Wielka Nowenna do Świętego Michała Archanioła – dzień XIII

Oddaj się pod opiekę Archanioła i  zwyciężysz demona, ponieważ będziesz w stanie odeprzeć wszystkie jego ataki
Św. Pantaleon

W Wielkiej Nowennie do św. Michała Archanioła modlimy się o szczególną opiekę nad nami, naszymi parafiami, Ojczyzną.

Wielkość św. Michała Archanioła

Swojej duchowej córce, Linie Fiorellini, ojciec Pio napisał: „Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem”. To zdanie stało się impulsem do przywrócenia światu zapomnianego dzieła, które po raz pierwszy trafia do rąk polskiego czytelnika. Dzieła, które pobłogosławił i rekomendował sam święty ojciec Pio, a które dostał w prezencie na trzydziestą rocznicę otrzymania stygmatów.

To miesięczne nabożeństwo jest, można rzec, tylko dla wytrwałych czcicieli św. Michała Archanioła. – To nie tylko krótkie, co dzień inne rozważanie teologiczne, historia objawienia, modlitwa, ale i też zadanie duchowe do wykonania.

Dzień XIII
Zapraszamy do modlitwy

Szczęść Boże,
poznaj Wielkość świętego Michała Archanioła w miłości względem aniołów. Oto zachęta na trzynasty dzień Wielkiej Nowenny

I. Święty Michał Archanioł, Obrońca Aniołów, zapewnił im wierność i dobro względem Boga oraz wieczne szczęście. Jakże pełne mocy były słowa, które do nich wypowiedział: „Któż jak Bóg?”. Wyobraźmy sobie, jak musiała wyglądać walka w niebie. Dumny Lucyfer, pragnący być podobnym do Stwórcy, sprawił, że przyłączyła się do niego jedna trzecia zastępów niebieskich, które wraz z nim wypowiedziały Bogu wojnę, chcąc zniszczyć Jego tron. 

O iluż więcej aniołów zostałoby skuszonych, gdyby nie święty Michał krzyczący: „Któż jak Bóg?” – jakby chciał powiedzieć: Uważajcie, nie dajcie uwieść się bezbożnemu smokowi! Nie jest możliwe, abyście stali się podobnymi do Boga, waszego Stwórcy. Któż jak Bóg? Tylko On jest pełen niezmierzonej doskonałości, niewyczerpalnym źródłem szczęścia. My wszyscy jesteśmy przed Nim nicością.

II. Jakże wspaniała była to wojna! Z jednej strony święty Michał i wierni mu aniołowie, z drugiej Lucyfer i inni buntownicy. Święty Jan nazywa tę wojnę „wielką”. I rzeczywiście taka była, a to z powodu miejsca, w którym się odbywała – nieba, ilości walczących, których były miliony, i wreszcie z powodu, dla którego została wytoczona. Nie był to zwykły kaprys, ale chęć zrzucenia Boga z tronu, czego przyczyną była nieznajomość Słowa Bożego w jego przyszłym Wcieleniu – jak mówią niektórzy Ojcowie. Przywódca wiernych aniołów, święty Michał Archanioł, dołączył do tej strasznej walki, atakując Lucyfera, obalając go i zwyciężając. 

Lucyfer i jego zwolennicy spadli aż do samej przepaści. Zastępy świętego Michała były ocalone, a Bogu został oddany należny Mu hołd.

III. Wojna rozpoczęta przez Lucyfera w niebie nie skończyła się jednak. Zły duch wciąż walczy przeciw Bogu i Jego czci tu, na ziemi. W niebie pociągnął za sobą wielu aniołów – a iluż to ludzi stara się zwieść na pokuszenie każdego dnia? Porzuć strach i zrozum, że Lucyfer jest nieprzyjacielem, który zna wszystkie sposoby, aby ci zaszkodzić i wciąż próbuje, niczym wygłodniały lew, zdobywać ludzkie dusze! 

Bądź czujny i odpieraj z odwagą wszystkie pokusy. Kto wie, ile razy także i ty zostałeś wplątany w jego sieci, ile razy dałeś się uwieść, buntując się w sercu przeciw Bogu! Może i teraz znajdujesz się w zasadzce demona i nie wiesz, jak z niej wyjść? Pamiętaj – aniołowie prowadzeni przez świętego Michała nie poddali się kuszeniu Lucyfera! Oddaj się pod opiekę Archanioła i – jak mówi święty Pantaleon – zwyciężysz demona, ponieważ będziesz w stanie odeprzeć wszystkie jego ataki.

