Ks. Adam Skwarczyński: Msza św. w intencji dusz-ofiar, uczniów Szkoły Krzyża, “Iskry z Polski”

Cieszę, że mogę ubogacić Was największym Skarbem Kościoła
na ziemi i w czyśćcu: Ofiarą Mszy świętej

W Wielką  Środę 2017 roku.

Mojej Duchowej Rodzinie: duszom-ofiarom, uczniom Szkoły Krzyża, “Iskrze z Polski” z serca dziękuję za pamięć, wszystkie dobre słowa, modlitwę i życzenia Świąteczne!

Bardzo się cieszę, że mogę ubogacić Was największym Skarbem Kościoła na ziemi i w czyśćcu: Ofiarą Mszy świętej. Uczyniłem to na początku Wielkiego Postu – w Środę Popielcową 1 marca, przygotowuję się także do jutrzejszej, Wielkoczwartkowej Mszy świętej o godzinie 19-tej.

Możecie, jak wielu to czyni, przysłać na tę Mszę swojego Anioła Stróża – z pewnością przyniesie Wam wiele łask, możecie wzbudzić sobie dowolne intencje, aby tylko zgodne z wolą Bożą. Jedną z łask bardzo Wam potrzebnych jest jak najpełniejsze zjednoczenie z Jezusem-Ofiarą w Wielki Piątek, kiedy to ponawiamy nasz akt żertwy ofiarnej – czy to o 15-tej, czy w czasie Liturgii Męki Pańskiej (przy ucałowaniu Krzyża albo po przyjęciu Komunii świętej).

Zachęcam także do łączności ze mną przy ołtarzu Pańskim w czasie Mszy świętej w Niedzielę Wielkanocną o godz. 10-tej: możecie złączyć się swoimi intencjami z moją, obejmującą cały czyściec, wszystkie dusze mogące tam korzystać z owoców tej Najświętszej Ofiary. Wiadomo, że pomoc naszym najbliższym w takim dniu jest dla nas wszystkich czymś bardzo ważnym. Opustoszało ich miejsce przy naszym stole rodzinnym, ale czeka na nich stół w Domu Ojca, za którym bardzo tęsknią.

Niektórzy zapomnieli o nowennie uczniów Szkoły Krzyża, przez którą w poprzednich latach przygotowywali się do ponowienia aktu ofiary w Wielki Piątek, niech się jednak nie martwią, gdyż tylko wyraźne wycofanie się z własnej drogi krzyżowej z powiedzeniem o tym Bogu byłoby ich odejściem z naszego szeregu.

Wznoszę nad Wami, Drodzy, kapłańską dłoń, kreślę święty Krzyż i pokornie proszę: NIECH WAS BŁOGOSŁAWI BÓG OJCIEC I SYN I DUCH ŚWIĘTY.

ks. Adam Skwarczyński

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

41 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Msza św. w intencji dusz-ofiar, uczniów Szkoły Krzyża, “Iskry z Polski”

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    • Maggie pisze:

      Dzięki Panu Bogu za kaplanów, ich modlitwę, ich posługę i za Was Wszytkich (Rodzinę Wowitową).
      Niech Zmartwychwstały Pan darzy bezmiarem Błogosławieństwa i potrzebnymi Łaskami dla godnego życia doczesnego i Wieczności.

      Niech NIE ZMARNUJE SIĘ Cierpienie i Ofiara Męki Pańskiej tj: najmniejsze westchnienie, najmniejsza cząsteczka Krwawego Potu i Krwi Pańskiej wylanych dla Zbawienia ludzi. Niech ludzkie serca otworzą się na Miłość Boga i bliźniego i wszyscy ludzie bez wyjątku w pełni żyją w Bogu z Bogiem i dla Boga. Niech dusze czyśćcowe dostąpią oczyszczenia płynącego z Miłosierdzia Bożego i Bożej Miłości.

      Jezus jest Panem! Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie! Któż jak Bóg! Amen.

