Świadectwo Magdy z Włoch: Padre Matteo opiekuje się mną i przepędza demony, ale potrzebuję dużo waszej modlitwy

Witam wszystkich czytelników!
Chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem.

olej-i-padre-matteoWczoraj doszła do mnie przesyłka z zamówionym olejkiem padre Pio i obrazkami Padre Matteo. Bardzo się ucieszyłam, odczytałam natychmiast modlitwy, powąchałam olejek i symbolicznie się posmarowałam…
Przez resztę  dnia moja uwaga w niesamowity sposób była skupiona na tych obrazkach..ile razy obok nich przechodziłam, zawsze musiałam ich dotknąć,  przytulić się.
W nocy miałam przerażający sen…że obudził mnie hałas śmietnika w kuchni.. ktoś nim porządnie potrząsał, a był to demon.
Był niewidzialny.. hałasował strasznie! Zaczęłam wołać: Padre Matteo! Vieni! (Padre Matteo przyjdź) Padre Matteo! Demon przemówił potężnym krzykiem – Tylko nie on! Nie wołaj go!
A ja nadal wołam do Padre Matteo!
Po czym wstałam z łóżka i poszłam do kuchni. Wydawało się, że już sobie poszedł i nagle zaczęły falować firanki..ktoś się w nich schował..po jakimś czasie, cisza.
Wzięłam do ręki obrazek z Padre Matteo i kontrolowałam każdy zakątek domu. Weszłam do pokoju mojej córki. Na łóżku nie było prześcieradła, tylko wgięty materac..coś na nim leżało. Demon zmienił się, w coś w rodzaju zdeformowanej tafli szkła, maksymalnie przezroczystej..
Przyłożyłam obrazek…zaczął się potworny wrzask – zabierz go ! Zabierz!
A potem trzy zdania wypowiedziane przez niego..ton głosu przepełniony radością..
– Teraz wydłużę broń!
Bardzo mi się podoba wasze życie….!
Wy jesteście daleko od Boga!
I potem zniknął uciekając w stronę okna.
Natychmiast się obudziłam i chwyciłam różaniec. Ale nie mogłam się kompletnie skupić na modlitwie! Te trzy zdania dudniły mi w głowie !
Dzisiaj myślę tylko o tym…

Ps. Dodam tylko, że od kilku lat żyję w związku z niesakramentalnym.

Bardzo Was proszę! Módlcie się za nami!
Padre Matteo proteggimi!

Od redakcji strony:
Módlmy się o łaskę dla Magdy, by jej życie ułożyło się według przykazań Bożych i nauki Kościoła Rzymsko-Katolickiego. 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Świadectwa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

52 odpowiedzi na „Świadectwo Magdy z Włoch: Padre Matteo opiekuje się mną i przepędza demony, ale potrzebuję dużo waszej modlitwy

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • Agnieszka pisze:

      Juz wiem czemu ataki lęku znów się pojawiły. Od rozpoczęcia Nowenny Pompejańskiej czuję się coraz gorzej. 😦 W dzień w miarę za to wieczorem i w nocy się zaczyna 😦 Mam dosyć, prosiłam tą osobę o przerwanie, a ona nie chce, bo jak zaczęła to chce skończyć. Nie wiem już co robić, nawet już dziękuję Bogu za to jak Pani Ewa mówiła, a i tak lęk nachodzi 😦

      • AnnaSawa pisze:

