Zostań duchowym dzieckiem Św. Ojca Pio – oddaj się Mu w opiekę w dniu Jego urodzin

Należę całkowicie do wszystkich. Każdy może powiedzieć: Ojciec Pio jest mój

25 maja – dzień urodzin św. Ojca Pio (Padre Pio z Pietrelciny OFMCap, właśc. Francesco Forgione, znany jako święty ojciec Pio ur. 25 maja 1887 w Pietrelcinie, zm. 23 września 1968 w San Giovanni Rotondo)

kaplica św O Pio

Jeden z licznych cudów św. Ojca Pio – cud wskrzeszenia

Był maj 1925. roku. Maria miała małe dziecko, które było chore od urodzenia. W związku z tym Maria była bardzo zatroskana o los swojego dziecka. Po wizycie lekarskiej powiedziano jej, że jej dziecko ma bardzo skomplikowaną chorobę. Nie było dla niej żadnej nadziei, żadnych szans na wyzdrowienie. Wtedy Maria zdecydowała się pojechać pociągiem do Rotundy San Giovanni. Mimo że mieszkała w maleńkiej miejscowości na południu Puglii (biedny rejon południowych Włoch), dotarły do niej opowieści o Ojcu Pio, o zakonniku, który był znamienny jak Jezus, czynił cuda, uzdrawiał chorych i dawał nadzieję zdesperowanym. Natychmiast wyjechała w stronę Rotundy, lecz po drodze dziecko zmarło. Czuwała przy nim całą noc a potem położyła do kufra i zamknęła wieko. Następnego dnia dotarła do Rotundy San Giovanni. Nie miała nadziei lecz nie utraciła wiary. Tego wieczora poznała Ojca Pio. Czekała w kolejce do konfesjonału i niosła na rękach kufer, gdzie znajdowało się ciało jej synka, który zmarł dwadzieścia cztery godziny wcześniej. Kiedy stanęła przed Ojcem Pio, uklękła, zapłakała i błagała o pomoc. On przypatrywał się jej uważnie i wtedy ona uchyliła wieko i pokazała Ojcu zwłoki dziecka. Ojciec Pio, do głębi serca poruszony jej żalem, wziął maleńkie ciałko jej synka i położył na jego czole swą dłoń. Modlił się, zadzierając głowę do Nieba. Nagle dziecko ożyło. Zaczęło ruszać rączkami, nóżkami i wyglądało tak, jakby dopiero co przebudziło się z długiego snu. Zwracając się do matki, Ojciec Pio rzekł: „Matko, czemu płaczesz? Twój syn spał!” Okrzyki radości matki i zebranych wypełniły cały kościół i wydarzenia tego dnia i cudu, jaki uczynił Ojciec Pio były na ustach wszystkich.

Jak zostać dzieckiem duchowym Ojca Pio? 

Wypowiedź brata Modestino, zm. 23.08.2011 r., („Skromniutki”),
który
osobiście znał Ojca Pio.

Każdy katolik, któremu bliska jest duchowość Ojca Pio marzył o tym, żeby stać się jego duchowym synem (córką). Zasłużenie sobie na ten tytuł nie było wcale takie łatwe, ponieważ O. Pio zanim przyjął kogoś pod swoją duchową opiekę, od samego początku wymagał nawrócenia, zmiany dotychczasowego życia oraz wkroczenia na drogę ascezy, którą  zresztą on sam kroczył.

W 1956 roku, przebywając w klasztorze w Agnone, rozmyślałem o pożytkach duchowych jakimi cieszyli się synowie i córki mojego współbrata, a zarazem o tych, którzy nie mogli się udać do San Giovanni Rotondo, aby poprosić go o adopcję duchową. Z jeszcze większą intensywnością i zatroskaniem myślałem także o tych, którzy po śmierci O. Pio chcieli by cieszyć się z tego tak zacnego miana jakim jest bycie jego „duchowym dzieckiem”.

Pragnienie to łączyło się z innym, które tkwiło we mnie od czasu kiedy zacząłem myśleć o kapłaństwie: “Być krzewicielem pobożności Maryjnej poprzez codzienne odmawianie Różańca.” Tego to roku, z wymienionymi pragnieniami w sercu, przyjechałem na wakacje do San Giovanni Rotondo, aby spędzić kilka dni blisko Ojca.

Podczas spowiedzi w zakrystii, po wyznaniu grzechów, za poruszeniem wewnętrznym i po zdobyciu się na odwagę zapytałem: „Ojcze, chciałbym założyć w Agnone grupę twoich duchowych dzieci.” Ojciec Pio, z wyrazem zrozumienia w swoich wielkich, błyszczących oczach, odpowiedział z niewymowną słodyczą: „Na czym miałoby polegać to o co prosisz?” Zachęcony tym wyrazem oczu, dodałem: „Ojcze, chciałbym przyjąć do twoich duchowych dzieci tych wszystkich, którzy podejmą się odmawiania każdego dnia, jednej części różańca oraz zamówią od czasu do czasu jedną Mszę św. w twoich intencjach. Mogę to zrobić czy nie?” Ojciec Pio, wyciągając ramiona, podniósł oczy ku niebu i wykrzyknął: „Czyżbym mógł bracie Modestino zrezygnować z tak wielkiego dobrodziejstwa? Rób to o co mnie prosisz, a ja będę cię wspierał.” Po powrocie do Agnone rozpocząłem z entuzjazmem nową misję. Różaniec święty rozprzestrzeniał się, a duchowa rodzina O. Pio powiększała się także dzięki mojej skromnej osobie.

Pewnego dnia zbliżyłem się do O. Pio, zagłębionego w modlitwie, z zapytaniem: „Ojcze, co mam powiedzieć twoim duchowym dzieciom?” Odpowiedział mi głosem przepełnionym miłością: „Powiedz, że jestem z nimi całym sercem, byleby tylko pozostawali wytrwali w modlitwie i dobru.”