  2. piotr wiśniewski pisze:

    jestem pełen nadziei

  3. piotr wiśniewski pisze:

    wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światło wiekuista niechaj im świeci niech odpoczywają w pokoju wiecznym Amen x 3

  4. Lucyna pisze:

    Dziękujemy za słowa pełne miłości

    • wobroniewiary pisze:

      Piękne i pełne pokory
      „Wznoszę nad Wami, Drodzy, kapłańską dłoń, kreślę święty Krzyż i pokornie proszę: NIECH WAS BŁOGOSŁAWI BÓG OJCIEC I SYN I DUCH ŚWIĘTY”

  5. Kati pisze:

    Dziewczyny, dziś też będziecie czuwać, z Jezusem, w więzieniu?

    • wobroniewiary pisze:

      A można nie czuwać?
      Oczywiście

    • MariaPietrzak pisze:

      💜… i w Wielkim Tygodniu…przy Panu czuwamy, , kłam nieprawości zadamy , ulgę damy ! 💜

      Nie daj zginąć…

      Umęczony wyszydzony
      ubiczowany opluty
      moich ciągłych grzechów
      bólem przeszyty
      na krzyżu konasz
      wciąż wyciągając kochające
      boskie ramiona do mnie człowieka
      ignoranta grzesznika niewdzięcznika
      Niepojęta jest Twa Miłość
      bo wierzysz we mnie
      nawet gdy ja sam
      wiarę tracę
      we własne człowieczeństwo
      Ty Nieskończone Dobro
      ja stworzony Tobie na podobieństwo
      z grzechu skazą
      własną pychą się dławiąc
      na drobne roztrwaniam
      Miłosierdzie i Twoją Miłość
      bólu Ci przydając
      krzyżując wciąż na nowo
      zabijając obojętnością
      w codzienności Golgocie
      pustka mi najbliższą towarzyszką
      bezwzględność matką kamień ojcem
      skrusz zatwardziałość serca
      daj łzom popłynąć
      ratuj duszę
      nie daj zginąć… błagam… Chryste!
      /Bogumiła Dmochowska/
      💜
      💜
      Czytam…dumam…
      I czegoś mi brakuje …
      Już wiem !
      Kolejnych dni 40 – tu !
      Na skruszenie … otrzeźwienie i
      … zadośćuczynienie !
      Dla bestii o rogach baranka !
      Mea culpa!
      Mea culpa!
      …poruszenie !
      …”daj łzom popłynąć
      ratuj duszę
      nie daj zginąć… błagam… Chryste!”

  6. leszek pisze:

    Bóg zapłać za wszystkie dary duchowe. Totus Tuus -cały Twój przez Maryję Jezu mój kochany! ♡

  7. gosia pisze:

    Błagam o modlitwę o cud dla syna Łukasza bo tylko cud może go uratować.Wczoraj nauczycielka z matematyki wystawiła mu jedynkę i nie dopuści go do matury.Jest załamany,tyle się uczył i wszystko na nic.Boże klęczę przed Tobą i całuję Twoje św stopy, uczyń cud na Twoją Chwałę,spraw by zmieniła ocenę.Jezu ufam Tobie

  8. Kasia pisze:

    Wielkie Bóg zapłac za wskazywanie nam wszystkim drogi Ks. Adamie ❤️

  9. kropka pisze:

    13 kwietnia Kościół obchodzi w tym roku Wielki Czwartek, który rozpoczyna Triduum Paschalne – trzy dni poprzedzające Zmartwychwstanie Chrystusa.

    Uroczystość Wielkiego Czwartku upamiętnia ustanowienie Eucharystii oraz sakramentu kapłaństwa. Tego dnia przed południem w kościołach katedralnych jest sprawowana tzw. msza krzyżma. Olej poświęcony podczas tej mszy jest używany w ciągu roku do udzielania sakramentów chrztu, bierzmowania i namaszczenia.

    W Wielki Czwartek wieczorem jest odprawiana Msza Wieczerzy Pańskiej, która rozpoczyna Święte Triduum Paschalne. Jest ona sprawowana na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy, podczas której Chrystus ofiarował Bogu Ojcu pod postaciami chleba i wina swoje Ciało i Krew, a następnie dał apostołom do spożycia oraz nakazał im, by czynili to na Jego pamiątkę. Było to ustanowienie dwóch sakramentów: kapłaństwa i Eucharystii.

    Z wieczorną liturgią łączy się obrzęd obmycia nóg przez biskupa dwunastu mężczyznom. Ma on upamiętniać Ostatnią Wieczerzę, kiedy Jezus obmył nogi uczniom. Jego symbolikę wyjaśniają towarzyszące mu słowa „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali…” z ewangelii według św. Jana.