        Agnieszko, w kwietniu ubiegłego roku pod koniec odmawiania Nowenny Pompejańskiej ( a właściwie to się zaczęło już od nocy Wielkiego Czwartku) – jak to mówił ks Piotr Glas „nieźle mnie przetrzepało”. Ale również w tamte Święta powiedziałam Panu Jezusowi „tak”…i miałam – tak jak to sama odbieram – dopuszczenie pewnych cierpień.
        Po dużych stresach skończyło się to nawrotem nerwicy z lękami – szczególnie właśnie wieczory były najgorsze. Wróciłam do leków antydepresyjnych (nie otumaniających!) i zwykłej hydroxisiny….i jakoś to bym szybciej przetrwała jakby nie okazało się, że leki miałam źle dobrane – za duża dawka………co mnie jeszcze raz nieźle przeciągnęło….taki niby dziwny i niefortunny zbieg okoliczności… Jak już powoli stawałam na nogi nagle dopadł mnie – o zgrozo ! krztusiec ! a samo wychodzenie z niego i te obrzydliwe antybiotyki przygniotły mnie znowu. Jak już znowu stanęłam na nogi to miałam taki przypadek, że przy osobie pewnej uwikłanej w okultyzm i inne badziewia (i tu nie tylko z jej winy)….w trakcie rozmowy dopadł mnie taki lęk, że musiałam przerwać ją natychmiast….i znowu potem odżył ten strach.
        W tym samym dniu dosłownie- prawie pobiegłam do kościoła i przed figurą Chrystusa i Maryi wszystko opowiedziałam, zadawałam pytania o rozeznanie i prosiłam o pomoc, …wszystko ze łzami. Od dosłownie kolejnego dnia wszystko zaczęło wracać do normy…i nagle przeczytałam słowa:
        „Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Uzdrowię Cię.” ks.Iz.38 🙂

        Oczywiście, zdarzają się pewne gorsze ze względu na inne dolegliwości i jeszcze ciągnący się nałóg nikotynowy, ale to już nie jest to co było.

        Teraz też wiem, że w takich sytuacjach powinno się to wszystko przedstawić Panu Jezusowi podczas spowiedzi i prosić księdza o modlitwę wstawienniczą, zwłaszcza gdy walka podjęta…

        • Agnieszka pisze:

          Dzięki. Ja już miałam dłuższy czas spokój, a tu jak na NP się rozjechało. Wróciłam do tabletek 😦 a najgorsze jest chyba to,że znowu czuję, że jestem taka a taka, tylko ze mna ciagle problemy . Zły tak gada a ja zacynam w to wierzyc. 😦

        • AnnaSawa pisze:

          Agnieszko, żadna tam „taka a taka” to np., że ludzie chorują czy mają problemy z tym czy z owym jest to jak najbardziej naturalne. Jeden ma „to” a drugi „tamto”. Jeden ma taką drogę a drugi inną. A tego typu myśli pochodzą tylko od złego…to już wiesz.
          Jak tylko jutro będziesz mogła idź do kościoła, porozmawiaj z księdzem, na spowiedzi oprócz swoich grzechów możemy dzielić się wszystkim co nas dotyczy, głównie problemami, różnymi sytuacjami, Pan nas słucha i jest z nami cały czas, chociaż przy „krzyżach” tego jakby nie czujemy, ale właśnie wtedy On jest z nami jeszcze bardziej.

          Wszystko opowiedz Panu Jezusowi. Tu na stronie po prawej stronie jest „Adoracja Kaplica on-line u Sióstr Klarysek”…. Mimo, że czasem sił psychicznych i fiz. jak i koncentracji w takich stanach jest mało….to działaj.
          Jak masz małą ufność….mów: Panie Jezu dodaj mi ufności, dodaj mi wiary, proszę Cię o….

          …pobłogosław leki w Imię Ojca….używaj sakramentaliów; wodę święconą czy egzo, sól, olej.

          (Co do samych leków, wszystkie leki antydepr. mają to do siebie , że na początku leczenia moze dojść do tzw. paradoksalnego obniżenia nastroju, dlatego na samym początku dawki powinny być małe i bardzo stopniowo zwiększane pod okiem lekarza oczywiście, do tego właśnie stosuje się leki typu: hydroxisina – lek nieuzależniający b. łagodny dla organizmu ale dobrze działający, oraz leki o szybkim działaniu w stanach „trudniejszych i nagłych mocnych lękach” jak benzodiazepiny np. signopam….oczywiście w małych dawkach i tylko pod kierunkiem lekarza. Ja jestem tego zdania, ze przy każdej terapii lekami antydepr. powinno się właśnie podawać leki wspomagające. Przynajmniej wtedy gdy właśnie są potrzebne.)

          Są takie stany, ze niestety trzeba się podratować farmakologią…przynajmniej na początku.
          Ale głównie być jak najbliżej Boga.

          Maryjo, powierzam w Twoje ręce Agnieszkę i wszystkie osoby o podobnym problemie, bądź dla nich ratunkiem i balsamem…i Tobie Jezu z Ogrodu Getsemani tam gdzie doznałeś lęku i goryczy przed cierpieniami i ukrzyżowaniem, zanurzam w Twojej krwi Agnieszkę i wszystkie osoby cierpiące na nerwice i depresje, Panie Jezu ratuj. Amen.