Innego znowu dnia towarzysząc mu w drodze z chóru do celi i zadałem pytanie: „Ojcze, liczba twoich dzieci duchowych jest już bardzo duża! Co mam robić, przyjmować innych, czy już nie?” A O. Pio rozkładając ręce, głosem, który wprawił w drżenie moje serce odpowiedział: „Synu mój, powiększaj grupę jak tylko możesz, ponieważ oni otrzymują więcej dobrodziejstw od Boga niż ja.”

Muszę się przyznać, że czasie rozlicznych spotkań, jakie odbyłem z O. Pio, zawsze prosiłem go o jakąś pamiątkę w darze, ale nigdy nie byłem wysłuchany, aż do 1968, kiedy przebywałem w Isernia. Przybył wtedy do mnie pewien współbrat z następującą wiadomością od O. Pio: „Powiedz bratu Modestino, że kiedy przyjedzie do San Giovanni Rotondo, otrzyma ode mnie piękną rzecz.”

Kiedy zatem 20 września odbywało się tam międzynarodowe spotkanie grup modlitewnych, pobiegłem do niego. Po odprawieniu uroczystej Mszy św. zaprowadzono O. Pio na taras. Byli obecni z nim O. Honorat Marcucci i Tarcisio da Cervinara. O. Pio był bardzo wzruszony, mówił z trudem i często popłakiwał. Było to skutkiem wielu emocji przeżytych w czasie tego pracowitego dnia. W pewnym momencie dał mi znak, abym zbliżył się do niego. Zdjął swój nieodłączny różaniec z nadgarstka i złożył go w moich rękach, ze wzrokiem którym zdawał się mówić: „Oto powierzam ci święty różaniec. Rozprzestrzeniaj go wśród moich dzieci”. Było to potwierdzenie misji, tego przepięknego zadania.

Dzisiaj, po jego śmierci liczba dzieci duchowych O. Pio jest nie do policzenia. Cała ta wielka rodzina gromadzi się duchowo, każdego wieczoru o 20.30, dookoła grobu O. Pio. Jestem tam także i ja, brat Modestino aby przewodniczyć modlitwie różańcowej. Wszyscy ci, którzy mimo że pozostają we własnych domach będą się z nami łączyć duchowo, w tej wybranej przez Ojca godzinie różańcowej (20.30-21.00), oraz co jakiś czas zamówią Mszę św. według intencji O. Pio, będą mogli stać się jego dziećmi. Zaświadczam to na moją własną odpowiedzialność. Będą się cieszyć nieustannym wsparciem Ojca oraz naszej modlitwy przy jego grobie.

Kto podejmie obowiązek odmawiania różańca, powinien oczywiście  odrzucić grzech i o ile to możliwe naśladować O. Pio. Po tym będą mogli być rozpoznawani jego duchowi synowie i córki: będą kochać, modlić się i cierpieć tak jak to robił O. Pio, dla dobra własnego oraz dla zbawienia grzeszników.

Niezliczone telefony zaświadczające o łaskach otrzymanych, są dowodem wierności O. Pio złożonym obietnicom, który w sposób szczególny chroni tych, którzy nie zaniedbują wieczornego spotkania z Dziewicą podczas odmawianego różańca o 20.30-21.00.

Na podstawie książki: “Io, testimone del Padre”, Fra Modestino da Pietrelcina.
Za: kliknij

Ojciec Pio nie wypuszczał różańca z rąk!
Czyń podobnie – kliknij

„Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.
„Podajcie mi moją broń – mówił Ojciec Pio, gdy czuł, że traci siły w walce ze złem. – Tym się zwycięża szatana – wyjaśniał, biorąc do ręki różaniec”
Często, nawet w godzinie śmierci powtarzał : „Zawsze odmawiaj różaniec”.

„Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec. Nawet wtedy, gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz, módl się – bo wtedy nie dajesz miejsca szatanowi, żeby pracował w twoich myślach. A poza tym kroczysz w wolności i zawsze jesteś spokojny” św. O. Pio

Kiedy O. Pio konał:
„Kiedy konał i już z nami nie mógł rozmawiać, jego jedyną odpowiedzią było pokazanie różańca i szeptane słowa: Zawsze, zawsze…”

Ojciec Pio powiedział:

„Przyjmuję cię chętnie za mego syna duchowego, ale pod warunkiem, że będziesz zawsze szlachetnie postępował i dawał dobry przykład życia chrześcijańskiego”.

Definicja świętego według o. Pio:
„Święty jest grzesznikiem, który nie zgadza się na to, żeby nim pozostać. Każdego dnia mówi: „pomyliłem się i nie będę więcej popełniał tego błędu”. Powtarza to do końca swojego życia” 

Na kilka dni przed śmiercią Ojciec Pio powiedział swoim współbraciom:

,,Należę całkowicie do wszystkich. Każdy może powiedzieć: Ojciec Pio jest mój. Kocham moich synów duchowych na równi z moją duszą. Odrodziłem ich dla Jezusa w bólu i miłości. Mogę zapomnieć samego siebie, ale nie moje dzieci duchowe. Jestem pewien, że kiedy Pan mnie zawoła do Siebie, to Mu powiem: Panie, ja zaczekam u niebieskich drzwi, wejdę, gdy zobaczę, że weszło do nieba ostatnie z moich duchowych dzieci”

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

88 odpowiedzi na „Zostań duchowym dzieckiem Św. Ojca Pio – oddaj się Mu w opiekę w dniu Jego urodzin

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Szatan rzuca Bogu ostateczne wyzwanie. Będzie STRASZNE!

