I sobota miesiąca – zawierzenie się Niepokalanemu Sercu NMP oraz kilka słów o wodzie egzorcyzmowanej

ABC NABOŻEŃSTWA PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA
Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi

1. Wielka obietnica
Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień Matka Boża zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej tajemnicy fatimskiej. Jej przedmiotem było nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi.
10 grudnia 1925r. Objawiła się siostrze Łucji Maryja z Dzieciątkiem i pokazała jej cierniami otoczone serce.
Dzieciątko powiedziało:
Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał.

Maryja powiedziała:
Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia.

2. Dlaczego pięć sobót wynagradzających?
Córko moja – powiedział Jezus – chodzi o pięć rodzajów zniewag, którymi obraża się Niepokalane Serce Maryi:
1. – Obelgi przeciw Niepokalanemu Poczęciu,
2. – Przeciw Jej Dziewictwu,
3. – Przeciw Jej Bożemu Macierzyństwu,
4. – Obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec nieskalanej Matki,
5. – Bluźnierstwa, które znieważają Maryję w Jej świętych wizerunkach.

WARUNKI:

Warunek 1
Spowiedź w pierwszą sobotę miesiąca.

Łucja przedstawiła Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź święta mogła być osiem dni ważna. Jezus odpowiedział: Może nawet wiele dłużej być ważna pod warunkiem, ze ludzie są w stanie łaski, gdy Mnie przyjmują i ze mają zamiar zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu Maryi.
Do spowiedzi należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. W kolejne pierwsze soboty można przystąpić do spowiedzi w intencji wynagrodzenia za jedną z pięciu zniewag, o których mówił Jezus. Można wzbudzić intencję podczas przygotowania się do spowiedzi lub w trakcie otrzymywania rozgrzeszenia.

Przed spowiedzią można odmówić taką lub podobną modlitwę:
Boże, pragnę teraz przystąpić do świętego sakramentu pojednania, aby otrzymać przebaczenie za popełnione grzechy, szczególnie za te, którymi świadomie lub nieświadomie zadałem ból Niepokalanemu Sercu Maryi. Niech ta spowiedź wyjedna Twoje miłosierdzie dla mnie oraz dla biednych grzeszników, by Niepokalane Serce Maryi zatriumfowało wśród nas.

Można także podczas otrzymywania rozgrzeszenia odmówić akt żalu:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu, szczególnie za moje grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

Warunek 2
Komunia św. w pierwszą sobotę miesiąca

Po przyjęciu Komunii św. należy wzbudzić intencję wynagradzającą. Można odmówić taką lub inna modlitwę:
Najchwalebniejsza Dziewico, Matko Boga i Matko moja! Jednocząc się z Twoim Synem pragnę wynagradzać Ci za grzechy tak wielu ludzi przeciw Twojemu Niepokalanemu Sercu. Mimo własnej nędzy i nieudolności chcę uczynić wszystko, by zadośćuczynić za te obelgi i bluźnierstwa. Pragnę Najświętsza Matko, Ciebie czcić i całym sercem kochać. Tego bowiem ode mnie Bóg oczekuje. I właśnie dlatego, że Cię kocham, uczynię wszystko, co tylko w mojej mocy, abyś przez wszystkich była czczona i kochana. Ty zaś, najmilsza Matko, Ucieczko grzesznych, racz przyjąć ten akt wynagrodzenia, który Ci składam. Przyjmij Go również jako akt zadośćuczynienia za tych, którzy nie wiedzą, co mówią, w bezbożny sposób złorzeczą Tobie. Wyproś im u Boga nawrócenie, aby przez udzieloną im łaskę jeszcze bardziej uwydatniła się Twoja macierzyńska dobroć, potęga i miłosierdzie. Niech i oni przyłączą się do tego hołdu i rozsławiają Twoją świętość i dobroć, głosząc, że jesteś błogosławioną miedzy niewiastami, Matką Boga, której Niepokalane Serce nie ustaje w czułej miłości do każdego człowieka. Amen.

