Medjugorje – doroczne orędzie dla Mirjany z 18 marca 2017 r.

„Moim macierzyńskim pragnieniem jest, aby wasze serca były napełnione pokojem, a wasze dusze czyste, tak byście w obecności mojego Syna mogli oglądać Jego Oblicze”

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Na wieki wieków. Amen!

Cudowne Oblicze Pana Jezusa z Manopello (Włochy) – cel licznych pielgrzymek pobożnych katolików z całego świata, w tym z Polski

Objawienie zaczęło się o 13:44 i trwało do 13:48.
„Drogie dzieci, moim macierzyńskim pragnieniem jest, aby wasze serca były napełnione pokojem, a wasze dusze czyste, tak byście w obecności mojego Syna mogli oglądać Jego Oblicze. Ponieważ, dzieci moje, jako Matka wiem, że jesteście spragnieni pocieszenia, nadziei i ochrony. Wy, dzieci moje, świadomie lub nieświadomie szukacie mojego Syna. Również ja, przechodząc przez czas ziemski, radowałam się, cierpiałam i cierpliwie znosiłam bóle, dopóki mój Syn w pełni swojej chwały nie usunął ich. Dlatego mówię mojemu Synowi: Zawsze im pomagaj! Wy, dzieci moje, prawdziwą miłością rozjaśnijcie ciemność egoizmu, który coraz bardziej ogarnia moje dzieci. Bądźcie wielkoduszni. Niech wasze ręce i serce będą zawsze otwarte. Nie bójcie się. Oddajcie się mojemu Synowi z zaufaniem i nadzieją. Wpatrując się w Niego, prowadźcie życie [oparte na] miłości. Miłować znaczy ofiarować się, znosić, a nigdy nie osądzać. Miłować znaczy żyć słowami mojego Syna. Moje dzieci, jako Matka mówię wam: tylko prawdziwa miłość prowadzi do wiecznego szczęścia. Dziękuję wam”.   

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Medjugorje – doroczne orędzie dla Mirjany z 18 marca 2017 r.

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Jeden z ost. maili:

    Szczęść Boże!!!
    Z opozniem/przewlekłe z powikłaniami zapalenie oskrzeli i płuc/ ale bardzo ,bardzo serdecznym podziekowaniem za otrzymany olej.Doswiadczyłam namacalnej opieki i pomocy Bożej poprzez wstawiennictwo sw.Ojca Pio i Padre Matteo.Należe do grupy modlitewnej Ojca Pio kilkanascie lat.comiesiecznie biorę udział w modlitwach,mających miejsce w mojej parafii tej grupy.O oleju jednak dowiedziałam się ze strony internetowej.Z pośród wielu dolegliwości i chorób ,ktore mnie trapią ,od okolo 2 lat pod prawa lopatka rosł mi malenki guzek,poczatkowo nieodczuwalny,w ostatnim czasie dawal jednak znaki przy zginaniu plec.W czasie styczniowej wizyty lekarz rodzinny zaniepokoil wygląd tego guzka i polecil biopsje i wizyte u chirurga./koniec marca/
    Po otrzymaniu oleju i obrazkow ,codziennie modliłam sie i smarowalam to „straszydło”olejem.Po kilku dniach guz zniknął!!! nie ma go i nie ma śladu po nim!!!Nie mam zwidów to są fakty,całym sercem dziękuję Bogu!!! za uzdrowienie i umocnienie mnie w wierze.
    Pani Ewo,mam prośbe ,czy (… )

  3. kasiaJa pisze:

    Proszę o modlitwę za ś.p. mamę mojej znajomej. Dzisiaj dowiedziałam się, że Pan Bóg odwołał ją z tego świata po ciężkiej chorobie nowotworowej. Ufamy, że z sposób szczególny zaopiekowała się nią Najświętsza Maryja Panna i św. Józef.

  4. MariaPietrzak pisze:

    …” Moje dzieci, jako Matka mówię wam: tylko prawdziwa miłość prowadzi do Wiecznego Szczęścia.
    Dziękuję wam”.   

