Homilia egzorcysty ks. inf. Jana Pezioła z dzisiejszej Mszy św. o uzdrowienie: o wizji papieża Leona XIII i o kulcie Niepokalanego Serca NMP.

Sto lat władzy szatana wg wizji papieża Leona XIII zaczęło się od rewolucji bolszewickiej w 1917 roku.
Tak więc wszystko wskazuje na to, że władza szatana kończy się w 2017 ….

13 października 1884 r. Papież Leon XIII doświadczył szczególnego przeżycia mistycznego. W czasie dziękczynienia po Mszy Świętej popadł na krótko w ekstazę, w czasie której usłyszał w pobliżu Tabernakulum następujący dialog szatana z Chrystusem.

Gardłowym głosem, pełnym złości szatan krzyczał:
– Mogę zniszczyć Twój Kościół!
Łagodnym głosem Jezus odpowiedział:
– Potrafisz? Więc próbuj.
Szatan:
– Ale do tego potrzeba mi więcej czasu i władzy!
Jezus:
– Ile czasu i władzy potrzebujesz?
Szatan:
– Od 75 do 100 lat i większą władzę nad tymi, którzy mi służą.
Jezus:
– Będziesz miał ten czas i władzę. Które stulecie wybierasz?
Szatan:
– To nadchodzące [XX w.].
Jezus:
– Więc próbuj, jak potrafisz.

Po tym przeżyciu Leon XIII udał się pośpiesznie do swego biura i ułożył tę modlitwę, którą nakazał biskupom i kapłanom odmawiać po Mszy Świętej.

Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen 

Święty Michale Archaniele,
który wraz z Aniołami
zwyciężyłeś szatana w niebie,
dopomóż nam zwyciężyć go na ziemi.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

39 odpowiedzi na „Homilia egzorcysty ks. inf. Jana Pezioła z dzisiejszej Mszy św. o uzdrowienie: o wizji papieża Leona XIII i o kulcie Niepokalanego Serca NMP.

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    • wobroniewiary pisze:

      Ks. Jan prosi o ocean modlitwy za KOD-ziarzy bo im grozi wieczne potępienie! A Bóg policzy nam aż nadto modlitwy za tych pogubionych biednych ludzi

      • wobroniewiary pisze:

        ❤ Alicja "POUCZENIA" wt. 20.02.1990, godz. 9.00

        † Jeżeli nie kochasz taką samą miłością tych, którzy cię miłują i tych, którzy cię nienawidzą, to nie łudź się, że kochasz kogokolwiek oprócz siebie samej.

      • Monika pisze:

        Zobaczcie, tu na WOWiT 33 dni przed końcem roku odmawialiśmy Akt oddania się Niepokalanej a teraz mamy Wielką Nowennę do św. Michała Archanioła.
        Dokładnie to o czym dziś mówi ks. Jan Pęzioł.

  2. wobroniewiary pisze:

    (Mk 4,35-41)
    Przez cały dzień Jezus nauczał w przypowieściach. Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do nich: Przeprawmy się na drugą stronę. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy? On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: Milcz, ucisz się! Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary? Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2017/01/28/29-stycznia-wspomnienie-sw-tomasza-z-akwinu-prezbitera-i-doktora-kosciola/

    • Marakuja pisze:

      Mnie też bardzo brakuje wiary. Mam dziś urodziny, nie powiem które. To nie jest ważne. Na początku 2017 dostałam prezent od Pana Boga, odzyskałam moją rodzinę. Na urodziny dostałam całkiem inny prezent. Po 11 miesiącach diagnozowania dostałam „wyrok” w sprawie mojego kontuzjowanego kolana. Chcę jak Piotr chodzić po wzburzonych falach w moim życiu. Przede mną zmiana paradygmatu i przedefiniowanie świata, w którym żyłam do wczoraj. Proszę o modlitewne wsparcie, aby Pan Bóg został uwielbiony też w moim marnym i nic nie znaczącym życiu. Ave Maria!

