Co to są sakramentalia? Odkryj wielką pomoc w przeżywaniu codzienności z Bogiem

Woda święcona, medaliki, pobłogosławiona sól. Wiele osób uważa je za coś w rodzaju „chrześcijańskich amuletów”. Tymczasem są to ustanowione przez Kościół znaki, które mają pomagać nam w uświęcaniu naszego codziennego życia. Warto poznać ich sens i moc.

Sakramentalia. Co to jest?
Używanie sakramentaliów to jedna z bardziej niezrozumiałych praktyk w Kościele katolickim. Od samego początku były one częścią życia chrześcijan, ale dziś często uważane są za rodzaj przesądu. Wynika to w dużej mierze z faktu, że przez wieki wielu katolików – zamiast używać sakramentaliów z wiarą, jako narzędzi łaski – traktowało je w „magiczny” sposób, jak „chrześcijańskie amulety”. Szkoda, bo sakramentalia są po to, by ubogacić nasze życie duchowe, a nie hamować je i wykrzywiać.
Sakramentalia to ustanowione przez Kościół znaki, które służą uświęcaniu naszej codzienności. Są niejako „przedłużeniem” sakramentów, w których przyjmujemy Bożą łaskę. Sakramentalia nie udzielają wprost łaski Ducha Świętego, tak jak sakramenty, ale uzdalniają do jej przyjmowania i życia nią na co dzień.

Błogosławić i być błogosławieństwem
W sakramencie chrztu każdy z nas został włączony w wieczne i jedyne kapłaństwo Jezusa Chrystusa. Jesteśmy Ludem Kapłańskim, powołanym, by błogosławić i być „błogosławieństwem”. Jako chrześcijanie jesteśmy „duszą świata” i naszym zadaniem jest oddawać cały ten świat, w którym żyjemy, Panu Bogu. Jemu go poświęcać.
W naszym życiu nie ma podziału na „religijne” i „świeckie”, na sacrum i profanum. Bóg pragnie przenikać i przemieniać swoją łaską wszystkie momenty naszego życia i wszystkie wymiary naszej egzystencji. Właściwie niemal każde godziwe użycie rzeczy materialnych i każda godziwa ludzka czynność mogą być formą sakramentalium – służyć uświęcaniu człowieka i uwielbieniu Boga.
Jeśli żyję z Chrystusem, jeśli do Niego należę, to wszystkie moje działania, gesty, wszystko, co robię, ma być uświęcone Jego łaską i służyć mi do pogłębiania mojej więzi z Bogiem. Modlitwa towarzysząca konkretnym znakom, gestom, czynnościom czy posługiwaniu się przedmiotami pobożności pozwala nam zanurzać różne sfery naszych aktywności w oceanie Bożej łaski, która w ten sposób przenika całe nasze życie.
Błogosławieństwo jest uwielbieniem Boga i modlitwą o Jego dary. W Chrystusie zostaliśmy obdarowani „wszelkim błogosławieństwem duchowym” (Ef 1,3). Dlatego błogosławiąc, wzywamy imienia Jezusa i czynimy znak krzyża.

Różne rodzaje błogosławieństw
Niektórych błogosławieństw mogą dokonywać świeccy. Im bardziej zaś dane błogosławieństwo związane jest z życiem eklezjalnym, liturgicznym i sakramentalnym, tym bardziej jego udzielanie zastrzeżone jest dla wyświęconych do posługi, czyli diakonów, prezbiterów i biskupów.