      • Marian pisze:

        Agnieszko , modlę się za Ciebie jak obiecałem , czegoś nie rozumiem , napisałaś ” Mam dosyć, prosiłam tą osobę o przerwanie, a ona nie chce, bo jak zaczęła to chce skończyć” Czy ktoś Cię prześladuje ?

        • Agnieszka pisze:

          Prosilam o przerwanie modlitwy za mnie bo zly duch sie zaczal wsciekac i mnie dreczyc

        • wobroniewiary pisze:

          Jak zły duch robi się głośny, to nie wolno przerywać modlitwy.
          To oznacza, że został namierzony, zlokalizowany a jego koniec bliski. Modlitwy trzeba wzmóc

          I najważniejsze pytanie – czy oddajesz te lęki w konfesjonale?

        • AnnaSawa pisze:

          Marianie, tu chodzi o to, że ta druga osoba właśnie zaczęła odmawiać Nowennę w intencji Agnieszki. Przynajmniej ja to tak rozumiem.

        • Agnieszka pisze:

          Jak oddawac leki na spowiedzi?

        • wobroniewiary pisze:

          Mówić, że np nie byłam w kościele, bo wciąż paraliżują mnie lęki…
          Lub byłam, ale nie mogłam się skupić

          To twoje lęki i twoje życie, to ty masz wiedzieć, co masz powiedzieć księdzu 😉

      • AnnaSawa pisze:

        Agnieszko a masz może olej od Św. Ojca Pio i obrazek Ojca Matteo ??? Jeśli nie to tymczasem zaopatrz się w wodę święconą lub egzo…sakramentalia.

        • Agnieszka pisze:

          Anna, dobrze rozumiesz. Tak, modle się do o. Matteo od miesiaca, obrazki mam i smaruje olejem skronia.

        • Marian pisze:

          Agnieszko , parę dni temu napisałem na tym forum że pomodlę się o zdrowie dla Ciebie ,odpowiadając na Twój wpis , czy mam przestać ? jeśli tak sobie życzysz to ok , ale ja nie odmawiam Nowenny Pompejańskiej w Twojej intencji , tylko proszę Boga w modlitwie wieczornej , od paru dni .

        • Agnieszka pisze:

          Nie przestawaj sie modlic za mnie. Dziekuje za modlitwe. Tak tylko mowilam, bo rogaty dreczyl. Wiecie co pomoglo? Lezenie krzyzem i przeblaganie za grzechy jak opowiada ks. Dominik. Troche mi lzej i te mysli opuscily.

        • Marian pisze:

          Agnieszko nie przestanę , proszę o wzajemność .

    • Danuta Rudy pisze:

      Módlmy się wszyscy za naszą Ojczyznę oraz za pokój na świecie .

  2. Grażyna pisze:

    Szczęść Boże gdzie i w jaki sposób mogę zamówić olej Padre Matteo . Z Panem Bogiem

    • wobroniewiary pisze:

      Napisać maila na jutrzenka2012@gmail.com, ale na razie nie ma. Trzeba czekać na kolejny wyjazd księży do Włoch.
      I to jest olej św. O. Pio ale przyłożony do grobu Padre Matteo + obrazki Padre Matteo

      • Mahejo pisze:

        Przepraszam, że może pytam o coś, co już było napisane i „ogólnie wiadomo”, ale jakoś nie umiem dotrzeć do informacji, CZYM JEST olej św.O. Pio (za przysłanie którego ponownie serdecznie dziękuję).
        Wiem, czym jest olej św. Charbela, wiem, czym olej egzorcyzmowany (poświęcony specjalna modlitwą), natomiast albo zgapiłam albo nie umiem się doszukać informacji, jaki jest związek tego olejku z osobą św. O. Pio i dlaczego tak się nazywa.
        Modlitwa na obrazku o.Pio dołączona do olejku jest bardzo piękna w swej treści i z wdzięcznością posługuję się nią w moich prośbach o wstawiennictwo o. Pio, ale chętnie dowiedziałabym się czegoś bliższego o samym oleju.
        Dołączam się do modlitwy w intencji Magdy, zwłaszcza że w mojej rodzinie mamy podobny problem, więc staje się to dla mnie jakby wspólną intencją.