      • MariaPietrzak pisze:

        💕
        Ileż to lat….
        ileż to lat trzeba wchodzić
        Po dniach, po nocach, po schodach, po piętrach
        Do ilu łomotać drzwi,
        W ilu szukać książkach, światłach, muzycznych instrumentach..
        Ażeby znaleźć chociaż jedno zdanie,
        które do serca komuś wejdzie i zostanie…”💕 ( z sieci )

        Kiedyś takie zdanie usłyszałam i zapamiętałam z homilii Jana Pawła II wygłoszonej w Sopocie . /

        💕 Naszym szczęściem jest człowiek dany nam i zadany przez Pana Boga , a przez niego tym szczęściem jest sam Bóg ,
        przez człowieka .
        / Do serca weszło i w sercu zostało ! 💕

        Ks. Stefan Ceberek – jak dobrze jest dziękować ….

        🌼 – Spełnienia Bożych pragnień , pokoju i wzniosłości nad te ludzkie marności !
        Zdrowia !
        Pomyślności !
        Niech Bóg w sercu zawsze gości -🌼 Urodzinowych Radości … 🌼

      • MariaPietrzak pisze:

        Przekroczyć próg nadziei

        W rewanżu za Twoje swiadectwo powiem , że dla mnie dniem szczególnym jest 7 października , dzień mego zamążpójścia , jako zwycięstwo Królowej Różańca Świętego , nad nieurodzajem tej ziemi.

        18 lat temu w ów dzień byłam u mojej znajomej , inwalidki i pomagałam jej przy sprzątaniu . Myjąc naczynia , a byla tego sterta , w brudnym garnuszku znalazłam medalik Niepokalanej , cudowny medalik …
        Po miesiącu poczęłam córkę , o którą modliłam się dwanaście lat .
        Po kolejnych kilkunastu latach , na 7 października wyznaczono mi wizytę w szpitalu… Pomyślałam…pewnie prezent i zdrowie ♥
        A tym razem byl to wyrok, Parkinson , niemiłosiernie trzęsący się staruszek , niedołęga .
        Znając jednak Serce Matki i Królowej , przyjęłam ów wyrok jak medal i nagrodę na konto ostatecznych zwycięstw ❤ .
        Końcem wznoszę sie ponad te choroby i marności , w Bogu czerpię radości , no i tyle bez zbędnych „wynaturzeń” Cierpienie ofiarowane Bogu , to skarb w mieszku .
        Gromadźmy skarby , póki z czego mamy i czas mamy.
        … .❤. …
        Niech Bóg będzie uwielbiony w Twoim ‚tak’ na każdy dzień . Tak przekracza się próg nadziei .
        … .❤. …

      • maj111968 pisze:

        +++

      • wobroniewiary pisze:

        ❤ Alicja "ŚWIADECTWO" cz. II pt. 6.06.1986, godz. 6.45

        † O wiarę proś ciągle. To, jaka będzie zależy od siły i ciągłości pragnienia jej i prośby o nią. Wiara jest źródłem wszystkiego. Nie intelektualne uznawanie – ono może być początkiem, choć też nie musi – ale dziecięca ufność: całkowita i bezwzględna. O odruch tej ufności w każdej sytuacji proś. "Na taką ufność stać tylko dzieci i wielkich świętych. U dzieci jest to naturalne, u świętych wypracowane trudem wielu lat. To, co jest najważniejsze, najbardziej cenne, wymaga największego wysiłku. Wysiłku maksymalnego i ciągłego.

        – Czuję się jak mrówka, która ma wejść na Giewont. Życia nie starczy, aby wejść.

        † Jeśli będziesz miała oczy skierowane na Mnie – ufne i wyczekujące pomocy, to przecież… ty byś takiej mrówce też pomogła… Bądź zatem taką mrówką zapracowaną, by pomóc też innym i by wspiąć się razem. Czuj się jak mrówka – mała, bezradna, ale pracowita, pełna miłości i pragnienia. I ciesz się, bo cel twego pragnienia jest jednocześnie blisko. Masz go w swoim sercu. Tam znajduje się ten Giewont. I niesiesz go z sobą cały czas. Spójrz w siebie. Zobacz przestrzeń twej duszy. Zobacz szczyt, na który chcesz wejść: on tam jest. Tam jest prawdziwa rzeczywistość, ta, która naprawdę jest.
        To jest jedyna rzeczywistość. W niej żyj, działaj, poruszaj się. Zobaczysz, jak jest wielka, bogata, różnorodna, piękna. Tam spotkasz Mnie, bo tam mieszkam i zawsze jestem.