Warunek 3
Różaniec wynagradzający w pierwszą sobotę miesiąca

Po każdym dziesiątku należy odmówić Modlitwę Anioła z Fatimy. Akt wynagrodzenia:
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

Zaleca się odmówienie Różańca wynagradzającego za zniewagi wyrządzone Niepokalanemu Sercu Maryi. Odmawia się go tak jak zwykle Różaniec, z tym, że w „Zdrowaś Maryjo…” po słowach „…i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus” włącza się poniższe wezwanie, w każdej tajemnicy inne:
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje Niepokalane Poczęcie!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje nieprzerwane Dziewictwo!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoją rzeczywistą godność Matki Bożej!
Zachowaj i pomnażaj w nas cześć i miłość do Twoich wizerunków!
Rozpłomień we wszystkich sercach żar miłości i doskonałego nabożeństwa do Ciebie!

Warunek 4
Piętnastominutowe rozmyślanie nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi w pierwszą sobotę miesiąca

Bądźmy razem przy Niepokalanym Sercu w Pierwsze Soboty, by pocieszyć zbolałe Serce Maryi!

*****
Transmisja na żywo z Sanktuarium:
– Nabożeństwo Wynagradzające – każda pierwsza sobota miesiąca – od godz. 18.25
– Godzina Uwielbienia – każdy trzeci czwartek miesiąca – od godz. 20.00
www.sekretariatfatimski.pl (kliknij)

******
Poświęcenie wody w I soboty – ks. Adam Skwarczyński wyjaśnia:

wodę dla chorych i dla walczących ze złymi duchami poświęcam, podobnie jak wielu innych księży, „na odległość” w oparciu o pisemne pozwolenie jednej z kurii diecezjalnych przy użyciu starej modlitwy, zalecanej przez śp. ks. Gabriele Amortha, „szefa” egzorcystów;
nad chorymi modlę się o ich uzdrowienie, otrzymawszy na tę praktykę (w 1978 r.) osobiste błogosławieństwo bpa Jana Mazura oraz (3 maja 1981 roku) św. Jana Pawła II;

7 stycznia przypada I sobota miesiąca – znów będzie mieć miejsce poświęcenie wody egzorcyzmem.
Chodzi o poświęcenie wody raz w miesiącu, w Pierwsze Soboty o 1000 rano. Znają ten termin tysiące Polaków w Kraju i za granicą, przygotowują wodę do poświęcenia, a nawet sami, gdy mogą, łączą się w duchu z poświęcającymi ją księżmi i przyjmują ich błogosławieństwo.

*****
Komentarz Kapłana na temat wody egzorcyzmowanej
WODA EGZORCYZMOWANA

Od wieków istnieje zwyczaj używania, m.in. do celów leczniczych, wody z sanktuariów oraz z innych miejsc słynących łaskami. W niektórych sanktuariach woda ta jest poświęcana, podobnie jak różne dewocjonalia: medaliki, obrazki, modlitewniki, różańce itp. Nie może być poświęcona „hurtem” w studni albo w źródełku.

Pod adresem kapłanów kierowane są pytania: czy można taką wodę pić, dawać do picia zwierzętom, podlewać rośliny…

Trzeba odróżnić wodę poświęconą przez kapłana od wziętej po prostu z „cudownego źródełka” (a więc nie poświęconej). Pierwsza z nich jest przez poświęcenie wyłączona ze zwykłego (tzw. świeckiego) użytku i powinna być używana tylko w taki sposób, jaki podano w modlitwie Kościoła przy jej poświęceniu. Druga natomiast może być używana jak zwyczajna woda we wszystkich okolicznościach (a więc np. do mycia, na herbatę, do zmywania naczyń), co widzi się chociażby w gospodarstwach domowych korzystających na co dzień z „cudownego” źródła.

