19 listopada: rocznica śmierci ks. Dolindo. Pomódlmy się modlitwą „Jezu, Ty się tym zajmij” oraz różańcem św.

Pomódlmy się dzisiaj modlitwą „Jezu, Ty się tym zajmij” oraz Różańcem świętym, którego Sługa Boży ks. Ruotolo Dolindo nigdy nie wypuszczał z rąk!

Ksiądz Dolindo Ruotolo urodził się 6 października 1882 w Neapolu, a zmarł 19 listopada 1970 również w Neapolu. Został ogłoszony przez Kościół katolicki Sługą Bożym i trwa jego proces beatyfikacyjny. Ks. Dolindo cieszył się on wielkim szacunkiem św. Ojca Pio.

Kiedy do ojca Pio przychodziły tłumy, mówił: – Idźcie lepiej do ks. Dolindo! A o. Dolindo wręczał im „Akt całkowitego oddania Jezusowi”. „Nie kombinuj nic, tylko módl się tak, jak Jezus prosi” – dodawał.

Dziś, 19 listopada obchodzimy 47-mą rocznicę śmierci ks. Dolindo i dziś zapraszamy Was do wspólnej modlitwy „Jezu, Ty się tym zajmij” a my w dniu 19 lipca (data 19-tego jak widać nieprzypadkowa) podczas II pielgrzymki czytelników „wobroniewiary” ( kliknij )  pomodlimy się za wszystkich Czytelników, którzy tego chcą i którzy pragną jego wstawiennictwa w naszych codziennych sprawach i troskach. I złożymy wasze intencje u grobu ks. Dolindo.  

„Kiedy tu przyjdziesz, zapukaj, nawet zza grobu odpowiem: ufaj Bogu!” – czyta mi Grazia Ruotolo, krewna sługi Bożego. – To z testamentu wuja. Nikomu za życia nie odmawiał. Enrico Medi, naukowiec, słuchał kazań ks. Dolindo na kolanach! Wielu trafiało tu z San Giovanni Rotondo. Ojciec Pio ich wyrzucał: „Po co tu przyjeżdżacie!? Macie w Neapolu świętego kapłana, do niego idźcie!” – śmieje się elegancka, starsza już Włoszka. – Ludzie rozchwytywali jego książki, a setki osób wracały do Kościoła, nawet mafiozi”.

Ks. Ruotolo twierdzi, że to słowa, jakie w duszy, w ciszy, przed Najświętszym Sakramentem dyktuje mu sam Jezus. W jaki sposób Chrystus nawiedza tego kapłana – nie wiadomo. Po bolesnych doświadczeniach ze Świętym Oficjum ks. Dolindo nie dzieli się tym z nikim. W jego autobiografii pojawia się nagle taka nota: „Oto słowa dla ludzkości, słowa, które prosił przekazać mi Jezus. Były mi pomocą w każdym cierpieniu”. Ks. Ruotolo nie przypuszcza, że po pół wieku obiegną świat, a w dobie internetu będą linkowane przez setki tysięcy.

Pomódlmy się dzisiaj razem modlitwą, którą księdzu Dolindo podyktował sam Pan Jezus. 

Akt oddania (przeciw niepokojom i zmartwieniom)

           Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie Mi troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, że każdy akt prawdziwego, ślepego i całkowitego oddania się Mnie rozwiązuje trudne sytuacje.

       Oddanie się Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, abym podążał za wami. Oddanie się oznacza zamianę niepokoju na modlitwę. Oddanie się oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i poddanie się Mnie, bo tylko dzięki Mnie poczujecie się jak dziecko uśpione w objęciach matki, gdy pozwolicie, abym mógł przenieść was na drugi brzeg.

       Mnie oddajcie to co wami wstrząsa, co was boli bezgranicznie – te wasze wątpliwości, wasze przemyślenia, wasze niepokoje i chęć powzięcia odpowiednich kroków za wszelką cenę, aby zapobiec temu co was trapi. Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do Mnie, patrzy na Mnie mówiąc: „TY SIĘ TYM ZAJMIJ”, a przy tym zamyka oczy i uspokaja się!

       Dostajecie niewiele łask, kiedy się męczycie i dręczycie, aby je otrzymać. Otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy wasza modlitwa jest pełnym oddaniem się Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym oddalił je od was, ale w taki sposób, jak wy sobie tego życzycie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do waszych planów. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają.

       Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: „Święć się imię Twoje” – to znaczy: bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; „Przyjdź Królestwo Twoje” – to znaczy: niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twojego w nas i na świecie; „Bądź wola Twoja” – to znaczy: Ty decyduj. Ja wkroczę z całą Moją wszechmocą i rozwiążę najtrudniejsze sytuacje.

       Czy widzisz, że nieszczęścia następują jedne po drugich, że sytuacja wciąż się pogarsza, zamiast się poprawiać? Nie przejmuj się – zamknij oczy i powiedz Mi z ufnością: „Bądź wola Twoja, TY SIĘ TYM ZAJMIJ”. Powiadam ci, że się zatroszczę, że interweniuję jak lekarz, a nawet uczynię cud, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dostrzegasz, że stan chorego się pogarsza? Nie przerażaj się, ale zamknij oczy i powiedz: „TY SIĘ TYM ZAJMIJ”. Zapewniam cię, że się o ciebie zatroszczę.

       Sprzeczne z oddaniem się Mnie jest zamartwianie się, niepokój, chęć rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Przypomina to zamieszanie spowodowane przez dzieci, które domagają się, aby mama troszczyła się o ich potrzeby, a jednocześnie wszystko chcą zrobić samodzielnie, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie się ponieść nurtowi Mojej Łaski; zamknijcie oczy i pozwólcie Mi działać; zamknijcie i nie myślcie o chwili obecnej, także odwróćcie myśli od przyszłości jako od pokusy.

       Oddajcie się Mnie, uwierzcie w Moją dobroć, a przysięgam wam na Moją Miłość, że kiedy z taką ufnością powiecie: „TY SIĘ TYM ZAJMIJ”, Ja w pełni wezmę to na siebie, pocieszę was, wyzwolę i poprowadzę. A gdy zmuszony jestem poprowadzić was drogą odmienną od tej, jaką widzielibyście dla siebie, wówczas pouczam was, noszę w Moich ramionach, bo nie istnieje skuteczniejsze lekarstwo niż interwencja Mojej Miłości. Jednak troszczę się tylko wtedy, kiedy zamkniecie oczy.

