Padre Matteo coraz bardziej znany w Polsce – nowe książki o kapucynie egzorcyzmującym z Nieba

Informujemy, że na polskim rynku wydawniczym pojawiły się dwie nowe książki o Padre Matteo da Agnone:

1. Książka Henryka Bejdy, Urszuli Szczepańskiej
„Sługa Boży o. Mateusz z Agnone Pomocnik walczących z diabłem”

sluga-bozy-o-mateusz-z-agnone-pomocnik-walczacych-z-diablemFragmenty:

Ojciec Cyprian i jego niezwykły pomocnik

Dość wysoki mężczyzna o pociągłej twarzy z siwą, charakterystycznie przystrzyżoną bródką i kępką siwych włosów na głowie wygląda jak większość starszych kapucynów. W sandałach na nogach, w brązowym habicie nie odbiega zbytnio od zakonnych „standardów”.

A jednak jest coś, co zdecydowanie odróżnia go od innych zakonników. Od ponad 60 lat pełni posługę egzorcysty. Niestrudzenie toczy walkę z największym wrogiem Boga i człowieka – diabłem. Pomaga najnieszczęśliwszym z nieszczęśliwych – ludziom opętanym przez złego ducha.

Jako jeden z najbardziej doświadczonych egzorcystów świata przewodniczy również Międzynarodowemu Stowarzyszeniu Egzorcystów. Stawiany jest na równi z założycielem tego stowarzyszenia, najsłynniejszym z włoskich egzorcystów – ojcem Gabrielem Amorthem, znanym także w Polsce z wielu publikacji, między innymi z Wyznań egzorcysty.

Jest zresztą nie tylko kapłanem egzorcystą, lecz także pisarzem i poetą. Do jego najbardziej poczytnych książek należy Il divino e l’umano nel mio apostolato di esorcista (Boskie i ludzkie w mojej posłudze egzorcysty), a jako poeta był laureatem wielu prestiżowych nagród. (…)

U boku Ojca Pio

Dzień 2 lipca 1949 roku był jednym z przełomowych w jego życiu – pierwszym spędzonym w klasztorze kapucynów w San Giovanni Rotondo. Wtedy też miało miejsce pierwsze osobiste spotkanie z najbardziej niezwykłym zakonnikiem XX wieku – starszym od niego o 37 lat Franciszkiem (Francesco) Forgione, czyli św. Ojcem Pio. Przez pięć lat kapucyn z Serracaprioli zajmował się głównie porządkowaniem napływającej do klasztoru korespondencji. O tym, że nie była to łatwa praca, wiedzą ci, którzy na własne oczy widzieli ogromne stosy listów adresowanych do Ojca Pio. Ojciec Cyprian dobrze poznał św. Ojca Pio. Spędził z nim mnóstwo czasu.

(…) Na najpopularniejszym obrazie ojciec Mateusz z Agnone ukazany jest z księgą, na której okładce znajduje się łaciński napis Assumpta est („Jest Wniebowzięta”). Prawą ręką wskazuje w niebo na przedstawioną powyżej Wniebowziętą Matkę Bożą. Wizerunek ten ukazuje najważniejszy rys teologii ojca Mateusza. Była nią wielka cześć dla Matki Bożej (idąca zresztą w parze z panującym w zakonach franciszkańskich maryjnym duchem). Ojciec Mateusz – nazwany nieprzypadkowo „pułkownikiem Matki Bożej” (Colonnello della Madonna) był zagorzałym obrońcą i propagatorem prawdy o Jej Wniebowzięciu. Już wtedy, na przełomie XVI i XVII w., był o tej prawdzie święcie przekonany, choć to, że „Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po dopełnieniu życia ziemskiego z ciałem i duszą została wzięta do nieba”, ogłosił jako dogmat dopiero 1 listopada (w uroczystość Wszystkich Świętych!) 1950 roku papież Pius XII (…)

Modlitwa ojca Mateusza przed krucyfiksem

matteo2Ojcze Wszechmogący, jakże to znieść możesz,
by Twój Syn był wrzucon w paszczę tej złej bestii
gotowej do tego, by prześcignąć grozę?
A Ty, Duchu Święty, jak dopuścić możesz,
by bestialski tygrys te członki rozdzierał,
tak subtelne przecież jak przepiękne ciało,
coś w łonie dziewiczym mistrzowsko formował?
Czemuż wy, niebiosa i gwiazdy, i słońce,
powstrzymać bestialstwa tego nie umiecie?
Czemuż to w obliczu cierpienia Chrystusa
jasności wszelakiej zagasić nie chcecie?
Do ciebie, o słupie, mój Pan przywiązany,
a więzy swym jarzmem ból Mu zadajecie,
łańcuchy wszelakie i bicze, i liny
jeziorem krwi świętej ziemię broczyć chcecie,
a że to Zbawiciel uznać nie umiecie?
Czemu też was nie stać na tę litość wielką,
by ulżyć człekowi, co ją w sercu nosi?