    W Wielki Czwartek na zakończenie liturgii następuje przeniesienie Najświętszego Sakramentu do kaplicy zwanej „ciemnicą”. Symbolizuje to uwięzienie Chrystusa przed śmiercią. Od tej chwili aż do wieczora w Wielką Sobotę, w kościołach milkną dzwony i organy, a odzywają się drewniane kołatki.

  10. Paweł pisze:

    Dzisiaj Wielki Czwartek. Może warto przypomnieć taką oto jedną z mniej znanych modlitw św. Faustyny (Dzienniczek, 356):

    Hostio św., w której zawarty jest testament miłosierdzia Bożego dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników.
    Hostio św., w [której] zawarte jest Ciało i Krew Pana Jezusa, jako dowód nieskończonego miłosierdzia ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom.
    Hostio św., w której zawarte jest życie wiekuiste [z] nieskończonego miłosierdzia nam obficie udzielane, a szczególnie biednym grzesznikom.
    Hostio św., w której zawarte jest miłosierdzie Ojca, Syna i ducha Świętego ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom.
    Hostio św., w której zawarta jest nieskończona cena miłosierdzia, która wypłaci wszystkie długi nasze, a szczególnie biednych grzeszników.
    Hostio św., w której zawarte jest źródło wody żywej, tryskającej z nieskończonego miłosierdzia dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników.
    Hostio św., w której zawarty jest ogień najczystszej miłości, który płonie z łona Ojca Przedwiecznego, jako z przepaści nieskończonego miłosierdzia dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników.
    Hostio św., w której zawarte jest lekarstwo na wszystkie niemoce nasze, [lekarstwo] płynące z nieskończonego miłosierdzia, jako z krynicy, dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników.
    Hostio św., w której zawarta jest łączność pomiędzy Bogiem a nami, przez nieskończone miłosierdzie dla nas, a szczególnie dla biednych grzeszników.
    Hostio św., w której zawarte są wszystkie uczucia najsłodszego Serca Jezusowego ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna we wszystkich cierpieniach i przeciwnościach życia.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród ciemności i burz wewnętrznych i zewnętrznych.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna w życiu i śmierci godzinie.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród niepowodzeń i zwątpienia toni.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród fałszu i zdrad.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród ciemności i bezbożności, która zalewa ziemię.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród tęsknoty i bólu, w którym nas nikt nie zrozumie.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród znoju i szarzyzny życia codziennego.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród zniszczenia naszych nadziei i usiłowań.
    Hostio św., nadziejo nasza jedyna wśród pocisków nieprzyjacielskich i wysiłków piekła.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy ciężkości przechodzić będą siły moje, gdy ujrzę wysiłki swoje bezskuteczne.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy burze miotają mym sercem, a duch strwożony chylić się będzie ku zwątpieniu.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy serce moje drżeć będzie i śmiertelny pot zrosi nam czoło.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy wszystko sprzysięże się przeciw mnie i rozpacz czarna wciskać się będzie do duszy.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy wzrok mój gasnąć będzie na wszystko, co doczesne, a duch mój po raz pierwszy ujrzy światy nieznane.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy prace moje będą przechodzić siły moje, a niepowodzenie będzie stałym udziałem moim.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy spełnienie cnoty trudnym mi się wyda i natura buntować się będzie.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy ciosy nieprzyjacielskie wymierzone przeciw mnie będą.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy trudy i wysiłki potępione przez ludzi będą.
    Hostio św., ufam Tobie, gdy zabrzmią sądy Twoje nade mną, wtenczas ufam morzu
    miłosierdzia Twego.
    http://zaufaj.com/dzienniczek-swietej/536.html?task=view
    [Poprawiłem i uzupełniłem wg wydania: Błogosławiona s. M. Faustyna Kowalska „DZIENNICZEK”, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 1993, „za zezwoleniem Kurii Metropolitalnej w Krakowie, L. 2059/86/87 z dnia 27 lutego 1987 r.”; str. 132-134]

  11. Zinka pisze:

    Warto zawierzyć swoje dzieci Świętemu Józefowi . Na końcu tego kazania księdza Sławomira Kostrzewy jest taka modlitwa zawierzenia nawet naszych dorosłych dzieci. Bardzo polecam.

