Ks. Adam Skwarczyński – Apel do muzułmanów

  Bracia Muzułmanie, dzieci naszego Boga, bądźcie więc gotowi! Jednak nie na godzinę, w której wróg całej ludzkości, szatan (którego czcicielem i sługą jest Wasz sponsor, międzynarodowa masoneria) chce Was rzucić do przelewania naszej niewinnej krwi, lecz na przyjście Jezusa!

Bracia Muzułmanie!

       Jako polski ksiądz, kapłan Kościoła katolickiego, piszę do Was ten list, naglony Bożym natchnieniem. Mam nadzieję, że Polacy, znający Wasz język, przetłumaczą go Wam.

   Nazywam Was „braćmi”, chociaż Polska w swojej historii bardzo dużo od Was wycierpiała: niszczyliście nasze miasta, burzyliście zamki, paliliście kościoły, całe wsie równaliście z ziemią. Mordowaliście naszych przodków lub braliście ich w jasyr jako swoich niewolników. Nazywam Was jednak „braćmi” jako dzieci Jedynego Boga, który po to stworzył nas na ziemi, byśmy na niej zasłużyli sobie na Niebo czyli wieczne szczęście.

       Tak, na Niebo, a nie na jakiś „Raj”, wymyślony przez Mahometa. Taki „Raj”, w którym wiecznie zażywalibyście rozkoszy seksualnych, nie istnieje, ani Mahomet w nim na Was nie czeka! Zwiódł Was ten człowiek przed wiekami i zwodzi do dzisiaj. Zamiast czcić Prawdziwego Boga w Niebie, kochającego wszystkie swoje ziemskie dzieci, Wy zwracacie się w kierunku Mekki i oddajecie pokłony włosowi Mahometa. Pielgrzymujecie do tego włosa z jego brody wierząc, że przez to zasłużycie sobie na wieczną chwałę! Oszukał Was Mahomet, który sam nie był człowiekiem religijnym, więc i nie mógł założyć prawdziwej religii. Nie miał kontaktu ani z Prawdziwym Bogiem, ani z Jego aniołami. Z Bogiem, który jest Miłością.

       Nazywam Was „braćmi” teraz, gdy wiem, że macie u nas setki ukrytych meczetów, w których się gromadzicie; gdy wiem, że uzbroiliście się i czekacie na sygnał, żeby uderzyć na nas i rozprawić się z „niewiernymi”, jak nas nazywacie. Wiem że liczycie na to, iż jak to czynili Wasi przodkowie na szybkich koniach, uderzycie na nas znienacka, z zaskoczenia, co ma być źródłem waszej siły. Jednak nie liczcie na to! Nasz naród jest waleczny i pokona Was. Macie w planie spalenie kościołów wraz ze wszystkimi ludźmi w nich zamkniętymi i wymordowanie księży. Jesteśmy na to przygotowani lepiej niż myślicie, a zaskoczyć się nie damy.

       My żyjemy pod berłem Naszego Króla Jezusa i Naszej Królowej Maryi, a do naszej obrony stanie cała armia Aniołów. Szybko wyjdziemy z szoku, jaki spowoduje Wasz atak. Jedni z Was polegną, inni zostaną wypędzeni z Kraju. Nie podnoście więc na nas ręki, bo to Wam się nie opłaci. Za zabójstwo kogokolwiek, nawet jednego dziecka Bożego, osądzi Was bardzo surowo Bóg, a do żadnego „Raju” Was nie wpuści!

       Nazywam Was „braćmi” także dlatego, że za Wasze nawrócenie na naszą prawdziwą wiarę ofiarowałem Bogu swoje życie i swoje modlitwy, a razem ze mną wielu Polaków. Jezus Chrystus każe nam miłować nieprzyjaciół, a więc i Was. Ta nasza miłość wyrazi się także w tym, że to co wycierpimy od Was, za Was Bogu ofiarujemy! Jeśli przelejecie naszą krew, ona już jest za Was Bogu ofiarowana!

       Chociaż jest to przed Wami ukrywane, niektórzy z Was wiedzą, że ostatnio Jezus pokazał się wielu muzułmanom, a oni uwierzyli w Niego, porzuciwszy Mahometa. Muszą się z tym ukrywać, żebyście ich nie zabili. To samo zrobi Jezus wobec Was wszystkich: bliskie jest Jego powtórne przyjście na ziemię, które my nazywamy Paruzją. W jednej chwili ukaże się wszystkim mieszkańcom ziemi, i to niezależnie od tego jaką wiarę wyznawali, a przy tym pokaże im całe ich dotychczasowe życie. Będziecie więc mieli szansę uwierzyć w Niego i żyć według Jego nauki, żeby razem z Nim znaleźć się w Niebie, w Wiecznym Szczęściu.

