Kardynał Joseph Ratzinger przewidział przyszłość Kościoła

Proroctwo Nadziei

Kościół czeka poważny kryzys, który drastycznie ograniczy liczbę wiernych i jego wpływy. Odrodzony będzie niewielką, ale bardziej uduchowioną wspólnotą. Kościół będzie wspólnotą bardziej uduchowioną, nie wykorzystującą mandatu politycznego, nie flirtującą ani z lewicą, ani z prawicą. To będzie trudne dla Kościoła, bo ów proces krystalizacji i oczyszczenia będzie kosztować go wiele cennej energii.

j-ratzinger

Nie udawał, że umie przepowiadać przyszłość. Nie. Był na to zbyt mądry. Prawdę mówiąc, łagodził swoje wstępne uwagi takim zastrzeżeniem:

Bądźmy zatem ostrożni w naszych prognozach. Prawdą jest ciągle to co powiedział święty Augustyn: człowiek jest wielką głębią; co wyrośnie z tych głębin, nikt nie może zobaczyć zawczasu. A ten, kto sądzi, że o Kościele nie decyduje tylko owa głębia, którą jest człowiek, ale sięga głębiej, ku większej, nieskończonej głębi, którą jest Bóg, pierwszy zawaha się w swoich przewidywaniach, bo to naiwne pragnienie by wiedzieć na pewno, może być jedynie obwieszczeniem własnej historycznej nieudolności.

Ale jego epoka, pełna zagrożeń egzystencjalnych, cynizmu politycznego i moralnej samowoli, łaknęła odpowiedzi. Kościół katolicki, moralna latarnia morska na burzliwych wodach swoich czasów, sam doświadczył był wtedy pewnych zmian, w obliczu których zarówno jego wyznawcy jak i dysydenci zastanawiali się: „Co stanie się z Kościołem w przyszłości?”

I oto, w 1969 roku w niemieckiej stacji radiowej, ksiądz Joseph Ratzinger przedstawił swoją starannie przemyślaną odpowiedź. Oto jego uwagi końcowe:

Przyszłość Kościoła może wyrosnąć i wyrośnie z tych, których korzenie są głębokie i którzy żyją z czystej pełni swojej wiary. Nie wyrośnie z tych, którzy dostosowują się jedynie do mijającej chwili ani z tych, którzy tylko krytykują innych i zakładają, że sami są nieomylnymi prętami mierniczymi; nie wyrośnie z tych, którzy podejmują łatwiejszą drogę, którzy unikają pasji wiary, twierdząc, że wszystko co stawia im wymagania, co ich uraża i zmusza ich do poświęcenia siebie jest nieprawdziwe i nieaktualne, despotyczne i legalistyczne. Ujmując to bardziej pozytywnie: przyszłość Kościoła, po raz kolejny, jak zawsze, zostanie ukształtowana przez świętych, to znaczy przez ludzi, których umysły nie zatrzymują się na hasłach dnia, ale dociekają głębiej, którzy widzą więcej niż widzą inni, ponieważ ich życie obejmuje szerszą rzeczywistość. Bezinteresowność, która czyni ludzi wolnymi, osiąga się jedynie poprzez cierpliwość małych codziennych aktów samozaparcia. Przez tę codzienną pasję, która sama objawia człowiekowi w ilu wymiarach jest on niewolnikiem własnego ego, przez tę codzienną pasję i tylko poprzez nią, oczy człowieka powoli się otwierają. Widzi tylko na tyle, na ile przeżył i przecierpiał. Jeśli dzisiaj prawie nie jesteśmy już w stanie uświadomić sobie Boga, to dlatego, że tak łatwo przychodzi nam uciec od samych siebie, od głębi naszego jestestwa za pomocą narkotyku takiej czy innej przyjemności. W ten sposób nasza własna głębia wewnętrzna pozostaje dla nas zamknięta. Jeśli prawdą jest, że człowiek widzi tylko sercem, to jakże jesteśmy ślepi!