    O liście Siostry Łucji mówił kard. Carlo Caffarra, jeden z najbliższych współpracowników Jana Pawła II. Dodał, że wojna szatana z Bogiem rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: ludzkiego serca i kultury.

    Szatan rzuca dziś Bogu straszne i ostateczne wyzwanie. Chce Mu pokazać, że za jego sprawą powstanie alternatywne antystworzenie, które ludzie uznają za lepsze od tego, co stworzył Bóg – uważa kard. Carlo Caffarra. Emerytowany arcybiskup Bolonii był jednym z najbliższych współpracowników Jana Pawła II. To właśnie jemu święty Papież powierzył organizację i kierownictwo nowo utworzonego Papieskiego Instytutu Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną.

    Kard. Caffarra zaznaczył, że wojna szatana z Bogiem rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: ludzkiego serca i kultury. Dziś uderza ona przede wszystkim w fundamenty stworzenia, którymi są życie i rodzina. Konkretnym tego przejawem jest uznanie aborcji za prawo człowieka. W ten sposób zło nazywa się dobrem, dokonuje się jego nobilitacji. Szatan uderza też w rodzinę, między innymi poprzez zrównanie związków homoseksualnych z małżeństwami. W ten sposób bowiem neguje się prawdę o małżeństwie.

    Zdaniem włoskiego kardynała dziś wypełnia się to, co przed 30 laty zapowiedziała mu Siostra Łucja. Kiedy Jan Paweł II powierzył mu utworzenie Instytutu, kard. Caffarra wysłał do wizjonerki z Fatimy krótką prośbę o modlitwę. W odpowiedzi otrzymał długi list, w którym Siostra Łucja zapowiedziała, że „decydująca konfrontacja między Królestwem Bożym i szatanem będzie dotyczyć małżeństwa i rodziny”. Podkreśliła też, że ci, którzy będą pracować na rzecz małżeństwa i rodziny będą musi przejść przez próby i ucisk. Dodała jednak: „Nie lękajcie się, Matka Boża już zmiażdżyła mu głowę”. Jestem przekonany, że to, co powiedziała Siostra Łucja, wypełnia się w naszych czasach – dodał kard. Caffarra.

    Emerytowany metropolita Bolonii wypowiedział się na ten temat podczas Forum Życia, które poprzedziło dzisiejszy Marsz dla Życia w Rzymie. Zaznaczył, że chrześcijanie mają przeciwdziałać dziełu szatana, dając otwarte świadectwo prawdzie i Bożemu Objawieniu, a w szczególności Ewangelii Życia i Małżeństwa.

  3. Agnieszka pisze:

    Witam! KATECHIZMY: Chciałam się z Wami podzielić czymś, co mnie ostatnio b. zasmuciło… Miałam niedawno okazję przejrzeć pewne katechizmy aktualnie używane w SP w niektórych rejonach Polski (nie jestem nauczycielką religii). Nie chcę pisać, jakie to konkretnie katechizmy, ale proszę Was, szczególnie jeśli macie dzieci, wnuków, abyście byli uczuleni w tym temacie. Zauważyłam, że treści katechizmu są chaotyczne, co jest akurat najmniejszym problemem. Niektóre treści, również w ćwiczeniach, mają charakter jakiejś samoanalizy psychologicznej, że czytając to, miałam mieszane uczucia a cóż dopiero mówiąc o dziecku. Szczególną moją uwagę zwróciły ilustracje, które jakoby miały odgrywać pierwszoplanową rolę (wielkość rysunków/ilustracji w stosunku do treści na stronie), bo przecież człowiek jest wzrokowcem a szczególnie dziecka uwagę najpierw przykuje obraz, potem zaś treść. Kiedy wnikliwie zaczęłam się przyglądać tym ilustracjom, zauważyłam pewien, wręcz demoralizujący przekaz, który na pierwszy rzut oka jest niezauważalny, aczkolwiek po dokładniejszej analizie stwierdziłam, jak b. aktualny we współczesnym świecie, czyli te wszystkie zagrożenia o których się mówi, które dotykają szczególnie dzieci i młodzież. Książka katechizmu skonstruowana jest tak, że pomieszane są treści „zdrowe” z tymi, w których jest widoczny ten chory przekaz. Wiem z opinii też niektórych osób duchownych, że katechizmy te nie cieszą się powodzeniem, stąd tym bardziej zastanawia mnie ich dopust na użytkowanie w szkołach. Proszę Was bardzo bądźcie czujni i przeciwstawiajcie się temu, gdyż dzieci w swej nieświadomości przyjmują wszystko, szczególnie, że jest to przecież lekcja religii!!! Modlę się za tych, którzy redagują te podręczniki a są to m. in. „specjaliści” od życia duchowego, osoby wysoko wykształcone, jak czytam na pierwszej stronie 😦

  4. Bożena pisze:

    Chciałabym się dowiedzieć w jakich intencjach należy mówić różaniec będąc duchowym dzieckiem O.Pio.Czy to chodzi o to ,żeby tylko modlić się na różańcu w różnych intencjach?

  5. Agnieszka pisze:

    p.s. „tęcza”…

  6. Alutka pisze:

    „Módl się, ile możesz, za konających, wypraszaj im ufność w Moje miłosierdzie, bo oni najwięcej potrzebują ufności, a najmniej jej mają .Wiedz o tym, że łaska wiecznego zbawienia niektórych dusz w ostatniej chwili zawisła od twojej modlitwy” (Dz. 1777). Te słowa, które Jezus powiedział do św. Siostry Faustyny, odnoszą się także do nas, bo i my możemy uratować kogoś na wieczność przez odmawianie z ufnością w jego intencji Koronki do Miłosierdzia Bożego.
    https://www.faustyna.pl/zmbm/koronka-za-konajacych/
    Warte rozpowszechniania na różnych forach, bo ludzie ograniczają się tylko do westchnień i żalów.

