S. Michaela Pawlik ostrzega przed magią, satanizmem i „cudzymi bogami”

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Nie będziesz miał bogów cudzych, co dzisiaj oznacza to przykazanie?

s. Michaela Pawlik: Łamanie pierwszego przykazania jest w Polsce bardzo powszechne: przez bezpośredni kult różnych bożków, albo poprzez praktykę okultystycznych rytuałów. Pojawiła się moda szukania technik osiągania jakichś nadnaturalnych doświadczeń lub nadzwyczajnych zdolności: proroctwa, wizjonerstwa, lewitacji, zdolności magicznego uzdrawiania itp. Osobom, które z pasją oddają się okultystycznym ćwiczeniom, trudno jest wytłumaczyć, że nie wszystkie „cuda” są rzeczywiście cudami; że nie wszystkie „uzdrowienia” i „proroctwa” są od Boga. Osiągnięcia „cudotwórców” (okultystów czy magików), na których oni się powołują, można wytłumaczyć działaniem elektroniki, magnetyki, hipnozy, sugestii, telepatii, środków chemicznych czy innych przyczyn wpływających na zmianę fizjologii ludzkiego organizmu, które wpływają na doświadczenia psychiczne. Mogą one także występować pod wpływem złych duchów, imitujących duchy wywoływane przez czarownika czy magika.

Jaka jest różnica pomiędzy magią a cudotwórczością?

Pod wpływem okultystycznej propagandy mylone już bywają pojęcia: magia i cudotwórczość, wcielenie i zmaterializowanie, energia i duch. Oprócz mylenia pojęć, mylone są też zjawiska czysto biologiczne i fizyczne (szczególnie dotyczące energetyki i elektroniki), ze zjawiskami duchowymi związanymi z działaniem łaski Bożej lub zwodniczych duchów. Niektórzy nie umieją odróżnić okultystów od świętych, czy Pana Jezusa od magików, a modlitwa bywa mylona z rytuałami magicznymi. Dochodzi do tego, że wielu katolików nie rozumie, że modlitwa różni się od magii! Podczas modlitwy człowiek ma świadomość swej niższości i zależności od Boga i poddaje się Jego woli; tymczasem magik ma poczucie władzy nad Nim lub nad Jego mocą i niejednokrotnie czuje się równy lub wyższy od Boga!  Tym sposobem łamie się Pierwsze przykazanie Boże i utrwala się destrukcyjna, antysakralna cywilizacja. Jej ofiarami pada szczególnie młodzież i dzieci, a rodzice czy wychowawcy jakby nie zdawali sobie sprawy z tego, że manipulowanie wiarą jest wyrządzaniem im największej krzywdy! Wiadomo, że człowiek pod wpływem błędnej wiary narażony jest na podejmowanie błędnych decyzji, zwłaszcza, gdy znajdzie się pod wpływem „mistrzów”, którzy współpracują z szatanem.

Dotyka Siostra Satanizmu, czy dziś jest on powszechny? Czy można go raczej włożyć między bajki?

Bardzo aktywnym współczesnym propagatorem kultu szatana stał się Anton Szandor La Vey emigrant węgierskich cyganów, treser zwierząt, mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Uważał on, że jego misją jest rozprawienie się z chrześcijaństwem i jego totalne zniszczenie, dlatego pisma jego są antytezami chrześcijaństwa, a kult szatana odwrotnością kultu chrześcijańskiego. Jego „Biblia Szatana” eksponuje trzy narzędzia oddziaływania: 1) słowo jako nośnik informacji; 2) pobłażliwość prowadząca do zacierania różnicy między dobrem a złem, prawdą a kłamstwem, światłem a ciemnością, życiem a śmiercią; 3) muzyka jako nośnik emocji i treści łatwo trafiających do środowisk młodzieżowych. Sposobem na podsunięcie młodemu człowiekowi odpowiedzi na pytania dotyczące życia i jego sensu może być oddziaływanie na niego przez wykreowanych idoli (np. Owsiak) i zespołów muzycznych, których on posłucha bezkrytycznie. Poważnym nośnikiem idei satanistycznych jest ich muzyka rockowa i metalowa.