    W oparciu o Hymn o Miłości /
    Aimer c’est tout donner et se donner soi-même /
    Kochać , to oddać wszystko !
    Oddać samego siebie…./
    🔹
    Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
    a miłości bym nie miał,
    stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
    🔹
    Gdybym też miał dar prorokowania
    i znał wszystkie tajemnice,
    i posiadał wszelką wiedzę,
    i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił,
    a miłości bym nie miał,
    byłbym niczym.
    🔹
    I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
    a ciało wystawił na spalenie,
    lecz miłości bym nie miał,
    nic bym nie zyskał.
    🔹
    I list do Koryntian (13, 1 …)

    🔹 … Kochać , to oddać wszystko !
    Oddać samego siebie…./
    Wtedy miłość twórczą jest !
    ( sw. Maksymilian)

  5. Sebro pisze:

    Szczęść Boże.

    Chciałbym zachęcić Was do obejrzenia filmu pt: „Chata” na podstawie książki Williama P. Young’a. Jest to piękny film, który może wiele wyjaśnić w kwestii „odpowiedzialności Boga” za tragedie, które spotykają ludzi, o zaufaniu i przebaczeniu winowajcom ale i sobie samemu. Co prawda film zrobiony przez protestantów, ale nie czuć tego, za to padają odpowiedzi na pytania, które człowiek sobie zadaje w takich sytuacjach. Myślę, że każdy tam znajdzie coś co dotyczy jego samego. Ja znalazłem.

    PS. Jeśli będziecie czytać niektóre recenzje to przekonacie się, że są bardzo „światowe” nie zostawiające suchej nitki na filmie (jak np na filmweebie). Ale to tylko dobrze świadczy o filmie.

    • J pisze:

      A gdzie można obejrzeć?
      Jezus jest Panem

    • MM pisze:

      Sebro, a ja dostałam na maila coś takiego:

      Książka i film „CHATA” Younga nie dla katolików (pranie mózgu przez Emerging Church)
      zwiastun: https://youtu.be/fElROyyj1TQ

      Film ten propaguje fałszywe pojęcie o Bogu, a przez to wypacza nasze myślenie o Nim, rodząc w naszych umysłach liczne błędy. „Chata” przedstawia Trójcę Świętą w ludzkim ciele. To sprawia, że Ten który jest nieskończony staje się skończony; Ten który jest niewidzialny – staje się widzialny; Ten który jest wszechpotężny – staje się ograniczony. Wizualne przedstawienie Boga, umniejsza Jego chwalebnej Osobie, zaciemnia i bluźni Jego imieniu. Jest kłamstwem.

      Oglądając film „Chata”, widzimy jak trzej aktorzy odgrywają rolę Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jest to oczywiste i bardzo poważne pogwałcenie drugiego przykazania. Bóg nie jest istotą ludzką. Bóg nie jest jak człowiek i w żaden sposób nie można przedstawić Go w ucieleśnionej formie. Bóg jest tak różny od nas, że każde Jego wizualne wyobrażenie szkodzi naszemu poznaniu Jego osoby.

      O czym po krótce jest książka i film o tytule „Chata”. Jest to opowieść o zrozpaczonym i wątpiącym ojcu, który spotyka się z Bogiem Ojcem pod postacią pogodnej i dobrodusznej Murzynki. Najmłodsza córka Mackenziego – Missy została porwana podczas rodzinnych wakacji. W opuszczonej chacie, ukrytej na pustkowiach Oregonu, znaleziono ślady wskazujące na to, że została brutalnie zamordowana, ale ciała dziewczynki nie odnaleziono. Cztery lata później pogrążony w wielkim smutku Mack dostaje tajemniczy list, najwyraźniej od Boga, a w nim zaproszenie do tej właśnie chaty na weekend. Wbrew rozsądkowi Mack przybywa do chaty w zimowe popołudnie i wkracza do swojego najmroczniejszego koszmaru. Jednakże to, co tam znajduje, na zawsze odmienia jego życie. Mack spędza w chacie weekend, uczestnicząc w czymś w rodzaju sesji terapeutycznej z Bogiem Ojcem (jako kobietą – Murzynką) – nazywającym siebie Tatuśkiem, Jezusem, który pokazuje się pod postacią żydowskiego robotnika i Sarayu – niską, skośnooką Azjatką uosabiającą Ducha Świętego”.