  7. Elżbieta pisze:

    Módl sie za mnie i moją rodzinę O.Pio i.upros mi zdrowie.Bóg zapłać.

    • Elżbieta pisze:

      Módl. Sie za nami O.Pio i wypros mi łaske zdrowia u Boga.

      • babula pisze:

        Modlitwa O. Pio o uzdrowienie:
        Ojcze Niebieski, dziękuję Ci za to, że mnie kochasz. Dziękuję Ci za zesłanie Twojego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa na świat, aby mnie zbawił i uwolnił. Ufam w Twą moc i łaskę, która wspiera i leczy mnie. Kochający Ojcze, dotknij mnie teraz swoimi uzdrawiającymi dłońmi, bo wierzę, że jest Twoją wolą abym był zdrowy na ciele, umyśle, duszy i duchu.
        Okryj mnie najszlachetniejszą Krwią Twojego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa od czubka mej głowy do podeszwy mych stóp. Wyrzuć to, czego nie powinno być we mnie. Wylecz niezdrowe i nieprawidłowe komórki. Otwórz zablokowane tętnice i żyły oraz odbuduj i dopełnij wszelkie uszkodzenia. Usuń wszystkie stany zapalne i przemyj infekcje mocą Najdroższej Krwi Jezusa. Niech ogień Twej uzdrawiającej miłości przejdzie przez całe moje ciało w celu uzdrowienia tak, aby funkcjonowało ono w sposób w jaki Ty je stworzyłeś. Dotknij też mego umysłu i moich emocji, nawet najgłębszych zakamarków mojego serca.
        Napełnij mnie swoją obecnością, miłością, radością oraz pokojem i przyciągaj jeszcze bliżej do siebie w każdym momencie mojego życia. Ojcze, napełnij mnie Swoim Duchem Świętym i upoważnij do czynienia wszystkiego co się da, aby moje życie przynosiło chwałę i cześć Twemu świętemu imieniu. Proszę Cię o to w imię Pana Jezusa Chrystusa. Amen.

  8. Alutka pisze:

    Niezły pomysł;
    W. GADOWSKI: ABY POZBYĆ SIĘ RADYKALNEGO ISLAMU Z EUROPY, NALEŻY WYŁAPAĆ I DEPORTOWAĆ RADYKALNYCH MUEZZINÓW I IMAMÓW
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/gadowski-aby-pozbyc-sie-radykalnego-islamu-europy-nalezy-wylapac-deportowac-radykalnych-muezzinow-imamow/

  9. Agnieszka pisze:

    …tak sobie myślę, że najlepszą metodą na zwalczanie wszelkiego rodzaju zła we współczesnym świecie jest to, co proponuje nasza Najświętsza Matka. Jak dobrze by było, aby w Świętym Kościele Katolickim w Polsce , ale i na świecie, była oragmizowana regularna modlitwa najlepiej Różańcowa, ale i Koronka do Bożego Miłosierdzia (na czasy ostateczne) w intencjach dotyczących aktualnych zagrożeń na świecie. Nie chodzi więc wyłącznie o indywidualną modlitwę w domu, ale tak jak wojsko szykuje się zbrojnie do walki, tak i taka modlitwa + ofiara (post) w zjednoczeniu z całym Kościołem pod przewodnictwem pasterzy. Może warto zacząć od swojej parafii np. zaproponować coś takiego proboszczowi , (odgórnie można sie nie doczekać (?) To taka wewnętrzna mobilizacja i zjednoczenie pod płaszczem Najświętszej Maryi Panny i Najświętszego Serca Jezusa. Nie wolno spać i czekać aż grom spadnie z nieba i dopiero się modlić o ratunek, ale zapobiegać już teraz ! Matka Boża tyle razy powtarza: „Módlcie się”, aż do znudzenia. „Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania”.

    • Agnieszka pisze:

      …dlatego w Medjugorie dzieją się cuda, gdyż ludzie odpowiedzieli na wezwanie Matki Bożej, modlą się tam dzień w dzień a nie tylko od święta, Gdyby tak wszędzie się modlono- zły nie miałby takiego dostępu. Siła modlitwy jest tak potężna, potrzeba tylko chętnych, gorących, ofiarnych serc i regularności. To niby takie proste a jak trudne do zrealizowania: https://www.youtube.com/watch?v=7IqIxP5OlGA

      • babula pisze:

        Agnieszko na ten temat Pan Jezus się wypowiedział do Vassuli:
        „Prosiłem was o kadzidło: o kadzidło waszego serca. Och, gdybyście wiedzieli, jak potężne są wasze modlitwy i jakie mogą być wspaniałe, jeśli tylko pochodzą z serca! Wasze modlitwy mogą zniszczyć wszelkie panowanie zła na tym świecie. Mogą wykorzenić zło i połamać dziesięć rogów, które obecnie niszczą ziemię oraz Moje dzieci. Wasze modlitwy mogą pokonać siły zła, chociaż te siły są potężne. Wasze kadzidło może oczyścić ten świat.
        Mówię wam: nie pozwalajcie sobie na żaden spoczynek, w przeciwnym razie zostaniecie wystawieni na próbę. Bądźcie czujni jak nigdy przedtem. Ja was nie opuszczę. Jestem z wami wszystkimi. Jestem z wami, aby dać wam siłę, aby nie ustał wasz oddech. Jestem z wami, Moje latorośle, i czekam tylko, aby okazać wam życzliwość i przenieść was do Mojego ogrodu radości. Widzicie, Ja sam biorę waszą sprawę w Moje Ręce, aby mieć pewność, że Nieprzyjaciel was nie pożre.”

