Orędzie Matki Bożej z Medjugorje dla Mirjany z 2 kwietnia 2017r

„Drogie dzieci, apostołowie mojej miłości, do was należy, aby szerzyć miłość mojego Syna, tym wszystkim, którzy jej nie poznali. Właśnie na was, małe światłości świata, których ja z ​​macierzyńską miłością uczę jak świecić w pełnym splendorze. Modlitwa wam pomoże, gdyż modlitwa was ratuje, modlitwa ratuje świat. Dlatego, moje dzieci, módlcie się, słowami, uczuciami, miłością  miłosierną i poświęceniem. Mój Syn pokazał wam drogę. On, który stał się Człowiekiem i uczynił mnie pierwszym kielichem. On, który przez swoją najwyższą ofiarę pokazał wam, jak należy kochać. Dlatego, moje dzieci, nie bójcie się mówić prawdę. Nie bójcie się zmienić siebie i świat szerząc miłość, aby świat ją poznał i pokochał mojego Syna, kochając innych w Nim. Ja, jako matka jestem zawsze z wami. Proszę mojego Syna, aby wam pomógł, by w waszym życiu panowała miłość. Miłość, która żyje, miłość, która przyciąga, miłość, która daje życie. Takiej miłości was uczę, czystej miłości. Do was, moi apostołowie, należy ją rozpoznać, żyć nią i ją szerzyć. Módlcie się sercem za swoich pasterzy, aby z miłością świadczyli o moim Synu. Dziękuję”.

*****

Dziś I-szy dzień rekolekcji parafialnych z MB Fatimską. Przesłanie dnia dzisiejszego księdza rekolekcjonisty: błagam Was, KLĘKAJCIE DO KOMUNII ŚWIĘTEJ!
S. Łucja: „Gdy tylko tam przyszliśmy, padliśmy na kolana i dotknąwszy czołami ziemi…”
Ks. Grzegorz: Anioł czysty bezgrzeszny klęka a tymczasem ludzie…?
Na początku ks. Grzegorz przeprosił, że stoi, że nie uklęknął ucałować ołtarza, bo jest po operacji, na śruby w nogach a klękanie jest tak ważne, że musiał się wytłumaczyć przed wiernymi, dlaczego tego nie uczynił.
Potem mówił o Fatimie, dziś o zjawieniu się Anioła i cytował:

„Trzecie zjawienie się Anioła

Trzecie objawienie miało miejsce końcem lata i początkiem jesieni 1916 roku. Także i tym razem w grocie Cabeço. Potoczyło się ono, zgodnie z opisem siostry Łucji, w następujący sposób:

Gdy tylko tam przyszliśmy, padliśmy na kolana i dotknąwszy czołami ziemi, poczęliśmy powtarzać słowa modlitwy Anioła: „O Mój Boże wierzę w Ciebie, wielbię Cię, ufam Tobie i kocham Cię etc.!”
Nie pamiętam, ile razy powtórzyliśmy tę modlitwę, kiedy ujrzeliśmy błyszczące nad nami nieznane światło. Powstaliśmy, aby zobaczyć, co się dzieje, i ujrzeliśmy Anioła trzymającego kielich w lewej ręce, nad którym unosiła się hostia, z której spływały krople krwi do kielicha. Zostawiwszy kielich i hostię zawieszone w powietrzu, Anioł uklęknął z nami i trzykrotnie powtórzyliśmy z nim modlitwę:
– Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu, Duchu Święty, wielbię Cię z najgłębszą czcią i ofiaruję Ci najdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecnego we wszystkich tabernakulach świata, jako przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, którymi jest On obrażany! Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników.
Następnie powstając, wziął znowu w rękę kielich i hostię.
Hostię podał mnie, a zawartość kielicha dał do wypicia Hiacyncie i Franciszkowi, jednocześnie mówiąc:
– Przyjmijcie Ciało i pijcie Krew Jezusa Chrystusa straszliwie znieważanego przez niewdzięcznych ludzi. Wynagradzajcie zbrodnie ludzi i pocieszajcie waszego Boga.
Potem znowu schylił się aż do ziemi, powtórzył wspólnie z nami trzy razy tę samą modlitwę: „Przenajświętsza Trójco… etc.” i zniknął.

