Orędzie Matki Bożej z Medjugorje z 25 stycznia 2017 r.

pope_francis_medjugorje-257x300„Drogie dzieci!
Dziś wzywam was, abyście modlili się o pokój. O pokój w ludzkich sercach, pokój w rodzinach i pokój na świecie. Szatan jest silny i chce was wszystkich zwrócić przeciwko Bogu, a nakłonić do tego wszystkiego co jest ludzkie, niszcząc w [waszych] sercach uczucia względem Boga i Bożych spraw. Wy zaś, kochane dzieci, módlcie się i walczcie przeciwko materializmowi, modernizmowi i egoizmowi, które wam świat oferuje. Zdecydujcie się, kochane dzieci, na świętość, a ja ze swoim Synem Jezusem będę orędować za wami. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Medziugorje i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

56 odpowiedzi na „Orędzie Matki Bożej z Medjugorje z 25 stycznia 2017 r.

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Ja dziś narzekałam na zimno ale moje zimno minus 13 to rybka w porównaniu z tym 😉

  3. wobroniewiary pisze:

    Akt wg św. Ludwika de Montfort
    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu była, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią.
    Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i w wieczności.
    Amen

  4. Dorota KM pisze:

    Prosze Was o modlitwe za moich bliskich. Zly atakuje nas z kazdej strony. Im wiecej sie modlimy tym jest gorzej. Niedawno dowiedzielismy sie o chorobie boleriozy u moich dwoch braci, mamy oraz dziesiecioletniej siostrzenicy. Trojka z nich mieszka w jednym domu. To nie moze byc przypadek. Depresje I inne choroby od dawna nam towarzysza. Jezu ufam Tobie!
    Bog zaplac za wszystko I cudowne oleje Pani Ewo.

  5. MM pisze:

    Z ostatniej chwili
    Limuzyna Antoniego Macierewicza uczestniczyła w karambolu!
    Samochód z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem uczestniczył w zderzeniu kilku pojazdów na drodze krajowej nr 10 w Lubiczu Dolnym – poinformował PAP toruński radny PiS Karol Wojtasik. Na miejscu jest kilkanaście zastępów straży pożarnej, a ruch jest utrudniony.

    „Minister Obrony Narodowej przesiadł się do innego samochodu i odjechał. Z tego co wiem, nic mu się nie stało” – powiedział PAP Wojtasik.

    Minister Macierewicz wracał z sympozjum „Oblicza dumy Polaków”, które organizowane było w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

    Rzecznik kujawsko-pomorskiej straży pożarnej st. kpt. Arkadiusz Piętak podał, że w kolizji uczestniczyło 8 samochodów, w tym dwa z kolumny żandarmerii wojskowej. Trzy osoby zostały poszkodowane.

    Z nieoficjalnych informacji wynika, że jednym z poszkodowanych jest osoba z ministerialnej kolumny

    • gosia pisze:

      Gdyby nie przekraczali prędkości ( i to bardzo)do wypadku by nie doszło.Jak jeżdżą kolumny z VIP-ami strach pomyśleć.To jest nawet grzech bo naraża się siebie i innych na utratę życia.

      • Sylwia pisze:

        Dokładnie nie raz słyszę o tym że rządowe samochody szybko jadą niczym Erka na sygnale. A potem nie ma się co dziwić. Nie wiem jaka tu była akurat prędkość. Ale ważna jest rozwaga na drodze dla każdego.

  6. MM pisze:

    Skandal! Scheuring-Wielgus przerywa wykład o Wyklętych, nazywa ich zbrodniarzami i faszystami!

  7. E pisze:

    Dostaję Wielką Nowennę do św. Michała Archaniołana pocztę.
    Wklejam fragment dzisiejszy.
    O chyba ostatecznie wyjaśnia, jak wielką herezję głosiła Irlandka o pieczętowaniu.
    To Św. Michał Archanioł pieczętuje czoła wybranych dusz

    „Tak opisuje Go święty Jan w Apokalipsie, gdy widzi Go przybywającego ze Wschodu z pieczęcią Boga w dłoni.
    Święty Michał woła do czterech aniołów, którzy mieli wyrządzić szkodę ziemi i morzu. Prosi, aby nic nie robili do czasu, gdy nie oznaczy czół wszystkich sług Bożych. Tak jak Antychryst naznacza swoich zwolenników, tak święty Archanioł opieczętowuje wybranych. Proś Go, aby odcisnął na twoim czole ten znak”

    • Anna pisze:

      Witam. Ja przestałam dostawać nowennę na maila. Ostatni raz miałam 18.01. Próbowałam odszukać nawet na stronie i nie mogłam znaleźć. Mogę prosić kogoś o linka gdzie jest dalsza część nowenny? Z góry dziękuję

    • beat pisze:

      W Oredziach Prawdziwe Zycie w Bogu -Bog Vassuli przekazuje takie slowa
      Na czolach waszych wypisuje Imie Moje i Blogoslawie was i wasze rodziny
      To znaczy ze ktorzy
      zwierza i beda przestrzegac praw Bozych sa pieczetowani imieniem Pana Boga

      Prawdziwe Życie w Bogu
      Wychwalaj zawsze Moje Imię, tak jak teraz, by rozradowała się twoja jedyna Miłość! … do Mnie i zmieńcie wasze życie: żyjcie w świętości, bo Święte jest Moje Imię. ….. Błogosławię cię, pozostawiając Tchnienie Mojej Miłości na twoim czole.
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=77
      Ps Jest to Pieczec Boga warto zapoznac sie z tymi swietymi oredziami Boga

  8. Kamuc73 pisze:

    Kochani ,musze sie tym podzielic na tej stronie…snil mi sie dzis koniec swiata,ludzie byli do tego przygotowani,ja jechalam z moimi dziecmi do jakiegos miejsca,to byl dom w ktorym sie schowalismy,okna byly pozamykane i zasloniete,wszyscy odmawialismy rozaniec…bardzo sie balismy schowani pod wielkim kocem z rozancem w rekach…po wszystkim sie dowiedzielismy ze przezyly te osoby schowane,reszta zginela…

    • Sylwia pisze:

      Kamuc73 ,kochana ja też mam wiele snów Końca Świata. Ostatnio mi się śniło że byłam schowana pod ziemią razem z rodziną i że były tam pokoje. I że strzegli nas Aniołowie, którzy w razie ataku innych osób czy jakiego kolwiek zagrożenia byli gotowi do obrony. My byliśmy Jako rodzina „Króla”. A wiadomo Jezus Jest Królem. Taki snów wiele ludzi na świecie ma. Ale uważam że Bóg wie i tylko On wie kiedy to nastąpi. Być może właśnie taki sen który ci się przyśnił jest znakiem by uchwycić się mocniej Rżańca. To znak dla wszystkich że tylko modlitwą możemy zwyciężyć.