Modlitwa na poświęcenie wody zmieniała się w ciągu wieków, chociaż trzeba przyznać, że ostatnia z używanych do czasu II Soboru Watykańskiego ma za sobą bogatą tradycję. Dopiero po Soborze wprowadzono różnorodność modlitw na poświęcenie, pozostawiając księżom ich wybór. Nowe modlitwy poświęcenia, używane poza Mszą świętą, zawierają z zasady prośby ogólne: o Bożą opiekę (w Obrzędach Błogosławieństw nr 1093), o nasze odnowienie na duchu i ciele (1094), o błogosławieństwo i oczyszczenie dla Kościoła (1095), o to, by woda przypominała nam nasz chrzest (1304, 1324), by była znakiem pokuty (1324). We wspomnienie św. Agaty poświęca się wodę, aby „chroniła nas przed ogniem i wszelkim niebezpieczeństwem” (1333). Wyraźna prośba o to, by Bóg przez tę wodę udzielił „obrony przeciwko wszelkim chorobom i zasadzkom szatana” oraz pozwolił uniknąć „wszelkich niebezpieczeństw duszy i ciała”, zawarta jest wyłącznie w modlitwie drugiej (spośród trzech w Mszale, używanych na początku Mszy świętej). Można tylko ubolewać, że pokropienie wodą święconą we Mszy świętej wyszło prawie zupełnie z użytku, często zanikło wraz z odejściem starych proboszczów, przyzwyczajonych do tego obrzędu.

Ks. Gabriel Amorth, odpowiedzialny za przygotowanie kandydatów do pełnienia posługi egzorcysty, zachęca księży, by wrócili do poświęcania wody według przedsoborowego Rytuału. Tylko i wyłącznie woda poświęcona zaczerpniętą z niego modlitwą (na język polski z łaciny tylko częściowo przetłumaczoną) może być nazywana „egzorcyzmowaną”, gdyż nie tylko tak nazywa ją Rytuał: aqua exorcizata, lecz rzeczywiście wypowiadany jest nad nią egzorcyzm. Właśnie w oparciu o stary Rytuał Kościół prosi Boga, by służyła ona do „wielorakich oczyszczeń”: do odpędzania od nas złych duchów mocą Bożej łaski, do uwalniania nas „od wszelkiej nieczystości i szkody”, od zarazy i niezdrowego powietrza oraz wszelkich zasadzek ukrytego wroga, który ma uciekać w popłochu, gdyby „czyhał na pomyślność lub spokój mieszkańców”, względnie napadał na ich zdrowie. Ta właśnie modlitwa wyraża wiarę w to, że moc Bożej uzdrawiającej łaski rozciąga się na „wszystko, na cokolwiek padną krople tej wody”, a więc nie tylko na ludzi. Istnieją świadectwa uzdrowień także zwierząt i roślin, o czym dalej wspomnimy.
Więcej: Komentarz Kapłana na temat wody egzorcyzmowanej (kliknij)

*****

Tak skuteczność wody egzorcyzmowanej jest naprawdę wielka. Przed kilkoma tygodniami wybudził się ze śpiączki chłopak (użyta była woda egzorcyzmowana) i wraca do zdrowia, a miał bardzo duże zagrożenie życia i normalnego funkcjonowania.Chwała Panu.
Świadectwo Yokokliknij

Chciałam napisać świadectwo o tym, jak wielką moc ma kapłańskie błogosławieństwo, w dodatku udzielone zostało telefonicznie :) .
W dniu 09.02.2013r dowiedziałam się, że nienarodzone dziecko moich znajomych (dalszych) będzie miało poważną wadę genetyczną. U nich w najbliższej rodzinie występuje obciążenie genetyczne. W tym przypadku lekarze stwierdzili, że nic na siłę i między słowami mówili o aborcji. Dodatkowo w tym samym czasie u ojca tego dziecka stwierdzono nowotwór złośliwy. Podobno został mu rok życia. Nic nie powiedział żonie, żeby jej nie dobijać i został z tym sam.
W takiej sytuacji napisałam na “naszej” :) stronie na skrzynce intencji prośbę o modlitwę.
W odpowiedzi otrzymałam tel. do ks. Adama. Jeszcze tego samego dnia udało mi się z księdzem porozmawiać, a on udzielił błogosławieństwa przez telefon. Efekt tego błogosławieństwa jest taki – po ok 3,5 miesiąca i różnych badaniach okazało się, że dziecko będzie zdrowe (według lekarzy pierwsze badanie zostało przeprowadzone na wadliwym sprzęcie), natomiast nowotwór u kolegi jest w 90% niezłośliwy. Wnioski są proste. A najlepsze jest to, że każdy z nas może otrzymać takie błogosławieństwo codziennie na Mszy Św.

