Jutro zaczynamy 33-dniowe przygotowanie do oddania w niewolę miłości Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi

Już jutro zaczynamy 33-dniowe przygotowanie do tego pięknego Aktu – ofiarowania się w niewolę miłości Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi. Niech to będzie okres wewnętrznego i zewnętrznego wyciszenia się, na ile można i trzeba. Może ktoś  usłyszy od spowiednika „zerwij na ten czas wszystkie zewnętrzne kontakty, zostaw tylko te konieczne domowe, ogranicz wyjazdy spotkania,  pobądź sam ze sobą i z Maryją”
I wtedy za śp. ks. M. Piątkowskim „wyobrażaj sobie, że jesteś w Jej najczystszym i pełnym pokoju Sercu, jak w świątyni. Otoczony Nią zewsząd. Niech cię ogarnie atmosfera Jej wnętrza. Będziesz wtedy prawie spontanicznie unikał wszystkiego, co w Niej być nie może: niepokoju, hałaśliwości, zdenerwowania, złości, egoizmu… Będziesz spontanicznie nasycał się Jej cnotami i darami: pokorą, pokojem, czystością, ufnością…”

 Część wstępna III – ostatnia + informacje praktyczne

  1. Jakie są główne akty życia na drodze oddania?

Wszystkie sytuacje życiowe podzielić można na dwie grupy: takie, w których wiadomo, czego Bóg pragnie, i takie, w których Jego wola jest nieznana.

Każda z nich wymaga odmiennej postawy. Tam, gdzie wiesz, jaka jest wola Boża winieneś ją dokładnie wypełnić. Ale wypełnić ją oddając siebie i podjętą sprawę Maryi.

Oddawanie siebie i wszystkiego Maryi jest głównym aktem na drodze oddania. Należy stale, jak najczęściej oddawać Maryi siebie, ludzi, sprawy. Im więcej będziesz oddawał, tym bardziej będziesz Jej narzędziem. W ten sposób poddajesz się naprawdę pod Jej kierownictwo, wkładasz w Jej ręce, włączasz w Jej usposobienie, by Ona mogła przez ciebie działać.

A. Oddawać siebie, pierwszy krok
Należy oddawać Maryi siebie, zwłaszcza wtedy, gdy masz coś wykonać. Najpierw wyrzec się siebie, bo mógłbyś Jej wszystko popsuć. Powiedz Jej: „Matko, wyrzekam się siebie, a oddaję się cały Tobie”. Wyrzekanie się siebie jest potrzebne, inaczej bowiem oddanie będzie udawaniem, a w rzeczywistości będziesz robił, co ty chcesz, a nie czego Ona pragnie. Musisz naprawdę powiedzieć: „Matko, ja nie chcę teraz uczynić tego, co ja uważam za właściwe, ani tak jak mnie się wydaje, nie chcę ulegać mojej skłonności do ruchliwości i działania, bo wiem, że często mógłbym Tobie przeszkadzać. Gdybym działał sam, może bym się wiele napracował, byłbym zagoniony, zmęczony, ale owoców byłoby niewiele.”

Potem powiedz: „Matko, oddaję Ci mój rozum, żebyś Go oświeciła”. Zobaczysz, że nieraz przyjdą ci mądre rozważania i słowa na myśl, jakich sam nigdy byś nie wymyślił. „Matko, oddaję Tobie moją wolę„. Przekonasz się, że potrafisz chcieć takich rzeczy, których sam nigdy nie chciałbyś zrobić, np.: przeprosić, przebaczyć, itp. „Matko, oddaję Ci moje serce„. Ona cię często napełni serdecznością dla tych, którzy ci są niemili, chętnie podejmiesz się zadań, jakich przedtem unikałeś. „Matko, oddaję Ci moje ciało i wszystko co mam„. Ona się wtedy tobą posłuży tak, że często sam twój widok pobudzi bliźnich do dobrego.

Oddawaj siebie nie tylko wtedy, gdy zaczniesz modlitwę, ale wiele razy, dziesiątki i setki razy w ciągu dnia, przy najzwyklejszych czynnościach, takich jak sprzątanie domu, pranie, szycie, jak praca przy warsztacie, tablicy kreślarskiej, w pracowni naukowej czy na roli. Możesz to czynić z krótkim aktem strzelistym, a z czasem prostym duchowym spojrzeniem na Maryję: „Matko, Tobie to oddaję”, „Matko, pokieruj mną”, „Weź mnie teraz w swoje ręce”.

Oddawaj się także wtedy, gdy czynisz coś, co dobrze umiesz. Nie sądź, że nie potrzeba ci wtedy Jej pomocy i kierownictwa. Zobaczysz, jak cię wytrąci z utartych szablonów i rutyny, jak cię nauczy o wiele lepiej robić to, o czym dotąd byłeś przekonany, że czynisz to najlepiej. Często zaoszczędzi ci kłopotów i czasu. Będziesz lepiej pracował, owocniej się modlił, chętniej świadczył ludziom dobro.

Oddawaj Maryi swój czas, zdrowie, zdolności, życie. Oddawaj rozum, gdy poznasz, że masz się uczyć i usta, gdy będziesz miał mówić. Oczy, gdy Maryja pozwoli ci patrzeć i ręce, gdy będzie sobie życzyć, byś pracował. Tak czyń z godziny na godzinę i zachowaj spokój, choćby ci się wydawało, że Ona tobą źle rządzi. Ona dobrze wie, co dla ciebie najlepsze. W ten sposób, dzięki Jej pomocy, będziesz się umiał poddać Duchowi Świętemu.

Przemyśl to starannie i poproś Maryję, by sama ci to wytłumaczyła.

B. Oddawać bliźnich, drugi krok
Możesz i powinieneś oddawać Maryi wszystkich ludzi, zwłaszcza tych, z którymi Ona cię w jakikolwiek sposób styka. Czy mam prawo oddać Maryi bliźnich? Czy może ktoś inny mnie oddać i jakie to ma znaczenie?

W ścisłym znaczeniu można oddać to co się posiada. Papież może oddać Bogu cały Kościół, bo Bóg dał mu nad nim władzę. Każdy przełożony ma prawo oddać swoich podwładnych. Wszelka władza pochodzi od Boga i to co Pan Bóg dał, można Bogu przez Maryję oddać.

Czy mogę jednak oddać ludzi, nad którymi nie mam wyraźnej władzy? Istnieją wielorakie racje, dla których każdy ma prawo, a czasem obowiązek oddawać drugich. Może to czynić na podstawie przykazania miłości Boga. Mam prawo oddać Maryi bliźnich, by w ten sposób skuteczniej nauczyli się kochać Boga. Winienem to czynić z racji przykazania miłości bliźniego.

