Ks. Piotr Glas: Testament ks. Gobbi – zapowiedź zwycięstwa Maryi nad Antychrystem

Ks. Piotr Glas cytuje obszerne fragmenty testamentu włoskiemu mistykowi, założycielowi Kapłańskiego Ruchu Maryjnego – ks. Gobbi, w którym Maryja przepowiedziała mu swoje totalne zwycięstwo nad Antychrystem.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Ks. Piotr Glas: Testament ks. Gobbi – zapowiedź zwycięstwa Maryi nad Antychrystem

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

    • MariaPietrzak pisze:

      … proszę w intencji malej ,10 letniej Thea , ktora po rozwodzie rodziców ma objawy utraty poczucia sensu życia . Towarzyszy jej beznadzieja i brak ochoty na cokolwiek…. Proszę w intencji Kaplana…. Szok totalny , diabeł wziął sie za najgorliwszych .
      Święty Michale , ratuj !

  2. wobroniewiary pisze:

    Ks. St. Gobbi: Szatańskie zwodzenie stało się tak podstępne i niebezpieczne – Nie upadną jednak nigdy ci, którzy zawsze trwają przy Papieżu

    j) Powinniście więc dziś waszym słowem głosić wobec wszystkich, że Jezus tylko Piotra ustanowił fundamentem Swego Kościoła i nieomylnym stróżem Prawdy.

    k) Temu, kto nie jest dziś z Papieżem, nie uda się wytrwać w Prawdzie.

    l) Szatańskie zwodzenie stało się tak podstępne i niebezpieczne, że udaje się mu oszukać każdego.

    m) Mogą ulec nawet dobrzy.

    n) Nawet nauczyciele i mędrcy.

    o) Kapłani, a nawet Biskupi.

    p) Nie upadną jednak nigdy ci, którzy zawsze trwają przy Papieżu.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/03/26/ks-st-gobbi-szatanskie-zwodzenie-stalo-sie-tak-podstepne-i-niebezpieczne-nie-upadna-jednak-nigdy-ci-ktorzy-zawsze-trwaja-przy-papiezu/

    • MariaPietrzak pisze:

      Zawsze zastanawiałam sie co to sa te dwa skrzydła , na ktorych Niewiasta umyka przed Smokiem . I oto wczoraj wydrukowałam sobie wyjaśnienie jakie otrzymał ksiądz Gobbi dotyczące rozdziału XIII Apokalipsy , a tam miedzy innymi ….