        • babula pisze:

          Wyjaśnił też co należy rozumieć pod pojęciem nieustannej modlitwy:
          „Pragnąć Mnie, waszego Pana to znaczy trwać na nieustannej modlitwie.”

  10. Ania pisze:

    Co to znaczy, ze duchowe dziecko ojca Pio powinno zamowic czasem msze w intencji Ojca Pio? Troche tego nie rozumiem, bo ojciec Pio juz jest w niebie i w dodatku jest swietym. Prosze o podpowiedz.

    • wobroniewiary pisze:

      Wydaje mi się, że za bliskich, zmarłych, za dusze w czyśćcu, za grzeszników – bo jakie intencje miał o. Pio? Modlił się za innych ❤

      Ps. przepraszam, ale mamy takie grzmoty, taką burzę, że wyłączam kompa

  11. MM pisze:

    Znalazłam szperając 🙂

    Przyjście Pana jest bliskie, i tak jak mówi Pismo: nikt nie zna dnia, ani godziny, ale On nadejdzie; i na tę godzinę dusza chrześcijanina musi być przygotowana.
    – Różaniec Święty jest bronią, której wróg boi się najbardziej. Jest on również schronieniem dla tych, którzy go szukają oraz bramą, przez którą wejdą do mojego serca. Chwała Panu za światło, które On daje światu.
    – Bardzo proszę o modlitwę. Ta prośba skierowana jest do całej ludzkości. Modlitwa musi wyjść z żarliwego serca, musi być częsta i odmawiana z miłością. Nie wolno jej odkładać, bo Matka chce, by to przez nią dzieci przybyły do Boga i by nią pokonywały swojego wroga.
    – Jezus w Eucharystii jest żywym i prawdziwym ciałem. Adorujcie go i kochajcie

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/05/24/kosciol-uznal-objawienia-maryi-z-san-nicolas-de-los-arroyos/

  12. 24 maja – Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych

    Pierwszym, który w historii Kościoła użył słowa „Wspomożycielka”, jest św. Efrem, diakon i największy poeta syryjski, doktor Kościoła (+ 373). Pisze on wprost, że „Maryja jest orędowniczką i wspomożycielką dla grzeszników i nieszczęśliwych”. W tym samym czasie Wspomożycielką rodzaju ludzkiego nazywa Maryję św. Grzegorz z Nazjanzu, patriarcha Konstantynopola, doktor Kościoła (+ ok. 390), kiedy pisze, że jest Ona „nieustanną i potężną Wspomożycielką”.
    (…) Wielkim czcicielem Matki Bożej Wspomożycielki był salezjanin, prymas Polski, kardynał August Hlond. Nie mniej żarliwym apostołem Maryi Wspomożycielki był jego następca, kardynał Stefan Wyszyński. 5 września 1958 roku dzięki jego staraniom Episkopat Polski wniósł do Stolicy Apostolskiej prośbę o wprowadzenie święta Maryi Wspomożycielki Wiernych w liturgicznym kalendarzu polskim

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2017/05/24/24-maja-wspomnienie-najswietszej-maryi-panny-wspomozycielki-wiernych/

  13. wobroniewiary pisze:

    Musiałam włączyć kompa mimo burzy….
    Bogusia Dmochowska odeszła dziś do Domu Ojca
    R.I.P.
    [*] [*] [*]

    „Proszę, pamiętajcie, że żyje się tylko raz… a bisów nie będzie… więc cieszcie się sobą, dostrzegajcie urodę otaczającego świata, bądźcie sobie życzliwi. Życie jest piękne!”
    Bogumiła Dmochowska
    Dzisiejszej nocy po ciężkiej walce z chorobą odeszła Nasza Najukochańsza Mama…
    Pogrzeb odbędzie się 27 maja 2017 o godzinie 14.00 na malowniczym Podlasiu w Dąbrowie Wielkiej, miejscu, które zawsze było bliskie jej sercu.
    Jutro 25 maja 2017 o godzinie 18.30 w Parafii Opatrzności Bożej w Katowicach-Zawodziu odbędzie się msza pożegnalna dla wszystkich znajomych, przyjaciół i bliskich, którzy nie mogą uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej.
    Kochamy Cię Mamo… zawsze będziesz w naszych myślach i sercach…
    Agnieszka, Grzegorz i Ania

    • Gość pisze:

      😞 +++

    • MM pisze:

      [*]
      +++

    • wobroniewiary pisze:

      Bogusia odeszła ale pomóżmy Marioli ❤

      https://www.siepomaga.pl/mariolamarkiewicz

      Ps. Po dokonaniu wpłaty pojawił się komunikat, który sprawił, że ciarki przeszły po plecach:
      W imieniu swoim, mojego męża i synka, z całego serca dziękuję za to, że ratujesz mi życie. Mariola

    • Elżbieta pisze:

      Bogusiu Pan Bóg każdą łzę otrze z Twoich oczu. Spoczywaj w pokoju.

