Tego na pewno nie wiedziałeś o św. Ojcu Pio – niepublikowane dotąd historie z życia świętego stygmatyka

Dziś zaczęłam lekturę książki Luigi Peroniego „Ojciec Pio Tom I i II. Pełna biografia w 40. rocznicę śmierci”. I polecam ją każdemu czcicielowi Świętego Padre Pio. Zamieszczam kilka fragmentów, które mogą spowodować „lekki zawrót głowy” 🙂

O książce:
„Luigi Peroni stworzył biografię kompletną i bez niedomówień na temat bolesnych kolei losu tego świętego człowieka. Autor miał też odwagę przyznać prawdzie należne jej miejsce, powstrzymując się jednak od powtarzania odrażających szczegółów. Nie przemilczał on jednak ani nie pominął faktów, których brak mógłby zdeformować historię tego, przeżytego z najwyższą godnością życia. Praca ta bardzo mnie zainteresowała i chciałbym, aby została ono należycie docenione”
(P. Mondrone S.J. z Civilta Cattolica)

„Nie pozostaje mi nic innego, tylko pogratulować tak kompletnego obrazu curriculum vitae tej nadzwyczajnej postaci, od momentu narodzin aż do śmierci. Ja, który jestem, jak dobrze panu wiadomo, jedynym, który zapoznał się z dokumentacją, dotyczącą życia ojca Pio, przechowywaną w Świętym Oficjum, mogę szczerze zaświadczyć, że ta książka nie jest „zwykłą” biografią, lecz Biografią Ojca Pio, bogatą w dokumentację rzadką a może nawet unikatową”
(Monsignor Mario Crovini z Kongregacji Doktryny Wiary)

*****
Kilka fragmentów

luigiKilka słów o mamie:
(Nikt tu nie pochwala chodzenia do czarownic, wiary w zabobony i uroki, ale widać, że te błędy nie przeszkadzały św. Ojcu Pio kochać i szanować swojej mamy, a nie oskarżać jej za swoje cierpienia – moja własna uwaga, bo dziś tak często wszystko zwalamy na przodków, a my sami to tacy „święci, nieskalani”…)

Maria Giuseppa pochodziła z dobrze sytuowanej rodziny…
(…) Z szacunku dla religii Maria Giuseppa pościła nie tylko w piątki, ale również w środy i soboty. Nie była ona oczywiście wolna od drobnych niedoskonałości: wierzyła w uroki, jak zresztą prawie wszyscy mieszkańcy Pietrelciny; chodziła do miejscowej czarownicy, przekraczając wszelkie granice przyzwoitości krzyczała na Grazia (męża), kiedy on podnosił głos na dzieci, nie ustępowała też łatwo mężowi w innych sytuacjach….
(…) Jednym słowem, była to kobieta mocno stąpająca po ziemi, zakorzeniona w swoim czasie i środowisku, niepopadająca jednak w skrajności i nietracąca swego zwykłego spokoju ani godności. To niewiasta pracowita i ….
W roku 1959 pewne kobiety zapytały ojca Pio o jego mamę, zmarłą 30 lat wcześniej. Ten długo milczał, a potem jego oczy zaszkliły się. Następnie rzekł: Omnis gloria eius ab intus: jej wielkość wypływa całkowicie i wyłącznie ze wspaniałości jej duszy.

Kilka słów o tacie:
(…) Kiedy kum Grazio wpadał w prawdziwą furię, to nie było takich, którzy mogliby powściągnąć jego gniew. Pewnego dnia będąc akurat w posępnym nastroju, wyruszył z Pietrelciny do Ojca Pio (który właśnie otrzymał widzialne stygmaty), aby się przed nim wyżalić. Musiał mu opowiedzieć, jak to Michele (drugi syn) wydał pewną sumę pieniędzy na zakup mięsa, a on jest rozgniewany, ponieważ wydaje mu się, że ten interes nie jest dla nich zbyt korzystny.  Dotarł do klasztoru, zapukał do celi nr 5 i kiedy tylko syn mu otworzył, bez ceregieli zaczął wylewać swoje żale. Francesco odpowiedział, rozumując logicznie, że cała sprawa nie jest tak tragiczna, jak to się ojcu wydaje. Nie powinien był tego mówić! Kum Grazio zakrzyknął impulsywnie: „Ach! Braciszkowie…zmówiliście się… Łotry jeden w drugiego…! i wybiegł, nie żegnając się ani z synem, ani z innymi zakonnikami. Kiedy wrócił do domu, do Pietrelciny, musiał wykrzyczeć wszystko to, cmu leżało na wątrobie: „Dzieci Wszystkie jednakowe… Święty, a jak się zachowuje? I kto mi teraz uwierzy?  A ten drugi… On jest moim synem, a ja nie jestem ojcem świętych… Znam dobrze moje dzieci, wszystkie to łotry…”