Oddawanie kogoś jest największym dobrem. Mam więc nie tylko prawo, ale i obowiązek oddawać ludzi Bogu przez Maryję. Można bliźnich oddawać z tytułu przynależności do Chrystusa. Chrystus ma prawo do każdego człowieka. Przez chrzest daje mi udział w Swoich prawach. Mam prawo dążyć do tego, żeby nikt Chrystusa nie krzywdził, bo przez chrzest jestem jedno z Nim. Mam prawo starać się, żeby każdy Chrystusa kochał. Tym samym mam prawo oddać bliźniego, żeby nie czynił źle, a był w pełni Chrystusowy i mój. Mogę to czynić z tytułu więzi Mistycznego Ciała. Mam obowiązek kochać Mistyczne Ciało i pragnąć Jego zdrowia i rozwoju. Dlatego mam prawo każdego, kto do Niego należy, oddać Maryi. Wolno mi oddać bliźnich na podstawie dobrej miłości samego siebie. Mam prawo do tego, żeby mnie wszyscy kochali, bo Bóg dał takie przykazanie. Dlatego mogę ich oddać, byśmy się spotkali w Niebie.

To, że kogoś oddałem nie nakłada na niego żadnego nowego obowiązku ponad to, które już posiada, ale jest skutecznym wstawiennictwem i pomocą dla Maryi, by mogła mu udzielić więcej łask.

Czy można oddać człowieka, który nie chce, żeby go oddać? Można. Samobójcę należy ratować nawet wbrew jego woli. Oddanie kogoś Bogu przez Maryję jest tak wielkim dobrem, że nikt nie ma prawa się o to obrazić, bo to nie jest dla niego żadną krzywdą. Z czasem sam zrozumie i uzna, że oddanie go było dla niego łaską.

Kto oddaje bliźniego, rezygnuje ze swoich praw do niego, na korzyść Matki Bożej. A więc z góry godzi się, że nie będzie się gniewał i narzekał, kiedy ten bliźni będzie dla niego niedobry, niesprawiedliwy, nietaktowny.

trzy stopnie oddania bliźniego: oddanie go Maryi aktem wewnętrznym, ofiarowanie czegoś dla niego, np. cierpienia, oddanie za niego samego siebie, nawet gotowość oddania za niego życia. Ten trzeci stopień jest najwyższym, gdyż nikt „nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół”. Jest to doskonałe naśladowanie Chrystusa, najlepszy sposób przeżywania Mszy św., w której wraz z Chrystusem oddajemy siebie za cały świat.

Oddawaj więc wszystkich ludzi, oddawaj zwłaszcza tych, z którymi się spotkasz. Załatwiasz coś w urzędzie, oddawaj ludzi, z którymi masz rozmawiać. Czeka cię przeprawa z przełożonymi, oddawaj Maryi przełożonych. Nie sądź jednak, że wszystko stać się musi po twojej myśli. Może właśnie po oddaniu spotka cię ze strony ludzi niesprawiedliwość. Maryja wie o tym i sprawi, że to ci nie zaszkodzi. Oddawaj napotykanych przechodniów, współpodróżnych w autobusie i pociągu, oddawaj tych, o których słyszysz w radiu i czytasz w gazecie. Oddawaj tych, co się kochają i tych, którzy się nienawidzą. Oddawaj wierzących i niewierzących. Mów np.: „Matko, oddaję Tobie wszystkich, których teraz widzę, którzy ze mną jadą…, daj, by nikt z nich się nie potępił”.

Ponieważ masz prawo wszystkich oddawać, Matka Boża każdemu z nich da za to jakąś łaskę. Czasem zobaczysz namacalne i to zdumiewające skutki takiego oddania, czasem niczego nie dostrzeżesz. Tym się jednak nie zrażaj, zwłaszcza gdy wiele razy będziesz kogoś oddawał i nie zobaczysz żadnej zmiany na lepsze. Zaufaj Maryi. Ona udzieli łaski na lepsze, kiedy uzna za słuszne i właściwe. Zobaczysz, ilu zbawionych przyjdzie w Niebie podziękować ci za to, że ich oddałeś w Jej ręce.

B) Oddawać sprawy i rzeczy swoje oraz bliźnich, drugi krok.

W podobny sposób oddawaj Maryi każdą rzecz i sprawę. Oddawaj Jej instytucje i miejsca pracy. Oddanie wprowadzi wszędzie Maryję. Ona tam będzie. Będzie kierować, prowadzić, weźmie odpowiedzialność w miarę, jak Jej się pozwoli, jak Ją się będzie o to prosić. Oddawaj świątynie i miejsca czci Bożej. Oddawaj wszystkie instytucje kościelne, by wszędzie w nich szerzyła się czysta chwała Boża. Oddawaj szkoły i uczelnie, by uczono w nich prawdy i wychowano szlachetnych ludzi. Oddawaj urzędy, organizacje, urządzenia gospodarcze, oddawaj konferencje międzynarodowe, narady polityczne, plany ekonomiczne, by wszystko służyło Bogu i dobru ludzi. Oddawaj ludzkie kłopoty i nieszczęścia. W katastrofach, w kataklizmach mów: „O Matko, pomóż pociesz, ratuj… !” Oddawaj każdą twoją modlitwę, każdą Mszę św., byś przez nie spełniał to, czego Bóg oczekuje.

Siebie, ludzi, sprawy – bierz w ręce i serce i podnoś oddaniem ku Maryi. Po prostu Jej pokaż, przedstaw, Ona będzie wiedziała co czynić, bo jest twoją Matką, Ona sama to wie, jednak twoje oddanie jest potrzebne. Bóg tak zarządził, że twoje oddawanie, umożliwia Jej rozdzielenie większej ilości łask. Im więcej będziesz oddanym, tym więcej może Ona zdziałać. Dlatego Maryja cię potrzebuje.

Oddawanie siebie, ludzi, spraw i rzeczy ma być na drodze oddania rytmem życia, oddechem duszy, potrzebą serca.

C. Poznanie woli Bożej, trzeci krok

Gdy wiesz, czego Bóg w danej chwili od ciebie żąda, oddaj siebie, bliźnich, sprawy i rzeczy Maryi i staraj się Jego wolę wykonać.

Co począć, gdy nie wiesz, jaka jest wola Boża?

Matka Boża na każdą chwilę ma dla ciebie najlepsze zajęcie: czasem pracę i cierpienie, czasem wypoczynek i rozrywkę. Nie zawsze to, co obiektywnie lepsze, jest dla ciebie wolą Bożą. Trzeba się dowiedzieć, czego Maryja pragnie.

