Nowenna do św. Józefa, dzień IX – Śmierć świętego Józefa

Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny

O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Oddaję się pod Twą przemożną opiekę, zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności. Przyrzekam czynić wszystko, co w mojej mocy, aby Cię czcić przez całe moje życie i okazywać Ci miłość. Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i przez całe moje życie, a szczególnie w chwili mej śmierci, jak byli przy Tobie Jezus i Maryja, abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą wielbić Boga na wieki wieków. Amen.

Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu powierzono bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź pozdrowiony, przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem, po Maryi, spośród świętych jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowywania, karmienia, a nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów i proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.

Dzień 9
18 marca – Śmierć świętego Józefa

Święty Józef, po wypełnieniu swojej misji życiowej, został wezwany do wieczności. Odchodził z tego świata w pokoju, choć ciężko było mu rozstać się z Maryją i Jej Synem, których miłował i służył im ofiarnie przez wszystkie swoje dni. Całe jego życie, święte i bez skazy grzechu, było przygotowaniem do tej ostatniej chwili, więc nie lękał się śmierci. Dlatego jest Patronem umierających. Święty Józefie, ty umierałeś wpatrzony w oblicze Jezusa i Maryi. Naucz mnie tak żyć, abym zasłużył na szczęśliwą wieczność. Wyjednaj mi dobrą śmierć, po której w radości i szczęściu zamieszkam w Domu Ojca.

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny

Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Opiekuna Świętej Rodziny; proszę, byś otaczał mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na mojego Ojca, Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę: wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam, moje życie i moją śmierć.

Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, wspomagaj mnie we wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w cierpieniach mego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci. Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi – Twej Najczystszej Oblubienicy.

Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie do grona Twych czcicieli, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej opieki. Amen.
Wspólnota św. Józefa

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa, Nowenna i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Nowenna do św. Józefa, dzień IX – Śmierć świętego Józefa

  1. Paweł pisze:

    Orędzie dane Marii Valtorcie 5 lutego 1944 r.:

    «MARYJA PRZY ŚMIERCI JÓZEFA DOTKLIWIE CIERPIAŁA»

    Jezus mówi:

    «Wszystkie żony dręczone boleścią pouczam, jak naśladować we wdowieństwie Maryję: mają zjednoczyć się z Jezusem.

    Ci, którzy myślą, że Maryja nie doznawała udręk serca, są w błędzie. Moja Matka cierpiała. Wiedzcie o tym. [Cierpiała] w sposób święty, bo wszystko w Niej było święte, ale cierpiała dotkliwie.

    Ci, którzy myślą, że Maryja kochała małżonka miłością oziębłą, gdyż była mu małżonką tylko duchem, a nie ciałem, podobnie są w błędzie. Maryja kochała głęboko Swego Józefa. Poświęciła mu trzydzieści lat wiernego życia. Józef był dla Niej ojcem, oblubieńcem, bratem, przyjacielem, opiekunem.

    Teraz czuła się osamotniona jak pęd winny, odcięty od krzewu, który go podtrzymywał. Jej dom doznał jakby rażenia gromem. Rozdarł się. Wcześniej była jedność. [Tworzące go] elementy podtrzymywały się wzajemnie. Teraz brakowało głównej ściany. Był to znak bliskiego opuszczenia przez ukochanego Jezusa i pierwszy cios zadany tej Rodzinie. Wola Wiecznego, która chciała, żeby Maryja była małżonką i Matką, teraz narzuciła Jej wdowieństwo [a potem] – opuszczenie przez własne Dziecko. Maryja mówi pośród łez jedno ze Swoich najwznioślejszych “tak”. “Tak, Panie, niech się dzieje ze Mną według Twojego słowa”.

    I aby mieć siły w tej godzinie, tuli się do Mnie. W najcięższych godzinach Swego życia Maryja zawsze uciekała się do Boga. [Czyniła to] w Świątyni wezwana do zaślubin, w Nazarecie powołana do Macierzyństwa, w Nazarecie pośród łez wdowieństwa i w udręce oddzielenia się od Syna, na Kalwarii w męczarni patrzenia, jak umieram.