OBJAWIENIE ŚWIĘTEGO MICHAŁA NA GÓRZE LA VERNA

Góra La Verna jest znana dzięki objawieniom świętego Michała. Tam też odprawił swoje rekolekcje święty Franciszek z Asyżu, który gdy zechciał jeszcze bardziej oddać się kontemplacji – jak czynił to nasz Pan Jezus Chrystus – udawał się na góry, aby się modlić. Święty Franciszek zastanawiał się, czy rany naprawdę zostały zadane Zbawicielowi podczas Jego śmierci tak, jak się to mówiło. 

Podczas postu, który ofiarował ku czci świętego Michała, w dniu Podwyższenia Krzyża Świętego, ­objawił mu się sam Archanioł. Po wlaniu w serce Franciszka czystej Miłości naznaczył go świętymi stygmatami. Święty Bonawentura wskazuje, że tym aniołem najprawdopodobniej był właśnie święty Michał Archanioł.

Modlitwa

Potężny Obrońco aniołów, chwalebny Michale Archaniele, uciekam się do Ciebie, ponieważ czuję się otoczony zasadzkami nieprzyjaciela. Straszliwa i ciężka jest wojna, która trwa w mojej duszy. Jednak wierzę, że Twoje ramię i Twoja osłona są mocniejsze. Chronię się pod tarczą Twojej pomocy z nadzieją na wygraną. Chroń mnie zawsze i wszędzie, abym został zbawiony.

Pozdrowienie

Pozdrawiam, święty Michale, Ciebie i Twoich aniołów. Nie ustawajcie dniem i nocą w walce przeciw demonowi, bądźcie moją ochroną.

Zadanie

Odwiedź kościół pod wezwaniem świętego Michała Archanioła, prosząc Go, aby wziął cię pod swoją opiekę.

Modlitwa do Anioła Stróża

Aniele Boży, stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy, bądź mi zawsze ku pomocy. Strzeż duszy, ciała mego, zaprowadź mnie do żywota wiecznego. Amen

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nowenna i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Wielka Nowenna do Świętego Michała Archanioła – dzień XIII

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Paweł pisze:

    W dzisiejszym dniu Nowenny opisane jest otrzymanie stygmatów przez św. Franciszka z Asyżu: „Góra La Verna jest znana dzięki objawieniom świętego Michała. Tam też odprawił swoje rekolekcje święty Franciszek z Asyżu (…). Podczas postu, który ofiarował ku czci świętego Michała, w dniu Podwyższenia Krzyża Świętego, ­objawił mu się sam Archanioł. Po wlaniu w serce Franciszka czystej Miłości naznaczył go świętymi stygmatami.”

    Może więc ciekawym będzie przytoczyć słowa, które – zgodnie z tradycją – św. Franciszek usłyszał w czasie tego mistycznego przeżycia:

    Oto fragment „Kwiatków św. Franciszka z Asyżu” [w przekładzie Leopolda Staffa, wydanie czwarte Instytutu Wydawniczego PAX, Warszawa 1994; str. 152-154] wzięty z rozdziału zatytułowanego „JAK PEWIEN BRAT ŚWIĘTY, CZYTAJĄC W LEGENDZIE ŚWIĘTEGO FRANCISZKA, W USTĘPIE O STYGMATACH PRZENAJŚWIĘTSZYCH, O SŁOWACH TAJEMNYCH, KTÓRE SERAFIN RZEKŁ ŚWIĘTEMU FRANCISZKOWI, GDY MU SIĘ ZJAWIŁ, PROSIŁ BOGA TAK BARDZO, AŻ MU JE ŚWIĘTY FRANCISZEK OBJAWIŁ”:

