13 lipca 2017 roku: setna rocznica trzeciego objawienia się Matki Bożej w Fatimie. Wizja piekła

13 lipca 1917 – trzecie objawienie się Matki Bożej

13 lipca 1917 r. krótko po naszym przybyciu do Cova da Iria do dębu skalnego, gdy odmówiliśmy różaniec z ludźmi licznie zebranymi, zobaczyliśmy znany już blask światła, a następnie Matkę Boską na dębie skalnym.

– „Czego sobie Pani ode mnie życzy?” – zapytałam.
– „Chcę, żebyście przyszli tutaj 13 przyszłego miesiąca, żebyście nadal codziennie odmawiali różaniec na cześć Matki Boskiej Różańcowej, dla uproszenia pokoju na świecie i o zakończenie wojny, bo tylko Ona może te łaski uzyskać”.
– „Chciałabym prosić, żeby Pani nam powiedziała, kim jest i uczyniła cud, żeby wszyscy uwierzyli, że nam się Pani ukazuje”.
– „Przychodźcie tutaj w dalszym ciągu co miesiąc! W październiku powiem, kim jestem i czego chcę, i uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli”.

FatimaPotem przedłożyłam kilka próśb, nie pamiętam, jakie to były. Przypominam sobie tylko, że Nasza Dobra Pani powiedziała, że trzeba odmawiać różaniec, aby w ciągu roku te łaski otrzymać. I w dalszym ciągu mówiła:
– „Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary: O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi”.

Przy tych ostatnich słowach rozłożyła znowu ręce jak w dwóch poprzednich miesiącach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia, a w tym ogniu zanurzeni byli diabli i dusze w ludzkich postaciach podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli, które pływały w tym ogniu. Postacie te były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru i równowagi wśród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. (Na ten widok musiałam krzyczeć «aj», bo ludzie to podobno słyszeli.) Diabli odróżniali się od ludzi swą okropną i wstrętną postacią, podobną do wzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle.

Przerażeni, podnieśliśmy oczy do Naszej Pani szukając u Niej pomocy, a Ona pełna dobroci i smutku rzekła do nas:
– „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie. Wojna zbliża się ku końcowi. Ale jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to w czasie pontyfikatu Piusa Xl rozpocznie się druga wojna, gorsza. Kiedy pewnej nocy ujrzycie nieznane światło, (ma na myśli nadzwyczajne światło północne, które widziano w nocy 25 stycznia 1938 r. w całej Europie, także w Polsce. Łucja uważała je wciąż za znak obiecany z nieba) wiedzcie, że jest to wielki znak od Boga, że zbliża się kara na świat za liczne jego zbrodnie, będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego.
Aby temu zapobiec, przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła, dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć. Różne narody zginą. Na koniec jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie. W Portugalii będzie zawsze zachowany dogmat wiary itd. Tego nie mówcie nikomu; Franciszkowi możecie to powiedzieć. Kiedy odmawiacie różaniec, mówcie po każdej tajemnicy: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”.

Nastała chwila ciszy, a ja zapytałam:
– „Pani nie życzy sobie ode mnie niczego więcej?”
– „Nie, dzisiaj już nie chcę od ciebie niczego więcej”.

I jak zwykle uniosła się w stronę wschodu, aż znikła w nieskończonej odległości firmamentu.
Za:kliknij

******

S. Łucja wspomina, że wizja piekła do tego stopnia przerażała siedmioletnią Hiacyntę, „że wszystkie kary i umartwienia wydawały się jej zbyt małe, aby uzyskać u Boga łaskę wybawienia niektórych dusz. Jak to się stało, że Hiacynta taka mała, mogła zrozumieć ducha umartwienia i pokuty i z takim zapałem mu się oddać. Wydaje mi się, że była to najpierw szczególna łaska, której Bóg za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi chciał udzielić, a potem widok piekła i nieszczęścia dusz, które się tam dostają. Niektórzy ludzie, nawet pobożni, nie chcą dzieciom mówić o piekle, żeby ich nie przerażać, ale Bóg nie zawahał się pokazać go trojgu dzieciom, z których jedno miało zaledwie 8 lat.. Hiacynta często siadała na ziemi lub na jakimś kamieniu i zadumana zaczynała mówić: «Piekło, piekło, jak mi żal tych dusz, które idą do piekła, i tych ludzi, którzy tam żywcem płoną, jak drzewo w ogniu.» Drżąc klękała z rękami złożonymi, aby powtarzać modlitwę, której Pani nasza nas nauczyła: 0 mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia. Obecnie Ekscelencja rozumie, dlaczego ostatnie słowa tej modlitwy odnoszą się do dusz, które znajdują się w największym lub najbliższym niebezpieczeństwie potępienia.”