Każdy chrześcijanin może błogosławić innych ludzi, posiłki, przedmioty codziennego użytku, miejsca, w których przebywa. Szczególne znaczenie ma błogosławieństwo udzielane przez rodziców swoim dzieciom, czy też to, jakiego członkowie rodziny udzielają sobie nawzajem. Piękny i ważny jest też zwyczaj błogosławienia posiłków czy chleba, który kroimy.
Część błogosławieństw ma charakter trwały. Ich skutkiem jest poświęcenie konkretnych osób Bogu lub zastrzeżenie miejsc i przedmiotów do użytku liturgicznego. Tych błogosławieństw dokonują duchowni – najczęściej biskup. Są to: błogosławieństwo opata lub ksieni klasztoru, konsekracja dziewic i wdów, profesja zakonna, czyli inaczej śluby zakonne (których nie należy mylić ze święceniami sakramentalnymi).
Do tej kategorii należy też błogosławieństwo do pełnienia pewnych posług w Kościele – na przykład lektorów, akolitów, katechetów, nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii. Trwały charakter mają również błogosławieństwa takich przedmiotów i miejsc, jak kościół lub kaplica, ołtarz, stacje drogi krzyżowej, naczynia i szaty liturgiczne, dzwony czy oleje święte.

Są też specjalne błogosławieństwa osób i rzeczy związane ze wspomnieniami konkretnych świętych. Na przykład na świętego Jana błogosławi się wino, na świętej Agaty chleb, na świętego Błażeja gardło, a w uroczystość Ofiarowania Pańskiego, czyli Matki Bożej Gromnicznej, świece.

Egzorcyzmy, czyli modlitwa o wolność
Gdy przez błogosławieństwo prosimy w imię Jezusa o obronę przed napaścią Złego i wolność od jego wpływu i panowania, wtedy mówimy o egzorcyzmach. Sam Jezus nakazał swoim uczniom wypędzać złe duchy.

W prostej formie egzorcyzmy występują podczas celebracji chrztu. Egzorcyzmy uroczyste, nazywane „wielkimi”, mogą być wypowiadane tylko przez prezbitera i za zezwoleniem biskupa. Egzorcyzmy należy traktować bardzo roztropnie, przestrzegając ściśle ustalonych przez Kościół norm (Katechizm Kościoła Katolickiego 1673).

Ale najprostszym egzorcyzmem jest już posłużenie się wodą święconą lub pobłogosławioną solą, modlitwa do świętego Michała lub modlitwa świętego Benedykta.

Sakramentalia, których możesz używać na co dzień
Woda święcona przypomina nam chrzest i jest znakiem duchowego oczyszczenia. Sakrament chrztu – jak wszystkie sakramenty – bierze swój początek z przebitego na krzyżu boku Jezusa, z którego wypłynęły krew i woda. Znak wody święconej do tego się odwołuje. Jest więc dla Złego znakiem jego klęski i tego, że nad nami i naszym życiem panuje Chrystus, który „nabył nas swoją krwią”. Warto mieć więc w domu tak zwaną „kropielnicę”, czyli naczynie na wodę święconą zamontowane przy drzwiach wejściowych lub także w innych pomieszczeniach. A jeszcze bardziej warto z niej często i z wiarą korzystać.
Jeśli to możliwe, dobrze mieć także w domu nieco błogosławionej soli. O pobłogosławienie soli można poprosić księdza w swojej parafii, choć nie zdziwcie się, jeśli ksiądz wyrazi zdumienie lub sceptycyzm, bo to sakramentalium jest nieco zapomniane i rzeczywiście może dziwić. Niemniej, od samego początku chrześcijanie, pamiętając, że mają być „solą ziemi”, używali pobłogosławionej soli jako potężnej broni przeciw złu – już to mieszając ją z pokarmem, już to rozsypując w miejscach, które pragnęli widzieć wolnymi od wpływu Złego.
Krzyże, krzyżyki, ikony, medaliki, różańce, wizerunki świętych, relikwie różnego stopnia, jak choćby ukryty w obrazku kawałek sutanny Jana Pawła II, czy materiału, który dotknął ciała jakiegoś świętego – to nie „amulety”, ale konkretne znaki, które mają przemawiać do naszej wyobraźni i ożywiać naszą pamięć o Bogu wśród codziennych zajęć, „prowokując” nas do krótkiej chociaż modlitwy.
Nie chodzi o to, by obwiesić się naraz połową asortymentu ze sklepu z dewocjonaliami, ale ten znak wiary, który mam przy sobie, ma mnie samemu pomagać w stawaniu się znakiem dla świata. My, chrześcijanie też jesteśmy „sakramentaliami” dla ludzi, wśród których żyjemy – czerpiemy swoją moc z sakramentów i do ich życiodajnego źródła mamy prowadzić innych.
Źródło: Aleteia