Wymyślano różne sposoby poznania Jej. Jedni zastanawiają się, co byłoby teraz Panu Bogu najbardziej miłe. Inni czytają Ewangelię, by się dowiedzieć, co o tym mówi Pan Jezus lub co uczynił w podobnej sytuacji. Jeszcze inni pytają co by uczyniła Maryja, gdyby była na ich miejscu. Jest jednak prostszy sposób i chyba lepszy. Kto oddał się Maryi ma prawo Ją zapytać: „Matko, co ja mam teraz zrobić?”, „Czy wolno mi tam pójść, to kupić, na to popatrzeć, o tym pomówić?” To jest przecież najprostsze i odpowiada duchowi dziecięctwa. Pan Jezus powiedział: „Proście, a będzie wam dane” (Mt 7,7); „Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą” (Łk 11,13); „Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy” (J 14,26).

Stałe pytanie o zgodę i pozwolenie, o radę i światło, wszędzie tam, gdzie nie wiesz, co wybrać jest normalnym następstwem oddania się na własność. Masz pytać czy wolno ci patrzeć, mówić i co mówić, bo twoje oczy i usta są Jej własnością. To nie jest przesada. Od wieków uczą święci, że należy przed każdym czynem zastanowić się czy jest zgodny z wolą Bożą, że nie należy we wszystkim szukać woli Bożej. Pytanie się Maryi jest tylko zastosowaniem tej zasady do drogi oddania się Matce Bożej. Tu masz jednak tę korzyść, że nie szukasz woli Bożej sam, ale prosisz Maryję, by ci ją ukazała. Z czasem nie będziesz musiał pytać słowami. Wystarczy duchowe spojrzenie w Jej oczy, a będziesz wiedział, czy tak czy inaczej.

Nie czekaj po zapytaniu na żadne wyjaśnienia, widzenia, nadprzyrodzone głosy. Maryja ma bardzo wiele zwyczajnych sposobów, by ci pokazać, co jest w tej chwili wolą Bożą. Pan Jezus powiedział w Ogrójcu: „Czuwajcie i módlcie się” (Mt 26,41). Kto pyta Maryję o wolę Bożą, ten się modli. Trzeba teraz czuwać, czekając na Jej odpowiedź. Trzeba być bardzo czujnym. Odpowiedź przychodzi często drogą nieoczekiwaną, pojawia się subtelnie. Kto nie nauczy się bacznie czuwać, może jej nie zauważyć.

Jakimi drogami przychodzi najczęściej odpowiedź Maryi? Czasem Najświętsza Panna przypomni ci Boże przykazanie, polecenie Pana Jezusa i Ewangelii lub jakiś obowiązek, o którym zapomniałeś. Często odpowiedź przychodzi przez przełożonych, którzy coś każą uczynić. Niekiedy Maryja przysyła do nas ludzi z prośbami. Pan Jezus powiedział: „Daj temu, kto cię prosi” (Mt 5,42); „Daj każdemu, kto cię prosi” (Łk 6,30). Nie wolno tylko spełniać prośby o coś złego. Czasem zadecydują okoliczności, przypadkowo usłyszana rozmowa, niespodziewane spotkanie, spóźnienie na pociąg i wiele tego rodzaju rzeczy może być wskazaniem woli Maryi. Trzeba mieć oczy otwarte na wszystko. Raz po raz otrzymasz dobre natchnienie. Nauczysz się z czasem odróżniać Boże natchnienie od podstępów złego ducha. Gdybyś jednak przypadkiem w dobrej wierze podstępny podszept szatana lub własne uwiedzenie wziął za wolę Maryi, nie potrzebujesz się lękać. Kto się oddał i szczerze szuka Jej woli, za tego Ona bierze odpowiedzialność i nie tylko nikt nie poniesie prawdziwej szkody, ale spełni dobry uczynek.

Kiedy zrozumiesz odpowiedź Maryi, wróć do aktu oddania. Oddaj Jej siebie i wykonanie i staraj się rzecz spełnić. Akt oddania jest zawsze podstawowy i najważniejszy.

Często, a może najczęściej, żadna wyraźna odpowiedź nie nadchodzi. Pytasz – cisza! Nie sądź wtedy, że pytanie nie ma sensu. Warto i trzeba pytać, nawet, chociażby się przewidywało, że znów nie będzie żadnego wskazania. Bez pytania będziesz wszystko czynił samowolnie i oddanie będzie złudzeniem. Droga oddania jest zwykła i prosta, rzeczy nadzwyczajne rzadko się na niej trafiają. To droga wiary i zaufania.

Co jednak czynić, gdy nie ma odpowiedzi? Najpierw odczekaj jak długo można, żebyś własną niespokojną ruchliwością nie psuł Maryi Jej planów. Gdy już czekać nie możesz, poproś Ją o światło i wybierz sam, to co twoim zdaniem najbardziej Jej się teraz podoba. Oddaj Jej twój wybór z całym spokojem wykonaj to, co wybrałeś. Maryja dlatego nie dała odpowiedzi, bo wiedziała, że sam wybierzesz to, co jest Jej wolą. Na wszelki wypadek – bo nigdy nie wiesz czy dobrze pytałeś – poproś, by cię zawróciła z drogi lub odsunęła złe następstwa wyboru, gdyby miał być zły i bądź wtedy zupełnie spokojny.

Oto masz zwięzłe zarysowanie drogi we wszystkich sytuacjach, by twoje oddanie mogło stać się życiem. Gdy wiesz, czego Maryja chce, oddaj i wykonaj. Gdy nie wiesz, zapytaj i czekaj na odpowiedź. Gdy odpowiedź zrozumiesz, oddaj to i wykonaj. Gdy nie zrozumiesz, wybierz sam według powyższych wskazań, oddaj wybór Maryi, wykonaj i bądź spokojny. Oto w największym skrócie główne zasady życia na drodze oddania. Mądre i proste, dostępne dla każdego.

6. Jak zjednoczyć się z Maryją?

Możesz swobodnie korzystać ze wszystkich środków, jakie znajdziesz, by lepiej się do Maryi modlić, częściej o Niej pamiętać, doskonalej Ją czcić i szerzyć Jej chwałę. Oto niektóre z nich:

Miej w mieszkaniu wizerunek Matki Bożej. Wyobrażaj sobie, że to nie obraz czy figura, lecz Ona sama jest tu obecna. Módl się do Niej jako do obecnej. Zachowuj się tak, jakby Ona osobiście była u ciebie.

Rano, lub ilekroć wychodzisz z domu poproś Maryję o błogosławieństwo na dzień i uczyń znak krzyża. Ona ci naprawdę pobłogosławi.

