Święto Boga Ojca – Jedyne objawienie dokonane osobiście przez Boga Ojca i uznane przez Kościół za autentyczne po 10 latach najbardziej rygorystycznych badań

Jak życzył sobie tego Bóg Ojciec przemawiając do s. Eugenii, 7 sierpnia obchodzi się święto ku czci Boga Ojca. Dlaczego akurat 7 sierpnia? Ponieważ jest to dzień, który następuje po Przemienieniu, w którym Ojciec dał słyszeć Swój głos na Taborze: „Oto Mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Jego słuchajcie!” (Mt 17,5).

„Oto, czego jedynie chcę:
1. Pragnę, żeby jeden dzień lub przynajmniej jedna niedziela była poświę­cona dla uczczenia Mnie w szczególny sposób pod imieniem Ojca całej ludzkości. Chciałbym, aby to święto miało własną Mszę i oficjum. Nie trudno znaleźć teksty w Piśmie Świętym. Jeżeli pragniecie oddać Mi tę szczególną cześć w niedzielę, wybieram pierwszą niedzielę sierpnia; je­żeli w dzień powszedni, chciałbym, aby to był zawsze siódmy dzień te­go miesiąca.

2. Pragnę, żeby całe duchowieństwo zobowiązało się rozwijać ten kult, a przede wszystkim, by pomagało ludziom poznawać Mnie takim jaki je­stem i jaki zawsze będę blisko nich, to znaczy Ojcem najczulszym i naj­bardziej kochającym ze wszystkich ojców.

3. Pragnę, aby wprowadzono Mnie do wszystkich rodzin, do szpitali, również do warsztatów i urzędów, do koszar, do sal – gdzie podejmują decyzje ministrowie państw – wreszcie wszędzie tam, gdzie znajdują się Moje stworzenia, choćby tylko jedno! Chcę, aby widzialnym znakiem Mojej niewidzialnej obecności był obraz: niech ukazuje, że tam jestem, rzeczywiście obecny. Tak ludzie wykonywać będą wszystkie czynności pod okiem swego Ojca. Ja będę czuwał nad istotami, które stworzyłem i zaadoptowałem jako własne dzieci. W ten sposób wszystkie Moje dzieci będą niejako pod okiem swego czułego Ojca. Niewątpliwie i te­raz jestem wszędzie, ale chciałbym być przedstawiany w zauważalny i konkretny sposób!

4. Pragnę, żeby w ciągu roku duchowieństwo i wierni wykonywali na Mo­ją cześć pewne pobożne ćwiczenia, nie zaniedbując swoich zwykłych zajęć. Chcę, aby Moi kapłani bez lęku szli wszędzie, do wszystkich na­rodów i nieśli ludziom płomień Mojej ojcowskiej Miłości. Wówczas dusze zostaną oświecone. Pozyska się dusze niewiernych oraz wszyst­kich należących do sekt, które nie pochodzą od prawdziwego Kościoła. Tak, niech również i ci – którzy są także Moimi dziećmi – zobaczą, jak płonie przed nimi ten płomień, niech poznają prawdę, niech ją przyjmą i niech wprowadzą w życie wszystkie cnoty chrześcijańskie.

5. Chciałbym w szczególny sposób być czczony w seminariach, w no­wicjatach, w szkołach i w internatach, aby wszyscy od najmniejszego do największego mogli Mnie poznać i kochać jako swego Ojca, Stworzyciela i Zbawcę.

6. Niech kapłani poczują się zobowiązani do szukania w Piśmie Świętym tego, co powiedziałem w innych czasach co dotąd pozostało niezna­ne a odnosi się do czci, którą pragnę odbierać od ludzi. Niech pracują też, by Moje pragnienia i Moja Wola dotarły do wszystkich wiernych i do wszystkich ludzi, określając to, co powiem do wszystkich ludzi razem oraz do wszystkich kapłanów, zakonników i zakonnic w szczegól­ności. Są to dusze, które wybieram dla składania Mi wielkiego hołdu, większego niż od ludzi świeckich.

Oczywiście, osiągnięcie pełnej realizacji planów które obmyśliłem dla ludzkości i które dałem im poznać będzie wymagało czasu! Zadowoli Mnie jednak jeden dzień tak, jeden dzień modlitw i wyrzeczeń dusz wspaniałomyślnych, które poświecą się dla tego dzieła Mojej Miłości. Bę­dę cię błogosławił, synu Mój umiłowany, i odpłacę ci stokrotnie za wszyst­ko, co uczynisz dla Mojej chwały.

Imprimatur:
Petrus Canisius van Lierde
Vic. Generalis e Vic. Civitatis Vaticanae,
Rzym, 13 marca 1989

***************************

Przypominamy jedną z głównych prawd wiary: Są trzy OSOBY BOSKIE: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty!
Nie możemy milczeć, gdy na stronach internetowych wmawia się katolikom, że Bóg jest energią a nie Osobą, i że wyobrażanie sobie Boga Ojca – naszego Niebieskiego Tatusia – jako człowieka to kpiny z wiary katolickiej i magia.
NON POSSUMUS!!! Trzymajmy się zdrowej nauki KKK!!!