*****
W każdą I sobotę
zawierzamy Niepokalanemu Sercu Królowej Polski

W każdą pierwszą sobotę miesiąca dzieci Maryi przybywają na Jasną Górę. U stóp swojej Królowej zawierzają siebie samych, swoje rodziny, wspólnoty, parafie, samorządy, miejsca pracy… Niepokalane Serce Maryi triumfuje, bo przez ten akt na ludzi spływają zdroje łask.

Na „Zawierzenie” od kilku lat przyjeżdżają całe pielgrzymki z wielu miejsc w Polsce. Tak będzie i jutro. Uczestnicy uroczystości spotkają się o godz. 17.00 na prelekcji maryjnej, a potem o godz. 18.30 w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej w czasie Mszy św. dokonają aktu zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski.

– Mamy przygotowane takie specjalne akty zawierzenia na dużych kartkach A4 i tam ludzie wypisują także swoje intencje do Matki Bożej Królowej Polski, prosząc Ją o wstawiennictwo w różnych sprawach – wyjaśnia Maria-Emanuel Dziemian, która organizuje jasnogórskie spotkania, starsza Bractwa Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej. Akty zawierzenia składane są na ołtarzu w czasie Mszy św. o godz. 18.30 i właśnie w ich intencji sprawowana jest Eucharystia. Po jej zakończeniu pielgrzymi odbierają swoje akty zawierzenia, czytają je przed Cudownym Obrazem i zabierają ze sobą do domów. – Na początku zawierzaliśmy się Niepokalanemu Sercu Maryi, ale od kiedy dodaliśmy jeszcze tytuł „Królowa Polski”, jakby Niebo się otworzyło i łaski zaczęły spływać jeszcze obficiej na tych, którzy tu przybywają. Matka Boża jakby chciała nam powiedzieć, że my, Polacy, tym tytułem mamy się do Niej zwracać. Sama jestem zadziwiona tym, że Maryja pomaga zarówno w bardzo poważnych sprawach, jak i w bardzo drobiazgowych – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Dziemian. Sama niejednokrotnie była świadkiem uzdrowień, wyproszenia potomstwa i powołania, ale także nawróceń, spowiedzi. – Zawierzały się u nas zakony, samorządy oraz obrońcy życia i wszędzie tam następowała jakaś zmiana na lepsze – podkreśla starsza Bractwa.

Maria-Emanuel Dziemian wyjaśnia, że Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski można zawierzyć się osobiście, ale można Jej Niepokalanemu Sercu zawierzyć także kogoś lub jakąś ważną sprawę, nawet wrogów. – Ważne jest to, że my modlimy się za siebie nawzajem – podkreśla.

Ojciec Albert Szustak OSPPE, opiekun Bractwa, wyjaśnia: „Odpowiedź Maryi jest często natychmiastowa i niezwykła. Jak pisał św. Ludwik Grignion de Montfort: „Maryja, ta Przedziwna i Cudowna Dziewica, w łączności z Duchem Świętym, sprawiać może rzeczy niezwykłe’. Liczne cuda i niezwykłe łaski otrzymali ci, którzy zawierzyli się Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski, Matki Kościoła”.