       Bracia Muzułmanie, dzieci naszego Boga, bądźcie więc gotowi! Jednak nie na godzinę, w której wróg całej ludzkości, szatan (którego czcicielem i sługą jest Wasz sponsor, międzynarodowa masoneria) chce Was rzucić do przelewania naszej niewinnej krwi, lecz na przyjście Jezusa! On, Prawdziwy Bóg, kocha Was i za Was ofiarował Bogu Ojcu swoje życie na krzyżu. On nie chce, żeby oszukiwał Was szatan i wciągał Was do piekła na wieczne męczarnie. On chce Was wprowadzić za dobre, pełne miłości życie, do Domu swojego Ojca. Idźcie więc za Nim!

       Obiecuję Wam, Bracia, że do ostatniej chwili życia będę modlił się za Was, a jeśli wybierzecie dobrą i właściwą drogę, spotkamy się w Bramie Nieba. Na tę drogę jako kapłan Was błogosławię w Imię Prawdziwego Boga.

ks. Adam Skwarczyński
R., 31 lipca 2017

Apel do pobrania w pliku pdf: apel-do-muzulmanow

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

49 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński – Apel do muzułmanów

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Tui będzie też ks. Adam 🙂

    • Witek pisze:

      Informacja dla osób z Warszawy, dzisiaj o godz. 19.30 w Kościele św. Klemensa, będzie uczczenie relikwii, namaszczenie olejem św Charbela, prośby i podziękowania przed Mszą świętą. Ogłoszenie z tablicy.

    • babula pisze:

      Dziękuję Bardzo za „Jezus mnie skarcił”. Przyszło do mnie we właściwym momencie. Jak balsam na rany. Dzięki!!

  3. Sylwia pisze:

    Kochani proszę was o modlitwę w intencji mojego brata i jego żony. Brat podjął decyzję o rozwodzie. Więcej nie mogę opisać. Ale wierzę że Bóg pomoże i że wszystko będzie dobrze.

    • Sylwia pisze:

      Dodam tylko że są po ślubie nie cały rok z tego może byli razem ze 3 miesiące..

      • babula pisze:

        Sylwio na tej stronie został założony różaniec za współmałżonka i zanurzony w Najśw. Krwi Jezusa przez ks. Adama. Każdy z nas odmawia wybrany przez siebie dziesiątek różańca za współmałżonka, Jednocześnie obejmujemy modlitwą wszystkie małżeństwa zagrożone (ja przynajmniej tak robię i nie pamiętam czy takie postanowienie było dla wszystkich).
        Proponuję Ci dołącz do któregoś dziesiątka bliskiego Ci sercu i odmawiaj go w imieniu Twojego brata. Ja od dzisiaj będę tak robić dla niego. Odmawiam tajemnicę ukoronowania Najśw. Maryi Panny na Królową nieba i ziemi. Niech Maryja króluje w jego życiu i w życiu jego żony, w ich myślach, uczuciach, czynach..

        • Sylwia pisze:

          Babulo dziękuję i też dołączę za brata modlę się w Jego intencji.
          Bóg zapłać wszystkim za modlitwę.

      • Agnieszka pisze:

        ➕➕➕

    • tu MariaPietrzak pisze:

      W Łagiewnikach w Kaplicy, codziennie o 20/30 odmawiany jest przez Siostry Różaniec w intencji rodzin . Za jedne się dziękuje , za zagrożone , prosi .
      Są również wymieniane imiennie, a więc zgłaszane . Myślę, że kontakt jest na stronie faustyna.pl .
      Warto pamiętać , ze Patronem rodzin. i pogromcą demonów jest Święty Józef .

      • Sylwia pisze:

        Mario dziękuję ❤

      • Betula pisze:

        Jest modlitwa do św.Józefa ułożona przez papieża Leona XIII (to on pod wpływem nadprzyrodzonej wizji napisał dobrze znaną nam modlitwę: Święty Michale Archaniele, broń nas w walce a przeciw niegodziwościom złego ducha, bądz nam obroną…itd)
        W starszych modlitewnikach występuje też jako modlitwa do odmawiania po różańcu, wydaje mi się że jest trochę zapomniana a św.Józef jest opiekunem rodzin i potrzeba żebyśmy się do niego zwracali po pomoc.

