Jak zostać duchowym dzieckiem św. Ojca Pio – niezbędne warunki i ostrzeżenie przed fałszywymi dziełami

Pomysłodawcą i założycielem dzieła duchowych dzieci św. O. Pio jest Kapucyn – Brat Modestino, który wszystko opisał w swojej książce „Ja…świadkiem Ojca Pio”.

Grupy Modlitewne i Dom Ulgi w Cierpieniu: oto dwa znamienne dary, które pozostawił nam ojciec Pio. Zostały one założone, aby być w świecie jaśniejącymi pochodniami miłości” – mówił święty papież Jan Paweł II. 

Istnieje Statut Grup Modlitwy Ojca Pio, w którym czytamy, że: „Ustanawia się Międzynarodowe Stowarzyszenie Grup Modlitwy, którego działalność jest określona normami niniejszego Statutu, a którego Centrum duchowym i siedzibą jest Fundacja „Dom Ulgi w Cierpieniu” – dzieło Ojca Pio z Pietrelciny w San Giovanni Rotondo. Nad Międzynarodowym Stowarzyszeniem Grup Modlitwy czuwa Stolica Święta – kliknij

  • Powyższy Statut został zatwierdzony Listem Kardynała Sekretarza Stanu Agostino Casaroli z 3 maja l986 r. nr 160.977/A
  • Tekst oficjalny został wydany w formie broszury pt: „I Gruppi di Preghiera di Padre Pio”, San Giovanni Rotondo 1986

Brat Modestino wyjaśnia: Jak zostać dzieckiem duchowym Ojca Pio? 

Każdy katolik, któremu bliska jest duchowość Ojca Pio marzył o tym, żeby stać się jego duchowym synem (córką). Zasłużenie sobie na ten tytuł nie było wcale takie łatwe, ponieważ O. Pio zanim przyjął kogoś pod swoją duchową opiekę, od samego początku wymagał nawrócenia, zmiany dotychczasowego życia oraz wkroczenia na drogę ascezy, którą  zresztą on sam kroczył.

W 1956 roku, przebywając w klasztorze w Agnone, rozmyślałem o pożytkach duchowych jakimi cieszyli się synowie i córki mojego współbrata, a zarazem o tych, którzy nie mogli się udać do San Giovanni Rotondo, aby poprosić go o adopcję duchową. Z jeszcze większą intensywnością i zatroskaniem myślałem także o tych, którzy po śmierci O. Pio chcieli by cieszyć się z tego tak zacnego miana jakim jest bycie jego „duchowym dzieckiem”.

Pragnienie to łączyło się z innym, które tkwiło we mnie od czasu kiedy zacząłem myśleć o kapłaństwie: “Być krzewicielem pobożności Maryjnej poprzez codzienne odmawianie Różańca.” Tego to roku, z wymienionymi pragnieniami w sercu, przyjechałem na wakacje do San Giovanni Rotondo, aby spędzić kilka dni blisko Ojca.

Podczas spowiedzi w zakrystii, po wyznaniu grzechów, za poruszeniem wewnętrznym i po zdobyciu się na odwagę zapytałem: „Ojcze, chciałbym założyć w Agnone grupę twoich duchowych dzieci.” Ojciec Pio, z wyrazem zrozumienia w swoich wielkich, błyszczących oczach, odpowiedział z niewymowną słodyczą: „Na czym miałoby polegać to o co prosisz?” Zachęcony tym wyrazem oczu, dodałem: „Ojcze, chciałbym przyjąć do twoich duchowych dzieci tych wszystkich, którzy podejmą się odmawiania każdego dnia, jednej części różańca oraz zamówią od czasu do czasu jedną Mszę św. w twoich intencjach. Mogę to zrobić czy nie?” Ojciec Pio, wyciągając ramiona, podniósł oczy ku niebu i wykrzyknął: „Czyżbym mógł bracie Modestino zrezygnować z tak wielkiego dobrodziejstwa? Rób to o co mnie prosisz, a ja będę cię wspierał.” Po powrocie do Agnone rozpocząłem z entuzjazmem nową misję. Różaniec święty rozprzestrzeniał się, a duchowa rodzina O. Pio powiększała się także dzięki mojej skromnej osobie.