        • wobroniewiary pisze:

          Wklejam ost raz 🙂

          Jest to oliwa z oliwek z Włoch, błogosławiona egzorcyzmem w San Giovanni Rotondo przy trumnie z ciałem Świętego Padre Pio a następnie tak jak obrazki z Padre Matteo przyłożony do Grobu Padre Matteo da Agnone w Serracapriola.
          Księża, którzy jeżdżą mniej więcej co miesiąc do San Giovanni Rotondo i do Serracapriola przywożą poświęcony olej i obrazki. Każdego ostatniego dnia miesiąca od 31 X 2016 do 31 X 2017 jest odprawiana w naszych (czcicieli św. O. Pio i Padre Matteo) intencjach Msza Święta.
          teraz też będzie odprawiona 31 stycznia, potem 28 lutego itd.
          I to wszystko chyba Świadectwa ludzie składają, olej pomaga, Padre Matteo i św. O. Pio wstawiają się za nami i naszymi bliskimi z Nieba.
          „Instrukcja”
          Wystarczy czytać komentarze, dam kilka dla przykładu:
          1) Już pisałam, znak krzyża, posmarować chore miejsce a nawet spożywać
          Modlić się przy tym sercem, można odmówić modlitwy do o. Matteo z obrazka, do św. O. Pio – np. Litanię, co serce dyktuje
          2) Oczywiście to oliwa z oliwek powiem też że wiele osób dręczonych między jedną a drugą wizytą u egzorcysty ma codziennie pic po łyżeczce oleju egzo
          3) Ktoś pisze:
          Posmarowałam w piątek chore miejsca olejem, a wczoraj jelita mi szalały i dostałam biegunkę. Jednak objawy były troszkę inne niż przy zatruciu, bo obyło się bez tabletek. Słyszałam, że osoby opętane po wypiciu oleju pluły różnymi przedmiotami, były wymioty i inne takie różne rzeczy się działy…Ja miałam znowu taką sytuację. Czy dopatrywać się tutaj interwencji Boga czy jednak to było zwykłe zatrucie pokarmowe?
          4) Oleju używamy na wszelkie możliwe sposoby:
          1) czynimy nim znak krzyża na czole – swoim i bliskich
          2) smarujemy obolałe miejsce (ja nawet watkę moczyłam i w ucho córci włożyłam)
          3) przy grypie posmarowałam sobie skronie
          4) można dziecku posmarować komp od spodu
          5) drzwi można posmarować lekko, ja uczyniłam kilka razy znak krzyża na trumnie taty w dniu jego pogrzebu
          6) można wziąć kroplę do ust, dodać do sałatki
          Wiele sposobów jest – nie ma specjalnej modlitwy, modlisz się sercem i prosisz o wstawiennictwo i o to, czego pragniesz (zdrowia, uwolnienia, nawrócenia, zbawienia…)

        • Mahejo pisze:

          WIELKIE WIELKIE dzięki! + dodatkowy dziesiątek w intencji Ani 🙂
          Ave Maria …

        • Mahejo pisze:

          Sorry za gapiostwo, bo właściwie całą resztę wiedziałam oprócz tego tylko: „błogosławiona egzorcyzmem w San Giovanni Rotondo przy trumnie z ciałem Świętego Padre”. Aha. I Bóg zapłać za cierpliwość.

  3. MM pisze:

    Magda, masz moją modlitwę, tylko zerwij z grzechem, zacznij żyć we wstrzemięźliwości seksualnej do czasu zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego
    +++

  4. Sylwia pisze:

    Magdo, to ważne co napisałaś bo to pokazuje jaką moc ma wstawiennictwo Padre Matteo. Mimo że nie żyje, to On oręduje jako Sługa Boży i pomaga nam żyjącym.
    To również pokazuje że obrazki z Jego podobizną przyłożone do grobu są pomocne.
    To że zły powiedział Ci takie słowa oznacza że potrzeba pracy w twoim życiu i w życiu twojego partnera. Dobrze by było coś z tym zrobić, może ślub? a może jakieś inne rozwiązanie. Czeka Cię walka, ale z Bogiem wygrasz wszystko. I Padre Matteo będzie przy Tobie. ++

  5. duszyczka pisze:

    Myślę, że na ten moment najlepszym rozwiązaniem dla Was Moniko jest to, o czym pisze powyżej MM czyli wstrzemięźliwość seksualna do czasu zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego-białe małżeństwo i oczywiście modlitwa.