      Poszukując informacji na temat książki „Chata” William Paul Younga, na podstawie której powstał film oraz tego, kto za nią konkretnie stoi, można znaleźć artykuły nt. relacji autora z wydawcami tej pozycji. Jak się okazuje manuskryptu książki „Chata” nikt nie chciał opublikować. W końcu pastor Wayne Jacobsen i Brad Cummings (były pastor) zainteresowali się książką i ją wydali, wcześniej przekształcając ‘niepublikowalny’ manuskrypt w światowy bestseller. „Chata” stała się sukcesem – sprzedana w 15 miliardach kopii.

      Gdy jednak przypatrzymy się dokładnie stronom wydawcy – Jacobsona i zwrócimy uwagę, na książki jakie on sam poleca do czytania, to nakreśli nam obraz wskazujący na powiązania między innymi z Emerging Church.

      Celem ruchu Emerging Church jest przekonstruowanie rozumienia wiary, zwyczajów i metod działania, aby dostosować je do współczesnej kultury postmodernistycznej (słowem-kluczem przedstawicieli Emerging Church jest „dialog z kulturą”).

      Cechą charakterystyczną ruchu jest jego duże zróżnicowanie. Zaliczają się do niego zarówno wspólnoty akceptujące ewangeliczne zasady wiary, ale poszukujące nowych form działalności, jak i grupy określające się jako postewangeliczne, kwestionujące wiele kluczowych prawd wiary protestantyzmu i chrześcijaństwa w ogóle. Sympatycy ruchu rekrutują się głownie spośród byłych członków kościołów ewangelicznych.

      Emerging church jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem… medytacje i jogi w kościołach, siostry zakonne głoszące Jezusa Kosmicznego (pananteizm) itp … To wszystko sączy się powoli do naszego życia, wspólnoty i kościoła …

      Wracając do powieści – początkowo była popularna i czytana (choć też mocno krytykowana) głównie w kręgach protestanckich, a to choćby dlatego, że jej autor wywodzi się z tego środowiska wyznaniowego, a sposób narracji, w jakiej jest ona napisana także jest w dużej mierze charakterystyczny dla protestanckich pisarzy. Coraz częściej docierają jednak głosy, iż „Chata” zyskuje poczytność także w kręgach katolickich i o dziwo, w odróżnieniu od środowisk protestanckich, w których książka ta została poddana nieraz bardzo ostrej krytyce, pośród katolików jest przyjmowana prawie bezkrytycznie. Tim Challies stwierdza jednoznacznie, że książka ma wiele teologicznych wad, które powinny wzbudzić niepokój wśród chrześcijan. Część z tych teologicznych problemów z pewnością można by określić mianem totalnej herezji. Myśli autora tej książki są nie tylko obce Biblii, ale też w wielu miejscach stoją w bezpośredniej opozycji wobec Słowa Bożego. Czymś naturalnym będzie zbudowanie założenia, że wiele z tych problemów zostało przeniesionych do filmowej adaptacji „Chaty”.

      Co do książki „Chata” to najlepszym podsumowaniem niech będą słowa Dave Hunta (krytyka):

      „Tom, ja tego nie będę czytał. […] ohyda od początku do końca. I znak czasów, w jakich żyjemy. […] Nie można sporządzać sobie bożków, nie można sporządzać żadnego wyobrażenia Boga. A tutaj mamy najgorsze z możliwych wyobrażeń. […] Ojciec w takiej postaci? I Duch Święty jako Azjatka? I Jezus jako przygłup? Zauroczony swoją ludzkością itd.? Nie mam słów, żeby to nazwać! To jest bluźnierstwo najgorszego sortu! A tutaj podobno ewangeliczne, chrześcijańskie księgarnie, Kościoły…[…] Problem w tym, że to deprawuje umysł, deprawuje serce, deprawuje nasze pojmowanie, rozumienie Boga. Nam nie wolno nawet sporządzać sobie Jego wizerunku w myślach. Nie mamy czynić żadnych wyobrażeń Boga, żadnych Jego przedstawień. Jest to więc jaskrawe pogwałcenie wręcz pierwszego przykazania: „Nie będziesz miał innych bogów przede Mną”.

