Ks. Piotr Glas: Szatan jako zwodziciel i ojciec kłamstwa

Zło jest głośne i krzykliwe, szatan robi wszystko, aby stworzyć pozory, że jest wszechpotężny i ma całkowitą władzę nad ludźmi – przestrzega ks. Piotr Glas. – Zwycięstwo jednak jest po stronie Jezusa Chrystusa. Kto opowiada się po stronie złego, ten staje po stronie przegranego.
Rejestracja: ks. Sławomir Kostrzewa

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

80 odpowiedzi na „Ks. Piotr Glas: Szatan jako zwodziciel i ojciec kłamstwa

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • Tadeusz pisze:

      zwodziciele dzisiejsi… tak wiele tego w sieci/…
      działają pod płaszczykiem …myślicieli… sekt..
      organizacji humanitarnych…ekonomicznych….politycznych
      demokratycznych rządów…(tak!!!!)
      lekarze bez granic, onz,who,usesco,nato, otan, G7, G20, UE,gotan, zombi…
      telewizja a najbardziej nasza,
      antysemityzm, nauka i edukacja
      GMO, in vitro i inne BIO…
      pieniądz elektroniczny..
      zdrowie i sport !!!
      nawet wikipedia ( porównajcie jej wpisy z artykułami katolickimi)
      fałszywe flagi i ich rewolucje na całym świecie, dawne i obecne- francja, niemcy, rosja,turcja,hiszpania, meksyk,libia, większość afryki, afganistan,irak, syria,palestyna,jugosławia,ukraina, unia europejska(nawet nasza solidarność dała się wmanewrować co teraz dopiero wychodzi),

      przykład ostatni to …..islamizacja….. – celowa akcja destrukcyjna wyniszczenia słowian i katolickiej jedynej i prawdziwej !!! WIARY.

      inne obszary to działanie na umysł i psychikę i zdrowie jednocześnie na całym świecie, tak zgodnie działają i z zachodu i ze wschodu i z południa i nasze służby również biernie się temu przyglądają (bo mają noze na gardłach?);
      -chemtrails https://www.youtube.com/watch?v=1E8NCsymHIE
      -blue beam
      -HAARP
      -GWIN
      -muzyka
      te 5 rzeczy jednocześnie mają siłę działania od setek metrów pod ziemią aż do kilometrów nad ziemią- czyli przed tym nie ucieknie żaden żywy organizm.

      Pamiętajcie …. jak zacznie się kolejna 2 fala islamizacji europy…a zacznie się …
      to pamiętajcie…. czas nadszedł… ” kto jest w mieście niech z niego ucieka, a kto jest poza murami niech do niego nie wchodzi…”
      uczyć się i robić samemu zapasy.. konfitur, warzyw i jarzyn,wody…,innych rzeczy…
      zdobywać wiedzę o ich przechowywaniu…
      Ale też uciekać się do BOGA… a przede wszystkim do Niego wrócić i żyć z NIM na co dzień..
      poczytajcie orędzia z Siekierek do warszawiaków przed 2 wojną i przed powstaniem (zaplanowaną masakrą) warszawskim.
      i porównajcie to z zachowaniem mieszkańców Rzymu z 2 wojny.

      jeszcze chcecie…narazie dość.

      • Tadeusz pisze:

        http://www.mszatrydencka.waw.pl/index.php/archiwum-ogosze/171-zegar-mki-paskiej-wersja-dusza

        11:00 – Pan Jezus dźwiga krzyż na górę Kalwarię, po trzykroć pod jego ciężarem upada, aby uleczyć dusze nasze od szukania siebie, oderwać od wszystkiego, co nie jest Bogiem.

        O mój Jezu przebaczenia i miłosierdzia przez zasługi Twoich Świętych Ran… (200 dni odpustu).

        • MariaPietrzak pisze:

          @Tadeusz ma racje , że walka jest bezpardonowa , jakiej jeszcze świat nie widział , włos sie jeży !
          Ale zwycięstwem tu jest nie ludzki spryt , ale zjednoczenie z Bogiem .
          I o to toczy się największy bój !
          ( przynajmniej u mnie )
          O to by nas tego zjednoczenia pozbawić !
          Nie wiem , czy decydujące nie jest tu odstąpienie od oręża Prawdy ( obok Wiary, Nadziei i Miłości ).
          Święty Paweł ostrzega w II liście do Tesaloniczan , że poddani oszustwu antyChrysta zostaną ci, co nie uwierzyli Prawdzie !
          Również Katechizm Kościoła Katolickiego mówiąc o Wielkiej Próbie , podkreśla , że chodzi o odstępstwo od Prawdy !
          Kiedy to czytamy , to wydaje nam się oczywiste , ze mocni – w Prawdzie wytrwamy , ale patrząc na spory wokół widzimy , że moc uwodzenia jest jak halny !
          Nie wiem jak wy , ale ja widziałam już dęby i topole spadające !
          Potrzeba Dobrej Witaminy .
          Z przykładu Świętych i sugestii z Jasnej Gory zrozumiałam , ze można ją nabyć przed wystawionym Najświętszym Sakramentem . Jeszcze lepiej , gdy z różańcem w ręku .
          Tyle że dzisiaj jakby mniej czasu było niż wczoraj …

      • Maggie pisze:

        Tadeuszu … te domowe „konfitury”, to „krótkofalowo” =na teraz, a zapasy się wykruszą, skażą np radioaktywnie itp, bo każde nie oczyszczone skażenie … idzie jak reakcja łańcuchowa i krążenie pierwiastków w przyrodzie etc.

        Każdy kiedyś umrze, a te wszystkie „konfitury” do grobu można „zabrać” w identyczny sposób, jak „zabierali” je faraonowie do grobów, więc przydadzą się mniej niż jak umarłemu kadzidło – no, może (?) archeologom.

        TU NAJWAŻNIEJSZA JEST DUSZA.
        Cóż mogą zrobić?!? … Zniszczyć ciało, które jest śmiertelne i podlega prawom rozkładu – oni też tak kiedyś odejdą (nie pomoże im hibernacja ani „balsamowanie”, ani schrony).

        Najważniejsza jest nieśmiertelna DUSZA, więc pielęgnujmy ją, przez to: co nosimy w sercach i umysłach, czym karmimy serca i umysły. Umysł i serce to „naczynia połączone” toteż pamiętajmy, że kiedy piorą mózgi, mają na celu dojść do serc i na odwrót. Tak od zarania zło dobierało się do ludzi – apogeum upadku to Apokalipsa.