BÓG OJCIEC MÓWI DO SWOICH DZIECI

Jedyne objawienie dokonane osobiście przez Boga Ojca i uznane przez Kościół za autentyczne po 10 latach najbardziej rygorystycznych badań

Tak wygląda Bóg Ojciec wg siostry Eugenii Ravasio

Bóg Ojciec ER

Bóg jest moim Ojcem
Oto wołanie, które dzisiaj staje się coraz częstsze na świecie: czy ludzie rozpoznają w Bogu Ojca? Poczuwamy się do obowiązku opublikować to Orędzie uznane przez Kościół, które Bóg Ojciec dał światu za pośrednictwem stworzenia, które tak bardzo umiłowało, za pośrednictwem siostry Eugenii Elisabetty Ravasio. Uważamy również za stosowne opublikować świadectwo przekazane przez Aleksandra Caillot, biskupa Grenoble, jako rezultat prac Komisji ekspertów powołanych z różnych stron Francji do przeprowadzenia procesu diecezjalnego zapoczątkowanego przez niego w 1935 roku. Trwał on 10 lat. W Komisji brali udział między innymi: Wikariusz biskupa Grenoble Mons. Guerry – teolog; bracia Alberto i Augusto Valencin – jezuici, należący do największych autorytetów w dziedzinie filozofii i teologii, oraz eksperci w ocenianiu podobnych przypadków; dwaj doktorzy medycyny, w tym – psychiatra.
Powierzamy Najświętszej Dziewicy Maryi rozpowszechnienie tego Orędzia i wraz z Nią błagamy Ducha Świętego, aby pomógł ludziom zrozumieć i poznać głębokie uczucie czułości, które Ojciec żywi dla każdego człowieka. http://www.voxdomini.com.pl

Objawienie – zeszyt I

“Już ci powiedziałem i jeszcze raz mówię: Nie mogę już drugi raz ofiarować Mojego umiłowanego Syna, aby udowodnić Moją miłość do ludzi! Jednak przychodzę między nich, przyjmując podobieństwo do nich i ich ograniczoność, aby ich kochać i aby poznali tę Miłość. Popatrz, odkładam Moją koronę i całą Moją chwałę, aby przybrać postawę zwyczajnego człowieka!” – http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_02.htm

Objawienie – zeszyt II

Zeszyt drugi zaczyna się od daty 12 sierpnia 1932 roku.“Właśnie otworzyłem źródło wody żywej, które nigdy nie wyschnie, począwszy od dziś aż do końca czasów. Przychodzę do was, stworzenia Moje, aby otworzyć przed wami Ojcowskie serce płonące miłością do was, Moje dzieci. Chcę, byście były świadkami Mojej bezgranicznej i miłosiernej Miłości. Nie wystarcza Mi ukazywanie wam Mojej Miłości, chcę jeszcze otworzyć przed wami Moje Serce, z którego wytryśnie orzeźwiające źródło. Przy nim wszyscy ludzie ugaszą pragnienie. Zakosztują wówczas radości, których dotąd nie znali z powodu ogromnego lęku przede Mną, ich czułym Ojcem. Od kiedy obiecałem ludziom Zbawiciela, kazałem wytrysnąć temu źródłu. Sprawiłem, że przepływa ono przez Serce Mojego Syna, aby dotrzeć do was….. http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_03.htm

Kilka słów na temat wyglądu Boga Ojca:
Jezus mówi: Kto mnie widzi, widzi i Ojca (Por. J 14, 9)

Nie wierzcie, że jestem owym strasznym starcem, którego ludzie przedstawiają na swoich obrazach i w swoich książkach! Nie, nie, nie jestem ani ‘młodszy’ ani ‘starszy’ od Mojego Syna i Mego Ducha Świętego! Dlatego też chciałbym, aby wszyscy – od dziecka do starca – wzywali Mnie poufałym imieniem Ojca i Przyjaciela. Jestem bowiem zawsze z wami, czynię się podobnym do was, żeby was upodobnić do Mnie.
Chciałbym zamieszkać na stałe w każdej rodzinie jak w swoim królestwie, aby każdy mógł powiedzieć z całą pewnością: “Mamy Ojca, który jest nieskończenie dobry, ogromnie bogaty i niezwykle miłosierny. Myśli o nas i jest blisko nas, patrzy na nas, sam nas wspiera i da nam wszystko, czego nam brak, jeżeli Go poprosimy. Wszystkie Jego bogactwa są nasze: będziemy mieć wszystko, czego potrzebujemy.” Jestem tu właśnie dlatego, byście Mnie prosili o to, czego potrzebujecie: “Proście, a otrzymacie”. W Mojej Ojcowskiej dobroci dam wam wszystko, aby każdy mógł uważać Mnie za prawdziwego Ojca, żyjącego – jak jest naprawdę – wśród swoich.
[…] Pragnę także, aby każda rodzina posiadała na widocznym dla wszystkich miejscu obraz, który później dam poznać Mojej córeczce. Chcę, aby w ten sposób każda rodzina oddała się pod Moją szczególną opiekę, by móc Mnie łatwiej obdarzać czcią. Tam codziennie rodzina pozwoli Mi uczestniczyć w swoich potrzebach, pracach, troskach, cierpieniach, pragnieniach, a także w radościach, bowiem Ojciec musi wiedzieć o wszystkim, co dotyczy Jego dzieci. Ja o tym wiem oczywiście, ponieważ jestem tam, ale tak bardzo lubię prostotę. Umiem się do was dostosować. Czynię się małym z małymi, dorosłym z dorosłymi, wobec starców – czynię się do nich podobnym, aby wszyscy zrozumieli to, co pragnę im powiedzieć dla ich uświęcenia i Mojej chwały.