Jaki to wszystko ma wpływ na problem, który rozpatrujemy? Oznacza to, że chełpliwe i głośne twierdzenia tych, którzy wieszczą Kościół bez Boga i bez wiary to wszystko pusta paplanina. Nie potrzeba nam Kościoła, który celebruje kult działania w modlitwach politycznych. To jest zupełnie zbędne. Dlatego też, on sam siebie zniszczy. To co pozostanie, to Kościół Jezusa Chrystusa, Kościół, który wierzy w Boga, który stał się człowiekiem i obiecuje nam życie po śmierci. Ksiądz, który nie jest nikim więcej niż pracownikiem socjalnym może być zastąpiony przez psychoterapeutę i innych specjalistów; ale ksiądz, który nie jest specjalistą, który nie stoi [z boku], obserwując grę, udzielając oficjalnych rad, ale w imię Boga stawia się do dyspozycji człowieka, który towarzyszy ludziom w ich smutkach, w ich radościach, ich nadziei i strachu, taki ksiądz na pewno będzie potrzebny w przyszłości.

Pójdźmy krok dalej. Z obecnego kryzysu wyłoni się Kościół jutra – Kościół, który stracił wiele. Będzie niewielki i będzie musiał zacząć od nowa, mniej więcej od początku. Nie będzie już w stanie zajmować wielu budowli, które wzniósł w czasach pomyślności. Ponieważ liczba jego zwolenników maleje, więc straci wiele ze swoich przywilejów społecznych. W przeciwieństwie do wcześniejszych czasów będzie postrzegany dużo bardziej jako dobrowolne stowarzyszenie, do którego przystępuje się tylko na podstawie samodzielnej decyzji. Jako mała wspólnota, będzie kładł dużo większy nacisk na inicjatywę swoich poszczególnych członków. Niewątpliwie odkryje nowe formy posługi kapłańskiej i będzie wyświęcał do kapłaństwa wypróbowanych chrześcijan, którzy wykonują już jakiś zawód. W wielu mniejszych parafiach lub autonomicznych grupach społecznych opieka duszpasterska będzie zazwyczaj prowadzona w ten sposób. Obok tego, niezbędna również będzie posługa kapłańska w pełnym wymiarze czasu, jak dawniej. Ale we wszystkich tych zmianach, w których, jak można się domyślać, Kościół na nowo odnajdzie swoją istotę i pełne przekonanie co do tego, co zawsze było w jego centrum: wiary w Trójjedynego Boga, w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się człowiekiem, w obecność Ducha Świętego aż do końca świata. W wierze i modlitwie na nowo uzna sakramenty za formę oddawania czci Bogu, a nie za przedmiot wiedzy liturgicznej.

Kościół będzie wspólnotą bardziej uduchowioną, nie wykorzystującą mandatu politycznego, nie flirtującą ani z lewicą, ani z prawicą. To będzie trudne dla Kościoła, bo ów proces krystalizacji i oczyszczenia będzie kosztować go wiele cennej energii. To sprawi, że będzie ubogi i stanie się Kościołem cichych. Proces ten będzie tym bardziej uciążliwy, że trzeba będzie odrzucić zarówno sekciarską zaściankowość jak i napuszoną samowolę. Można przewidzieć, że wszystko to będzie wymagało czasu. Proces będzie długi i żmudny, tak jak droga od fałszywego progresywizmu w przededniu Rewolucji Francuskiej – kiedy biskup mógł być uważany za błyskotliwego, jeśli wyśmiewał się z dogmatów, a nawet sugerował, że istnienie Boga wcale nie jest pewne – do odnowy w XIX wieku. Ale kiedy minie już proces tego odsiewania, wielka moc popłynie z bardziej uduchowionego i uproszczonego Kościoła. W totalnie zaplanowanym świecie ludzie będą strasznie samotni. Jeśli całkowicie stracą z oczu Boga, odczują całą grozę swojej nędzy. Następnie odkryją małą trzódkę wyznawców jako coś całkowicie nowego. Odkryją ją jako nadzieję, która jest im przeznaczona, odpowiedź, której zawsze potajemnie szukali.