        Nie ma co się straszyć: JEZU UFAM TOBIE! Maryjo prowadź do Jezusa …
        Święty Michale Archaniele broń nas w WALCE …..

        Mamy takie oręża jak: Wiara, Nadzieja i Miłość, które nierozerwalnie połączone: SĄ MOCĄ – nie dajmy więc zniszczyć tego oręża i ostrzegajmy, dbając o ich intergrację.

        • Tadeusz pisze:

          Tak Maggie…
          zgadzam się z Tobą….. MOJA DUSZA I TWOJA DUSZA I DUSZA KAŻDEGO CZŁOWIEKA NA ZIEMI JEST NAJWAŻNIEJSZA.
          Ci, którzy mają Królestwo Boże w sobie nie martwią się o siebie… Tak jest z wielu osobami, którzy tu wchodzą na tę stronę, piszą czytają, modlą się wzajemnie…

          Zapewne wiesz jaka jest statystyka „kanapowych katolików” w samej Polsce tylko..
          .letnich a ilu zimnych…. popierających „demokrację” , liberalizm. „wolność”
          nieświadomych zagrożeń ( bo ich lampa świeci bardziej dla materializmu niż dla wiary !!!)
          wiesz ile ludzi żyje w swoim świecie fikcji,codziennej szarości, pozornego pokoju,////
          a nad nami szaleje wojna hybrydowa….

          Tak Apokalipsa jest nad nami, dlatego takie moje niektóre definicje i słowa obce, dziwne,. niesłyszane w codziennych wiadomościach….i medialnej poprawności.

          ot choćby temat -…muzyka…- subtelna różnica kiedyś 432 Hz a teraz 440Hz
          a to już niszczy w człowieku, przyrodzie, zaburza na płaszczyznach od jednego atomu może do przestrzeni wszechświata, Czytaj historię.
          inna rzecz… telefon komórkowy… do czego służy….zakłócić pracę węzłów chłonnych szyi i otworzyć drogę truciznom do naszego mózgu. o innych nie wspomnę.

          wiem …powiesz straszę…. nie …tylko staram się uwrażliwić, otwierać oczy, umysł
          przed moją przemianą byłem jak większość społeczeństwa…ślepy i nie chciałem wiedzieć.. bo tak wygodnie.
          zresztą może to i lepiej, bo grzech jest wtedy kiedy…. świadomie i dobrowolnie….

          Modlę się za Nas wszystkich i ogarniam Was Miłością…Pokój z Wami.

        • Maggie pisze:

          Tak, Tadeuszu, zniszczenie przechodzi nasze wyobrażenie, a ludzie dają się nabierać, nawet popierają narzucone/podsunięte samowyniszczenie – kręcąc się w transie jak ten chochoł z „Wesela”. Oziębłość zaś i poddawanie się owczym pędem jakby pod topór, bardzo boli tego, kto to widzi patrząc przez pryzmat miłości Boga i bliźniego.

          Ze spokojem przyjmuję … ale tylko to … co mnie (!) osobiście może spotkać, i pokazuję obronne pazurki tam, gdzie mogę np przez bojkot z komentarzem – a to w życiu nie dodaje popularności. Żal młodszych i młodych. Praktycznie to wiele zmienić nie mogę … wokół preparowanie mózgów w strefie wartości, a żywność to już jak spreparowana pasza … z której pod pozorem wyboru, mogę przyrządzić z nostalgią te „konfitury”.
          Jako niezawodna pozostaje modlitwa, która moźe wiele zmienić, a przynajmniej obronić, otworzyć oczy i też nią obejmuję wszystkich.
          Żal mi dzieci, które nie potrafią się cieszyć np znalezioną muszelką i wsłuchiwać się w śpiew ptaków i oczywiście zauważać Piękno i Miłość Boga. Nosy przyklejone do ekraników i wschłuchane w hałas/jazgot ze słuchawek na uszach i zajęte tzw multitasking…

          Dlatego myślę .. że „konfitury”, które wspomniałeś, mogą posłużyć innemu celowi … jako odkrycia choćby w nauczaniu samodzielności i zachowania od zapomnienia „smaku tradycji”.

          Wczoraj w TV, podali, że w kraju klonowego liścia .. 1 na 7 młodych ludzi myśli lub próbowało … samobójstwa…

        • Sylwia pisze:

          Maggie, tak z mojego doświadczenia wiem, że czasem te konfitury o których mówicie mogą leżeć na półce latami bez psucia. Jak ogórki kiszone. Dlaczego z doświadczenia?bo pewna osoba która odeszła, miała w piwnicy mnóstwo własnie tych przetworów i trzymały nawet kilka lat po śmierci tej osoby. Więc jak widać ogórki mogą stać, a człowieka już nie ma na ziemi bo Bóg powołał Go do Siebie.

          Inny przypadek, nie dawno gdzieś czytałam w internecie ze ktoś miał ogórki kiszone w słoiku które podobno przetrwały 80 lub 90 lat. I były w stanie nie naruszonym, ktoś je umieścił w muzeum. Więc to daje nam odpowiedź, że to co my chcemy przygotowywać to może po nas zostać ale człowiek i tak pójdzie „boso” a raczej tylko z tym co ma w sobie z duszą i uczynkami.

    • Gość pisze:

      Proszę o modlitwę w intencji Krzysztofa chorego na raka, właśnie ma przetaczana krew ze względu na znikoma ilość hemoglobiny.Św ojcze Pio i ojcze Matteo módlcie się za Krzysztofem o uzdrowienie duszy i ciała oraz nawrócenie całej jego rodziny.Bóg zapłać każdemu, kto chociaż westchnie w jego intencji.Pozostaję w modlitwie we wszystkich intencjach czytelników i adminów

    • Sylwia pisze:

      Proszę was o modlitwę w intencji moje przyjaciółki Asi, którą boli bardzo głowa i nie zna przyczyny tego bólu. Proszę o modlitwę by dobry Bóg dał jej siłę do znoszenia wszystkiego.Bóg zapłać.

  2. Anna pisze:

    Dziękuję bardzo za wzmocnienie!🌺

  3. miec6 pisze:

    Proszę o wasze modlitwy za mojego syna Bartka i jego żonę Karolinę o to by Bóg zachował ich małżeństwo przed rozpadem.