    • Elizeusz pisze:

      Kamuc73 i Sylwio proszę nie mylić koniec świata (który rzecz jasna musi nastąpić) z Końcem Czasów. Zapowiedź nadejścia Królestwa Bożego, o które przecież codziennie modlimy się w ‚Ojcze nasz’ (Mt 6,10), którego biblijnym obrazem jest Czas i rzeczywistość Nowego Nieba i nowej Ziemi (Iz 65,17; Dz 3,21; Ap 21,1n) wiązać się będzie z końcem starego świata, w którym przyszło nam z łaski Bożej żyć (zob. 2P 2,5 i 3,6n). Podobnie, jak świat przed potopem był nazwany stary, tak też dzisiejszy świat jest też stary, ale o wiele „starszym” tj. w porównaniu z tamtym sprzed potopu o wiele bardziej moralnie zepsutym i posuniętym w bezbożności, tak, jak o tym mówi Matka Boża, choćby w Orędziu nr 507 do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
      „Zobaczycie w tych latach wielką karę, przez którą Boża Sprawiedliwość oczyści ten świat. Stał się on tysiąc razy gorszy niż w czasie potopu. Tak bardzo opanowały go duchy zła!” (8.12.1993) czy też „Żyjecie w czasie wielkiego zdeprawowania, kiedy ludzkość stała się ponownie pogańska i bardziej zepsuta niż w czasach potopu” (537d, 2.02.1995).
      Świat w języku Pisma Świętego tworzą ludzie żyjący poza łaską Pana, w grzechu, duchowo ślepi i martwi, sprzeciwiający się prawdzie. Ten świat ma swojego władcę, szatana (J 12,31 i 14,30; 1J 5,19b), który zapragnął sobie przywłaszczyć i nad nami panować. Każdym grzechem i niewiernością wyrażamy na to zgodę i potwierdzamy ją. Żyjący w grzechu są jego ofiarami, jego niewolnikami (por. J 8,34) – tzn., że wola ich jest spętana. To, co nie jest w nas nasycone Bogiem, poddane mu, poddane miłości bezinteresownej, nie jest niczyje; tu obejmuje lub może w każdej chwili objąć władzę duch zła i nienawiści. Pan Jezus ten teren „niczyj”, pole polowań lwa ryczącego (1P 5,8) nazywa „światem”. Prze grzech stajemy się czy jesteśmy terenem łowów złego ducha. W błędzie są ci, którzy sadzą, że chronieniem mogą być czy są klasztory, zakony, pustelnie, odsunięcie od „świata”, albowiem jedynym schronieniem jest miłość Pana, Kto bowiem w miłości żyje (Rz 13,8-10), może bezpiecznie chodzić w „świecie”; więcej – może walczyć i zwyciężać. Kto z nas żyje w Miłości, wydziera złu wciąż nowe przestrzenie, wprowadzając Pana na tereny dotąd przez Niego nie zdobyte (por. Rz 15,20), które potrzebują widomego świadectwa. Wszyscy, którzy starają się od grzechu wyzwalać i oddać się Panu, walczą w soja prawdziwą wolność duchową, o wiele ważniejszą niż jakakolwiek niewola.
      I ten „stary dzisiejszy” świat czeka zagłada, koniec, w Dniu Jahwe (Iz 24,1n.18b-20; 2P 3,10.12), aby zrodził się nowy świat czyli rzeczywistość Nowego Nieba i Nowej Ziemi, o którym pisał np. ks. Adam Skwarczyński w książce „Z| Aniołem do Nowego świata” (por. Iz 2,2n; Ps 22,28 i 102,22n; Tb 14,6n!; 2P 3,13) wtedy dzieło Odkupienia w swym wymiarze zewnętrznym osiągnie swoją pełnię, jak to mówiła Matka Boża:
      „Jezus powróci na królewskim tronie Swojej chwały, aby spełniły się Słowa, które były przyczyną Jego skazania. Obłoki niebieskie położą się jako podnóżek u Jego stóp. Przyjdzie ustanowić Królestwo łaski, świętości, miłości, sprawiedliwości, pokoju. Doprowadzi w ten sposób do doskonałego wypełnienia planu Odkupienia” (470n, 17.04.1992) i „Jezus Chrystus jest Królem, którego misja polega na ponownym doprowadzeniu świata do doskonałego uwielbienia Ojca. W tym celu oczyści go palącym Ogniem Ducha Świętego w taki sposób, że zostanie on całkowicie wyzwolony z mocy złego ducha, z wszelkiego cienia grzechu i otworzy się na niewypowiedzianą radość nowego ziemskiego Raju. Ojciec zostanie wtedy uwielbiony, a Jego Imię – uświęcone przez całe Stworzenie. W tym Stworzeniu – odnowionym przez doskonałą wspólnotę życia z Ojcem – Jezus Chrystus ustanowi Królestwo chwały, aby dzieło Jego Boskiego Odkupienia mogło się zrealizować w całej doskonałości” (482f, 22.11.1992) oraz „Nadchodzi godzina w której zmartwychwstały Jezus – który wstąpił na Prawicę Ojca – powróci do was na obłokach niebieskich, w blasku Swej Boskiej chwały, i doprowadzi do doskonałego wypełnienia Swe dzieło Odkupienia” (517j, 2.04.1994) cdn.

      • Elizeusz pisze:

        Co do ocalenia. W Orędziu nr 328 zatyt. «Arka Nowego Przymierza», Matka Boża, takie oto proponuje nam środek ocalenia:
        „Oto właściwy moment, byście się wszyscy schronili we Mnie, ponieważ jestem Arką Nowego Przymierza.
        W czasach Noego, bezpośrednio przed potopem, weszli do arki ci, których Pan zechciał ocalić w czasie straszliwej kary. Obecnie zapraszam was do wejścia do Arki Nowego Przymierza, którą zbudowałam w Moim Niepokalanym Sercu. Zapraszam do niej wszystkie Moje dzieci, abym mogła pomóc im znieść krwawe brzemię wielkiej próby (Ap 3,10), poprzedzającej przyjście Pana.
        Nie patrzcie wokół siebie. Wszystko toczy się dziś jak za czasów potopu (Mt 24,37-39) i nikt nie myśli o tym, co was czeka. Wszyscy zbyt są zajęci myśleniem jedynie o sobie, o swoich ziemskich sprawach, o przyjemnościach, o zaspokajaniu wszelkimi sposobami swych nieuporządkowanych namiętności. Również w Kościele jakże nieliczni są ci, którzy przejmują się Moimi pełnymi bólu matczynymi wezwaniami!” (30.07.1986).

        Co do samego Końca świata materialnego. Ntt. mówi Pan Jezus w „Końcu Czasów” M. Valtorty, w dyktandzie zatyt. «Zmierzch Wszechświata» napis. 29 stycznia 1944r. (str. 271/272), które można znaleźć w p-kcie nr 81, pod adresem:
        http://www.mocmodlitwy.info.pl/files/Maria_Valtorta-KONIEC_CZASOW.pdf

      • wobroniewiary pisze:

        Otóż to. Ks. Adam cały czas prosi odróżniać Paruzję od końca świata.