ŁASKAMI SŁYNĄCY OBRAZ BOGA OJCA
Imprimatur
Kuria Diecezjalna w Kielcach
dn. 27 VI 1998 r.
Nr OJ-162/98
Ks. Jan Szarek
Wikariusz Generalny

W kaplicy Zgromadzenia Sióstr Sług Jezusa (niehabitowe) w Kielcach, ul. Wesoła 45 znajduje się obraz Boga Ojca od dawna słynący łaskami, podarowany przez p. Anastazego Rogowskiego. Zainteresowanie obrazem jest coraz powszechniejsze, o czym świadczą przysyłane listy z podziękowaniem za otrzymane łaski, z prośbą o odprawienie przed obrazem Mszy św. w ważnych intencjach, przesyłanie obrazków z historią obrazu i tekstem modlitwy nowennowej. 

Kaplica, w której znajduje się obraz Boga Ojca, jest nawiedzana przez wiernych z całego kraju. Przychodzący ludzie z głęboką wiarą proszą Boga Ojca o potrzebne łaski dla siebie i swoich bliskich.

Nowenna do Boga Ojca odprawiana jest po Mszy św. w każdy poniedziałek (dzień rozpoczęcia Dzieła Stworzenia) o godz. 6.55 w kaplicy Zgromadzenia w Kielcach. Wszystkim modlącym się, przed łaskami słynącym obrazem Boga Ojca, życzymy obfitych łask i owocnej modlitwy.

Historia Obrazu Boga Ojca w dziwny sposób odnalezionego w Pawołoczy na Ukrainiekliknij

         Na wstępie zastrzegam, że wszystko co opisuję, nie jest żadnym wymysłem, a prawdziwym wydarzeniem. Nic tu nic dodaję, a piszę tylko to, co wielokrotnie od śp. Rodziców moich słyszałem. W roku 1860 rodzice moi zamieszkali w Pawołoczy na Ukrainie, w Kijowszczyźnie w powiecie Skwirskim, mieście znanym z napadów tatarskich i hajdamackich. Wkrótce śp. Ojciec mój miał dziwny sen: zjawił się jakiś starzec i natarczywie żądał od ojca, by wykupił go od Żyda.

    Rano opowiedział ojciec ten sen matce, ale nie przywiązywał do niego żadnego znaczenia. W następną noc ten sam Starzec znowu śni się ojcu z tym samym żądaniem. Ojciec znowu opowiada matce, a matka mówi: ale nie wiesz przecie od jakiego Żyda. Ten sam sen powtarza się trzeciej nocy, a ojciec we śnie zapytuje Starca, od jakiego Żyda ma go wykupić.

    Tu Starzec wymienił nazwisko Żyda, dodając, że siedzi w podwale za beczkami z rodziną. Ojciec się obudził, opowiada matce wszystko, zapamiętując nazwisko Żyda i rano posyła do miasteczka, by sprowadzić jakiegoś starszego Żyda, który by znał wszystkich mieszkańców Pawołoczy. Gdy ten przyszedł, ojciec zapytuje go, czy jest w mieście Źyd o takim nazwisku (nie pamiętam nazwiska).

    Ten odpowiada, że jest. A co on ma? Ma sklepik. A podwału nic ma? (Podwałem na Ukrainie nazywali wyszynk wódczany, a beczki z wódką stały zwykle w piwnicach. Pawołocz jako stara, kresowa mieścina, cała była w podziemiach trzypiętrowych w dół, w których kryła się miejscowa ludność podczas napadów tatarskich i hajdamackich). Żyd opowiada, że jeszcze dziadek tego Żyda miał podwał.