Staraj się wszystko czynić z Maryją. Wyobrażaj sobie, że Ona wszędzie jest z tobą i wszędzie z tobą idzie. Wszędzie Ją ze sobą zapraszaj. Kto nauczył się utrzymywać w sobie świadomość Maryi posiada skarb. O wiele łatwiej będzie umiał wszystko oddawać i o wszystko pytać.

Ucz się wszystko czynić u Maryi. Wyobrażaj sobie, że jesteś w Jej najczystszym i pełnym pokoju Sercu, jak w świątyni. Otoczony Nią zewsząd. Niech cię ogarnie atmosfera Jej wnętrza. Będziesz wtedy prawie spontanicznie unikał wszystkiego, co w Niej być nie może: niepokoju, hałaśliwości, zdenerwowania, złości, egoizmu… Będziesz spontanicznie nasycał się Jej cnotami i darami: pokorą, pokojem, czystością, ufnością…

Wyobrażaj sobie, że patrzysz Jej oczyma na świat i ludzi, że kochasz Jej Sercem.

Rozważaj często Jej życie. Nie zatrzymuj się jednak na powierzchni zdarzeń opisanych w Ewangelii. Staraj się wnikać w Jej ducha. Wyobrażaj sobie, co Ona wtedy myślała, jakie były Jej uczucia i pragnienia. W ten sposób wnikniesz w Jej wnętrze. Proś, by sama wtedy udzielała ci Swoich przeżyć i uczyła cię Siebie. Pragnij wszystko czynić dla Niej. Nie bój się, że skrzywdzisz Chrystusa i Boga. Ona wszystko oddaje Chrystusowi, niczego nie zatrzymuje dla siebie. W Niej wszystko dąży ku Bogu, jak rzeka ku morzu. Jeśli o tym wiesz, nie lękaj się podejmować dla Niej rzeczy wielkich. Tym samym bowiem czynisz to dla Boga, ale Bóg wynagrodzi cię za to bardziej niż gdybyś Jemu wprost to ofiarował.

Pomijamy zachętę do modlitwy, nabożeństw i aktów czci Matki Bożej, bo to samo przez się jest zrozumiałe, że kto kocha Ją i Jej się oddaje, nie pominie żadnej okazji by Ją uczcić, z Nią porozmawiać, do Jej miłości innych pobudzić.

7. Modlitwa o łaskę oddania

Wszystkie te słowa oddane są Matce Bożej. Tę lekturę uważać należy za Jej zaproszenie na drogę oddania. Nie odłóż tych słów, zanim nie powiesz Twej Matce: „Oddaję się na własność, możesz ze mną czynić, co chcesz”. Potem będziesz pogłębiał i doskonalił życie na drodze oddania.

Ze wzoru Papieża Polaka – Jana Pawła II, wielkiego Prymasa Polski i Księży Biskupów weź bodziec nowy, by właśnie tak – na nowo lub po raz pierwszy – związać się z Bogurodzicą.

Jeśli nie czujesz chęci do osobistego oddania się Maryi, jeśli może przeżywasz jakieś opory, powiedz Jej pokornie: „Matko, jeśli Ty tego pragniesz, sama pociągnij mnie na drogę oddania”. I módl się o światło. Zrozumienie drogi doskonałego oddania się Najświętszej Pannie jest wyborną łaską Boga.

Łaskę Boga trzeba upraszać żarliwą modlitwą. Proś codziennie, by dana ci była owa łaska. Proś z ufnością. Ten dar nie będzie ci odmówiony. Maryja sama cię pociągnie, jeśli tylko na to pozwolisz. Wtedy przeżyjesz doświadczenie, że oddanie się w macierzyńską niewolę Matki Bożej i ludzi jest oddaniem się szczęściu.

Od jutra zaczynamy 33-dniowe Przygotowanie się do oddania się w niewolę Jezusowi przez Maryję – przeżyjemy wspólnie 33 dni (5 listopada – 8 grudnia):

33-dniowy okres ćwiczeń duchowych do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję na podstawie „Traktatu o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” Św. Ludwika
Marii Grignon de Montfort (1673-1716)
opracował Ks. Fryderyk Wilhelm Faber, D.D.,
praca zakończona 21 listopada 1862

„Przeto dziękujemy Ci Ojcze Święty…” z rozpoczęciem pracy w dniu św. Jana Ew. roku 2000

Jezus życzy Sobie, abym była bardziej znana i kochana na ziemi. Życzy On Sobie również, aby na ziemi zostało ustanowione nabożeństwo do Mojego Niepokalanego Serca.”…. Będę zawsze z wami i Moje Niepokalane Serce będzie dla was radością i drogą, która zaprowadzi was do Boga. słowa Naszej Matki w Fatimie, 13 czerwca 1917

Jezus Chrystus nie jest znany tak jak powinien być, ponieważ Maryja nie została jeszcze dotąd poznaną.Św. Ludwik de Montfort

33-dniowy okres przygotowań prowadzony jest na ogół przez kapłana – dla grupy osób, często dla całej parafii. W tym celu raz w tygodniu uczestniczymy w specjalnej Mszy Św. lub też gromadzimy się dla Adoracji Przenajświętszego Sakramentu. Dzień składania, bądź też corocznego powtarzania Aktu Ofiarowania się, jest obchodzony z wielką pieczołowitością. Składamy podpisy pod własnoręcznie przepisanym tekstem Aktu Ofiarowania się, czynimy to w obecności Pana Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie oraz kapłana, który również składa podpis na naszym dokumencie.
/nie każdy ma taką możliwość – przepisuje, podpisuje, trzyma w książeczce do Nabożeństwa/ – tu jeszcze wypowie się o. Jan Paweł

Odtąd każdy dzień rozpoczynamy słowami Aktu Ofiarowania się Panu Jezusowi przez ręce Naszej Przenajświętszej Matki, odmawiając skróconą formę, zaczynającą się od słów: ”Ja N… grzesznik niewierny…”. W ciągu dnia staramy się w miarę możliwości odmówić wszystkie tajemnice Różańca Świętego, o godz. 3 po południu modlimy się Koronką do Miłosierdzia Bożego

Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i w wieczności. Amen

Ojciec Fryderyk Faber, D.D., pisze: „Ludwik de Montfort zaleca nam przygotowanie się do Aktu Ofiarowania się za pomocą ćwiczeń duchowych, które właściwie nie są obowiązkowe, ale sprawiają, że możemy dużo lepiej przysposobić się to tego aktu ze względu na dyspozycje kształtujące się w naszych duszach. Ćwiczenia te dzielimy na dwa okresy:

Okres pierwszy: dwanaście dni podczas których staramy się “uwolnić samego siebie od ducha świata” 5-16 listopada

Okres drugi: podzielony na trzy jedno-tygodniowe odcinki:
Pierwszy tydzień
– poświęcony na poznanie samego siebie, 17-23 listopada
Drugi tydzień  
– poznanie Najświętszej Dziewicy,  24-30 listopada
Trzeci tydzień   – poznanie Jezusa Chrystusa. 1 -8 grudnia

Te okresy ustalone przez Św. Ludwika de Montfort nie zamykają się w rygorystycznych i niezmienialnych granicach. Można je wydłużać lub skracać, np. dla potrzeb corocznego wznowienia Aktu Ofiarowania się wystarcza zazwyczaj okres trzech dni.