Natchnieni nadprzyrodzoną siłą, która nas ogarniała, naśladowaliśmy Anioła we wszystkim, to znaczy uklękliśmy czołobitnie jak on i powtarzaliśmy modlitwy, które on odmawiał. Siła obecności Boga była tak intensywna, że niemal zupełnie nas pochłaniała i unicestwiała. Wydawała się pozbawiać nas używania cielesnych zmysłów przez długi czas. W ciągu tych dni wykonywaliśmy nasze zewnętrzne czynności, jakbyśmy byli niesieni przez tę samą nadprzyrodzoną istotę, która nas do tego skłaniała.
Spokój i szczęście, które odczuwaliśmy, były bardzo wielkie, ale tylko wewnętrzne, całkowicie skupiające duszę w Bogu. A również osłabienie fizyczne, które nas ogarnęło, było wielkie.” Orędzie Fatimskie

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Orędzia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Orędzie Matki Bożej z Medjugorje dla Mirjany z 2 kwietnia 2017r

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    • MariaPietrzak pisze:

      Dzięki serdeczne !

    • wobroniewiary pisze:

      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
      12 rocznica odejścia do Domu – Jana Pawła II

      Film Piotra Kota przypomina najważniejsze, nieznane widzom, najbardziej radosne wypowiedzi papieża Polaka podczas pielgrzymek do Ojczyzny. Większość tych spotkań, mimo że satyrycznych, zawsze „gdzieś” odnosi się do postaw Polaków.

      – W Rzymie mówią, że najlepsze jest to, co papież mówi poza tekstem – wyznał podczas jednej z mszy św. Jan Paweł II.

      Film przedstawia wyjątkowy portret Jana Pawła II, papieża, który prowadził miliony ludzi i pozostawił trwały ślad we współczesnej historii.

      Pozdrawiam
      Z Panem Bogiem
      Ewa Jurasz

  2. Ada pisze:

    byłam rok temu u biskupa, w sprawie kapłana, który odmawia Komunii św. na klęcząco. I rozmawiając z biskupem, który jest wielkim orędownikiem Komunii św na stojąco, wspomniałam o Aniele z Fatimy który klękał. na to ks. bp. mi odpowiedział: „niech Anioł nie będzie dla Pani autorytetem”.
    Kochani zamówiłam msze św. ale nie pamiętam intencji, czytałam tu kiedyś o mszach wynagradzających za grzechy rodziny i pokoleniowe, czy może być tak: w intencji wynagradzającej za grzechy całej rodziny? wystarczy tak? pomóżcie proszę, bo jutro muszę podać te intencje, zamówiłam 5 Mszy przed św Miłosierdzia. pozdrawiam z modlitwą

  3. Kasia pisze:

    Wlasnie dzisiaj miałam wątpliwości i zawahalam sie czy nadal przystępować do Komunii Świętej na klęcząco. Przychodzą wątpliwości gdy parafian mało a ja jako jedyna na kleczaco. Dziekuje za odpowiedz, Kocham Cię Panie ❤️

    • babula pisze:

      Kasiu klękaj dopóki możesz! To wielka łaska gdy człowiekowi kolana zginają się tak, że może uklęknąć. Ja klękałam rzadko z tego samego powodu co Ty teraz. Prawie nikt nie klękał więc nie chciałam się wyróżniać. Teraz chciałabym uklęknąć ale kolana tak mnie bolą, ze nie mogę. Z trudem dałabym radę uklęknąć przy balaskach. Z trudem chodzę.
      Klękaj , klękaj 🙂

  4. wobroniewiary pisze:

    Skutecznej walki z zagrożeniami duchowymi możemy uczyć się od osób, których miłość jest dojrzała. Jak powinna wyglądać taka walka? Jak postąpić, gdy zbytnio koncentrujemy się na grożących nam niebezpieczeństwach? – odpowiedzi udziela ks. Sławomir Kostrzewa, w homilii wygłoszonej podczas rekolekcji wielkopostnych w parafii pw. św. Józefa Kalasancjusza w Rzeszowie

  5. Teresa pisze:

    Dla Bogusi ,Zinki

    • Zinka pisze:

      Dziękuję Kochana Tereniu . Trafiłaś w dziesiątkę !!!
      Ten filmik z konferencją ojca Witko bardzo mnie poruszył i będę do niego wracać
      Wierzę , że Jezus mnie już uzdrawia , bo stan zdrowia już mi się poprawił .
      Chwała Panu

  6. Mateusz pisze:

    Ja zawsze klękam i staram się zawsze wracać do ławki ze złożonymi rękoma, staram się koncentrować maksymalnie choć czasami wchodzą myśli że jestem dziwak albo o jakiś ty pobożny… wiadomo skąd to pochodzi ;] pozdrawiam i wytrwałości 🙂

  7. MM pisze:

    Wynagradzajmy 😦

    • Alutka pisze:

      „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34a .

