23 września: wspomnienie Św. Ojca Pio. Zostań duchowym dzieckiem Padre Pio – oddaj się Mu w opiekę

Święty o. Pio z Pietrelciny

O. Pio urodził się w Petrelcinie (na południu Włoch) 25 maja 1887 r. Na chrzcie otrzymał imię Franciszek. Już w dzieciństwie szukał samotności i często oddawał się modlitwie i rozmyślaniu. W wieku 5 lat objawił mu się po raz pierwszy Jezus. W wieku 16 lat Franciszek przyjął habit kapucyński i otrzymał zakonne imię Pio. Rok później złożył śluby zakonne i rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne. W 1910 r. przyjął święcenia kapłańskie. Już wtedy od dawna miał poważne problemy ze zdrowiem. Po kilku latach kapłaństwa został powołany do wojska. Służbę przerwał ze względu na zły stan zdrowia. Pod koniec lipca 1916 r. przybył do San Giovanni Rotondo i tam przebywał aż do śmierci. Był kierownikiem duchowym młodych zakonników.

20 września 1918 r. podczas modlitwy przed wizerunkiem Chrystusa ukrzyżowanego o. Pio otrzymał stygmaty. Na jego dłoniach, stopach i boku pojawiły się otwarte rany – znaki męki Jezusa. Wkrótce do San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów i dziennikarzy, którzy chcieli zobaczyć niezwykłego kapucyna. Stygmaty i mistyczne doświadczenia o. Pio były także przedmiotem wnikliwych badań ze strony Kościoła. W związku z nimi o. Pio na 2 lata otrzymał zakaz publicznego sprawowania Eucharystii i spowiadania wiernych. Sam zakonnik przyjął tę decyzję z wielkim spokojem. Po wydaniu opinii przez dr Festa, który uznał, że stygmatyczne rany nie są wytłumaczalne z punktu widzenia nauki, o. Pio mógł ponownie sprawować publicznie sakramenty.

Ojciec Pio był mistykiem. Często surowo pokutował, bardzo dużo czasu poświęcał na modlitwę. Wielokrotnie przeżywał ekstazy, miał wizje Maryi, Jezusa i swojego Anioła Stróża. Bóg obdarzył go również darem bilokacji – znajdowania się jednocześnie w dwóch miejscach. Podczas pewnej bitwy w trakcie wojny, o. Pio, który cały czas przebywał w swoim klasztorze, ostrzegł jednego z dowódców na Sycylii, by usunął się z miejsca, w którym się znajdował. Dowódca postąpił zgodnie z tym ostrzeżeniem i w ten sposób uratował swoje życie – na miejsce, w którym się wcześniej znajdował, spadł granat.

Włoski zakonnik niezwykłą czcią darzył Eucharystię. Przez długie godziny przygotowywał się do niej, trwając na modlitwie, i długo dziękował Bogu po jej odprawieniu. Odprawiane przez o. Pio Msze święte trwały nieraz nawet dwie godziny. Ich uczestnicy opowiadali, że ojciec Pio w ich trakcie – zwłaszcza w momencie Przeistoczenia – w widoczny sposób bardzo cierpiał fizycznie. Kapucyn z Pietrelciny nie rozstawał się również z różańcem.

W 1922 r. powstała inicjatywa wybudowania szpitala w San Giovanni Rotondo. Ojciec Pio gorąco ten pomysł poparł. Szpital szybko się rozrastał, a problemy finansowe przy jego budowie udawało się szczęśliwie rozwiązać. „Dom Ulgi w Cierpieniu” otwarto w maju 1956 r. Kroniki zaczęły się zapełniać kolejnymi świadectwami cudownego uzdrowienia dzięki wstawienniczej modlitwie o. Pio. Tymczasem zakonnika zaczęły powoli opuszczać siły, coraz częściej upadał na zdrowiu.

Zmarł w swoim klasztorze 23 września 1968 r. Na kilka dni przed jego śmiercią, po 50 latach, zagoiły się stygmaty.

W 1983 r. rozpoczął się proces informacyjny, zakończony w 1990 r. stwierdzeniem przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych jego ważności. W 1997 r. ogłoszono dekret o heroiczności cnót o. Pio; rok później – dekret stwierdzający cud uzdrowienia za wstawiennictwem o. Pio. Beatyfikacji o. Pio dokonał Jan Paweł II 2 maja 1999 r. 16 czerwca 2002 r. Ojciec Święty dokonał jego kanonizacji.