    To ojca bardzo zastanowiło, tak więc zaraz pojechał do tego Żyda i utwierdziwszy się, że jest on tego nazwiska, jakie starzec podał, zapytuje, co jest w tym podwale, który jeszcze jego dziadek miał. Ten odpowiada, że są stare beczki. Wziął ojciec paru ludzi, poszedł do podwału do drugiego piętra w dół i przy świetle zobaczył stare połamane beczki. Gdy je kazał usunąć, zobaczył ojciec pod ścianą jakiś kwadratowy przedmiot, jakby kawałek szerokiej deski. Ojciec wziął to do rąk, zobaczył, że jest cały pokryty na palec pleśnią, zaczął to ścierać, i zobaczył, że jest to obraz Boga Ojca; drugi obraz był – Pana Jezusa w Ogrójcu, a trzeci – Matka Boska karmiąca Dzieciątko Jezus. Wziął te obrazy ojciec i zapytuje Żyda, ile ma za nie zapłacić? Żyd zdziwiony i przerażony, że ojciec wie o tych obrazach, a on ani jego ojciec nic nie wiedzieli, powiada, że nic nie chce, niech pan sobie to zabierze. Ojciec mu mówi, że zapłacić musi, i nie pamiętam ile ojciec mówił, że mu zapłaci, czy po dukacie za obraz, czy dukata za trzy obrazy, ale wiem, że rachunek i mowa była o dukatach. Zabrał ojciec te obrazy do domu, oczywiście oczyścił i zawiesił w domu, i w wielkim poszanowaniu były one u rodziców. Tak, jak ten Starzec powiedział, że siedzi w podwale u takiego Żyda za beczkami z rodziną- sprawdziło się. W parę lat potem, przebywszy szczęśliwie powstanie i szczęśliwie ocalawszy, ojciec wyjechał z Pawołoczy i zamieszkał w Stepku, też na Ukrainie, tegoż samego powiatu. W roku 1880-1882, nie pamiętam dokładnie (miałem wtedy 3-4 lata), ojciec mój bardzo zachorował, był na wpół sparaliżowany. Lekarze: dr Czengery z Chodorkowa i dr Naskręcki z Żytomierza co dzień odwiedzali ojca i nie znajdywali żadnego ratunku, i nie robili żadnej nadziei na utrzymanie życia, gdyż już prawie dwa tygodnie nic nic mówił i nie przyjmował żadnych pokarmów.

    Jednego dnia, gdy już żadnej nadziei nic było, by dożył następnego dnia, matka, która spłakana stale siedziała przy ojcu, na chwilę odeszła, po powrocie od razu spostrzegła, że ojciec patrzy, a przecież stale miał zamknięte oczy i nic nic mówił. Po chwili ojciec zapytuje: „Malwino, kto tu był Matka zdziwiona, że ojciec przytomnie patrzy i mówi, odpowiada, że nikogo nie było. Ojciec mówi: „Tu siedział, z nim rozmawiałem, ty przecież wiesz. On tak często u nas bywa, nie mogę sobie przypomnieć, jak się nazywa, idź, spytaj u sługi, kto przychodził”. Matka pyta sługi, ale ci mówią, że nikogo nie było. Ojciec po chwili mówi: „Malwino, daj mi jeść, ja chcę jeść”. Matka była przerażona tym wszystkim, bo widziała wprost cud jawny.

    Ten człowiek już konał, a tu przytomnie mówi i upomina się o jedzenie. Nazajutrz lekarze, gdy jak zwykle przyjechali i taką zmianę zobaczyli, orzekli, że to chyba cud, bo ten człowiek do rana nie mógł dożyć. Na trzeci dzień ojciec mówi do matki: „Malwino, pomóż mi wstać”. Matka pomogła, a ojciec opierając się o krzesło, gdyż nogi były przez dwa tygodnie zupełnie bezwładne, zaczął powoli posuwać się przez pokój (dodać tu muszę, że ojciec od chwili polepszenia stale był zamyślony i nic nie mówił, tylko powiedział, że rozmawiał z tym, który tak często bywa u nich, a nazwiska nie pamięta).

    Gdy tak posuwając się przy pomocy matki, ojciec stanął na progu drugiego pokoju, naraz puszcza krzesło i pada na kolana. Matka chce ojca podnieść, a ojciec odpowiada: „Nic trzeba Malwino, to jest ten Starzec, z którym rozmawiałem i wskazał na obraz Boga Ojca, który wisiał na wprost drzwi. Dopiero później mówi, że przyszedł ten Starzec znajomy i powiada: „Antoni przyszedłem po ciebie”. Ojciec zeznaje, że jest to ktoś, kto ma prawo tak mówić, więc myśli, bo mówić nie mógł, prosi, by go zostawił, bo ma małe dzieci (a nas była spora gromadka). Na to Starzec, oparłszy się o rzeźbioną laskę, odpowiada: „Za to, żeś Mnie wykupił, odchodzę, drugi raz przyjdę”. Był to jawny cud. Obraz Boga Ojca od tego czasu w naszej rodzinie uważany jest jako cudowny. Ojciec żył jeszcze przeszło dwadzieścia lat, dożył 77 lat i w roku 1905 zmarł cicho, spokojnie. Czy widział jeszcze przed śmiercią tego Starca – nie wiadomo.