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Co to są sakramentalia? Odkryj wielką pomoc w przeżywaniu codzienności z Bogiem

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. MM pisze:

    Kard. Robert Sarah: Polska ma wielką misję…
    – …bronić wartości Ewangelicznych, które są dziś zagrożone – mówił w sanktuarium w Niepokalanowie prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

    Kard. Robert Sarah, watykański prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, sprawował Najświętszą Ofiarę z użyciem kielicha i ornatu św. Maksymiliana. To już drugi raz, kiedy gwinejski biskup odprawił Mszę św. w Niepokalanowie podczas swojego kilkudniowego pobytu w Polsce.
    – Z wielkim wzruszeniem przeżywam to, że mogę sprawować Najświętszą Ofiarę w tym samym ornacie, w którym św. Maksymilian sprawował swoje święte Eucharystie – powiedział kardynał.
    – Jestem przekonany, że ten sposób mojego kontaktu ze św. Maksymilianem zaprasza mnie, żebym naśladował go do końca mojego życia. My, jako chrześcijanie, żeby bronić naszej wiary, musimy umierać tak jak św. Maksymilian – zaznaczył.
    Kard. Sarah rozpoczynając Eucharystię powiedział, że sprawuje ją w intencji Kościoła w Polsce. – Polska ma wielkie zadanie i wielką misję, aby bronić wartości ewangelicznych, które dziś są zagrożone – powiedział.
    Mszę św. koncelebrował abp Henryk Hoser, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, wieloletni przyjaciel kardynała Saraha i jego wieloletni współpracownik.
    – Bóg w swojej Opatrzności sprawił, że połączył nasze życia – zwrócił uwagę kard. Sarah.
    Kard. Robert Sarah przebywa z wizytą w Polsce od 21 lipca. Do naszego kraju przybył na zaproszenie franciszkanów z prowincji krakowskiej na uroczystość nadania tytułu bazyliki mniejszej sanktuarium Matki Bożej Pani Żywieckiej w Rychwałdzie. Podczas swojego pobytu odwiedził m.in. Kraków i Oświęcim, gdzie modlił się w celi św. Maksymiliana. Wcześniej – na własną prośbę, odprawił Mszę św. w kaplicy świętego męczennika w Niepokalanowie.
    – W tych dniach mogłem przebyć całe życie św. Maksymiliana z tego miejsca, do jego śmierci w Oświęcimiu – powiedział hierarcha.
    W darze od ojców franciszkanów kard. Sarah otrzymał obraz z wizerunkiem świętego męczennika – swoiste zaproszenie do Niepokalanowa.
    Na zakończenie Mszy św., sprawowanej we wspomnienie św. Krzysztofa – patrona kierowców, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów poświęcił pojazdy.
    Kustosz sanktuarium o. Mirosław Adaszkiewicz OFMConv. zwrócił uwagę, że wizyta w Niepokalanowie miała dla watykańskiego hierarchy ważne znaczenie. – „Kard. Sarah powiedział, że przez tę ziemię przeszedł Bóg w swoim świętym. Dla niego ziemia w Niepokalanowie jest święta, jest szczęśliwy, że może nią kroczyć” – cytował kustosz.
    http://warszawa.gosc.pl/doc/4057101.Kard-Robert-Sarah-Polska-ma-wielka-misje

  3. Dziś wspomnienie Świętych Joachima i Anny, rodziców Najświętszej Maryi Panny

    Słowa Ewangelii według świętego Mateusza 13,16-17
    Jezus powiedział do swoich uczniów: „Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli”.
    Oto słowo Pańskie.