Od 5 listopada wszyscy zaglądamy do wpisu u samej góry
33 dni przygotowania – Niewolnicy Maryi

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

45 odpowiedzi na „Jutro zaczynamy 33-dniowe przygotowanie do oddania w niewolę miłości Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Betula pisze:

    Dzisiaj jest pierwsza sobota miesiąca czyli dzien w ktorym powinnismy wynagradzac Matce Najswiętszej za grzechy popełnione przeciwko Jej Niepokalanemu Poczęciu a takze czas ofiarowania odpustu zupełnego za dusze naszych zmarłych – do 8-go listopada.
    Różaniec za zmarłych:
    http://www.gloria.tv/article/4BWSrNsrhAWHA4ymihwm2x4Lv

  3. Paweł pisze:

    Ponieważ dzisiaj mamy sobotę – dzień maryjny, a ponadto jest to pierwsza sobota listopada – miesiąca dusz czyśćcowych, więc może warto przypomnieć taką oto obietnicę Matki Bożej związaną z nabożeństwem do Płomienia Miłości Jej Niepokalanego Serca:

    „(…) 8. Kto powołując się na Mój Płomień Miłości odmówi 3 razy Zdrowaś Maryjo, uwalnia w ten sposób jedną biedną duszę z czyśćca. – Kto w listopadzie, powołując się na Mój Płomień Miłości, odmówi 1 raz Zdrowaś Maryjo, uwalnia 10 biednych dusz z czyśćca.”

    Źródło : Broszurka „Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi”
    (wydało ją po polsku wydawnictwo St. Grignionverlag D-8262 Altötting, a później także wydawnictwo Maria Vincit z Wrocławia; rozprowadzało ją również wydawnictwo Vox Domini)
    NIHIL OBSTAT
    Kuria Biskupia Stuhlweissenburg – Węgry – Akta nr 1404/26.09.1978

    http://www.duchprawdy.com/plomien_milosci_NSM.htm

    • Paweł pisze:

      Na stronie „Frondy” jest ta obietnica ujęta tak:

      „(…) Kto powołując się na mój Płomień Miłości odmówi trzy: «Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś między niewiastami i błogosławiony Owoc żywota Twego Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża módl się za nami grzesznymi. Spraw niech spłynie na całą ludzkość łaska Twego Płomienia Miłości teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen» przyczynia się do uwolnienia dusz z czyśćca.
      Kto w listopadzie powołując się na mój Płomień Miłości odmówi raz «Zdrowaś Maryjo…», przyczynia się do uwolnienia dusz z czyśćca.”
      http://www.fronda.pl/blogi/from-here-to-eternity/plomien-milosci-niepokalanego-serca-maryi,39673.html

      • Paweł pisze:

        Natomiast na angielskojęzycznej stronie „Płomienia Miłości” przytoczono dosłowne słowa orędzi dotyczących tej obietnicy:
        http://www.theflameoflove.org/survey.html

        “Your compassion for poor souls has moved my maternal Heart so much that I am granting you the grace you requested. Whenever my Flame of Love is invoked and three Hail Mary’s are recited in my honor, a soul is released from Purgatory. During November, the month of the deceased, ten souls will be released from Purgatory for each Hail Mary recited. Suffering souls must also feel the effect of the grace from the Flame of Love of my maternal Heart.” (October 13, 1962)

        czyli po polsku:
        „Wasze [lub: Twoje] współczucie dla biednych dusz poruszyło moje macierzyńskie Serce tak bardzo, że udzielam wam łaski, o którą prosiliście [lub: prosiłaś]. Ilekroć mój Płomień Miłości zostanie przyzwany inwokacją i trzy Zdrowaś Maryjo zostaną odmówione na moją cześć, jedna dusza zostanie uwolniona z Czyśćca. A w listopadzie, miesiącu zmarłych, dziesięć dusz będzie uwolnionych z Czyśćca za każde Zdrowaś Maryjo wyrecytowane. Cierpiące dusze również muszą odczuć efekt łaski Płomienia Miłości mojego macierzyńskiego Serca.” (13 października 1962)

        Oraz jeszcze na temat powyższego „zmodyfikowanego” Zdrowaś Maryjo, przytoczonego na stronie Frondy:

        – Our Blessed Mother is asking us to add the following supplication to the “Hail Mary” in the usual Rosary and to make it known to the whole world:
        “From now on, any time you pray to Me, add the following request:
        Hail Mary, full of grace, the Lord is with Thee, blessed are Thou among women, and blessed is the fruit of Thy womb, Jesus.
        Holy Mary, Mother of God, pray for us sinners, spread the effect of grace of Thy Flame of Love over all of humanity, now and at the hour of our death. Amen.
        With this prayer, you will blind Satan.”

        The bishop asked Elizabeth: „Why should we recite the very old Ave Maria differently?” On February 2, 1982, the Lord answered: „It is exclusively thanks to the effective petitions of the Blessed Virgin that the Most Holy Trinity granted the overflowing of the Flame of Love. By it, ask in the prayer with which you greet My Most Holy Mother: „spread the effect of grace of Thy Flame of Love over all of humanity, now and at the hour of our death. Amen.” So that, by its action, humanity is converted.”
        The Most Blessed Virgin added: „I do not want to change the prayer by which you honour me; by this petition, I want rather to shake humanity. This is not a new prayer formula; it must be a constant petition.” (Spiritual Diary, October 1962)

        czyli po polsku:
        – Nasza Najświętsza Matka prosi nas o dodanie następującej suplikacji w modlitwie Zdrowaś Maryjo i o uczynienie tego znanym na całym świecie:
        „Od tej pory, ilekroć modlisz [lub: modlicie] się do Mnie, dodaj [lub: dodajcie] następującą prośbę:
        Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławion owoc żywota Twojego Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, rozlej na całą ludzkość działanie łaski [dosł.: rozprzestrzeń na całą ludzkość efekt łaski] Twojego Płomienia Miłości, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
        Przez tę modlitwę oślepisz [lub: oślepicie] szatana.”