    • babula pisze:

      Panie Boże w Trójcy Św. Jedyny ofiaruję Ci Rany zadane Jezusowi przez koronę cierniową na przebłaganie za straszne zniewagi jakich doznałeś od Kati i wszystkich ludzi na całym świecie. Miej miłosierdzie nad nami i szczególnie nade mną bo też Cię raniłam! Dla Kati proszę o łaskę nawrócenia i szczerego żalu za to co zrobiła.

  8. Alutka pisze:

  9. Paula pisze:

    Chciałam zapytać, czy można jeszcze dostać olej św. O. Pio?

  10. Oto umieram, chociaż nie uczyniłam nic z tego, o co mnie obwiniają

    Czytanie z Księgi proroka Daniela
    W Babilonie mieszkał pewien mąż, imieniem Joakim. Wziął on żonę imieniem Zuzanna, córkę Chilkiasza; była ona bardzo piękna i bogobojna. Rodzice jej byli sprawiedliwi i wychowali swą córkę zgodnie z Prawem Mojżesza. Joakim zaś był bardzo bogaty i posiadał ogród przylegający do swego domu. Przychodziło do niego wielu Żydów, ponieważ cieszył się większym poważaniem niż inni. W tym roku wybrano spośród ludu dwóch starców na sędziów. Należeli oni do tych, o których powiedział Pan: «Wyszła nieprawość spośród sędziów-starców z Babilonu, którzy tylko uchodzili za kierujących narodem». Ludzie ci bywali często w domu Joakima, a wszyscy ci, którzy prowadzili spór sądowy, przychodzili do nich. Gdy zaś koło południa ludzie odchodzili, Zuzanna udawała się na przechadzkę po ogrodzie swego męża. Obaj starcy widywali ją codziennie, gdy udawała się na przechadzkę, i zaczęli jej pożądać. Zatracili rozsądek i odwrócili oczy, zaniedbując spoglądania ku Niebu i zapominając o sprawiedliwych sądach.
    Oczekiwali więc sposobności. Pewnego dnia wyszła Zuzanna jak w poprzednich dniach jedynie w towarzystwie dwóch dziewcząt, chcąc się wykąpać w ogrodzie; był bowiem upał. Nie było tam nikogo z wyjątkiem dwóch starców, którzy z ukrycia jej się przyglądali. Powiedziała do dziewcząt: «Przynieście mi olejek i wonności, a drzwi ogrodu zamknijcie, abym się mogła wykąpać».
    Gdy tylko dziewczęta odeszły, obaj starcy powstali i podbiegli do niej, mówiąc: «Oto brama ogrodu jest zamknięta i nikt nas nie widzi, my zaś pożądamy ciebie. Toteż zgódź się obcować z nami! W przeciwnym razie zaświadczymy przeciw tobie, że był z tobą młodzieniec i dlatego odesłałaś od siebie dziewczęta». Zuzanna westchnęła i powiedziała: «Jestem w trudnym ze wszystkich stron położeniu. Jeżeli to uczynię, zasługuję na śmierć; jeżeli zaś nie uczynię, nie ujdę waszych rąk. Wolę jednak niewinna wpaść w wasze ręce, niż zgrzeszyć wobec Pana». Zawołała więc Zuzanna bardzo głośno; krzyknęli także dwaj starcy przeciw niej. Jeden z nich pobiegł otworzyć bramę ogrodu. Gdy domownicy usłyszeli krzyk w ogrodzie, pobiegli przez boczną furtkę, by zobaczyć, co się jej stało. Skoro starcy opowiedzieli swoje, słudzy zmieszali się bardzo; nigdy bowiem nie mówiono takich rzeczy o Zuzannie.
    Następnego dnia, gdy zebrał się lud u jej męża, Joakima, przybyli dwaj starcy pełni niegodziwych myśli wymierzonych przeciw Zuzannie, by ją wydać na śmierć. Powiedzieli więc do ludu: «Poślijcie po Zuzannę, córkę Chilkiasza, która jest żoną Joakima». Zawołano ją. Przyszła więc ze swymi rodzicami, dziećmi i wszystkimi swymi krewnymi. Wszyscy jej bliscy oraz ci, którzy ją widzieli, płakali.