        Wejdź do swojej duszy i przyjdź… Z utęsknieniem czekam tam na ciebie.

        – A ja biegałam po świecie, by Cię znaleźć…

        † Ale nie znalazłaś. A znalazłaś dopiero wtedy, gdy zaczęłaś szukać we własnym sercu. Wtedy wyszedłem ci naprzeciw.

        – Tam, w Gostyniu?

        † Tak, to było pierwsze spotkanie. I każde następne było wtedy, gdy byłaś w swej duszy.
        Im bardziej tam jesteś, tym wyraźniej odczuwasz Moją bliskość. Bądź tam ze Mną, ucztuj ze Mną, patrz we Mnie i ciesz się.

        – To jest miłość oblubieńcza?

        † Tak, przyjaciółko Moja. Jest ona doskonalsza niż miłość między dzieckiem i Ojcem. Miłość dziecięca w niej się mieści – stanowi główny jej składnik. Ale miłość oblubieńcza jest o wiele większa, szersza i głębsza.

        Zapraszałem cię do niej, ilekroć otrzymywałaś słowa z Pieśni nad pieśniami.

        – W jakiś sposób to wiedziałam, choć niedokładnie. Raczej przeczuwałam. Jest to niepojęte. Kimże ja jestem, a kim Ty…

        † Jeśli wszystko w tobie będzie miłością ku Mnie – różnice się wyrównają, bo będziemy stanowić Jedno.

        A ból życia w świecie jest wynikiem oddzielenia. Znasz ten ból. Przyjdź, złagodzę ból, uciszę tęsknotę.

        Iz 6, 3-13 Powołanie Izajasza
        "… «Święty, Święty, Święty jest Pan zastępów.
        Cała ziemia pełna jest Jego chwały».
        Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny
        drzwi, a świątynia napełniła się dymem.
        I powiedziałem:
        « Biada mi! Jestem zgubiony!
        Wszak jestem mężem o nieczystych wargach
        … Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów
        trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza.
        Dotknął nim ust moich i rzekł:
        «Oto dotknęło to twoich warg:
        twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech».
        I usłyszałem głos Pana mówiącego:
        «Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?»
        Odpowiedziałam: «Oto ja, poślij mnie».
        I rzekł mi:
        «Idź i mów do tego ludu…
        Wtedy zapytałem: «Jak długo Panie?»
        On odrzekł: «Aż runą miasta wyludnione
        i domy bez ludzi,
        a pola pozostaną pustkowiem…
        A jeśli jeszcze dziesiąta część ludności zostanie,
        to i ona powtórnie ulegnie zniszczeniu,
        jak terebint lub dąb, z których pień tylko zostaje po zwaleniu.
        Reszta jego będzie świętym nasieniem".

  3. MM pisze:

    Papież mówi, że Europa ma prawo bronić swych granic

    Pomimo swojej niechęci do wznoszenia murów papież Franciszek stwierdził ostatnio, że “każde państwo ma prawo do kontrolowania swoich granic”, szczególnie kiedy istnieje zagrożenie terroryzmem.

    W wywiadzie dla hiszpańskiej lewicowej gazety „El Pais” papież potwierdził podstawową doktrynę katolicką, która głosi, że suwerenne narody mają prawo do dbania o bezpieczeństwo swoich granic i przyjmowania imigrantów w uporządkowany i kontrolowany sposób.

  4. E pisze:

    Fragment Wielkiej nowenny do św. Michała na dzisiaj, dostałam przed chwilą na maila:

    Szczęść Boże,
    dziś dowiesz się na czym polega Wielkość świętego Michała Archanioła w potędze przeciw Antychrystowi

    I. Wojna, którą Szatan wypowiedział Bogu w niebie, jest kontynuowana na ziemi i nie ustanie aż do końca świata. Przeciwnie, będzie jeszcze okrutniejsza, ponieważ zły duch, wiedząc, że ma mało czasu, spowoduje tak wielkie cierpienie wiernych, jakiego świat nigdy nie doznał. Przybędzie Antychryst wraz z demonami, którzy za pomocą cudów będą starali się uwieść także i dusze wybranych. Będą miały miejsce ucieczki i apostazje. Chrześcijanie będą prześladowani, aby osłabli w wierze i pozostanie niewielu, którzy wytrwają. Zostaną oni poddani torturom Antychrysta. Będzie on chciał być uwielbiany jako Bóg i wielu mu uwierzy.