Czy rzeczywiście muzyka rockowa jest destrukcyjna?

Destrukcyjne działanie muzyki rockowej jest powszechnie znane i potwierdzone przez wielu naukowców. Na przykład profesor muzykologii na uniwersytecie Laval w Quebecu (Kanada) Urban Blanchet, już na początku lat osiemdziesiątych ostrzegał, że muzyka rockowa  powoduje „rozpad duchowy istoty ludzkiej”. Jeszcze bardziej destrukcyjne działa muzyka rockowa, którą młodzież słucha, gdy połączone są z nią przesłania działające na podświadomość, często odwołujące się do kultu szatana i demonów, pobudzające do samobójstwa, morderstwa, gwałtów seksualnych, narkomanii i kradzieży. Ponieważ w dzisiejszej kulturze zło wydaje się bardziej intrygujące i głośniejsze niż dobro, dlatego z wielką troską należy chronić dzieci i młodzież przed uleganiem destrukcyjnej modzie. Szczególną uwagę należy zwrócić na programy rozrywkowe, które angażują dzieci, by zajmowały się czarami, wywoływaniem duchów, bawiły się w satanistyczne gry komputerowe, nosiły elementy satanistycznej symboliki na odzieży, na plecakach czy w formie maskotek tzw. pokemonów, chociażby się wydawało, że one w to nie wierzą – szatan je wykorzysta! Widzimy to na co dzień: mimo że ludzie często w diabła nie wierzą, potrafią się nim fascynować. Odpowiednich przykładów dostarcza sztuka filmowa oraz Internet. – to następne nośniki idei satanistycznych. Diabeł okazuje się niezwykle fotogeniczny. Różnych scen z diabłem i filmów o diable, z diabłem w tytule i w roli głównej jest co niemiara – nie jest to dziełem przypadku!…

Jak natomiast wygląda satanizm w Polsce, czy wciąż mamy z nim do czynienia?

Polski satanizm też nie powstał samoczynnie. Religioznawca, ks. prof. Władysław. Kowalak SVD podaje, że satanizm w Polsce Pojawił się już w 1981 r. i przechodził kilka stadiów rozwojowych. Za pierwszy etap można uznać lata 1981-1984; jest to okres przenikania z Zachodu idei satanistycznych do Polski.

Drugi etap to lata 1985-1988. Rok 1985 został ogłoszony rokiem szatana na całym świecie. Skutki tego faktu było  wyraźnie widać również w Polsce. Jak grzyby po deszczu  powstawały młodzieżowe środowiska satanistyczne, wszędzie pełno było zespołów rockowych śpiewających hymny pochwalne na cześć szatana i głoszących ideologie satanistyczne (np. zjazd satanistów w Jarocinie w18986 r). W tym okresie już odprawiane były „czarne msze” przez tzw. „magów” i „czarownice”. Pierwsza „czarna msza” odprawiona oficjalnie, miała miejsce w szczecińskiej Wieży Bismarcka dnia 26 czerwca 1988 r. Zjawisko to mocno zbulwersowało opinię publiczną, łączyło się bowiem z bezczeszczeniem grobów, znęcaniem się nad zwierzętami, demolowaniem cmentarzy, profanacją kościołów i obrazą uczuć religijnych. Jednak nie podjęto działań, by temu zapobiegać.

Następny etap rozpoczął rok 1989. Satanizm niemal znika z powierzchni życia publicznego i społecznego zainteresowania, co nie oznacza, że przestał istnieć. O istnieniu satanizmu dowiadujemy się nie tylko z satanistycznych symbolów na murach i parkanach, ale przede wszystkim z przejawów jego destrukcyjnej działalności (samobójstwa nieletnich, profanacja cmentarzy, profanacja i podpalanie kościołów, rytualne zabójstwa). Satanizm prowadzi działalność głównie tam, gdzie ma swoje utajnione kaplice: w Gdańsku, Szczecinie, Warszawie, Krakowie i Wrocławiu.

