Matka Boża Fatimska ponownie nawiedziła San Giovanni Rotondo

Matka Boża Fatimska uzdrowiła św. Ojca Pio z raka płuc

W 1959 roku Matka Boska uzdrowiła go 25 kwietnia tego roku. Ojciec Pio ciężko zaniemógł i choroba przykuła go do łóżka. Lekarze byli ogromnie zaniepokojeni stanem zdrowia zakonnika. Zwołano konsylium złożone z trzech wybitnych specjalistów, profesorów Valdoniego, Mazzoniego i Gasbarriniego. Ich diagnoza brzmiała: złośliwy nowotwór płuc. Zawyrokowali, że Ojcu Pio pozostało tylko parę miesięcy życia. Stan chorego pogarszał się z dnia na dzień. Ojciec Pio nie wstawał z łóżka już od czterech miesięcy, kiedy to, w sierpniu owego roku, przydarzył mu się fakt niezwykły.

(…) W liście z 13 sierpnia tegoż roku, pisanym do jednego ze swych synów duchowych, Ojciec Pio potwierdził, iż zawdzięcza swe nagłe, cudowne wyzdrowienie Matce Bożej Fatimskiej. «Podziękuj w moim imieniu Przenajświętszej Dziewicy – pisał – gdyż akurat w dzień Jej wyjazdu od nas poczułem się dobrze»
Więcej: kliknij

Teraz Matka Boża Fatimska ponownie nawiedza San Giovanni Rotondo

W środę 15 listopada po południu statua Matki Bożej z Fatimy, ta sama, która przybyła na półwysep Gargano za życia Ojca Pio, ponownie nawiedziła San Giovanni Rotondo. W pierwszej kolejności Maryja w znaku fatimskiej figury nawiedziła szpital Dom Ulgi w Cierpieniu.

W czasie uroczystości powitalnej kapelan szpitala, br. Timoteo D’Addario odmówił modlitwę zawierzenia wszystkich chorych opiece Maryi, a biskup Michele Castoro udzielił zebranym błogosławieństwa. 

Wkrótce po tym, statua Madonny została przeniesiona do kościoła Matki Bożej Łaskawej, gdzie pozostała do poniedziałku 27 listopada.

Nawiedzenie to ma miejsce 58 lat od wydarzenia z 6 sierpnia 1959 roku, kiedy Ojciec Pio został cudownie uzdrowiony z ciężkiego zapalenia opłucnej, dokładnie w czasie, kiedy półwysep Gargano nawiedzała pielgrzymująca po Włoszech figura Matki Bożej Fatimskiej.
Za: kliknij

Jako duchowe dzieci św. Ojca Pio – łączmy się każdego wieczora duchowo, odmawiając Różaniec Święty, zwłaszcza teraz, gdy w kościele Matki Bożej łaskawej jest i figura matki Bożej Fatimskiej
Więcej o duchowych dzieciach św. O. Pio – kliknij

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Matka Boża Fatimska ponownie nawiedziła San Giovanni Rotondo

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    • wobroniewiary pisze:

      Dziecko od wczoraj a ja od dziś z grypą. Wszystko boli, głowa, każda kostka i mięsień, staw – nawet leżenie boli…. 😦

      • Paweł pisze:

        NOWENNA DO MATKI BOSKIEJ UZDROWIENIA CHORYCH
        [Zacytowana ze str. 283-289 książeczki do nabożeństwa „Droga do Boga. Tradycyjne modlitwy Kościoła”, wydanie Wydawnictwa „M”, Kraków 2004, NIHIL OBSTAT: Nr L. dz. 196/2004, ks. dr Arkadiusz Zakręta CM, Wizytator Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy Św. Wincentego a Paulo.]

        (Przed obrazem MB Uzdrowienia Chorych)
        Pieśń.
        Modlitwa:
        O Matko Boska, Uzdrowienie Chorych, z dziecięcą ufnością przychodzimy do Ciebie z naszymi prośbami i potrzebami. Racz spojrzeć z tego cudownego obrazu na nas łaskawie i wysłuchać nasze błagania. Nie liczymy na nasze zasługi, ani na nasze dobre uczynki. Liczymy tylko na nieskończone zasługi Syna Twojego, Jezusa Chrystusa, i na Twoją niezrównaną miłość macierzyńską. Już samo wezwanie „Uzdrowienie Chorych”, którym Cię pozdrawiamy, napełnia nas głęboką ufnością w Twoją dobroć i potęgę.
        Wiemy, że Twój Boski Syn, którego trzymasz na ręku, wysłuchuje każdą Twoją prośbę. Poleć Mu przeto chorych, za których dzisiaj w pokorze modlimy się do Ciebie. Oni mają szczególne prawo do Twej dobroci. Bądź im wspomożycielką, uzdrowieniem i lekarką. Uproś im zdrowie duszy i ciała, o które tak gorąco proszą. Amen.