       Jesteście bezsenni, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć, i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim, albo jeszcze gorzej – ludziom, pokładając ufność w ich interwencji. A to właśnie stoi na przeszkodzie Moim słowom i Moim zamiarom.

       O! Jak bardzo pragnę tego waszego całkowitego oddania się Mnie, abym mógł was obdarować, i jakże smucę się widząc, że jesteście niespokojni! Szatan do tego właśnie zmierza: aby was podburzyć, by oddzielić was ode Mnie i od Mojego działania i rzucić na pastwę ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, spocznijcie we Mnie, oddajcie Mi się we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego pełnego oddania się Mnie, a nie waszego zaufania do siebie samych. Wylewam na was skarby łask, kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie!

       Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie, lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, który jest często zakłócany przez szatana. Żaden człowiek rozumujący i rozważający tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów, nawet spośród Świętych.

       Na sposób Boski działa ten, kto odda się Bogu. Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczyma duszy: „JEZU, TY SIĘ TYM ZAJMIJ!”. I odwróć swoją uwagę w inną stronę, bo dociekliwość twego umysłu utrudnia ci dostrzeżenie zła. Zawierzaj Mi często, nie skupiając uwagi na samym sobie. Czyń tak we wszystkich swoich potrzebach. Czyńcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na Moją miłość. Zapewniam was, że Ja się o was zatroszczę.

       Módlcie się zawsze z tą gotowością do oddania się Mnie, a zawsze będziecie odczuwać wielki pokój ducha i osiągać znaczne korzyści, również wtedy, gdy udzielam wam łaski ofiary, zadośćuczynienia i miłości, która nakłada na was cierpienie.

       Wydaje ci się to niemożliwe? A zatem zamknij oczy i powiedz całą swoją duszą: „JEZU, TY SIĘ TYM ZAJMIJ!”. Nie lękaj się, ja się zatroszczę. A ty błogosławić będziesz Imię Moje, nie dbając o siebie samego. Inne twoje modlitwy nie mają takiej wagi, jak ten akt pełnego ufności oddania się Mnie – zapamiętaj to sobie dobrze. Nie ma skuteczniejszej „nowenny” od tej: „Och Jezu, oddaję się Tobie, troszcz się o mnie Ty”.

Jako dzieci i niewolnicy NMP – nie możemy pominąć drugiej
ważnej modlitwy: Różańca Świętego.

Ksiądz Dolindo „w wielu miejscach mówi, módl się jak dziecko do swojego Taty, czy Mamy w niebie i wtedy zupełnie zmienia się perspektywa”.
– Modlitwa z księdzem Dolindo to modlitwa serca – stwierdziła.
Pytana o to, czy o. Dolindo zostawił receptę na to, w jaki sposób najlepiej modlić się na różańcu, mówiła:
– Ks. Dolindo doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że dla wielu ta modlitwa jest nużąca. Był kapłanem, który był wielkim propagatorem różańca, właściwie nie ma fotografii, na której nie miałby różańca w ręku – opowiadała.
– Mówił tak, jeżeli masz modlić się na różańcu, to wyobraź sobie, że oglądasz taśmę filmową, na której wyświetlają się sceny z życia Jezusa i ten film wprowadza cię w kontemplację życia Jezusa – dodawała.
– Różaniec to jest taki oddech dla człowieka – zaznaczyła. Kliknij

Ale pamiętaj, co mówi pani Joanna: Zawierzenie się Jezusowi nie oznacza,
że nagle wszystko będzie po naszej myśli

Tak, to prawda – Dolindo w dialekcie neapolitańskim oznacza cierpienie…. Ile razy trzeba zamknąć oczy i powiedzieć „Jezu Ty się tym zajmij…” wbrew temu co się wokół nas dzieje: burze życia szaleją, świat przewraca się do góry nogami, wszystko się pali i wali… Aż tu nagle  przychodzi Ten, który jest Panem burz i wichrów, ucisza wiatr na jeziorze… dokonuje cudów
Kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

40 odpowiedzi na „19 listopada: rocznica śmierci ks. Dolindo. Pomódlmy się modlitwą „Jezu, Ty się tym zajmij” oraz różańcem św.

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Jak powstała modlitwa „Jezu, Ty się tym zajmij”? Jak ją odmawiać? I dlaczego warto zaufać Bogu na sto procent? 🙂 ❤ Posłuchaj opowieści Joanny Bątkiewicz-Brożek, autorki bestsellerowej biografii „Jezu, Ty się tym zajmij! O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda” oraz książki „Różaniec zawierzenia z ks. Dolindo”.

  3. wobroniewiary pisze:

    Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
    Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu Pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego Pana!”»

    ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

    Po przejściu ziemskiej pielgrzymki Bóg będzie nas sądził z wykorzystania darów. On oczekuje od nas twórczego podzielenia się tym, co od Niego otrzymaliśmy. Są to zdolności, szanse i miejsca, w które są dla nas sposobnością do czynienia dobro. Nie jest zły ten, kto ma mało, ale ten, kto niczym się nie dzieli. Nasze obdarowanie jest zawsze wyjątkowe, jedyne, właściwe danemu człowiekowi. Oznacza to, że w ewangelicznej logice nie ma miejsca na porównywanie się i rywalizację.
    Hieronim Kaczmarek OP, „Oremus” listopad 2008, s. 72

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2017/11/19/19-listopada-wspomnienie-blogoslawionej-salomei-dziewicy-2/

  4. wobroniewiary pisze:

    Kościół z grobem ks. Dolindo

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Ludzie zawsze szukali sposobu dotarcia do Niepokalanej ,
      uczczenia Matki Pana ,
      uniżenia przed Nią sercem … ugięcia kolana /
      Przez Marye do Jezusa ….
      Jak ważna jest duchowość Kapłana . Kiedy ma on miłość do Niepokalanej , nią zaraża swojej opiece oddanych . W Parafii zebranych .
      Tam czystość ,
      tam Prawda , która Syna hołduje ,
      tam miłość do Boga w Eucharystii , potęguje .
      Tam duchem ofiara , która jest pieczęcią Pana !
      Tam, gdzie Ona na tron serca wprowadzona , tam Świętość zrodzona .
      Wiem , bo przed laty , kiedy byłam w niemowlęctwie duchowym formowana , to właśnie przez takiego dużego formatu , Maryjnego Kapłana . Był moim Proboszczem i spowiednikiem .
      Tacy Kapłani nigdy Kapłanami być nie przestają , bo Marye za Matkę , prawdziwie uważają .
      Ojciec Dolindo nie odstaje . I On Maryi pokłon życiem i Różańcem cześć oddaje !
      Słusznie dziś prosić o Jego na Ołtarz wyniesienie , tym Boga i Jego Matkę , uwielbienie !
      Pod powyższym się podpisuję , Bogu dziękuję !
      Jeśli ktoś jest znad Sekwany , gwoli informacji …w trzecie piątki miesiąca wieczorne w Kaplicy Cudownego Medalika , ” przez Marye do Jezusa „, spotkania . Dzieci i młodzież mile widziana . Rodzinami się schodzimy , bez opieki i obrony z tego miejsca nie odchodzimy !

      💙MODLITWA RÓŻAŃCOWA💙
      Stanisław Serafin Jagodyński
      (1695r.)
      Z pomocą Boga miłego
      W Trójcy świętej jedynego,
      Każdy z serca gorącego
      Chwal Boga Wszechmogącego.
      Chwal też Matkę Syna Jego
      Będzie barzo wdzięczna tego:
      Każdy według swej możności
      Czyń posługę Jej miłości.
      Jest niewymownej ważności.
      Ci, co nabożnie mawiają
      Wielkie pomocy miewają
      Częstokroć gniew Boży koją,
      Bo Panna Syna ubłaga,
      Gdzie się miał mścić, to wspomaga.
      Jest to Wianek znamienity
      Z męki Jezusa uwity.
      Kto go nabożnie wspomina,
      Ubłaga Jej miłego Syna.
      Ten, co mawia,
      Z grzechów go Pan Bóg wybawia,
      Smutek od niego oddala,
      Z trudnych go rzeczy wyzwala…
      czym był różaniec dla Sarmaty pochodzą spod pióra
      Żywe i zmarłe wpisują
      Inszy za nie ofiarują,
      Bracia, siostry za nie proszą
      Z grzechów i z mąk je wynoszą…
      Kto tej Pannie wiernie służy,
      Nad tym czart nigdy nie płuży,
      Bo go Panna w swojej mocy
      Broni we dnie, także w nocy💙 …

  5. Leszek pisze:

    Droga Ewo. Dla znajomej potrzebuję pomocy w zredagowaniu tekstu deklaracji ofiarowania oraz łańcuch niewolnika Maryi na adres w Belgii. Jeśli to możliwe to proszę o informację.
    Z Panem Bogiem. Pozdrawiam

    • wobroniewiary pisze:

      Tekst jest w Traktacie

      Akt ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi
      przez ręce Maryi

      O odwieczna, Wcielona Mądrości! O najmilszy i czci najgodniejszy Jezu, prawdziwy Boże i prawdziwy człowiecze, Synu Jednorodzony Ojca Przedwiecznego i Maryi, zawsze Dziewicy! Oddaję Ci najgłębszą cześć w łonie i chwale Twego Ojca w wieczności oraz w dziewiczym łonie Maryi, Twej najgodniejszej Matki, w czasie Twego Wcielenia.
      Dzięki Ci składam, żeś wyniszczył samego siebie przyjmując postać sługi, by mnie wybawić z okrutnej niewoli szatana. Chwalę Cię i uwielbiam, żeś we wszystkim poddać się raczył Maryi, Twej świętej Matce, aby przez Nią uczynić mnie wiernym swym niewolnikiem. Lecz niestety! W niewdzięczności i niewierności swej nie dochowałem obietnic, które uroczyście złożyłem Tobie na Chrzcie św. Nie wypełniłem zobowiązań swoich. Nie jestem godzien zwać się dzieckiem lub niewolnikiem Twoim, a ponieważ nie ma we mnie nic, co by nie zasługiwało na Twój. gniew, nie śmiem już sam zbliżyć się do Twego Najświętszego i Najdostojniejszego Majestatu. Przeto uciekam się do wstawiennictwa i miłosierdzia Twej Najświętszej Matki, którą mi dałeś jako Pośredniczkę u Siebie. Za Jej możnym pośrednictwem spodziewam się wyjednać u Ciebie skruchę i przebaczenie grzechów oraz prawdziwą mądrość i wytrwanie w niej.
      Pozdrawiam Cię więc, Dziewico Niepokalana, żywy Przybytku Bóstwa, w którym odwieczna, ukryta Mądrość chce odbierać cześć i uwielbienie aniołów i ludzi. Pozdrawiam Cię, Królowo nieba i ziemi, której panowaniu prócz Boga wszystko jest poddane. Pozdrawiam Cię, Ucieczko grzeszników, której miłosierdzie nie zawiodło nikogo. Wysłuchaj prośbę mą, pełną gorącego pragnienia Bożej mądrości, i przyjmij śluby i ofiary, jakie Ci w pokorze składam.
      Ja, .. grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj przed Obliczem Twoim śluby Chrztu św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i jego dzieł, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości Wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy Mu był niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego Dworu Niebieskiego za swoją Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam, jako niewolnik Twój, ciało i duszę swoją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i bez wyjątku wszystkim, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności. Przyjmij, Panno łaskawa, tę drobną ofiarę z mej niewoli dla uczczenia i naśladowania owej uległości, jaką Mądrość odwieczna Twemu macierzyństwu okazać raczyła; dla uczczenia władzy, jaką oboje posiadacie nade mną, nikłym robakiem i grzesznikiem nędznym; jako podziękowanie za przywileje, którymi Cię Trójca Przenajświętsza łaskawie obdarzyła. Zapewniam, że odtąd, jako prawdziwy Twój niewolnik, chcę szukać Twej chwały i Tobie we wszystkim być posłuszny. Matko Przedziwna, przedstaw mnie Twemu drogiemu Synowi jako wiecznego niewolnika, aby jak przez Ciebie mnie odkupił, tak też przez Ciebie przyjąć mnie raczył. Matko Miłosierdzia, udziel mi łaski prawdziwej mądrości Bożej i przyjmij mnie do grona tych, których kochasz, których pouczasz, prowadzisz, żywisz i bronisz jak dzieci swe i sługi. Dziewico wierna, spraw, abym zawsze i we wszystkim był tak doskonałym uczniem, naśladowcą i niewolnikiem Mądrości Wcielonej, Jezusa Chrystusa, Syna Twego, abym za Twym pośrednictwem i za Twoim przykładem doszedł do pełni Jego wieku na ziemi i Jego chwały w niebie. Amen.