  6. AnnaSawa pisze:

    Piękny, mocny i jasny znak od Boga poprzez Padre Matteo….i łaska ogromna. Od razu pokazał to, co najistotniejsze.
    Magdo cały swój związek i wszystko co z nim związane połóż na ręce Maryi. Ona Was poprowadzi.

    W moim śnie zły również uciekł przez okno…przegoniony wzywaniem przeze mnie Maryi :).

    Dziękuję za świadectwo.

  7. ... pisze:

    Dziękuję Wam za odpowiedzi, wsparcie i zapewnienie o modlitwie za nas..
    Mam nadzieję, że moje świadectwo może komuś pomóc..szczególnie tym, którzy żyją w podobnej sytuacji.
    Ja w moim swiadectwie, nie dopisalam jednego ważnego faktu…bo tak, jestem w związku niesakramentalnym, ale nie jest to osoba wolna, lecz po rozwodzie.
    Właśnie to komplikuje bardzo sytuację..
    I potrzebuję ogromnego wsparcia modlitewnego, aby Bóg nam pomógł.
    Bo rozwiązanie jest..ale potrzeba jedynie interwencji Boga i tylko Boga..

    • Ania pisze:

      Bóg Ci pomoże, jeśli będziesz mu posłuszna i zachowasz 10 przykazań.
      Najpierw musisz już od tej chwili, nie jutro czy pojutrze ale już od teraz podjąć twardą decyzję o tym, że zero seksu. Całkowita wstrzemięźliwość inaczej wszystko zda się psu na budę, jak nie zmienisz tego.
      Nawet spowiednik nie da ci rozgrzeszenia w konfesjonale.
      Diabeł pochwalił się co mu się podoba i czym was trzyma.
      Okaż się mądrzejsza i zacznij żyć po Bożemu 🙂

    • Kasia pisze:

      Mialam podobna sytuacje. Bog pokazal mi rozwiazanie. Napisz tez do ksiedza Adama Skwarczynskiego.

  8. Ania pisze:

    „Przerwa masturbacyjna” może zastąpić przerwę na papierosa w pracy. Takie, nie ma co ukrywać, szokujące rady formułuje brytyjski wykładowca psychologii z Nottingham Trent University Mark Sergeant.

    Odkąd palenie papierosów zostało zestygmatyzowane ludzie szukają okazji do odstresowania się i odpoczynku w pracy. Przerwa na tytoń nie wchodzi już w grę. Do akcji wyruszyli więc psycholodzy, którzy szukają odmiennych metod szybkiego odstresowania się. I znaleźli…

    … zdaniem Marka Sergeanta może być to „przerwa na masturbację”, która jego zdaniem błyskawicznie rozładowuje napięcia i stres i pozwala wrócić do pracy z nowymi siłami.

    Identyczne rady serwuje swoim klientom dr Cliff Arnall, coach, który podkreśla, że wprowadzenie w firmach rozsądnej „polityki masturbacyjnej” „zmniejszyłoby agresje, zwiększyło produktywność pracy i wprowadziło w nią więcej uśmiechu”.

    http://malydziennik.pl/zamiast-przerwy-na-papierosa-przerwa-na-masturbacje-szokujace-rady-psychologow,1763.html

  9. MM pisze:

    W episkopalnej katedrze św. Marii w Glasgow podczas nabożeństwa w Święto Trzech Króli doszło do skandalicznej sytuacji. W ramach ekumenizmu w nabożeństwie brali udział muzułmanie uznający Jezusa za proroka, a jedna z wyznawczyń Allaha odczytała po arabsku rozdział, według którego nasz Zbawiciel nie jest Synem Bożym i nie powinien być czczony.