      Sant’Omero (Teramo), 6.05.1989, Pierwsza sobota miesiąca
      403 Dwa skrzydła wielkiego orła
      🕯
      a Moi najmilsi synowie, czcicie Mnie dziś w sposób szczególny w pierwszą sobotę maja – miesiąca, który Mi specjalnie poświęcacie. Gromadzicie się z waszą Niebieską Mamą w Wieczernikach braterstwa i modlitwy.
      b Jaką pociechę przynosicie Mi w Moim głębokim bólu! Jakiej radości udzielacie Mojemu Niepokalanemu Sercu! Dzięki wam – którzy Mi odpowiedzieliście – okazywana Mi cześć rozkwita obecnie w całym Kościele.
      c Przez to mogę w waszych czasach korzystać z wielkiej mocy udzielonej Mi przez Przenajświętszą Trójcę. Dzięki niej unieszkodliwiam atak, który Mój przeciwnik, czerwony Smok, rozpętał przeciw Mnie, wymiotując ze swej gardzieli wodę jak rzekę, aby Mnie zatopić. Tę rzekę tworzą wszystkie nowe doktryny teologiczne, usiłujące rzucić cień na postać waszej Niebieskiej Mamy, zaprzeczyć Moim przywilejom, zmniejszyć oddawaną Mi cześć, ośmieszyć wszystkich oddanych Mi. Z powodu tych ataków Smoka pobożność Maryjna zmniejszała się coraz bardziej w ostatnich latach u wielu Moich wiernych, a w niektórych miejscach nawet zupełnie zanikła.
      d Pomocą jednak dla waszej Niebieskiej Mamy stały się dwa skrzydła wielkiego orła. Wielki orzeł to Słowo Boże, zwłaszcza Słowo zawarte w Ewangelii Mojego Syna Jezusa.
      e Orzeł symbolizuje jedną z czterech Ewangelii: Ewangelię według świętego Jana, gdyż wznosi się wyżej niż inne i wchodzi w samo Serce Przenajświętszej Trójcy. Ewangelia ta głosi z mocą Boskość, odwieczność i współistotność Słowa a także – Bóstwo Jezusa Chrystusa.
      f Dwa skrzydła orła – to Słowo Boże słuchane, kochane i zachowywane z wiarą; to Słowo Boże stosowane z miłością w życiu dzięki łasce. Dwa skrzydła wiary i miłości – czyli Słowo Boże, którego słuchałam i którym żyłam – pozwoliły Mi wznieść się ponad rzekę wszystkich ataków skierowanych przeciwko Mnie, ponieważ ukazały światu Moją prawdziwą wielkość.
      g Następnie znalazłam schronienie na pustyni. Tą pustynią, na której wzniosłam Moją stałą siedzibę, są serca i dusze wszystkich Moich dzieci przyjmujących i słuchających Mnie, całkowicie powierzających Mi siebie, poświęcających się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Na tej pustyni, na której się znajduję, dokonuję dziś największych cudów. Czynię je w sercach i w duszach, to znaczy w życiu wszystkich Moich najmniejszych dzieci. Sprawiam, że idą za Mną drogą wiary i miłości. Przygotowuję je do przyjmowania, kochania i zachowywania Słowa Bożego. Pomagam im żyć nim każdego dnia konsekwentnie i odważnie.
      h W ciszy i ukryciu – to znaczy na pustyni, na której się znajduję – działam z mocą, aby poświęceni Mi synowie wierzyli dziś w Ewangelię, pozwalali się prowadzić jedynie Mądrości Ewangelii i byli zawsze żywą Ewangelią.
      i Przez Mój Kapłański Ruch Maryjny uformowałam we wszystkich częściach świata Mój zastęp. Jego zadanie polega na tym, by pozwolić się przenieść ze Mną na skrzydłach wielkiego orła, to znaczy na skrzydłach wiary i miłości, przyjmując w waszych czasach Słowo Boże z miłością i żyjąc tylko Nim.
      j Wielkie cuda – jakich dokonuję dziś na pustyni, na której się znajduję – polegają na takiej zupełnej przemianie życia Moich małych dzieci, by stały się odważnymi świadkami wiary i przykładami jaśniejącymi świętością. W ten sposób każdego dnia w ciszy i ukryciu przygotowuję Moje wielkie zwycięstwo nad Smokiem – przez tryumf Mojego Niepokalanego serca w świecie.
      🕯
      Warto wiedzieć , jak umykać ……. .

    • Alutka pisze:

      Słyszałam , ze na przestrzeni wieków Papieże zawsze byli krytykowani za wprowadzanie wszelkich zmian czy reform, ale po latach okazywało się że właśnie Oni mieli rację.

  3. Kati pisze:

    Proszę o modlitwę w intencji 5- miesięcznej Laury – o zdrowie dla niej i pociechę dla jej rodziców – Angeliki i Jakuba.
    Ave Maria!

  4. Sylwia pisze:

    Oby kapłani krytykujący obecnie papieża nie potknęli się o mały kamyczek, który pokora się nazywa.

    • MariaPietrzak pisze:

      @Sylwio, myślę , ze nie chodzi o krytykę Papieża , ale o słowa , ktore zamieścił w Dokumencie , a ktore wprowadzają zamieszanie i są już powodem odstępstwa od nauki . Chodzi o maleńkie sprostowanie , by uczniowie znowu poczuli sie Jedno . Przede wszystkim z Panem , a tym sposobem i miedzy soba .

      • wobroniewiary pisze:

        Ze słów abpa Gądeckiego wynikało, że to jest to samo, co aprobował św. Jan Paweł II

        • Rektor pisze:

          Nie rozumiem, co aprobował Jan Paweł II, wg arcybiskupa?