     Tuż przed swoją śmiercią przebywając w szpitalu w Lizbonie Hiacynta długie godziny spędzała na modlitwie, z jej pokoiku widać było wnętrze kościoła i tabernakulum. Adorowała Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Kilka razy odwiedziła ją Matka Boża. Po tych odwiedzinach zwierzała się siostrze Godinho przekazując jej to, co usłyszała od Matki Bożej.

     Między innymi Maryja powiedziała jej, że „najwięcej ludzi trafia dopiekła przez grzechy nieczystości. Mówiła również: Gdyby ludzie wiedzieli, czym jest wieczność, na pewno uczyniliby wszystko, by odmienić swoje życie. Pojawią się na świecie mody, które będą obrażać naszego Pana. Ludzie, którzy służą Bogu, nie mogą być niewolnikami mody. W Kościele nie ma miejsca na mody. Bóg jest zawsze ten sam.”

     Według relacji s. Łucji Franciszek, w przeciwieństwie do swojej siostry Hiacynty, był mniej przejęty wizją piekła, „choć zrobiła na nim wielkie wrażenie. Całą swoją uwagę skupił na Bogu, który jest Trójcą Przenajświętszą w tym świetle ogromnym, które nas przenikało do głębi duszy. Potem powiedział: myśmy płonęli w tym świetle, które jest Bogiem, i nie spaliliśmy się. Jakim jest Bóg, tego nie można by powiedzieć. Tego właśnie nikt nie zdoła wypowiedzieć.”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

29 odpowiedzi na „13 lipca 2017 roku: setna rocznica trzeciego objawienia się Matki Bożej w Fatimie. Wizja piekła

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Sylwia pisze:

    Gdy słyszę tę pieśń to sama ją śpiewam i przypomina mi się dzieciństwo.
    „Daj Mi Jezusa o Matko Moja.”

  3. Sylwia pisze:

    Z dedykacją dla wszystkich :

  4. Alutka pisze:

    Cudowna piosenka „Hallelujah” w wykonaniu zespołu Pentatonix

    http://www.tekstowo.pl/piosenka,pentatonix,hallelujah.html

  5. Sylwia pisze:

    W ubiegłą Niedzielę, miałam okazję być W Borku Starym. Piękne miejsce gdzie Maryja je sobie Obrała. Liczne łaski za Jej pośrednictwem są wspaniałym wotum. ❤
    Borek Stary nazywany jest : "Jasną Górą Rożańcową " -Są tam dróżki z rozważaniami.
    Jest tam też cudowne źródełko.
    Sanktuarium opiekują się Dominikanie, którzy oprócz tego pracują mają między innymi owieczki i baranki :).

  6. MM pisze:

    Dziś o godzinie 17:00 na Rynku Głównym w Krakowie, przed kościołem św. Wojciecha, rozpocznie się wspólna modlitwa różańcowa, którą organizuje Krucjata Młodych oraz Fundacja PRO – Prawo do Życia.

    To właśnie o tej godzinie będzie miała miejsce setna rocznica trzeciego objawienia w Fatimie, kiedy to Maryja ukazała dzieciom wizję piekła, zapowiedź kary oraz sposoby jej uniknięcia.

    „Chcę, abyście przyszli tu 13 dnia następnego miesiąca i nadal codziennie odmawiali różaniec na cześć Matki Bożej Różańcowej, aby uprosić pokój na świecie i koniec wojny, gdyż tylko Ona będzie mogła wam pomóc”

    – mówiła tego dnia Maryja.

    Dziś w Krakowie w rocznicę tych objawień powinniśmy się wspólnie zebrać i modlić w intencji odnowy moralnej Narodu Polskiego. Jeśli masz taką możliwość – przyjdź i ty!