    Dwaj sędziowie, powstawszy, położyli ręce na jej głowie. Ona zaś, płacząc, podniosła wzrok ku Niebu, bo serce jej było pełne ufności w Panu. Starcy powiedzieli: «Gdy przechadzaliśmy się sami w ogrodzie, ona wyszła wraz z dwoma dziewczętami, zamknęła bramę ogrodu i odesłała dziewczęta. Przyszedł zaś do niej młodzieniec, który był ukryty, i położył się z nią. Znajdując się na skraju ogrodu i widząc nieprawość, podbiegliśmy do nich. Widzieliśmy ich razem, ale jego nie mogliśmy pochwycić, bo był silniejszy od nas, i otworzywszy bramę, rzucił się do ucieczki. Gdy zaś pochwyciliśmy ją, pytając, kim był młodzieniec, nie chciała nam powiedzieć. Takie jest nasze oskarżenie». Zgromadzenie dało im wiarę jako starszym ludu i sędziom. Skazano ją na karę śmierci.
    Wtedy Zuzanna zawołała donośnym głosem: «Wiekuisty Boże, który znasz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie. Ty wiesz, że złożyli fałszywe oskarżenie przeciw mnie. Oto umieram, chociaż nie uczyniłam nic z tego, o co mnie oni złośliwie obwiniają».
    A Pan wysłuchał jej głosu. Gdy ją prowadzono na stracenie, wzbudził Bóg świętego ducha w młodzieńcu imieniem Daniel. Zawołał on donośnym głosem: «Jestem czysty od jej krwi!» Cały zaś lud zwrócił się do niego, mówiąc: «Co oznacza to słowo, które wypowiedziałeś?» On zaś, powstawszy wśród nich, powiedział: «Czy tak bardzo jesteście nierozumni, Izraelici, że skazujecie córkę izraelską bez dochodzenia i pewności? Wróćcie do sądu, bo ci ją fałszywie obwinili».
    Cały lud zawrócił w pośpiechu. Starsi zaś powiedzieli: «Usiądź tu wśród nas i wyjaśnij nam, bo tobie dał Bóg przywilej starszeństwa». Daniel powiedział do nich: «Rozdzielcie ich, jednego daleko od drugiego, a ja ich osądzę».
    Gdy zaś zostali oddzieleni od siebie, zawołał jednego z nich i powiedział do niego: «Zestarzałeś się w przewrotności, a teraz wychodzą na jaw twe grzechy, jakie poprzednio popełniłeś, wydając niesprawiedliwe wyroki. Potępiałeś niewinnych i uwalniałeś winnych, chociaż Pan powiedział: Nie przyczynisz się do śmierci niewinnego i sprawiedliwego. Teraz więc, jeśli ją rzeczywiście widziałeś, powiedz, pod jakim drzewem widziałeś ich obcujących z sobą?» On zaś powiedział: «Pod lentyszkiem». Daniel odrzekł: «Dobrze! Skłamałeś na swą własną zgubę. Już bowiem anioł Boży otrzymał od Boga wyrok na ciebie, by cię rozedrzeć na dwoje».
    Odesławszy go, rozkazał przyprowadzić drugiego i powiedział do niego: «Potomku kananejski, a nie judzki, piękność sprowadziła cię na bezdroża, a żądza uczyniła twe serce przewrotnym. Tak postępowaliście z córkami izraelskimi, one zaś, bojąc się, obcowały z wami. Córka judzka jednak nie zgodziła się na waszą nieprawość. Powiedz mi więc teraz, pod jakim drzewem spotkałeś ich obcujących z sobą?» On zaś powiedział: «Pod dębem». Wtedy Daniel powiedział do niego: «Dobrze! Skłamałeś i ty na swoją własną zgubę. Czeka bowiem anioł Boży z mieczem w ręku, by rozciąć cię na dwoje, by was wytępić».
    Całe zgromadzenie zawołało głośno i wychwalało Boga, że ocala tych, co pokładają w Nim nadzieję. Zwrócili się następnie przeciw obu starcom, ponieważ Daniel wykazał na podstawie ich własnych słów nieprawdziwość oskarżenia. Postąpiono z nimi według miary zła wyrządzonego przez nich bliźnim, zabijając ich według Prawa Mojżeszowego. W dniu tym ocalono niewinną krew.
    Oto słowo Boże.