        Pieśń.
        Czytanie Pisma św. i parę słów rozważania.
        Pieśń odpowiednia.
        Czytanie podziękowań za wysłuchane prośby.
        Śpiew: Psalm 116: „Boga naszego chwalcie”.
        Czytanie próśb osobistych.
        Modlitwa:
        O najświętsza Matko Dziewico! Na całej kuli ziemskiej czczą Cię Twoje dzieci jako Uzdrowienie Chorych. Od wieków pokolenia ludzkie przekazują jedne drugim wiarę w dobroć Twego współczującego serca, a girlandy drogocennych wot, te widome znaki wdzięczności ludzkiej, zawieszone u Twoich obrazów, mówią całemu światu o niezliczonych zmiłowaniach Twoich nad cierpiącymi i chorymi, którym uprosiłaś zdrowie i siłę. O Gwiazdo zaranna, Ty jesteś źródłem wszelkiej pociechy i ochłody dla tych, którzy w cierpieniach i udręczeniu przebywają ziemską drogę, idąc ku wieczności. O Panno Święta, okaż się Uzdrowieniem Chorych dla wszystkich, którzy Ciebie o wspomożenie proszą, od Ciebie ratunku oczekują i w Tobie nadzieję pokładają. Zanieś przed tron Boga wszystkie ich cierpienia, łzy i skargi, westchnienia, prośby i modlitwy i racz uprosić im zdrowie, o które Cię z taką ufnością proszą. Lecz jeśli jest taka wola Boża, aby dalej cierpieli, błagamy Cię, uświęć ich myśli, uchroń ich serca przed zwątpieniem i rozpaczą. Pomóż im poznać w cierpieniach miłującą rękę Bożą, która nieraz boleśnie dotyka, aby podnieść i uzdrowić. Uchroń ich przed wszelką małodusznością i wyjednaj im cierpliwość wytrwałą, aby poddani woli Bożej, niosąc swój krzyż, zebrali wiele zasług na wieczność.
        Matko Przedziwna, ulituj się również nad tymi, którzy w cierpieniu i chorobie oddalili się od Boga w poczuciu niezawinionej krzywdy albo wskutek braku naszej miłości. Spraw, aby Bóg pociągnął ich ku sobie i darował nam naszą winę.
        Czułym tchnieniem Twej dobroci rozjaśnij ciemności ich dusz, wyjednaj im zrozumienie sensu i celu cierpienia i obudź w nich pragnienie zjednoczenia się z Panem Jezusem w Komunii św. Wyproś im łaskę ciągłego spoglądania z tego padołu płaczu w krainę szczęśliwości wiecznej, gdzie Ty królujesz po prawicy Twego Syna. Amen.

        Wezwania:
        Matko nasza najlepsza – udziel nam pomocy, módl się za nami.
        Pośredniczko nasza u Boga, módl się za nami.
        Szafarko łask wszelkich,
        Wszechmocy błagająca,
        Tronie miłosierdzia,
        Ucieczko grzeszników,
        Przystani rozbitków,
        Nadziejo zrozpaczonych,
        Pocieszycielko strapionych,
        Radości w smutkach,
        Umocnienie słabych,
        Ulgo w chorobach,
        Uzdrowienie chorych,
        Zbawienie umierających, módl się za nami.

        Wspólne prośby:
        W miłowaniu Boga i bliźniego – wspieraj nas, Maryjo.
        W smutkach i strapieniach życia – wspieraj nas, Maryjo.
        We wszystkich potrzebach i niebezpieczeństwach –
        W dolegliwościach choroby –
        W godzinę śmierci –
        U bram wieczności –
        W płomieniach ognia czyśćcowego – wspieraj nas, Maryjo.

        Śpiew: „Pod Twoją obronę”.
        Błogosławieństwo wiernych:
        K.: Wezwanie: Uklęknijcie, aby przyjąć błogosławieństwo.
        K.: Pan niech was błogosławi i strzeże.
        W.: Amen.
        K.: Niech rozpromieni oblicze swe nad wami i obdarza was swą łaską.
        W.: Amen.
        K.: Niech zwróci ku nam oblicze swoje i obdarzy was swoim pokojem.
        W.: Amen.
        K.: Niech przez zasługi i wstawiennictwo św. Kamila będzie nam łaskawy i miłościwy.
        W.: Amen.
        K.: I błogosławieństwo Boga wszechmogącego, Ojca i Syna, i Ducha Świętego, niech zstąpi na was i pozostanie na zawsze.
        W.: Amen.
        Śpiew: O Matko Boska, Uzdrowienie Chorych – módl się za nami.