Pewnego dnia zbliżyłem się do O. Pio, zagłębionego w modlitwie, z zapytaniem: „Ojcze, co mam powiedzieć twoim duchowym dzieciom?” Odpowiedział mi głosem przepełnionym miłością: „Powiedz, że jestem z nimi całym sercem, byleby tylko pozostawali wytrwali w modlitwie i dobru.”

Innego znowu dnia towarzysząc mu w drodze z chóru do celi i zadałem pytanie: „Ojcze, liczba twoich dzieci duchowych jest już bardzo duża! Co mam robić, przyjmować innych, czy już nie?” A O. Pio rozkładając ręce, głosem, który wprawił w drżenie moje serce odpowiedział: „Synu mój, powiększaj grupę jak tylko możesz, ponieważ oni otrzymują więcej dobrodziejstw od Boga niż ja.”

Muszę się przyznać, że czasie rozlicznych spotkań, jakie odbyłem z O. Pio, zawsze prosiłem go o jakąś pamiątkę w darze, ale nigdy nie byłem wysłuchany, aż do 1968, kiedy przebywałem w Isernia. Przybył wtedy do mnie pewien współbrat z następującą wiadomością od O. Pio: „Powiedz bratu Modestino, że kiedy przyjedzie do San Giovanni Rotondo, otrzyma ode mnie piękną rzecz.”

Kiedy zatem 20 września odbywało się tam międzynarodowe spotkanie grup modlitewnych, pobiegłem do niego. Po odprawieniu uroczystej Mszy św. zaprowadzono O. Pio na taras. Byli obecni z nim O. Honorat Marcucci i Tarcisio da Cervinara. O. Pio był bardzo wzruszony, mówił z trudem i często popłakiwał. Było to skutkiem wielu emocji przeżytych w czasie tego pracowitego dnia. W pewnym momencie dał mi znak, abym zbliżył się do niego. Zdjął swój nieodłączny różaniec z nadgarstka i złożył go w moich rękach, ze wzrokiem którym zdawał się mówić: „Oto powierzam ci święty różaniec. Rozprzestrzeniaj go wśród moich dzieci”. Było to potwierdzenie misji, tego przepięknego zadania.

Dzisiaj, po jego śmierci liczba dzieci duchowych O. Pio jest nie do policzenia. Cała ta wielka rodzina gromadzi się duchowo, każdego wieczoru o 20.30, dookoła grobu O. Pio. Jestem tam także i ja, brat Modestino, aby przewodniczyć modlitwie różańcowej. Wszyscy ci, którzy mimo że pozostają we własnych domach będą się z nami łączyć duchowo, w tej wybranej przez Ojca godzinie różańcowej (20.30-21.00), oraz co jakiś czas zamówią Mszę św. według intencji O. Pio, będą mogli stać się jego dziećmi. Zaświadczam to na moją własną odpowiedzialność. Będą się cieszyć nieustannym wsparciem Ojca oraz naszej modlitwy przy jego grobie.

Kto podejmie obowiązek odmawiania różańca, powinien oczywiście  odrzucić grzech i – o ile to możliwe – naśladować O. Pio. Po tym będą mogli być rozpoznawani jego duchowi synowie i córki: będą kochać, modlić się i cierpieć tak jak to robił O. Pio, dla dobra własnego oraz dla zbawienia grzeszników. 

Na podstawie książki: “Io, testimone del Padre”, Fra Modestino da Pietrelcina. Za: kliknij

Ojciec Pio nie wypuszczał różańca z rąk!
Czyń podobnie – kliknij

„Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.
„Podajcie mi moją broń – mówił Ojciec Pio, gdy czuł, że traci siły w walce ze złem. – Tym się zwycięża szatana – wyjaśniał, biorąc do ręki różaniec”
Często, nawet w godzinie śmierci powtarzał : „Zawsze odmawiaj różaniec”.

„Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec. Nawet wtedy, gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz, módl się – bo wtedy nie dajesz miejsca szatanowi, żeby pracował w twoich myślach. A poza tym kroczysz w wolności i zawsze jesteś spokojny” św. O. Pio

Kiedy O. Pio konał:
„Kiedy konał i już z nami nie mógł rozmawiać, jego jedyną odpowiedzią było pokazanie różańca i szeptane słowa: Zawsze, zawsze…”

Ojciec Pio powiedział:

„Przyjmuję cię chętnie za mego syna duchowego, ale pod warunkiem, że będziesz zawsze szlachetnie postępował i dawał dobry przykład życia chrześcijańskiego”.

Na kilka dni przed śmiercią Ojciec Pio powiedział swoim współbraciom:

,,Należę całkowicie do wszystkich. Każdy może powiedzieć: Ojciec Pio jest mój. Kocham moich synów duchowych na równi z moją duszą. Zrodziłem ich dla Jezusa w bólu i miłości. Mogę zapomnieć samego siebie, ale nie moje dzieci duchowe. Jestem pewien, że kiedy Pan mnie zawoła do Siebie, to Mu powiem: Panie, ja zaczekam u niebieskich drzwi, wejdę, gdy zobaczę, że weszło do nieba ostatnie z moich duchowych dzieci”

Tak wygląda dyplom duchowego dziecka św. Ojca Pio:

Będąc w San Giovanni Rotondo można poprosić o ten dyplom duchowego dziecka albo w Biurze Pielgrzyma (z lewej strony Kościoła Antycznego idąc w kierunku nowego kościoła, w którym spoczywa ciało św. Ojca Pio), albo u Sióstr Kapucynek Najświętszego Serca Jezusa, które w Casa Madre Veronica na Via Kennedy prowadzą dom noclegowy).
Jedna strona dyplomu ma tzw. odrywaną część, którą się wypełnia i zostawia w biurze. To samo można uczynić pisząc e-mail do Braci Kapucynów w SGR albo zwracając się do Kapucynów w Polsce (chodzi o prawowitych spadkobierców tego duchowego dzieła: Braci Kapucynów, a nie osoby świeckie czy osoby z kwiatkiem, znaczkiem, albo księży z innych zgromadzeń).
Adres i tel. jest na jednym ze zdjęć niżej w galerii dyplomu „Duchowe dzieci świętego Ojca Pio z Pietrelciny”

Wygląd całego dyplomu Duchowego dziecka św. Ojca Pio
(poszczególne strony oprócz odciętej części strony z danymi,
pozostawionymi swego czasu w San Giovanni Rotondo)

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Na koniec przestrzegamy też przed oszustwem związanym ze Św. Ojcem Pio: kliknij
(…) Przecież widać tu rogi, ogon i kopyta tak wyraźnie, że i niewidomy by je wyczuł, nie mówiąc już o piekielnym smrodzie! Przecież wiara w reinkarnację – kolejne wcielenia – całkowicie przekreśla wiarę w ewangeliczną naukę Jezusa, w sąd szczegółowy po śmierci i w Sąd Ostateczny, w zmartwychwstanie ciał.
(…) Pod filmem jest napisane: „Przez 50 lat duch Jego wchodził w ciało kobiety mieszkającej na południu Polski, po to aby rozmawiać z osobami które szukały odpowiedzi na różne pytania. Jedną z tych osób jest nasz bohater – Sławek”. 