    • Sylwia pisze:

      +++

    • groszek pisze:

      +++

    • Sylwia pisze:

      Bogusiu wiem że spoglądasz z Nieba.. +++ 😦

    • babula pisze:

      +++

    • Ania W. pisze:

      +++

    • Elizeusz pisze:

      Ufam, że Bogumiła jest/Bogumiło jesteś z Panem, który Ciebie Kochał i kocha i cieszy się Tobą w domu Ojca. Dziękuję Ci Panie za Twoje zmiłowanie, za Twoją miłość i łagodność z jaką przeprowadzasz tych, którzy Tobie ufają, do nich należała też Bogumiła, miła Tobie Bogu.
      Bogumiła mogła/Bogumiło mogłaś jeszcze/ chorować długo i cierpieć bardzo w chorobie nowotworowej . Ale Pan, zrobił to, co było potrzebne, aby jej/Tobie w cierpieniu. Wszystkie okoliczności temu służyły, by/byś spotkała się z Nim w radości, albowiem kto z cierpienia do Niego przychodzi, ten przeżywa szczęście nieskończone.
      Ból był widocznie dla Ciebie Bogumiło konieczny, bowiem Pan i Tobie chciał go oszczędzić w Jego świecie. Ból bowiem jak strumień czystej wody obmywa resztki brudu u tych, którzy nie potrzebują gruntownego oczyszczenia, bo przyjęli Jego propozycję i wykorzystali ją, co myślę i jestem pewien było też i Twoim, Bogumiło udziałem. Ufam, że skorzystałaś z darów Pańskich: ze Spowiedzi i przyjęłaś sakrament chorych, który przygotował i Ciebie na spotkanie ze Panem. Z tego co mówiłaś/pisałaś na blogu, tez i w korespondencji e-mailowej ze mną, cierpienie znosiłaś bez narzekania i złorzeczenia Panu, więc już to sprawiło – wierzę w to – że Pan sam przyszedł, by wprowadzić Swoje umęczone dziecko do swego Królestwa. Cierpienie było skarbem Twoim, a Pan dał go Tobie, tylko tyle, ile było dla Ciebie niezbędne. Panu naszemu cierpienie towarzyszyło na ziemi, a ono jest z ziemią związane aż do dnia Sądu Ostatecznego. I nie ma szybszej drogi do Pana jak przez cierpienie, które jest gruntem ziemi skażonej grzechem, ale zarazem pewnością zbawienia. Pokój Twojej duszy, Bogumiło! + Ps 17,15

      • Elizeusz pisze:

        W tym zdaniu zabrakło jednego słowa ‚ulżyć’: Ale Pan, zrobił to, co było potrzebne, aby jej/Tobie ulżyć w cierpieniu.

    • Marzena Nalewajk pisze:

      +++

    • Dorota KM pisze:

      +++

    • robb pisze:

      Bogumiło dziękuję za Twoje piękne wiersze ,dziękuję i zawsze będę pamiętał o modlitwie za Twoją duszę choć wiem że jesteś w domu Pana Boga dlatego proszę módl się za mnie i moją rodzinę.

      • magda pisze:

        Kochana Bogumiło na zawsze zostaniesz dla mnie the best, cieszę sie,ze mogłyśmy się poznać chociaż mailowo. Dziękuję Ci za ten piękny wiersz dla mnie.Zawsze zostaniesz w mojej pamięci . I jak zwykle z darem modlitwy ❤

    • leszek pisze:

      +++

    • Helena pisze:

      +++

    • Paweł pisze:

      O Maryjo, Matko Boża i Matko miłosierdzia, módl się za nami i za zmarłymi.
      (100 dni odpustu – Leon XIII, 15 XII 1885)

      [Wzięte ze str. 143-144 książeczki do nabożeństwa „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa” wydanej przez „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22″ za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp, Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39).]

  14. groszek pisze:

    Aniołowie Stróżowie wobec zła, które nas spotyka…
    Na świecie wciąż dzieje się tyle zła. Jest tylu ludzi, którzy chcą szkodzić innym i ich niszczyć. Kiedy patrzymy na świat, to czasem przychodzi nam do głowy pytanie o to, czy Bóg nas nie opuścił, czy może opuścili nas dobrzy aniołowie. Jest to jakaś postać rozpaczy, która dotyka nas zwłaszcza wtedy, gdy doświadczamy niezawinionego zła. Jak to więc możliwe, że aniołowie nas strzegą i jednocześnie dosięgają nas nieszczęścia?

  15. wobroniewiary pisze:

    Św. Ojciec Pio często za pokutę zadawał następująca modlitwę:

    „Przeszłość moją, o Panie, polecam Twemu Miłosierdziu.
    Teraźniejszość moją polecam Twojej Miłości.
    A moją przyszłość oddaję w ręce Twojej Opatrzności”

  16. wobroniewiary pisze:

    Znany charyzmatyk o POLSCE i POLAKACH: „Polacy muszą przede wszystkim trwać mocno w wierze”

    Polacy muszą przede wszystkim trwać mocno w wierze, nie słuchać tego, co mówią rozmaite rządy. Jeśli władze świeckie mówią coś, co sprzeciwia się wierze, powinniśmy żyć wiarą, trwać przy Bogu, ufać Bogu, a w ten sposób stajemy się przykładem dla innych ludzi, poprzez to, jak żyjemy nasza katolicką wiarą, stajemy się światłem w ciemności, poprzez nas Jezus może dotykać innych. Gdy żyjemy naszą wiarą, stajemy się naczyniami łaski, a Jezus poprzez nas będzie wylewał łaskę na innych – powiedział w „Starciu cywilizacji” Alan Ames, charyzmatyk, autor licznych książek religijnych

  17. Ufająca Bogu pisze:

    Czy ktoś mi powie, co to za strona na fb „Znaki czasów ostatecznych” natknęłam się na nią przez przypadek i jestem przerażona, jak papież jest tam pokazywany. Módlmy się za ludzi, którzy to piszą.

    • MM pisze:

      Strona czcicieli MBM zwolenników budzącej lęk strony „dzieckonmp” i innych szerzycieli zła i armagedonu, to po prostu strona promująca fałszywych proroków

    • Sylwia pisze:

      Ufająca Bogu. Przeglądnęłam tę stronę i widzę jak ludzie jadą na niej po Ojcu Świętym. Lepiej nie zaglądać a najlepiej zgłosić. Tam jest wszystko poplątane z pomieszanym. Nie wiem kto to prowadzi, ale to jawne nawoływanie do nienawiści. Szkoda tylko ludzi którzy niestety tam się udzielają. I żyją w swym przeświadczeniu jakoby mają racje. Smutno mi że tak szykanuje się Papieża Franciszka..