  7. mała pisze:

    ❤ Alicja "ŚWIADECTWO" cz. II pon. 29.09.1986, godz. 22.25
    † Gdy człowiek podejmuje konkretne wysiłki, by iść za Mną, szatan szczególnie to właśnie utrudnia. Ale wartość wysiłku człowieka wtedy jest większa. Chociaż z własnego punktu widzenia nie osiągnął nic, w Moich oczach ważne i cenne jest to udręczenie w przezwyciężaniu siebie, i to dostrzeganie własnej bezsilności. Sukces powoduje upadek, a udręczenie drobnymi upadkami i poczucie bezsilności zbliża do Mnie – jest więc sukcesem. Inna jest Moja skala ocen. Staraj się widzieć tak, jak Ja widzę, i wszystko przyjmować z ufnością i zrozumieniem, bo wszystko cokolwiek jest, jest dla twojego dobra.

  8. wobroniewiary pisze:

    Lipcowe zjawienie się Maryi można uznać za najważniejsze. Treść tych objawień nazywa się często tajemnicą fatimską. Ich trzecia część została ujawniona dopiero w 2000 roku decyzją Jana Pawła II.

    http://gosc.pl/doc/3749761.Spotkania-z-Matka-13-lipca-1917

    • Elizeusz pisze:

      Już wiele powiedziano, że nie została ujawniona cała treść trzeciej tajemnicy fatimskiej (jak chcieliby np. ks. K. Czapla, p. Wincenty Łaszewski czy ks. Tomasz Jaklewicz, bo to, o czym jest pisane w tym artykule to tylko część tej ujawnionej Tajemnicy). Sama Matka Boża mówi (a jest przecież najlepiej zorientowaną Osobą w tej sprawie) o tym w Orędziach (i nie tylko w tym źródle) do Jej umiłowanych synów, kapłanów:
      „Płaczę, ponieważ Kościół ciągle idzie drogą podziału, utraty prawdziwej wiary, odstępstwa, błędów, które coraz bardziej są rozpowszechniane i przyjmowane. Obecnie urzeczywistnia się to, co przepowiedziałam w Fatimie, co objawiłam właśnie tu w trzecim przesłaniu danym jednej z Moich małych córek. Również dla Kościoła nadszedł moment wielkiej próby, ponieważ niegodziwy człowiek zajmie miejsce w jego łonie i ohyda spustoszenia wejdzie do Świętej Świątyni Boga”. (362h, Akita, 15.09.1987) i
      „Moja trzecia tajemnica – dana tu trojgu dzieciom, którym się ukazałam, a wam do dziś nie ujawniona – stanie się jawna dla wszystkich poprzez sam rozwój wydarzeń. Kościół pozna godzinę swego największego odstępstwa. Niegodziwiec wejdzie do jego wnętrza i zasiądzie w samej Świątyni Bożej. Mała reszta, która pozostanie wierna, zostanie wystawiona na największe doświadczenia i prześladowania. Ludzkość przeżyje chwile największej kary i zostanie tak przygotowana na przyjęcie Pana Jezusa, który powróci do was w chwale”(425ghi, Fatima, 13.05.1990) i
      „– Nadeszła wielka próba dla całej ludzkości. Kara, którą przepowiedziałam w Fatimie, zawarta w tej części tajemnicy, która nie została wam jeszcze ujawniona, ma właśnie się ujawnić. Nadeszła dla świata wielka chwila Bożej Sprawiedliwości i Miłosierdzia. (437k, 15.11.1990) i
      „Chciałam, abyś tu był, ponieważ powinieneś przekazać wszystkim, że obecnie, począwszy od tego roku, rozpoczynają się wydarzenia przepowiedziane wam przeze Mnie i zawarte w trzeciej części tajemnicy, która jeszcze nie została ujawniona. Obecnie stanie się ona jawna poprzez same wydarzenia, które właśnie mają nadejść w Kościele i na świecie. Mój Kościół zostanie wstrząśnięty przez gwałtowny wiatr odstępstwa i niewiary. Ten, który sprzeciwia się Chrystusowi, wejdzie do Kościoła, wprowadzając ohydę spustoszenia, którą przepowiedziało wam Pismo Święte. Ludzkość pozna krwawą godzinę kary…” (489efg, Fatima, 15.03.1993) i
      „Obecnie – począwszy od tego roku – pogorszy się sytuacja Kościoła i świata. Weszliście bowiem w czasy przepowiedziane przeze Mnie w nie ujawnionym jeszcze przesłaniu danym wam w Fatimie. Teraz jednak stanie się ono jawne przez same wydarzenia, które właśnie przeżywacie.” (498k, 1.07.1993) oraz
      „Chcę dziś w tym miejscu, w którym się ukazałam, ujawnić wam Moją tajemnicę.
      Moja tajemnica dotyczy Kościoła.
      W Kościele osiągnie szczyt wielkie odstępstwo, które szerzy się na całym świecie. Rozłam dokona się poprzez całkowite odejście od Ewangelii i prawdziwej wiary. Do Kościoła wejdzie człowiek nieprawy, który sprzeciwia się Chrystusowi i nosi w swoim łonie ohydę spustoszenia, popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel (Mt 24,15).
      Moja tajemnica dotyczy ludzkości.
      Ludzkość osiągnie szczyt zepsucia i bezbożności, buntu przeciw Bogu i otwartego sprzeciwu wobec Jego Prawa miłości. Pozna ona godzinę swej największej kary, która została wam przepowiedziana przez proroka Zachariasza (Za 13,7-9)” (539bc,Fatima, 11.03.1995).
      Ja przynależę (a sprawą Fatimy nie zajmuję się od dzisiaj) do tego, że się tak wyrażę „obozu” duchownych i świeckich, którzy uważają tak, jak to było napisane na początku mojego wpisu.