        • Paweł pisze:

          Zacytowany w powyższej Nowennie Psalm 116: „Boga naszego chwalcie” – to jest według Biblii Tysiąclecia Psalm 117(116), a w czasach przedsoborowych był on obdarzony odpustem.
          Oto cytat na ten temat ze str. 233 książeczki do nabożeństwa „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa” wydanej przez „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22″ za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp, Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39):

          „Chwalcie Pana, wszystkie narody; chwalcie Pana, wszystkie ludy; bo miłosierdzie Jego umocniło się nad nami, a prawda Pańska trwać będzie na wieki.
          Ps 116
          500 dni odp., 3 lata za publ. odmów.
          (Św. Penit. Ap. XII. 1936).”

  2. wobroniewiary pisze:

    Na I zdjęciu we wpisie jednym z ojców kapucynów, którzy niosą figurę – na mój wzrok – jest o. Józef z Przeprośnej Górki. Miałam łaskę dłuższej z nim rozmowy i mam od niego świecę egzorcyzmowaną. Od kilku lat jest własnie w San Giovanni Rotondo 😉

  3. wobroniewiary pisze:

    Ojciec Pio często posyłał swego anioła do kogoś potrzebującego pomocy. Na przykład ojciec Alessio Parente miał za zadanie codziennie odprowadzać słabowitego mnicha z kaplicy do jego celi. Ale ojcu Parente regularnie zdarzało się zaspać. Nie słyszał budzika albo wyłączał go przez sen.

    – Zawsze gdy zaspałem – opowiadał – słyszałem we śnie głos, który mówił: „Alessio, Alessio, zejdź na dół!”, oraz pukanie do drzwi. Uświadamiałem sobie, że jestem spóźniony i wyskakiwałem z łóżka. Wybiegałem na korytarz, żeby zobaczyć, kto mnie woła, ale nikogo tam nie było. Pędziłem na dół do kościoła i za każdym razem widziałem, jak ojciec Pio akurat kończy mszę, udzielając ostatniego błogosławieństwa.

    – Któregoś dnia siedziałem obok ojca Pio, wstydząc się z powodu swojej niepunktualności. Próbowałem mu wytłumaczyć, że jakoś nigdy nie słyszę budzika, ale on mi przerwał i powiedział: „Tak, rozumiem cię. Myślisz, że nadal każdego dnia będę wysyłał mojego Anioła Stróża, żeby cię budził? Lepiej kup sobie nowy zegarek”.

    – Dopiero wtedy uświadomiłem sobie, kto pukał do drzwi i wołał mnie we śnie

    http://swiecinapomoc.pl/2017/11/27/ojciec-pio-i-anielskie-interwencje/

  4. Danuta pisze:

    Mam pytanie z serii mądrych inaczej czy od dzisiaj nie ma już konieczności odmawiania Różańca Św.?sprawdzałam, ale nie widzę a nie chciałabym źle postąpić.

  5. Betula pisze:

    Mamy piątek, jest to dzien Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa, mozemy odmowic Drogę Krzyzową.

    http://www.wezwanie.blogspot.com/2011/06/droga-krzyzowa.html?=1

  6. Betula pisze:

    3 dzien nowenny przed 8 grudnia Święto Niepokalanego Poczęcia Najswiętszej Maryi Panny

    O Maryjo, któraś jak biała gołąbka uleciała do Nieba,
    nie dotknąwszy się nigdy zmazy grzechowej,
    naucz nas za Twoim przykładem
    nie przywiązywać się wcale do przemijających dóbr tego świata.

    1x Zdrowaś Maryjo,
    3x Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…
    O Maryjo bez zmazy pierworodnej poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy.Amen.

    Źródło – ze zbiorów Jantka Galla

    • wobroniewiary pisze:

      Maryjo, Pani Niepokalana, uwielbiamy razem z Tobą Trójcę Przenajświętszą i dziękujemy, że Cię obdarowała wolnością od grzechu pierworodnego. Prosimy Cię gorąco, przyjmij nasze błagania i otaczaj nas swą pomocą i opieką. Amen.

      Maryjo Niepokalana, Ty przebaczyłaś wszystkim, którzy ranili Serce Syna Twego i Twoje Serce. Twój Syn uczył modlitwy do Ojca: „Przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili” (Mt 6, 12). Ulecz nas z niechęci do bliźnich i natchnij życzliwością do nich. Amen.