    „(…) brat pewien pobożny i święty, czytając w legendzie świętego Franciszka rozdział o stygmatach przenajświętszych, zaczął z niepokojem wielkim ducha rozmyślać, jakie to mogły być owe słowa tak tajemne, o których święty Franciszek powiedział, że nie wyjawi ich nikomu za życia swego, a które rzekł mu Serafin, gdy mu się zjawił. (…) I odtąd zaczął brat pobożny modlić się do Boga i świętego Franciszka, by mu raczyli słowa te objawić. (…) [Po ośmiu latach posłany od Boga] do brata owego, rzekł święty Franciszek tak: ‚Wiedz, synu najdroższy, że kiedym bawił na górze Alwerno, cały zatopiony w rozpamiętywaniu Chrystusa podczas tego zjawienia serafickiego, Chrystus naznaczył mnie stygmatami na ciele moim i rzekł do mnie: «Wieszli, coć uczyniłem? Dałem ci znaki męki mojej, abyś był moim chorążym. I jako Ja dnia śmierci mojej zstąpiłem do piekieł i wszystkie dusze, które tam znalazłem, wydobyłem mocą stygmatów moich i zawiodłem je do raju, tak też tobie w tej chwili pozwalam zstępować, kiedy rozstaniesz się z tym życiem, corocznie dnia śmierci twojej, do czyśćca i wszystkie dusze twoich trzech Zakonów, to jest braci mniejszych, klarysek i tercjarzy, a nadto tych, którzy nabożeństwo mieli do ciebie, jeśli je tam znajdziesz, wydobywać mocą stygmatów twoich, które ci dałem, i wieść je do raju, byś był podobien Mi w śmierci, jako nim byłeś za życia». A słów tych nie rzekłem nigdy, dopóki żyłem na świecie.’ I po tych słowach święty Franciszek (…) [znikł] nagle. Wielu braci słyszało to potem od tych (…), którzy byli obecni temu widzeniu i słowom świętego Franciszka.”

  3. Anna pisze:

    Dziękuję za list!🌺
    Bardzo sie Mi przyda!
    Takie przypomnienia sa ważne dla Katolika!
    Chwała Panu💓

  4. Agata pisze:

    Nie moge odwiedzic kosciola pod wz Swietego Archaniola Michala ale duchowo sam mi pokazal I mnie zabral u mnie nie ma Kamera na zywo w Ostrowcu Kosciol sw Michala Archaniola
    +++

  5. Agata pisze:

    W Ostrowsku sa Kamery

  6. Paweł pisze:

    W dzisiejszym dniu Nowenny mowa jest również o wielkiej wojnie między zastępami św. Michała Archanioła a zastępami Lucyfera. Może warto w związku z tym przypomnieć bogate pouczenia na ten temat, jakie otrzymał z nieba czcigodny ks. prałat Don Ottavio Michelini, zmarły w opinii
    świętości w roku 1979, którego teksty wybrane z książki pt. „Confidenze di Gesu
    a un Sacerdote” znajdują się w „Kompendium wiedzy” Pani Adminki (trzeba w nim kliknąć na książkę „Szatan istnieje naprawdę”, a następnie na jej część II „Szatan i jego działanie”):
    https://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2013/05/kompendium-wiedzy.pdf

    Oto niektóre z tych tekstów:

    24.V.1976 r.
    Trwa wojna, która zakończy się dopiero przy końcu czasów. Największa bitwa, o wymiarach
    apokaliptycznych odegrała się na Niebie między Aniołami wiernymi Bogu a aniołami
    zbuntowanymi. Pierwszymi dowodził Archanioł Michał a na czele drugich stanął Lucyfer,
    straszny smok apokaliptyczny. Wtedy powstała na Niebie walka. Michał i Jego Aniołowie
    walczyli przeciwko smokowi i został zrzucony. Był to szatan, ten wąż starodawny, który
    pociągnął naszych przodków do nieposłuszeństwa za pomocą pychy.
    Taka straszna rzeczywistość, którą świat z taką głupotą wyśmiewa poddając się zarazem
    nieszczęsnemu działaniu tyranii, ciemnoty i cierpienia.
    Królestwo szatana jest królestwem ciemności i zła, wszelkiego zła, bo każde zło bierze tam
    swój początek jako ze źródła wszelkiej nieprawości.
    Owa walka na Niebie prowadzona wobec Boga była niesłychaną walką umysłu, która na całą
    wieczność rozstrzygnęła przyszłe losy aniołów i ludzi, było to zdarzenie historyczne o
    znaczeniu decydującym, które wstrząsnęło niebo i ziemię.
    Historia ludzkości jest z tym związana i od tego zajścia uwarunkowana niezależnie od tego co
    o tym ludzie myślą czy mówią. Pismo Św., potwierdzenia Ojców i Doktorów Kościoła
    świadczy o tym wymownie. (…)