      • Nie ma żadnej czwartej ani ukrytego kawałka trzeciej tajemnicy fatimskiej.
        _________________

        Nie ma żadnej „czwartej tajemnicy fatimskiej” – zapewnił kard. Giovanni Battista Re, emerytowany prefekt Kongregacji ds. Biskupów. Na dwa dni przed wizytą Franciszka w portugalskim sanktuarium maryjnym z okazji setnej rocznicy pierwszego objawienia powrócił on do tematu, który nie przestaje pojawiać się w mediach od 2000 roku, gdy Jan Paweł II wyraził zgodę na ujawnienie tzw. trzeciej tajemnicy.

        „Nie ma sensu sensu nawet przypominać, że zagubili się ci wszyscy, którzy twierdzą, że nie wszystko zostało ujawnione. Nieprawda. Wszystko zostało opublikowane” – stwierdził włoski emerytowany kardynał kurialny w artykule napisanym dla dziennika włoskich biskupów „Avvenire”.

        Na potwierdzenie swoich słów przypomniał, że w roku 1960, „gdy ówczesna Kongregacja Świętego Oficjum przekazała Janowi XXIII zaplombowany plik zawierający pisma siostry Łucji, papież otworzył kopertę w obecności swego spowiednika i substytuta Sekretariatu Stanu, którym był wtedy prałat Angelo Dell’Acqua”. „I to właśnie on, poza tym, że dla wygody papieża kazał przygotować włoski przekład dokumentów, schował pod kluczem kopię całości. Mogę zaświadczyć, że to, co ogłosiła w 2000 roku Kongregacja Nauki Wiary, zgadza się dokładnie z tym, co prałat Dell’Acqua zachował w odpisie” – napisał kard. Re.
        https://info.wiara.pl/doc/3879552.Kard-Re-Nie-ma-zadnej-czwartej-tajemnicy-fatimskiej

  9. mała pisze:

    Zoofilia legalna czyli postęp po duńsku!

    Seks z psem, owcą czy świnią? Żaden problem. Podaż rodzi popyt. Cała Europa jeździ do liberalnych Danii, Szwecji czy Finlandii, aby zaspokajać się ze zwierzętami.

    Zoofilia jest legalna w Skandynawii od rewolucji faszystowskiej lat 40 ubiegłego wieku. W Niemczech – od czasów rewolucji seksualnej w latach 60. Bezkarnie zaspokajać się ze zwierzętami można także m.in. w niektórych Stanach USA, Australii, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Belgii, Niemczech, Rosji.