    • Jacek pisze:

      Nie wiem czy to zbieżność , ale moja bratanica i jej mąż mają takie imiona .
      Za nich co wieczór się modlę , ale może za mało?
      Niech Bóg ma ich w swojej opiece i prowadzi poprzez Ducha Świętego .
      Amen

  4. Maggie pisze:

    Właśnie czytam, w polskojęzycznej prasie, że Mary Wagner będzie miała następną rozprawę 25 Maja br …. = w 130 rocznicę urodzin Św.o.Pio.
    Oskarżycielka Montenerio, chciała, aby na tą następną rozprawę, Mary poczekała jeszcze 18 miesięcy w areszcie !!! ale sędzia Rmez Khalwy zdecydował przyśpieszyć to postępowanie.

    Najbardziej brakuje Mary niemożność uczestnictwa we Mszy Św oraz Adoracji Najświętszego Sakramentu. Jest apel aby wesprze Mary modlitwą a także aby wysłać jej kartki lub listy z życzeniami urodzinowymi.
    MARY WAGNER MA URODZINY 12 LUTEGO.
    Niżej podaję adres:

    Mary Wagner – Vanier Centre for Women

    655 Martin St. Box 1040

    MILTON, Ontario L9T 5E6 CANADA

    • Maggie pisze:

      Można np napisać

      Dear Mary,
      God Bless You. Wishing You All the Best I offer pray for You, in a special way on Your Birthday. May God Bless You and Your Mission to save Children, and May Your dreams come true.

      With Love and Solidarity

      (Tu linię niżej podać imię) np: Anna from Poland
      February 12, 2017

      • Maggie pisze:

        Wiem, że opłaty pocztowe są wysokie, ale taką kartkę może podpisać nawet i 10 lub więcej osób, a do tego wysłać na koniec stycznia, aby ominąć podwyżkę za przesyłkę – dlatego ważna w jakimś miejscu data urodzin, która może być w górnym lub dolnym naroźniku.

        Jak długo będą przetrzymywać kartę nim jej doręczą … nie wiem, ale wiem, że koperty otwierają i cenzurują (bo tak było, kiedy wysłałam kartkę do Lindy Gibbons).

  5. wobroniewiary pisze:

    Dziś wchodzę do kościoła ok. 17-25, o 17-30 nabożeństwo do MB Nieustającej pomocy i Msza św. – w kościele ok. 8 osób- ale ja wolę te 8 osób i dni powszednie – i tę atmosferę, gdy czuć Boga i widać, że te 8-10 osób przychodzi tu dla Boga a nie dla „niedzielnej tradycji pokazania się”
    Atmosfera jest tak cudowna, że potem walka z szatanem staje się bardziej wytrzymała 🙂
    Dlaczego tak mało ludzi korzysta z najlepszego lekarstwa na szatana, choroby i zło – Eucharystii

    • Sylwia pisze:

      Dokładnie, sama wolę gdy mniej ludzi w kościele atmosfera zupełnie inna, można bardziej się skupić i nie tylko bo łączność z Panem Bogiem jest łatwiejsza i przyjemniejsza. Oczywiście na Niedzielne Msze Święte należy chodzić. Ale właśnie tu poruszyłaś ważny temat. Że wielu chodzi by być i się pokazać niż patrzeć w Ołtarz i w to co się na Nim dzieje. Uczmy się wpatrywania w Pana Boga. I zachęcajmy innych by szli dla Boga a nie dla pokazówki.

      • Anna EM pisze:

        To trzeba się modlić o wiarę dla takich ludzi, bo jeżeli nie mają relacji z Bogiem jako Osobą, chodzą tylko dla tradycji.

      • MariaPietrzak pisze:

        ” Może się tak stać, że to co nazywamy wiarą , w gruncie rzeczy oddala nas od Boga .
        Bo ci z nas , którzy przyjęli ją jako naturalną kontynuację wiary swoich rodziców, ci , którzy nie musieli jej zdobywać – przyzwyczaili sie do praktyk religijnych , obrzędów , do tradycji…
        Jesteśmy jakby uśpieni przez samych siebie .
        I może zdarzyć sie, ze nie zdążymy zatęsknić za Bogiem .
        Zagonieni , skłopotani , nie potrafimy sie zatrzymać.
        Nie potrafimy zadać sobie pytania
        – Jak z nami naprawdę jest ?
        – Gdzie jesteśmy w tej naszej drodze ?
        pisze Maja Komorowska opatrując wstępem „Myśli Edyty Stein”.
        🕯
        „Nie ma na świecie człowieka , z którym chciałabym sie zamienić.
        A życie nauczyłam sie kochać dopiero od chwili , gdy zrozumiałam … dla jakiej sprawy żyję .”
        pisała sw. Edyta Stein .
        Może świadomość Celu ku któremu zmierzamy powinna częściej nurtować nasze myśli?…
        – Lekarstwem na uśpienie ?
        🕯
        Wtedy ” zmaganie o dusze ludzkie i miłość ku nim w Panu stanie się nie tylko prostym obowiązkiem chrześcijanina” jak pisze Święta Edyta , ale potrzebą serca .
        A wtedy nie ma mowy , żeby Pan nas zaskoczył na chrapaniu i drzemaniu !

  6. Sylwia pisze:

    Papież radził, by nie prowadzić dialogu z diabłem, zwodzicielem i oszustem, lecz w pokorze przygotowywać się na ostatnie spotkanie z Panem w dniu sądu. Trzeba pozwolić Jezusowi, by okazał nam czułość i przebaczył nam. Trzeba to robić bez pychy, lecz z nadzieją. Franciszek, odnosząc się do czytania z Apokalipsy, podjął refleksję nad Sądem Ostatecznym. Zauważył, że jako pierwszy zostanie osądzony szatan.
    „On jest kłamcą, co więcej, ojcem kłamstwa; jest oszustem. Wmawia ci, że jeśli zjesz to jabłko, to staniesz się jak Bóg. W takiej postaci ci to sprzedaje, a ty kupuj …
    To było poczas Mszy Świętej w 25.11.2016r.