****

Należę całkowicie do wszystkich. Każdy może powiedzieć: Ojciec Pio jest mój

kaplica św O Pio

Jeden z licznych cudów św. Ojca Pio – cud wskrzeszenia

Był maj 1925. roku. Maria miała małe dziecko, które było chore od urodzenia. W związku z tym Maria była bardzo zatroskana o los swojego dziecka. Po wizycie lekarskiej powiedziano jej, że jej dziecko ma bardzo skomplikowaną chorobę. Nie było dla niej żadnej nadziei, żadnych szans na wyzdrowienie. Wtedy Maria zdecydowała się pojechać pociągiem do Rotundy San Giovanni. Mimo że mieszkała w maleńkiej miejscowości na południu Puglii (biedny rejon południowych Włoch), dotarły do niej opowieści o Ojcu Pio, o zakonniku, który był znamienny jak Jezus, czynił cuda, uzdrawiał chorych i dawał nadzieję zdesperowanym. Natychmiast wyjechała w stronę Rotundy, lecz po drodze dziecko zmarło. Czuwała przy nim całą noc a potem położyła do kufra i zamknęła wieko. Następnego dnia dotarła do Rotundy San Giovanni. Nie miała nadziei lecz nie utraciła wiary. Tego wieczora poznała Ojca Pio. Czekała w kolejce do konfesjonału i niosła na rękach kufer, gdzie znajdowało się ciało jej synka, który zmarł dwadzieścia cztery godziny wcześniej. Kiedy stanęła przed Ojcem Pio, uklękła, zapłakała i błagała o pomoc. On przypatrywał się jej uważnie i wtedy ona uchyliła wieko i pokazała Ojcu zwłoki dziecka. Ojciec Pio, do głębi serca poruszony jej żalem, wziął maleńkie ciałko jej synka i położył na jego czole swą dłoń. Modlił się, zadzierając głowę do Nieba. Nagle dziecko ożyło. Zaczęło ruszać rączkami, nóżkami i wyglądało tak, jakby dopiero co przebudziło się z długiego snu. Zwracając się do matki, Ojciec Pio rzekł: „Matko, czemu płaczesz? Twój syn spał!” Okrzyki radości matki i zebranych wypełniły cały kościół i wydarzenia tego dnia i cudu, jaki uczynił Ojciec Pio były na ustach wszystkich.

Jak zostać dzieckiem duchowym Ojca Pio? 

Wypowiedź brata Modestino, zm. 23.08.2011 r., („Skromniutki”),
który
osobiście znał Ojca Pio.

Każdy katolik, któremu bliska jest duchowość Ojca Pio marzył o tym, żeby stać się jego duchowym synem (córką). Zasłużenie sobie na ten tytuł nie było wcale takie łatwe, ponieważ O. Pio zanim przyjął kogoś pod swoją duchową opiekę, od samego początku wymagał nawrócenia, zmiany dotychczasowego życia oraz wkroczenia na drogę ascezy, którą  zresztą on sam kroczył.

W 1956 roku, przebywając w klasztorze w Agnone, rozmyślałem o pożytkach duchowych jakimi cieszyli się synowie i córki mojego współbrata, a zarazem o tych, którzy nie mogli się udać do San Giovanni Rotondo, aby poprosić go o adopcję duchową. Z jeszcze większą intensywnością i zatroskaniem myślałem także o tych, którzy po śmierci O. Pio chcieli by cieszyć się z tego tak zacnego miana jakim jest bycie jego „duchowym dzieckiem”.

Pragnienie to łączyło się z innym, które tkwiło we mnie od czasu kiedy zacząłem myśleć o kapłaństwie: “Być krzewicielem pobożności Maryjnej poprzez codzienne odmawianie Różańca.” Tego to roku, z wymienionymi pragnieniami w sercu, przyjechałem na wakacje do San Giovanni Rotondo, aby spędzić kilka dni blisko Ojca.

Podczas spowiedzi w zakrystii, po wyznaniu grzechów, za poruszeniem wewnętrznym i po zdobyciu się na odwagę zapytałem: „Ojcze, chciałbym założyć w Agnone grupę twoich duchowych dzieci.” Ojciec Pio, z wyrazem zrozumienia w swoich wielkich, błyszczących oczach, odpowiedział z niewymowną słodyczą: „Na czym miałoby polegać to o co prosisz?” Zachęcony tym wyrazem oczu, dodałem: „Ojcze, chciałbym przyjąć do twoich duchowych dzieci tych wszystkich, którzy podejmą się odmawiania każdego dnia, jednej części różańca oraz zamówią od czasu do czasu jedną Mszę św. w twoich intencjach. Mogę to zrobić czy nie?” Ojciec Pio, wyciągając ramiona, podniósł oczy ku niebu i wykrzyknął: „Czyżbym mógł bracie Modestino zrezygnować z tak wielkiego dobrodziejstwa? Rób to o co mnie prosisz, a ja będę cię wspierał.” Po powrocie do Agnone rozpocząłem z entuzjazmem nową misję. Różaniec święty rozprzestrzeniał się, a duchowa rodzina O. Pio powiększała się także dzięki mojej skromnej osobie.