    Po śmierci ojca obraz otrzymałem od brata mego, księdza, jako przeznaczony dla mnie przez – śp. Ojca i nigdy się z nim nie rozstawałem. W roku 1920, gdy musieliśmy zza Zbnicza uciekać, zamieszkałem z bratem moim, księdzem proboszczem w Warężu, pow. Sokalski, woj. Lwowskiego, który też musiał uciekać z Tarnonidy na Podolu, słynnej z cudownego obrazu Pana Jezusa Tarnorudzkiego, gdzie był proboszczem. Pewnego dnia rano wpada do nas p. Jadwiga Hulimkowa, kolatorka kościoła warężskiego, zwraca się do brata mego, księdza i mówi: „Księże Prałacie, dostałam depeszę, że matka moja jest bardzo chora, proszę mieć Mszę św. przed obrazem Boga Ojca na jej intencję”. Brat natychmiast wziął obraz do kościoła i miał Mszę św. przed tym obrazem, a w kilka dni późnej przyjeżdża p. Hulimkowa uradowana, mówi, że tego dnia, jak była Msza święta, nastąpiło polepszenie i matka już prawie zdrowa.

    Drugi przykład. Pewnego dnia rano przyjeżdża p. Kruszewski z Chorobrowa i mówi: „Księże Prałacie, bardzo proszę mieć Mszę św. na intencję mojej żony, bardzo chorej, przed obrazem Boga Ojca”. Brat zaraz miał Mszę św. na intencję p. Kruszewskiej, a w kilka dni później przyjechali oboje pp. Kruszewscy, prosząc o Mszę św. dziękczynną przed tym obrazem. Wielu znajomych znało historię tego obrazu i z wielką czcią odnosili się do niego. Nie dość na tym. Ile razy w naszej rodzinie była jaka choroba, jaka inna wielka bieda, prośba przed tym obrazem zawsze była wysłuchana. Wiele chorowałem w swoim życiu, przebyłem osiem operacji pod chloroformem, a profesorowie wątpili, czy żyć będę, a że wyszedłem z tego i żyję i chodzę, bo i to mi groziło, że w najlepszym razie chodzić nic będę, to wszystko zawdzięczam modłom zanoszonym podczas Mszy św. przez mego brata, księdza przed obrazem Boga Ojca.

    Drugi obraz z odnalezionych: Pan Jezus w Ogrójcu, przepiękne malowidło, ojciec dał memu najstarszemu bratu i ten był zostawiony przez moją bratową, w Płoskirowie, na Podolu podczas ucieczki przed nawałą bolszewicką. Trzeci obraz Matka Boska karmiąca Dzieciątko Jezus, został zostawiony w Tarnorudzie w kościele przez śp. brata mego, proboszcza, który też musiał uciekać zza Zbrucza w 1920 roku. Jeszcze raz potwierdzam, że to co opisałem, nie jest żadnym wymysłem, a prawdą i to wszystko od śp. Rodziców moich wielokrotnie słyszałem, i co sam doznałem, i widziałem, i co pod przysięgą mogę potwierdzić.
Kielce – 1949 r.
(-) Anastazy Rogowski

UWAGA!
W
przypadku otrzymania szczególnej łaski, wyproszonej przed tym obrazem Boga Ojca, prosimy o przesłanie powiadomienia na adres:
Zgromadzenie Sług Jezusa
ul. Wesoła 45
25-363 Kielce
Tel.: (0-41) 361-68-59 lub 344-31-14

PAMIĘTAJ!!!
Bóg jest Osobowy, nie jest żadną energią – jak wmawia demon i co powtarzają heretycy!

BÓG JEST W TRZECH OSOBACH – BÓG OJCIEC, SYN BOŻY i DUCH ŚWIĘTY

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii objawienia uznane przez Kościół, Pomoc duchowa, Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Święto Boga Ojca – Jedyne objawienie dokonane osobiście przez Boga Ojca i uznane przez Kościół za autentyczne po 10 latach najbardziej rygorystycznych badań

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. magda pisze:

    Kocham Cię Boże Ojcze – niebieski Tatusiu i dziękuję Ci za cudowne spotkanie w Kielcach ❤

  3. Paweł pisze:

    Święty Augustyn napisał w swym dziele „O nauce chrześcijańskiej”:

    „(…) Ojciec nie jest Synem ani Duchem Świętym; Syn nie jest Ojcem ani Duchem Świętym; Duch Święty nie jest Ojcem ani Synem: lecz Ojciec jest tylko Ojcem, Syn jest tylko Synem, a Duch Święty jest tylko Duchem Świętym.

    Do wszystkich trzech należy ta sama wieczność [wiekuistość], ta sama niezmienność, ten sam majestat, ta sama potęga. W Ojcu jest jedność, w Synu – równość, w Duchu Świętym – harmonia jedności i równości.

    A te trzy przymioty są wszystkie jednym z powodu Ojca, są wszystkie równe z powodu Syna, a są wszystkie harmonijne z powodu Ducha Świętego.”