    Uczcie się, wy, którzy płaczecie. Uczcie się i wy, którzy umieracie. Uczcie się, wy, którzy żyjecie, aby umrzeć. Usiłujcie zasłużyć na słowa, które wypowiedziałem do Józefa. Będą waszym pokojem w walce [w chwili] śmierci. Uczcie się, wy, którzy umieracie, zasługiwać na posiadanie Jezusa blisko, dla waszego umocnienia. A [nawet] jeśli nie zasłużyliście jeszcze na to, miejcie śmiałość przywołać Mnie blisko. Przyjdę z rękami pełnymi łaski i umocnienia, z Sercem pełnym przebaczenia i miłości, z wargami, na których wiele będzie słów rozgrzeszenia i otuchy.

    Śmierć traci wszelką surowość, gdy przychodzi w Moich ramionach. Wierzcie w to. Nie mogę usuwać śmierci, ale czynię ją łagodną dla tego, kto umiera ufając Mi.

    Dla was wszystkich Chrystus powiedział, na Swoim Krzyżu, te słowa: “Panie, Tobie oddaję ducha Mego” [por. Łk 23,46]. Powiedział to, myśląc – w czasie Swojego konania – o waszych agoniach, o waszym przerażeniu, o waszych błędach, o waszych lękach, o waszym pragnieniu przebaczenia. Powiedział to z sercem rozdartym udręką, zanim jeszcze je przebito. Wypowiedział te słowa w udręce duchowej większej niż męka fizyczna, ażeby Pan złagodził agonie tych, którzy umierają myśląc o Nim, i aby ich duch przechodził ze śmierci do życia, z cierpienia do radości na wieczność.

    To, mały Janie, lekcja dzisiejsza. Bądź dobra i nie bój się. Mój pokój zawsze będzie przychodził do ciebie przez słowo i rozważanie. Pójdź. Uświadom sobie, że jesteś jak Józef, który ma za poduszkę pierś Jezusa, a za osobę pielęgnującą – Maryję. Odpoczywaj między nami, jak dziecko w kołysce.»
    http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-01-071.html

    • Krystyna pisze:

      Dziękuję za umieszczenie nowenny i fragmentow orędzia. Niech nasz Pan wynagrodzi ten trud. Bóg zapłać.

  2. Paweł pisze:

    Chciałbym się z Wami jeszcze podzielić – w nawiązaniu do dzisiejszego dnia Nowenny mówiącego o śmierci św. Józefa – pewną ciekawostką dotyczącą z kolei śmierci Najświętszej Maryi Panny. Otóż wczoraj odkryłem, że cztery mistyczki, których książki mam u siebie w domu (Maria Valtorta, bł. Anna Katarzyna Emmerich, czcigodna Maria z Agredy i św. Brygida Wielka) inaczej odpowiadają w swoich objawieniach na pytanie: ile czasu ciało Najświętszej Maryi Panny spędziło w grobie. A mianowicie:

    1. Według Marii Valtorty ciało Maryi w ogóle nie zostało złożone w grobie, lecz po „zaśnięciu” nastąpiło Wniebowzięcie: http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-037.html

    2. Według bł. Anny Katarzyny Emmerich ciało Maryi miało uroczysty pogrzeb i zostało złożone w grobie, lecz tej samej nocy po pogrzebie nastąpiło Wniebowzięcie. A miało to miejsce w Efezie.