        Do Ciebie, św. Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą, i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją i swoim potężnym wstawiennictwem i dopomóż nam w potrzebach naszych. Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędu i zepsucia. Potężny Wybawco nasz, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci – mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.

        • Betula pisze:

          swjoseph.blogspot.com/2014/08/modlitwa-papieza-leona-xiii.html

        • wobroniewiary pisze:

          W Neapolu grób O. Dolindo Ruotolo znajduje się w kościele pod wezwaniem św. Józefa i Matki Bożej z Lourdes.
          Nasi pielgrzymi z sierpniowej pielgrzymki odwiedzą ten grób i będą pukać w imieniu nas wszystkich 🙂

          Ks. Dolindo zza grobu: Ufaj Bogu!
          Jest styczeń 2015 r. Przy via Salvatore Tommasi, w kościele Matki Bożej z Lourdes i św. Józefa w Neapolu, mimo rzęsistego deszczu, przed obłożoną wotami dziękczynnymi za wyproszone cuda czarną płytą nagrobka ks. Dolindo Ruotolo ustawia się kolejka ludzi. I każdy do grobu… puka.

          „Kiedy tu przyjdziesz, zapukaj, nawet zza grobu odpowiem: ufaj Bogu!” – czyta mi Grazia Ruotolo, krewna sługi Bożego. – To z testamentu wuja. Nikomu za życia nie odmawiał. Enrico Medi, naukowiec, słuchał kazań ks. Dolindo na kolanach! Wielu trafiało tu z San Giovanni Rotondo. Ojciec Pio ich wyrzucał: „Po co tu przyjeżdżacie!? Macie w Neapolu świętego kapłana, do niego idźcie!” – śmieje się elegancka, starsza już Włoszka. – Ludzie rozchwytywali jego książki, a setki osób wracały do Kościoła, nawet mafiozi”.

  4. Renata pisze:

    Arcybiskup Fulton J. Sheen o Muzułmanach
    https://www.gloria.tv/article/Fj6gswyYQKkJ18LNahu7Ruimu

    • wobroniewiary pisze:

      Nienawiść krajów muzułmańskich wobec Zachodu staje się obecnie nienawiścią wobec chrześcijaństwa. Mimo że politycy nie biorą tego jeszcze pod uwagę, wciąż istnieje poważne zagrożenie, że doczesna siła islamu powróci, a wraz z nim powróci niebezpieczeństwo, iż pokona on Zachód, który przestał być chrześcijański, aby utwierdzić się jako wielka antychrześcijańska siła w świecie. Muzułmańscy pisarze mówią: Gdy szarańcza obsiądzie czarną chmarą niezmierzone kraje, będzie ona niosła na skrzydłach te oto arabskie słowa: jesteśmy tłumem Boga, każdy z nas ma dziewięćdziesiąt dziewięć jaj, a gdybyśmy mieli ich sto, spustoszylibyśmy świat wraz ze wszystkim, co się na nim znajduje.

      Pytanie brzmi: W jaki sposób powinniśmy zapobiec wykluciu z setnego jaja? Jestem mocno przekonany, że obawy dotyczące muzułmanów nie ziszczą się, lecz że wyznawcy islamu nawrócą się w końcu na chrześcijaństwo i stanie się to w sposób, którego nie spodziewają się nawet nasi misjonarze. Wierzę, że stanie się to nie poprzez bezpośrednie głoszenie nauki chrześcijańskiej, lecz przez wezwanie muzułmanów do oddawania czci Matce Boga. Oto moja linia argumentacji:

      Koran, który jest świętą księgą muzułmanów, zawiera wiele ustępów dotyczących Najświętszej Dziewicy. Przede wszystkim Koran wierzy w Jej Niepokalane Poczęcie i w dziewicze narodzenie Jezusa. Trzecia sura Koranu sytuuje historię rodu Maryi w genealogii, która sięga do czasów Abrahama, Noego i Adama. Gdy porównamy opis narodzin Maryi w Koranie z apokryficzną ewangelią narodzin Maryi, można pokusić się o wniosek, że Mahomet bardzo mocno opierał się o to ostatnie źródło. Obie księgi opisują zaawansowany wiek i niewątpliwą bezpłodność matki Maryi. Gdy Anna zachodzi w ciążę, mówi ona według Koranu: O, Panie, ślubuję i poświęcam Ci to, co już jest we mnie. Przyjmij to ode mnie*.

      Gdy Maryja przychodzi na świat, jej matka mówi: Oddaję ją z całym jej potomstwem pod Twoją opiekę, o Panie, przeciw szatanowi!