Jak się mają do tego czary?

Już w drugiej połowie lat osiemdziesiątych wychodził w Poznaniu miesięcznik pt. „Mój świat”, wydawany przez Ogólnopolski Ośrodek Sztuki dla Dzieci i Młodzieży o tematyce satanistycznej. Na przykład, Nr 10 tegoż pisma (ROK II) z października ’88 wydany został pod hasłem: „Czary, Diabły, Tarok”. Na str. 5 ktoś z czytelników informuje, że „w Krakowie mieszka polski Czarny Papież Kościoła Szatana”. Dalej (str. 7-8) opisany jest czarodziejski rytuał „wznoszenia stożka mocy”, praktykowany w zborach czarownic przy pomocy ćwiczeń pewnej odmiany tantra jogi, która wprowadza jej uczestników rzekomo w „kosmiczny” trans. Następnie opisana jest szczegółowo ceremonia wtajemniczenia i nałożenia „piętna czarnoksięskiego”, który kończy się ucałowaniem Wielkiego Mistrza. Następne strony tego numeru poświęcone są zapoznaniu się z metodami praktykowania czarów przy współpracy z szatanem i różnymi demonami.

Wydawanie w/w miesięcznika „Mój świat” trwało krótko – zakończono je w grudniu ’88 r. Zdawać by się mogło, że zrezygnowano z deprawacji dzieci. Tymczasem po 1989 r. okazało się, że zmienił się tylko sposób wciągania dzieci w praktykowanie czarów i magii. Wciąga się je mniej jawnie i w formie rozrywkowej, jak np. w  książkach typu „Harry Potter”, lub miesięczniku „W.i.t.c.h.” (w jęz. angielskim „witch” znaczy czarownica, wiedźma). Inaczej niż było w pisemku „Mój świat”, demoniczny duch książki „Harry Potter” czy miesięcznika „W.i.t.c.h.” jest zakamuflowany. Nie ma w nim mowy o szatanach i demonach, lecz o „tajemnych mocach”, „czarodziejskim duchu”, „kosmicznej energii” lub „kosmicznej inteligencji”, bez wyjaśnienia co to są za moce, czyje to energie, czyja inteligencja lub co znaczy „czarodziejski duch”. Nie ma tam żadnej uczciwej informacji, lecz poprzez ogromnie barwne i pełne fantazji obrazki przekazywana jest wiara we wróżby, horoskopy, złe i dobre energie, tajemne moce i czary wraz ze wskazówkami dotyczącymi możliwości posługiwania się nimi. Wszystkie treści w nich zawarte pełne wyrazów tajemniczości i dynamiki, z zabarwieniem horroru i erotyzmu, podawane są na wesoło w karykaturalnej formie komiksów i symbolów.

O czym to świadczy? Jakiego rodzaju jest to zjawisko?

Jest to bardzo smutne zjawisko, gdyż zabawy z diabłami i demonami, to nie żarty. prowadzą do destrukcji osobowości: hamują one rozwój intelektualny dziecka oraz deprawują jego strefę uczuciową: potęgują egoizm, agresję, i zmysłowość, a w sferze duchowej niszczą świadomość świętości Boga. Naturalny zmysł wiary, który u zdrowego, rozumnego człowieka nastawiony jest na szukanie obiektywnej prawdy i ukierunkowany jest ku Bogu, zostaje zwichnięty poprzez uleganie zmysłowym iluzjom, które wytwarzają bluźniercze wyobrażenie boskości i złudny obraz Wszechświata. Niestety, niezależnie od tego jak daleko dziecko w w/w praktyki jest wciągnięte, faktem jest, że przez te praktyki idzie ono drogą powolnego oddalania się od Boga i może kiedyś dojść do utraty wiecznego zbawienia.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia, Zagrożenia duchowe i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 odpowiedzi na „S. Michaela Pawlik ostrzega przed magią, satanizmem i „cudzymi bogami”

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. Aga S. pisze:

    Prosze o modlitwe mojego znajomego I jego zone I dzieci. Drugi tydzien lezy w szpitalu, jest dializowany I przeszedl ciezkie zapalenie pluc .