Za: http://jasnagora.com

Łączmy się jutro duchowo o 18-30 z Jasną Górą i pamiętając, że już zostaliśmy zawierzeni – odnówmy swoje zawierzenie na początku 2017 roku

Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski

Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja – Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór Świętego Jana Pawła II mówię dziś: cały(a) jestem Twój(a). Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam całego(ą) siebie, wszystko czym jestem; mój umysł, serce, wolę, ciało, duszę, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość wraz ze śmiercią cielesną – każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje prace, modlitwy i cierpienia. Ty najlepsza Matko chroń mnie i moich bliskich od Złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszystkie dobro, prawda i życie. Amen.
Imprimatur – Bp. Jan Wątroba, Częstochowa 2.X.2008 r., L. Dz. 807

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

42 odpowiedzi na „I sobota miesiąca – zawierzenie się Niepokalanemu Sercu NMP oraz kilka słów o wodzie egzorcyzmowanej

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • wobroniewiary pisze:

      Akt oddania się wg św. Ludwika de Montfort
      Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy Mu była, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając
      Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i w wieczności. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Myśli św. O. Pio na cały rok:
    6 stycznia:
    Miłość nie cierpi zwlekania. Trzej Królowie, zaledwie przybyli [do Jezusa], nie szczędzili trudu, by poznać i pokochać Tego, który pod wpływem łaski Bożej zdobył ich serca, obdarzając taką miłością, która chce się poświęcać, ponieważ serce w swych małych granicach nie może jej pomieścić i pragnie przekazywać dalej to, co je napełnia (m, w: Epist. w, s. 887).

    7 stycznia:
    Zawsze powinniśmy zachowywać nienaruszonymi dwie cnoty, a mianowicie: łagodność wobec bliźniego i świętą pokorę przed Bogiem (Epist. III, s. 944).

  3. mucha pisze:

    Włochy: Arcybiskup zrezygnował ze świątecznej Eucharystii, zabrał wiernych do meczetu

    • Maggie pisze:

      Odbiera mowę taka zamiana (w stylu zamienił stryjek siekierkę na kijek), ale też ukazuje, że potrzeba oceanu modlitwy … Szok, który nasuwa skojarzenia z wizją Katarzyny Emmerich.
      Tu NIE sąd ludzki, ale modlitwa potrzebna, tak za wiernych jak i za pasterza, który im przewodzi … bo przecież nikt nie zaoponował … kiedy zamiast pozostać w świątyni i domagać się tej Mszy św. … do meczetu wędrowali …

      Jezu Chryste, TY się tym zajmij!!!

      • MariaPietrzak pisze:

        Jaki ból dla Matki Kościoła !
        Właśnie Nabożeństwo Pierwszych Sobót jest po to nam zadane , by te Bóle Serdeczne wynagradzać !
        …We śnie przyszła twarz swą przybliżyła
        Tak łagodna że w powietrzu stoi
        Dotknąć mi palcami pozwoliła
        Dwóch serdecznych na twarzy blizn swoich…
        Jedna blizna
        To od szabli rana
        Druga blizna
        przeze mnie zadana…
        / A.Kamienska

        I jak pisze @Maggie , lawiny modlitwy zorganizowanej potrzeba, pod sztandarem Niepokalanej , na tę postępującą apostazję !
        Czy to nie te trupy ścielące sie po drodze Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej ?!

      • MariaPietrzak pisze:

        @Maggie , jaki Pasterz , taka i trzoda !
        Zajrzyj do budynków gospodarskich , od razu zobaczysz Gospodarza ! ,

        • Maggie pisze:

          Ryba i każde stworzenie od głowy się psuje, a przede wszystkim od oczu.
          Panie Jezu Chryste, obdarz nasze serca i umysły Łaską miłości i wierności Tobie i
          Jezu cichy i pokornego Serca uczyń serca nasze według Serca Twego. Panie przymnóż nam wiary i ratuj nas bo giniemy i gdy giniemy. Przebacz nam Panie, bo zgrzeszyliśmy przeciwko Tobie, przemień nas i daj nam Twoje Zbawienie.