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/niewolnicy-maryi/

  6. wobroniewiary pisze:

    RÓŻANIEC Z KSIĘDZEM DOLINDO
    http://dolindoruotolo.blogspot.com/2017/09/tajemnice-radosne.html

    Modlitwa o beatyfikację ks. Dolindo Ruotolo
    Boże i Ojcze, Ty który pozwalasz nam cieszyć się promienną przyjaźnią Księdza Dolindo Ruotolo oraz przykładem jego radosnego ubóstwa, prostoty, serdeczności i skutecznego wstawiennictwa, zechciej obdarzyć go chwałą Twoich ołtarzy, a za jego wstawiennictwem udziel nam łaski, o którą Cię z ufnością prosimy…
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

    O otrzymanych łaskach należy powiadomić: Parrocchia di S. Giuseppe dei Vecchi e Immacolata di Lourdes, Via S. Tommasi, 20, 80135 Neapol, Włochy.

    http://dolindoruotolo.blogspot.com/2017/05/modlitwa-o-aski-za-wstawiennictwem-o.html

  7. xx pisze:

    Śmierć ks. Dolindo Ruotolo
    19 listopada 1970 roku, czwartek.

    O świcie ojciec zaintonował Salve Regina i w pewnym momencie wpatrując się w górę powiedział: „Madonna mia! Jaka jesteś piękna! I jakby w ekstazie, trwał tak kilka chwil w ciszy. (…) Niesamowity pokój wyczuwało się wokół umierającego, jakiś rodzaj słodyczy i delikatności w ogniu tak wielkiego cierpienia!
    Ks. Dolindo już nie przełyka, towarzyszący mu kapłan odmawia podania Komunii. „Ależ to był dla ojca ból, przeżywał przecież całe Misterium Paschy” – pisze Enzina. Jednak do mieszkania na Salvator Rossa po krótkim czasie puka inny kapłan, ks. Giovanni z Jezusem Sakramentalnym.

    Uprzedziłam go, że ojciec już nie przełyka, ale on swoim donośnym głosem zapytał ojca, czy chce przyjąć Jezusa. – Tak! – odparł ojciec (…). Moja radość nie miała granic! Ojciec Dolindo był w stanie uniesienia, wielkiego wewnętrznego ukojenia, a gdy Jezus wypełniał to serce, które całe życie było dla Niego, wokół nas zaczął unosić się silny zapach lilii.
    Godzina 17.13. Ksiądz Dolindo ma coraz niższy puls, który schodzi do trzydziestu dwóch uderzeń na minutę.

    Pan Umberto (syn duchowy): – W pewnym momencie zerwał się z łóżka, rozpostarł szeroko ramiona. Jak dziecko, które wyciąga ręce do mamy i rzuca się jej naprzeciw wołając „och!” z zachwytem. I oddał ducha Bogu. Cinzia notuje: „Jego twarz była uśmiechnięta, wydawał się jaśniejący i pełen szczęścia, błogosławiony”.

    Nad jego łóżkiem unosił się zapach lilii, wszystkie rany i blizny na nogach zniknęły w ciągu godziny.

    W ostatnim liście do córek duchowych ks. Dolindo – przeczuwając swoje odejście – pisze kilka zdań, które brzmią jak swoisty testament duchowy kapłana:

    Pocieszajcie ubogich, napełniajcie nadzieją tych, którzy zawodzą z powodu jej braku, przywróćcie ludziom wiarę, zróbcie wszystko, by pojednali się z Bogiem ci, którzy od Niego odeszli, albo też gorzej – którzy się przeciw Niemu zbuntowali w swoim bólu i żyją w mroku swojej ich świadomości, bez jakiegokolwiek pocieszenie, bez nadziei!
    Relacje świadków pochodzą z książki „Jezu, Ty się tym zajmij. O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda”, Joanna Bątkiewicz-Brożek, Wydawnictwo Esprit

    https://pl.aleteia.org/2017/11/19/zycie-wieczne-to-nie-zart-jak-odchodzil-ks-dolindo-ruotolo/

  8. Email od pani Ani Kozikowskiej:
    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Niepokalana Maryja!

    Drodzy Kandydaci na Niewolników Maryi,

    Przeszliśmy przez I okres ćw. duch. razem z Maryją.
    Był to czas, w którym staraliśmy się „uwolnić samego siebie od ducha świata”. Aby zostać wypełnionym Duchem Bożym, mam zrobić pustkę, z łaską Bożą, by ducha tego świata we mnie nie było – żeby to duch Boży mnie wypełnił, żebym był wrażliwy na Jego poruszenia i pełnił Wolę Boga.

    Tydzień temu przyszło silne natchnienie, by na zakończenie I okresu podjąć temat POKUTY.

    Matka Najświętsza mówi do nas krótko: POKUTUJCIE!

    Pokuta powinna być nasza nieustanną praktyką. Dlaczego? Bo pokuta wyprowadza nas na wolność, daje przestrzeń spotkania się z prawdziwym Żywym Bogiem.

    Maryja wskazała nam ks. Dominika Chmielewskiego, by wygłosił konferencję i poprowadził modlitwę o wylanie daru Ducha Świętego – daru prawdziwej pokuty. Poszliśmy za tym głosem, a ksiądz oczywiście nie mógł Jej odmówić 🙂 kosztem odwołania! swoich wcześniejszych zobowiązań.

    Wszyscy jesteśmy wdzięczni Bogu i Matce Bożej Miłosierdzia za ten niespodziewany dar oraz łaskę wspólnej modlitwy z ks. Dominikiem – niewolnikiem Maryi, który pouczył nas jak ważna jest pokuta i wypraszał dar prawdziwej pokuty. Wierzymy, że każdy z nas został obdarowany, nawet ci, którzy przyjść nie mogli i teraz do każdego z nas należy ten dar pokuty … przyjąć! Skoro Maryja zaprosiła każdego z nas do podjęcia pokuty – Ona nam zaufała, Ona też nas w tym poprowadzi.