      Niestety też znalazłam kolejną stronę obrońców i propagatorów tej Marysi z Irlandii..zgłosiłam.

      • wobroniewiary pisze:

        Coś dopowiem
        Czytam Traktat św. Ludwika, wkleję ten fragment, który zapadł mi głęboko w sercu.
        O NMP i Miłosierdziu i wtedy zrozumiecie, czemu MBM kradnie Maryi miłosierdzie i chce się przystroić w cudze szaty, diablica jedna

        Maryja musi w owych czasach ostatecznych więcej niż kiedykolwiek zajaśnieć miłosierdziem, mocą i łaską. Musi zajaśnieć miłosierdziem, by przyprowadzić do owczarni Chrystusowej i miłośnie przygarnąć biednych grzeszników i zbłąkanych, którzy się nawrócą i powrócą do Kościoła katolickiego. Musi zajaśnieć mocą przeciw nieprzyjaciołom Boga, przeciw bałwochwalcom, schizmatykom, mahometanom, żydom i zatwardziałym bezbożnikom, którzy będą się strasznie buntować i wytężą wszystkie siły, by tych, którzy się im przeciwstawią, skusić i doprowadzić do upadku przez obietnice lub groźby.”

        Pamiętajmy za św. Ludwikiem: NMP a nie jakaś MBM musi zajaśnieć miłosierdziem!. Amen!

        • Ufająca Bogu pisze:

          Właśnie dziś skończyłam odmawiać 33 dniowy akt zawierzenia. I chyba zacznę nowennę pompejańską w tej intencji.

  18. Marek pisze:

    W zamachu terrorystycznym zginęli nasi rodacy, módlmy się za nich – napisała na Twitterze premier Beata Szydło

  19. wobroniewiary pisze:

    Teraz w Radio Maryja i w TV Trwam trwa Różaniec Święty
    W San Giovanni Rotondo również 🙂
    Oto link do kamerki, widać światła z kościoła, a potem będzie widać tłumy wychodzące z kościoła pw. Matki Bożej Łaskawej, widać okno chóru, na którym Ojciec Pio otrzymał stygmaty, widać wejście do Kościółka Antycznego… widać przystanek autobusowy, z którego 1 lub 2-ką odjeżdża się do domu zakonnic, widać światła na I piętrze, w celach zakonnych… kocham to miejsce ❤

    https://www.skylinewebcams.com/pl/webcam/italia/puglia/foggia/padre-pio-santuario.html

    • Ufająca Bogu pisze:

      Marzy mi się taka wycieczka do San Giovanni Rotondo. Z tego zdjęcia bije niesamowity spokój. Bliska mi osoba wróciła z pielgrzymki do miejsc świętych. Była m.in. na uroczystościach w Fatimie. Mogłam tylko duchowo się łączyć w modlitwie.

        • Elizeusz pisze:

          Proszę mnie dobrze zrozumieć!
          Z rozdz. 4-go listu św. Jakuba Apostoła:
          13Teraz wy, którzy mówicie: „Dziś albo jutro udamy się do tego oto miasta i spędzimy tam rok…”, 14 wy, którzy nie wiecie nawet, co jutro będzie/co dzień jutrzejszy przyniesie.
          Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika.
          15 Zamiast tego powinniście mówić: „Jeżeli Pan zechce, i będziemy żyli, zrobimy to lub owo”.
          W kontekście powyższego, warto by brać poprawkę na wyroki Opatrzności Bożej w myśl słów Pisma: „Wiele zamierzeń jest w sercu człowieka, lecz wola Pana się ziści” (Prz 19,21)

        • wobroniewiary pisze:

          My mamy żyć, planować a nie oczekiwać armagedonu!!!

          „Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą”
          „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie”

          ALE TO NIE ZNACZY – NIE ŻYJCIE, NIE PLANUJCIE, NIE JEDŹCIE, NIE PIELGRZYMUJCIE – bo co? siedźcie w strachu i oczekujcie… końca świata?
          Oj Elizeuszu, Elizeuszu 😦

        • Elizeusz pisze:

          Pisałem, że trzeba mnie dobrze zrozumieć. Oczywiście, że można/trzeba to czy tamto planować, ale w tym wszystkim brać pod uwagę wolę Pana, o czym przecież mówi św. Jakub Apostoł, przestrzegający przed pewnością, na pewno… (choćby te 99o/o). I nie chodzi o czekanie na Armagedon, czy też koniec świata.
          A co do czuwania, bo nie wie(my) się, kiedy Pan przyjdzie, to muszę powiedzieć, że chciałem napisać (ale nie zrobiłem tego), ale teraz napiszę (jeszcze raz, bowiem wcześniej miało to miejsce w moim wpisie w poprzednim Gł. Wpisie „Ariana Grande, na której koncercie w Manchesterze doszło do zamachu, wcześniej dokonała apostazji”):
          „Gdy nadejdzie ranek, pomyśl, że nie doczekasz wieczora. Wieczorem nie obiecuj sobie tak śmiało poranka. … Bo o godzinie, której się nikt nie spodziewa, przyjdzie Syn Człowieczy…” (z rozdz. ‚O rozpamiętywaniu śmierci’, z książki „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis).
          Pozdr. w Panu i Dobranoc + Jr 10,23.