Ostrzeżenie Nr 2

Bardzo prosimy o uważne przeczytanie wpisu, zapoznanie się z warunkami zostania dziećmi duchowymi św. Ojca Pio z Pietrelciny i … o rozsądek. Żadne kwiatki wepchnięte za ucho, znaczek wpięty w ubranie czy włożony do koperty i wręczony wraz z pobożnymi obrazkami w innym kościele na terenie San Giovanni Rotondo przez osobę świecką i księdza z innego zgromadzenia, z dala od Sanktuarium i samego Ojca Pio z jednoczesnym nieinformowaniem o tym Ojców Kapucynów lub zakazem składania u nich dyplomów – nie jest przyjęciem do Rodziny św. Ojca Pio!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Jak zostać duchowym dzieckiem św. Ojca Pio – niezbędne warunki i ostrzeżenie przed fałszywymi dziełami

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. mała pisze:

    Panika na stacji kolejowej w Londynie. Pasażer z plecakiem czytał Biblię
    W poniedziałek na stacji kolejowej Wimbledon w Londynie wybuchła panika. Powodem było głośne czytanie Biblii przez jednego z pasażerów. Po słowach o śmierci i sądzie ostatecznym pasażerowie siłą wyważyli drzwi pociągu i zaczęli uciekać. Operator wyłączył zasilanie trakcji.

    Zdarzenie miało miejsce w pociągu lokalnym z Shepperton do Waterloo podczas porannego szczytu. Panikę wywołał mężczyzna z plecakiem, który głośno czytał Biblię. Jak relacjonowali w BBC pasażerowie, padały z jego ust słowa m.in. o grzechach homoseksualizmu i seksu przed zawarciem małżeństwa

    Jednak przerażenie pasażerów wywołały cytaty o dniu sądu ostatecznego i zapewnienia, „śmierć nie jest końcem”. Wtedy kilka osób uruchomiło przycisk alarmu, a spanikowani ludzie siłą otworzyli drzwi pociągu i zaczęli wyskakiwać na tory.

    Operator kolejowy zmuszony był wyłączyć zasilanie trakcji, co z kolei spowodowało wyłączenie kilku torów z jazdy i idące w godziny opóźnienia dla innych pasażerów komunikacji.

    Policja przesłuchała mężczyznę, który był sprawcą paniki, ale nie postawiła mu żadnych zarzutów.

  3. m-gosia pisze:

    Tak się wzruszyłam jak przeczytałam .Czym się tak wzruszyłam ?. Tym , że prawie cała parafia się angażuje w tę akcję , a pozdrowienie Maryi będzie słychać na całą wieś.
    „W akcję „Różaniec do Granic” zaangażowała się niemal cała parafia w Brzegach koło Bukowiny Tatrzańskiej.
    Główne miejsce naszej modlitwy będzie na Wzgórzach Wierchowych. Stamtąd słowa pozdrowienia Maryi będzie słychać na całą miejscowość
    — informuje z radością proboszcz o. Konrad Duk. Oprócz tego wysłannicy parafii udadzą się do kapliczki Matki Boskiej od Szczęśliwych Powrotów niedaleko Morskiego Oka.”

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/360572-podhale-gotowe-na-rozaniec-do-granic-strefy-modlitwy-przygotowano-min-na-kasprowym-wierchu-czy-pod-wielka-krokwia

  4. wobroniewiary pisze:

    Właśnie zapoznaję się z dokładnym programem wyjazdu do Włoch na lipiec 2018 oraz do Medjugorje na rocznicę śmierci Ojca Slavko Barbarića w terminie 20 – 28.XI.2017 /9 dni/

    Jak mi się uda to jeszcze dziś albo jutro wieczorem zamieszczę oddzielny wpis na ten temat (w tej chwili pani pilot sprawdza odległość tras itp. itd.)

  5. Pingback: II pielgrzymka Czytelników „wobroniewiary” do Włoch – „Jezu, Ty się tym zajmij!” | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

  6. Pingback: Matka Boża Fatimska ponownie w San Giovanni Rotondo. Łączmy się duchowo i wypraszajmy łaski za pomocą różańca | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

  7. Pingback: Wielka misja duchowych dzieci św. Ojca Pio | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

  8. Pingback: 25 maja – dzień urodzin św. Ojca Pio | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s