  7. Zygmunt pisze:

    Wiem, że nie na temat ale muszę to wkleić: Polska: 500+ masakruje lichwiarzy
    17 stycznia
    Jak donosi portal NaTemat.pl, rządowy program 500+ wywołał trzęsienie ziemi na rynku usług lichwiarskich. W kłopotach znalazła się firma Marka S.A. udzielająca głównie krótkoterminowych i wysoko oprocentowanych pożyczek gotówkowych biedniejszej części społeczeństwa. Już w listopadzie firma przewidywała nadchodzące kłopoty. W comiesięcznym raporcie dotyczącym m.in. zmian w otoczeniu rynkowym firmy znalazł się zapis – „W raportowanym miesiącu utrzymuje się spadek zgłoszeń na nowe pożyczki od nowych klientów. Spółka ma nadzieję, że w dłuższej perspektywie są to zdarzenia przejściowe wynikające z dodatkowych rządowych transferów socjalnych, które pojawiły się w wielodzietnych gospodarstwach domowych„. Obecnie Marka S.A. złożyła wniosek o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego, które będzie próbą uratowania firmy przed bankructwem.
    Lichwiarze znani jako Marka S.A., którzy do tej pory szczycili się nawet siedmiomilionowym rocznym zyskiem uzyskiwanym ze swojej antyspołecznej działalności, załamują ręce. Podobne „problemy” ma też lider branży, firma Provident.

    Rządowy program sprawił, że firmy tego sortu utraciły swoich najlepszych „klientów”, którymi do tej pory były wielodzietne rodziny, zapożyczające się na niewielkie kwoty związane z nieprzewidzianymi wydatkami.

  8. Sylwia pisze:

    Myślę że słowa Papieża Franciszka wciąż aktualne. Są potrzebne i dziś w Nowym Roku, bo lata się zmieniają a nauka i prawda zostają takie same.

  9. Ania pisze:

    Ksiądz Piotr wyciągnął małe zdjęcie chłopca i błagał usilnie Matkę Bożą słowami: „Ja już wszystko zrobiłem, już nic nie mogę, teraz Ty coś zrób!”. Już w nocy następującej po tym dniu zaczęły przychodzić esemesy od matki Colma, że coś się stało…

    Colm Cahill urodził się w dobrej katolickiej rodzinie mieszkającej na wyspie Jersey u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Jego ojciec był dyrektorem szkoły, osobą poważaną w lokalnym środowisku, matka zaś pracowała jako wykwalifikowana pielęgniarka. Rodzice oprócz niego mieli jeszcze czworo dzieci – dwóch synów i dwie córki.

    Kiedy Colm miał siedem lat, razem z ojcem uczestniczył w wypadku samochodowym. Od tego wydarzenia jego życie diametralnie się zmieniło. W krótkim czasie po wypadku chłopiec dostał ataku konwulsji. Napady zaczęły się powtarzać i wykazywać coraz większą intensywność. Najpierw zdarzały się kilka razy w tygodniu, potem codziennie, a w końcu trwały niemal bez przerwy. Oznaczało to dla niego koniec szkoły i ciągłe wizyty w szpitalach. Lekarze jednak byli bezradni wobec przypadku Colma. Specjalistyczne badania wykonane przez najlepszych europejskich znawców medycyny pozwoliły stwierdzić jedynie, że nie jest to epilepsja. Przyczyny oraz rzeczywisty charakter choroby stanowiły jednak znak zapytania.

    Chłopiec rósł i nabierał sił, ale choroba postępowała. W czasie ataku Colm rzucał się po całym pokoju. Działo się to pomimo przyjmowania przez niego codziennie prawie trzydziestu dużych dawek środków psychotropowych. Lekarze radzili, aby umieścić go w specjalistycznym domu opieki w Southampton i przewidywali, że wkrótce umrze, gdyż jego serce nie wytrzyma tych ciągłych napadów. Rodzina Colma w całości była zaangażowana w opiekę nad chłopcem. Jego matka zrezygnowała z pracy, a jego rodzeństwo, nawet to młodsze, wiedziało, jak się zachowywać w czasie ataku.

    W parafii Colma pracował polski ksiądz Piotr Glas, który każdego roku miał zwyczaj wyruszać na pielgrzymkę do Medjugorie. Taki zamiar miał również w maju 2004 r. Colm miał wtedy 13 lat i jego choroba coraz bardziej dawała się we znaki całej jego rodzinie. Ksiądz Piotr przed wyjazdem do Bośni odwiedził chłopca i wtedy zaświtała mu myśl, ażeby całą pielgrzymkę ofiarować w jego intencji, zgodnie z nauką Pisma św.: „Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe” (Gal 6,2). Podzielił się z Colmem swoim pomysłem i poprosił go o łączność w modlitwie.

    Wizyta w Medjugorie przebiegała zgodnie z planem. Wszystkie Msze św., adoracje, drogi krzyżowe i posty ks. Piotr ofiarowywał za Colma. 21 maja o godzinie 22 miało mieć miejsce objawienie Ivanowi, jednemu z szóstki osób „widzących”. Ksiądz Glas poinformował krewnych Colma o tym wydarzeniu i poprosił, aby właśnie w tym czasie intensywnie się modlili. W trakcie „objawienia” ks. Piotr wyciągnął małe zdjęcie chłopca i błagał usilnie Matkę Bożą słowami: „Ja już wszystko zrobiłem, już nic nie mogę, teraz Ty coś zrób!”. Już w nocy tego dnia zaczęły przychodzić esemesy od matki Colma, że coś się stało. Nie precyzowała jednak, co takiego.

    Następnego dnia ks. Piotr zaniósł zdjęcie chłopca do kopca usypanego w miejscu, gdzie umarł ks. Slavko, i zostawił je pod jednym z kamieni. Odchodząc, miał uczucie, jakby zostawiał kogoś drogiego, ale jednocześnie był głęboko przekonany, że musiał to uczynić.

    Po powrocie na Jersey ks. Piotr dowiedział się, co się wydarzyło w rodzinie Cahillów. 21 maja wiał lekki wiatr i była piękna pogoda. O godzinie 21 (ze względu na różnicę czasu) Colm pozostał sam w ogrodzie, gdzie modlił się na różańcu, zapaliwszy wcześniej dziesięć dużych świec. W momencie „objawienia” w Medjugorie wiatr nagle ustał, a świece zaczęły gasnąć. Jednak nie wszystkie naraz, lecz po kolei. Kiedy ostatnia z nich zgasła, Colm został uzdrowiony. Minął jeden dzień i nie było napadu konwulsji, potem następny i następny, i jeszcze kolejny. W sierpniu w czasie konsylium lekarskiego postanowiono stopniowo odstawiać środki psychotropowe. Stało się tak na żądanie Colma, który argumentował, że jest już zdrowy, że uzdrowił go Bóg.