    Sura 19, odczytana w katedrze w Glasgow przez muzułmańską studentkę Madinah Javed, zawiera m.in. słowa: „Nie przytoi majestatowi Allaha, by wziął sobie syna”. W innym fragmencie dzieciątko Jezus miało według wyznawców Islamu powiedzieć: „Allah jest moim Panem i Twoim Panem. Więc czcij go. To jest właściwa droga”.

    Proboszcz katedry Kelbin Holdsworth odmówił komentarza w sprawie czy wiedział, co fragment sury 19 mówi o Jezusie. Poniżej nagranie całej sytuacji

  10. Ela pisze:

    Magdo dasz rade z Boza pomoca.Ja tez przez 13 lat żyłam w zwiazku nie sakramentalnym… Jednak nie dalam rady bez Pana Jezusa i poprosiłam mojego cywilnego partnera by sie zgodził na biale malzenstwo… Zgodził sie, a ja po spowiedzi i podpisaniu zobowiązania w mojej parafii u proboszcza, ze bedziemy zyc w czystości, moglam znowu przyjmować Pana Jezusa do serca. Ty tez dasz rade. Milosc duchowa jest o wiele piękniejsza niz ta cielesna i zaden mezczyzna nie jest w stanie wypełnić pustki w sercu po Panu Jezusie… Nawet najlepszy! Zycze ci bys i ty dobrze wybrala. Mozna zyc w bialym małżeństwie jak brat z siostra i tak samo sie o siebie troszczyć. To nic nie zmienia procz jednego… Trzeba zrezygnowac z ciała i uwierz… Nie jest to trudne kiedy Bog wspiera cie swoją miloscia… ☺

  11. Kamila pisze:

    NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS
    Chciałabym się dowiedzieć jeśli wie ktokolwiek jak i gdzie można zamówić olej i obrazek o.Matteo

  12. Agnieszka pisze:

    A ja Wam opisze taka sytuację: wczoraj ok godz 21.30 usiadłam sobie w fotelu i przeglądałam obrazki i olej które Pani Ewa mi przysłała ostatnio. Obejrzałam każdy obrazek powąchałam olej rozmyślałam nad swoimi intencjami i zaczęłam po kolei czytać modlitwy. Bylam gdzies w połowie modlitwy z obrazka do sw. Ojca Pio gdy nagle słyszę straszny huk! Skojarzyło mi się z małym wybuchem, moze to śmieszne, ale tak mi sie skojarzyło. Wszyscy w domu to słyszeli. Podeszliśmy do okna i okazało sie ze łobuzy rzucili ogromna kulą ze śniegu w okno frontowe ( gdy bylam jeszcze niezależna to byl mój pokój kiedys) . Łobuzy zostały złapane na gorący uczynku, okazali się nieletni, wezwani zostali ich rodzice i policja i co mnie zatrwożyło to brak jakiejkolwiek skruchy i dyscypliny. Wręcz usprawiedliwiali czyn swoich dzieci. A przypomnę ze byl to bardzo mroźny wieczór i nie wiem co by było gdyby wybili szybę w ogromnym oknie o nietypowych zreszta wymiarach. Włos sie jeży na glowie gdy obserwuje sie w jakiej kulturze i atmosferze rodzice wychowują swe dzieci…. A potem na starość żałują i plączą ze nie ma się kto starym ojcem czy matka zająć bo dzieci się ” odkazały” od rodziców. Teraz taki świat ze rodzice zamiast ganić to pochwalają zle uczynki dzieci zreszta to samo jest w szkole względem nauczycieli….

    • wobroniewiary pisze:

      A ja od kilku dni jestem nękana przez pewną niezrównoważoną osobę, na pewno zniewoloną i kto wie, czy nie opętaną.
      Nie da się zablokować nr tel. i co chwila sms-y z z groźbami, wyzwiskami, język z rynsztoku, bluzgi i jedna nienawiść.
      Rozważam ujawnienie jej danych!
      Rozważam też wniesienie skargi na policję o stalking od owego diabła w ludzkiej skórze.
      I zawsze nęka mnie jak mam jakiś wpis o O. Matteo, potem wyciszenie i znowu 😦

  13. Gosik pisze:

    Pani Agnieszko! Chcę dać świadectwo jak mnie osobiście pomogła woda egzorcyzmowana przy depresji i niesamowitych lękach w nocy gdzie wciąż budziłam się zlana potem z walącym sercem. Bardzo się bałam nie chciałam szukać pomocy u lekarza unikam leków.Zaczęłam pić kilkanaście razy w ciągu dnia i nocy wodę egzorcyzmowaną połyczku żegnałam sie tą wodą i modliłam się modlitwą ojcze nasz, zdrowaś maryjo i chwała ojcu prosząc Boga o pomoc. W bardzo krótkim czasie wszystko minęło. Moc sakramentaliów jest dla nas ratunkiem a tak niewielu po nie sięga. Bóg zawsze zwycięża. Chwała Panu!