      Koran nie wspomina o Józefie w życiu Maryi, lecz tradycja muzułmańska zna jego imię i zawiera pewną wiedzę na jego temat. Zgodnie z tą tradycją Józef miał rozmawiać z Maryją, która była dziewicą. Gdy spytał ją, w jaki sposób poczęła Ona Jezusa bez męża, Maryja odpowiedziała: Czy nie wiesz, że gdy Bóg stworzył pszenicę, nie potrzebował ziarna i że Bóg dzięki swojej mocy stworzył drzewa bez pomocy deszczu? Wystarczyło, że Bóg powiedział ‚niech tak się stanie’ i tak się stało.

      Koran zawiera również wersety poświęcone Zwiastowaniu, Nawiedzeniu i Narodzeniu. Aniołowie przedstawieni są jako towarzysze Matki Najświętszej, którzy mówią do Niej: O, Maryjo, Bóg Cię wybrał i oczyścił i wywyższył Cię ponad wszystkie niewiasty na ziemi. W dziewiętnastej surze Koranu znaleźć można czterdzieści jeden wersetów poświęconych Jezusowi i Maryi. Obrona dziewictwa Maryi zawarta w Koranie jest tak silna, że w czwartej księdze potępia on żydów za ich potworne oszczerstwa przeciwko Dziewicy Maryi.

      Maryja jest zatem dla muzułmanów prawdziwą Sayyidą, czyli Panią. Jej jedyną ewentualną poważną rywalką w ich wyznaniu wiary mogłaby być Fatima, córka samego Mahometa. Lecz po śmierci Fatimy Mahomet napisał: Będziesz w raju najbardziej błogosławioną spośród niewiast, zaraz po Maryi. W innej wersji tego tekstu w usta Fatimy włożone są słowa: Przewyższam wszystkie kobiety, z wyjątkiem Maryi.

      W ten sposób dochodzimy do drugiej kwestii, a mianowicie pytania, dlaczego Najświętsza Maryja Panna objawiła się w niepozornej wiosce Fatima, aby przyszłe pokolenia znały Ją jako Matkę Boską z Fatimy. Ponieważ wszystko, co przychodzi z Nieba, cechuje się niesłychanym dopracowaniem szczegółów, wierzę, że Maryja wybrała imię Matki Boskiej z Fatimy, jako dowód i znak nadziei dla muzułmanów i jako zapewnienie, że ci, którzy okazują Jej tak wiele szacunku, pewnego dnia uznają również Jej Boskiego Syna.

  5. MM pisze:

    Prymas Hlond głosił: „Zwycięstwo wasze jest pewne, pod opieką Matki Bożej pracujcie”. A siostra Łucja, powołując się na Matkę Bożą mówi dwie rzeczy: „Sprawi to pokolenie Niepokalanego Serca” (tzn. nowe pokolenie) i „pokolenie Niepokalanego Serca pokona pokolenie szatańskie”.

    Matka Boża w Fatimie mówi o tradycyjnym chrześcijaństwie: mamy wierzyć w piekło, mamy wierzyć w czyściec, w życie wieczne, w prawdziwość sakramentu Eucharystii, mamy często chodzić do spowiedzi, mamy odmawiać różaniec. Niestety, tego się już na świecie (tym nowoczesnym i postępowym) nie robi. Kościoły na zachodzie są na pół martwe. Polska wygląda zupełnie inaczej.

    Wszystkie objawienia od lat 40-tych przedstawiają apokaliptyczne wizje. Z wyjątkiem objawień dotyczących Polski. Sugerują one, że przyszłość Polski będzie inna. Najpiękniejszy cytat z dzienniczka siostry Faustyny: „Polskę szczególnie umiłowałem. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na moje przyjście.” Nie wiadomo, co prawda, co to oznacza. Czy ta iskra nie będzie oznaczać spłonięcia dla uratowania świata, czy też będzie to światło chwały – podsumowywał Wincenty Łaszewski.

    http://malydziennik.pl/oto-jak-wyglada-przyszlosc-polski-w-objawieniach-fatimskich-zobacz-co-sie-juz-wypelnilo,6789.html

  6. Hania pisze:

    ks Adam jest pełen miłości. niech Ci Bóg błogosławi umiłowany Synu Matki Bożej. Szczęść Boże Sylwii i wszystkim Wowitom.