    W międzyczasie rodzina Cahillów udała się na pielgrzymkę do Lourdes. Tam to spośród tysięcy pielgrzymów tłoczących się wokół miejsca objawienia strażnik wskazał jedynie na Colma i pozwolił mu samemu wejść oraz modlić się w grocie. W drodze powrotnej rodzina zatrzymała się na nocleg w wiejskim hoteliku, gdzieś w Normandii. Krewni Colma rozważali wszystkie wydarzenia z ostatnich miesięcy i zastanawiali się, co dalej robić. Kiedy po kolacji wyszli przed hotel, ich uwagę przykuł olbrzymi autobus, który na przedniej szybie miał przyklejony wielki obraz Matki Bożej z Medjugorie. Okazało się, że byli to pielgrzymi włoscy, którzy jechali właśnie do Medjugorie. Ta szczególna zbieżność oraz fakt niezwykłości spotkania z Włochami w odległej i pozostającej całkowicie nie po drodze do Bośni Normandii została uznana przez Cahillów za znak, aby jechać do Medjugorie.

    Jako pierwszy do Bośni udał się Colm. Na pielgrzymkę w rocznicę uzdrowienia zabrał go ks. Piotr. Kiedy 21 maja 2005 r. dotarli do Medjugorie, chłopiec wyskoczył z taksówki i zniknął pośród tłumu ludzi na ok. 20 minut. Po powrocie stwierdził, że tu jest jego dom i że doskonale zna to miejsce. W trakcie Mszy św. ks. Piotr złożył świadectwo o uzdrowieniu Colma. Ewangelia na ten dzień zawierała słowa: „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37).

    Uzdrowienie Colma miało wielkie znaczenie dla pogłębienia, umocnienia wiary i rozwoju duchowego rodziny Cahillów. Odtąd regularnie jeżdżą oni do Medjugorie. Pielgrzymki do Bośni organizuje już sam Colm. Na jednej z nich nawrócił się jego starszy brat, który przez dłuższy czas pozostawał z dala od Boga. Colm po kilkuletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych, w Nowym Orleanie, rozeznał, że Chrystus powołuje go do kapłaństwa. Po powrocie do Anglii został przyjęty do Seminarium Duchownego i obecnie studiuje teologię i przygotowuje się do przyjęcia święceń kapłańskich. Cudowne uzdrowienie Colma było znakiem wzywającym do nawrócenia. Pan Jezus powiedział: „Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie” (J 4,48). Potrzeba jednak pokory i otwartości serca, żeby Boże znaki można było zobaczyć i właściwie je rozumieć. Colm, jego rodzice, rodzina, oraz wielu przyjaciół i znajomych tak właśnie to nadzwyczajne wydarzenie odczytali. Zrozumieli, że zostali wezwani do nawrócenia, że człowiekowi do pełni szczęścia potrzebny jest tylko Bóg, który jest Miłością i Miłosierdziem samym, któremu trzeba bezgranicznie ufać, za wszystko Mu dziękować i wypełniać Jego wolę.

    Opracował Sebastian Bednarowicz (na podstawie rozmowy z ks. Piotrem Glasem)

    https://milujciesie.org.pl/niezwykly-przypadek-colma.html

  10. EwaT pisze:

    W intencji nowych zlecen w naszej firmie.

  11. Ulcia pisze:

    Proszę o dobry wybor żon dla synów i ich nawrócenie i czystość. O nawrócenie i wyzwolenie z nałogu alkoholowego dla Grzegorza i Katarzyny i sakramentalny związek małżeński dla nich.

  12. MM pisze:

    Trzech katolickich biskupów w niezwykle mocnych dokumencie wezwało Ojca Świętego Franciszka do odwołania duszpasterskich wytycznych dopuszczających rozwodników w ponownych związkach do Eucharystii. Biskupi z Kazachstanu zaapelowali także, by wierni szturmowali niebo z modlitwą za Papieża

    Autorami dokumentu są abp Tomasz Peta, metropolita Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie, abp Jan Paweł Lenga, emerytowany Arcybiskup-Biskup diecezji karagandyjskiej i biskup Athanasius Schneider, biskup pomocniczy Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie.

    W dokumencie tym czytamy między innymi:

    „Biorąc pod uwagę, że dopuszczenie rozwiedzionych, tak zwanych „poślubionych ponownie” osób do sakramentów pokuty i Eucharystii, nie wymagając od nich życia we wstrzemięźliwości, stanowi zagrożenie dla wiary i zbawienia dusz, a także stanowi obrazę świętej woli Boga, biorąc również pod uwagę, że taka praktyka duszpasterska nigdy nie może być wyrazem miłosierdzia, „via caritatis”, czyli zmysłem macierzyńskim Kościoła wobec grzesznych dusz, z głęboką duszpasterską troską czynimy to pilne wezwanie do modlitwy, aby Papież Franciszek w sposób jednoznaczny odwołał powyższe wytyczne duszpasterskie, które zostały już wprowadzone w niektórych kościołach partykularnych. Takie działanie widzialnej Głowy Kościoła pocieszyłoby Pasterzy i wiernych Kościoła zgodnie z poleceniem, jakie Chrystus, Najwyższy Pasterz dusz, dał Apostołowi Piotrowi, a przez niego wszystkim jego następcom: „Utwierdzaj twoich braci” (Łk 22, 31).

    Niech następujące słowa świątobliwego papieża oraz św. Katarzyny ze Sieny, doktora Kościoła, staną się światłem i pocieszeniem dla wszystkich w Kościele naszych czasów:

    „Błąd, któremu się nie oprzeć, jest zatwierdzony. Prawda, która nie jest broniona, jest ciemiężona „(Papież św Felix III + 492).”Ojcze Święty, Bóg wybrał cię na filar Kościoła, dzięki czemu jesteście narzędziem do wykorzenienia herezji, zawstydzenia kłamstwa, wydobycia Prawdy, rozproszenia ciemności i objawienia światła” (święta Katarzyna ze Sieny, + 1380).