      „Boga nikt nigdy nie widział” (J 1:18)

      „Jedyny mający nieśmiertelność i mieszkający w światłości niedostępnej, którego żaden z ludzi nie widział ani widzieć nie może; jemu niech będzie cześć i moc wieczna. Amen” (1 Tm 6:16)

      • Sebro pisze:

        Jak ktoś chce może się przyczepić do wszystkiego.
        W moim odczuciu w filmie Bóg w żaden sposób nie jest umniejszany. A czyż Bóg w swoim majestacie nie mógłby ukazać się człowiekowi? Trójca Święta została wg mnie przedstawiona w pomysłowy sposób. Każde z Nich tak indywidualne a przez to stanowiące jedność, co nie raz podkreślają w rozmowach. A, że Bóg „ukazał” jako kobieta również zostało wyjaśnione. Główny bohater był maltretowany przez swojego ojca, dlatego nie chciał go niejako spłoszyć. Ale w kulminacyjnym momencie Bóg pojawia się jako mężczyzna mówiąc do Mac’a: „Dziś potrzebujesz Ojca”. Bóg przecież jest nam i Ojcem i Matką.
        Spotkanie głównego bohatera z Mądrością jest czymś niesamowitym, czymś co otwiera oczy

        Powyższy tekst „ostrzeżenia” mógł wyjść tylko z kręgów fundamentalnych protestantów, którzy jak wiadomo mają problem z kultem świętych itp więc nie dziwi mnie ich podejście do tematu i stwierdzenie, że doszło do bałwochwalstwa. Moim zdaniem totalna bzdura.
        Najlepiej samemu ocenić.

        • Maggie pisze:

          @Sebro: jeśli coś ma znamiona zła czy herezji … to lepiej odrzucić. Nie wszystko złoto co się świeci, a w tekście udostępnionym przez @MM są silne argumenty … nie zaś tylko (!) uprzedzenia.
          Nie każdy ma wystarczająco wiedzy, aby przesiać jak przez sito, różne treści i obrazy, aby widzieć tylko dobre by z miejsca odrzucić złe ziarno.

          Jeśli chodzi o przedstawianie Pana Boga, to Pan Jezus powiedział, że kto Mnie widzi, widzi Ojca. Istnieją wizerunki Boga Ojca …. ALE ….
          NIKT nie ośmielał się przedstawiać Ducha Świętego jako człowieka ! … Przy obecnej technice komputerowej jest wiele możliwości przemówienia do wyobraźni, więc nie potrzeba człowieka do obsady „roli” Ducha Świętego. Dlatego choć film się Tobie podobał … nie polecałabym takiego.

          Przypomina mi to krążący po Internecie filmik, z małym chłopcem niby to odprawiającym mszę. Malec znał słowa, gesty kapłana etc i jak kapłan …. rozdawał całej rodzinie … „konsekrowane” przez siebie hostie … Były zachwyty, nad mądrością dziecka itd … ale to była profanacja … , której byli winni rozanieleni dorośli,a raczej niedorośli, kiedy dopuścili do takiej zabawy i zakupili dla dziecka „wszystkie akcesoria”.

          Na podobnej zasadzie, wiele osób jest przekonanych, że yoga to tylko wspaniałe ćwiczenia dla utrzymania kondycji psycho-fizycznej, pozwalającej być zdrowym i sprawnym … również na stare lata …. a to przecież kłamliwe i podstępne opanowanie człowieka.

        • Sylwia pisze:

          Kiedyś polecano mi tą książkę. Próbowałam ją przeczytać, ale po przeczytaniu części stwierdziłam że to nie dla mnie (odrzucało mnie od niej).
          Może dla kogoś kto ma bardzo silną wiarę. ja takiej nie mam więc muszę bardzo uważać na to co czytam i oglądam, bo potem długo „się zbieram”.