  5. Teodor pisze:

    „Jezus:
    – Więc próbuj, jak potrafisz”

    Hi hi ale musiało pójść w pięty! Pan Jezus jak zawsze jest w formie 🙂 Zły nie rozkminił nawet tej rozmowy, a On ma rozkminione Wszystko! 🙂
    Dlatego uwielbiajmy Najświętszą Głowę Chrystusa, siedlisko Bożej Mądrości i nieskończonej Inteligencji!
    Pan Jezus obiecuje czcicielom Swej Najświętszej Głowy zwielokrotnienie ich nabożeństwa dla Jego Najświętszego Serca!!! <3<3<3
    Jak skarży się mistyczce Teresie H. Higginson, jego Serce jest uwielbione i pocieszone przez wiele serc… Potwierdzam z obserwacji, jestem z parafii Księży Sercanów! 😀 Ale Jego Dusza jest smutna aż do końca… Jego Głowa nie odbiera uwielbienia… co widać w świecie, wiara jest ośmieszana jako wsteczniactwo… A dzieła zebrane Tomasza z Akwinu w przepięknym wydaniu sprzedawane za złotówkę i lądujące na makulaturze…(ostatnie zdanie z wczorajszej homilii, Ewa zgadnij gdzie 🙂 )

    • Teodor pisze:

      O kurcze sam dopiero to załapałem!

      „Łagodnym głosem Jezus odpowiedział:
      – Potrafisz? Więc próbuj.”

      […]

      Jezus:
      – Więc próbuj, jak potrafisz.

      Wooo =-O Pierwsza i ostatnia riposta takie same, tylko inna kolejność wyrazów… to jest jak biblijny meryzm, (między niebem a ziemią, wieczora i poranka)…
      Pociśnięte po całości w stylu „Na Alfę i Omegę” =-O
      Chwała Jezusowi!!!

  6. eska pisze:

    Animalpastor. No i mam nową motywację do modlitwy za kapłanów…
    http://facet.onet.pl/tomasz-jaeschke-animalpastor-odszedlem-z-kosciola-dla-kobiety-zeby-byc-wiernym-sobie/699t55

    Aż ciężko komentować… 😦

    • MariaPietrzak pisze:

      Tym bardziej , gdzie jest Sakrament , tam są i pokusy .
      Mocne pokusy !
      Próby nieprzezwyciężone walką , o której Ktoś napisał ” jeszcze nie opieraliście sie aż do przelewu krwi …” prowadzą do świętokradztwa .
      Bo Święte skradzione !
      W małżeństwie , w kapłaństwie …
      Z doświadczenia powiem , że wielkie pokusy przychodzą tylko raz , a heroizm i wierność Bóg nagradza Niebem już tu na ziemi !!
      Odwagi wałczącym –
      – Bóg świadkiem i Nagrodą!

      ( dobrze byłoby wzorem poniższej modlić sie za ojców i matki , które porzuciwszy w domu zawarte Sakramenty odeszły w siną dal , aby głosem sumienia poruszone , powróciły … Jak wiele dziś tego nieuporządkowania ! Jak wiele cierpiących , porzuconych współmałżonków i dzieci !
      i Serce Boże , zelżywością napełnione …)

      Poniżej modlitwa z Quito .
      http://www.ourladyofgoodsuccess.com/

      Boski Zbawicielu,
      Jezu Chryste ,
      Ty jesteś Dobrym Pasterzem ,
      ktόry życie swoje daje za owce.
      Bądź w sposόb szczegόlny Dobrym Pasterzem dla tych biednych , zagubionych kapłanόw, ktorzy wyznaczeni przez Ciebie jako przywodcy ludu,
      złamali przysięge swoich świętych święceń
      i stali sie niewierni swojemu wzniosłemu powołaniu.
      Najwyższy Kapłanie,
      ktόry tak pilnie poszukujesz owiec zagubionych,
      obdarz tych najbiedniejszych z biednych swoją pasterską troską .
      Dotknij ich serc promieniem łaski , ktόra pochodzi z Twej miłosiernej miłości !
      Oświec ich umysł i wzmocnij ducha ,
      aby odwrόcili się od wszelkiego grzechu i błędu ,
      i wrόcili do Twego świętego Ołtarza
      i ludu Twego porzuconego.
      Amen