    3. Według czcigodnej Marii z Agredy Maryja umarła w piątek 13 sierpnia i została uroczyście pogrzebana w Dolinie Jozafata w Jerozolimie, a w niedzielę 15 sierpnia nastąpiło Jej Wniebowzięcie: http://www.mocmodlitwy.info.pl/files/MARIA_Z_AGREDY-MISTYCZNE_MIASTO_BOZE.pdf

    4. Według św. Brygidy grób Maryi znajdował się w Dolinie Jozafata w Jerozolimie, a ciało Maryi leżało w tym grobie po Jej śmierci przez 15 dni [za: Św. Brygida Wielka „Objawienia i inne dzieła”, str. 331 („OBJAWIENIA” – Księga VII, rozdział 26) – wydanie Wydawnictwa „M”, Kraków 2004, przekład z języka łacińskiego: ks. Jan Hojnowski SCJ, o. Salezy Kafel OFMCap., ks. Tadeusz Wietecha SCJ].

    Czyli zależnie od wizjonerki czas przebywania ciała Maryi w grobie wynosił:
    a) zero (wg Marii Valtorty);
    b) niecały dzień (wg bł. Anny Katarzyny Emmerich);
    c) niecałe 2 doby (wg czcigodnej Marii z Agredy);
    d) 15 dni (wg św. Brygidy).

  3. Witek pisze:

    Tak to prawda. Dużo osób robi bardzo dużo, często ponad siły, aby inni mogli przeczytać treści przekazywane na blogu.
    Boże błogosław Adminów i inne osoby umieszczające tak wartościowe wpisy.
    DZIĘKUJĘ!

    Chociaż tyle….

  4. Kasia pisze:

    Dzidiaj o godz.6ej czasu polskiego mamy spotkanie wspólnoty modlitewne,a godzinę póżniej Msze Św.oraz modlitwę wstawienniczą,a ja bardzo żle się.Proszę o modlitwę za mnie i moją rodzinę,abyśmy mogli być na tej Mszy i modlitwie,szczególnie mąż i najstarszy syn.Niech Bóg wynagrodzi za każde westchnienie i Zdrowaś Maryjo.Zawsze pamiętam w modlitwie o rodzince WOWiTowej ❤

    • AnnaSawa pisze:

      +++

        • Kasia pisze:

          Serdeczne Bóg zapłać za modlitwy.Do naszej wspólnoty przyjechali wstawiennicy Brazylijczycy ze wspólnoty Ojców Antonello Cadeddu i Enricue.Były słowa poznania,że nasza wspólnota ma powołanie do modlitwy wstawienniczej i że powołanie naszego kapłana zależy od naszych modlitw.Pomódlcie się proszę za naszego kapłana i za nas,aby i w tym zakątku świata krzewiła się prawdziwa wiara,miłość do Jezusa i Maryi,bliżniego, pokój w sercach wszystkich ludzi,a nasza wspólnota dalej się rozwijała i powiększała.Niech wam Bóg błogosławi,a Maryja otacza płaszczem opieki i miłości.Dziękuję za to piękne dzieło jakim jest WOWiT adminom i wszystkim,którzy tutaj piszą i łączą sie w modlitwie ❤

  5. Ania pisze:

    Pani Ewo, rano Pani miała tu swoje zdjęcie z o. Cyprianem de Meo, szefem egzorcystów, który posługuje w kościele Padre Matteo. On tak pięknie panią głaskał, i błogosławił.
    Czemu ono zniknęło? Było piękne, chciałam pokazać innym ale już go nie ma.
    Nie trzeba się wstydzić takich pięknych zdjęć i tak wspaniałych znajomości.