  7. wobroniewiary pisze:

    Kochani, dosłownie padłam ale ten plakat najlepiej obrazuje debilizm wtórny homeopatii (tyle, że my wiemy, że tam dochodzą siły nieczyste związane z przekazywaniem energii), ale to co jest na plakacie – raz na zawsze powinno otworzyć ludziskom oczy 😉

      • Alicja pisze:

        Tego fragmentu nie wkleiłam

        W Paryżu, przy katedrze Notre Damę, jest plac św. Michała. Postanowiłam wrzucić pierścień do Sekwany właśnie tam, ufając, że pod strażą św. Michała nikomu już nie zrobi krzywdy. W tym miejscu gorąco pragnęłabym też ostrzec wszystkie te osoby, którym kiedyś reklamowałam ten pierścień: ani trochę nie wierzcie w jego rzekomo uzdrawiającą moc, bo to prostu ogłupiający, szatański wynalazek!

        A co do spraw zdrowotnych – w ciągu tych ośmiu lat noszenia pierścienia atlantów przeszłam dwie operacje (i to właśnie tego, na co kiedyś „leczył” mnie bioenergoterapeuta…), a wkrótce czeka mnie jeszcze jedna. Teraz już jednak wiem, pod czyją jestem opieką. Odzyskałam spokój duszy i poczułam niesamowitą ulgę. Postanowiłam, że już nigdy w życiu nie przyjmę żadnego amuletu czy choćby nawet wisiorka niewiadomego pochodzenia. Nie pójdę już nigdy więcej do żadnej wróżki, żadnego bioenergoterapeuty ani nie będę czytać horoskopów.

      • groszek pisze:

        Dobre 😀

    • kasiaJa pisze:

      Szamańswo! Kiedyś nazwałam to „medycyna szamana” w rozmowie z lekarzem pediatrą (wierzący i boży człowiek, ale okazało się, że nie znał prawdy o homeopatii, dopiero po naszej bardzo krótkiej rozmowie na ten temat zaczął dociekać i od tamtej pory nie proponuje tego badziewia pacjentom). A my wiemy, że oprócz zwykłego oszustwa w homeopatii mamy do czynienia z rytualnym działaniem okultystycznym (szatańskim).

    • Sylwia pisze:

      Taki plakat jak najbardziej potrzebny, dokładnie wyjaśnia co to znaczy homeopatia. Nie dość że pic na wodę to jeszcze wchodzi w to zło, które może zaszkodzić.Dziś jest mnóstwo świadectw na ten temat co homeopatia robi z człowiekiem.
      Ale niestety, wielu jest w szponach tego. Ostatnio dowiedziałam się że jeden znajomy sobie jeździ z dzieckiem do niby lekarki, co sprzedaje te specyfiki i leczy u niej dziecko. A to co się dzieje w jego życiu jest naprawdę ciężkie. Oczywiście on nic nie widzi w tym. Nie spostrzega zbieżności wypadków w jego życiu, że to może być właśnie skutek stosowania homeopatii od lat.
      I można by taki przykładów przytaczać setki. Dlatego uświadamiajmy i pokazujmy ludziom co to za świństwo które nie leczy a może zaszkodzić.(!)

  8. rysik pisze:

    Taka informacja – „Miesięcznik Egzorcysta” organizuje pielgrzymkę do Włoch. Odwiedzimy m.in. grób ks. Dolindo Routolo („Jezu, Ty sie tym zajmij”). Podczas pielgrzymki głoszonę będą nauki „Walka duchowa dobra ze złem” przez o. dr. Pawła Nowogórskiego ze Zgromadzenia Sw. Michała Archanioła. Szczegóły na http://www.miesiecznikegzorcysta.pl/…/1778-pielgrzymka-do-w…

  9. Paweł pisze:

    O ile męczenników chrześcijańskich, którzy ponieśli śmierć z rąk muzułmanów, było bardzo wielu (jednego z nich beatyfikował nawet św. Jan Paweł II: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ignacy_Maloyan , a jednego kanonizował też papież Franciszek: https://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Primaldo ), o tyle świętych KONWERTYTÓW z islamu na chrześcijaństwo nie było nigdy zbyt wielu, bo muzułmanie zawsze trudno się nawracali – oto kilka przykładów:

    – św. Kasylda z Toledo http://martyrologium.blogspot.com/2010/04/sw-kasylda-z-toledo.html https://pl.wikipedia.org/wiki/Kasylda_z_Toledo

    – św. Ahmed Kaligraf http://annur.pl/sw-ahmed-meczennik/ http://catholicsaints.info/saint-ahmed-the-calligrapher/

    – bł. Abraham z Bułgarii https://pl.wikipedia.org/wiki/Abraham_z_Bu%C5%82garii http://catholicsaints.info/blessed-abraham-of-bulgaria/