2. Książka Antonio Mattatelli  „Walczący z demonami”

mattateli-walczacy-z-demonamiKsiążka opowiada o jednym z najpotężniejszych egzorcystów w dziejach Kościoła, ojcu Matteo z Agnone, kapucynie żyjącym na przełomie XVI i XVII wieku. Ojciec Matteo słynie w świecie jako potężny orędownik, którego wstawiennictwa wypraszają zarówno rzesze pielgrzymów, modlące się przy jego grobie w sanktuarium w Serracaprioli, jak i wykwalifikowani egzorcyści, proszący o jego pomoc w najcięższych przypadkach demonicznych opętań i zniewoleń – i otrzymujący skuteczną pomoc.

Obecna działalność ojca Matteo, którego proces kanonizacyjny jest w toku, ma swoje źródło w jego niezwykłym, świętym i heroicznym życiu na ziemi. Już za życia ojciec Matteo uznawany był za świętego. Za jego przyczyną miały miejsce niesamowite cuda, sam przeprowadził w swym życiu około 650 egzorcyzmów, był przykładem dla swoich współbraci i wsparciem dla wielu chorych i strapionych łudzi, a przy tym człowiekiem wielkiej duchowej i ludzkiej mądrości, znakomitym teologiem, kaznodzieją i mistrzem duchowym, o czym przekonują zamieszczone w książce modlitwy i fragmenty jego dzieł.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Padre Matteo coraz bardziej znany w Polsce – nowe książki o kapucynie egzorcyzmującym z Nieba

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Życie jest życiem, trzeba go bronić!

    Papież Franciszek wezwał do modlitwy w intencji kobiet, które zamierzają dokonać aborcji.

    „Każde życie jest święte. Rozwijajmy kulturę życia jako odpowiedź na logikę odrzucenia i zapaści demograficznej – zaapelował Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież nawiązał do obchodzonego dzisiaj we Włoszech Dnia Obrony Życia, którego tematem są słowa: „Kobiety i mężczyźni w obronie życia śladami św. Teresy z Kalkuty”.

    – Dzisiaj, we Włoszech obchodzony jest Dzień Obrony Życia, którego tematem są słowa: „Kobiety i mężczyźni w obronie życia śladami św. Teresy z Kalkuty”. Jednoczę się z biskupami włoskimi w nadziei na odważną akcję wychowawczą na rzecz życia ludzkiego. Rozwijajmy kulturę życia jako odpowiedź na logikę odrzucenia i zapaści demograficznej. Bądźmy blisko i módlmy się wspólnie w intencji kobiet, które zamierzają przerwać ciążę, jak i w intencji osób u kresu życia; aby nikt nie pozostał sam a miłość obroniła sens życia. Przypominamy słowa Matki Teresy: „Życie jest pięknem, należy je podziwiać; życie jest życiem, trzeba go bronić!” Pozdrawiam Ruch Obrońców Życia, wykładowców uniwersytetów rzymskich i wszystkich tych, którzy współpracują na rzecz kształcenia nowych pokoleń, aby byli zdolni do budowania społeczeństwa gościnnego i godnego dla każdej osoby” – powiedział Franciszek.
    Źródło: http://gosc.pl/doc/3686541.Zycie-jest-zyciem-trzeba-go-bronic

  3. Jest śledztwo w sprawie antypapieskich plakatów

    Włoska policja wszczęła śledztwo w sprawie plakatów, które pojawiły się w sobotę na ulicach Rzymu.

    Włoska policja wszczęła śledztwo w sprawie antypapieskich plakatów które pojawiły się w sobotę na ulicach Rzymu. Pod fotografią przedstawiającą ponurą twarz papieża Franciszka zamieszczono podpis w rzymskim dialekcie: „Ej, Franciszku. Wprowadziłeś zarząd komisaryczny w kongregacjach, usunąłeś księży, poleciały głowy w Zakonie Kawalerów Maltańskich i u franciszkanów Niepokalanej, zignorowałeś kardynałów i gdzie jest twoje miłosierdzie?”

    Tego samego dnia włoska policja włoska usunęła w sumie ponad 200 plakatów rozwieszonych w kilku dzielnicach, również w pobliżu Watykanu. Jak na razie nie ma żadnych informacji na temat sprawców antypapieskiej akcji. W tej sprawie dochodzenie podjęła specjalna jednostka ds. zwalczania ekstremizmu. Włoskie media podejrzewają, że za tymi działaniami stoją zachowawcze kręgi kościelne, które odrzucają reformatorski kurs Franciszka.