  6. MariaPietrzak pisze:

    Coroczne objawienie Matki Bożej Mirjanie – 18 marca 2017 r.
    /
    Widząca Mirjana Dragićević-Soldo miała codzienne objawienia od 24. czerwca 1981 r. do 25. grudnia 1982 r. w czasie ostatniego objawienia Matka Boża powierzywszy jej 10. tajemnicę powiedziała, że będzie się jej objawiała raz do roku i to właśnie 18 marca. Tak było dotychczas – również i w tym roku. Objawienie zaczęło się o 13:44 i trwało do 13:48.
    💙
    Drogie dzieci!
    Moim matczynym pragnieniem jest,
    aby wasze serca były wypełnione pokojem,
    a wasze dusze, aby były czyste,
    abyście w obecności mego Syna mogły zobaczyć Jego Oblicze.
    Gdyż, dzieci moje, jako Matka wiem, że jesteście spragnione pocieszenia, nadziei i opieki.
    Wy, dzieci moje, świadomie i nieświadomie szukacie mego Syna.
    I ja, przechodząc ziemski czas, radowałam się, cierpiałam i cierpliwie znosiłam bóle, dopóki mój Syn w całej swojej chwale ich nie usunął.
    I dlatego mówię memu Synowi: Zawsze im pomóż!
    Wy, dzieci moje, prawdziwą miłością rozświetlcie ciemność egoizmu, która coraz bardziej ogarnia moje dzieci.
    Bądźcie wielkoduszne .
    Niech wasze ręce i serce będą zawsze otwarte.
    Nie bójcie się.
    Oddajcie się memu Synowi z zaufaniem i nadzieją.
    Patrząc na Niego, żyjcie życiem z miłością.
    Miłować oznacza oddawać się, znosić, a nigdy nie osądzać.
    Miłować oznacza żyć słowami mego Syna.
    Dzieci moje, jako Matka mówię wam, tylko prawdziwa miłość prowadzi do wiecznego szczęścia.
    Dziękuję wam.

    http://www.medjugorje.org.pl/dzial-informacyjny/aktualnosci/765-coroczne-objawienie-matki-bozej-mirjanie-18-marca-2017-r.html

    • MariaPietrzak pisze:

      aby sprostać…

      💦 Duchu Święty, przyjdź do serca mego.
      💦 Przyciągnij je do siebie swoją mocą.
      💦 Obdarz mnie miłością z bojaźnią.
      💦 Chryste, oddal ode mnie wszelkie złe myśli.
      💦 Ogrzej mnie żarem Twojej miłości.
      💦 Rozpal we mnie ogień Twej błogiej miłości, aby każde cierpienie wydało mi się lekkie.
      💦 Ojcze mój święty i słodki mój Panie, wspomagaj mnie w mojej posłudze.
      Chryste miłości💦
      Chryste miłości💦
      Amen.
      💦 Św. Katarzyny ze Sieny wołanie o Ducha Świętego.

  7. MM pisze:

    Kapłan nie może się wahać wzywać egzorcystów w koniecznych przypadkach – powiedział papież Franciszek.

    „Muszę wam wyznać, że Penitencjaria jest tym typem trybunału, który bardzo mi się podoba. Ponieważ jest to «sąd miłosierdzia», do którego zwracamy się, aby otrzymać konieczne lekarstwo dla naszych dusz, a jest nim Boże miłosierdzie” – powiedział Franciszek do uczestników watykańskiego kursu forum wewnętrznego dla spowiedników. W skierowanym do nich przemówieniu wskazał na trzy cechy, jakimi powinien odznaczać się dobry spowiednik.

    Przede wszystkim ma on być przyjacielem Jezusa, Dobrego Pasterza, a to oznacza, że musi być człowiekiem modlitwy. Spowiednik, który się modli, ma świadomość, że sam jest grzesznikiem i potrzebuje przebaczenia. W modlitwie musi także prosić o łaskę pokory, aby był świadom, że przebaczenie jest darmowym, nadprzyrodzonym darem Boga.
    Kolejną cechą znamionującą spowiednika winna być umiejętność rozeznawania.

    Przy okazji rozeznawania papież powiedział „Autentyczne problemy duchowe – mogą być w dużej mierze psychiczne, w związku z tym, muszą zostać rozeznane przez zdrową współpracę z nauką, [kapłan] nie może się wahać zgłosić kwestii do tych, którzy w diecezji, są odpowiedzialni za delikatną i potrzebną posługę, którzy zwani są egzorcystami. Musi to być jednak środek wybrany z wielką troską i ostrożnością”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s