      Imprimatur – Bishop John F. Null
      18 kwiecien 1948 40 dni odpustu
      ( tlumaczenie internetowo-intuicyjne )

    • Monika pisze:

      Eska przeczytałam cały artykuł i faktycznie ciężko komentować.
      Tym bardziej, że pada w nim takie zdanie: „Z drugiej strony padanie na kolana i błaganie Pana Jezusa o przebaczenie, nie jest w moim stylu. Ja tak nie umiem, ja tak nie chcę.”
      Czy naprawdę ksiądz może wypowiadać takie słowa i uważać, że jest wiernym sobie?

      • eska pisze:

        Właśnie w tym problem, że jest wierny SOBIE – miłość własna przesłoniła mu Miłość oraz zobowiązania, których się podjął przyjmując święcenia i wiedząc, że będzie członkiem
        Kościoła takiego, jakim on jest. Z jednej strony mówi, że Kościół nie ma obowiązku romansować ze „światem” czyli politykami itd, a z drugiej się oburza, że tenże Kościoł nie „romansuje” z nim i jego poglądami, które są zresztą oddalone chyba nawet od podstawowego jak na kapłana rozumienia, czym jest Eucharystia. Kompletne poplątanie. Jak tu się niedawno wypowiadałam odpowiadając Adamowi, czlowiek ten w swych opiniach polegał na swoim własnym rozumieniu rzeczy, czyli wszedł w dialog z szatanem zamiast się trzymać autorytetu Boga i Kościoła – i skończył jak skończył. Zapewne miał i ma dobre intencje i robi co robi w dobrej wierze. Jak większość. Także uczestnicy czarnych marszy wierzą najszczerzej, że czynią dobro i bronią dobra. Niestety – jak to powiedział A.de Mello, „Szczerość nie wystarczy. Potrzeba uczciwości. Uczciwość jest nie kończącym się otwarciem na fakty, a szczerość jest wiarą we własną propagandę”. Ja bym jeszcze dodała, że ta uczciwość opiera się na pokorze i pytaniu o wszystko Jezusa – postawieniu Go na pierwszym miejscu i trzymaniu się Jego przede wszystkim. U bohatera artykułu pycha (zacytowane przez ciebie słowa) jak zwykle poprzedziła upadek. Nie wiem, jak można twierdzić, że jest się wiernym Ewangelii, jeśli się nie jest wiernym Jezusowi. 😦 Smutne to strasznie. Oby dobry Bóg dał temu księdzu opamiętanie. Również i jego, i jemu podobnych obejmie nasza nowennowa modlitwa. Oby Matka Boża przekształciła te maleńkie i nędzne ziarnka naszej modlitwy złożone w Jej w dłoniach w piękne perły, które zaniesie swemu Synowi, aby wyprosić jak najwięcej ratunku i innych potrzebnych łask dla wszystkich kapłańskich dusz. ❤

  7. Janina pisze:

    Gdzie na stronie jest nowenna do św,Michała Archanioła odmawiałam do 20go a potem znikła nie ma jej

  8. kasiaJa pisze:

    Nie polecam profilu (na popularnym portalu społecznościowym) o nazwie „Żywe Słowo” – propagowane są tam osoby,które publicznie głoszą herezje, m.in. teorię, że piekło jest puste. Na pytanie dlaczego to robią reagują… usunięciem pytania. Ich sumienie, ale odpowiedzialność jaką ponoszą za to przed Bogiem jest wielka. Szkoda mi tylko tych wszystkich, którzy takim „prorokom” ślepo ufają.