    [Przetłumaczyłem z angielskiego tekstu zamieszczonego na stronie: https://tollelege.wordpress.com/2010/02/09/the-trinity-by-augustine-of-hippo-a-d-354-430/ ]

  4. beat pisze:

    Boze Ojcze Wszechmogacy Krolu Wiekow Modl sie za Patrickiem i za nami
    Amen

  5. beat pisze:

    Krolowi Wiekow Wszechmogacemu Najwyzszemu Milosiernemu Bogu Czesc i Chwala Przez wszystkie wieki wiekow Amen
    Niech Pan nas Strzeze i Niech Pan nas Blogoslawi Amen
    Bogu Niech Beda Dzieki

    • Paweł pisze:

      „Królowi wieków nieśmiertelnemu i niewidzialnemu, jedynemu Bogu cześć i chwała na wieki wieków. Amen.” – z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza 1,17
      (500 dni odpustu – Św. Penitencjaria Apostolska, 7 VI 1921)

      [Powyższy tekst modlitwy i informacja o odpuście są wzięte ze str. 27 książeczki do nabożeństwa „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa” wydanej przez „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22″ za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp, Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39).]

  6. tu MariaPietrzak pisze:

    Objawienie , o którym wyżej niezwykle wrażenie zrobiły na mojej znajomej , która je z wielka gorliwością rozpowszechniała .
    Do mnie natomiast przemawia słowo i objawienie Ojca Niebieskiego , poprzez teksty orędzi medjugorskich ! Poprzez samą Maryję, Matkę Bożą .

    Ja jestem łaską od Ojca Niebieskiego, posłaną, aby wam pomóc żyć Słowem mojego Syna.

    Zgodnie z wolą Ojca Niebieskiego jako Matka tego, który was miłuje, jestem tutaj z wami, by wam pomóc Go poznać i podążać za Nim.

    Módlcie się też za swoich pasterzy – za tych, którzy się wszystkiego wyrzekli ze względu na mojego Syna i na was.
    Miłujcie ich i módlcie się za nich. Ojciec Niebieski słucha waszych modlitw !

    Życie bez Boga jest życiem w ciemności i nigdy nie poznacie Ojcowskiej miłości i Jego troski o każdego z was.

    Bądźcie sprawiedliwi i niewinnego serca, abym doprowadziła was do waszego Ojca, bo to że jestem z wami to jest Jego wielką miłością.

    Darujcie miłość jedni drugim, jak wasz Ojciec daruje wam

    Drogie dzieci! Jestem z wami w imię największej Miłości, w imię umiłowanego Boga, który zbliżył się do was poprzez mego Syna i pokazał wam prawdziwą miłość.

    Nie traćcie czasu szukając znaków od Ojca Niebieskiego, bo On już wam dał największy znak, to jest mój Syn.

    Abyście mogli być godnymi Ojca, miłujcie i przebaczajcie, gdyż Ojciec wasz jest miłością i przebaczeniem.
    Módlcie się i poście, gdyż to jest droga waszego oczyszczenia. To jest droga do poznania Ojca Niebieskiego. Kiedy poznacie Ojca, zrozumiecie, że tylko On jest wam potrzebny.

    Mój Syn z woli Ojca Niebieskiego był pośród was, aby wskazać wam drogę zbawienia, aby was zbawić, a nie po to by was sądzić.
    Jeśli pragniecie naśladować mojego Syna, nie osądzajcie, lecz miłujcie, tak jak Ojciec Niebieski was miłuje.
    Kiedy jest wam najtrudniej, kiedy upadacie pod ciężarem krzyża, nie rozpaczajcie, nie osądzajcie, lecz miejcie na uwadze, że jesteście kochani i wychwalajcie Ojca Niebieskiego za Jego miłość. . Niech modlitwa i post umocnią was, abyście mogli żyć tak, jakby Ojciec Niebieski tego pragnął, abyście byli moimi apostołami wiary i miłości, aby wasze życie stało się błogosławieństwem dla tych, których spotykacie, abyście stanowili jedność z Ojcem Niebieskim i Moim Synem.

    Moje przyjście do was jest darem Ojca Niebieskiego dla was .

    I wiele , wiele innych .
    Tam jest i miłość Ojca , i tęsknota Ojca , i życzenia Ojca , i czekanie Ojca , i cierpliwość Ojca , i droga do Ojca , i wyznanie Ojca… I utrata Ojca przez nieposłuszeństwo !
    Podobnie jak brzmią w Ewangelii słowa Jezusa „kto widzi Mnie , widzi i Ojca” , tak dla mnie , kto słyszy orędzia z Medjugorje , słyszy również i Głos Ojca !

    Pod Twa obronę , Ojcze na niebie , grono Twych dzieci swój powierza los .
    Ty nam błogosław , ratuj w potrzebie i bron od zguby , gdy zagraża cios ….
    Czy toń spokojna, czy huczą fale, gdy Ty Twe dzieci w Swej opiece masz,
    Wznosimy modły dziś ku Twej chwale, boś Ty nam tarczą, ♥Boże Ojcze♥ nasz !

  7. AnnaSawa pisze:

    Do Ojca,

    Ojcze, zamknięty w każdym kamieniu
    a w tej samej chwili będący powietrzem.
    Co zapomniane łuki roztaczasz na niebie,
    zawołaj nas !