    Święci Anna i Joachim, rodzice Najświętszej Maryi Panny

    Ewangelie nie przekazały o rodzicach Maryi żadnej wiadomości. Milczenie Biblii dopełnia bogata literatura apokryficzna. Ich imiona są znane jedynie z apokryfów Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. roku 150, z Ewangelii Pseudo-Mateusza z wieku VI oraz z Księgi Narodzenia Maryi z wieku VIII. Najbardziej godnym uwagi może być pierwszy z wymienionych apokryfów, gdyż pochodzi z samych początków chrześcijaństwa, stąd może zawierać ziarna prawdy zachowanej przez tradycję.

    Święta Anna z Maryją
    Anna pochodziła z rodziny kapłańskiej z Betlejem. Hebrajskie imię Anna w języku polskim znaczy tyle, co „łaska”. Od IV wieku do dzisiaj pokazuje się przy Sadzawce Owczej w Jerozolimie miejsce, gdzie stał dom Anny i Joachima. Obecnie wznosi się na nim trzeci z kolei kościół. Wybudowali go krzyżowcy.
    Św. Anna jest patronką diecezji opolskiej, miast, m.in. Hanoveru, oraz kobiet rodzących, matek, wdów, położnic, ubogich robotnic, górników kopalni złota, młynarzy, powroźników i żeglarzy.

    Święty Joachim z Maryją Joachim miał pochodzić z zamożnej i znakomitej rodziny z Galilei. Już samo jego imię miało być prorocze, gdyż oznacza tyle, co „przygotowanie Panu”. W dawnej Polsce czczony był jako „protektor Królestwa”. Kiedy Maryja była jeszcze dzieckiem, miał pożegnać ziemię. Razem ze św. Anną patronują małżonkom.
    Od dawna biblistów interesował problem, dlaczego Ewangeliści podają dwie odrębne genealogie Pana Jezusa: inną przytacza św. Mateusz (Mt 1, 1-18), a inną – św. Łukasz (Łk 3, 23-38). Przyjmuje się dzisiaj dość powszechnie, że św. Mateusz podaje rodowód Chrystusa Pana wymieniając przodków św. Józefa, podczas gdy św. Łukasz przytacza rodowód Pana Jezusa wymieniając przodków Maryi. Według takiej interpretacji ojcem Maryi nie byłby wtedy św. Joachim, ale Heli. Być może imię Joachim jest apokryficzne. Możliwe także, że Heli miał drugie imię Joachim. Sprawa jest nadal otwarta.
    Więcej: https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2017/07/26/26-lipca-wspomnienie-swietych-joachima-i-anny-rodzicow-najswietszej-maryi-panny/

  4. MM pisze:

    AUDIOBOOK DZIENNIKÓW DUCHOWYCH LENCZEWSKIEJ
    Audiobook powstaje w Radiu Jasna Góra. Głosu Alicji Lenczewskiej udzieliła Justyna Iwaszkiewicz, a słowa Pana Jezusa czyta ks. Mariusz Sokołowski TChr.
    21 lipca br. Radio Watykańskie Sekcja Polska wyemitowało nagranie rozmowy, którą przeprowadziła Aleksandra Mieczyńska z Radia Fiat z Częstochowy z ks. Mariuszem Sokołowskim TChr. Audycja nosi tytuł Radykalne „tak” dla Boga i dotyczy przedsięwzięcia nagrania audiobooka Dzienników duchowych Alicji Lenczewskiej (1934-2012), nazywanej mistyczką ze Szczecina.
    Posłuchaj nagrania audycji:
    http://pl.radiovaticana.va/news/2017/07/21/aktualności_radia_watykańskiego_–_wydanie_wieczorne;_magazyn/1326354
    (audycja zaczyna się w 5 minucie nagrania)
    https://milujciesie.org.pl/audiobook-dziennikow-duchowych-lenczewskiej.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s