        Po Paruzji nastąpi nowy świat
        „Widziałem Nowy Świat” – opowiada ks. Adam
        Mnie było dane ujrzeć ponad 25 lat temu Oświetlenie dusz a Nowy Świat widziałam tylko raz i mega krótko, przez ułamki sekund. Ale wystarczyło ❤

        • Elizeusz pisze:

          Oczywiście Ewo. Bowiem wielu, w tym i kapłanów, biblistów, teologów utożsamia Paruzję i przyjście Pana na Sąd Ostateczny. A tymczasem owa Paruzja jest przyjściem Pana na Końcu Czasów (Łk 18,8), czyli nastaniem jedynego w historii ludzkości czasu panowania Królestwa Bożego na całk. odnowionej Ziemi i kosmosu, czyli powrotu do czasu Edenu, nastania obietnicy N. nieba i N. ziemi (2P 3,13). Ale, zapewniam Cię, Ewo, nie tylko ks. Adam o tym mówił i mówi. Pozdr. w Panu.

        • Elizeusz pisze:

          Poprawka.Powinno być napisane: … utożsamia Paruzję z przyjściem Pana na Sąd Ostateczny…

        • Paweł pisze:

          Dzięki, Elizeuszu, za link do tekstu „Końca czasów” Marii Valtorty.

          Jeżeli chodzi o koniec świata, to może warto zauważyć w tekście pod tym właśnie linkiem takie oto słowa Pana Jezusa (pkt 41 – str. 70):

          „Ziemia! Długie, dziesiątki dziesiątków razy tysiącletnie życie ziemi chrześcijańskiej i siedmiokrotnie tysiącletnie życie Ziemi, planety stworzonej przez Ojca, czymże jest w moim czasie? To chwila w wieczności.”

          Są to słowa zapewne symboliczne, ale jeżeli rozumieć dosłownie to sformułowanie: „siedmiokrotnie tysiącletnie życie Ziemi, planety stworzonej przez Ojca” – to by znaczyło, że DO KOŃCA ŚWIATA POZOSTAJE NAM JESZCZE OKOŁO TYSIĄC LAT, ponieważ zgodnie z dość powszechną opinią, potwierdzoną też w objawieniach bł. Anny Katarzyny Emmerich, nasi prarodzice Adam i Ewa zostali stworzeni około cztery tysiące lat przed Chrystusem, o czym mówi nawet jedna z kolęd – „Wśród nocnej ciszy” w trzeciej zwrotce: „Ach, witaj Zbawco, z dawna żądany, cztery tysiące lat wyglądany…” [bł. Anna Katarzyna Emmerich pisała dosłownie tak: „Widziałam, że 3997 rok świata jeszcze się nie skończył, gdy się Jezus narodził.” (cytuję to zdanie ze str. 153 książki: „Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi wraz z tajemnicami Starego Przymierza według widzeń błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich” – z zapisków Klemensa Brentano, wydanie IV Wydawnictwa „Maria Vincit”, Wrocław 2004; IMPRIMATUR V.I. 33/27 Kuria Biskupia w Katowicach – Wikariusz Generalny +Ks. Kasperlik; wydanie opracowane na podstawie II wydania Spółki Wydawniczej Karola Miarki w Mikołowie z roku 1927)]

          Zatem jeżeli od Adama do Chrystusa było około 4000 lat, od Chrystusa do nas – około 2000 lat, a całe życie Ziemi ma być „siedmiokrotnie tysiącletnie” – to znaczy, że przed nami jeszcze około 1000 lat. Chyba że to „siedmiokrotnie tysiącletnie życie Ziemi” to jest tylko wyrażenie symboliczne na oznaczenie jakiejś pełnej miary lat.

          Na koniec podaję jeszcze wyjaśnienie Marii Valtorty (z pktu 35 – ze str. 61) na temat tego, jak w jej dyktandach należy rozumieć „Ziemię” (z dużej litery) i „ziemię” (z małej litery):

          „(…) Jezus pozwala mi zrozumieć, że kiedy mówi Ziemia to oznacza świat, ale nie pojmowany, jako kula ziemska, złożona z pyłu i wody, lecz jako osoby. Nie wiem, czy to dobrze wyjaśniam. Kiedy mówi Ziemia (z dużej litery) oznacza to osoby, jakby osobę prawną, a kiedy mówi ziemia (z małej litery), oznacza to po prostu planetę złożoną ze skib ziemi, z gór, z wód. Pierwsza jest winna, druga – niewinna.”

        • Alutka pisze:

          Mamy obowiązek wierzyć w to co głosi Kościół, że Paruzja to Powtórne Przyjście Chrystusa na Sąd Ostateczny, a potem już, poza czasem, , Nowe Niebo i Nowa Ziemia., W podobnym Duchu , zgodnie z KK przemawiała Matka Boża do św. Faustyny Kowalskiej.
          266 Papieży i żaden tego nie podważył.
          1001 Katechizm KK Kiedy? W sposób definitywny „w dniu ostatecznym” (J 6, 39-40. 44. 54; 11, 24); „na końcu świata” 535 . Istotnie, zmartwychwstanie zmarłych jest wewnętrznie złączone z powtórnym Przyjściem (Paruzją) Chrystusa

        • Paweł pisze:

          W 2002 roku Kongregacja Nauki Wiary skierowała do Vassuli Ryden kilka pytań, a wśród nich takie:
          „4. (…) jak widzi Pani miejsce Nowej Pięćdziesiątnicy w historii zbawienia, w relacji do paruzji i do zmartwychwstania ciał?”

          Na to pytanie Vassula odpowiedziała:

          Zarzucono mi, że jestem obrońcą jakiejś formy błędnego millenaryzmu, pragnąc ustanowienia nowego porządku, materialnych „Nowych Niebios i Ziemi Nowej” – jeszcze przed Drugim Przyjściem Chrystusa. Nie jest to prawdą i nie można tego znaleźć nigdzie w orędziach. Jestem świadoma, że Kościół katolicki potępił ten rodzaj millenaryzmu, jak o tym pisze w Katechizmie Kościoła Katolickiego: „To oszustwo Antychrysta ukazuje się w świecie za każdym razem, gdy dąży się do wypełnienia w historii nadziei mesjańskiej, która może zrealizować się wyłącznie poza historią przez sąd eschatologiczny. Kościół odrzucił to zafałszowanie Królestwa, nawet w formie złagodzonej, które pojawiło się pod nazwą millenaryzmu, przede wszystkim zaś w formie politycznej świeckiego mesjanizmu, ‘wewnętrznie perwersyjnego’.” (KKK 676)
          W pismach «Prawdziwe Życie w Bogu» wiele jest miejsc, w których pojawiają się takie określenia jak Nowe Niebiosa i Nowa Ziemia oraz Druga Pięćdziesiątnica lub czasem Nowa Pięćdziesiątnica, lecz powinny one być pojmowane jako metafory. Urzeczywistnienie się tych słów nie może być oderwane od naszej historii, jakby ustanawiające jeszcze przed Drugim Przyjściem Chrystusa nową ekonomię historii. Słowa te wyrażają głęboką nadzieję, że Chrystus odnowi nas od wewnątrz, mocą Ducha Świętego. Będzie to odnowa wiary i odnowa Kościoła, za którą tak bardzo tęsknimy. A oczekiwanym owocem tej odnowy będzie uleczenie rozłamu w Ciele Chrystusa.
          Już Papież Jan XXIII przewidywał taką odnowę, kiedy modlił się o Drugą Pięćdziesiątnicę: „O, Duchu Boży… odnów w naszych czasach Swoje cuda, takie jak Druga Pięćdziesiątnica”.
          Również nasz obecny Papież Jan Paweł II posługiwał się tymi określeniami przy wielu okazjach, jak np. w swoim liście do przewielebnego Ojca Józefa Chalmersa, przełożonego generalnego Braci Karmelitów, w dniu 8 września 2001: „Przyzywam nad wami obfitości łask Bożych. Niech Duch Święty zstąpi na was, jakby w Drugiej Pięćdziesiątnicy, i niech was oświeci, abyście odkryli wolę waszego miłosiernego Ojca Niebieskiego. Dzięki temu będziecie mogli przemawiać do mężczyzn i kobiet w sposób dla nich zrozumiały i skuteczny” (por. Dz 2,1-13).
          Podobnie i moje pisma wyrażają w języku metaforycznym odnowę wiary, aby Pan mógł wznieść Swój Tron i zbudować Swoje Królestwo w naszych duszach: „Przyjdźcie i dowiedzcie się: Nowe Niebiosa i Nowa Ziemia będą wtedy, gdy wzniosę w was Mój Tron, gdyż każdemu, kto pragnie, dam darmo wody ze Zdrojów Życia” (3.04.1995; por. Ap 21,6).
          Wierzę, że obiecana nam odnowa już się rozpoczęła. To tylko dzięki łaskawości Boga Jego miłosierdzie jest nad nami, aby wylać Swego Ducha na całą ludzkość – jak nigdy przedtem w historii. I będzie wzrastać nadal, a łaska rozbłyska dziś nad nami jak promienie słońca, aby nas uzdrowić. (…)
          Wyjaśniałam ludziom, że nigdy nie powinni oczekiwać od Boga wydarzeń sensacyjnych, gdyż Bóg pracuje raczej w sposób dyskretny, choć Jego język może być wyrazisty i potężny. Nowa Pięćdziesiątnica, jak wiele wydarzeń, nie powinna być oczekiwana jako widzialne płomienie ponad naszymi głowami lub coś podobnego. Kiedy Bóg zaczyna działać, czyni to w tak łagodny i dyskretny sposób, że wielu z tych, którzy oczekiwali wydarzeń sensacyjnych, nie zauważa ich od razu.
          http://www.voxdomini.com.pl/vass/kongregacja_vd.pdf

      • Sylwia pisze:

        Elizeuszu masz rację tu o Paruzję chodzi, nie wiem dlaczego nasunęła mi się myśl że to miał być Koniec Świata, ale wydaje mi się że tu właśnie chodzi o koniec tego starego dzisiejszego Świata o czym mówi właśnie Ks. Adam Skwarczyński. Wszystko jest dla nas tajemnicą Bożą którą Bóg kiedyś objawi. Myślę że to co pokazuje Pan Bóg poszczególnym osobom to też rąbek tajemnicy i przygotowanie Świata na Paruzję.

        • Elizeusz pisze:

          Sylwio. Twoje i Kamuca73 sny dot. czasu Wielkiego Ucisku (Mt 24,21).

        • Sylwia pisze:

          Elizeuszu bardzo możliwe że właśnie dotyczą wielkiego Ucisku. Ale też miałam sen nowego Świata lecz szczegóły zachowam dla spowiednika :).

      • Elizeusz pisze:

        By postawić przysłowiową kropkę „nad i” co do błędnego utożsamiania Paruzji z przyjściem Pana na Sąd Ostateczny, pozwolę sobie przytoczyć ten, oto bardzo wymowny fragment z Orędzia Matki Bożej nr 166, zatyt. «Jego drugie przyjście»:
        „Jego drugie przyjście podobne będzie do pierwszego, najmilsi synowie. Powrót Jezusa w chwale – p r z e d Jego ostatecznym przyjściem na Sąd ostateczny – podobny będzie do Jego narodzenia w tę Świętą Noc. Godzina ta należy jednak do tajemnic Ojca (Dz 1,6n).
        Świat będzie całkowicie ogarnięty ciemnością negacji Boga (Mdr 18,14n), uporczywego odrzucania Go i buntu przeciwko Jego prawu Miłości. Chłód nienawiści na nowo spustoszy drogi tego świata. Prawie nikt nie będzie gotowy na Jego przyjście”. (24.12.1978)

        • Paweł pisze:

          Przez PARUZJĘ rozumie się zazwyczaj WIDZIALNY powrót Chrystusa na ziemię, natomiast na temat tego powrotu Chrystusa, który ma nastąpić za naszych dni tak pisała Vassula:

          (…) lud nie pojął i niektórzy mówią: „Chrystus przychodzi w ciele i kościach” (…). W czasach Noego niebiosa spadły w potopie na Twoje przyjście… na przyjście Boga… lecz nie ujrzeli Ciebie w ciele i kościach… A teraz ziemię ogarną płomienie – przy powrocie Twego Syna – przy powrocie Boga… Chrystus zstąpi z wyżyn, jak tysiące miriad Bożych rydwanów.
          Ty, Panie, opuściłeś Synaj dla Twojej Świątyni. Tak Dawid powiedział: „Wstąpiłeś, Boże, na wyżynę, wziąłeś jeńców do niewoli, przyjąłeś ludzi jako daninę, nawet opornych – do Twej siedziby, Panie!…” Nie widzieli Ciebie w ciele i kości… jednak Ty byłeś tam…
          Kiedy podchodzisz do cnotliwych i kiedy się radują, też nie widzą Cię w ciele i kości… lecz jesteś tam. Kiedy stanąłeś na czele Twego ludu i kiedy szli przez pustynię, nie przyszedłeś w ciele i kości… a jednak byłeś tam…
          I tak będzie z bliskim powrotem Chrystusa za naszych dni, ogłoszonym przez Niego…
          http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=105

        • Sylwia pisze:

          Trwajmy Mocni W Wierze bo przyjdzie Pan i niech nasza lampa „oliwna” będzie zapalona by oczekiwać Przyjścia tak jak niewiasty czuwające na zewnątrz.

          Nawiązując do Twoich Słów.
          (Mdr 18,14n),
          A dla Twych świętych była bardzo wielka światłość,
          gdy głos ich słyszano, a nie widziano postaci –
          uznawano ich za szczęśliwych mimo tego, co oni przedtem ucierpieli;
          a dziękowano, że nie szkodzą, choć przedtem krzywd doznali,
          i błagano o darowanie sprzeciwu.
          Dałeś przed nimi słup ognisty
          jako przewodnika na nieznanej drodze,
          jako nieszkodliwe słońce w zaszczytnej tułaczce.
          A tamci zasłużyli, by ich pozbawiono światła i zamknięto w ciemności,
          bo w niewoli trzymali Twych synów,
          przez których świat miał otrzymać niezniszczalne światło Prawa.