    Bog Zaplac.

  3. duszyczka pisze:

    Bardzo Was proszę kochani o wsparcie modlitewne w mojej intencji. Jutro mam rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy, którą tak pragnę i potrzebuję.

  4. wobroniewiary pisze:

    Praca tłumacza może być bardzo niebezpieczna. Proszę o modlitwę za zamordowana koleżankę

    Nie żyje tłumaczka języka rosyjskiego i ukraińskiego w wieku około 70 lat. Jej ciało znaleziono w sobotę w jednym z mieszkań, w wieżowcu przy ul. Jeleniej 24. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kobieta mogła zostać zamordowana

    Osoby mieszkające w tej samej klatce co tłumaczka przysięgła zgodnie mówią, że kobieta była spokojna i nie sprawiała żadnych problemów, kiedy przebywała w mieszkaniu nie było jej w ogóle słychać. – Była tłumaczką i od dawna przychodzili do niej jacyś obcy ludzie, ostatnio wielu Ukraińców. Wykonywała dla nich różne zlecenia – dodaje kolejna sąsiadka

    Na ciele Anny Ż. znajdowały się obrażenia, które mogą świadczyć o udziale osób trzecich w jej śmierci – mówi nam rzeczniczka wrocławskiej Prokuratury Okręgowej Małgorzata Klaus. – To wszystko co w tej chwili można stwierdzić. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że mogła to być zbrodnia na tle rabunkowym. Miały – twierdzi jeden z naszych rozmówców – zginąć pieniądze i jakieś rzeczy z jej torebki

    Z nieoficjalnych informacji wynika, że kobieta mogła zostać zamordowana, a z mieszkania miały zniknąć pieniądze

    WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ JEJ DAĆ PANIE!

  5. Sylwia pisze:

    We wszystkich intencjach+++

  6. Bogumiła pisze:

    We wszystkich intencjach +++

  7. M. pisze:

    Przerażające jest to, ze zło dominuje w świecie. Że chce za wszelką cenę panować na tym świecie.
    Może to zbyt zuchwałe to co napiszę (chociaz nie chciałabym, żeby bylo to tak odebrane), ale czasami zastanawiam się, dlaczego Pan Bóg – w momencie gdy diabeł zbuntował się przeciw Niemu – nie unicestwił go, nie zniszczył. Wówczas Adam i Ewa nie ulegliby pokusie i po dziś dzień ludzie nie zaznaliby zła; ba, nie wiedzieliby co to jest zło. Nie byłoby chorób, cierpień i śmierci. Natomiast cieszyliby się szczęściem widząc Boga twarzą w Twarz.

    • MariaPietrzak pisze:

      Niestety , pewne pytania aż do „Spotkania” pozostaną bez odpowiedzi .

      Tymczasem pamiętaj , Eucharystię mamy ,
      Pana z nami ,
      z Nim wytrwamy ,
      jeśli nie zwątpimy !
      do końca zaufamy !
      On Chlebem , który mocnych rodzi !
      On nie zawodzi !
      Wielu na stronę wroga przechodzi, bez opierania sie , bo tchórze !
      Wprawdzie Panem sie karmili , ale w Nim nie kotwiczyli !!
      Przyszła burza i obóz Pana opuścili !