        • wobroniewiary pisze:

          indywidualne rozpoznawanie trudnych przypadków

        • MariaPietrzak pisze:

          Slubuje ci…
          Znamienne przypomnienia ostatnich papieży
          (…)
          Już dwa lata wcześniej, 27 stycznia 2007 r., Benedykt XVI bardzo krytycznie ocenił pojawiające się w Kościele postulaty,
          ażeby katolików żyjących w związkach niesakramentalnych z większą łatwością dopuszczać do spowiedzi i komunii świętej:
          „W niektórych środowiskach kościelnych rozpowszechniło się przekonanie, że z duszpasterskiego punktu widzenia dobro osób żyjących w nieuregulowanych sytuacjach małżeńskich wymaga jakiegoś kanonicznego uregulowania, niezależnie od ważności lub nieważności ich małżeństwa, a więc niezależnie od prawdy o ich osobistej sytuacji.
          Proces prowadzący do orzeczenia nieważności małżeństwa traktowany jest w istocie jako narzędzie prawne pozwalające osiągnąć ten właśnie cel, zgodnie z logiką, wedle której prawo staje się formalizacją subiektywnych roszczeń”.
          Do tego tematu papież Benedykt wrócił dwa lata później, w przemówieniu już cytowanym: „Należy wystrzegać się pseudoduszpasterskich rozwiązań, gdzie liczy się zaspokojenie subiektywnych żądań, by za wszelką cenę uzyskać orzeczenie nieważności, by między innymi móc przezwyciężyć przeszkody do korzystania z sakramentów pokuty i Eucharystii. Natomiast najwyższe dobro dopuszczenia na nowo do komunii eucharystycznej po pojednaniu sakramentalnym wymaga brania pod uwagę autentycznego dobra osób, nieodłącznie związanego z prawdą ich sytuacji kanonicznej. Byłoby fałszywym dobrem i poważnym uchybieniem sprawiedliwości i miłości otwarcie im mimo wszystko drogi do przyjmowania sakramentów, stwarzając niebezpieczeństwo, że będą żyli w obiektywnej sprzeczności z prawdą swej osobistej kondycji”.

          http://sychar-ojacek.blogspot.fr/2012/09/slubuje-ci-wiernosc.html?m=1

        • Rektor pisze:

          Zgadzam się z MariąPietrzak i podzielam jej troskę; Jan Paweł II wyraźnie napisał w encyklice, że rozwodnicy mogą przystępować do komunii św. jedynie jak żyją w czystości jak brat z siostrą, tu tego nie ma i stąd zamieszanie i odstępstwo w kościele w Niemczech, Argentynie, Rzymie, Malcie ostatnio. Pozostaje nam modlitwa!

        • wobroniewiary pisze:

          Największe w Niemczech
          Przypominam, że papież mówił im „Basta, macie rok na opamiętanie”!

        • Rektor pisze:

          Niedawno był u nas na stronie wpis Alana Amesa. W skrócie powiedział, że trzeba być posłusznym kościołowi do czasu, kiedy kościół jest wierny Ewangelii. Pamiętajmy również św. Pawła, że choćby anioł z nieba głosił wam inną Ewangelię niech będzie przeklęty. Wiedzmy również, że zgodnie z Apokalipsą odstępstwo w kościele musi się pojawić a my wierni jak po drzewie figiwym, mamy to rozpoznać (Ks Chmielewski, Ks Murziński, Ks Glas). Ks Murzinski ponadto mówi, że gdy przyjdzie odstępstwo to posłuszeństwo będzie najcięższa bronią wytoczoną przeciw wiernym. Módlmy się i jaszcze raz módlmy się na różańcu, z Maryją.

      • Sylwia pisze:

        Mario a może to próba Kościoła?

        • Rektor pisze:

          k) Temu, kto nie jest dziś z Papieżem, nie uda się wytrwać w Prawdzie. – tu chodziło wyraźnie o Jana Pawła II i zachowanie JEGO nauki

        • wobroniewiary pisze:

          Tu chodzi o każdego Papieża!