Pewnego dnia zbliżyłem się do O. Pio, zagłębionego w modlitwie, z zapytaniem: „Ojcze, co mam powiedzieć twoim duchowym dzieciom?” Odpowiedział mi głosem przepełnionym miłością: „Powiedz, że jestem z nimi całym sercem, byleby tylko pozostawali wytrwali w modlitwie i dobru.”

Innego znowu dnia towarzysząc mu w drodze z chóru do celi i zadałem pytanie: „Ojcze, liczba twoich dzieci duchowych jest już bardzo duża! Co mam robić, przyjmować innych, czy już nie?” A O. Pio rozkładając ręce, głosem, który wprawił w drżenie moje serce odpowiedział: „Synu mój, powiększaj grupę jak tylko możesz, ponieważ oni otrzymują więcej dobrodziejstw od Boga niż ja.”

Muszę się przyznać, że czasie rozlicznych spotkań, jakie odbyłem z O. Pio, zawsze prosiłem go o jakąś pamiątkę w darze, ale nigdy nie byłem wysłuchany, aż do 1968, kiedy przebywałem w Isernia. Przybył wtedy do mnie pewien współbrat z następującą wiadomością od O. Pio: „Powiedz bratu Modestino, że kiedy przyjedzie do San Giovanni Rotondo, otrzyma ode mnie piękną rzecz.”

Kiedy zatem 20 września odbywało się tam międzynarodowe spotkanie grup modlitewnych, pobiegłem do niego. Po odprawieniu uroczystej Mszy św. zaprowadzono O. Pio na taras. Byli obecni z nim O. Honorat Marcucci i Tarcisio da Cervinara. O. Pio był bardzo wzruszony, mówił z trudem i często popłakiwał. Było to skutkiem wielu emocji przeżytych w czasie tego pracowitego dnia. W pewnym momencie dał mi znak, abym zbliżył się do niego. Zdjął swój nieodłączny różaniec z nadgarstka i złożył go w moich rękach, ze wzrokiem którym zdawał się mówić: „Oto powierzam ci święty różaniec. Rozprzestrzeniaj go wśród moich dzieci”. Było to potwierdzenie misji, tego przepięknego zadania.

Dzisiaj, po jego śmierci liczba dzieci duchowych O. Pio jest nie do policzenia. Cała ta wielka rodzina gromadzi się duchowo, każdego wieczoru o 20.30, dookoła grobu O. Pio. Jestem tam także i ja, brat Modestino aby przewodniczyć modlitwie różańcowej. Wszyscy ci, którzy mimo że pozostają we własnych domach będą się z nami łączyć duchowo, w tej wybranej przez Ojca godzinie różańcowej (20.30-21.00), oraz co jakiś czas zamówią Mszę św. według intencji O. Pio, będą mogli stać się jego dziećmi. Zaświadczam to na moją własną odpowiedzialność. Będą się cieszyć nieustannym wsparciem Ojca oraz naszej modlitwy przy jego grobie.

Kto podejmie obowiązek odmawiania różańca, powinien oczywiście  odrzucić grzech i o ile to możliwe naśladować O. Pio. Po tym będą mogli być rozpoznawani jego duchowi synowie i córki: będą kochać, modlić się i cierpieć tak jak to robił O. Pio, dla dobra własnego oraz dla zbawienia grzeszników.

Niezliczone telefony zaświadczające o łaskach otrzymanych, są dowodem wierności O. Pio złożonym obietnicom, który w sposób szczególny chroni tych, którzy nie zaniedbują wieczornego spotkania z Dziewicą podczas odmawianego różańca o 20.30-21.00.

Na podstawie książki: “Io, testimone del Padre”, Fra Modestino da Pietrelcina.
Za: kliknij

Ojciec Pio nie wypuszczał różańca z rąk!
Czyń podobnie – kliknij

„Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.
„Podajcie mi moją broń – mówił Ojciec Pio, gdy czuł, że traci siły w walce ze złem. – Tym się zwycięża szatana – wyjaśniał, biorąc do ręki różaniec”
Często, nawet w godzinie śmierci powtarzał : „Zawsze odmawiaj różaniec”.

„Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec. Nawet wtedy, gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz, módl się – bo wtedy nie dajesz miejsca szatanowi, żeby pracował w twoich myślach. A poza tym kroczysz w wolności i zawsze jesteś spokojny” św. O. Pio

Kiedy O. Pio konał:
„Kiedy konał i już z nami nie mógł rozmawiać, jego jedyną odpowiedzią było pokazanie różańca i szeptane słowa: Zawsze, zawsze…”

Ojciec Pio powiedział:

„Przyjmuję cię chętnie za mego syna duchowego, ale pod warunkiem, że będziesz zawsze szlachetnie postępował i dawał dobry przykład życia chrześcijańskiego”.

Definicja świętego według o. Pio:
„Święty jest grzesznikiem, który nie zgadza się na to, żeby nim pozostać. Każdego dnia mówi: „pomyliłem się i nie będę więcej popełniał tego błędu”. Powtarza to do końca swojego życia” 

Na kilka dni przed śmiercią Ojciec Pio powiedział swoim współbraciom:

,,Należę całkowicie do wszystkich. Każdy może powiedzieć: Ojciec Pio jest mój. Kocham moich synów duchowych na równi z moją duszą. Odrodziłem ich dla Jezusa w bólu i miłości. Mogę zapomnieć samego siebie, ale nie moje dzieci duchowe. Jestem pewien, że kiedy Pan mnie zawoła do Siebie, to Mu powiem: Panie, ja zaczekam u niebieskich drzwi, wejdę, gdy zobaczę, że weszło do nieba ostatnie z moich duchowych dzieci”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

40 odpowiedzi na „23 września: wspomnienie Św. Ojca Pio. Zostań duchowym dzieckiem Padre Pio – oddaj się Mu w opiekę

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Pingback: 23 września: wspomnienie Św. Ojca Pio. Zostań duchowym dzieckiem Padre Pio – oddaj się Mu w opiekę | Biały, bardzo biały

  3. wobroniewiary pisze:

    Wspomnienie Ojca Pio 23 września

    (…) Modlitwa – duchowa praktyka człowieka wiary – wymaga wytrwałości. Ojciec Pio, nieustannie doskonaląc swój dialog z Bogiem, miał świadomość jego niedoskonałości. Pracując nad sobą w tej dziedzinie, pomagał również swym duchowym dzieciom w uświęcaniu ich własnej codzienności poprzez modlitwę.

    Wiele już napisano i powiedziano o modlitwie Ojca Pio, dlatego tym razem postaramy się wydobyć z jego bogatej korespondencji i świadectw te fakty, które były publikowane rzadko lub nie są znane polskiemu czytelnikowi, by w ten sposób rzucić nowe światło na duchowość oracyjną Stygmatyka
    Modlitwa nieustanna
    Ojciec Pio był człowiekiem nieustannej i żywej modlitwy, można by rzec, że był wielkim orantem. Wierzył w skuteczność modlitwy, którą wraz z własnym cierpieniem zanosił do Boga za zbawienie ludzi powierzających się jego modlitwom.

    W jego życiu i kapłańskiej posłudze modlitwa nie była stratą czasu, ale jego uświęceniem poprzez wewnętrzny dialog z Bogiem oraz medytację nad życiem i słowami Jezusa. Choć do swego ojca duchowego pisał: „Modlę się nieustannie”, to równocześnie rozpaczał, że wciąż brakuje mu czasu na ten duchowy dialog. Podobnymi słowami: „Módlmy się nieustannie, a odniesiemy zwycięstwo nad naszymi nieprzyjaciółmi…”, zachęcał do ciągłej modlitwy swoją duchową córkę, Raffaelinę Cerase. W ten sposób wypełniał polecenie św. Pawła (1 Tes 5, 17) (…)

  4. mała pisze:

    „Podajcie mi moją broń – mówił Ojciec Pio, gdy czuł, że traci siły w walce ze złem. – Tym się zwycięża szatana – wyjaśniał, biorąc do ręki różaniec”

    Często, nawet w godzinie śmierci powtarzał : „Zawsze odmawiaj różaniec”.

  5. Ania pisze:

    Zapisuję się wstępnie na następną wczaso-pielgrzymkę do Ojca Pio 🙂

  6. wobroniewiary pisze:

    „Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec. Nawet wtedy, gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz, módl się – bo wtedy nie dajesz miejsca szatanowi, żeby pracował w twoich myślach. A poza tym kroczysz w wolności i zawsze jesteś spokojny” św. O. Pio
    http://www.parafiazwiastowania.pl/m/spis-aktualnosci/580-rozaniec-modlitwa-codzienna

    „Nawet wtedy, gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz, módl się” – dziękuję Ci św. Ojcze Pio za te słowa ❤