A zatem wydaje mi się pewne, że przed Kościołem bardzo trudne czasy. Prawdziwy kryzys ledwo się zaczął. Będziemy musieli liczyć się z tym, że nastąpią straszliwe wstrząsy. Jestem jednak równie pewny, co pozostanie na koniec: nie Kościół politycznego kultu, który już jest martwy, ale Kościół wiary. Może już nie być dominującą siłą społeczną w takim stopniu w jakim był do niedawna; ale będzie cieszyć się świeżym rozkwitem i będzie postrzegany jako dom dla człowieka, gdzie znajdzie on życie i nadzieję wykraczającą poza śmierć.

Kościół katolicki przetrwa mimo mężczyzn i kobiet, niekoniecznie ze względu na nich. A jednak, nadal mamy do odegrania naszą rolę. Musimy modlić się i pielęgnować bezinteresowność, wyrzeczenie, wierność, pobożność sakramentalną i życie skoncentrowane na Chrystusie.

W 2009 roku wydawnictwo Ignatius Press opublikowało w całości wypowiedź księdza Josepha Ratzingera „Jak będzie wyglądać Kościół w roku 2000”, w książce zatytułowanej „Wiara i przyszłość”.

Za: http://pl.aleteia.org/

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Kardynał Joseph Ratzinger przewidział przyszłość Kościoła

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • kasiaJa pisze:

      „Jezus uprzedził nas – i musimy mieć tego świadomość – że każdy z nas na sądzie Bożym zda sprawę z każdego niepotrzebnie wypowiedzianego słowa. Świadomość tego jest niezwykle ważna, ponieważ Jezus wie, jak wielką moc ma każde wypowiadane przez nas słowo. Może ono zabić albo może dać życie, może kogoś zniszczyć albo uzdrowić. Ze względu na to, jak wielka jest moc naszego słowa, praca nad słowem, które wypowiadamy, i kontrolowanie tego, co mówimy, powinny być jedną z kluczowych zasad życia duchowego.”

      „Kiedy Bóg wypowiada słowo, to coś, co nie istniało, zaczyna istnieć. Słowo Boga zawarte w Piśmie Świętym jest namaszczone przez Niego do tego, aby powtarzane na głos, ogłaszane w naszym życiu, kreowało to, co Bóg nam obiecał, to, co dla nas przeznaczył w życiu.”
      ks. Dominik Chmielewski „Jego miłość Cię uleczy”

      • Maggie pisze:

        Na WOWIT, o ile sobie przypominam, była kiedyś modlitwa do Matkii Bożej Milczącej – chyba nie przekręciłam tytulu.

        • MariaPietrzak pisze:


          Można do Matki Bożej Milczącej , a można i do Tej , którą powołał poeta Brandstaetter , Matki Słowa….

          Matko Słowa,
          Matko Dobroci,
          Módl się o dobroć
          Wszystkich polskich słów.
          Usłysz głosy,
          Napełń myśli człowiecze,
          Panno zwolena,
          Maryjo.
          Niech ani jedno słowo
          Nie nienawidzi.
          Niech nie krzywdzi.
          Niech nie zabija.
          Niech wybacza.
          Niech łagodzi.
          Niech leczy.
          Niech zamyka człowiecze rany
          Jak skrzydła ołtarza.
          Niech będzie jak
          Twoja chusta
          W konstelacji lilii.
          Jak Twoje czoło.
          Matko polskiej mowy,
          Módl się o Jej wieczne trwanie,
          Bogarodzico,
          Dziewico,
          Bogiem sławiena
          Maryjo.
          Módl się,
          Madonno izraelska,
          Starochrześcijańska,
          Cyprysowa,
          Łukaszowa,
          Panno Jasnogórska,
          Czarna,
          O twarzy w bliznach
          Jak polska ziemia.

          Abym nie zaprzeczył
          Słowu.
          Abym nie rozminął się
          Z Twoim Synem.

          …Uczyń to.
          Uczyń to.

          ( z Hymnu do Czarnej Madonny / Romana Brandstaettera )

          Amen

          W dobie nadużycia słów , ba … siarczystej mowy , a nawet przekleństw jak u woźnicy , choćby takie światło sercom polskich domostw , polskiej ziemi , na Trzech Króli !
          I inną już drogą ku radości z serdeczności , szczerości , łagodności . mądrości , która płynie z obfitości serca , mową ust !