    – św. Abo z Tbilisi https://pl.wikipedia.org/wiki/Abo_z_Tbilisi http://catholicsaints.info/saint-abo-of-tblisi/

    – św. Flora z Kordoby http://catholicsaints.info/saint-flora-of-cordoba/ http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/11-24c.php3

    – św. Maciej Mulumba (Lumumba), jeden z 22 Męczenników z Ugandy, czczonych w Kalendarzu Diecezji Polskich wspomnieniem obowiązkowym w dniu 3 czerwca http://misjonarzeafryki.org/meczennicy-z-ugandy/litania/ http://catholicsaints.info/saint-matiya-mulumba/

    • Paweł pisze:

      Chciałbym dodać do powyższego wpisu jeszcze cztery uściślenia i uzupełnienia:

      1. Św. Jan Paweł II beatyfikował, oprócz wyżej zalinkowanego bł. Ignacego Maloyana, ponadto bł. Salwatora Lilli i 7 jego towarzyszy, męczenników ormiańskich, którzy również ponieśli śmierć z rąk muzułmanów – https://pl.wikipedia.org/wiki/Salwator_Lilli

      2. Papież Franciszek kanonizował wyżej zalinkowanego św. Antoniego Primaldo nie jako jednego męczennika, lecz razem z 812 towarzyszami męczeństwa (których imiona jednak nie zachowały się do naszych czasów, jak podano na stronie http://catholicsaints.info/saint-antony-primaldo/ ) i była to największa grupa świętych męczenników – kanonizowanych razem – w Kościele katolickim.

      3. Spośród sześciu wymienionych przeze mnie powyżej konwertytów z islamu na chrześcijaństwo świętymi Kościoła katolickiego są jedynie św. Kasylda z Toledo, św. Flora z Kordoby i św. Maciej Mulumba; natomiast św. Ahmed Kaligraf, bł. Abraham z Bułgarii i św. Abo z Tbilisi są świętymi Kościołów prawosławnych.

      4. Dokładny życiorys św. Macieja Mulumba (po polsku) można przeczytać na stronie http://misjonarzeafryki.org/matthias-mulumba-maciej-kalemba-mulumba-patron-urzednikow/

  10. wobroniewiary pisze:

    Rekolekcje: Oddanie swojego życia Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi. Według nauczania św. Ludwika Grigniona de Montforta (25-27.08.2017 Zduńska Wola)

    http://www.miesiecznikegzorcysta.pl/rekolekcje/item/1779-rekolekcje-oddanie-swojego-zycia-jezusowi-chrystusowi-przez-rece-maryi-wedlug-nauczania-sw-ludwika-grigniona-de-montforta-25-27-08-2017-zdunska-wola

  11. Marek pisze:

    Jeśli chodzi o islam i Mahometa polecam przeczytać artykuł dotyczący życia Iszo z Kanak i jego historii i przeżyć: http://www.fronda.pl/a/niesamowita-wizja-wsrod-mrokow,59713.html

  12. mała pisze:

    Od kilku lat na wyspie Czedżu w Korei Płd. trwają protesty przeciwko budowie bazy wojskowej. Nasiliły się one w ostatnich dniach. Protestujących duchowo wspierają kapłani z posługą sakramentalną.

    Świat obiegło zdjęcie, na którym ojciec Bartłomiej Man Jung-hyun leży na ziemi, a w dłoniach chroni Najświętszy Sakrament. Władze kościelne poprosiły policję o wyjaśnienia.

    Ojciec Bartłomiej odprawiał Mszę Świętą dla protestujących w bramie bazy wojskowej, przed którą byli zebrani ludzie. Podczas rozdawania wiernym Komunii policja wtargnęła, przerywając liturgię i zaczęła bić obecnych na Mszy. Uderzony i powalony na ziemię został również kapłan. Zdjęcia, gdy pomimo bólu skrywa w dłoniach Eucharystię, publikowane są na całym świecie.

    Diecezja Czedżu zażądała natychmiastowych przeprosin od policji. Świadkowie zdarzenia mówią, że jeden z policjantów, pomimo sprzeciwu wiernych stał na konsekrowanych hostiach, które podczas szturmu upadły kapłanowi na ziemię. Policja zaprzeczyła tym słowom, ale postanowiła jednocześnie sprawę wyjaśnić.

  13. wobroniewiary pisze:

    „Drodzy moi wybaczcie moje słowa, może chaotyczne, ale serce moje jest przepełnione radością, radością wielką, że jestem tu wśród was, tu w tym wspaniałym muzeum, nigdy nie przypuszczaliśmy, że dożyjemy tak wspaniałego pomnika” – mówił.