    Gdy papież Honoriusz I (625 – 638) zajął dwuznaczne stanowisko względem szerzącej się nowej herezji monoteletyzmu, św. Sofroniusz, patriarcha Jerozolimy, wysłał z Palestyny do Rzymu pewnego biskupa z następującymi słowy: „Idź do Stolicy Apostolskiej, w której znajduje się fundment świętej nauki i nie ustawaj w modlitwie, dopóki Stolica Apostolska nie potępi tej nowej herezji”. Potępienia dokonał w roku 649 święty papież i męczennik Marcin I.

    Czynimy to wezwanie do modlitwy świadomi tego, że zaniechanie tego kroku byłoby poważnym zaniedbaniem. Chrystus, Prawda i Najwyższy Pasterz, osądzi nas, kiedy powtórnie przyjdzie. Prosimy Go z pokorą i ufnością, aby nagrodził wszystkich Pasterzy i wszystkie owce niewiędnącym wieńcem chwały (por. 1 P 5, 4).

    W duchu wiary oraz z synowską miłością i oddaniem zanosimy naszą modlitwę za Papieża Franciszka:

    “Oremus pro Pontifice nostro Francisco: Dominus conservet eum, et vivificet eum, et beatum faciat eum in terra, et non tradat eum in animam inimicorum eius. Tu es Petrus, et super hanc petram aedificabo Ecclesiam Meam, et portae inferi non praevalebunt adversus eam”.

    Jako konkretny środek, zalecamy codzienne recytowanie tej starożytnej modlitwy Kościoła albo odmówienie cząstki Różańca Świętego w intencji odwołania przez Papieża Franciszka w sposób jednoznaczny tych wytycznych duszpasterskich, które dopuszczają osoby rozwiedzione, tzw. “ponownie zaślubione” do przyjmowania sakramentów pokuty i Eucharystii, nie wymagając od nich wypełnienia obowiązku życia we wstrzemięźliwości”

    Czynimy to wezwanie do modlitwy świadomi tego, że zaniechanie tego kroku byłoby poważnym zaniedbaniem. Chrystus, Prawda i Najwyższy Pasterz, osądzi nas, kiedy powtórnie przyjdzie. Prosimy Go z pokorą i ufnością, aby nagrodził wszystkich Pasterzy i wszystkie owce niewiędnącym wieńcem chwały (por. 1 P 5, 4).

    W duchu wiary oraz z synowską miłością i oddaniem zanosimy naszą modlitwę za Papieża Franciszka:

    “Oremus pro Pontifice nostro Francisco: Dominus conservet eum, et vivificet eum, et beatum faciat eum in terra, et non tradat eum in animam inimicorum eius. Tu es Petrus, et super hanc petram aedificabo Ecclesiam Meam, et portae inferi non praevalebunt adversus eam”.

    Potem:
    Jako konkretny środek, zalecamy codzienne recytowanie tej starożytnej modlitwy Kościoła albo odmówienie cząstki Różańca Świętego w intencji odwołania przez Papieża Franciszka w sposób jednoznaczny tych wytycznych duszpasterskich, które dopuszczają osoby rozwiedzione, tzw. “ponownie zaślubione” do przyjmowania sakramentów pokuty i Eucharystii, nie wymagając od nich wypełnienia obowiązku życia we wstrzemięźliwości.

    18 stycznia 2017 r., starożytne święto Katedry św. Piotra w Rzymie
    + Tomasz Peta, Arcybiskup Metropolita Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie
    + Jan Paweł Lenga, Emerytowany Arcybiskup-Biskup diecezji karagandyjskiej
    + Athanasius Schneider, Biskup pomocniczy Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie

    Całość dokumentu http://christianitas.org/news/glos-z-peryferii/

  13. WERONCIA6060 pisze:

    proszę chciałam zapytać czy książka saga ludzi lodu jest bezpieczna

    • Krzysztof k pisze:

      Nie

    • zuzia pisze:

      Wydaje mi sie, że jest zła ,swego czasu przeczytałam prawie całą serię,już dokładnie nie pamięntam ale chyba gdzieś czytałam, że jest zła, wyspowiadałam sie z tego tak dla spokojnośći 🙂 Serdecznie pozdrawiam 🙂

    • Sylwia pisze:

      To jest niebezpieczna książka, zawiera bardzo wiele treści ktore mogą poczynić szkody duchowe, sama znam osobę która to czytała kilka tomów, niestety przez te książkę odeszła od Kościoła 😦 . Książka zrobiła jej wodę z mózgu. Modle się za nią gorąco do dziś.

    • wrogi.walec pisze:

      z tego co pamietam w finale nastepuje teza, ze lucyfer jest taaaaki przyjazny i ludzki, wrecz przyjacielem czlowieka.
      wiec?? jest bezpieczna??
      oprawa rowniez nastraja do antykatolickich refleksji.
      ps ostatnio mi sie oberwalo;) jestem radykal i konserwa hehehehehehhe
      pozdrawiam jestem katol i jest mi z tym dobrze:)

    • mkm80 pisze:

      Bardzo nie. Uważaj.

  14. MM pisze:

    ❤ Alicja "ŚWIADECTWO" cz. II sob. 24.05.1986, godz. 8.30

    † Będę mówił każdego dnia. Chcę, żebyś zawsze pragnęła rozmowy ze Mną.
    – Ja jej pragnę, ale wstydzę się mojej małości, bo nie jestem godna. Widzę swoje wady, a nie potrafię ich pokonać. Tyle już powiedziałeś, a tak mało zmieniło się we mnie.
    † Zmieniło się dużo, choć wiele pozostało. Każdy z ludzi, także najwięksi święci, walczyli ze swymi małościami. I ciągle mieli co robić – do śmierci. Postęp polega także na tym, że widzisz coraz wyraźniej. To widzenie i to udręczenie własną nędzą jest postępem. Przeciwieństwem tego jest ślepota i samozadowolenie.

    Ja cię kocham taką, jaka jesteś, i o wszystkim wiem lepiej, niż ty sama. Przyjdź i bądź we Mnie, i ucisz swoje serce. Raduj się Mną tak, jak Ja raduję się tobą. Moje Miłosierdzie jest większe niż twoja nędza. Ufaj!

    Ba 3, 1–3 "Panie, wszechwładny Boże… dusza w ucisku i duch zgnębiony woła do Ciebie. Wysłuchaj, Panie, zmiłuj się, ponieważ zgrzeszyliśmy przed Tobą. Ty trwasz na wieki, a my nic nie znaczymy".