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2017/04/03/3-kwietnia-wspomnienie-swietego-ryszarda-de-wyche-biskupa/

  11. Bogumiła pisze:

    Litania, która podnosi serce do Nieba 🙂 Posłuchajcie tego anielskiego głosu.

  12. wobroniewiary pisze:

    Modlitwa Ojca Pio po Komunii Świętej
    Zostań ze mną, Panie, gdyż jest mi to potrzebne, abyś był obecny, abym ja nie zapomniał o Tobie.
    Ty wiesz jak łatwo opuścić Ciebie.
    Zostań ze mną, Panie, ponieważ ja jestem słaby i ja potrzebuję Twojej siły, abym mógł nie upadać tak często.
    Zostań ze mną, Panie, gdyż Ty jesteś moim życiem i bez Ciebie ja jestem bez zapału.
    Zostań ze mną, Panie, gdyż Ty jesteś moim światłem i bez Ciebie ja jestem w ciemności.
    Zostań ze mną, Panie, abyś mi ukazał Twoją wolę.
    Zostań ze mną, Panie, abym ja słyszał Twój głos i kroczył za Tobą.
    Zostań ze mną, Panie, gdyż ja bardzo pragnę Twojej miłości i pragnę zawsze być w Twoim towarzystwie.
    Zostań ze mną, Panie, jeśli chcesz, abym ja był wierny Tobie.
    Zostań ze mną, Panie, tak jak biedna jest moja dusza, ja chcę być miejscem pocieszenia dla Ciebie, gniazdem Miłości.
    Zostań ze mną, Panie Jezu, gdyż robi się późno i dzień chyli się ku końcowi i życie mija, śmierć, sąd i wieczność zbliżają się. Potrzeba, abym odnowił moją siłę, abym ja nie stanął przy drodze i ponieważ ja potrzebuję Ciebie. Robi się późno, śmierć się zbliża, ja obawiam się ciemności, pokus, jałowości, krzyża, cierpienia. O, jak ja potrzebuję Ciebie, mój Panie Jezu, podczas tej nocy wygnania!
    Zostań ze mną tej nocy, Panie Jezu, w życiu ze wszystkimi jego zagrożeniami, ja potrzebuję Ciebie.
    Pozwól mi poznać Ciebie, tak jak Twoi uczniowie to zrobili przy łamaniu chleba, aby Komunia Eucharystyczna była Światłem, które rozprasza ciemność; siłą, która podtrzymuje mnie; unikalną radością mojego serca.
    Zostań ze mną, Panie, ponieważ w godzinę mojej śmierci, ja chcę pozostać zjednoczony z Tobą, jeśli nie poprzez Komunię Świętą, to przynajmniej przez łaskę i miłość.
    Zostań ze mną, Panie, gdyż tylko Ty jesteś, który szukasz, Twoja Miłość, Twoja Łaska, Twoja Wola, Twoje Serce, Twój Duch, ponieważ ja kocham Ciebie i nie proszę o żadną inną nagrodę, ale o kochanie Ciebie jeszcze bardziej.
    Mocną miłością, ja będę kochał Ciebie całym moim sercem, będąc na ziemi i będę kontynuował miłowanie Ciebie doskonale przez całą wieczność.
    Amen.
    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Na wieki, wieków. Amen.

  13. ania pisze:

    Chciałabym bardzo podziękować Pani Ewie za przesłany olej i obrazki. Piszę z wielkim opóźnieniem bo ostatnio miałam dużo pracy i zajęć, ale odkąd zaczęłam używać tego oleju w różnych trudnych sytuacjach doświadczałam natychmiast ogromnych łask i czułam opiekę świętych zakonników. Mój olej wydzielał od samego początku piękny zapach róż, który wyczuwał również mój chłopak. Pracuję w domu dziecka niesamowicie trudnym środowisku, papierosy, agresja, patologiczne formy zachowań seksualnych dotykają już 12 latków. Najgorsze są jednak bójki i wszelkie nieporozumienia, brak posłuszeństwa oraz łamanie zakazów. Ilekroć miałam swój 12 godzinny dyżur kreśliłam olejem znaki krzyża św. we wszystkich pomieszczeniach gdzie przebywały dzieci. Nie było wówczas żadnych kłótni, przekleństw i ucieczek. Smarowałam także ich ubrania, a zwłaszcza buty. Od tamtej pory czuję niesamowitą pomoc z nieba i ochronę, namaściłam olejem również teczki dokumentów trójki dzieci, które są pod moją opieką. Podczas nieprzyjemnej kontroli z Urzędu nikt nie zarzucił mi żadnych nieprawidłowości w pracy z dziećmi, nie giną mi również żadne dokumenty z teczek, a to niestety zdarza się innym pracownikom i odchodzą z pracy. Doświadczyłam również wielkiej łaski poprawy zdrowia kiedy bolały mnie stawy zwłaszcza nogi posmarowałam raz olejem i od razu takie ogromne ciepło. Od tamtej pory już prawie nie czuję żadnego bólu. Niech będzie Bóg uwielbiony w swoich wielkich świętych zakonników św. Ojca Pio i Ojca Matteo!

  14. Lucyna pisze:

    Piękne świadectwo potrzebne nam wszystkim.Bóg zapłać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s