        • Sebro pisze:

          No cóż jeszcze chcecie się opierać na opinii heretyków, to ja Wam przeszkadzać w tym nie będę.

        • wobroniewiary pisze:

          Sebastian wyjaśnij bo ja nie mam zdania, opinii, nie wiem kto ma rację, kto tu heretyk, ale wiesz, że zawsze chętnie słucham twego zdania…..
          Ponieważ nic nie wiem ani o filmie ani o argumentach to proszę Cię, pomóż…

        • Sebro pisze:

          Wyżej pisałem co i jak w kwestii opinii. Każdy może wyrobić własną ale trzeba obejrzeć aby takową mieć, a nie posługiwać się wątpliwymi „autorytetami” – mkm80 dokładnie przedstawił poniżej kim jest ów recenzent.
          Ja wychodzę z założenia, że jeśli świeckie portale piszą o filmie, że jest „sekciarski i oderwany od rzeczywistości, bo jak miłość może pomóc przy utracie dziecka”, a fundamentalni protestanci krzyczą, że herezją jest próba zobrazowania Boga (wszyscy wiemy jak oni odnoszą się do obrazowania czegokolwiek świętego) – to musi być coś na rzeczy. Są tym bardziej oburzeni, bo film trafia do publiczności katolickiej a wyszedł ze „stajni” protestanckiej – stąd zarzuty o herezje wobec twórców filmu.
          Ja wiem jedno, mi ten film wiele powiedział, zwrócił mi uwagę na błędy, które popełniam i pokazał sposób jak je naprawić. Dwie dla mnie kluczowe sceny – spotkanie z Mądrością i jej lekcja na temat osądzania, oraz scena spotkania i pojednania między głównym bohaterem a jego nieżyjącym ojcem.
          Nie ma filmów, które są idealne, ale prędzej polecę innym ten film niż chociażby 4 odcinkowy serial „Biblia”, gdzie św. Józef krzyczy na Maryję „zamilcz kobieto”, gdy ta próbowała wyjaśnić czemu jest w ciąży.
          Przytoczę na koniec pewien fragment recenzji napisanej przez Ks. prof. dr hab. Witolda Kaweckiego CSsR
          „Nie zapominajmy też – to nie jest katechizm, to tylko i aż metafora
          filmowa pomagająca nam lepiej zrozumieć prawdy wiary. Nie można więc wszystkich scen
          odbierać dosłownie, lecz w pewnej artystycznej przenośni i symbolice, odkrywając w sobie pokłady do oceny i przeżycia. Miłego i pożytecznego oglądania ”
          Dodam, że patronem filmu jest Katolicka Agencja Informacyjna.
          Poniżej daję linki do kilku recenzji katolickich”

          https://www.swietywojciech.pl/swwojciech/media/StrefaKatechety/Recenzja-filmu-Chata-o.pdf

          http://gosc.pl/doc/3741983.Chata-w-ktorej-wszystko-sie-zmienia

          http://niedziela.pl/artykul/27576/Krakow-reakcje-widzow-po-przedpremierowym

          https://system.ekai.pl/kair/?screen=depesza&_scr_depesza_id_depeszy=533948&_tw_DepeszeKlientaTable_0__search_plainfulltext=chata

        • Maggie pisze:

          @Sebro:
          Nie każdy ma taką wiedzę jak Ty, i do tego jak Ty, w każdej sytuacji, patrzy przez pryzmat własnej (!) Dobroci i miłości Boga i bliźniego.

          Nie myślę, że przed obejrzeniem tego filmu spotkałeś to ostrzeżenie, podane przez @MM, bo może inaczej byś patrzył aniżeli w tej chwili, będąc pod wrażeniem filmu i dobra, które tam ujrzałeś i które do Ciebie przemówiło. Jesteśmy wszyscy spragnieni dobra, bo dość zła i brzydactwa nas zewsząd otacza i osacza. Wilk zaś potrafi przybrać się w jagnięcią skórę = tzw cudze piórka.