    † A mimo to jesteście Moimi dziećmi i kocham was, i pragnę mieć przy sobie. Wołaj do Mnie i ufaj. I ciesz się, bo słucham cię z uwagą i spieszę z pomocą, i z dłońmi pełnymi darów dla ciebie. Dla każdego z was – Moich dzieci: małych, bezradnych, udręczonych.

  15. wobroniewiary pisze:

    Miłosierny ją uzdrowił
    Karty Ewangelii jasno ukazują, że Chrystus zawsze był szczególnie blisko ubogich, kalekich i cierpiących z powodu wszelkiej ludzkiej nędzy, zarówno cielesnej, jak i duchowej. Nie ulega wątpliwości, że dziś jest tak samo. Nic się nie zmieniło. Tak samo, jak to było w Betanii (J 11,33-36), w Nain (Łk 7,13) oraz we wszystkich miastach i wioskach Izraela (Mt 9,35-36), także dziś Jezus głęboko się wzrusza na widok ludzkiego cierpienia. Doświadczyła tego jedenastoletnia Courtney Murphy z Birmingham, która została całkowicie uzdrowiona z choroby Perthesa (martwica kości udowej). Złożyła ona następujące świadectwo:

    „W czerwcu 2009 r. wraz z moją babcią i tatą pojechaliśmy na pielgrzymkę do Medjugorje. Dołączyliśmy do pielgrzymów z grupy modlitewnej mojej babci z parafii Naszej Pani i Wszystkich Świętych ze Stoutbridge. W tym samym czasie innej łączonej grupie pątników z parafii Najświętszej Maryi z Gosport przewodził ks. Piotr Glas, bliski przyjaciel Toma Trantera, który zorganizował naszą pielgrzymkę.

    (…) Pod koniec Mszy św. ks. Piotr ogłosił, że jeśli ktoś z wiernych ma taką potrzebę, to on może się nad nim pomodlić. Wszyscy ruszyliśmy ku prezbiterium, a ksiądz modlił się nad każdym z osobna.
    Kiedy ks. Piotr modlił się nade mną, nagle ogarnęła mnie ciemność. Po chwili zobaczyłam jasne światło, które stawało się coraz większe, jak gdyby przybliżało się do mnie. Wtedy stanął przede mną Jezus.

  16. wobroniewiary pisze:

    Ponad 200 000 pielgrzymów ze wszystkich zakątków świata przemierza każdego roku drogę do Santiago de Compostela. Pokonywanie Camino stało się zjawiskiem globalnym, a sama droga jest niczym film: prawdziwa, nieprzewidywalna, pełna znaków i ludzi, którzy wyruszają w poszukiwaniu czegoś więcej, niczym Indiana Jones w poszukiwaniu zaginionej Arki…

  17. Kamil pisze:

    Dziękuję serdecznie za linki do drogi krzyżowej i modlitwy przebaczenia. W lipcu br. w archiwum wowit był artykuł nt. podejścia o. Szustaka do tatuaży i egzorcystów. Natknąłem się na informacje na jego kanale na YT że od 1.11 ub.r. prowadził pompejańską z 25 tys. jego viewerów na YT publikując codziennie nagranie a od 1.01 br. także nowennę o węzły. Widać zmiany na lepsze, o jego podejściu do różańca można znaleźć na jego kanale, oby trend był trwały bo dużo ludzi się na nim wzoruje.
    Podczas jego krucjaty jednym z głosów krytycznych dla modlitwy różańcowej i jego inicjatywy było nagranie jednego z „samozwańczych” oraz nieco aroganckiego można delikatnie powiedzieć teologa, tj. Mikołaja Kapusty, popularnego wśród krakowskich studentów oraz innych uczelni followera, nagranie ma tytuł „różaniec – czy muszę się na nim modlić + nowenna pompejańska”. Warto wiedzieć aby przestrzec także innych, nie podaję linku, z wyszukiwarki od razu jest widoczne. Warto obejrzeć film kontrastowy – Kapusty mamidła o różańcu świętym gdzie ktoś podjął się wyjaśnienia jego nagrania.

  18. wobroniewiary pisze:

    Włoch Antonio Tajani został wybrany nowym przewodniczącym PE – to katolik i zwolennik objawień w Medjugorje 🙂

    Novi predsjednik Europskog parlamenta prijatelj je Međugorja, posjetio ga je ljetos

    Źródło: http://www.vecernji.ba/dok-je-bio-u-splitu-tajani-je-odlucio-sa-suradnicima-idemo-posjetiti-poznato-hercegovacko-marijansko-svetiste-medugorje-1143212

  19. wobroniewiary pisze:

    Kolejny miły mail-świadectwo 😉

    „Czy można już zamawiać następne oleje? Są już chętni, a ja sama swój oddałam:)
    Moja mama ma od kilku m-cy zespół niespokojnych nóg. Nic nie pomagało i nie mogła dobrze spać w nocy. Uczyniła olejami znak krzyża na nogach i dwie noce śpi bez bólu w nogach! Chwała Panu!!
    Kasia N”

  20. Agnieszka pisze:

    Pani Ewo, jest Pani przekochana! ➕➕➕

  21. wobroniewiary pisze:

    Koniec żartów! Schulz zagroził… użyciem siły wobec takich krajów jak Polska, jeśli nie podporządkujemy się „duchowi wspólnoty” ws. imigrantów!

    To wydarzenie zapewne przejdzie do historii Unii Europejskiej. Niemiec Martin Schulz – przewodniczący Parlamentu Europejskiego, publicznie zagroził dziś takim krajom jak Polska, Węgry czy Czechy, które nie zgadzają się na narzucenie im liczby imigrantów muzułmańskich. Zagroził… użyciem siły.

    W telewizji ZDF Schulz, w kontekście krajów nie zgadzających się na dyktat w sprawie uchodźców, powiedział:

    Europa ultranacjonalistów, jeśli ona zwycięży, będzie to ich Europa, nie tylko w tej kwestii, lecz także w wielu innych. Potrzebujemy ducha europejskiej wspólnoty. I w razie konieczności, to musi być siłą narzucone. Nie może być tak – i ja należę do tych ludzi, którzy tak mówią – jesteśmy w XXI wieku, jesteśmy w XXI wieku globalizacji – aby globalne problemy rozwiązywać nacjonalizmem. W pewnym momencie trzeba walczyć i trzeba powiedzieć: w razie konieczności, także walką przeciwko innym, postawimy na swoim

    Tu można posłuchać pogróżek Schulza:

    http://wpolityce.pl/swiat/264981-koniec-zartow-schultz-zagrozil-uzyciem-sily-wobec-takich-krajow-jak-polska-jesli-nie-podporzadkujemy-sie-duchowi-wspolnoty-ws-imigrantow-wideo

  22. duszyczka pisze:

    Tak, można się zalogować na http://www.nowenny.pl i e-mailem dostajecie modlitwy na kolejne dni nowenny.