    14.VI.1976 r.
    Pisz synu Mój!
    Szatan nienawidzi naturę ludzką jako taką i dlatego nienawidzi wszystkich ludzi a zwłaszcza
    chrześcijan. Przed swym buntem był arcydziełem stworzenia. Po Bogu nic nie było nad niego
    większego, doskonalszego i wspanialszego.
    Ta jego wielkość sprawiła, że uważał się za podobnego Bogu, dlatego — nie chciał uznać
    Pana Boga Alfą i Omegą wszystkich i wszystkiego.
    — stąd jego okrzyk buntu — nie będę służył,
    — stąd też wyzwanie św. Michała, który stanął na czele wiernych zastępów z okrzykiem: —
    Któż jak Bóg!!!
    Wtedy na niebie powstała najstraszniejsza bitwa jaką historia stworzenia wspomina. Zastępy
    anielskie podzieliły się i dla zbuntowanych powstało piekło. (…)

    10. I. 1977 r.
    Pisz Mój synu!
    Uzupełnić chcę to, co powiedziałem ci o stworzeniu Aniołów. Ja, Bóg jestem nieskończoną
    Miłością, która ze swej natury potrzebuje aktu miłości. Stworzyłem dlatego wielką ilość bez
    liczby pięknych istot duchowych, na które wylałem Moją Miłość. Zanim ich jednak
    dopuściłem do wiecznego udziału w Moim Królestwie zażądałem od nich dowodu, którego
    wielka ich liczba nie przyjęła, ale około 2/3 aniołów chciało i umiało przyjąć . Na czele
    buntowników stanął szatan z umiarkowaną liczbą aniołów, na czele Aniołów wiernych stanął
    Święty Michał.
    Na niebie powstała wielka bitwa, bitwa rozumu i woli. Trudno wam to sobie wyobrazić.
    Zwyciężeni przemienili się w okropnych szatanów i zrzuceni zostali do piekła trawieni
    duchową namiętnością, opanowani nieugaszoną nienawiścią, która zdradza najniższe
    namiętności. Przepełnieni są nimi i bez nadziei żalu oddali swe życie złu, cali są tylko złem,
    z którym się utożsamiają.
    Nie mogąc zlewać swej nienawiści na Boga, wymiotują ją ciągle na ludzkość. (…)

    13. XI.1978 r.
    (…) Królestwo ciemności nie jest przedwieczne ani wiekuiste. Zrodziło się i powstało w
    przeciwieństwie do Królestwa Bożego z inicjatywy Lucyfera, za którym poszedł Belzebub,
    Szatan i liczne zastępy aniołów.
    Niedorzeczna myśl tych buntowników, ich niedorzeczna wola, w której się zamrozili polegała
    na tym, że współzawodniczyć chcieli z Bogiem, uważając się nie tylko za równych ale wprost
    wyższych od Niego. Dlatego buntują się w dalszym ciągu i już tego powstrzymać nie mogą.
    Nigdy też nie będą mogli pojąć i uwierzyć w Tajemnicę Wcielenia Przedwiecznego Słowa
    Bożego.
    By Przedwieczny Syn Boży mógł przyjąć naturę ludzką, niższą od ich natury jest dla nich
    rzeczą tak absurdalną, że nigdy tego nie przyjmą. Stąd nienawiść bezgraniczna i bunt
    wywołujący wielką bitwę i straszną szczelinę, jaką tworzy życie w ciemnościach piekła.
    Stąd również nieukojona i nie wyczerpana nienawiść rodząca zazdrość i zawiść przeciwko
    naturze ludzkiej. (…)
    „Królestwo ciemności” rządzone jest przez trzech jako hierarchiczne.
    Jest to królestwo nienawiści i nieprawości, a kieruje się najwstrętniejszymi namiętnościami.
    Jest to królestwo okropności, których nie spotka się w żadnym innym miejscu wszechświata i
    słowami ludzkimi nie da się opisać.
    Podwładnymi tego królestwa są ci aniołowie, którzy wraz z Lucyferem, Belzebubem i
    Szatanem dokonali wielkiego buntu.
    Królestwo to jednak ciągle wzrasta, powiększają je wszyscy ludzie, którzy na plan
    zbawienia mówią „nie” mówiąc „tak” na diabelski plan piekła. Ludzie, którzy umierają w
    grzechu śmiertelnym pozostają w nim na wieki. Aniołowie i ludzie przynoszą do piekła
    również swoje dary naturalne, a im one były większe, tym większa będzie kara. Ponieważ
    Bóg, Nieskończona Sprawiedliwość płaci każdemu w miarę jego zasług, toteż i w piekle
    cierpi się stosownie do otrzymanych na ziemi darów. (…)