          Nie oglądałam filmu ALE opinie są zatrważające. Żyję w multikulti i świecie gdzie dobrem, braterstwem itp, gdzie „dzielenie” się kulturowymi: wierzeniami/okultyzmem/zboczeniami, nazywa się wartościami i ubogaceniem, tolerancją i humanizmem … chociaż są to herezje czy dewiacje: które na domiar złego, otacza się zacnymi, a nienależnymi im hasłami. Jednym słowem: mam powód, aby być ostrożną gdy chodzi o zachwyty. Nie jeden raz zło się przebierało się i stroiło małpie miny i wiele osób na to się dało chwycić – rownież mam przykre doświadczenia z takich sytuacji.

          Pozytywnie, wybiórczo, można wyrażać się NAWET o ćwieczeniach yoga, czy Harry Poterze …. JEŚLI (!) wyłuska się z całości pozytywne fragmenty z treści – bo takie tam są również (!) wmieszane i takie własnie (!) przyciągają jak muchy do lepu. Tylko wiedza, niezmącona oraz niezakłócona wiara, potrafią się oprzeć ułudzie.

          Twoje wypowiedzi czytam zawsze z zaciekawieniem i mam szacunek dla wiedzy jaką posiadasz i nie chcę aby kokolwiek urazić, a zwłaszcza Ciebie mym wpisem. Film można odbierać indywidualnie, tak jak to ma miejsce np w przypadku poezji, która w różny sposób trafia do serc i umysłów.

          Osobiście nie polecałabym i nie polecam takiego filmu, jako „niby-to” źródła ewangelizacji i wrażeń mistyczno-religijnych, bo jak podkreślam nie każdy ma mocny „kręgosłup” tak jak Ty.

          Nie neguję, że opinie są opiniami, bo i @mkm80 wspomina o rzekomo zbyt (!?) krwawej ekranizacji Pasji, a przecież to był tzw judo-argument … ABY: zdjąć ją z ekranów, i ABY nie oglądały filmu dzieci, które nota bene bez poblemu (!) szpikuje się na codzień okrucieństwami, seksualizmem, perwersją, okultyzmem etc.
          Wystarczy przyjrzeć się Całunowi Turyńskiemu i pochylyć na Pismem Świętym, aby zobaczyć, że nie można mówić u Gibsona o przesadzie w tej materii – zwłaszcza, że cierpiał tam: profanowany i to w niepojętym (!) dla nas wymiarze cierpień wszelkiego rodzaju, ale z własnego wyboru …. sam Bóg … w Synu Odkupicielu.
          Męka Chrystusa nawołuje do miłości, a nie „rewanżu” i „ścigania” naszych starszych we wierze bliźnich. Chrystus również i za nich umarł i ich KOCHA i czeka na nich, więc niepotrzebnie obawiali się reakcji ze strony wierzących .. tylko niewierzący w Chrystusa może tu nienawidzieć, bo nie rozumie XPrzykazań i Miłości i Przebaczającej Tajemnicy Odkupienia.

        • Maggie pisze:

          W każdym, człowieku , choćby tylko na mgnienie oka, można zobaczyć Pana Boga.
          Przykładowo: Parę dni temu widziałam Chrystusa w spojrzeniu bezdomnego, który przed zimnem i nawałnicą, schronił się w kościele i siedział cichutko w czasie Mszy Św.

      • mkm80 pisze:

        No i widzę Chata do nas doszła…
        MM – Dziękuję. Ja tę książkę znam. I zawsze miałem o niej nienajlepsze zdanie, Sylwia ma rację – to książka tylko do pewnego rodzaju duchowości (obcej mi) ewentualnie dla osób żyjących w grzechu. Z tego co wiem, to wielu z niego wyciągnęła i dlatego mnie zainteresowała. Najlepiej samemu ocenić…Po owocach ich poznacie… MM – akurat wyobrażenie Boga w Chacie nie jest ani bliższe ani dalsze od wyobrażenia Boga na naszych Ołtarzach, witrażach itp… Bóg ani nie jest Murzynką ani Starszym Panem z siwą brodą… Co do wyobrażeń Boga mamy jasną doktrynę ale kto jej przestrzega dzisiaj. Kto ją zna? Przecież nawet „Pasja” Gibsona (jeden z moich ulubionych filmów) jest przecież z doktryną niezgodna w kwestii zbyt krwawego przedstawiania Męki Pańskiej.