    Jak dodał, śp. Lech Kaczyński, syn powstańca, „czuł najlepiej, że muzeum musi być wspaniałe”. „On najlepiej czuł, co powstańcy przeżywali. Ojciec jego odznaczony też krzyżem Virtuti Militari, walczący na Mokotowie, wychowywał swoich synów w imię tradycji najwyższych, największych doświadczeń, jakie właśnie Polacy przeżyli w tym najcięższym okresie naszej ukochanej ojczyzny” – mówił.

    Ścibor-Rylski zwracał się też do obecnych na obchodach harcerzy i młodzieży, że „Polska ukochana ojczyzna musi istnieć wolna, wspaniała”.

    Kończąc swoje przemówienie Ścibor-Rylski stwierdził, że prawdopodobnie ostatni raz bierze udział w obchodach rocznicowych powstania. „Żegnam was, na pewno jest to moje ostatnie spotkanie z wami, 100 lat to wielkie przeżycie, to największa radość, jaką człowiek może otrzymać od Boga” – mówił.

  14. wobroniewiary pisze:

    Chcę przypomnieć ten wpis i opis męczarni św. Berarda i Towarzyszy

    Święty Franciszek, zgodnie z wolą Bożą, wysłał sześciu najgorliwszych braci do Maroka, aby wytrwale głosili wiarę katolicką niewiernym. W drodze, na terenie królestwa Aragonii, poważnie zachorował brat Witalis. Gdy choroba się przedłużała, polecił pozostałym pięciu braciom spełnić nakaz Boży i świętego Franciszka i samym udać się do Maroka. Nie chciał bowiem, aby jego choroba była przeszkodą dla sprawy Bożej. Święci bracia posłuszni rozkazowi, pozostawili tam chorego brata Witalisa, sami zaś udali się do Koimbry, a następnie, zmieniwszy ubiór, aby nie dać się rozpoznać, przybyli do Sewilli, która w tym czasie była we władaniu Saracenów.
    Pewnego dnia w gorliwości ducha podeszli bez przewodnika aż do głównego meczetu, czyli muzułmańskiego domu modlitwy. Kiedy usiłowali do niego wejść, oburzeni Saraceni, za pomocą okrzyków, popychania i bicia, nie chcieli ich żadną miarą wpuścić do wnętrza świątyni. Wtedy podeszli do bramy pałacu i przedstawili się jako posłowie przysłani do władcy przez Króla królów, Pana Jezusa Chrystusa. Stanąwszy przed władcą, usiłowali go przekonać o prawdziwości wiary katolickiej, a następnie nakłaniali go do przyjęcia chrztu. Na to władca zapałał niesamowitym gniewem i kazał ich ściąć. Lecz później, za radą starszyzny, odesłał ich do Maroka, tak jak sobie tego życzyli.
    Kiedy przybyli do miasta, niezwłocznie rozpoczęli przepowiadać Ewangelię Saracenom znajdującym się na rynku. Na wieść o tym władca kazał ich wtrącić do więzienia. Przebywali w nim dwadzieścia dni bez pokarmu i napoju, pokrzepieni jedynie Bożą pociechą. Po upływie tych dni przyprowadzono ich przed naczelnika więzienia. Ten stwierdziwszy, że nadal trwają niezłomnie w wierze katolickiej zapałał wielkim gniewem i kazał ich poddać przeróżnym torturom oraz, rozdzieliwszy ich w oddzielnych pomieszczeniach, mocno wychłostać. Następnie bezbożni słudzy związali im ręce i nogi, a szyje ich obwiązali powrozami. Tak obezwładnionych ciągnięto po ziemi w jedną i drugą stronę, skutkiem czego ciała ich pokryły się tak głębokimi ranami, że prawie wnętrzności były widoczne. Na rany wylewano z rozbitych naczyń wrzątek oleju i octu. Na miejsca przeznaczone do snu rozsypano ostre skorupy z rozbitych naczyń, a rzuciwszy świętych na to posłanie, tarzali ich po nim. W ten sposób byli męczeni przez całą noc. Prawie trzydziestu Saracenów ich strzegło i okrutnie dręczyło.
    Również władca Maroka zapłonął niepohamowanym gniewem i rozkazał przyprowadzić braci do siebie. Prowadzono ich ze związanymi rękami, obnażonych i bosych, oprawcy zaś, zbryzgani krwią, nieustannie ich chłostali. Gdy władca ich zobaczył i przekonał się, że nadal są nieugięci w wierze, oddaliwszy świadków, kazał wprowadzić kilka kobiet i tak przemówił do świętych: „Nawróćcie się na naszą wiarę, a ja dam wam te niewiasty za żony. Dam wam również dużo pieniędzy i będziecie szanowani w moim królestwie”. Na to odpowiedzieli męczennicy: „Nie chcemy kobiet i twoich pieniędzy. Gardzimy tym wszystkim ze względu na Chrystusa”. Wtedy władca zapłonął gniewem, dobył miecza, rozdzielił braci i kolejno przeszył im głowy przez środek czoła. Posłużył się przy tym trzema mieczami. W ten sposób własną ręką uśmiercił ich z dzikim okrucieństwem