    Ja jestem dziś duchowo w SGR. Ojciec Pio zmarł o godz. 2:30, w swojej celi w San Giovanni Rotondo, wypowiadając ostatnim tchnieniem słowo „Maryja”

    Tu można oglądać na żywo:
    https://www.skylinewebcams.com/pl/webcam/italia/puglia/foggia/padre-pio-santuario.html

    A tu króciutki film z Padre Pio

  7. Betula pisze:

    23 września IV dzień nowenny do św.Michała Archanioła

    Matka Boża przekazała ks.S.Gobbi.
    ” Jestem Królową Aniołów. Pod moje rozkazy gromadzą oni ze wszystkich zakątków świata tych, których Ja wzywam do wielkiego, niezwyciężonego zastępu. W walce miedzy Niewiastą, przyobleczoną w słońce, a czerwonym Smokiem, Aniołowie maja do spełnienia zadanie najważniejsze. Z tej racji powinniście pozwolić prowadzić się przez nich posłusznie…Oni was bronią przed zasadzkami szatana i jego demonów, którzy obecnie zostali rozpętani i ze wściekłą furią burzycielską uderzyli na ludzi tocząc z nimi walkę na całym świecie… Dlatego wzywam was, abyście coraz bardziej polecali się opiece świętych Aniołów. Pogłębiajcie też serdeczną przyjaźń z nimi, ponieważ oni są wam bliżsi niż wasi przyjaciele i osoby wam drogie na tym świecie. Chodźcie zawsze w świetle ich niewidzialnej, ale pewnej i drogocennej obecności. Oni modlą się za was, towarzyszą wam, podtrzymują w trudach, pocieszają w boleściach, czuwają nad waszym odpoczynkiem, biorą was za rękę i pociągają słodko na drogę, którą wytyczyłam”.
    ” Święty Michał jest wodzem tych moich zastępów niebieskich i ziemskich, które są już gotowe do walki”.
    ” Zadanie św. Michała polega na tym, że broni was od straszliwszy ataków szatana, rozpętanych przeciw wam… Szatan atakuje was na płaszczyźnie duchowej wszelkiego rodzaju pokusami i namowami, aby doprowadzić was do zła, do zamieszania, do zwątpienia i nieufności. Często ulubioną jego bronią jest diabelska namowa i pokusa nieczystości. Atakuje was okropnym podstępem i często usiłuje was pchnąć w niebezpieczeństwo, a także fizycznie nastaje na wasze życie, aby narazić je na szwank. Wtedy to św. Michał działa swoją wielką mocą i idzie do walki, aby uwolnić was od Złego i jego niebezpiecznych zasadzek. Dlatego zapraszam was, abyście wzywali jego protekcji poprzez codzienne odmawianie papieskiego breve, tej tak skutecznej modlitwy, modlitwy-egzorcyzmu, ułożonej przez papieża Leona XIII”.

    (Wszystkie orędzia ks.Stefano Gobbi – „Do kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej”)

    Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem i Chórami Aniołów

    Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
    Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.

    Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu
    Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

    Hołd należny złóżmy Panu, Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórem Serafinów
    Uwielbiamy Cię, Boże! (3 razy)
    Święty Michale Archaniele, zwiastunie Bożej chwały,
    módl się za nami do Syna Bożego.
    Hołd należny złóżmy Panu,
    Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórem Cherubinów
    Uwielbiamy Cię, Boże! (3 razy)
    Święty Michale Archaniele, zwiastunie Bożej chwały,
    módl się za nami do Syna Bożego.
    Hołd należny złóżmy Panu,
    Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórem Tronów
    Uwielbiamy Cię, Boże! (3 razy)
    Święty Michale Archaniele, zwiastunie Bożej chwały,
    módl się za nami do Syna Bożego.
    Hołd należny złóżmy Panu,
    Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórem Panowań
    Uwielbiamy Cię, Boże! (3 razy)
    Święty Michale Archaniele, zwiastunie Bożej chwały,
    módl się za nami do Syna Bożego.
    Hołd należny złóżmy Panu,
    Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórem Mocarstw
    Uwielbiamy Cię, Boże! (3 razy)
    Święty Michale Archaniele, zwiastunie Bożej chwały,
    módl się za nami do Syna Bożego.
    Hołd należny złóżmy Panu,
    Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórem Potęg
    Uwielbiamy Cię, Boże! (3 razy)
    Święty Michale Archaniele, zwiastunie Bożej chwały,
    módl się za nami do Syna Bożego.
    Hołd należny złóżmy Panu,
    Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórem Księstw
    Uwielbiamy Cię, Boże! (3 razy)
    Święty Michale Archaniele, zwiastunie Bożej chwały,
    módl się za nami do Syna Bożego.
    Hołd należny złóżmy Panu,
    Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórem Archaniołów
    Uwielbiamy Cię, Boże! (3 razy)
    Święty Michale Archaniele, zwiastunie Bożej chwały,
    módl się za nami do Syna Bożego.
    Hołd należny złóżmy Panu,
    Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem i Chórem Aniołów
    Uwielbiamy Cię, Boże! (3 razy)
    Święty Michale Archaniele, zwiastunie Bożej chwały,
    módl się za nami do Syna Bożego.
    Hołd należny złóżmy Panu,
    Królowi Aniołów.