          Mędrcy świata , Monarchowie , gdzie spiesznie dążycie ?…

  2. wobroniewiary pisze:

    Pamiątka z urlopu – świadectwo egzorcysty

    Młoda rodzina wybudowała sobie dom, a w salonie umieściła dużych rozmiarów figurę pogańskiej bogini. Była to pamiątka z jakiegoś wyjazdu wakacyjnego do Azji. Młodzi nie przypuszczali, że ten souvenir może w jakikolwiek sposób wpłynąć na ich relacje małżeńskie.
    Tymczasem od momentu wyeksponowania pogańskiej bogini w domu zaczęły się kłótnie i doszło do podziału między małżonkami. Po modlitwie rozeznania zauważyłem, że przyczyną sporów była ta właśnie figura. Instalując ją, młodzi sami uczynili tron dla ducha podziału, złości, kłótni i oddali mu w posiadanie swoją rodzinę.
    Ten dom potrzebował egzorcyzmu. A na miejsce pogańskiej bogini koniecznie trzeba było postawić figurkę Matki Bożej Niepokalanej, aby swoim uniżeniem i pokorą przebłagała Pana Boga za grzechy bałwochwalstwa tej rodziny. Aby wzięła w posiadanie dom, uprosiła łaskę jedności i pokory. Aby małżonkowie wrócili do momentu, kiedy relacje między nimi były pełne miłości i aby na nowo zaczęli je budować w oparciu o modlitwę, przez zawierzenie siebie i rodziny Jezusowi Chrystusowi.
    Kiedy chodzę po kolędzie, w wielu luksusowych domach widzę, że w salonie, w którym jestem przyjmowany, nie ma na stałe znaku krzyża ani świętego obrazu. Tylko z okazji wizyty duszpasterskiej stawiany jest jakiś krzyżyk lub obrazek oparty o flakon, który potem jest chowany. Natomiast pełno jest różnych znaków pogańskich, chociażby posążków Buddy, bóstw afrykańskich lub hinduskich. Można też zobaczyć słoniki, motylki, drzewka szczęścia, dzwoneczki. Kupowane są one w specjalnych sklepach, gdzie tradycja pogańska jest promowana, a przy ich produkcji wymawiane są magiczne zaklęcia, mantry związane z pogańskimi wierzeniami. Szamańskie formuły idą w świat za tymi przedmiotami, a ludzie posiadający je otwierają się na zło. Konsekwencją tego są różne, trudne sytuacje w domach i rodzinach. Bywa, że taka rodzina staje się pogańska, już nie chce chodzić do kościoła na Mszę św. i przyjmować sakramenty święte. A jeśli do tego dojdą jeszcze praktyki wróżbiarskie, wywoływanie duchów lub wychodzenie z ciała, to wtedy potrzebna jest interwencja egzorcysty i modlitwa o uwolnienie od skutków takich praktyk.

    Świadectwo księdza Tadeusza spisała Sylwia Zielińska

  3. Witek pisze:

    Kochani przypominam dzisiaj godz. 15.00 Msza Św. za Alicję w 5 rocznicę odejścia do Pana.

    Zawierzam Was wszystkich Sercu Maryi.

  4. Alutka pisze:

    Bardzo ważny artykuł w formie wywiadu z historykiem dr Andrzejem Zapałowskim

    ” Pozwoliliśmy Ukraińcom wejść nam na głowę”

    [….] Od kilku lat powtarzam, że nasze nazbyt głębokie zaangażowanie w podtrzymanie państwa ukraińskiego jest zbyt duże. Polska nie ma na tyle mocy politycznej i gospodarczej, żeby uratować kraj dwukrotnie większy od naszego. Nie ma też możliwości, aby wstrzymać odśrodkowe tendencje rozrywające Ukrainę. Jednocześnie nasze bezrefleksyjne wsparcie dla Ukrainy przekłada się na ogromne nasze straty polityczne i gospodarcze w relacjach z Rosją. Na dłuższą metę spowoduje też wykluczenie w przyszłości naszego kraju na obszarach wschodnich i południowych Ukrainy, czyli w sercu gospodarki tego państwa. W przypadku polityki w stosunku do państwa ukraińskiego nasze zadanie to postępować bardzo rozważnie. Mając na względzie przede wszystkim nasze interesy, nie powinniśmy wychodzić przed szereg największych krajów Unii Europejskiej.