        • MariaPietrzak pisze:

          Pośród nas jest wiele młodych małżeństw , które potrzebują zdrowej strawy .
          Prawdy .
          Nie zawsze jest ona po naszej myśli , niektórzy będą nieść swoj krzyż aż do śmierci .
          Ale życie jest krótkie , a potem Wieczna Wiosna .
          Na drogę trzeba wziąć Różaniec , zaprzeć siebie , wsłuchać w wolę Bożą a nie szukać ,
          „doraźnych rozwiązań za cenę odstępstwa od Prawdy , czyli od Chrystusa „.

          Na temat próby , Sylwio , mówi Ojciec J. Salij OP , tekst z 2011 roku .
          🕯
          Przygotowując się do tego tematu, przypomniałem sobie krótki rozdział z Katechizmu Kościoła Katolickiego, pt. „Ostatnia próba Kościoła”.
          Przywołam początek tamtego tekstu:
          „Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących.
          Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię, odsłoni pod postacią oszukańczej religii, dającej
          ludziom
          pozorne rozwiązanie ich problemów
          za cenę odstępstwa od prawdy”. (KKK 675).
          Niezależnie od tego, czy ta ostatnia próba Kościoła właśnie nadeszła, czy w naszej epoce Kościół ma dopiero do niej przymiarkę, trudno zaprzeczyć temu,
          że na naszych oczach dokonuje się frontalne uderzenie
          w same podstawy związanego z chrześcijaństwem porządku duchowego i moralnego.
          „Nowy wspaniały świat”
          ma cechować odrzucenie wiary w Boga,
          co nazywane jest
          eufemistycznie neutralnością światopoglądową…
          💜
          Żona, chcąc zatrzymać przy sobie odchodzącego męża, sięgnęła po argument, w jej przeświadczeniu, nie do odparcia:
          „Przecież mi przysięgałeś! Przysięgałeś, że mnie nigdy nie opuścisz!” 
          On na to, patrząc na nią z politowaniem:
          „Kobieto, o czym ty mówisz?
          Przecież to było całe cztery lata temu!
          Ty brałaś ślub z zupełnie innym człowiekiem!”
          💜
          Na naszych oczach zmienił się stosunek ludzi niewierzących
          (a może i niektórych wierzących)
          do Dekalogu.
          Jeszcze trzydzieści lat temu ludzie niewierzący w Boga chętnie deklarowali, że z grubsza biorąc, ich moralność pokrywa się z moralnością drugiej tablicy Dekalogu.
          Dzisiaj wielu niewierzących takich deklaracji już by nie złożyło.
          Wręcz przeciwnie, coraz głośniej słychać twierdzenia, że moralność z natury jest relatywna,
          niektórzy zaś z całą otwartością głoszą,
          że
          czasy obowiązywania dekalogu minęły,
          a zwłaszcza nie do przyjęcia jest dzisiaj tradycyjne rozumienie przykazań
          „Nie zabijaj”
          oraz
          „Nie cudzołóż”.
          Szczególnie dobitnym wyrazem tej postawy jest wyrzucenie tablic dekalogu z sądów amerykańskich.
          (…)
          http://sychar-ojacek.blogspot.fr/2011/07/wiernosc-jako-fundament-mazenstwa.html?m=1
          💜
          Dziś wiemy , że
          nie tylko sąd amerykański zdolny jest do wyrzucenia Tablic Dekalogu !

          – Niewiara potrafi !

          Jak cień chodzi za mną jedno
          z najsłynniejszych zdań Świętego Rodaka , Pasterza wysokiej miary życia chrześcijańskiego , który ku Wyżynom nas prowadził /
          „Wymagajcie od siebie , nawet gdyby inni od was nie wymagali !!