    24. X.1978 r.
    Synu pisz!
    Już ci mówiłem o bierzmowaniu, o tym wielkim Sakramencie, którym chrześcijan zaciągam
    do Mego wojska dodając im godności i siły oraz czyniąc z nich prawdziwych żołnierzy.
    Żołnierz to ten, kto powinien walczyć by obronić się sam i swoją ojczystą ziemię, a więc swą
    rodzinę, język, kulturę i wszystkie wartości cywilizacji, wśród której żyje.
    Podobnie powiedzieć należy o dorosłym w duchu chrześcijaninie, dzięki Sakramentowi
    Bierzmowania staje się on żołnierzem, dlatego że już jest w stanie walczyć przeciwko
    wszystkim siłom przeciwnym, wysłanym przeciwko niemu przez zarząd piekła, czyli przez
    Lucyfera, Szatana i Belzebuba.
    Walcząc odpowiednią bronią odrzucić może wszystkie ataki skierowane przeciwko niemu i
    przeciwko Kościołowi, temu Sakramentowi zbawienia umieszczonemu w świecie, by mógł
    przyjmować na swe łono dusze zranione grzechem pierworodnym i własnymi winami. Ma
    również ten wielki zastęp kierować ku Ziemi Obiecanej, prawdziwej ojczyźnie, do Domu
    Ojca, który dla waszego zbawienia nie zawahał się zesłać na ziemię Mnie, Swego
    Umiłowanego Syna, bym umarł na Krzyżu.
    Bierzmowani więc walczyć mają nie tylko dla swej obrony ale i za wielką rodzinę Bożą, za
    Kościół. (…)
    Przystępujący do Bierzmowania powinni wiedzieć, że działają tu Osoby całej Trójcy Świętej,
    Bóg Ojciec przez Stworzenie, Syn przez Odkupienie i Duch Święty przez Uświęcenie
    zstępując w tym Sakramencie na duszę każdego.
    Powiedziałem, że w Mym Nowym Kościele trzeba będzie reintegrować Sakrament w jego
    naturze, trzeba będzie przywrócić mu to, co zabrano mu dziś z jego nadprzyrodzonej
    zawartości. Trzeba mu przywrócić jego światło, bo Sakrament ten jest zrozumiały tylko
    wtedy, kiedy umieści się go w tym olbrzymim konflikcie, zawsze trwającym, między
    potęgami światła i ciemności.
    Zwykle oczy same zwracają się ku światłu, bo do tego były stworzone. Rozum dąży do
    prawdy, bo sam był dla niej dany. Lecz jak oko zamknięte, by nie widzieć, nie niszczy przez
    to światła, tak rozum odwracający się od prawdy jej nie niszczy.
    Dlatego powiedziałem ci, że dla tych wszystkich, którzy zagłuszyli w sobie światło rozumu i
    wiarę, Miłosierdzia nie będzie.
    Sakrament Bierzmowania będzie miał w Nowym Kościele należne mu miejsce, jakie zajmuje
    w Boskim Planie odrodzenia duchowego Ciała Mistycznego.
    Błogosławię cię wraz z Najświętszą Maryją Panną i Świętym Józefem. Módl się i
    wynagradzaj!

  7. Agata pisze:

    Jej nie wiem jak to skopiowac na Video weszlam sprobojcie woldcam.live ostrowsko dziwne ze nie ma na parafualnej stronie.Michal Archaniol tak skierowal mnie .Dziekuje za nowenne

  8. Agata pisze:

    Ewunia musisz mnie nauczyc kopiowac

  9. Agata pisze:

    Ewunia musisz mnie nauczyc kopiowac . Jak Michal pieknie przy Panu przy Tabernakulum+++❤😇😇😇

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s