  12. Kasia pisze:

    Bóg zapłać

  13. Lucyna pisze:

    Zawierzam swoje dziecko Piotra Św.Józefowi.
    Proszę Cie Panie Boże i Najświętszą Panienkę o dopuszczenie Łukasza do matury.A jeśli dopuścisz na niego krzyż powtórzenia klasy ześlij łaskę pocieszenia dla Łukasz i jego mamy.

    • Paweł pisze:

      Pan Jezus do Wandy Boniszewskiej:

      WE WSZYSTKIE CZWARTKI SKŁADAJ OFIARĘ ZA KAPŁANÓW. W TYM DNIU USTANOWIŁEM KAPŁAŃSTWO. CHOĆBY I ŚMIERĆ, TEŻ OFIARUJ ZA NICH. WIĘCEJ CIERPIAŁEM W CZWARTEK NIŻ W PIĄTEK NA KRZYŻU. DROGI JEST DLA MNIE TEN DZIEŃ (27 sierpnia 1941r.).

      [Źródło cytatu: Ks. Jan Pryszmont, „Ukryta stygmatyczka, Siostra Wanda Boniszewska (1907-2003)”, wydanie Fundacji „Nasza Przyszłość”, Szczecinek 2004, „za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 24.11.2003 Nr 5327/NK/2003 – Wikariusz Generalny, Biskup Pomocniczy Warszawski +Tadeusz Pikus (…)”]
      http://www.duchprawdy.com/s_wanda_boniszewska_ukryta_stygmatyczka_ks_jan_pryszmont.pdf

  14. Święte Triduum Paschalne: Wielki Czwartek
    EWANGELIA
    J 13, 1-15
    Do końca ich umiłował

    Słowa Ewangelii według Świętego Jana
    Było to przed Świętem Paschy. Jezus, wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydał, Jezus, wiedząc, że Ojciec oddał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał. Potem nalał wody do misy. I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale poznasz to później». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał». Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!» Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy». Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: «Nie wszyscy jesteście czyści». A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: «Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem”, i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem».
    Oto słowo Pańskie.
    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2017/04/13/swiete-triduum-paschalne-wielki-czwartek-3/

  15. MariaPietrzak pisze:

    Bόg Najświetszy ,
    Bόg Miłości
    w Sakramencie Eucharystii i Kapłanstwa Utajony ,
    teraz , zawsze i w Wieczności
    !!! niechaj będzie pochwalony !!!

    Tak , Panie , bądź pochwalony w Kapłanie wiernym , bo z tej wierności Pokarm do sytości i Życie w obfitości !

    Tak , Panie , bądź pochwalony ***modlitwą sercem pisaną przez męczennika Kapłana , błogosławionego Michała Pro , bo jej płodnością – życie odzyskane , diabłu dusze wyrwane !

    Tak , Panie , bądź pochwalony za Swięte Imię Twoje , ktόremu zgotowałeś mieszkanie w sercach naszych –
    – Tobą sie radujemy , Tobą nakarmieni , umocnieni , zachwyceni…
    idźmy !
    tak , idziemy ,
    innym Boga niesiemy , Radość niesiemy !
    Życie dajemy !

    – Tobie Chwała na wieki –
    z darem modlitwy pochwalnej , dziękczynnej i błagalnej , podczas Wieczerzy Pańskiej , Wielki Czwartek 2017

    „ ***Odbierz mi wszystko , lecz w zamian daj dusze, za cenę zdrowia, za szczęście, cześć –
    niechaj mym żarem wszystkie serca skruszę,
    który Ty Panie racz w mą duszę wnieść

    Rzuć mnie na twardą poniewierkę,nędzę, gdzie łzy nie otrze przyjaciela dłoń
    niech bez pieszczoty matczynej dni spędzę, lecz daj mi dusze,które chłonie toń…

    Niech cierpię w życiu samotny bezmiernie, gdy głos do znanych nie dojdzie mi bram,
    a Krzyż mój ciężki i spotkane ciernie, niech noszę ciagle, bez pomocy , sam !…

    Bunt się nie targnie w duszy mej zbolalej, choćby najsroższy miał spotkać ją cios,
    gdy ból ten dla Twej przysłuży się chwały i gdy dusz przezeń polepszę Twych los

    Jedynać łaska to, o ktόrą proszę, choćby tułaczki miał się wzdłużyć kres,
    i upragnione z tych Niebios rozkosze dla jednej duszy…błagam Cię wsród łez –

    Tyle dusz idzie na błędne bezdroże, na które grzechu prowadzi je kłam,
    niech je pozyskam dla Ciebie mój Boże, abyś królował nad sercami sam !