    Nagrania z nabożeństwa oraz obu części konferencji, które wygłosił w czwartek (16.11) ks. Dominik, są już zamieszczone na „pomaranczkach”: https://pomaranczki.wordpress.com/2017/11/18/wezwanie-do-pokuty-ks-dominik-chmielewski/

    Rozpoczęliśmy II okres naszego przygotowania
    do Aktu Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi.

    Okres ten składa się z 3 tygodni.
    Pierwszy tydz. „POZNANIE SAMEGO SIEBIE” w obecności i Słowie Jezusa – będziemy poznawać swoje wady, grzechy, słabości i …cnoty.

    Należy w tym czasie wzbudzać w sobie akt żalu oraz akt rezygnacji ze swojej woli.

    Jak najczęściej proś Matkę Bożą o łaskę wytrwania, o pomoc w pracy nad sobą, proś by była przy tobie, by się wstawiała za tobą.

    Zachęcamy, by czerpać siłę i Bożą moc z Eucharystii (w miarę możliwości codziennie).

    Wskazówki św. Ludwika M.G.de Montfort na ten tydzień:

    Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, Cz. VIII, Rozdz. 1

    [Ci, którzy chcą zawierzyć się Jezusowi przez Maryję] w 1. tygodniu ofiarują w duchu pokory wszystkie swe modlitwy i dobre uczynki z prośbą o poznanie samych siebie
    i o żal za grzechy.
    W tym celu mogą, jeśli zechcą, rozmyślać o grzesznym podłożu ludzkiej natury, uważając przez ten tydzień samych siebie za pełzające robactwo, za węże, za kozły. Można by też rozważać następujące trzy myśli św. Bernarda: „Rozważaj, czym byłeś — nasieniem zepsutym; czym jesteś — naczyniem pełnym błota; czym będziesz — pastwą robaków”.
    Będą prosili Pana Naszego i Ducha Świętego, by ich oświecił: „Panie, spraw, abym przejrzał [Łk 18, 41]. Spraw bym poznał samego siebie” (św. Augustyn). Codziennie mówić będą Litanię do Ducha Świętego
    i będą się uciekali do Najświętszej Dziewicy z prośbą
    o tę wielką łaskę, mającą być podstawą wszystkich innych łask. W tej intencji odmawiać będą codziennie hymn „Ave Maris Stella” i Litanię Loretańską.

    Pokuta

    Razem z ks.Dominikiem, zachęcamy abyśmy kontynuowali podjętą w czwartek pokutę.

    Pokuta zaczyna się, kiedy przestaję w jakikolwiek sposób osądzać drugiego człowieka, w żaden sposób go nie odrzucam, ponieważ jestem skoncentrowany na tym, co ja zrobiłem Bogu moim osobistym grzechem.

    Pokuta zaczyna się od totalnej zmiany myślenia: nie analizowania tego, co ktoś mi zrobił, ale co ja złego zrobiłem Bogu? Nie skupiam się na doznanej krzywdzie, ale skupiam się na tym co mój grzech uczynił Jezusowi na Krzyżu.

    Największa krzywda, którą ktokolwiek kiedykolwiek ci uczynił, w oczach Boga to jest tylko 100 denarów w porównaniu z tym, co zrobiłeś Bogu swoimi grzechami (10 000 talentów). Spójrz na Krzyż i zobacz co twój grzech zrobił Bogu, bo od tego momentu zaczyna się prawdziwa pokuta.

    Jezus mówi, ze nasze grzechy nie zostaną odpuszczone przez naszego kochanego ABBA-Tatusia, jeśli ty z serca nie odpuścisz swojemu bratu, jeśli w swoim sercu masz coś przeciwko swojemu bratu, który cię skrzywdził, to Bóg wzywa cię do totalnej pokuty.

    Zachęcamy, byśmy trwali w modlitwie uniżenia, modlitwie skruchy. Zachęcamy, byśmy przeszliśmy przez te kolejne dni ćwiczeń duchowych razem z Maryją i Krzyżem Chrystusa.

    Pamiętajmy, aby zadbać o wieczorny rachunek sumienia.

    Pomocnym może być w tym czasie przy rachunku sumienia nasze spojrzenie na Krzyż, na oblicze Chrystusa „Ecce Homo”.

    Wpatruj się, podczas rachunku sumienia w Chrystusa obolałego. Zobacz tam swoje grzechy. Przyznaj się, że to ty jesteś ich właścicielem, że one są twoją własnością, że to przez ciebie Jezus tak wygląda.

    Krzyż, który wczoraj Wam „towarzyszył” to Pasyjny Krzyż Końca Czasu – dla uczczenia i ofiarowania Najświętszych Ran i Najdroższej Krwi naszego Pana i Boga, Jezusa Chrystusa oraz dla zwycięstwa i triumfu Niepokalanie Poczętej Najświętszej Dziewicy i Matki Boga, Maryi. Krzyż bardzo przejmujący. Nikt jednak nie jest w stanie odtworzyć wszystkich ran, które otrzymał Pan Jezus. Wg wielu mistyków było ich ponad 5 tysięcy, a całe Ciało przypominało jedną wielką ranę.

    Spójrz na Ukrzyżowanego i zobacz grzechy, którymi skatowaliśmy Jezusa na Krzyżu.

    Przeglądając się w cierpiącym, obolałym Chrystusie, możesz praktycznie zobaczyć co twój osąd dzisiaj zrobił, co twoje myśli nieczyste dzisiaj zrobiły, co twój gniew na kogoś dzisiaj zrobił, twoje przekleństwa, wulgaryzmy…

    Spójrz na Krzyż – to jest 10 000 talentów – taki mamy dług względem Boga przez nasze grzechy. Dług, którego nie jesteśmy w stanie spłacić.