  9. MariaPietrzak pisze:

    Mówiąc o set- letnim , szczególnym panowaniu szatana , nie sposób nie wspomnieć jego domku…
    🖤
    Sw.Teresa od Jezusa /
    ––––––––
    Długi już czas był upłynął, odkąd byłam otrzymała od Pana wiele z tych łask, o których mówiłam, i inne jeszcze bardzo wielkie,
    gdy jednego dnia w czasie modlitwy znalazłam się cała, z duszą i ciałem, w jednej chwili, sama nie wiem jak,
    w duchu przeniesiona do piekła.
    Zrozumiałam,
    że Pan chce mi ukazać miejsce, które czarci dla mnie mieli zgotowane i na które byłam zasłużyła za grzechy moje.
    Trwało to bardzo krótko,
    ale choćbym jeszcze wiele lat żyć miała,
    nie podobna,
    zdaje mi się, by mi ta chwila wyszła kiedy z pamięci.
    Wejście przedstawiło mi się na kształt bardzo nisko sklepionego, ciemnego, niskiego lochu.
    Na spodzie rozpościerało się błoto wstrętnie plugawe, wydające z siebie woń zaraźliwą i pełne gadów jadowitych.
    Na końcu tego wejścia wznosiła się ściana z zagłębieniem w środku, podobnym do szafy ściennej.
    W tę ciasnotę ujrzałam się nagle wtłoczoną.
    🖤
    Wszystkie okropności, które wchodząc widziałam, choć opis mój ani z daleka im nie dorównywa,
    były jeszcze rozkoszą w porównaniu z tym, co uczułam w tym zamknięciu.
    Była to męka, o której daremnie kusiłabym się dać dokładne pojęcie:
    żadne słowa najsilniejsze nie wypowiedzą,
    żaden rozum nie ogarnie jej całej grozy.
    Czułam w duszy mojej ogień,
    na określenie którego, jaki jest i jak na duszę działa,
    nie staje mi ani wyrazów,
    ani pojęcia,
    a przy tym w ciele cierpiałam boleści nie do zniesienia…

    Lecz wszystkie te okropne męki ciała niczym są znowu w porównaniu z męką duszy.
    Jest to takie konanie,
    i taki ucisk,
    i takie jakby duszenie się,
    i takie dojmujące strapienie,
    i takie gorzkie znękanie,
    że nie wiem, jakimi słowy to wszystko określić.
    Choćbym to nazwała nieustającym śmiertelnym konaniem, mało by jeszcze tej nazwy;
    bo w konaniu śmiertelnym siła wyższa duszę od ciała odrywa,
    tu zaś dusza sama chciałaby się wyrwać z siebie i sama się rozdziera.
    Słowem,
    nie mam wyrażeń na oznaczenie,
    jak niewypowiedzianie ta męka duszy, ten ogień wewnętrzny i ta nękająca ją rozpacz przewyższa wszelkie inne,
    choćby najokropniejsze katusze i boleści.
    Nie widziałam ręki, która mi te katusze zadawała, ale czułam,
    że się palę,
    że jestem jakby targana i sieczona na sztuki.
    Taki jest,
    powtarzam,
    ten ogień wewnętrzny
    i taka rozpacz duszy, że męka taka jest nad wszelkie męki najsroższa.
    Nie masz pociechy,
    ani nadziei w tym okropnym, wonią zaraźliwą przesiąkłym więzieniu.
    Nie masz gdzie usiąść,
    ani gdzie się położyć w tym ciasnym jakby ucho igielne zagłębieniu ściany, do którego byłam wtłoczona,
    i sameż te ściany, straszliwe na wejrzenie, ciężarem swoim przygniatają i dławią.
    Nie masz tam światła;
    wszędy dokoła ciemności nieprzeniknione.
    A jednak – nie rozumiem, jak to być może,
    ale tak jest,
    choć nie masz światła,
    oko przecie widzi wszystko,
    cokolwiek może być przykrego ku widzeniu i przerażającego dla wzroku….
    🖤
    Życie świętej Teresy od Jezusa, tłumaczyła z francuskiego Maria Bocheńska, tom I, ss. 153-154.
    –––––––––––
    🖤
    Wielu idzie do piekła … a nie ma nikogo , kto by sie za nich ofiarował…
    Brzmi w Set-lecie , jak echo , Głos z Fatimy …

    • MM pisze:

      Mario nie gniewaj się, ale jak możesz pisać o piekle tak zdrobniale „domek”?
      Dla mnie to niepojęte
      Mnie Domek kojarzy się z Loreto tym włoskim i tym polskim Loretto koło Wyszkowa a nie z diabłem i piekłem.
      Pisze, co czuję…

      • MariaPietrzak pisze:

        Słowo piekło do wielu nie dociera . Może , „domek” na miarę piekielnej bestii komuś pobudzi wyobraźnię . . .i przebudzi !