      „Tylko ten wytrwa do końca , ten będzie zbawiony !”
      Mężnie sie opiera , depcząc gady i skorpiony !!!
      💕
      Ciało Chrystusa…. Amen !
      💕
      Twoje czcigodne Ciało i najcenniejsza Krew, Panie mój,
      Jezu Chryste,
      niech strzegą ciała i duszy mojej na życie wieczne…
      💕
         O słodki gościu duszy mojej,
      Jezu najłaskawszy,
      niechaj to słodkie zjednoczenie z Tobą
      odpuści mi wszystkie grzechy, naprawi wszelkie niedoskonałości
      i wyrówna czas stracony.
      Niechaj będzie dla mnie wiecznym zbawieniem,
      odpocznieniem duszy i ciała,
      ogniem miłości,
      odnowieniem w cnocie i 
      szczęśliwym zakończeniem życia. Niech będzie wolnością ducha,
      świętością życia,
      szlachetnością obyczajów,
      tarczą cierpliwości,
      sztandarem pokory,
      pomocą dla ufności,
      pociechą w smutku,
      podporą w wytrwałości;
      niechaj będzie puklerzem wiary,
      ostoją nadziei,
      udoskonaleniem miłości,
      wypełnieniem Twoich przykazań,
      odnową ducha,
      prawdziwym moim uświęceniem…
      niech będzie zdrojem cnót,
      odpuszczeniem grzechów,
      wzrostem wszelkiego dobra i nieustannym pamiętaniem o Twojej miłości
      (św. Gertruda)
      💕
      Jezus godnie spożyty , to wróg pobity i Cel zdobyty !
      Powodzenia !

    • Mahejo pisze:

      Gdzieś czytałam, ( ale nie pamiętam, gdzie więc nie podam źródła ani nie wiem, czy myśl jest prawidłowa), że aniołowie to nie roboty i też mają wolną wolę. Tak też sobie wyobrażam – inaczej skąd by powstała decyzja św. Michała Archanioła – Któż jak Bóg ! -?
      W sumie jednak wolę myśleć jak Maria Pietrzak – pewne pytania pozostawić bez odpowiedzi, tak jest dużo zdrowiej, bezpieczniej ( by nie żywic kłamliwych myśli) i przede wszystkim pokorniej, ale to niełatwe.
      Trudno mózgom przećwiczonym w filozofowaniu stać się jak dzieci, oj trudno.Pewnie i to można ofiarować Panu Jezusowi jako rodzaj cierpienia :).

      • Maggie pisze:

        @M: napisałam coś ale dzięki IPad’owi się nie opublikowo – bateria się rozładowała (!).

        Może teraz dodam, że też kiedyś się zastanawiałam: dlaczego Jezus musiał AŻ w tak okropny sposób cierpieć by odkupić człowieka … No .. ALE Pan Bóg wie co najlepsze i najskuteczniejsze, choć niepojęte w ludzkim pojęciu. Na tym cierpieniu przecież nie zamyka się sprawa, bo z tym łączy się również początek zła: ból Stwórcy, kiedy On=MIŁOŚĆ został zdradzony, gdy Anioł obdarzony przez Niego m.in. pięknem, szczęściem i Miłością …. zbuntował się przeciw Niemu.

        Bóg jest MIŁOŚCIĄ i kocha niewymiernie … każdego … nawet buntownika i dlatego daje szansę żalowi wiodącego do przebaczenia. Bóg jest Miłością i siłą Miłości Ofiarnej.
        Pan Bóg stworzył Aniołów i człowieka nieśmiertelnymi (!) i dał im wolną wolę. Tu zachodzi jakby relacja Wierność Słowa Bożego wobec przewrotnej niewdzięczności stworzenia, nad którą można podumać.

        Pan Bóg NIE STWORZYŁ zła ani grzechu, bo ukochał swoje stworzenia, a człowiekowi wskazał i dał pouczenia. Czyż kusiciel zbuntowany przeciw Stwórcy, nie był pięknym, inteligentnym Aniołem, otoczonym Miłością i patrzącym na Bożą Chwałę i czy czegoś mu brakowało??? Pycha/grzech zrodziły się z wyboru … nastąpił bunt będacy pierwszą profanacją.