    Jezus swoją Krwią zapłacił za twoje (i moje) grzechy i to się dzieje w każdej spowiedzi świętej. Kiedy klękasz pod Krzyżem i patrząc na skatowanego Jezusa, widzisz co twój grzech Mu zrobił. Prosisz: Panie, miej cierpliwość nade mną – Bóg momentalnie lituje się nad tobą i daruje ci cały twój dług. Jego oczy pełne przebaczenia, kiedy widzi ciebie w całkowitym uniżeniu powoduje, że Jego Krew wypływa z Jego Ran na ciebie. Jego słowo: Odpuszczają ci się wszystkie twoje winy, jesteś wolny! To scena spowiedzi świętej.

    Staraj się w tym czasie ćwiczeń duch. spowiadać nieco częściej, jeśli jest taka potrzeba nawet co tydzień. Na końcu, po wyznaniu swoich grzechów, w konfesjonale powiedz spowiednikowi o pokusach, które cię trapiły, o swoich lękach.

    Zanim jeszcze przystąpisz do spowiedzi św. pomódl się do Ducha Świętego za siebie i za spowiednika.

    Przebywanie z Bogiem (modlitwa) uwalnia nas od ślepoty, jaką daje zapatrzenie w siebie. Jak najczęściej wchodźmy w obecność naszego Pana i prośmy Ducha Świętego o światło, by rozpoznać w naszym życiu to wszystko co się Bogu nie podoba:

    Panie, wskaż mi co się Tobie nie podoba we mnie, w moim życiu?

    Bądźmy cierpliwi w słuchaniu. Pan objawi nam to, co się Jemu w naszym życiu nie podoba, i nie po to, aby nas poniżyć czy zniszczyć, ale po to, abyśmy to zobaczyli i oddali Mu to na spowiedzi świętej, prosząc o Jego Miłosierdzie, prosząc Go o uzdrowienie i uwolnienie być może od jakiś zniewoleń. Mamy walczyć z grzechem, który zabija w nas życie Boże. Nasze życie jest wojowaniem, by znaleźć się w niebie.

    W tym czasie staraj się przylgnąć mocno do Krzyża Chrystusa. Uchwyć się go i nie wypuszczaj go od siebie. Niech ten Krzyż nie odstępuje od ciebie, abyś mógł poznać prawdę o nas w odbiciu Chrystusowego Krzyża. To nie będzie miłe doświadczenie, bo rozgrywa się na Golgocie.

    Uwaga! Nie bój się i nie rezygnuj! Bóg sam cię zaprasza i mówi do ciebie po imieniu: Pójdź za Mną. Bez względu na to jak wiele ciężkiej prawdy zobaczysz u siebie – nie gardź sobą, ale podziękuj Panu za to, co pozwolił ci poznać, ujrzeć, odkryć.

    Ważne! Nie pokutuj sam, by diabeł nie wszedł w twoja pokutę, by nie zatrzymał cię na tym pogardzeniu samym sobą, by nie przekonał cię jak bardzo jesteś żałosny i doprowadził, byś odrzucił samego siebie, obrzydził się samym sobą, zaczął siebie nienawidzić. Diabeł pod Krzyżem będzie robił wszystko, byś zapatrzył się w siebie i w tych, którzy ciebie skrzywdzili/krzywdzą, zamiast patrzeć na Jezusa.

    Zapatrz się na Jezusa – tego, który umiera za ciebie na Krzyżu i mów do Niego: PRZEPRASZAM! Bóg nie jest na to obojętny! Bóg natychmiast wylewa na ciebie cała czułość Jego Serca – swoje Miłosierdzie.

    Dlatego tak ważne jest, by wejść w całkowite uniżenie (także wyrażone postawą ciała – upaść na twarz czy leżeć krzyżem). Pokorne uniżenie duszy, ducha i cała to modlitwa szczególnie skuteczna, bo nie tylko odpiera wszelkie ataki szatana (tu diabeł od nas ucieka), ale wylewa na nas ocean Bożego Miłosierdzia.

    Ważne jest, by pokutować w Duchu Świętym!

    Proś, by DŚ pokazał ci twój grzech i to jak bardzo ten twój grzech skatował Jezusa, jak bardzo ten twój grzech rani Serce Ojca.

    Warto pytać na modlitwie Pana:

    – co jest moim głównym grzechem? wg Boga, a nie wg mnie.

    – dlaczego tak łatwo wpadam w mój główny grzech?

    – dlaczego tak trudno jest mi usunąć ten grzech?

    Czy tak naprawdę pragniesz odrzucić swój główny grzech ze swego życia, zrezygnować z tej „przyjemności”? A po usunięciu tego grzechu, czym pragniesz zapełnić ową pustkę?

    Duch Święty w tym czasie będzie cię szczególnie umacniał, będzie oświecał wiele twoich zakamarków duszy, pamięci, różnych wydarzeń z przeszłości. Nie bój się i nie lękaj. Zaufaj Jemu. Ten czas świętych rekolekcji jest darem Boga dla nas. Jest wyjątkowym czasem, w którym Pan daje nam łaskę przyglądania się naszemu sercu, namierzania grzechu i oddawania go Bożemu Miłosierdziu, zanurzania nas samych w Bożym Miłosierdziu.

    Duch Święty z jednej strony będzie przekonywał cię o grzechu, a z drugiej strony od razu cię pocieszy, wskazując na nieskończone Miłosierdzie Boga i poprowadzi w kierunku nawrócenia. Kiedy przyznasz się, że jesteś grzesznikiem, że jesteś właścicielem tego grzechu, Duch Święty będzie wylewał na ciebie dar żalu za grzechy.

    Ważne jest, by pokutować mając przy sobie Maryję!

    Zamiast uciekać z Golgoty, jak Apostołowie. Stawaj pod Krzyżem (jak św.Jan) przy Maryi, uświadom sobie Jej obecność. To w Jej obecności będziesz w stanie zmierzyć przepaść swoich słabości bez podleganiu rozpaczy.

    Proś, by Maryja ukryła cię w swoim Niepokalanym Sercu, bo w nim nasze grzechy są najskuteczniej obmywane Krwią Jezusa. Jej Niepokalane Serce woła pod Krzyżem głosem miłości pośród krwawych łez: PRZEBACZAM! Jej Serce razem z Sercem Jej Syna woła: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co Ci czynią. Poproś, by Maryja ukryła cię w swoim Niepokalanym Sercu, abyś mógł przebywać w atmosferze całkowitego przebaczenia, abyś zrozumiał czym jest pokuta i to, że pokuta zaczyna się od całkowitego przebaczenia.