    Jak donosi włoski dziennik „Corriere della Sera”, powołując się na kręgi watykańskie, papież ze spokojem zareagował na plakaty przeciwko niemu. Papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej kard. Agostino Vallini powiedział, że napełniają go one „smutkiem i żalem”.

    Jak się zauważa, tekst zamieszczony na plakacie odpowiada krytycznym wobec Franciszka konserwatywnym kręgom kościelnym, które nie zgadzają się z przeprowadzaną przez niego reformą Kurii Rzymskiej, doprowadzeniem do dymisji Wielkiego Mistrza Zakonu Kawalerów Maltańskich, Matthew Festinga i wprowadzenia zarządu komisarycznego w pogrążonym w kryzysie włoskim zakonie franciszkanów Niepokalanej.

    Ponadto krytycy Franciszka nie zgadzają się z zaproponowaną w adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” większą otwartością w kwestii udzielania Komunii św. osobom rozwiedzionym, żyjącym w nowych związkach. W sprawie korekty papieskiego dokumentu list wystosowało czterech kardynałów.

    Antypapieskie plakaty to pierwsza tego typu akcja od czasu wyboru Franciszka w marcu 2013 r. W 2014 r. na ulicy koło Watykanu pojawił się mural przedstawiający papieża w pozie lecącego Supermana. Wtedy w wywiadzie dla „Corriere della Sera”, odnosząc się do tego wizerunku, Franciszek powiedział: „Malować papieża, jakby był jakimś Supermanem, rodzajem gwiazdy, wydaje mi się zniewagą. Papież jest człowiekiem, który się śmieje, płacze, śpi spokojnie i ma przyjaciół jak wszyscy. Jest normalną osobą”.
    Źródło: http://gosc.pl/doc/3686551.Jest-sledztwo-w-sprawie-antypapieskich-plakatow

  4. magda pisze:

    Mam pytanie. Poświęciłam sobie dziś w zakrystii chleb i sól, bo księża w mojej Parafii zapomnieli o sw. Agacie(jak sami się przyznali 🙂 )Miałam malutko soli i tu moje pytanie -czy jak dosypie więcej to też będzie tak samo poświęcona? Wydaje mi sie ,że tak, ale wole mieć pewność. Chciałabym się nią podzielić. Chlebek już ofiarowałam 🙂

    • babula pisze:

      Madziu mnie się wydaje, że nie. Kiedyś miałam mało wody święconej i chciałam sobie powiększyć jej ilość poprzez dolanie z kranu. I powiedziano mi, że tak nie wolno.
      Nie pamiętam kto tak powiedział – może nie miał racji, nie będę się upierać.

      • magda pisze:

        Święcono, święcono z radością w każdej Parafii tyle,że po Mszach Świętych w zakrystii a co w niektórych kościołach jak np. w Tarnobrzegu podczas Adoracji Eucharystycznej…..

        • wobroniewiary pisze:

          Nie wszędzie świecono, a do zakrystii poszłam to właśnie usłyszałam, że dziś niedziela
          Magdo nie byłaś w każdym kościele, wiec pisz tylko za swój, proszę!

          U mnie w 4 kościołach, o co pytałam – nigdzie w tym roku nie świecono

        • zuzia pisze:

          w mojej parafii ksiądz proboszcz święcił przeszedł z kropidłem przez cały kościół święcąc sól, chleb i wodę a niestety ja zapomniałam…i nie zabrałam z domu do poświecenia 😦

        • Monika pisze:

          U nas nie święcił ksiądz wody ani chleba ale sól poświęcił i to przygotowaną w małych woreczkach, tak by nikomu nie zabrakło i by nikt nie odszedł bez soli, choć niejedna osoba na pewno zapomniała zabrać ze sobą do kościoła. Ksiądz zapobiegawczo sam pomyślał i przygotował w woreczkach zamykanych A woreczki poręczne i można ze sobą nosić w torebce czy do samochodu włożyć.