        Pan Bóg kocha nawet zbuntowango, który nie potrafi kochać, nie odbiera mu jednak nieśmiertelności (!), więc taki, który odrzucił Miłość, wybierając nienawiść, będzie żyć … ale w świecie własnej złości. W tej złości i nienawiści „aniołek z rogami”, wyrzucony z Nieba, zamiast w pokorę, choć miał na nią czas, rośnie w nienawiść i zaczyna niszczyć człowieka, kochanego przez Boga. Boga nie pokona, więc pastwi się raniąc lrzez człowieka. Kłamstwo, otumanienie i grzech pierworodny zmywa Odkupienie, które nastąpiło poprzez Mękę i Krew Przenajświętszą .. ale są tacy, którzy odrzucają to Dobrodziejstwo – a nie ma przymusu .. jest wolna wola ..

        Pan Bóg wie co najlepsze i jak można zwyciężyć zło i dlatego powinniśmy podejść do cerpienia i walki ze złem jak do dogmatu: że Dobrem zwycięża się wszelkie zło. Dlaczego dobro jest mniej widoczne .. chyba dlatego, że niekrzykliwe, choć w każdym je można znaleźć .. ale trzeba wydobyć i z Bożą Pomocą szlifować by było jak brylant, a to wielkie i wymagające zadanie.

        Wątpliwości jakie nas dosięgają, podsuwa ojciec kłamstwa, a my mamy tylko rozumki, więc jeśli jako mizerne stworzenie odsuwamy się od pomocy Bożej i odrzucając Boże Prawa, gwrantujące Miłość i Pokój … to odchodzimy (często zwiedzeni) i pomnażamy zło. Zło NIE WYMAGA wysiłku a pycha chciwie oślepia „swymi skarbami”.
        Ostateczna rozprawa ze złem jeszcze nie nastąpiła.

        Pan Bóg zaś, choć dopuszcza zło z wyboru, jest taaak Miłosierny i Cierpliwy, iż daje wiele szans do powrotu i poprawy, tak wiele, że to trudno pojąć … Właśnie dlatego, że JEST ON taaak Miłujący i Miłosierny to: za wszystkie ziemskie zbrodnie i sprzeniewierzenia NIE(!!!) obrócił, jeszcze (!!!), świata w perzynę, choć to w Jego Mocy…
        Ufność Bogu, zawsze, a zwłaszcza w cierpieniu uświęca – np Alicja Lenczewska, która tego przykładem, daje wiele odpowiedzi na tematy warte przemyślenia.

        Módlmy się też za bliźnich tzw nieprzyjaciół – nie jest to łatwe i proste, ale jeśli kierujemy ich w modlitwie do tego co dobre, bez życzenia im kary, bez potępiania, ale martwiąc się, że bez przemiany będą potępieni, to łatwiej przychodzi taka modlitwa.

    • M pisze:

      I nastąpiła walka na niebie:
      Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem.
      I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie,
      ale nie przemógł,
      i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło.
      I został strącony wielki Smok,
      Wąż starodawny,
      który się zwie diabeł i szatan,
      zwodzący całą zamieszkałą ziemię,
      został strącony na ziemię,
      a z nim strąceni zostali jego aniołowie.
      I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie:
      «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego
      i władza Jego Pomazańca,
      bo oskarżyciel braci naszych został strącony,
      ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym.
      A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka
      i dzięki słowu swojego świadectwa
      i nie umiłowali dusz swych – aż do śmierci.
      Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!
      Biada ziemi i biada morzu –
      bo zstąpił do was diabeł,
      pałając wielkim gniewem,
      świadom, że mało ma czasu».
      A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię,
      począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę.

