kwestie, z którymi zmagał się bp Henry. Modlitwy NIGDY za wiele.
      Króluj nam Chryste!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s