    • Agnieszka pisze:

      Pani Gosiu. Dziekuje bardzo. Kiedys mialam i pilam wode gdyz jezdzilam na Msze sw. na ktorej owe produkty egzorcyzmowano. Potem bylo za daleko i wszystko sie skonczylo. A o egzorcyzmowaniu wody w 1 sob. miesiaca zapominam 😦 moze w lutym sie uda 🙂 Chce wrocic do sakramentaliow.Dziekuje za swiadectwo.

  14. wobroniewiary pisze:

    Kolejne „komplementy duchowe” typu:
    Jesteś … (bluzg na bluzgu bluzgiem pogania) potem: jesteś bezczelna wobec Boga, kim jesteś, kto ci dął prawo prowadzić tę stronę, Bóg się tobą brzydzi, szkoda, że cię na oddziale psych. nie zamknęli, szukasz poklasku i sławy, ale strona zostanie zniszczona, napisałam kilka skarg tym razem do wszystkich kurii, zamkną cię itp. itd.”
    Osoba jest nieobliczalna, i wiem na co ją stać, na kogo gdzie donosi, a na wyciągnięta rękę typu „pojedź na rekolekcje do o. Witko na modlitwy uwolnienia” nie dojechała bo… wcześniej dzwoniła i kazała aby ją dać do jednego pokoju ze mną. Jednak w obawie o własne zdrowie i życie nie zezwoliłam na to to w odpowiedzi zaczęły się akcje kurialno-maniakalne
    To są uroki prowadzenia strony i kontaktów z różnymi osobami (tu: ze zniewolonymi poranionymi przez niektóre wspólnoty, gdzie pycha, zawiść, zazdrość, bierze górę) ;(

  15. kasiaJa pisze:

    Z „Dzienniczka ” św. Faustyny:
    „Serce mi drży z radości, widząc, jak Bóg jest dobry dla nas ludzi, tak nędznych i niewdzięcznych, a jako dowód swej miłości daje nam niepojęty dar, to jest sam siebie w Osobie Syna swego. Tej tajemnicy miłości nie wyczerpiemy przez wieczność całą. O ludzkości, czemuż tak mało myślisz o tym, że Bóg jest prawdziwie pośród nas?” (Dz. 1584).
    Pełny tekst „Dzienniczka” na stronie: faustyna.pl

  16. kasiaJa pisze:

    Właśnie natknęłam się na propozycję książkową „Sługa Boży o. Mateusz z Agnone”
    (Henryk Bejda, Urszula Szczepańska), ktoś czytał?
    Tutaj krótki opis:
    „Nie dar prorokowania, nie dana mu przez Boga moc czynienia cudów, ale walka z szatanem – posługa egzorcysty była szczególnym charyzmatem i najważniejszym rysem zakonnej działalności ojca Mateusza z Agnone. Chociaż przypisuje się mu uwolnienie ze szponów demona ponad 650 opętanych, to najbardziej niezwykłe jest to, że śmierć ojca Mateusza w 1616 r. nie stała się wcale kresem jego posługi. Do dziś, ponad 400 lat po śmierci zakonnika, wielu odzyskuje wolność za jego wstawiennictwem. Demony, które widzą go podczas egzorcyzmów, przyznają, że wzywanie go wyrządza im wiele krzywd, a sam ojciec Mateusz jest odrażający i „śmierdzi” im wieczną szczęśliwością i świętością, której nie mogą znieść”.

    http://aros.pl

  17. Beata Kur pisze:

    Bardzo prosze mi powiedziec gdzie moge kupic olejek Padre Matteo,prosze o odpowiedz.Wielkie Bog zaplac Beata

  18. DANUTA pisze:

    Na poczatku tych komentarzy wszystko jest napisane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s