  23. maria pisze:

    Kolejny dzień Nowenny do Męczenników Podlaskich ;http://sanktuariumpratulin.pl/

  24. kasiaJa pisze:

    Jasnogórskie Dni Skupienia z modlitwą o uzdrowienie
    Na program Jasnogórskich Dni Skupienia składają się m.in. Msza św., Adoracja Najświętszego Sakramentu, konferencje, Apel Jasnogórski. Na modlitewne spotkania przyjeżdżają wierni z całej Polski, a także Polacy mieszkający za granicą.
    Kolejne tury Jasnogórskich Dni Skupienia odbywać się będą w następujących terminach:
    2-5 lutego 2017 r.
    16-19 marca 2017 r.
    23-26 marca 2017 r.
    6-9 kwietnia 2017 r.
    27-30 kwietnia 2017 r.
    4-7 maja 2017 r.
    8-11 czerwca 2017 r.
    http://www.jasnagora.com/wydarzenie-10751

  25. Agata pisze:

    Dziękuję serdecznie Olej i Obrazki już mam w domu, i spokój w sercu jakiś nastąpił. +++ Amen.

  26. kasiaJa pisze:

    Komunikat kurii biskupiej o stanie zdrowia bp. Edwarda Dajczaka (…i prośba o modlitwę)
    Przewielebni Księża!
    Czcigodne Osoby Konsekrowane!
    Drodzy Diecezjanie, Bracia i Siostry!

    Pod koniec grudnia 2016 roku biskup diecezjalny Edward Dajczak przeszedł operację kręgosłupa w klinice w Bydgoszczy. Kilkutygodniowa rehabilitacja nie przyniosła oczekiwanych efektów, dlatego konieczny był powrót do kliniki, gdzie, prawdopodobnie, bp Edward w najbliższym czasie przejdzie kolejną operację.

    W imieniu naszego Pasterza, zwracam się z prośbą do Księży, Osób Konsekrowanych i Diecezjan, a także do wszystkich ludzi dobrej woli, o modlitwę w intencji zdrowia biskupa, a także o światło Ducha Świętego dla lekarzy.

    Problemy, z którymi zmaga się nasz biskup, wiążą się z silnym bólem fizycznym. Bp Edward Dajczak zapewnia o swojej pamięci o diecezji i ma nadzieję na jak najszybszy powrót do pełni sił. Pragnie ofiarować swoje cierpienie w intencji całego Kościoła, a szczególnie diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i II synodu, który zostanie uroczyście otwarty już 25 lutego.

    Z błogosławieństwem
    Bp Krzysztof Włodarczyk, Wikariusz Generalny
    http://www.diecezjakoszalin.pl/komunikat-kurii-biskupiej-o-stanie-zdrowia-bp-edwarda-dajczaka

  27. AnnaSawa pisze:

    Jak odmawiać różaniec? Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.

  28. Blanka pisze:

    Dobrze, że Pan Jezus nie nałożył copyright na Ojcze Nasz…

  29. MariaPietrzak pisze:

    Dostałam kiedyś na urodziny
    🎈
    http://my.mail.ru/mail/srgold/video/15844/18195.html
    Prelude/ Vangelis
    ( z płyty Voices / Glosy )

    Głosy , głosy , głosy … Jak w dzisiejszym świecie , gdzie pośród nich coraz trudniej odróżnić ten Najważniejszy.
    Trzeba nie lada czuwania jak sugeruje wyżej Ewa/
    by usłyszeć Głos Pana ,
    pójść za Nim , a nie za obcym i otrzymać Życie Wieczne .
    ( w/g sw, Jana)
    Eucharystia , która kształtuje w nas Człowieka …
    … tak Ewo , jeśli dziś tyle biedy w człowieku , to dlatego , że zabrakło mu miejsca w harmonogramie dnia , dla Stwórcy .
    On , który ma moc odpuszczania , uzdrawiania , uwalniania , umacniania , wypuszczania na wolność , pomnażania , radowania aż do rozradowania , upiększania odnawiania !
    Nadania Wzrostu !
    Tyle pustych miejsc w Kościele…
    Ale ja ciągle mam nadzieje w słowach z Dzienniczka Świętej Siostry Faustyny/
    uzależniam się od twego zaufania … Im więcej zaufasz tym więcej dostaniesz ./
    I wiem , ze głodni nie odejdziemy….
    Ławki ludźmi napełnimy …
    tym Miłosierdziem Pana .
    A co ?🎈

  30. Tadeusz pisze:

    Mario.. dzięki, że czujesz co chciałem powiedzieć i co miałem namyśli z tymi zagrożeniami…
    zło nas mami wszędzie…nawet w kościołach gdzie często to nie katolicyzm ….ale protestantyzm jest promowany.
    ot prosty przykład… jakieś śpiewy…wesołe bieganie… podawanie rąk… kiedy w tym momencie NASZ BÓG+-Pan Jezus na Ołtarzu UMIERA…
    ja po duchowej przemianie, którą mi Pan Jezus Ofiarował … tak wiele ciężkich ataków przeszedłem nawet od swoich najbliższych…nic nie możesz powiedzięć, nic zmienić, nic tłumaczyć jesteś zwiedziony i do wariatkowa się nadajesz, … tak mnie oceniano
    a co do zwodzicieli… ponowię mój wpis wyzej na początku artykułu

  31. Daniel pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, który jest naszym Panem.
    Czy mógłbym Was prosić o modlitwę za moją ukochaną Dziewczynę, która Pan zabrał pół roku temu? Była niewierzacą, ale bardzo ciepłą, serdeczną i dobrą Osobą. O mnie się nie módlcie tylko o Nią chociaż raz. Myślę, że nic nie dzieje się przypadkiem. Po Jej śmierci jestem na drodze nawracania i myślę, że Bóg chciał, żebym modlił się za Nią do końca życia Proszę Was z pokorą jako ten, który wcześniej wysmialby Was i z pogardą potraktował.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s