          Egipt a Izrael: anioł śmierci

          Za to, że zamyślili wymordować dzieci świętych –
          kiedy to jedno Dziecię porzucone zostało i uratowane –
          za karę zabrałeś im mnóstwo ich dzieci
          i wygubiłeś ich razem w burzliwej topieli.
          Noc ową oznajmiono wcześniej naszym ojcom,
          by nabrali otuchy, wiedząc niechybnie, jakim przysięgom zawierzyli.
          I lud Twój wyczekiwał
          ocalenia sprawiedliwych, a zatraty wrogów.
          Czym bowiem pokarałeś przeciwników,
          tym uwielbiłeś nas, powołanych.
          Pobożni synowie dobrych składali w ukryciu ofiary
          i ustanowili zgodnie Boskie prawo,
          że te same dobra i niebezpieczeństwa
          święci podejmą jednakowo,
          i już zaczęli śpiewać hymny przodków.
          Wtórowały im pomieszane krzyki wrogów,
          rozlegał się żałosny głos zawodzących nad dziećmi.
          Podobną ponieśli karę i pan, i niewolnik,
          człowiek z ludu cierpiał tak samo jak król:
          wszyscy naraz z powodu tej samej śmierci
          mieli nieprzeliczonych umarłych.
          Żywych nie starczyło nawet do grzebania,
          bo w jednej chwili wyginęło ich najcenniejsze potomstwo.
          Ci, którzy wskutek czarów w nic nie wierzyli,
          po zagładzie pierworodnych uznali,
          że lud jest synem Bożym.
          Gdy głęboka cisza zalegała wszystko,
          a noc w swoim biegu dosięgała połowy,
          wszechmocne Twe słowo z nieba, z królewskiej stolicy,
          jak miecz ostry niosąc Twój nieodwołalny rozkaz,
          jak srogi wojownik runęło pośrodku zatraconej ziemi.
          I stanąwszy, napełniło wszystko śmiercią:
          nieba sięgało i rozchodziło się po ziemi.
          I zaraz zaczęły ich trapić straszne senne widziadła,
          i opadła ich trwoga nieoczekiwana.
          A padając każdy gdzie indziej na wpół umarły,
          wyjawiał przyczynę, dla której umierali:
          trapiące ich sny uprzedziły ich o tym,
          by nie ginęli w nieświadomości, czemu strasznie cierpią.
          Także na sprawiedliwych przyszła próba śmierci,
          doszło na pustyni do zagłady wielu,
          ale gniew ten nie był długotrwały.
          Spiesznie bowiem wystąpił w obronie Mąż Nienaganny,
          niosąc broń swojej posługi:
          modlitwę i przebłagalną ofiarę kadzielną.
          Stawił czoło gniewowi, położył kres klęsce,
          okazawszy, że Twoim jest sługą.
          Przezwyciężył on gniew nie siłą ciała,
          nie mocą oręża,
          lecz słowem pokonał Karzącego,
          przypominając dane ojcom obietnice i przymierza.
          Gdy umarli już padali gromadnie na siebie,
          stanął pośrodku i położył kres zapalczywości
          i przeciął jej drogę do żywych.
          Bo cały świat był na długiej jego szacie,
          chwalebne imiona ojców wyryte na czterech rzędach kamieni
          i na diademie jego głowy Twoja wspaniałość.
          Przed nimi to ustąpił, ich uląkł się Niszczyciel,
          dosyć bowiem było samej próby gniewu.

        • Elizeusz pisze:

          Słusznie Pawle powiedziałeś, że przyjście w chwale Pana Jezusa i Jego Królestwa na Końcu Czasów nie będzie widzialnym/w ciele uwielbionym Jego powrotem. Zatem jakim ono będzie, jaki będzie miało kształt i formę? Na to pytanie, takiej odpowiedzi udziela Matka Boża w tych m.in. Orędziach do Jej umiłowanych synów, Kapłanów [po ustaniu ohydy spustoszenia dot. Najśw. Eucharystii, będzie to przede wszystkim obecność całkowicie odnowiona obecność eucharystyczna Pana]:
          „Ogłaszam wam dziś, że właśnie ma się narodzić Nowy Kościół Światłości, który Mój Syn Jezus formuje we wszystkich częściach ziemi. Przygotowuje ją w ten sposób na przyjęcie Go z wiarą i radością – w całkiem bliskiej chwili Jego drugiego Przyjścia.
          Bliskie jest chwalebne Królestwo Chrystusa. Zostanie ono ustanowione wśród was dzięki drugiemu przyjściu Jezusa na świat. To będzie Jego powrót w chwale. To będzie Jego chwalebny powrót dla ustanowienia wśród was Jego Królestwa i doprowadzenia całej ludzkości – odkupionej Jego drogocenną Krwią – do stanu nowego ziemskiego Raju.
          To, co się przygotowuje, jest bardzo wielkie. Niczego podobnego nie było od stworzenia świata…” (435bc, 13.10.1990) i
          „Nadejście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z największą wspaniałością Jego Eucharystycznego Królowania pomiędzy wami. Jezus Eucharystyczny ujawni całą Swoją moc miłości, która przemieni dusze, Kościół i całą ludzkość.
          Eucharystia jest znakiem Jezusa, który również dziś miłuje was aż do końca. On prowadzi was do końca czasów, w których żyjecie, aby was wprowadzić w nową epokę świętości i łaski. Ku tej epoce właśnie kroczycie, a rozpocznie się ona, gdy Jezus ustanowi Swoje Chwalebne Królestwo pośród was”. (421mn, 12.04.1990) i
          „W Eucharystii Jezus jest rzeczywiście obecny. Pozostaje zawsze z wami i ta obecność będzie coraz mocniejsza, zajaśnieje nad światem jak słońce i zaznaczy początek nowej epoki. Przyjście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z największą wspaniałością Eucharystii. Chrystus urzeczywistni Swe wspaniałe Królestwo w powszechnym tryumfie Jego Królestwa Eucharystycznego, które rozwinie się z całą mocą i będzie miało możność zmieniać serca, dusze, osoby, rodziny, społeczeństwo i nawet strukturę świata. Po przywróceniu Swego Eucharystycznego Królestwa Jezus doprowadzi was do cieszenia się Jego stałą obecnością: odczujecie ją w nowy i nadzwyczajny sposób. Doprowadzi was do przeżywania drugiego, odnowionego i piękniejszego ziemskiego Raju”. (360vw, 21.08.1987) oraz
          „Chwalebne Królestwo Chrystusa rozbłyśnie również nową formą życia wszystkich, ponieważ zostaniecie doprowadzeni do życia wyłącznie na chwałę Pana. Pan zaś dozna uwielbienia, kiedy Jego Boska wola będzie doskonale wypełniana przez każdego z was (por. Jr 31,34; J 17,4).
          W chwalebnym Królestwie Chrystusa wola Boga będzie doskonale wypełniana przez wszystkie Jego stworzenia. Dzięki temu na tej ziemi będzie tak, jak jest w Niebie (Mt 6,10) Stanie się to jednak możliwe dopiero wtedy, gdy zostanie zwyciężony szatan – zwodziciel i duch kłamstwa. On zawsze wkraczał w historię ludzką, żeby skłaniać człowieka do buntu wobec Pana i do nieposłuszeństwa Jego Prawu.
          Chwalebne Królestwo Chrystusa zbiegnie się z tryumfem Eucharystycznego Królestwa Jezusa. W świecie oczyszczonym i uświęconym, zupełnie odnowionym Miłością, ukaże się Jezus – przede wszystkim w tajemnicy Swej eucharystycznej obecności. Eucharystia rozszerzy wszędzie Swoją Boską Moc i stanie się nowym słońcem, odbijającym Swe świetliste promienie w sercach i duszach, a następnie w życiu jednostek, rodzin i narodów. Uczyni ze wszystkich jedną owczarnię, uległą i spokojną, której Jedynym Pasterzem będzie Jezus. Wasza Niebieska Mama prowadzi was ku tym nowym niebiosom i nowej ziemi…” (505egh, 21.11.1993)