  20. J. pisze:

    http://niezalezna.pl/99363-wreszcie-ktos-powiedzial-europo-obudz-sie-bo-bedziesz-codziennie-oplakiwala-swoje-dzieci

    Jeżeli nie dostrzegacie tego, że dzisiaj zagrożenie terrorystyczne jest faktem, który każdego dnia może dotknąć każde państwo w Europie i uważacie, że Polska nie powinna się bronić, to idziecie ręka w rękę z tymi, którzy wymierzają tę broń przeciwko Europie, przeciwko nam wszystkim – mówiła szefowa rządu zwracając się do opozycji.

    Dziękuje Pani Premier że broni nas przed tą „zarazą” !!!!

  21. Sylwia pisze:

    A ja dopowiem słowami Pisma Świętego :
    Mt 6,25-34
    Dlatego mówię wam: nie martwcie się o swoje życie, co będziecie jeść lub co pić będziecie; ani o swoje ciało, czym się przyodziejecie. Czy życie nie jest ważniejsze od pokarmu, a ciało od odzienia? Popatrzcie na ptaki na niebie: nie sieją, nie żną, nie gromadzą w magazynach, a wasz Ojciec niebieski je żywi. Czy wy nie więcej znaczycie niż one? Kto z was swoim staraniem jedną chwilę może dodać do swojego wieku? Dlaczego martwicie się o odzienie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ciężko ani nie przędą, a mówię wam, że nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był ubrany tak, jak jedna z nich. Jeśli zatem to ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca wrzucają, Bóg tak odziewa, to o wiele bardziej was, małej wiary! A zatem nie martwcie się, mówiąc: „Co będziemy jeść?”, albo: „Co będziemy pić?”, albo: „Czym się odziejemy?” Bo o to wszystko zabiegają poganie. A wasz Ojciec niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Zabiegajcie najpierw o królestwo i o jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie martwcie się zatem o jutro, bo jutro samo zatroszczy się o siebie. Starczy dniowi jego własnej biedy.

    Mamy żyć, planować ale nie oczekiwać co będzie jutro- bo jak jest napisane ” ono samo się o siebie zatroszczy”.

  22. eska pisze:

    Nieustanna modlitwa przed Najświętszym Sakramentem. 24 godziny na dobę zgięte kolana i złożone do modlitwy dłonie. Serca, które dzień po dniu, minuta po minucie polecają cały świat Bogu. Proszą o Jego miłosierdzie. Proszą o nie dla każdej i każdego z nas. Warto zatroszczyć się, aby to miejsce w naszej diecezji oraz siostry nadal mogły posługiwać swoją modlitwą i życiem ukrytym.

  23. an m pisze:

    bardzo proszę Was o modlitwę, Boże uczyń dziś cud, Matko Boża wstawiaj się za nami u swego Syna Jezusa.
    Jezu Ty się tym zajmij.

    • wobroniewiary pisze:

      An m -dla Ciebie !
      Siedem kroków łamiących przekleństwo

      „Te siedem kroków jest związanych z nawróceniem, mogą pomóc innym, są bardzo proste, a jeśli wiemy jak się poruszać, to jest nam łatwiej” – o. J. Witko

      I krok najważniejszy – to wyznanie wiary w Jezusa oraz w moc Ofiary Mszy św., która jest uosobieniem męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa łamie wszelkie przekleństwa!

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/05/11/moc-przeklenstwa-czy-kazde-jest-grzechem-sposoby-obrony-czyli-7-krokow-lamiacych-przeklenstwo/

    • babula pisze:

      An weź obrazek Jezusa Miłosiernego i módl się Koronką do Miłosierdzia Bożego lub chociaż słowami: „Jezu ufam Tobie” jakie są na obrazku.
      „Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: Jezu ufam, Tobie.”(Dz.327)
      „Przez obraz ten udzielać będę wiele łask dla dusz, a przeto niech ma przystęp wszelka dusza do niego”(Dz.570)
      Jak możesz módl się o godz 15.00 (dołączę się do Ciebie jutro).
      Jezus nam obiecał:
      ,,w tej godzinie nie odmówię duszy niczego, która prosi przez mękę moją…”(Dz.1320)

      Twoja prośba bardzo mnie wzruszyła bo ja kiedyś tez tak błagałam o cud pod drzwiami lekarza gdy czekałam na diagnozę.
      I Pan ulitował się i mnie wysłuchał!
      Jeśli prosimy o to co jest zgodne z Jego wolą to On nas wysłuchuje 🙂

    • an m pisze:

      Bóg zapłać wszystkim za modlitwę ❤
      " babula" z wielką radością jutro o 15.00 przez stronę Faustyna.pl włącze się z Tobą do modlitwy Koronką do Miłosierdzia Bożego. Dziękuję:)

      Chciałam jeszcze dodać, że wszyscy, którzy zagladamy na tę stronę tworzymy Wspólnotę, przez którą Bóg mnie formuje, codziennie odkrywam dzięki łasce Bożej coś nowego, lepszego. Każda modlitwa za kogoś tutaj ofiarowana daje pokój w sercu.
      CHWAŁA TOBIE PANIE !!!

  24. MM pisze:

    PAKT Z SZATANEM
    Jako wyszkolony doradca, za­czą­łem zgłębiać sprawę i od­kry­łem głębsze przyczyny jej obec­ne­go sta­nu. Około dziewięciu mie­się­cy wcze­śniej podpisała pakt z sza­ta­nem, któ­ry po­le­gał na cał­ko­wi­tym oddaniu się Złemu. Ni­gdy nie czytała nic na temat takiej pro­ce­du­ry – sły­sza­ła tylko, jak ko­le­dzy dys­ku­to­wa­li o tym w szkole pod wpły­wem oglą­da­nych fil­mów.
    Czytaj dalej: https://milujciesie.org.pl/pakt-z-szatanem.html

  25. Pingback: Zostań duchowym dzieckiem Św. Ojca Pio – oddaj się Mu w opiekę w dniu Jego urodzin | Biały, bardzo biały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s