        Biskup zapytał Elżbietę: „Dlaczego mamy recytować tak bardzo starodawną modlitwę [jaką jest] Ave Maria w odmienny sposób?” W dniu 2 lutego 1982 Pan [Jezus] odpowiedział: „To wyłącznie w wyniku skutecznych próśb Najświętszej Dziewicy Trójca Przenajświętsza udzieliła tego przelania się [na świat] Płomienia Miłości. Wobec tego proś [lub: proście] w modlitwie, w której pozdrawiacie Najświętszą Matkę: ‚rozlej na całą ludzkość działanie łaski [dosł.: rozprzestrzeń na całą ludzkość efekt łaski] Twojego Płomienia Miłości, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.’ – tak aby, przez jego działanie, ludzkość została nawrócona.” Najświętsza Maryja Panna dodała: „Nie chcę zmieniać modlitwy, za pomocą której czcicie Mnie; przez tę prośbę chcę raczej wstrząsnąć ludzkością. To nie jest nowa formuła modlitewna; to musi być prośba stała [stałe błaganie].” (Dziennik Duchowy, październik 1962)

  4. tu MariaPietrzak pisze:

    Poruszające są w orędziu Matki Bożej sprzed dwóch dni , z 2 XI , słowa :
    / Gdybyście, moje dzieci, żyły miłością mojego Syna, Jego Królestwo już byłoby na ziemi. Dlatego więc apostołowie mojej miłości, módlcie się. Módlcie się, aby mój Syn i Jego miłość była jak najbliżej was, abyście stali się przykładem miłości i pomogli tym wszystkim, którzy nie poznali mojego Syna. /

    Brzmią mi w uszach jak wyrzut .
    Bo wyrzutem są.
    Myślę że to orędzie , słowa prosto z Nieba powinny nas poderwać , towarzyszyć naszym medytacjom , szczególnie tym wszystkim , którzy oddają się w Jego niewolę , przez ręce Maryi .
    A o których 💙Ona💙 dziś inaczej mówi … mówi „apostołowie Mojej Miłości”. A Jej Miłością … wiemy … Jezus … Bóg Miłości … Król Miłości .
    Odpowiedzią dla tych Boskich pragnień , o których niemalże w każdym orędziu … jest modlitwa sercem napisana przed laty przez Ojca Mateo Crawley-Boevey, którą tu notuję ….
    — „O Serce Boga, Króla i Pana mojego, z jak najgłębszą pokorą uniżam się do Twoich Przenajświętszych stóp, wyznając z głębi serca, iż jestem tylko prochem i popiołem.
    Wszystko, co mam i czym jestem — Twoją jest własnością.
    Pragnąłbym w uczuciach najgorętszych miłości przyprowadzić do Twoich Boskich stóp wszystkie Twe biedne stworzenia, które pycha, namiętność i grzech zaślepia, aby uznały Cię za swego Boga, Króla i Pana i oddały Ci cześć najgłębszą.
         Przyjmij o Jezu, Zbawicielu mój i Boże, ten hołd pokorny mego uwielbienia, jaki w imieniu wszystkich Twych stworzeń składam przed Twą Boską Obecnością.”
    http://voxdomini.com.pl/vox_art/noc.html

    Piszę o tym , bo drogę tę odkryłam z górą 30 lat temu , wiem jak miła jest ona Bogu , a kością w gardle , rogatemu .
    Diabeł posługuje się ludźmi . Stąd zawsze znajdą się ludzie , którym nasza bliskość z Bogiem , przeszkadza ! Jest powodem prześladowania !
    Warto wiedzieć , nie jest to droga różana .
    Cieszę się , ze Ewa wędkę zarzuciła , tym Boskie Serce zachwyciła . 💔 . Dziś innej drogi nie ma !
    Jak z Bogiem ścisłe zjednoczenie .
    Jego pragnień spełnienie .
    Tym uwielbienie .
    Dzięki , Ewa !

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Kiedyś święta Katarzyna ze Sieny patrząc na świat pogrążony w ciemności , spytała Stwórcę :
      „czy przyjdziesz znowu , by wyzwolić ziemię , Panie” ?
      A Pan odpowiedział : „Nie , teraz wy jesteście moimi Chrystusami” ?
      To tak z pamięci .
      Stąd apostołów Miłości trzeba .

    • tu MariaPietrzak pisze:

      No i słowa Jana Pawła II , należałoby złotą głoską wygrawerować . W Sopocie je wypowiedział . Dziś nie całe zdanie jest w dokumentach wynotowane . Brakuje ostatniego członu … „przez człowieka” . Przez Papieża jednak podkreślonego .
      ” Naszym szczęściem jest człowiek dany nam i zadany przez Pana Boga , a tym szczęściem … jest Sam Bóg … przez człowieka” !

      To są myśli , które przychodzą w związku z ofiarowaniem się w niewolę Miłości –
      Gdyby nie Wasza obecność i czuwanie , dawno bym zasnęła ! Mobilizujecie mnie jak wielu , którzy tu świadectwo dają i wzrastają .
      Dobrej soboty .

  5. wobroniewiary pisze:

    Dziś I sobota
    Medytacja na miesiąc listopad

    • MariaPietrzak pisze:

      Ave Maria /
      Ksiadz Karol Bołoz Antoniewicz /

      Ave! O Matko, bądź nam pozdrowiona,
      Nadziejo w śmierci i w życiu obrona, Maria!
      Tyś jest naszą gwiazdą błogą,

      Do wiecznej chwały prowadzącą drogą.
      Gratiae plena – Pełna łaskawości,
      Wznieć w naszych sercach płomyczek miłości.
      Dominus Tecum – Pan z Tobą przebywa,
      Niech serce nasze w Twym Sercu spoczywa.
      Benedicta – o Błogosławiona,
      Przed gniewem Boskim Tyś nasza zasłona,
      Tu – byłaś, jesteś i będziesz na wieki,
      Użycz domowi temu Twej opieki.
      In muleribus – między niewiastami
      Pozostań, Matko ciągle między nami,
      Et benedictus – i błogosławione
      Słowo, w panieńskim żywocie wcielone.
      Fructus ventris Tui – owoc żywota,
      Który syjońskie otworzyły nam wrota,
      Jezus – Zbawiciel Syn Twój ukochany,
      Ty w Jego święte racz nas ukryć rany.
      Sancta – w niebieskim królujesz Syjonie
      Na wiecznej chwały, obok Syna, tronie.
      Maria! – grzesznik, w ucisku, strapieniu –
      Znajduję ulgę w Twym słodkim Imieniu,
      Mater – Tyś Matką w Tobie ufających
      I sprawiedliwych i pokutujących;
      Dei – gdyś Zbawiciela nam powiła,
      Ziemia Cię Matki imieniem uczciła.
      Ora – me prośby u nóg Twoich składam
      Nie w nich, lecz w Tobie nadzieję pokładam;
      Pro nobis – Boży gniew, Mario, przebłagaj,
      W życiu i śmierci – Ty nam dopomagaj.
      Peccatoribus – wstaw się za grzesznikiem,
      By wieczornej chwały stal się uczestnikiem,
      Nunc et in hora – w każdej życia dobie
      My ufność naszą pokładamy w Tobie.
      Mortis nostrae – gdy śmierci godzina wybije ,
      Niech dusza nasza pod Twój płaszcz się skryje;
      Amen – spod Twojej na ziemi opieki
      Niech z Tobą w niebie króluje na
      wieki.