    Ze Świętym Michałem Archaniołem
    Uwielbiamy Cię, Panie, na wszystkich ołtarzach świata.

    Ze Świętym Gabrielem Archaniołem
    Dziękujemy Ci, Boże, za dzieło Wcielenia.

    Ze Świętym Rafałem Archaniołem
    Prosimy za ludem pielgrzymującym do Królestwa Niebieskiego.

    Ze swoim Aniołem Stróżem
    Przepraszamy Cię, Boże, za nasze grzechy.

    Aniołowie, Archaniołowie, Trony i Zwierzchności, Księstwa i Potęgi, Moce Niebieskie, Cherubini i Serafini
    Błogosławcie Pana na wieki. Amen.

    • Betula pisze:

      Modlitwa Leona XIII

      Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce
      a przeciw niegodziwościom i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną.
      Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy,
      a Ty wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe,
      które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą,
      mocą Bożą strąć do piekła. Amen

  8. wobroniewiary pisze:

    Jak ojciec Pio nauczył się modlić?
    Ojciec Pio często opowiadał historię, gdy jako mały chłopak poszedł z ojcem do pewnego włoskiego sanktuarium. Ogromny tłum rozmodlonych Włochów zamarł, gdy do kościoła weszła biedna kobieta ze sparaliżowanym synkiem na ręku. Podeszła do obrazu czczonego w kościele świętego i zaczęła krzyczeć na całe gardło: – I co? Ładnie to tak? Jestem wdową, nie mam żadnych środków do życia, a teraz jeszcze ta choroba syna. Ty to masz dobrze – pogroziła świętemu – siedzisz sobie beztrosko w niebie, a ja tu ginę. Mam dość!!! Albo uzdrowisz mi dziecko, albo weź je sobie! – ryknęła na cały kościół. Ludzie z dezaprobatą pokręcili głowami: Przesadziła. Tymczasem położony na ołtarzu sparaliżowany chłopak poruszył się, a po chwili zeskoczył na ziemię zdrowy. „To wtedy nauczyłem się modlić” – uśmiechał się ojciec Pio.

    https://gosc.pl/doc/791899.PIOmania/3

  9. iwona pisze:

    Ojcze Pio blagam uzdrow nasze malzenstwo i rodzine prosze aby maz wrocil do nas do Stalowej Woli znalazl tutaj bardzo dobra prace i zebysmy byli wszyscy razem bardzo szczesliwi.

  10. wobroniewiary pisze:

    A ja prosze o modlitwę o siły dla mnie, bym miała siły jutro pojechać na chrzest wnuka

    • Paweł pisze:

      +++ w intencjach Adminki:
      „Boże, nasz Ojcze, uwielbiamy Cię i dziękujemy, że obdarowałeś nas błogosławionym Ojcem Pio, który już za życia był naszym orędownikiem u Ciebie. Przez jego wstawiennictwo prosimy, nie odrzucaj naszej modlitwy, lecz ją łaskawie wysłuchaj i udziel łaski zgodnie z Twoją wolą.
      O Jezu, pełen łaski i miłości, Ofiaro za grzechy, Ty pobudzony miłością do naszych dusz chciałeś umrzeć na krzyżu; proszę Cię pokornie, za wstawiennictwem błogosławionego Ojca Pio z Pietrelciny, który uczestnicząc wspaniałomyślnie w Twoich cierpieniach, tak bardzo Cię ukochał i tak całkowicie poświęcił się dla chwały Twojego Ojca i dla dobra dusz, abyś udzielił mi łaski…, której tak gorąco pragnę.
      Chwała Ojcu… (3 razy)”

      [Za; o. prof. Stanisław Maria Kałdon OP „Nabożeństwa do Świętych szczególnego wstawiennictwa w sprawach najtrudniejszych i beznadziejnych” – wydanie Wydawnictwa „M”, Kraków 2002; str. 92-93]

  11. Małgorzata pisze:

    Panie Jezu za wstawiennictwem Ojca Pio proszę o pomoc dla Ewy o uzdrowienie z depresji.Kochani proszę o modlitwę za Ewę bardzo zły stan,myli samobójcze -potrzebujemy pomocy duchowej ,nie wiemy co robić.Choroba prawdopodobnie ma korzenie we wczesnym dziecinstwie,odrzucenie,przemoc.