  9. Sylwia pisze:

    Matka Boża wzywa nas do świętości, do podjęcia walki przeciw pociechom tego świata. Mamy walczyć przeciw tym którzy robią sobie kpinę z tego co jest wartościowe. Tak dziś dzieje się na świecie ,że w pewnym momencie zaciera się rzeczywistość między tym co jest Prawdą a fałszem. Dziękuje Ci Matko Boża za cenną wskazówkę,by walczyć również ze swymi słabościami, by uczyć się na nowo kochać,powstawać i wracać do Bożej Miłości.

  10. Alutka pisze:

    ” Jeśli jako ochrzczony rozumiem i akceptuję powołanie do jedności (uznaję jedność za ważną), to muszę godzić się też na jakieś krzyżowanie siebie, moich koncepcji, moich planów, mojego spoglądania na innych tylko przez własny pryzmat itp.

    Jest to szczególnie ważne ze względu na Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.”
    ks. bp Zbigniew Kiernikowski
    http://blogs.radiopodlasie.pl/bp/?p=4387

  11. beat pisze:

    Ja wchodze na rozne portale nie katolickie i staram sie ewangielizowac mowic prawde o Bogu i Ewangieli tak wiele wiele dusz potrzebuje Prawdy o Bogu nie bojmy sie wchodzic w ciemne miejsca tam gdzie nie ma swiatla Ufajmy Bogu i Zawierzmy sie Jego Milosierdziu
    Wiele mlodych ludzi wierzy w herezje sa uwiklani w ezo czy iinne religie nie katolickie czasami tylko mala dyskusja czy wymiana zdan a moze pomoc w przyszlosci w starciu z ciemnosciami tej osoby
    Pan Jezus mowi abysmy naszej wiary nie zostawiali dla siebie Wielu nie rozumi czy nawet niezna swojej wiary religi gdyz nie chodza do Kosciola i zostali zwiedzeni
    Bog zaplac

  12. eska pisze:

    Jeśli – jak prosi Matka Boża – mamy walczyć o Boże sprawy, to musimy też walczyć o naszych kapłanów. Dlatego ponawiam zaproszenie do nowenny pompejańskiej za nich, odmawianej w grupach 3-osobowych, którą wspaniale byłoby rozpocząć w święto Ofiarowania Pańskiego, 2 lutego..
    .
    @MariaPietrzak zaproponowała taką intencję: „Przez Potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi , Matki Kapłanów – o światło, moc i mądrość Ducha Świętego dla sprostania znakom czasu i pułapkom szatana.”
    .
    Z racji konieczności wplecienia jej w wezwanie z nowenny pompejańskiej, spróbowałam ją nieco przeredagować zachowując jej sens – ale się nie upieram i proszę o uwagi lub modyfikację:
    „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca Świętego i Matko Kapłanów – z prośbą o światło, moc i mądrość Ducha Świętego dla kapłanów, aby sprostali znakom czasu i pułapkom szatana.”
    .
    Na razie jesteśmy dwie:
    eska – poproszę Tajemnice Radosne
    MariaPietrzak – Tejemnice …..?…..
    zapraszamy kolejne osoby
    .
    ———————————
    .
    SPOSÓB ODMAWIANIA nowenny w grupach 3-osobowych:

    * Znak Krzyża – W Imię Ojca…
    * Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca Świętego w intencji………….
    * Modlitwy wstępne (Wierzę w Boga…, Ojcze nasz…, 3 x Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…)
    * Jedna część różańca – np. Tajemnice Radosne (lub Bolesne, lub Chwalebne)
    * Modlitwa błagalna (przez pierwsze 27 dni)
    Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.
    Lub
    Modlitwa dziękczynna (przez następne 27 dni)
    Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.
    * 3 x Królowo Różańca Świętego, módl się za nami!

    • MariaPietrzak pisze:

      Rzadko jest takie orędzie z 2 -go dnia miesiąca , w którym Matka Boża nie prosiłaby o modlitwę za Kapłanów .
      2 maja 2016 zaś , przypomniała proroctwo

      🕯 „Kościół będzie cierpiał.
      Prawda zostanie zapomniana.
      Wielu księży porzuci posługę.”🕯

      Jak więc nie stanąć dziś do boju za tych , Którzy sobie odjęli , byśmy my – Życie mieli ….
      I je zachowali !

      Tym bardziej , ze są to czasy niesprzyjające , kiedy „materializm , egoizm , modernizm „… pośród nas !
      Jeśli więc
      Kapłan
      porzuci
      posługę ,
      to którędy do Nieba ?!
      🕯
      … myślę , ze w żadnej trudnej sytuacji nie zabraknie posługi Kapłana tym , którzy go wspierali modlitwą i ofiarą .
      Przykładem może być życie Marii Stang opisanej w książce
      ” Dominus Est „.
      Doczytałam gdzie indziej , jak to w ostatnim okresie jej życia do drzwi zapukał Kapłan i odprawił Msze Świętą w jej domu .. Jej , która całe życie chodziła po stepach Kazachstanu i roznosiła Bożą chwalę , modląc się za nieobecnych tam Kapłanów .
      🕯
      …. I jeszcze słówko Niepokalanej do Siostry Medardy ( zakonnej , niewidomej , z Poznania , czy rozpoczęty proces , nie wiem )
      zachęcając ją do modlitwy i ofiary za Kapłanów , ” za te ofiary masz udział w działalności Kapłanów , nawet o tym nie wiedząc.
      Każda modlitwa i ofiara za Kapłanów jest Nam bardzo mila .
      Dąż do tego , aby wiele dusz ofiarowało sie za Kapłanów ….
      Czynią nam tym wielka radość , bo jest w tym cząstka Naszych Serc , i w tych Sercach umieszczamy ich , jako pięknych ogrodach , wylewamy na nich laski przeobfite , bo to jest jakby wojsko obronne czci całej Trójcy Świętej ” 🕯