    Ojcze, niewidzialny
    a w tej samej chwili na twarzach milionów.
    Co ukryte drzwi pozostawiasz rozwarte,
    zawołaj nas !

    Ojcze, rozdający zimy i lata,
    a w tej samej chwili będący wiecznością,
    Co cierpliwością doprowadzasz do Siebie,
    zawołaj nas !

    Ojcze, milczący na obrazie,
    a w tej samej chwili malujący dusze,
    Co słowem karmisz od początku,
    zawołaj nas !

    Ojcze, co przymierzem największym nas ubierasz
    w postaci Syna, Brata i Pana Naszego,
    co Mu Jezus i Miłosierdzie na imię jest,
    zawołaj nas !

    Abba ! ❤

  8. Joanna pisze:

    W Niepokalanowie trwa Wielkie Zawierzenie Najświętszemu Sercu Maryi, transmisje codziennie przez radio Niepokalanów http://radioniepokalanow.pl/wielkie-zawierzenie-transmisje-radiowe/

  9. ania pisze:

    Co o tym sądzicie : Siostra zerwała łańcuszek z krzyzykiem podczas kąpieli w niedziele podczas myśli ze może jeszcze dzis zdarzy iść do kościoła, mnie w tą samą niedziele zerwał łańcuszek syn ale nie zepsuł tylko spadł , później mój brat zostawił łańcuszek w motorowce po a druga siostra powiedziała ze tez zerwala łańcuszek ale wcześniej niż my…ciekawa jestem co to może znaczyć

  10. robb pisze:

    To znaczy, że trzeba naprawić zerwane łańcuszki ucałować je i ponownie założyć na szyję.

  11. Paweł pisze:

    8 sierpnia – wspomnienie obowiązkowe św. Dominika

    MODLITWY DO ŚW. DOMINIKA NA ZAKOŃCZENIE NABOŻEŃSTWA RÓŻAŃCOWEGO:

    Ojcze Święty Dominiku,
    Tego bractwa miłośniku.
    Polecaj nas Panu w Niebie,
    Pokornie prosimy Ciebie!

    Wiarę naszą i krainę,
    Polecajmy w Twą przyczynę:
    Broń nas głodu, moru, wojny,
    Zjednaj nam żywot spokojny.

    ANTYFONA
    Wielki Ojcze Patryarcho święty Dominiku, któryś przeważną świątobliwości Twojej przyczyną, wszystek świat od gniewu Boskiego wybawić raczył, a na ubłaganie majestatu Boga, za nauką Panny Przenajświętszej, modlitwę Różańca świętego postanowił. Chciej nas nabożnie żyjących, Twoją przyczyną przed Bogiem wspierać; a czasu śmierci naszej, pod płaszcz Twojej opieki ojcowskiej, wespół z innymi tej Matki miłosierdzia sługami, łaskawie przyjąć.

    V. Módl się za nami, święty Ojcze Dominiku,
    R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Pana Chrystusowych.

    Módlmy się.
    Daj nam prosimy, Wszechmogący Boże, abyśmy, którzy ciężarem grzechów naszych jesteśmy przyciśnieni, Błogosławionego Dominika Wyznawcy Twojego przyczyną byli uwolnieni. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Tobą Bogiem Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

    [Zacytowane ze str. 271-272 książeczki do nabożeństwa „Zdrowaś Marya” wydanej w Wilnie w roku 1927 „nakładem i drukiem Józefa Zawadzkiego”, zaopatrzonej w kościelne pozwolenie druku:

    „Nihil obstat
    Wilno, 13. V. 1927 a.
    Dr. Albinus Jaroszewicz.
    Censor libr.

    IMPRIMATUR
    + Casimirus Michalkiewicz
    Episcopus Auxiliaris Vilnensis
    vic. gen.
    A. Mościcki
    pro Cancellario Curiae
    Vilnae, 13. V 1927 an.” ]

  12. tu MariaPietrzak pisze:

    Bezkarne mordowanie nienarodzonych
    i seksedukacja najmłodszych.
    Tego chcą polskie feministki!

    / na stronie Polonia Christiana

    🤓
    „My Kościoła nie zwyciężymy rozumowaniem, ale psuciem obyczajów” , więc to nie nowość , od tak dawna to słyszymy …
    Niedawno doczytałam , że Edukacja seksualna to forma kontroli . Sterowanie człowiekiem i jego namiętnościami . Nie tylko studentami , ale dziś młodymi , najmłodszymi !
    W myśl ” idzie nowe ” , Nowa Generacja Niewolników nadchodzi .
    Seks w przedszkolu , seks w szkole , w podręczniku , na prywatce… Ku namiętnościom… w gazecie , telewizji , Internecie , na plakacie … aby odczłowieczyć człowieka i dowoli nim manipulować . Zdegenerować.
    Od Boga odizolować !
    Skoro zaś wolna miłość , to i dzeciozabijanie , bo co z nimi zrobić , poczętymi , niechcianymi …
    Prostytucja i małżeństw rozbijanie !!
    Czy to nie wojna światów !?
    W poniedziałek , podczas homilii w Niepokalanowie padło pytanie
    – Po co to zawierzenie ?
    I padła odpowiedź
    – Nie po to , byśmy żyli lepiej , ale godniej żyli !
    A ja dopowiem ,
    I godność „dzikowiercom i dzieciobójcom” przywrócili !
    Siebie za nich na stosie złożyli . Rozumem i wiarą ubogacili – Bóg bogaty w miłosierdzie i Maryja … Matką
    ” o Maryjo bez grzechu poczęta , módl się za nami , którzy się do ciebie uciekamy i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za masonami”.
    Ciebie , błagamy !