  6. wobroniewiary pisze:

    Ważne – z maila:
    (…) można u nas zamówić łańcuszki niewolnika Maryi (do każdego, oczywiście bezpłatnie, doczepiony jest Cudowny Medalik). Zdjęcia są na naszym blogu:
    https://pomaranczki.wordpress.com/akt-oddania-sie/lancuszek-niewolnika-maryi/
    Należy podać wymaganą długość łańcuszka. Koszt 1 łańcuszka to 20zł, a opłata za przesyłkę wynosi 7zł na terenie Polski. Po otrzymaniu wpłaty na konto łańcuszki przesyłamy na wskazany adres, Pocztą Polską poleconym, priorytetem (zwykle dociera w ciągu 2 dni roboczych).

    Błogosławionego dnia!
    Z Panem Bogiem i Niepokalaną,
    Ania

  7. Alicja pisze:

    Ja rowniez dolaczam do niewolników Maryi
    Dolaczam douczestnikow „ofiarowania sie w niewole milosci Jezusowi Chrystusowi przez rece Maryi” rozpoczynajacego sie od niedzieli 5 listopada.
    I do zobaczenia na pielgrzymce do Wloch
    Alicja z Melbourne

  8. tu MariaPietrzak pisze:

    ” Czas ucieka , Wieczność czeka”

    … i Pan czeka , dzisiaj czeka w Przenajświętszym Sakramencie , UTAJONY .
    💔
    Chwała i uwielbienie , miłość i dziękczynienie
    bądź w każdym momencie ,
    Tobie o Serce Jezusa
    w Przenajświętszym Sakramencie
    na wszystkich Ołtarzach całej ziemi
    aż do końca świata.
    Amen

    ( 100 dni odpustu raz na dzień
    Pius IX , 29 II 1868 )

    / wynotuj i wrzuć sąsiadowi do skrzynki . Może tego właśnie mu potrzeba …skrawka Nieba !

  9. wobroniewiary pisze:

    Kto był z nami na naszej I pielgrzymce wowitowej we Włoszech to z pewnością pamięta dwóch ministrantów: Michała i Dawida. Dziś o Michale:

    Adrian i Michał stworzyli nowoczesny system antywłamaniowy w… domku z klocków Lego. Ich projekt znalazł się wśród 11 najlepszych prac z całej Polski.
    14-letni Adrian Piecek oraz 15-letni Michał Guba – uczniowie Katolickiego Gimnazjum Ogólnokształcącego w Garwolinie – to młodzi pasjonaci informatyki. Jeden chce w przyszłości zostać programistą, drugi – administratorem sieci największych spółek. I są na dobrej drodze ku temu.

    http://twojglos-garwolin.pl/ps-85985-mlodzi-geniusze-z-garwolina/

  10. wobroniewiary pisze:

    Westchnijcie za mną 1 Zdrowaś
    1 sobota a ja nie w kościele tylko w łóżku z temp. i antybiotykiem
    Ani do kościoła, ani na cmentarz do taty…żebym choć jutro mogła pójść do kościoła i na cmentarz

  11. Beata Brach pisze:

    Dolanczam sie rowniez do Aktu ofiarowania sie w niewole Milosci Jezusowi Chrystusowi przez rece Maryi.Mam pytanie czy moj 9-letni syn moze do mnie dolaczyc

    • tylka pisze:

      Dołączam do przygotowania do aktu zawierzenia , oddania się Jezusowi przez ręce Maryi

    • an m pisze:

      Właśnie, czy dzieci, młodzież może też dołączyć? Przecież najczęściej świadomość ich jest dużo mniejsza niż rodziców, mam pewne wątpliwości czy z powodu prośby czy nakazu rodzica powinny. Proszę o poradę w tej kwestii…….

  12. Małgorzata Dąbrowska pisze:

    Dołączam do przygotowania do aktu zawierzenia.
    Matuchno…poprowadź, proszę, bym podczas tego – trzeciego już przygotowania – jeszcze głębiej i mocniej zawierzyła Ci siebie i coraz lepiej wypełniała Twoją wolę.
    Niewolnica Maryi – Małgorzata.

  13. wobroniewiary pisze:

    Jedna pani na tablicy na fb ks. Dominika Chmielewskiego napisała:
    „O Boże! Dziękuję za informację,sprawdziłam Syna ćwiczenia, jeszcze tego nie przerabial. Zdążyłam ostrzec i choćby miał by dostać jedynkę prosiłam aby ominął te zadanie. Dla bezpieczeństwa w jego dalszym życiu. Jeszcze raz bardzo dziękuję”

    Czyli jak widzicie – to istnieje nadal, choć wpis ma już 3 lata. Nic się ludzie nie nauczyli 😦

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/09/17/bijemy-na-alarm-w-podreczniku-do-klasy-vi-uczniowie-w-zamian-za-zdrowie-oddaja-diablu-dusze/

    • mkm80 pisze:

      „Do wątpliwej formy balu z okazji Halloween doszło w jednej z bytomskich sal zabaw. Jednym z pomysłów organizatorów było podpisanie przez dzieci regulaminu zabawy w formie cyrografu. Zdjęcie podpisanego przez dzieci oświadczenia zamieszczono na fejsbukowym profilu sali zabaw. Pod jakim tekstem podpisały się dzieci? We wprowadzeniu do zasad zabawy czytamy:

      „Ja, niżej własnoręcznie podpisany wampir/czarownica niniejszym zgodnie i bez protestu ofiarowuję swoją duszę diabłu w zamian za udaną zabawę, zobowiązuję się jednocześnie do przestrzegania ustalonych niżej zasad:”

      Dalej wypisane są dość standardowe zasady wspólnej zabawy, m.in. brak tolerancji zachowań agresywnych i pomoc młodszym dzieciom.

      Na pytanie czy o tym, że dzieciom będzie zaproponowana taka forma „zabawy” zostali poinformowani wcześniej rodzice, pani z obsługi odpowiedziała, że nie ma obowiązku udzielać mi takich informacji, bo moje dziecko nie brało udziału w tej zabawie. Z rozmowy dowiedziałem się również, że to była zwykła zabawa – forma uatrakcyjnienia podpisania regulaminu balu.