    • Monika pisze:

      Miejmy nadzieję, że zgłosi się więcej chętnych chcących ofiarować modlitwę za Kapłanów.
      Przyłączam się do NP – tym razem niech będą Tajemnice Bolesne, jako, że wcześniej wybierałam Radosne. Bóg zapłać za piękną i niezwykle potrzebną inicjatywę.
      Wierzmy, że modlitwa czyni cuda. Pamiętajmy, że Pan Bóg czasem zmienia plany pod wpływem modlitw swoich dzieci, zwłaszcza przez Niepokalane Serce Maryi, Triumfujące Serce Maryi i Zwycięskie Serce Maryi.
      Urodziłam się w Wigilię Święta Matki Bożej Różańcowej, które obchodzone jest 7 października, a które wcześniej zwane też było Świętem Matki Bożej Zwycięskiej, upamiętniające zwycięstwo pod Lepanto (1571).

    • Monika pisze:

      Na taki apel i zaproszenie nie można odpowiedzieć „nie”
      Maryja powiedziała „Tak” – gdy chodzi o sprawy Boże zawsze mówmy nasze małe „tak”. Niech Niepokalana będzie naszym wzorem, inspiracją i zachętą by naśladować Ją w Jej cnotach.

    • eska pisze:

      Dziękuję. Zatem mamy pierwszy komplet osób do nowenny za kapłanów – umiłowane dzieci Matki Bożej:

      NP1: eska – Tajemnice Radosne, Monika – Tajemnice Bolesne, MariaPietrzak – Tajemnice Chwalebne.

      NP2: …………zapraszamy……………

  13. Danuta pisze:

    Proszę o modlitwę za zmarłego nagle Mirosława i za jego rodzinę (osierocił troje dzieci).

  14. Alutka pisze:

    V. Sąd Ostateczny

    1038 Zmartwychwstanie wszystkich zmarłych, „sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Dz 24, 15), poprzedzi Sąd Ostateczny. Będzie to „godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie potępienia” (J 5, 28-29). Wówczas Chrystus „przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim… Zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie… I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” (Mt 25, 31. 32. 46).

    1039 W obliczu Chrystusa, który jest prawdą, zostanie ostatecznie ujawniona prawda o relacji każdego człowieka z Bogiem 592 . Sąd Ostateczny ujawni to, co każdy uczynił dobrego, i to, czego zaniechał w czasie swego ziemskiego życia, łącznie z wszystkimi tego konsekwencjami:

    Wszelkie zło, które uczynili niegodziwi, zostało zanotowane, a oni tego nie wiedzą. W tym dniu, w którym „Bóg nasz przybędzie” (Ps 50, 3)… powie do nich: „Najmniejszych i potrzebujących umieściłem dla was na ziemi. Ja, jako Głowa – powie – zasiadłem na niebiosach po prawicy Ojca, ale moje członki trudziły się na ziemi, moje członki cierpiały na ziemi niedostatek. Gdybyście dawali moim członkom, doszłoby to do Głowy. Wiedzcie, że gdy moich najmniejszych i potrzebujących umieściłem dla was na ziemi, ustanowiłem ich waszymi posłańcami, którzy wasze uczynki zaniosą do mojego skarbca. Nic nie złożyliście w ich ręce i dlatego u mnie nic nie posiadacie” 593 .

    1040 Sąd Ostateczny nastąpi podczas chwalebnego powrotu Chrystusa. Jedynie Ojciec zna dzień i godzinę sądu. Tylko On decyduje o jego nadejściu. Przez swego Syna Jezusa Chrystusa wypowie On wówczas swoje ostateczne słowo o całej historii. Poznamy ostateczne znaczenie dzieła stworzenia i ekonomii zbawienia oraz zrozumiemy przedziwne drogi, którymi Jego Opatrzność prowadziła wszystko do ostatecznego celu. Sąd Ostateczny objawi, że sprawiedliwość Boga triumfuje nad wszystkimi niesprawiedliwościami popełnionymi przez stworzenia i że Jego miłość jest silniejsza od śmierci 594 .

    1041 Prawda o Sądzie Ostatecznym wzywa do nawrócenia, podczas gdy Bóg daje jeszcze ludziom „czas pomyślny, dzień zbawienia” (2 Kor 6, 2). Pobudza świętą bojaźń Bożą. Angażuje na rzecz sprawiedliwości Królestwa Bożego. Zapowiada „błogosławioną nadzieję” (Tt 2, 13) powrotu Pana, który „przyjdzie, aby być uwielbionym w świętych swoich i okazać się godnym podziwu dla wszystkich, którzy uwierzyli” (2 Tes 1,10).

    VI. Nadzieja nowego nieba i nowej ziemi

    1042 Na końcu świata Królestwo Boże osiągnie swoją pełnię. Po sądzie powszechnym sprawiedliwi, uwielbieni w ciele i duszy, będą królować na zawsze z Chrystusem, a sam wszechświat będzie odnowiony:

    Wtedy Kościół „osiągnie pełnię… w chwale niebieskiej, gdy nadejdzie czas odnowienia wszystkiego i kiedy wraz z rodzajem ludzkim również świat cały, głęboko związany z człowiekiem i przez niego zdążający do swego celu, w sposób doskonały odnowi się w Chrystusie” 595 .

    1043 Pismo święte nazywa to tajemnicze odnowienie, które przekształci ludzkość i świat, „nowym niebem i nową ziemią” (2 P 3, 13) 596 . Będzie to ostateczna realizacja zamysłu Bożego, „aby wszystko na nowo zjednoczyćw Chrystusie jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi” (Ef 1, 10).

    1044 W tym nowym świecie 597 , w niebieskim Jeruzalem, Bóg będzie miał swoje mieszkanie pośród ludzi. „I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już odtąd nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły” (Ap 21, 4) 598 .

    1045 Dla człowieka to wypełnienie będzie ostatecznym urzeczywistnieniem jedności rodzaju ludzkiego zamierzonej przez Boga od stworzenia, a której Kościół pielgrzymujący był „niejako sakramentem” 599 . Ci, którzy będą zjednoczeni z Chrystusem, utworzą wspólnotę odkupionych, „Miasto Święte” Boga (Ap 21, 2), „Oblubienicę Baranka” (Ap 21, 9). Nie będzie ona już zraniona przez grzech, nieczystość 600 , miłość własną, które niszczą lub ranią ziemską wspólnotę ludzi. Wizja uszczęśliwiająca, w której Bóg ukaże się w sposób niezgłębiony przed wybranymi, będzie nie kończącym się źródłem radości, pokoju i wzajemnej komunii.

    1046 W odniesieniu do kosmosu Objawienie potwierdza głęboką wspólnotę losu świata materialnego i człowieka:

    Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych… w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia… Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując… odkupienia naszego ciała (Rz 8, 19-23).