    Gdy tylko pojawia się postulat karania tego zboczenia, uruchamia się silne lobby zoofilskie, które torpeduje takie plany. Tak było np. w Niemczech w zeszłym roku, gdzie odbyły się demonstracje wzywające do wolności seksualnej. Agencje oferujące usługi zoofilskie można spotkać także w Polsce np. w Warszawie.

    Ten specyficzny rodzaj agroturystyki jest zatrważający. Podobno niektórzy właściciele zwierząt wypożyczają je do wiadomych celów, aby dorobić.

    http://www.fronda.pl/a/zoofilia-legalna-czyli-postep-po-dunsku,47034.html

  10. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "POUCZENIA" czw. 5.12.1991, godz. 5.20
    † Barbarzyństwo dzisiejszych ludzi polega na tym, że niczego nie chcą zgłębić, a po wszystkim się prześlizgnąć – co gorsza w poczuciu zadowolenia z siebie i posiadania pełnego rozeznania.

  11. Paweł pisze:

    Matka Boża w Montichiari:

    „Życzę sobie, aby 13 lipca każdego roku poświęcony był czci Róży Duchownej – Rosa Mystica”

    http://rozaniec.info/objawienia-w-montichiari-godzina-laski-dla-swiata/

  12. Elizeusz pisze:

    Przepraszam, pisałem to, gdy mój wpis zniknął (w oczekiwaniu na moderację), zanim zobaczyłem, że się jednak ukazał. Jeszcze raz przepraszam i pozdr.

    • Myślę, że wiesz gdzie powinieneś pójść z tym co do mnie napisałeś, zwłaszcza z ostatnim zdaniem twojego usuniętego „komentarza”
      Jeszcze mała porada, zanim coś napiszesz zapytaj,
      uprzedzając pytanie dlaczego tak długo nie pojawiają się na stronie oczekujące komentarze, informuję, że ze względu na mój stan zdrowia ostatnio rzadko i na krótko bywam na WOWiT i nie mogę wszystkiego natychmiast zatwierdzać, jak się domyślam Ewa też nie mogła na bieżąco sprawdzać komentarzy.
      Wczoraj zastanawiałem się nad dłuższą przerwą w prowadzeniu tej strony, dziś mogę tylko tę przerwę potwierdzić.
      Niech Was wszystkich Bóg błogosławi a Maryja otacza płaszczem Swojej miłości.
      Pozdrawiam, Kazimierz.

      • Sylwia pisze:

        Kazimierzu dużo zdrowia Ci życzę i ofiaruję moją modlitwę +++

        • Paweł pisze:

          Dzisiaj (14 lipca) mamy akurat wspomnienie św. Kamila de Lellis, a jak podaje Wikipedia: (…) 22 czerwca 1886 roku papież Leon XIII w breve „Dives in misercordia Deus” ogłosił św. Kamila patronem wszystkich chorych i szpitali, a 28 sierpnia 1930 papież Pius XI w „breve Expedit plene” – patronem i opiekunem personelu medycznego.
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Kamil_de_Lellis

          Odmówię w intencji zdrowia Adminów strony Litanię do św. Kamila.

          Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
          Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
          Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami.
          Synu Odkupicielu świata Boże – zmiłuj się nad nami.
          Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami.
          Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

          Święta Maryjo, módl się za nami
          Święta Boża Rodzicielko,
          Święta Panno nad Pannami,
          Święty Kamilu,
          Ojcze ubogich i sierot,
          Patronie chorych i szpitali,
          Pocieszycielu strapionych,
          Świecący przykładzie prawdziwej miłości bliźniego,
          Gorliwy pracowniku dla zbawienia dusz nieśmiertelnych,
          Ozdobo Kościoła Katolickiego,
          Kapłanie według serca Bożego,
          Wielki pokutniku zbłądzeń twojej młodości,
          Serafinie świętej miłości,
          Czcicielu krzyża świętego,
          Wielki dobrodzieju ludzkości,
          Jasno świecąca gwiazdo świętości,
          Wierny sługo Najśw. Panny Maryi,
          Wielki czcicielu pięciu ran świętych,
          Dobrotliwy nasz pośredniku u tronu Bożego,
          We wszystkich potrzebach naszych,
          W cierpieniach i dolegliwościach,
          W pokusach i walkach życia,
          We wszystkich utrapieniach naszych,
          W godzinie śmierci naszej,
          Który miałeś pałające żądanie umrzeć w służbie chorych,
          Który żarliwej modlitwie się oddawałeś,
          Który w cierpieniach i doświadczeniach Bogu się wiernie poddawałeś,
          Który prawdziwie apostolskie życie prowadziłeś,
          Który błogosławioną śmiercią żywot zakończyłeś.

          Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie
          Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas, Panie
          Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami, Panie.

          V. Módl się za nami św. Kamilu.
          R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

          Módlmy się: Boże, któryś św. Kamila napełnił nadzwyczajną miłością ku chorym i umierającym, prosimy Cię, racz nas dla jego zasług napełnić duchem Twej miłości, abyśmy wroga zbawienia naszego w godzinę śmierci zwyciężyli i koronę niebieskiej sprawiedliwości otrzymali. Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.
          http://adonai.pl/modlitwy/?id=50

        • tu MariaPietrzak pisze:

          Przez Twoje święte i Niepokalane Poczęcie – Maryjo – obroń nas złem !
          Przed czarami ,
          ~chorobami ~
          przekleństwami ,
          brakiem sily ,
          umęczeniem ,
          czy zwiedzeniem …
          okiem , co zabija wzrokiem ,
          językiem jak szpilką ,
          zazdrością ,
          kłamstwem
          ludzką podłością!
          Czasów ostatnich – nie Miłością !
          Pod Twoją obronę się uciekamy ,
          Tobie zawierzamy ,
          nie zginiemy , przetrwamy !
          Święta Boża Rodzicielko , nie gardź naszymi prośbami ,
          ale od wszelakich złych przygód , co nie Pana , lecz złością szatana ,
          racz nas zawsze wybawiać !
          Panno Chwalebna i Błogosławiona ,
          O Pani nasza ,
          Orędowniczko nasza , Pośredniczko nasza ,
          Pocieszycielko i Matko nasza ….
          z
          Synem swoim nas pojednaj
          Synowi swojemu nas polecaj
          Swojemu Synowi nas oddawaj !
          Ufamy , ku radościom podążamy ,
          bo Pannę Świętą we czci mamy !
          ♥ Kto tej Pannie wiernie służy,
          Nad tym czart nigdy nie płuży ,
          Bo go Panna w swojej mocy,
          Broni we dnie , także w nocy♥
          Amen
          ./ S.S. Jagodynski (1695r)

          Jestem z tymi , co Adminow wspierają , Niebu zawierzają !

  13. mała pisze:

    O zdradach
    (Do rzeczy)
    Mówią, że mąż o zdradzie żony (i odwrotnie) dowiaduje się ostatni, bo miłość zaślepia nie gorzej od ideologii. Włoski rząd sprawia wrażenie, jakby dopiero teraz zorientował się, że w kwestii migrantów zdradziły go wszystkie kochanki: Unia, Francja, Angela Merkel i organizacje pozarządowe. W ciągu dwóch dni przypłynęło 13,5 tys. migrantów. Zszokowany rząd zagroził, że nie wpuści do swoich portów statków z przybyszami pod obcą banderą.
    Wstrząs był tak wielki, że spadły maski. Okadzany bez pamięci zbawca Europy Macron krzyczał, że Włochom trzeba pomóc, ale sam nie chce przyjąć ani jednego „uchodźcy ekonomicznego” z Włoch (stanowią tu 80 procent wszystkich). Statków z migrantami też nie chce, podobnie jak Hiszpania i Malta. Na wszelki wypadek wysłał na granicę z Włochami posiłki wojskowe z psami. Austriacy wysłali wozy opancerzone. Słowem festiwal hipokryzji.
    Włosi zażądali, by statki ratownicze organizacji pozarządowych nie wpływały na wody libijskie, nie wyłączały transponderów, nie dawały przemytnikom ludzi sygnałów świetlnych, ujawniły źródła finansowania i wpuściły na pokład włoskich wojskowych. Te dezyderaty mówią wiele o tym, co naprawdę dzieje się u wybrzeży Libii i wszystko o poziomie zaufania włoskiego rządu do pięknoduchów.
    W kwietniu podobne wątpliwości zgłosił prokurator Katanii. Padł ofiarą medialnego linczu lewicowców. Teraz, gdy mniej więcej to samo mówi lewicowy rząd, we włoskim obozie postępu zaległa świdrująca cisza.
    Najwyraźniej nawet niepoprawni euroentuzjaści zaczynają powoli rozumieć, że Italia z problemem migrantów jest, a na dobrą sprawę zawsze była, przeraźliwie sama. Włosi skrupulatnie zrealizowali wszystkie recepty wystawione w Brukseli i teraz, po niewczasie, orientują się, że nie wypisał ich lekarz, a szalony, zideologizowany szarlatan albo podstępny, diaboliczny cynik. Italia stała się przechowalnią 200 tysięcy ludzi z Afryki, których nikt nie chce. Nawet kraje, z których przybyli.
    Piotr Kowalczuk
    Polskie Radio