        Ale co mnie w Twoim komentarzu zszokowało i zachęciło do ponownej lektury: zdanie o najlepszym podsumowaniu Dave Hunta. Tego Dave Hunta!?! Tego „wielkiego” „myśliciela”? Autora „pięknej” książki pt. „Kobieta jadąca na bestii” w której tłumaczy „prawdziwie”, że kobieta z Apokalipsy (17,4) upojona krwią świętych to … Rzym w sensie Papiestwo! Z „klasą” i „bardzo” „inteligentnie” rozprawia się w niej z doktryną o czyśćcu, jak to chciwa i pazerna na pieniądze kuria wprowadza doktrynę by doić katolików… Jest wiele „pasjonujących” jeszcze „idei” których strach cytować. Jeśli on coś krytykuje to z miejsca jestem za! Bardzo wielu wyznawców Szatana, znaczy się NewAge, bardzo go szanuje i jeszcze chętniej cytuje. MM – uważam, że wrogów naszej wiary nie powinniśmy cytować i brać za autorytet w jakiejkolwiek kwestii. Wiesz co by Ci Śp. Dave powiedział jakby Cię widział klęczącego przed obrazem Maryjii? Hm…
        Generalnie argumentacja jest niesłuszna – typowo protestancka – brakuje jeszcze Małego Katechizmu Westminsterskiego i kilku cytatów Kalwina…. Tim Challies?!? „Teolog” zreformowany przez Kalwina i popularny blogger? Sorry MM ale dla mnie to żadne autorytety.

        Ale generalnie ze smutkiem obserwuje się nieciekawe zjawisko(będę generalizował, wybaczcie): Biblii nie czyta się tak często, tak żarliwie, z takimi wypiekami na twarzy jak pism i książek najróżniejszych autorów, mistyków i kaznodzieji. A przecież człowiek otwarty na działanie Ducha Sw. czytając jeden rozdział Ewangelii dostanie więcej łask niżby sto książek o Biblii i duchowości przeczytał. Mamy tam wszystko co potrzebne a nawet dużo ponad to. To Słowo żywe, pełne mocy, bez problemu z naszą współpracą zmieni nas w świętych… I nie ma tam wątpliwości z tym co jest prawdą, co jest zgodne – niezgodne etc.
        Jeśli chodzi o książki – wybierajmy te z aprobatą Kościoła, tu nie wiadomo nawet czy piszący był w stanie Łaski Uświęcającej. Pewnie, że niektóre bardzo nam pomogą ale nie zastąpią spisanych słów Jezusa.
        Pozostańcie w pokoju z Bogiem.

  6. an m pisze:

    a ja proszę o modlitwę za mnie i moja rodzinę, dziś znowu dostaliśmy kolejny problem na głowę, mam serdecznie dość!……….ręce opadają……. Boże poratuj nas w tej sprawie, św. Józefie, w tym szczególnym dniu proszę, wyproś u Jezusa, Twego Syna łaski z nieba płynące.
    Nie piszę na stronie zbyt często, ale pamiętam o was, jesteście wśród moich intencji modlitewnych.
    NIECH WAS BÓG BŁOGOSŁAWI.

  7. chiara pisze:

    Odnośnie filmu Chata wypowiedział się już w mediach społecznościowych Ojciec A. Posadzki, wskazując bardzo konkretnie błędy teologiczne w jego treści, stanowczo krytykując i odradzając.
    Któż jak Bóg

    • Marek pisze:

      @Chiaro
      ks. Posacki nie Posadzki ale na niego też trzeba uważać bo czasem mówi różne dziwne rzeczy, typu stawianie koranu nad Pismo Święte i opowiadał się za zniesieniem celibatu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s