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/01/16/dzis-wspomnienie-sw-berarda-i-towarzyszy-meczennikow-za-wiare-niesamowicie-torturowanych-i-zabitych-przez-mahometan/#comment-100885

  15. MM pisze:

    Każdy kapłan, gdy stanie na sądzie przed Panem, zostanie spytany: „Gdzie są twoje dzieci?” Powołaniem kapłana jest przede wszystkim płodzenie dusz w Chrystusie. Czy powinniśmy wchodzić na ambonę i potępiać sztuczną kontrolę narodzin w ciele, jeśli praktujemy ją w naszym duchu? Czyż należy winić matki za nieposiadanie większej liczby dzieci, jeśli nasze rejestry chrzcielne od lat nie wykazują dusz zrodzonych w Chrystusie? Granice naszej parafii i naszego obowiązku wyznaczają nie sami wierni, lecz „także inne owce, które nie są z tej owczarni” (J 10, 16). Jesteśmy odpowiedzialni za każdą duszę i wiele z nich dołączyłoby do Kościoła, gdybyśmy tylko je o to poprosili. Błędem wielu kapłanów jest to, że bardziej zajmuje ich działalność administracyjna niż ewangelizacyjna.
    Źródlo: „The Priest is Not His Own”, 2004 r., str. 104.

  16. wobroniewiary pisze:

    Dzisiaj obudziłam się i usłyszałam, że z mego telefonu „coś gada”.
    Wzięłam go do ręki, nikt nie dzwoni, żadnego połączenia ale coś cicho mówi, słyszę jakiś głos.
    Patrzę, a „samo się włączyło nagranie” ja spałam, tel. obok na taborecie, nikt go nie ruszał – to był Dzienniczek św. s. Faustyny. Usłyszałam dokładnie te słowa:
    „po cóż zagłębiać się w przyszłości?
    Dla mnie jest tylko chwila obecna droga,
    Bo przyszłość może w duszy mojej nie zagości.
    Czas, który przeszedł, nie jest w mojej mocy,
    By coś zmienić, poprawić lub dodać…”

    Sprawdzam, to Zapis Nr 2 z Dzienniczka. Piękny 🙂
    http://www.zaufaj.com/faustyna-cytaty-dzienniczek/529-dzienniczek-zeszyt-pierwszy-rkopisu.html

    • mała pisze:

      NALEŻY Z UFNOŚCIĄ PATRZEĆ W PRZYSZŁOŚĆ (Dz 2)

      O Boże mój
      Gdy patrzę w przyszłość ogarnia mnie trwoga,
      Ale po cóż zagłębiać się w przyszłości?
      Dla mnie jest tylko chwila obecna droga,
      Bo przyszłość może w duszy mojej nie zagości.
      Czas, który przeszedł, nie jest w mojej mocy,
      By coś zmienić, poprawić lub dodać,
      Bo tego nie dokazał ani mędrzec, ani prorocy,
      A wiec co przeszłość w sobie zawarła, na Boga zdać.
      O chwilo obecna, ty do mnie należysz cała,
      Ciebie wykorzystać pragnę, co tylko jest w mej mocy,
      A chociaż jestem słaba i mała
      Dajesz mi łaskę swej wszechmocy.
      A więc z ufnością w Miłosierdzie Twoje
      Idę przez życie jak dziecko małe,
      I składam Ci codziennie w ofierze serce moje
      Rozpalone miłością o Twoja większa chwałę.

  17. Robert P. pisze:

    Bóg zapłać administratorce za to świadectwo o Dzienniczku. Wielkie dzięki!

  18. Robert P. pisze:

    Za dużo czasem myślę o przyszłych wydarzeniach religijno-politycznych i katastrofach a nie skupiam się najbardziej na tym co najbardziej w zasięgu tj. teraźniejszości a także mojej relacji z Bogiem i ludźmi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s