          Duchu Święty – natchnij mnie (nas),
          Miłości Boża – pochłoń mnie (nas),
          na właściwą drogę – zaprowadź mnie (nas).
          Maryjo Matko, spojrzyj na mnie (nas).
          z Jezusem błogosław mnie (nas):
          od wszelkiego złego,
          od wszelkiego złudzenia,
          od wszelkiego niebezpieczeństwa,
          zachowaj mnie (nas).

          Wydaje mi się, że w modlitwach NIEZBYT CZĘSTO pamięta się o Duchu Świętym – bo głównie tylko przy czynieniu znaku Krzyża … ale jakby mechanicznie tylko tj bez momentu refleksji.

          Przyszedł mi tutaj z pamięci wyrwany obraz z dzieciństwa, kiedy siostra zakonna, zaczynając modlitwę z malutkimi dziećmi na lekcji religii, z wielkim nabożeństwem i ogromną pieczołowitością czyniła i to bardzo powoli i majestatycznie znak Krzyża. Widać było w tym miłość, szacunek i refleksję i zawsze bez pośpiechu.

          Warto przyjrzeć się sobie i potem otoczeniu, czy rzeczywiście czynimy znak Krzyża, czy może to tylko jakieś skrobanie się po ciele … albo odpędzanie muszek….

          Warto wrócić do podstaw: do tego, że sam ZNAK KRZYŻA jest już sam w sobie MODLITWĄ.

        • MariaPietrzak pisze:

          Rozpoczyna sie Różaniec w Kaplicy na Jasnej Górze.
          ( w zakładce)

  4. ar pisze:

    Szczęść Boże. Czy wybiera sie ktos jutro na Jasną Górę? Chciałabym prosić o zawierzenie firmy..

    • wobroniewiary pisze:

      Już drugi raz chyba pytasz o to, aż w końcu sam pojedziesz na Jasną Górę 🙂

      A tymczasem oglądaj jutro z kamery (we wpisie jest link) i łącz się duchowo, zanim osobiście zawitasz

      • ar pisze:

        No właśnie brak możliwości. Male dziecko w domu ..teraz jestem w ciąży z drugim i musze leżeć…

        • wobroniewiary pisze:

          Jak pojadę na wiosnę to zabiorę intencje ale jeśli czytałaś nas w maju ub.roku to jesteś zawierzona, bo zawierzałam cały Wowit (Bogusia „Marakuja” w styczniu a ja osobiście w I sobotę maja)

          Daj Boże, że uda się nam zgrać dziś mszę św. z Jasnej Góry

  5. wobroniewiary pisze:

    Przepraszam za słownictwo ale nie mogę się powstrzymać i te „jaja” same cisną się na usta 😀
    Ale jaja, normalnie jaja 😀 😀 😀
    Petru na Maderze – a Schetyna w Austrii
    na śnieżnym skuterze 😀 😀 😀

    http://niezalezna.pl/91793-i-nie-udalo-sie-ukryc-gdzie-schetyna-byl-podczas-protestu-w-austrii-na-nartach

    • Sylwia pisze:

      Ja mam dokładnie to samo jak to czytam. Przychodzą mi zaraz na myśl sławne słowa pani Bieńkowskiej: ale jaja, ale jaja „:-)

      • Maggie pisze:

        A może jeden na Maderze, robaka, zamiast wyborową, maderą zalewa i w niej tonie … wchłaniając jej rozkoszne wonie?
        … a ten drugi z perspektywy Grossglockner podpatruje, jak w odległej Australi struś chowa głowę, by też mieć na rzucanie KODowanego piasku w oczy … alibi gotowe?

  6. babula pisze:

    Ewo (myślę, że będziesz wiedzieć 🙂 jeżeli woda została kupiona w celu jej poświęcenia i stała na podłodze koło mojego łóżka czekając na pierwszą sobotę miesiąca a potem ja przegapiłam godz. 10.00 i o 11.00 dotarło do mnie, że jest po święceniu to czy ta woda jest poświęcona?