    • Maggie pisze:

      Tak, wokół programują wręcz zmianę psychiki, by od kołyski kierować tylko ku doznaniom seksualnym …. jako … cel życia 😟. Mas media w tym pomocne i co gorsza mocne.

      Jeśli zaś dodać, to co prezentuje i kogo reprezentuje „sztuka” i kinematografia, gdzie kłamstwo, gender, przemoc, chamstwo i bezwstyd … nieprzypadkowa „trafia”, to widać jak epidemicznie grzech się szerzy przez: eliminowanie prawdziwych wartości. Ogłupianie przez lansowanie wszelkiego rodzaju mody (zachowań, stylu życia i tego co grzbiet przykrywa …..a raczej „grzbiet” odkrywa) to niebezpieczne podchody, które są na owczy (!) pęd zaprogramowane.

      VI Przykazanie a małpowanie:
      Nie przypadkiem … rogaty przybrał za swój symbol szóstkę,
      by zniszczyć człowieka, siejąc grzech jak wyłom w życiu i pustkę.
      Z szóstką związane wszelkie zboczenia
      i mordowanie rodzaju ludzkiego istnienia,
      bo wykrzywiona szóstka to czarcia dewiza:
      przez którą zawłada, niszczy godność i Bogu ubliża.

      To taki paradox:
      PRANIE by: umysły i serca cudne,
      wyszły z prania stłamszone i BRUDNE.

  13. Bogusia pisze:

    Tatusiu,kocham Cie…!!!

  14. an m pisze:

    Najlepszy Ojcze, dziękuję Ci za wszystko co nas otacza, oraz za wszystkie otrzymane łaski w rodzinie.
    Chwała Panu ! ❤

  15. Dziś wspomnienie Świętej Teresy Benedykty od Krzyża
    (Edyty Stein), dziewicy i męczennicy, patronki Europy

    Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
    Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Podobne jest królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły ze sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: «Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!» Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: «Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną». Odpowiedziały roztropne: «Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie». Gdy one szły kupić, nadszedł oblubieniec: te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: «Panie, panie, otwórz nam». Lecz on odpowiedział: «Zaprawdę powiadam wam, nie znam was». Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.
    Oto słowo Pańskie

    lub
    Mt 16,24-27
    Konieczność wyrzeczenia

    Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
    Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania”.
    Oto słowo Pańskie

    Święta Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein),
    dziewica i męczennica, patronka Europy

    Święta Teresa Benedykta od Krzyża

    Edyta Stein urodziła się 12 października 1891 r. we Wrocławiu jako jedenaste dziecko głęboko wierzących Żydów: Zygmunta i Augusty z domu Courant. Z licznego rodzeństwa wychowało się tylko siedmioro dzieci. Niedługo po urodzeniu Edyty zmarł jej ojciec. Rodzinny interes przejęła przedsiębiorcza matka, zmieniając go w dobrze prosperującą i uznaną firmę.
    W wieku 6 lat Edyta rozpoczęła naukę w szkole, gdzie osiągała bardzo dobre wyniki. W wieku 14 lat wyjechała do starszej siostry. W czasie trwającego 8 miesięcy pobytu jej życie religijne uległo znacznemu osłabieniu. Następnie wróciła do domu i z nowym zapałem podjęła dalszą naukę w gimnazjum. Chociaż w domu gorliwie przestrzegano przepisów religii, Edyta w wieku 20 lat uważała się za ateistkę. W 1911 r. z doskonałymi wynikami zdała egzamin dojrzałości i podjęła studia filozoficzne we Wrocławiu. Dwa lata później wyjechała do Getyngi, by tam studiować fenomenologię. Zgodnie ze swoimi wielkimi zdolnościami intelektualnymi, nie chciała przyjmować nic, jeżeli nie zbadała tego gruntownie sama. Dlatego tak usilnie poszukiwała prawdy. „Poszukiwanie prawdy było moją jedyną modlitwą” – pisała później. Zafascynowana wykładami prof. Edmunda Husserla, zaczęła pisanie doktoratu. Pracę nad nim przerwał wybuch I wojny światowej.
    Więcej: Ewangelia dla nas

  16. Pingback: Święto Boga Ojca – Jedyne objawienie dokonane osobiście przez Boga Ojca | Serce Jezusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s