    Nad wszystkie skarby Twą miłość ja cenię: nad urok chwały, czar ojczystych stron…
    i tylko żywię już pragnienie, by oddać duszom swe życie i zgon.

    Daj mi część pragnień zbawczych Twych ,o Chryste , gdyś z Krzyża wzywał grzesznych wszystkich ziem ,
    i daj mi słowo Twych świętych ogniste, bym mógł zapalić serc oziębłość niem –

    Ach ! bo gorliwość z miłości zrodzona jest jak potężny i płomienny żar,
    gdy widzi Serce, które za nas kona – i widzi bóle ,w jakich za nas zmarł.

    Więc czym cierpienie wobec dusz zbawienia dla ktόrychś Zbawco, ponieść męki chciał ?!
    więc przez Twą miłość , co mnie rozpłomienia, błagam, byś wartość mej ofierze dał !

    Niech moje serce oparte na Twojem zaczerpnie stamtąd jak najwięcej sił,
    by walczyć o Cię Apostołów bojem i tak żyć odtąd , jako Ty żeś żył.
    Miłości Boża, w Tobie zanurzony, nie żywię teraz żadnych pragnień już
    – gdym wszystko oddał, com mógł z mojej strony, jakie chcesz brzemię na me barki włoż !

    (błogosławiony Ks.Michał Augustyn Pro SJ )

  16. Msza Wieczerzy Pańskiej w Archikatedrze Oliwskiej pod przewodnictwem Księdza Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia.
    transmisja http://www.tv-trwam.pl/na-zywo

  17. babula pisze:

    Dziękuję ks. Adamowi za tę mszę św i za to , że ofiarowuje się za nas wraz z Panem Jezusem. Łączyłam się w modlitwie szczególnie w czasie mszy św. o godz. 18.00 i posłałam mojego Aniołka:)

  18. babula pisze:

    Ja należę do osób, które zapomniały o nowennie przed dniem ofiarowania się. Choroba mnie zmogła i nie pamiętałam o niczym oprócz własnych dolegliwości. Ale rozpoczynam tę nowennę Zaraz. W Wielki Piątek ofiaruję się i niejako wtopię to ofiarowanie w odprawianą nowennę. Jeśli ktoś chce niech dołączy do mnie. Będzie mi raźniej 🙂

    W Wielki Piątek zaczyna się Nowenna do Miłosierdzia Bożego. Niech nas ono ogarnie tak jak obiecał Jezus: teraz i w śmierci godzinie.

  19. babula pisze:

    Bł. Maria Magdalena Martinengo (1687-1737) Klaryska Kapucynka (Włochy)

    15 ukrytych Mąk-Tortur Pana Jezusa

    JEZUS: „Żydzi uważali Mnie za największego złoczyńcę i znęcali się nade Mną w następujący sposób:

    1. Powiązali liną nogi i ciągnęli Mnie po kamiennych schodach do lochu. Wrzucili Mnie do cuchnącej ciemnicy pełnej nieczystości.

    2. Zdarli ze Mnie szaty i kłuli Mnie żelaznymi szpikulcami.

    3. Związanego sznurami ciągnęli po ziemi, rzucając od ściany do ściany.

    4. Zawiesili Mnie na belce, a luźnym węźle, który się rozwiązał i spadłem na ziemię. Tą torturą rozbity płakałem krwawymi łzami.

    5. Przywiązali Mnie do słupa i ranili Moje Ciało na różne sposoby. Rzucali we Mnie kamienie i przypalali rozżarzonymi węglami i pochodniami.