          💜

        • Elizeusz pisze:

          Jestem tego samego zdania co Rektor. W przesłaniach Matki Bożej chodzi o osobę i nauczanie papieża Jana Pawła II (głoszącego z wielką apostolską gorliwością Ewangelie wszystkim narodom ziemi: Mt 24,14 – wedle Orędzia nr 485f), który całkowicie zawierzył się Maryi. Próba wiary, która ma przyjść na cały świat (Ap 3,10) dot. będzie przede wszystkich KK, gdy dojdzie do wielkiej schizmy, co Matka Boża zapowiadała w Fatimie:
          „Moja tajemnica dotyczy Kościoła.
          W Kościele osiągnie szczyt wielkie odstępstwo, które szerzy się na całym świecie. Rozłam dokona się poprzez całkowite odejście od Ewangelii i prawdziwej wiary. Do Kościoła wejdzie człowiek nieprawy, który sprzeciwia się Chrystusowi i nosi w swoim łonie ohydę spustoszenia, popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel (Mt 24,15)… (z Orędzia nr 539b, Fatima, 11.03.1995)
          W czasie tej próby wiary właśnie nauczanie JPII będzie odnośnikiem, papierkiem lakmusowym, jak zresztą o tym mówi w innym Orędziu Matka Boża:
          „Ten Papież jest znakiem Mojej nadzwyczajnej obecności przy was. On jednak staje się kamieniem upadku (1P 2,8) dla wszystkich Moich wrogów, podwodną skałą, w zetknięciu z którą dokona się wielki rozłam” (207f, 2.09.1980).
          Owa ohyda spustoszenia dot. Sakramentu Najśw. Eucharystii, jak Matka Kościoła mówi o tym w Orędziu nr 485 zatyt. «Koniec Czasów»:
          „Wiele razy wam ogłaszałam, że zbliża się koniec czasów i przyjście Jezusa w chwale. Pragnę wam dziś pomóc w zrozumieniu znaków opisanych w Bożym Piśmie, które wskazują na wielką bliskość Jego chwalebnego powrotu.
          Znaki te – jasno ukazane w Ewangeliach, Listach św. Piotra i Pawła – realizują się w obecnych latach. (…). Msza Święta jest codzienną ofiarą – ofiarą czystą składaną Panu na wszystkich ołtarzach od wschodu aż do zachodu słońca (Ml 1,11). Ofiara Mszy Świętej uobecnia ofiarę, którą Jezus złożył na Kalwarii.
          Przyjmując protestancką naukę, będzie się mówić, że Msza nie jest ofiarą, lecz jedynie świętą ucztą – to znaczy tylko pamiątką tego, czego dokonał Jezus w czasie Swojej Ostatniej Wieczerzy. Zniesie się w ten sposób odprawianie Mszy Świętej. Na tym właśnie zniesieniu codziennej ofiary polega straszliwe świętokradztwo dokonane przez Antychrysta” (31.12.1992)
          A skąd inąd wiadomo, że Antypapież będzie promował „męża pokoju”, innego (J 5,43) czyli Antychrysta, Zwodziciela, który poda się za Syna Bożego i wtedy ludzkość wejdzie w ogień próby, wielu się załamie i zginie, lecz ci, co wytrwają w wierze zostaną zbawieni przez Tego, który stał się za nas przekleństwem (Ga 3,13) – jak o tym czytamy w rozdz. XVI.4-5 „Didache czyli Nauce dwunastu apostołów”.
          Tak się rzeczy mają.

        • M pisze:

          Jestem zdania, że lepiej jest nie mieć swojego zdania.

        • M pisze:

          W sensie takim, że każdy może mieć odmienne zdanie, dlatego też wydaje mi się, że lepiej zważać bardziej na Słowo Boże niż na swoje zdanie, ponieważ tylko ono jest prawdziwe i nieomylne. Dobrze jest też mieć swoje zdanie, tylko, żeby to zdanie nie było w sprzeczności ze Słowem Bożym, najlepiej, żeby się doskonale zgadzało z tym Słowem, ale nie zawsze jest to takie łatwe i proste jak by to się mogło wydawać, ponieważ często samodzielnie chcemy wszystko interpretować na swój własny sposób tak jak my myślimy i jak nam się wydaje z tego też względu często się mylimy i się potykami o te ,,belki”, które sami sobie tworzymy i stawiamy na swojej drodze. Łatwo się to mówi, trudniej jest realizować w praktyce, ale próbować wszyscy możemy, przynajmniej tak mi się wydaje. Z łaską Bożą wszystko jest możliwe.