    W tym czasie (na Golgocie) będą cię trapiły różne pokusy: niewiary, niechęci, zwątpienia, wątpliwości… Co robić?

    Na modlitwie wyrzekaj się tych pokus w następujący sposób:

    – „W Imię Jezusa Chrystusa i Najświętszej Dziewicy Maryi, wyrzekam się (wątpienia, niewiary, niechęci – w tym miejscu wymień wszystkie te pokusy, które cię trapią).

    Na końcu modlitwy powiedz: „Jestem dzieckiem Maryi, Jezus jest moim Panem, a Święty Krzyż jest moją chlubą. Ufam Ci Jezu!”.

    Może pojawić się czysto ludzki odruch, aby u kogoś znaleźć pociechę, porozmawiać, napisać lub po prostu spotkać się z kimś.

    Postaraj się w tym tygodniu ćw. duchowych wybrać tylko Chrystusa i Jego Krzyż pociechy.

    Przyjmij motto na ten tydzień: „Ku pociesze szukam Boga, a nie ludzi”

    Prośmy Miłosiernego Boga, abyśmy byli gorliwi w czynieniu pokuty i zdążyli odpokutować swoje winy za życia, inaczej dopełnienie pokuty czeka nas po śmierci, w czyśćcu.

    Życzymy nam wszystkim odwagi, byśmy potrafili nazwać nasz główny grzech i byśmy wypowiedzieli mu walkę na śmierć i życie.

    Niech nas prowadzi światło Ducha Świętego i umacnia stałe towarzyszenie Maryi. Amen

    Z serca błogosławimy,

    Ania i Zbyszek

    Wspólnota Duchowych Niewolników Maryi

    AVE MARIA!

  9. xx pisze:

    Nowenna Zawierzenia Woli Bożej – Dzień 1
    „Z jakiego powodu wzburzony ulegasz zamętowi? Oddaj Mi swoje sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, każdy akt prawdziwego, ślepego, pełnego oddania się Mi przyniesie owoc jakiego pragniecie i rozwiąże najbardziej napięte sytuacje”.
    Jezu, oddaję się Tobie, Ty zatroszcz się o wszystko (powtórzyć 10 razy).
    https://dolindoruotolo.blogspot.com/2017/08/nowenna-dzien-1.html

  10. Anna pisze:

    Jezu, Ty się zajmij, Danusią N, to Twoje dziecko, które leży teraz na stole operacyjnym. Jezu pobłogosław lekarzy i pielęgniarki , cały personel medyczny. Dotknij ją swoją uzdrowieńczą mocą. Jezu ufam Tobie, bo Ty jesteś jej bratem w Bogu Ojcu. Jezu, w Twojej Krwi jest jej i nasze uzdrowienie. Amen.

  11. Pingback: 19 listopada: rocznica śmierci ks. Dolindo. Pomódlmy się modlitwą „Jezu, Ty się tym zajmij” oraz różańcem św. | Biały, bardzo biały

  12. Monika pisze:


    Można włączyć napisy i automatyczne tłumaczenie.

  13. Alutka pisze:

    Dr Cezary Mech jako jeden z nielicznych ekonomistów przewidział światowy kryzys w 2008 roku. Uważa , ze obecnie jesteśmy również w przededniu kryzysu. Tu wyjątek ale polecam cały artykuł
    (…)”Czy Polska jest jakoś szczególnie narażona na skutki kryzysu?
    – Polska jest krajem wyjątkowo uzależnionym od rynku kapitałowego i zagrożonym w przypadku wystąpienia turbulencji w tej strefie. Jest to związane z tym, że pod względem aktywów jesteśmy państwem opanowanym przez zagraniczne instytucje. Inwestorzy zagraniczni mają w Polsce ponad 2 bln zł, a relację pozycji majątkowej w relacji do PKB mamy najgorszą na świecie, dwukrotnie przekraczającą poziomy alarmowe. To sprawia, że nasz PKB jest znacząco wyższy od tego, który jest dzielony wśród własnych obywateli. Siłę oddziaływania tych grup widać wyraźnie w debacie o pracy hipermarketów w niedzielę i w skutecznym wymuszaniu na Polakach niskich wynagrodzeń poprzez szantażowanie i sprowadzanie milionów Ukraińców. Do kuriozum należy kontynuowanie presji na wejście do strefy euro w przededniu jej rozpadu. Do tego dochodzi najwyższy na świecie poziom zadłużenia zagranicznego plus wewnętrznego w obcych walutach w relacji do PKB, co jest bardzo niebezpieczne w przypadku kryzysu. W przypadku spadku wartości złotego rodziny zadłużone w obcej walucie, w naszym przypadku głównie szwajcarskiej, staną się niewypłacalne, co przerzuci się na problemy całego sektora finansowego. Jesteśmy narażeni na te negatywne czynniki bardziej niż uznawane za ofiary tych procesów Turcja i Meksyk. Jednak prowadzimy politykę odmienną od zalecanej przez podręczniki finansów.
    Jak można się zabezpieczyć przed globalnym załamaniem?
    – Należy prowadzić politykę redukowania nierównowag i zabezpieczania się na czas kryzysu. W tym celu należałoby jak najszybciej zastąpić kredyty frankowe złotówkowymi. Na tę operację należałoby wykorzystać obecną dobrą koniunkturę gospodarczą. Szkodliwy jest też zapisany w Konstytucji zakaz pożyczania przez rząd w NBP. Trzeba go zmienić po to, żeby w razie gwałtownej ucieczki kapitału rząd mógł obsługiwać zobowiązania wobec swoich wierzycieli. Trudno zrozumieć, dlaczego rząd i BGK nie emituje obligacji w złotówkach, lecz wciąż w jednej trzeciej w walucie zagranicznej. Trzeci kluczowy element jest związany z procesami demograficznymi. Powinniśmy starać się być krajem o wysokiej wydajności pracy i wysokich wynagrodzeniach, gdyż tylko wtedy da się generować rozwój w sytuacji zapaści demograficznej. W sytuacji, gdy 2,5 mln rodaków wyjechało do pracy za granicę, to zamiast wymusić na przedsiębiorstwach większą innowacyjność i wzrost nakładów inwestycyjnych, zgodzić się na wzrost wynagrodzeń pozwalający na powrót Polaków z emigracji, na siłę schładzamy presję płacową poprzez sprowadzanie milionów Ukraińców i przyznawanie im licznych przywilejów.