      Wszystko wskazuje na to, że cyrograf podpisały obowiązkowo wszystkie dzieci biorące udział w zabawie, gdyż był to rodzaj regulaminu uczestnictwa w balu.”

      http://gosc.pl/doc/4293724.Dzieci-podpisaly-cyrografy-na-balu-hallowenowym-w-Bytomiu

      • tu MariaPietrzak pisze:

        Dziś to nie dziecku , lecz staremu klepki brakuje , piekło szturmuje ! Dziecko , ktore ufne , na zagładę za sobą prowadzi !
        Potem lamentuje … jak w historii człowieka , którego przywieziono w stanie nieprzytomnym na pogotowie . Reanimowano go .
        Co odzyskiwał przytomność krzyczał przerażony:
        !Ratujecie mnie , jestem w piekle!
        W końcu umarł !
        Gdzie egzystuje ??!

      • tu MariaPietrzak pisze:

        W Co Się Bawić /
        Dać tu odpowiedź nie tak łatwo,
        Bo chciałbym w końcu raz ustalić:
        Czyśmy się trochę nie zanadto
        Ostatnio rozdokazywali?

        Mieni się wkoło śmiech perlisty,
        Grom i zabawom końca nie ma,
        Szczerzymy się jak u dentysty,
        Aż w końcu zrodzi się dylemat:

        W co się bawić? W co się bawić,
        Gdy możliwości wszystkie wyczerpiemy ciurkiem?
        Na samą myśl pot zimny zrasza zaraz czoło
        I mniej wesoło pod Czerwonym ci Kapturkiem

        W co się bawić? W co się bawić?
        Tych wątpliwości nie rozwieje żadna wróżka,
        Kopciuszek dawno przestał grać w inteligencję,
        Inteligencja już nie bawi się w Kopciuszka.

        Niedobrze jest, gdy czyha nuda,
        Gdy nie chcesz grać już w berka czy czarnego luda,
        A kiedy nawet już nie będą miały wzięcia
        Szare komórki do wynajęcia

        W co się bawić? W co się bawić?
        Daleka pora na pytanie to, czy bliska,
        Lecz w końcu przecież trzeba będzie je postawić,
        Chociaż na razie w oku tli się śmiechu iskra

        Więc, chociaż wszyscy są szczęśliwi
        I nic nie sugeruje zmiany,
        Niech, proszę, jednak Was nie zdziwi,
        Że jestem trochę zadumany

        Bo płynie czas, jak rzeką woda
        I może kiedyś tak się stanie,
        Że będę chciał pobaraszkować
        I zadam sobie sam pytanie:

        W co się bawić? W co się bawić,
        Gdy możliwości wszystkie wyczerpiemy ciurkiem?
        Na samą myśl pot zimny zrasza zaraz czoło
        I mniej wesoło pod Czerwonym ci Kapturkiem

        W co się bawić? W co się bawić?
        Narasta problem, który jątrzy i przeraża,
        Sekretarz grać już przestał w dziewiątego wała,
        Dziewiąty wał już się nie bawi w sekretarza.

        Niedobrze jest, gdy nuda czyha,
        Gdy takie serso już cię mierzi i odpycha,
        A kiedy nawet już nie będą miały wzięcia
        Szare komórki do wynajęcia

        W co się bawić? W co się bawić?
        Daleka pora na pytanie to, czy bliska,
        Lecz w końcu przecież trzeba będzie je postawić,
        Bo chleba dosyć,
        Lecz rośnie popyt na igrzyska .

  14. Pingback: Jutro zaczynamy 33-dniowe przygotowanie do oddania w niewolę miłości Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi | Biały, bardzo biały

  15. Joanna pisze:

    Witam. Chciałabym dokonać Aktu oddania w niewolę miłości Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi, lecz w mojej parafii ani w żadnej z pobliskiej nie są organizowane 33 dniowe przygotowania. Chciałabym się upewnić, czy mogę samodzielnie dokonać takich przygotowań, a następnie 8 grudnia podpisać Aktu Zawierzenia? Bardzo proszę o odpowiedź.

    • wobroniewiary pisze:

      Odpowiedź jest w dzisiejszym I dniu przygotowania, i to na czerwono

      Dziś rozpoczynamy I-szy dzień naszego przygotowania – niech dobry Bóg nam wszystkim błogosławi. Zaczynamy tzw. okres pierwszy i teraz w dniach od 5- do 16 listopada przez dwanaście dni będziemy starać się “uwolnić samych siebie od ducha świata”.
      Rozpoczynamy dziś a kończymy 8 grudnia, kiedy to w kościele po Komunii św. dokonamy tego Aktu oddania się w niewolę (jeśli ktoś ma kierownika duszy, może we współpracy z Nim przygotowywać się wspólnie i na Jego ręce złożyć ślubowanie, a jeśli ma do tego łańcuch niewoli, to kapłan może go uroczyście nałożyć na rękę).

      Ci, którzy nie mają takiej możliwości, nie są sami. Ks. Maciej Bagdziński, z którym przed chwilą rozmawiałam – w dniu 8 grudnia duchowo zabierze na ołtarz wszystkie owieczki oddające się w niewolę Jezusowi przez Maryję

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/11/05/i-dzien-z-33-dniowego-okresu-cwiczen/

  16. Ewa pisze:

    We wrześniu Matka Bożą zaprosiła mnie przez siostrę zakonna na rekolekcje w Częstochowie, pomyślałam sobie – pojadę. .Chociaż miałam jechać sama, w tym czasie było to dla mnie duże.wyzwanie.. ..Odpowiedziałam na zaproszenie, jestem tak szczęśliwa że dane mi było poznać i doświadczyć zawierzenia sie Jezusowi przez ręce Maryi.Czułam jak moje serce za Nią tęsknił… Przez całe miałam lepszą więź z Bogiem…I rzadko moje modlitwy kierowałem do Matki..W tym roku zmarła moja ziemska matka …I od jej smierci zaczeła sie U mnia modlitwa Pompejanska, odmowiłam trzy..Kiedy siostra zakonna zaprosiła mnie na rekolekcje, to właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, że Maryja jest obecna w moim życiu, dużo bardziej niż kiedykolwiek..Teraz praktykuje Nabozenstwo do Najswietrzej Maryi Panny i jestem bardzo szczęśliwa ze moje serce otwiera się i rośnie w Maryi sercu…Bóg zapłać. .Rekolekcje prowadził Ojciec Michał i swoją postawą sprawił że całkowicie każde dnia, w każdej chwili wszystko oddaje oddaje Mari ..Bóg Zapłać …Ewa z Gdanska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s