******
Jak tato rzucił małym Franceskiem na łóżko krzycząc:
„Przecież to mały diabeł mi się urodził a nie chrześcijanin…”

Francesco Forgione urodził się w Pietrelcinie, w środę 25 maja 1887 roku. (…) Rodzice dali mu na imię Francesco, ku czci wielkiego kalabryjskiego świętego, Franciszka di Paola, czczonego szczególnie na południu Włoch Zakonnik z Gargano, zarówno swoim zachowaniem i obejściem, jak i prostotą życia oraz intensywnością modlitwy, bardzo przypominał cudotwórcę Franciszka di Paola, o którym mawiano, że „to cud, kiedy nie czyni cudów”.

(…) Mały Francesco dał się wkrótce poznać okolicznym mieszkańcom, gdyż płakał „nieprzerwanie, prawie przyprawiając swoich rodziców o desperację”.
Istotnie, czasami płacz małego Francesca był doprawdy nie do zniesienia,tak, że którejś nocy jego dzielny tata „nie mógł już dłużej wytrzymać”. Rozgniewany wyjął owinięte w pieluszki dziecko i z furią rzucił na łóżko, krzycząc: „Przecież to mały diabeł mi się urodził, a nie chrześcijanin!” Niemowlę przetoczyło się przez łóżko i spadło na podłogę po jego drugiej stronie. Maria Giuseppa widząc syna na ziemi i sądząc, że nie żyje, wrzasnęła: „Zabiłeś naszego syna” i podbiegła, żeby go podnieść. Nie tylko, że był żywy, ale nie miał nawet najmniejszego zadrapania. Od tej pory dziecko już nie płakało.

Dlaczego jednak mały Francesco płakał? Kilka lat później on sam wyjaśnił tę kwestię: „Kiedy moja mama gasiła światło, pojawiało się wokół mnie mnóstwo potworów i wtedy płakałem. Gdy na nowo zapalała światło, ja przestawałem płakać, gdyż potwory znikały. Ona więc gasiła światło, a ja znów zaczynałem płakać, bo widziałem potwory….

*****

Kiedy jeden ze współbraci zapytał Ojca Pio: „Ojcze, kiedy zacząłeś cierpieć?”, ojciec Pio odpowiedział: W łonie mojej matki”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Tego na pewno nie wiedziałeś o św. Ojcu Pio – niepublikowane dotąd historie z życia świętego stygmatyka

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Aż mnie ręce bolą od przepisywania, bo nie da się zeskanować i „przeOCRować” tak grubej książki w moim małym skanerze… ale będę przepisywać co lepsze fragmenty 🙂
    Link do książki:
    http://rafael.pl/produkt/ojciec-pio-pelna-biografia-w-40-rocznice-smierci-t-i-i-ii

    A teraz myśl św. O. Pio na 12 lutego:
    Zbawiać dusze można tylko modląc się ustawicznie (LCS, 1 października 1971, 30).

    I na 13 lutego:
    Modlitwa powinna być natarczywa, o ile ta natarczywość jest odbiciem wiary (AdFP, s. 553).