    • wobroniewiary pisze:

      Obiecuję modlitwę za swoją imienniczkę. Małgorzato -depresja to choroba nie psychiczna duszy ale ducha. Do spowiedzi i spowiednik pokieruje na modlitwę uwolnienia do egzorcysty albo do innego kapłana.

      • MAŁGORZATA pisze:

        Byłam już gotowa zawieźć ja do egzorcysty początkowo się zgodziła ,jak już dogadywalam termin to zmieniła zdanie. Stan na dzisiaj jest coraz gorszy ,zamknięcie przed wszystkimi ,najbliższymi,źle myśli. Nawet jak coś się stanie złego to nikt nie będzie wiedział.

        • MAŁGORZATA pisze:

          Złość na najblizszych co ja krzywdzili, Boga ,który w jej oczach przez tyle lat jej nie pomógł,poczucie bezsensu,brak nadziei.

  12. Maria pisze:

    Pod Twoją obronę
    uciekamy się,
    święta Boża Rodzicielko,
    naszymi prośbami
    racz nie gardzić
    w potrzebach
    naszych,
    ale od wszelakich
    złych przygód
    racz nas zawsze wybawiać,
    Panno chwalebna
    i błogosławiona.
    O Pani nasza,
    Orędowniczko nasza,
    Pośredniczko nasza,
    Pocieszycielko nasza.
    Z Synem swoim nas pojednaj,
    Synowi swojemu nas polecaj,
    swojemu Synowi nas oddawaj.

  13. witek pisze:

    Ewo dasz rade.
    CHRZEST!!!! Kolejne dziecko Boga! Super! Niech Bóg Błogosławi i obdarzy wnuka szczególnymi łaskami. Amen
    Jutro z żoną jedziemy do Rybna do Sióstr Służebnic Miłosierdzia Bożego. Zabieram Wszystkich
    WOWITÓW. Nie widze sprzeciwu:) :):)
    A odnośnie o. Pio to mój ukochany Ojciec Duchowy. Zawsze mi pomaga i muszę powiedzieć że nigdy, tak nigdy mnie nie zostawił samego. A moje uzdowienie po bardzo trudno wyleczalnej chorobie zawdzięczam, tak o. Pio. Muszę tu przwołać pracę Ewy związaną z olejem o. Pio.
    Dziękuję Boże, Dziękuję o. Pio, Dziękuję Ewo.

    • wobroniewiary pisze:

      Każdy olej egzorcyzmowany ma błogosławione działanie a tego „oleju Pio” już nie rozprowadzam, bo to było prywatne dzieło tego księdza, poza Kościołem, o czym poinformował nas podczas pielgrzymki w sierpniu o. Zbigniew, kapucyn obecnie przebywający w San Giovanni Rotondo.
      Więcej: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/08/25/tylko-prawda-nas-wyzwoli-po-spotkaniu-z-ojcami-kapucynami-w-san-giovanni-rotondo/

      Sama nabyłam sobie olej w Loreto (rozprowadzany przez o. kapucynów tuż przy wyjściu z Domku Maryi) i zapewniam Cię, że ma wspaniałe działanie a pieniądze z niego zostają w bazylice w Loreto i to tak, jak być powinno.

      Jako dzieci duchowe Ojca Pio wspierajmy Oficjalne Dzieło Duchowe O. Pio: np.
      http://dzielopomocy.pl/

      Przy okazji pozdrawiam kapucynów i kapucynki z SGR a szczególnie o. Zbigniewa (który nas codziennie czyta) i wie, „co w trawie piszczy” i który pomógł mi poznać prawdę 🙂

      • pielgrzym Mariusz pisze:

        Szczęść Boże to może olej O.Pio jednak nie działa? Bo mi się wydaje, że kanonicznie jest przygotowywany i jest wiele świadectw o dobrym działaniu choć tutaj na stronie już się pojawiają. Smutne to wszystko co się dzieje niestety!

  14. wobroniewiary pisze:

    Jestem w szoku – sami przeczytajcie 😦

    W Niemczech, w Tybindze, policja aresztowała 37-letniego Syryjczyka przyłapanego na gorącym uczynku podczas dokonywania gwałtu na 10-latce. Zwyrodnialec nie chciał skończyć gwałtu, i odpędzał policjantów i przechodniów nożem z 28-centymetrowym ostrzem!

    http://malydziennik.pl/imigrant-gwalcil-10-latke-na-oczach-policji-i-przechodniow-brak-slow,7979.html

  15. kasiaJa pisze:

    W czwartek, 28 września, w 9. rocznicę beatyfikacji spowiednika św. s. Faustyny, ks. Michała Sopoćki, o godz. 15. tysiące osób będą modlić się na skrzyżowaniach ulic miast świata koronką do Bożego Miłosierdzia. Udział w akcji zgłosiło już ok. 300 miast z całej Polski – podali organizatorzy.