  5. EwaT pisze:

    W intencji mojej mamy ktora miala dzis urodziny. Blogoslawienstwa Bozego i przede wszystkim spotkania z zywym Bogiem♡

    • magda pisze:

      Kochana Adminko, ja w swoim poświęciłam 🙂 , pytałam po znajomych -też święcono, w Tarnobrzegu Parafii mojej teściowej też, rozmawiałam dziś z księdzem z parafii w Lublinie, z księdzem z pomocy duchowej,też święcił tak, że nie tylko piszę o swojej parafii 🙂 (gdzież, bym śmiała )Także ty nie miałaś po prostu szczęścia, jeśli można to tak nazwać .
      A może w każdym regionie jest inaczej ?, ale po co się spierać, nie czas i miejsce 🙂

      • wobroniewiary pisze:

        Przepraszam, jestem zła, że mi I-szy raz nie poświęcono z „powodu niedzieli”

        • magda pisze:

          Nie przepraszaj , bo nie masz zupełnie za co.
          A jakbyś chciała chlebek z solą z tegorocznej ,,Agaty” z miłą chęcią Ci wyślę 🙂

          1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
          a miłości bym nie miał,
          stałbym się jak miedź brzęcząca
          albo cymbał brzmiący.
          2 Gdybym też miał dar prorokowania
          i znał wszystkie tajemnice,
          i posiadał wszelką wiedzę,
          i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
          a miłości bym nie miał,
          byłbym niczym.
          3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
          a ciało wystawił na spalenie,
          lecz miłości bym nie miał,
          nic bym nie zyskał.
          4 Miłość cierpliwa jest,
          łaskawa jest.
          Miłość nie zazdrości,
          nie szuka poklasku,
          nie unosi się pychą;
          5 nie dopuszcza się bezwstydu,
          nie szuka swego,
          nie unosi się gniewem,
          nie pamięta złego;
          6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
          lecz współweseli się z prawdą.
          7 Wszystko znosi,
          wszystkiemu wierzy,
          we wszystkim pokłada nadzieję,
          wszystko przetrzyma.
          8 Miłość nigdy nie ustaje,
          [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
          albo jak dar języków, który zniknie,
          lub jak wiedza, której zabraknie.
          9 Po części bowiem tylko poznajemy,
          po części prorokujemy.
          10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
          zniknie to, co jest tylko częściowe.
          11 Gdy byłem dzieckiem,
          mówiłem jak dziecko,
          czułem jak dziecko,
          myślałem jak dziecko.
          Kiedy zaś stałem się mężem,
          wyzbyłem się tego, co dziecięce.
          12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
          wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
          Teraz poznaję po części,
          wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
          13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
          z nich zaś największa jest miłość.

        • wobroniewiary pisze:

          Dziś każdy warczy, coś chce a jedna osoba z biura wydarła się na mnie jak na psa, nie, na psa nikt tak się nie drze nawet…

          Po prostu mam dziś dość i nie ma mnie ani na stronie ani na mailach ani telefonach – do czasu dopóki nie odnajdę siebie i swego godnego ja.
          Mam dość do bycia ścierką, po której każdy wyciera buciory z najgorszym błotem

  6. Bogumiła pisze:

    Proszę Was o modlitwę za mojego syna Piotra. Od lat walczymy z bólem jelit, ciągłe badania i szpitale, diety i nadal wraca ból, który go wyklucza z chodzenia do szkoły i życiowej aktywności. Modlimy się od lat i jak jest lepiej to potem gorzej i nie widzimy już ratunku. Podjęłam Nowennę za chorych do Matki Bożej z Lourdes, do której mam wielkie nabożeństwo. W sobotę w mojej parafii będzie modlitwa o uzdrowienie za chorych i namaszczenie Krzyżmem Świętym – jak teraz Mateńka nam nie pomoże to nie wiem co dalej?! Jestem już wykończona tym wszystkim, na prawdę zaczyna brakować mi sił i ostatnio wiary w to, że zasługujemy na Miłosierdzie.
    Proszę wspomóżcie nas modlitwą, żeby Matka Boża uzdrowiła i uwolniła całkowicie mojego synka.

  7. Sylwia pisze:

    +++
    We wszystkich dzisiejszych intencjach na WoWiT

  8. Sylwia pisze:

    We wszystkich intencjach +++ ❤

  9. Pingback: Padre Matteo coraz bardziej znany w Polsce – nowe książki o kapucynie egzorcyzmującym z Nieba | Serce Jezusa

  10. adamus pisze:

    Najbardziej kompletna o Matteo jest ksiazka o Cipriano De Meo. Jest on postulatorem procesu beatyfikacyjnego. Została przetłumaczona na język polski – jak będzie kolejny dodruk to dam znać,.

  11. Adamo pisze:

    kupiłem książkę O. Mateo „Walczący z demonami” i mam też książkę „Matteo” O.Cipriano De Meo. Te same zdarzenia a są innaczej napisane. Skłaniałbym się tylko na książkę „Matteo” O Cipriano jest pewniejsza natomiast dwie pozostałe lepiej nie kupować. Jak ktoś ma a nie wierzy to polecam przeczytać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s