    • wobroniewiary pisze:

      A to Ty poświęcasz wodę czy ksiądz?
      Spokojnie – ważne, że ksiądz nie przegapił. A raczej księża (jest ich ponad 20 a ja mam łaskę znać nazwiska kilku i cieszę się, że tacy zacni kapłani biorą w tym udział)

      Powiem więcej, moja woda leży już dwa dni w bagażniku i zamarzła przed poświęceniem, nie jestem w stanie zejść po nią po schodach.

      Przyniosę za kilka dni, jak dam radę, poczekam aż odmarznie (woda święcona nie zamarza, ale moja zamarzła przed poświęceniem) 🙂

      • zuzia pisze:

        To jak to jest, naprawdę nie zamarza? To dla czego w moim kościele przy większych mrozach woda sw. w kropielnicach zamarza..?

        • wobroniewiary pisze:

          Nie wiem, u mnie woda egzorcyzmowana (nie święcona) nie zamarza i jak nalejesz na talerzyk to nie rozlewa się że tu kropla tam kropla ale tworzy „zwartą całość”

        • zuzia pisze:

          Jak zwykle czytałam i nie doczytałam 🙂 była tu mowa o wodzie egzo a ja pomyslałam o świeconej w kropielnicach 🙂 czyli wniosek taki, że świecona zamarza a egzorcyzmowana nie zamarza 🙂 🙂

      • babula pisze:

        Ewo dzięki! Ta woda w bagażniku pocieszyła mnie 🙂 bo tak mi się wydawało, że jeżeli woda jest święcona na odległość to żeby „się poświęciła” konieczny jest z mojej strony o godz. 10.00 akt woli, że Chcę taką wodę mieć (no i wypada wtedy postawić ją np. koło „fotografii” P. Jezusa stojącej na biurku)..
        Ale to logiczne, ze samo pragnienie wystarczy i działa ono niezależnie od miejsca gdzie jest woda i niezależnie od czasu. Pan Bóg jest tak kochający i widzi nasze serca!

  7. Agnieszka pisze:

    Czy ktoś z czytelników stosuje modlitwę uwielbienia? Czy faktycznie jest ona skuteczniejsza niz modlitwa prośby?
    Bardzo chciałabym praktykować tą modlitwę, niestety zły mnie zniechęca i nie potrafię się zaprzeć. Potrzebuję dobrego motywatora.

    • wobroniewiary pisze:

      Wspaniała modlitwa

      Zacznij od słuchania i śpiewania naszej pieśni uwielbienia (na fotce tabernakulum z mego kościoła):

    • Skuteczność modlitwy uwielbienia zależy od tych samych czynników jak i modlitwy prośby: wiara, zaangażowanie, intencja wychodząca z serca itp.
      Ja mogę sam od siebie powiedzieć, ze modlitwa uwielbienia jest (dla mnie) bardzo rozwijająca duchowo. Radość, pokój i Dary Ducha Świetego są bardzo częstą łaską darowaną przy tej modlitwie od Boga.
      Każda modlitwa jest dobra, gdy jest szczera i wychodzi z serca.
      A skoro zły Cię zniechęca to znaczy, że nie chce dopuścić do czegoś dobrego. Nie poddawaj się, nie lękaj się.
      Pokój. Króluj nam Chryste!

      • Marian pisze:

        Nic dodać , nic ująć , pięknie napisane . Jezu ufam Tobie..

      • Agnieszka pisze:

        Drogowskazprawdy,dziękuję. Tak, ile razy się zaczynałam uwielbiać i dziękować Bogu za wszystko to zaraz po kilku dniach zły dokopał mocno. Głównie myśli po co ci to? Pojawiały się przykre momenty z przeszłości (zranienia)w mojej pamięci i myśli że pomimo zaangazowania z mojej str. to nic z tego nie będzie. Bóg zostawi mnie samą z problemami i nie pomoże. Wiem, że to nie prawda,ale tak zamota mnie w myslach i odpuszczam.