    Jak powiedziała PAP Danuta Pawłowska z zespołu Iskra Bożego Miłosierdzia, akcję „Koronka do Bożego Miłosierdzia na ulicach miast świata” zainicjował opiekun duchowy Zespołu Iskra Bożego Miłosierdzia, działającego przy parafii Najświętszego Imienia Jezus w Łodzi, jezuita o. Remigiusz Recław.

    „Chcieliśmy zrobić coś z okazji beatyfikacji o. Sopoćki, która odbyła się 28 września 2008 r. Zorganizowaliśmy koncert z tej okazji i ustaliliśmy, że w rocznicę beatyfikacji powtórzymy akcję” – podkreśliła.

    Pierwsza koronka odbyła się w Łodzi na 111 skrzyżowaniach i zgromadziła kilkaset osób. Jak twierdzą organizatorzy, w tym roku udział zgłosiło już ok. 300 miast z całej Polski. „Mamy też wiele zgłoszeń z innych krajów, m.in. z Wielkiej Brytanii, Niemczech, Stanów Zjednoczonych, Szwecji, Australii, Izraela, Malawi, Ukrainy, Włoch czy Kazachstanu. Jest też wiele grup, które modlą się spontanicznie nie zgłaszając nam tego” – powiedziała Pawłowska.
    (…)
    „Otrzymaliśmy zgłoszenie od kapelana Służby Więziennej, który będzie się modlił razem z więźniami z zakładu karnego z Czarnej koło Szczecinka” – zaznaczyła.

    Dodała, że zaproszenia do udziału w akcji tłumaczą na inne języki ojcowie werbiści. „W tym roku przygotowaliśmy klipy po polsku, angielsku i arabsku; informujemy w nich, jak zorganizować koronkę w swoim mieście” – poinformowała Pawłowska.

    Wyjaśniła, że osoby, które chcą zorganizować modlitwę w swojej miejscowości powinny zgłosić się do organizatorów. „Należy wysłać do urzędu miasta zawiadomienie, że w tym konkretnym miejscu odbędzie się zgromadzenie. Dysponujemy odpowiednimi kwestionariuszami. Później wystarczy wyjść na ulicę, wziąć ze sobą różaniec i pomodlić się” – powiedziała Pawłowska.
    http://gosc.pl/doc/4200948.W-czwartek-na-ulicach-miast-tysiace-osob-odmowia-koronke-do

  16. AnnaSawa pisze:

    „Bardzo jasna kula ognia pojawiła się we Francji i beneluksu zeszłej nocy, 21 września, na 21 h (cest).”

    …była też widziana na terytorium Belgii, Niemiec i w innych krajach.

  17. AnnaSawa pisze:

    Przesyłam link do Severe Weather Europe, tutaj można zobaczyć jakie dzieją się obecnie anomalie bądź kataklizmy pogodowe….obrazy same mówią za siebie.
    https://www.facebook.com/pg/severeweatherEU/videos/

  18. wobroniewiary pisze:

    Mariusz pielgrzym:
    Piąty raz próbuję opublikować swoją odpowiedź…
    Owszem – to jest smutne. Smutne i godne pożałowania. Działanie bez zezwolenia czy choćby poinformowania o tym kapucynów, nie mówiąc o swoich…
    Posłuszeństwo na I miejscu. Gospodarzami w San Giovanni w Sanktuarium św. O. Pio są kapucyni. Można tam napisać, zadzwonić, powołać się na artykuł „Prawda nas wyzwoli” i dowiedzieć się całej Prawdy.
    Ja pouczona o tym, że to nie jest prawidłowe, przestałam pomagać prywatnej inicjatywie i ostrzegłam wpisem
    I nie zamierzam się smucić z tego powodu. Każdy ma swoje sumienie. I wie co to posłuszeństwo i działanie w Kościele i „poza Kościołem”
    Nasza mowa ma być „tak-tak” i „nie-nie”
    Myślę, że dość na tym skończyć tak jak i pora skończyć rozprowadzanie tego oleju po autokarach, nierejestrowanych pielgrzymkach i rekolekcjach.

  19. wobroniewiary pisze:

    Adoracja z San Giovanni Rotondo ❤
    Ustawiłam film od momentu przecudnej Adoracji:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s