        • Maggie pisze:

          Wczoraj na kazaniu, ks.proboszcz, powiedział, że najważniejsze aby podążać za Słowem=Ewangelią. Jeśli ktoś przychodzi do Kościoła, aby tylko jego posłuchać, a nie Ewangelii, to jest to jego porażką, bo Słowo jest Jedno.

  5. maj111968 pisze:

    Co teraz z katolikami na Malcie? Nie muszą się już spowiadać?

    Kryzys Kościoła na Malcie – gdzie do katolicyzmu przyznaje się ponad 95 proc. mieszkańców – został właśnie przypieczętowany. A jeszcze w 2011 roku na Malcie w ogóle nie można było wziąć rozwodu – przepis ten zniesiono w referendum, w wyniku którego minimalną przewagą głosów zdecydowano, że maltańscy małżonkowie będą mogli się rozwieść. Podczas kampanii referendalnej sześć lat temu Kościół robił jeszcze wszystko, by nie zalegalizowano rozwodów. W roku 2017 sam dopuszcza do radykalnych zmian w nauczaniu Chrystusa o nierozerwalności małżeństwa.
    ( fragment artykułu z pch.24 całość pod linkiem poniżej )
    http://www.m.pch24.pl/

    Nie wiem co o tym myśleć ? to zaczyna być straszne .
    Jezu Ufam Tobie.

    • wobroniewiary pisze:

      Ja do tego podchodzę tak
      „Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie”

    • Jola pisze:

      TYM RAZEM BEZ CUDU ŚW. JANUAREGO…
      OPUBLIKOWANY 19-12-2016 PRZEZ KS. KAROL CIESIELSKI
      Cud krwi świętego Januarego, patrona Neapolu, wydarza się zazwyczaj regularnie trzy razy do roku. Najpierw w sobotę przed pierwszą niedzielą maja, potem 19 września (w dzień męczeństwa świętego), wreszcie 16 grudnia – w rocznicę wybuchu Wezuwiusza. W tym roku cud się jednak nie zdarzył. Włosi uważają, że to bardzo zły znak.

      Cud polega na przemianie zakrzepniętej krwi w postać ciekłą. Zdarza się regularnie od XIV wieku, a prawdopodobnie wydarzał się już wcześniej. Włosi uważają, że gdy krew się nie przemieni, jest to zapowiedź groźnych wydarzeń. I mają na to dowody…

      Krew nie przemieniła się w roku 1939 – gdy wybuchła II wojna światowa. Nie przemieniła się również rok później, gdy Rzym przystąpił do wojny po stronie Hitlera. Nie zakrzepła również w 1943 roku, gdy Niemcy zajęły Włochy. Wreszcie cud nie wystąpił takze w roku 1973, kiedy w Neapolu wybuchła epidemia cholery.

      Także w odleglejszej przeszłości brak cudu zapowiadał rozmaite tragiczne wydarzenia – prześladowania religijne, wybuch Wezuwuiusza, rewolucje, śmierć Ojca Świętego…

      Podczas wizyty Papieża Franciszka w Neapolu w marcu 2015 roku krew uległa tylko częściowemu skropleniu. Co to wszystko oznacza? Tego nie wiemy. Biskup Neaopolu apeluje do Włochów o spokój i nadzieję. Lud jednak przeczuwa jakąś tragedię…

      za: fronda.pl

      http://xcarolum.com/page/2/

  6. Jola pisze:

    o. Antonello Caddedu – rekolekcje, 28-29.09.2016r. Klasztor Karmelitów, Kraków




  7. Jola pisze:

    Telewizja Republika – Starcie Cywilizacji odc. 137 – szczególny, duchowy charakter Polski

  8. Sylwia pisze:

    Kochani bardzo proszę o modlitwę w mojej intencji.. 😦

  9. Pingback: Ks. Piotr Glas: Testament ks. Gobbi – zapowiedź zwycięstwa Maryi nad Antychrystem | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s