    1047 Wszechświat widzialny jest więc również przeznaczony do przemienienia, „by… przywrócony do pierwotnego stanu, służył już bez żadnej przeszkody sprawiedliwym”, uczestnicząc w ich chwale w Jezusie Chrystusie Zmartwychwstałym 601 .

    1048 „Nie znamy czasu, kiedy ma zakończyć się ziemia i ludzkość, ani nie wiemy, w jaki sposób wszechświat ma zostać zmieniony. Przemija wprawdzie postać tego świata zniekształcona grzechem, ale pouczeni jesteśmy, że Bóg gotuje nowe mieszkanie i nową ziemię, gdzie mieszka sprawiedliwość, a szczęśliwość zaspokoi i przewyższy wszelkie pragnienia pokoju, jakie żywią serca ludzkie” 502
    .http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2-3.htm

    • Paweł pisze:

      Chwalebne przyjście Chrystusa – nadzieja Izraela

      673 Od Wniebowstąpienia przyjście Chrystusa w chwale jest bliskie 563 , nawet jeśli nie do nas należy „znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą” (Dz 1, 7) 564 . Przyjście eschatologiczne może wypełnić się w każdej chwili 565 nawet jeśli to przyjście i ostateczna próba, która je poprzedzi, są jeszcze „zatrzymane” 566

      674 Przyjście Mesjasza w chwale jest zatrzymane w każdej chwili historii 567 do momentu uznania Go przez „całego Izraela” (Rz 11, 26; Mt 23, 39), którego część została dotknięta „zatwardziałością” (Rz 11, 25) w „niewierze” (Rz 11, 20) w Jezusa. Św. Piotr mówi do Żydów w Jerozolimie po Pięćdziesiątnicy: „Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, aby nadeszły od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków” (Dz 3, 19-21). Św. Paweł kontynuuje za nim: „Jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia?” (Rz 11, 15). Wejście „całości” Izraela (Rz 11, 12) do zbawienia mesjańskiego, w ślad za wejściem „pełni pogan” (Rz 11, 25) 568 , pozwoli Ludowi Bożemu zrealizować „miarę wielkości według Pełni Chrystusa” (Ef 4, 13), gdy Bóg będzie „wszystkim we wszystkich” (1 Kor 15, 28).

      Ostatnia próba Kościoła

      675 Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących 569 . Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię 570 , odsłoni „tajemnicę bezbożności” pod postacią oszukańczej religii, dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszustwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesjasza, który przyszedł w ciele 571 .

      676 To oszustwo Antychrysta ukazuje się w świecie za każdym razem, gdy dąży się do wypełnienia w historii nadziei mesjańskiej, która może zrealizować się wyłącznie poza historią przez sąd eschatologiczny. Kościół odrzucił to zafałszowanie Królestwa, nawet w formie złagodzonej, które pojawiło się pod nazwą millenaryzmu 572 , przede wszystkim zaś w formie politycznej świeckiego mesjanizmu, „wewnętrznie perwersyjnego” 573 .

      677 Kościół wejdzie do Królestwa jedynie przez tę ostateczną Paschę, w której podąży za swoim Panem w Jego Śmierci i Jego Zmartwychwstaniu 574 . Królestwo wypełni się więc nie przez historyczny triumf Kościoła 575 zgodnie ze stopniowym rozwojem, lecz przez zwycięstwo Boga nad końcowym rozpętaniem się zła 576 , które sprawi, że z nieba zstąpi Jego Oblubienica 577 . Triumf Boga nad buntem zła przyjmie formę Sądu Ostatecznego 578 po ostatnim wstrząsie kosmicznym tego świata, który przemija 579 .

      II. Aby sądzić żywych i umarłych

      678 W ślad za prorokami 580 i Janem Chrzcicielem 581 Jezus zapowiedział w swoim przepowiadaniu sąd, który nastąpi w dniu ostatecznym. Zostanie wtedy ujawnione postępowanie każdego człowieka 582 i wyjdą na jaw tajemnice serc 583 . Nastąpi wtedy potępienie zawinionej niewiary, która lekceważyła łaskę ofiarowaną przez Boga 584 . Postawa wobec bliźniego objawi przyjęcie lub odrzucenie łaski i miłości Bożej 585 . Jezus powie w dniu ostatecznym: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

      679 Chrystus jest Panem życia wiecznego. Do Niego jako do Odkupiciela świata należy pełne prawo ostatecznego osądzenia czynów i serc ludzi. „Nabył” On to prawo przez swój Krzyż. W taki sposób Ojciec „cały sąd przekazał Synowi” (J 5, 22) 586 . Syn jednak nie przyszedł, by sądzić, ale by zbawi 587 i dać życie, które jest w Nim 588 . Przez odrzucenie łaski w tym życiu każdy osądza już samego siebie 589 , otrzymuje według swoich uczynków 590 i może nawet potępić się na wieczność, odrzucając Ducha miłości 591 .
      http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2-2.htm

  15. MariaPietrzak pisze:

    Orędzie jako lupa z Nieba , pokazuje ułomności i co zmienić trzeba , a czego nie trzeba .
    Okazuje się , nie innowacji , ale Sercom strawy dobrej trzeba , Ducha trzeźwości i podwoić straże na modlitwie .

    Z Encykliki Ojca Świętego Piusa X
    o zasadach modernistów

    Urząd pasania owczarni Pańskiej zlecony Nam przez Boga, mieści w sobie przede wszystkim ten obowiązek, wskazany przez samego Chrystusa,
    abyśmy jak najczujniej strzegli przekazanego Kościołowi depozytu wiary,
    odrzucając „niezbożne nowości słów” oraz zarzuty rzekomej nauki .
    Ta zaś przezorność najwyższego pasterza była po wszystkie zgoła czasy niezbędną Kościołowi Katolickiemu,
    gdyż za sprawą nieprzyjaciela rodzaju ludzkiego nigdy nie brakowało mężów
    „mówiących przewrotności” ,
    „próżnomównych i zwodzicielców” ,
    „błądzących i w błąd wprowadzających” .
    A wyznać musimy, że szczególniej w ostatnich czasach wzrosła liczba takich nieprzyjaciół krzyża Chrystusowego,
    którzy za pomocą nowych
    a podstępnych środków usiłują paraliżować ożywcze działanie Kościoła,
    a nawet,
    gdyby się udało,
    doszczętnie
    wywrócić
    samo
    nawet królestwo Chrystusowe !
    http://www.nonpossumus.pl/encykliki/Pius_X/pascendi_dominici_gregis/wstep.php

    Rzeczywiście , można powiedzieć , że diabeł nie śpi , tylko nas próbuje uśpić ! (O.Pio)
    proponując nam „autostradę do nieba” (ks J. Twardowski)
    ‚Zali odjedziemy ?
    – Panie , do kogóż pójdziemy.
    Ty masz Słowa Życia Wiecznego !
    Przecież sie Ciebie nie zaprzemy !

    – A jednak…. Tylu odjechało , w ciemność sie przebrało , Boga zapomniało … !
    Aż szkoda !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s