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/mysl/191595,na-progu-kryzysu.html

    • Leszek pisze:

      Problem w tym że Ukraińcy nie brudzą sobie rąk za najniższe stawki. Pracodawcy są tak pazerni że nie ma mowy o uległości w sprawie podwyższenia płac. Wolą ciągłą rotację bo nadal uważają, że na jedno miejsce przypada 10 chętnych. Lepiej pomodlić się na różańcu niż słuchać ekonomistów. Pozdrawiam.

  14. Monika pisze:

    Krótkie ale piękne kazanie – Panie Jezu Ty się tym zajmij… https://www.youtube.com/watch?v=1Dhf0T0ndIg

  15. MariaPietrzak pisze:

    Z ostatniego Listu Siostry Emmanuel , datowanego 15 listopada /
    (…)
    Droga Gospo, chcemy przyspieszyć Twój triumf i przygotować z Tobą przyjście Jezusa…
    Powiedziałaś do św. Faustyny: „Niech wasze życie będzie jak moje, milczące, ukryte, w modlitwie, żeby przygotować świat na drugie przyjście Jezusa.” (Dzienniczek)
    Chroń nas i prowadź nas!
    Siostra Emmanuel +
    https://sremmanuel.org/newsletter/15-listopada-2017-r/

  16. Monika pisze:

    Wzruszający film oparty na faktach o tym, że Bóg słucha naszych modlitw.
    Po opanowaniu szkoły przez dwoje ludzi szaleńca wraz z jego żoną uzbrojonego w bombę i broń, wszystkie dzieci modliły się, całe miasteczko modliło się a choć bomba wybuchła i według ustaleń policji nikt nie miał prawa przeżyć, to jednak żadne dziecko i żaden nauczyciel nie zginął.
    Dzieci opowiadały historie o aniołach, które pojawiły się przed samym wybuchem i kazały przejść w róg sali. Inne zobaczyły „piękną kobietę”, która powiedziała im żeby przejść w pobliże okna tuż przed eksplozją. Niektóre dzieci opowiadały, że nic nie widziały, ale słyszały głosy, mówiące im, że za chwilę wydarzy się katastrofa ale one zostaną oszczędzone.
    Eksperci którzy przybyli na miejsce wybuchu nie mogli zrozumieć, dlaczego szkoła była nienaruszona. Rozmiar bomby i jej siła wybuchu powinny zawalić całe skrzydło budynku a siła wybuchu powinna spowodować, że wszyscy zakładnicy powinni być martwi. Do dzisiaj nikt nie przedstawił jasnego wyjaśnienia. https://www.youtube.com/watch?v=DFQeE9UsQ0U

  17. tu MariaPietrzak pisze:

    Boże, miłościw bądź roślince małej,
    Która się w nas podnosi, czasami zieleni,
    Żeby jej deszcze, wiatry nie złamały,
    Żeby dotrwała chociaż do jesieni.
     
    Boże miłościw bądź wątłym korzeniom,
    Co się zaledwo mogą sczepić z ziemią.
    Pozwól tej bezradności dziecinnej przetrzymać
    Niechaj ją jak pierzyna śniegiem skryje ziemia.
     
    Ja wiem, że tylko gorycz będzie wiosną,
    Bo te ździebełka w ledwo co wyrosną…
    Może w trochę radości tak pełnej żałości,
    Że aż zimno przeniknie Cię do samej kości,
    Gdy spojrzysz na to, coś dłonią okrywał,
    Ogrzewał swym oddechem, otulał uśmiechem.
     
    Ale bądź nam Twa ręka dalej miłościwa
    Nad tym źdźbłem, co jest nocą, światłem, dobrem, grzechem…
    / Ernest Bryll

    Niech nam Boża Opatrzność , sprzyja💕 / pod Twoją obronę

  18. Betula pisze:

    Siostry bernardynki bardzo potrzebuja wsparcia finansowego http://www.bernardynki.diecezja.tarnow.pl

    Mielismy własnie ” Dzien Ubogiego ” a ja chciałabym zeby był tez i to nie jeden w roku Dzien Ubogiej Zakonnicy, co jakis czas pojawia się informacja ze jakies siostry zakonne potrzebuja wsparcia finansowego, ledwo wiążą koniec z koncem, moga liczyc na Opatrznosc Boza i litosciwych ludzi.
    Klasztory męskie potrafia sie utrzymac dzięki ofiarom za odprawianie Mszy Sw.i jeszcze np.organizowaniu rekolekcji, natomiast siostry nieliczne nieraz ok.20 jak maja sobie radzic? Kiedys wykonywały różance, wyszywały ornaty, szyły obrusy do kosciołów a teraz z czego maja sie utrzymac? Dlatego przydałaby się jakas instytucja ktora pomoze siostrom wykonywac te prace (rownoczesnie zapewniajac zbyt) w sposob nowoczesny, zgodny z obecnymi wymogami.

    W drugim dniu Nowenny do Miłosierdzia Bożego Pan Jezus powiedział, ze przez dusze zakonne spływa jak przez kanały na ludzkosc Jego Miłosierdzie i one dały Mu moc przetrwania gorzkiej Męki, i dusze te są wybrane w Jego winnicy.
    Gdzie indziej jest napisane ze modlitwy tych co wybrali zycie zakonne ratuja swiat przed kara Bozą.
    Dlatego zadbajmy o nasze siostrzyczki…

  19. Pingback: 19 listopada: rocznica śmierci ks. Dolindo. Pomódlmy się modlitwą „Jezu, Ty się tym zajmij” oraz różańcem św. | Serce Jezusa

  20. Marcin pisze:

    Pani Ewo, ja nie wiem gdzie to mozna wrzucic jako ostrzezenie dla ludzi. Wklejam link – niech pani sama obejrzy. Tak mi zal tego czlowieka, bo sie kompletnie pogubil, ale jak nikt tego nie skomentuje, to ten czlowiek pociagnie innych za soba:

    Prosze sie tez za tego biedaka pomodlic.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s