        • Oddawaj to Bogu. Wiem, ze to nie łatwe, ale staraj się to ignorować. Kiedy ja mam problem ze złymi myślami i właśnie takimi dokopywaniami od złego powtarzam ciagle : Panie Jezu Chryste Synu Boga Żywego, zmiłuj się nad nami.
          I nie daj się zwieść. Pamiętaj, Jezus jest ponad tym wszystkim. Cokolwiek złego byś nie zrobiła, lub ktoś coś Tobie, Jezus jest ponad tym. Tylko Twoje szczere oddanie tego Bogu i wytrwałość umocni Cię w wierze. Pamiętaj: Jezus nigdy Cię nie zostawi samej. Zawsze Cię wspiera i jest przy Tobie mimo, że możesz czuć się bardzo osamotniona.
          W tych czasach zły często mówi po co ci to. Bo świat upada tak bardzo, ze jemu odpowiada to ze się niczym nie przejmujesz. Słynne : „robta co chceta”. Jak siedzisz w grzechu to mu nie przeszkadzasz. Ale niszczysz swoją dusze. Nie bój się.
          Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli. Nie lękaj się. Bo jak smierć potężna jest miłość, a zazdrość w niej nieprzejednana jak szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański. I jeszcze : czy może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu? Ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, ja nie zapomnę o tobie. Oto wyryłem cię na obu dłoniach, twe mury są ustawicznie przede Mną.
          Jeżeli zły atakuje, Pan da Ci łaskę wytrwania w tym i umocni Cię. I jeszcze jedno. Bardzo ważne. Matka. Matka która wszystko rozumie. Oddawaj się jej. Niczego diabeł się tak nie boi jak właśnie Maryi. Oddaj się jej.
          Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły.
          Maryja nigdy nie jest na nas obojętna.

          Pamietam w modlitwie.
          Jeśli Bóg z nami, kto przeciwko nam?

        • Agnieszka pisze:

          No i dzisiaj zly znowu atakowal 😦 Choruje na nerwice lękową od kilku lat. Ostatnio było już w miarę dobrze,a od niecałego miesiąca znowu powróciło… Czasem już mi nadziei brak na poprawę.

        • Marian pisze:

          Modlę się za panią , pani Agnieszko..

    • zuzia pisze:

      Agnieszko tu masz fragment wywiadu z o J Witko właśnie o uwielbieniu i dziękczynieniu 🙂

  8. Agnieszka pisze:

    piękna pieśń 🙂

  9. Maggie pisze:

    VII PRZYKAZANIE:
    Nie mogę skopiować, ale jest to coś innego, bo o małym złodzieju.

    W jednym z małych torontońskich sklepików (na południowym wschodzie miasta) ginęły czekoladki, które powykładane były na półkach, wzdłuż pod ladą z kasą – aby skusić do zakupu, klientów płacących rachunki… Właściciel zaczął notować straty, bo zaczęły ginąć łakocie. W końcu dokonano odkrycia. Złodzieja, a raczej notorycznych złodziejaszków uchwycono kamerą … ale tylko kamerą (!) … bo winowajcami okazały się … wiewiórki, które wślizgiwaly się niepostrzeżenie przez otwarte drzwi i capnąłszy czekoladkę … wiały ze zdobyczą, nim kasjer zdążył wyjść spoza lady.
    Ktoś może pomyśleć, że to słodkie zwierzaki … ale one w Toronto są plagą i czynią wiele zniszczeń, zwłaszcza dlatego, że wgryzają się w dachy domów, robiąc dziury – m.in. budują sobie gniazda w tych dachach, robią schowki, niszczą rynny, przegryzają różne kable – czasami prąd je zabija gdy dobiorą się do transformatora etc.

    Można się jednak tutaj uśmiać i to złodziejstwo z rejonu Riverdale obejrzeć na YouTube, wypisując hasło: StopThatSquirrelDropThatBar albo: Squarrel steals chocolate bar

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s