  10. Adam pisze:

    Dlaczego Jezus dyskutuje z Szatanem? Księża egzorcyści, zawsze podkreślają że z Szatanem nie powinno się dyskutować tylko ignorować=zwalczać go. Dlaczego Szatan nie jest unicestwiony tu i teraz?

    • wobroniewiary pisze:

      Jezus to nie zwykły Adam czy Kasia czy inna Gosia
      Jezus jest Bogiem!

      • Ada pisze:

        mnie to też męczy, taka dyskusja, niech mi ktoś mądry pomoże to zrozumieć: Pan Jezus pozwala ot tak sobie diabłu na niszczenie Kościoła/ludzi? Ileż to działanie diabła przyniosło ofiar ludzkich!!! wolałabym w swoim życiu nie słyszeć nigdy o tej rozmowie, oszczędziłoby mi to wiele walk duchowych.

  11. Adam pisze:

    A odpowiedź na drugie pytanie?

    • wobroniewiary pisze:

      Bo Bóg szanuje wolną wolę.

      Adam, to są pytania na poziomie V klasy szkoły podstawowej
      Ale na religii śpimy albo zajmujemy się wszystkim tylko nie nauką apotem…. pretensje do całego świata

  12. Adam pisze:

    Po pierwsze. Życie często pokazuje, że te podstawowe pytania są najważniejsze i czasami zadajemy je sobie do późnej starości. Po drugie to właściwie nie jest pytanie, to …rozmyślanie, może wahanie nastroju, jakieś cierpienie duszy/umysłu. Ale cóż… .
    Z Panem Bogiem.

    • wobroniewiary pisze:

      Masz w sumie rację, niby takie proste, wiemy to wszystko ale patrząc na to co się dzieje, zadajemy sobie te pytania

      Ps. Nie chciałam Cię urazić, po prostu nie odebrałam tego jako rozmyślanie a jako zaczepkę.
      przepraszam

      • Adam pisze:

        Nie ma za co przepraszać, mogło to być tak odebrane. Ja też PRZEPRASZAM, bo źle zbudowałem to moje „pytanie” i słusznie dostałem „pstryczka w nos”. 🙂

    • eska pisze:

      Adam, o ile ja wiem, Jezus nie dyskutował z szatanem jako tako. Bo dyskusja to jest rozmowa na zasadzie „mój argument przeciw twojemu”, z naciskiem na „mój”. Jezus odpierał pokusy szatana, posługując się Słowem Bożym. Tym, co już zostało nam dane jako święte i sprawdzone i jedynie prawdziwe. I tak samo mamy robić my – prowadząc wewnętrzną walkę z pokusami (szatanem) mamy szukać argumentów w Piśmie Świętym i nimi odpierać ataki jako jedyną Prawdą. Nie mamy dyskutować ze SWOJEGO poziomu, jak nam się wydaje – bo właśnie to wielu zwodzi – poleganie na własnym rozumie.
      Dla przykładu – częste jest zrzucanie za coś winy na Pana Boga i potem zarzucanie Mu, ze On jest zły, okrutny i tak dalej. Szatan wtyka nam w głowę różne argumenty: „Bóg pozwolił na wojnę albo na to, abym stracił(a) ukochaną osobę, a więc Bó jest bezduszny i zły”. Na naszą logikę możemy sie dać skusić na takie argumenty (wielu się daje!) i wtedy przegramy. W Piśmie Świętym jest powiedziane, że Bóg jest dobry – a więc jest to prawda zawsze i niezależnie od okoliczności. Jesli więc wydaje mi sie inaczej, to muszę się dowiedzieć, gdzie popełniam błąd w myśleniu i poprosić Boga, aby mi dał głębsze poznanie i rozumienie Swych zamysłów, a nie się na niego obrażać pod wpływem rozważenia własnym rozumem, że moje myśli w głowie o „złym Bogu” (a tak naprawdę argumenty szatana) wydają się być przekonujące.
      A więc – nie dyskutować w sensie rozważania po swojemu, lecz odpierać Słowem Bożym. Jedno i drugie oznacza przeciwstawianie argumentów pokusom złego, ale różnica tkwi w ŹRÓDLE tych argumentów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s