  14. wobroniewiary pisze:

    Szok – jaka pycha, nadęta do takich rozmiarów, że już miary brak!!!

    To bezpieka wykonywała moje polecenia, a nie ja. Chciałem pieniądze? To mi dawali. Chciałem mieszkanie? To mi dali. (..) Chcecie większego bohatera? To bezpieka służyła mnie!
    — mówił Wałęsa.

    http://wpolityce.pl/polityka/348718-walesa-przyznaje-sie-do-brania-pieniedzy-od-sb-chcialem-pieniadze-to-mi-dawali-chcialem-mieszkanie-to-mi-dali

  15. wobroniewiary pisze:

    ODPOWIEDŹ DO FIRMY ŻYWIEC ZDRÓJ
    Nawet zakładając, ze chcieli Państwo przedstawić jedynie nocne biwakowanie, niezmiernie dziwi mnie fakt, że jedni z największych i najlepiej opłacanych specjalistów, rysują gwiazdkę w miejscu księżyca, gdzie pada nań cień… O.o W przyrodzie z czymś takim się po prostu nie spotkałam… Starają się mi Państwo wmówić, że taka wielka międzynarodowa korporacja jak Danone zapewne zatrudniająca jednych z najdroższych ekspertów ds. marketingu i PR na świecie nie wie co to jest marketing perswazyjny i inżynieria emocji? Wkomponowywanie symboli ideologii w produkt jest swego rodzajem manifestacją, propagowaniem i promowaniem konkretnych idei, które te symbole za sobą niosą. W dobie masowych prześladowań chrześcijan oraz innych „niewiernych” na terenach bliskiego wschodu, które nie są zjawiskiem nowym, ale towarzyszyły islamowi od hidżry Mahometa, promowanie jej symboliki jest nie tylko wysoce niewłaściwym, ale według mnie nagannym. Nie kupuję bajek, że niechcący wrzucili Państwo ukrytą sugestię z islamską symboliką. Przypominam jesteśmy w Polsce, a nie na zachodzie Europy… #niepijężywieczdrój

  16. wobroniewiary pisze:

    Raz w życiu trzeba podjąć decyzję, jaka przystoi rzymskiemu katolikowi

    Skala zwodzenia, jakiemu podlegają rzesze katolików od pięćdziesięciu lat, zasłużyła sobie na miano manipulacji na skalę globalną. Na pięknej i obfitującej niwie Kościoła na siłę sadzi się nadal cuchnące chwasty herezji, zdeformowanego kultu, profanacji i uzurpacji odmian różnych, i zuchwale nalega: podziwiajcie! Cooperatores diaboli (to ogólny poziom obiektywności, bo stopień świadomości i winy poszczególnych osób zna Pan Bóg).
    Nie można ciągle żyć służąc dwóm różnym religiom. Łaska ma moc nalegającą na dokonanie wyboru. Pamiętając, że tylko wiara katolicka prowadzi do zbawienia, będzie aktem rozumnym podjąć decyzję w perspektywie takiego wyboru: wiara katolicka czy jej judeo-protestancko-globalistyczne odkształcenia?
    Tylko wiara katolicka prowadzi do zbawienia duszy.
    Judeo-protestancko-globalistyczne odkształcenia do zbawienia nie prowadzą.
    Raz w życiu trzeba podjąć decyzję, jaka przystoi rzymskiemu katolikowi.

    ks. Jacek Bałemba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s