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/173599,pozwolilismy-ukraincom-wejsc-nam-na-glowe.html

  5. wobroniewiary pisze:

    MODLITWY ANIOŁA Z FATIMY

    O Boże mój, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie,
    ufam Tobie i miłuję Ciebie.
    Proszę Cię o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą,
    Ciebie nie uwielbiają, nie ufają Tobie i Ciebie nie miłują.

    Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty.
    W najgłębszej pokorze cześć Ci oddaję i ofiaruję Tobie
    Przenajdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa,
    obecnego na ołtarzach całego świata
    jako wynagrodzenie za zniewagi,
    świętokradztwa i obojętność, którymi jest On obrażany.
    Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca
    i przez przyczynę Niepokalanego Serca Maryi,
    proszę Cię o łaskę nawrócenia biednych grzeszników.

  6. AKSORZ pisze:

    Warto dodać również co papież Benedykt XVI mówił o przyczynie tegoż kryzysu. Benedykt XVI wyraźnie mówi, że obecny kryzys Kościoła wynika z kryzysu liturgii. „Jestem przekonany, że kryzys Kościoła, jaki obecnie przeżywamy, zależy w dużej mierze od rozkładu liturgii. Dlatego potrzebujemy nowego ruchu odnowy liturgicznej, który przywróci do życia prawdziwe dziedzictwo Soboru Watykańskiego II”. Przekładając to na dzisiejsze normy nawet w Polsce SWII nie nakazywał wyrugania z Mszy Świętej Łaciny całkowicie , nie pozwalał na stosowanie gitarek (akustycznych/elektrycznych) , perkusji , tamburynów/grzechotek (sam widziałem na Mszach Świętych o uzdrowienie obstawianych poprzez diakonie Odnowy) , nie nakazuje przyjmowania Komunii na stojąco czy na rękę , nie nakazuje gdy to tylko możliwe udzielania Komunii przez szafarzy , którzy winni być stosowani nadzwyczajnie , a są wszechobecni w większych parafiach … lista jest długa. Źle wykorzystano/nadużyto wszelkie wyjątki lub znaleziono furtki w dokumentach soborowych z których zrobiono wykrzywione normy. Dzięki Bogu papież Benedykt czy kard.Sarach czy kard.Hoyos czy kard.Burke doskonale to rozumieją i z trwogą apelują do władz kościelnych działając na rzecz reformy-reformy. Zaszło to za daleko , Polski Katolicyzm chociaż ocalony przez takie osobistości jak kard.Wyszyński szybko nadrabia zaległości w stosunku do zachodu i coraz mniej dziwią WSZELKIE NADUŻYCIA LITURGICZNE. Podnosi się krzyk gdy ktoś głośno o tym mówi – traktuje się go jak wrzód na ….

  7. wobroniewiary pisze:

    „Ulicami wielu waszych miast i miejscowości przejdą uroczyste korowody Orszaku Trzech Króli. Uczestnicząc w nich […] przypominajcie wszystkim, że Jezus narodzony w Betlejem jest obecny w świecie, jest blisko nas, przynosi nam zbawienie, pragnie zamieszkać w sercu każdego człowieka” (Franciszek do Polaków).

  8. Pingback: Kardynał Joseph Ratzinger przewidział przyszłość Kościoła | Biały, bardzo biały

  9. EwaT pisze:

    Co za radosc! Moim patronem zostala Matka Boza Dobrej Rady.A jako przeslanie :”Maryi będę zawierzać codziennie
    siebie i wszystkich bliskich
    modlitwą: „Pod Twoją obronę…”
    Wiec zadanie dodatkowe na 2017 juz mam.Wiec was kochani zaliczam rowniez jako bliskich 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s