    6. Przebijali mnie szydłami, szpikulcami, włóczniami, rozrywali mi skórę i ciało.

    7. Przywiązanemu do słupa podsuwali pod bose nogi kawałki rozżarzonego żelaza.

    8. Na głowę wgnietli Mi żelazną obręcz i oczy zawiązali Mi brudną szmatą.

    9. Posadzili Mnie na siedzenie pokryte gwoździami, które wyryły na Moim Ciele głębokie dziury.

    10. Na Moje Ciało wyleli rozpalony ołów i żywicę, potem gnietli Mnie na stołku pełnym gwoździ, które coraz głębiej wbijały się w Moje Ciało.

    11. Na Moje poniżenie i udrękę, na miejsce wyrwanej brody powtykali druty.

    12. Rzucili Mnie na belkę i przywiązali Mnie do niej tak ciasno, że zupełnie nie mogłem oddychać.

    13. Gdy tak leżałem na ziemi, deptali po Mnie, a jeden z nich stawiając nogę na Mojej piersi, przebił Mi cierniem język.

    14. Do ust wlali mi najohydniejsze wydzieliny i obsypali najohydniejszymi zniewagami.

    15. Związawszy Mi na plecach ręce, rózgami wypędzili Mnie z więzienia.

    Te moje ukryte cierpienia ofiaruj Ojcu Niebieskiemu za grzechy ukryte, które bardzo ranią Serce Moje, szczególnie, gdy dusze ukrywają je przy spowiedzi. Córko moja, pragnę, abyś te Moje 15 ukrytych Tortur dała wszystkim poznać, aby każdą z nich uczczono. Każdy, kto codziennie jedną tych tortur z miłością ofiaruje i gorliwie odmówi następującą modlitwę, otrzyma nagrodę w dzień Sądu.

    Modlitwa

    Panie mój i Boże, pragnę stale czcić Twoje nieznane 15 tortur i Twoją Przenajdroższą Krew tam przelaną. Ile ziaren piasku na ziemi, ziaren zboża na polach, źdźbeł trawy na łąkach, liści na drzewach, kwiatów w ogrodach, gwiazd na niebie i stworzeń na ziemi, tylekroć tysięcy razy bądź uwielbiony, pochwalony i uczczony mój Panie Jezu, miłości najgodniejszy.

    Niech tyle tysięcy razy Najświętsza Maryja Panna, chwalebne Chóry Aniołów i wszyscy Święci, czczą Ciebie, Twoje Serce Przenajświętsze, Twoją Krew Najdroższą, Twoją ofiarę za ludzkość i Twój Przenajświętszy Sakrament. Chwałę, cześć i uwielbienie niech oddadzą Ci wszyscy ludzie i teraz i na wieki. Tyleż razy o mój Jezu, pragnę Ci dziękować, składać cześć i uwielbienie, na wynagrodzone Ci za wszystkie przez Ciebie doznane zniewagi i chcę do Ciebie należeć ciałem i duszą.

    Tyleż razy żałuję za moje grzechy. Przepraszam Ciebie o mój Jezu, Panie i Boże mój i proszę o przebaczenie i miłosierdzie nad nami. Twoje nieskończone zasługi ofiaruję Ojcu Przedwiecznemu na wynagrodzenie za moje grzechy i za kary zasłużone przeze mnie. Mocno postanawiam zmienić moje życie i proszę o Panie, aby ostatnia godzina mojego życia, moich najbliższych, oraz wszystkich grzeszników całego świata, była pełna szczęśliwego pokoju.Proszę także o uwolnienie dusz czyśćcowych, tych mi najbliższych, jak i wszystkich w czyśćcu cierpiących.To miłosne uwielbienie i wynagrodzenie ponawiać pragnę każdej godziny dnia i nocy, aż do ostatniej chwili mojego życia. Proszę Cię mój Najukochańszy Jezu, byś to moje szczere pragnienie w Niebie zatwierdził i nie pozwól, aby ani ludzie, ani szatan w tym mi nie przeszkodził. Amen. ”

    Przepuść nam, Panie; Wysłuchaj nas, Panie; Zmiłuj się nad nami!