      Ap 12, 7-13

      Do M.:
      Smok i jego aniołowie zostali strąceni na Ziemię, dlatego też nie ma się co dziwić, że wszędzie na świecie panoszy się zło. Jednak ,,dominuje” to trochę za dużo powiedziane. Zło jest bardzo widowiskowe, hałaśliwe i krzykliwe, dlatego też przyciąga dużą uwagę szczególnie mediów, ale także społeczeństwa, z tego też względu może się wydawać, że dominuje, ale tak w rzeczywistości nie jest. Dobro charakteryzuje się przeciwnymi i całkowicie odmiennymi cechami jest ciche, pokorne, łagodne, wrażliwe, miłosierne itd., dla świata często nie zauważalne i nie atrakcyjne, ale to ono jest najpiękniejsze i to ono buduje, dlatego też zawsze Zwycięża. Oczywiście pod warunkiem, że jest czujne i aktywnie przeciwstawia się Złu.
      Adam i Ewa w Raju z własnej woli zerwali owoc z zakazanego drzewa poznania dobra i zła. Można jedynie wyciągnąć z tego dobry wniosek, że tylko Boża wola jako w niebie tak i na ziemi powinna być w życiu każdego człowieka tą jedyną, ponieważ jest Zbawienna natomiast własna wola prowadzi tylko na manowce delikatnie rzecz ujmując.
      Nie ma się co martwić jest Trójca Przenajświętsza, Matka Boża, Aniołowie, Wszyscy Święci i wszyscy ludzie dobrej woli. Boża miłość wszystko zwycięży co złe w nas i wokół nas.
      Przynajmniej mam taką prywatną nadzieję.

      • Maggie pisze:

        @M: pogodzenie się z Wolą Bożą jest kluczem otwierającym skarbiec Bożej Szczodrobliwości…
        – pogodzenie się z Wolą Bożą jest samo w sobie Łaską, więc dobrze jest prosić o takie, łącznie z główną intencją modlitewną …

      • MariaPietrzak pisze:

        Nie jest łatwo odczytać wolę Bożą .
        Zrozumienie , czego Bóg od nas oczekuje , to wygrane życie .
        Pomocna jest modlitwa …. pod dyktando z czyśćca” , przekazane 2 października 1880 roku:
        „Mój Boże, spełnij we mnie swoje zamiary i udziel mi łaski bym nie przeszkadzała Ci swoim zachowaniem.
        Mój Jezu, chcę tego, czego Ty chcesz, ponieważ właśnie Ty tego chcesz;
        chcę ta jak Ty tego chcesz
        i tyle, ile chcesz!
        https://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2012/11/siostra_maria_od_krzyza-_rekopis_z_czyscca.pdf

        Bywa jednak , ze przeszkadzamy Bogu …
        „swoim zachowaniem „, uniemożliwiając Jego plany wobec nas , a czynniki są różne . Najczęściej chyba jest to miłość własna .
        Bóg nie stosuje przymusu wobec nas , ale czeka na decyzję w wolności dokonaną , dlatego tyle spraw leży w końcu odłogiem .
        To nie ja… ty sie tym zajmij !
        Umywamy ręce .
        Czy nie tak ?

      • MariaPietrzak pisze:

        Czy wiesz @M , co mnie przeraża ? Komórka w każdym ręku ….
        To jest zwycięstwo szatana , bo Maryja prosi … O Różaniec !
        Wyłączenie myślenia , a do tego dochodzi , to pokolenie robotów .

        • Maggie pisze:

          Mnie też te komórki w ręku przerażają:

          Zamiast korzystać z własnych, szarych komórek,
          używają tych w ręku, jak pociągani za sznurek.

          Jeśli chodzi o odgadnięcie Woli Bożej, to rzeczywiście często nam nie wychodzi … ale dlatego trzeba zachować pogodę ducha i co najwaźniejsze NIE buntować się przeciwko „rzekomym wyrokom Bożym”, nie złorzeczyć, nie zazdrościć. Ofiarowanie cierpienia i niepokojów przez szczere otwarcie własnego serca i słabości: Jezusowi, Maryji czy któremuś ze Świętych …. sprowadzić może pomoc i ukierunkowanie na dobrą drogę.

          Miłość Boga i bliźniego, prowadzą na właściwą drogę, a jeśli namy trudności z taką Miłością to trzeba się o nią modlić, tak jak i o to by w naszym arsenale były Dary Ducha Świetego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s