  3. wobroniewiary pisze:

    A teraz miłego wieczoru każdemu
    Miauczeć każdy może, ale nie każdemu wyjdzie tak pięknie

  4. wobroniewiary pisze:

    I coś bardziej na wesoło 😀 😀 😀

  5. Marek pisze:

    Największa zapora wodna w USA grozi zawaleniem. W związku z poważnym zagrożeniem ewakuowano około 180 tysięcy mieszkańców północnej Kaliforni. Lokalne władze wzywają do natychmiastowego opuszczenia domów.
    http://m.niezalezna.pl/93810-alarm-w-usa-ewakuuja-ok-200-tys-osob

    • Marek pisze:

      BBC podkreśla w poniedziałek, że po raz pierwszy w prawie 50-letniej historii tej znajdującej się ok. 250 km na północny wschód od San Francisco budowli woda zaczęła płynąć przez przelew awaryjny. Tama była bliska runięcia – informowali przedstawiciele lokalnych władz.
      Krajowa Służba Meteorologiczna (NWS) podała, że jeśli doszłoby do zawalenia się struktury, „skutkowałoby to niekontrolowanym uwolnieniem wód z jeziora Oroville”.
      Aby obniżyć poziom wody w jeziorze Oroville, na którym zbudowana jest tama o wysokości 230 m, ze zbiornika wylewano ok. 2,8 tys. metrów sześciennych wody na sekundę. Proces ten rozpoczęto w czwartek; zauważono wówczas, że w budowli brakuje betonowych bloków. Według dziennika „Los Angeles Times” trwają prace, by zatkać ubytki w konstrukcji.
      Choć obecnie woda już nie wycieka przelewem awaryjnym, nakaz ewakuacji został utrzymany. Dotyczy to m.in. mieszkańców 16-tysięcznego miasteczka Oroville.
      http://gosc.pl/doc/3698742.Najwyzsza-tama-w-USA-grozi-zawaleniem

  6. Elżbieta pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za męża mojej przyjaciółki. Przegrał walkę z nowotworem. Miał 47 lat. Matuchno zaprowadź go do swojego Syna. Panie Jezu miej Milosierdzie dla niego. Amen.

  7. wobroniewiary pisze:

    A propos guseł i wróżb

    Oszustka wróżyła z rozbitego jajka, banknotami wypędzała choroby z domowników i kazała zakopać kurę, którą w niewiadomy sposób uśmierciła, na cmentarzu o północy. Po wyjściu „wróżki” poszkodowani zorientowali się, iż brakuje części pieniędzy. Kobieta ukradła kilka tysięcy złotych. Krasnostawscy policjanci opublikowali portret pamięciowy złodziejki

    http://www.supertydzien.pl/wiadomosci/817,zlodziejskie-gusla-falszywej-wrozki

  8. MariaPietrzak pisze:

    🍏 kiedy gąsienice oblazły lasek migdałowy do tego stopnia , że cały zbiór wydawał się stracony – jedyne źródło utrzymania pewnej rodziny – pobiegli z błaganiem do Padre Pio .
    ” Wówczas Padre Pio wyszedł na plac przed kościołem
    i pobłogosławił drzewa migdałowe , kreśląc nad nimi wielki znak krzyża .
    Gąsienice
    bezzwłocznie umknęły! ”
    /
    z lektury Marii Winowskiej „Prawdziwe oblicze Ojca Pio” opatrzone mottem 🍏
    Największą
    zniewagę ,
    jaką możemy uczynić Bogu ,
    to zwątpić w Niego ! / Padre Pio
    🍎 Jak nie dziękować tym , którzy nowy dzień nam serdecznie błogosławią…
    🍎 To soki w starym drzewie potęguje ,
    zło odstępuje ,
    Bożą Łaskę przywołuje …
    🍎 DZIĘKUJĘ!

  9. Kasia pisze:

    Ja w sprawie letniego wyjazdu do Ojca Pio z Adminką i wowitami
    Jestem pełna słów uznania. Porównałam cenę i program z naszym biurem i prawie to samo, tyle, że bez Rzymu ale z wypoczynkiem nad morzem kilka dni wychodzi o ponad tysiąc złotych taniej
    Do tego Chorwacja i Ludbreg, jeśli będzie coś takiego i na jesień czy w następnym roku to pierwsza się piszę 🙂
    Żeby nie było, że kłamię, u p. Ewy ok. 2300 a u nas 2500+190 Euro

    http://novumtravel.pl/produkty/wlochy-toskania-gargano-adriatyk-szwajcaria/

  10. Mateusz pisze:

    ja już z żoną 3 dzień liczę jak tu zaoszczędzić żeby zrobić sobie takie 12 dni miodowych w 1 rocznicę ślubu 😉

  11. SYLWIO pisze:

    Za nałogi które często się powtarzają.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s