  20. Maggie pisze:

    Pracuję ze starszymi osobami z problemami tzw natury poznawczo-zachowawczej (głównie z Alzheimer). Idąc do pracy nie tylko dobrze się omodliłam,by spokojnie było, ale również olejem od św.o.Pio uczyniłam znak krzyża na czole, powiekach i głowie.
    Przy raporcie przed objęciem zmiany, usłyszałam uwagę, że ktoś tu się kwiatowo wyperfumował … jakimiś fiołkami. W pracy nie wolno nam używać perfum, a ja z uwagi na alergię na zapachy tym bardziej ich nie używam….
    Patrząc na wybałuszone na mnie oczy, (choć nic nie czułam!) mówię prawdę, że nie używam perfum i że może to ktoś (?) przeszedł przez oddział wyperfumowany. W momencie kiedy to powiedziałam, poczułam na mgnienie oka … delikatny zapach fiołków, który zniknął i już nikogo nie „fascynował”.
    Kiedy kończyłam zmianę, usłyszałam, że tak spokojnej zmiany to nie pamiętają. Dodałam na pół żartem pół serio, że może dlatego, iż o to się modliłam.

    Kiedy się zastanawiam nad tym powiewem fiołków, wydaje mi się, że możliwe, iż to św.o.Pio przechadzał się z o.Mateo po oddziale – bo miałam też przy sobie ukryty malutki obrazek/relikwię o.Mateo, otrzymany z olejem od Ewy.

    • Maggie pisze:

      Przyszło mi na myśl powyższe zdarzenie kiedy zobaczyłam, że mój palec, paskudnie przecięty pokrywką konserwy, a posmarowany tym olejem przy opatrywaniu, goji się bez „babrania się” i to w zadziwiającym tempie .

      • babula pisze:

        Maggie dziękuję, że podzieliłaś się tym pięknym świadectwem 🙂
        Masz ciężką ale i piękną pracę. Wiem co piszę bo też opiekowałam się osobą chorą na alzheimera.
        Czy nie chciałabyś spróbować w imieniu Twoich pacjentów, którzy już nie mogą sami o sobie decydować bo nie kojarzą logicznie, ofiarować ich i własne cierpienia w intencji chorych, ich rodzin i za cały świat?

    • wobroniewiary pisze:

      Tak, to o. Pio i O. Matteo przechadzali się po oddziale….z parasolką 😀 🙂
      – tak, aby jeden mógł użyczyć komu cienia a drugi komu innemu w razie czego nią przyłożyć, i rozsiewali swój niebiański zapach 🙂
      To tylko Padre Pio wydziela zapach fiołków, który wczoraj 1 raz w życiu poczułam ze swego oleju, bardzo krótko ale bardzo intensywnie.

      • Maggie pisze:

        Z pewnością tak, było, bo to specjalne miejsce 😉.
        Ja tylko moment poczułam i tylko w chwili kiedy zwrócono mi (?!) okrężną drogą uwagę na perfumy, których nie używam (!).

  21. MM pisze:

    Idzie Wielkanoc, a w TVP… ‚przesyłanie energii’
    W Telewizji Polskiej doszło do poważnego skandalu. W nowym programie śniadaniowym na antenie „Jedynki”, pt. „Dzień Dobry Polsko”, pojawił się… bioenergoterapeuta. Mężczyzna na zaproszenie prezentera, 29-letniego Adama Gizy, przesyłał widzom… pozytywnym energię.

    „Bardzo proszę za chwilę przesłać widzom Jedynki dużą dawkę pozytywnej energii, jest Wielkanoc, potrzebujemy tego wszystkiego, więc pan operator podkład dźwiękowy, panie Tadeuszu prosimy, kamera jest do pana dyspozycji” – mówił Giza.

    Sam bioenergoterapeuta Tadeusz Cegliński instruował widzów: „Proszę wyciągnąć ręce przed telewizor, nie krzyżujemy nogi, a ja telewidzom Jedynki przekazuję potężną dawkę pozytywnej energii!”.

    Telewizja Polska została wielokrotnie nazwana przez polskie władze medium narodowym. Czy to ma być teraz nowy, narodowy standard – zachęcanie do korzystania z usług bioenergoterapeutów? I to jeszcze przed świętami Zmartwychwstania Pańskiego…

    Mamy nadzieję, że to się więcej w TVP nie powtórzy, a konsekwencje zostaną wyciągnięte. ‚Ręce które leczą’ już na antenie Telewizji Publicznej przerabialiśmy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s