  7. Maria Koda pisze:

    Cyprian Polak Blog..To Polski prorok i mistyk .kto to jest ???

  8. Ehmm pisze:

    Jezu mój, przez upokorzenie, jakie okazałeś, myjąc nogi swym uczniom, proszę Cię o łaskę prawdziwej pokory, abym się upokarzał względem wszystkich, szczególniej zaś względem tych, co mną gardzą.

    Jezu mój, przez smutek, jakiego doznałeś w Ogrójcu, a który wystarczał do zadania Ci śmierci, proszę, byś mnie uchronił od smutku w piekle, gdzie bym musiał żyć zawsze oddalony od Ciebie, nie mogąc już Cię miłować.

    Jezu mój, przez odrazę, jaką widok mych grzechów już wówczas Ci sprawiał, udziel mi prawdziwego żalu za wszystkie zniewagi, jakie Ci wyrządziłem.

    Jezu mój, przez boleść, jakiej doznałeś, gdy Judasz zdradził Cię pocałunkiem, użycz mi łaski, bym zawsze był Ci wierny i nie zdradzał Cię już więcej, jak to czyniłem w przeszłości.

    Jezu mój, przez ból, jaki odczuwałeś, gdy wiązano Cię jako zbójcę, aby do sędziów Cię zaprowadzić, proszę, byś związał mnie z sobą słodkimi łańcuchami swej miłości, abym się już nigdy nie odłączył od Ciebie, me dobro jedyne.

    Jezu mój, przez te wszystkie zniewagi, policzki, plwociny, jakich doznałeś owej nocy w domu Kajfasza, użycz mi siły, bym z miłości ku Tobie znosił z spokojem wszystkie zniewagi, jakich doznam od ludzi.

    Jezu mój, przez owe szyderstwa, jakich Herod Ci nie szczędził, postępując z Tobą jak z szaleńcem, udziel mi łaski, bym znosił cierpliwie, cokolwiek ludzie o mnie powiedzą, obchodząc się ze mną, jako z nędznym, głupim lub niegodziwcem.

    Jezu mój, przez zniewagę, jaką Żydzi Ci wyrządzili, przenosząc nad Ciebie Barabasza, daj mi łaskę, abym z cierpliwością to przyjmował, gdy innych nade mnie będą przenosić.

    Jezu mój, przez boleść, jakiej doznałeś w najświętszym swym ciele, gdy tak okrutnie Cię ubiczowano, użycz mi łaski, bym znosił z poddaniem wszystkie cierpienia, spowodowane przez choroby, szczególniej zaś te, jakich doznam w godzinę śmierci.

    Jezu mój, przez boleść, jakiej doznawała najświętsza Twa głowa cierniami przebita, daj, bym nigdy nie przyzwolił na myśli, które by Cię mogły obrazić.

    Jezu mój, przez owo Twe poddanie się śmierci na krzyżu, na jaką Piłat Cię skazał, udziel mi łaski, bym przyjął z poddaniem śmierć moją wraz z wszystkimi cierpieniami, jakie jej będą towarzyszyć.

    Jezu mój, przez mękę, jakiej doznałeś, niosąc krzyż na Kalwarię, spraw, bym cierpliwie znosił wszystkie krzyże swego życia.

    Jezu mój, przez owe cierpienia, jakie odczuwałeś, gdy przebijano Ci ręce i nogi, proszę Cię, byś przybił do nóg swoich mą wolę, abym tego tylko pragnął, czego Ty sobie życzysz.

    Jezu mój, przez gorycz, jakiej doznałeś, gdy napojono Cię żółcią, użycz mi łaski, bym nie obrażał Cię nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu.

    Jezu mój, przez boleść, jaką odczułeś, żegnając się na krzyżu z swą świętą Matką, uwolnij mnie od nieporządnego przywiązania do mych krewnych i w ogóle do jakiegokolwiek stworzenia, aby me serce całkowicie do Ciebie należało.

    Jezu mój, przez smutek, jakiego doznałeś przy śmierci, widząc się być opuszczonym nawet przez swego Ojca Przedwiecznego, daj mi łaskę, abym znosił spokojnie wszystkie utrapienia, nie tracąc ufności w Twej dobroci.

    Jezu mój, przez ból, jaki odczuwałeś, gdy wiązano Cię jako zbójcę, aby do sędziów Cię zaprowadzić, proszę, byś związał mnie z sobą słodkimi łańcuchami swej miłości, abym się już nigdy nie odłączył od Ciebie, me dobro jedyne.

    Jezu mój, przez te wszystkie zniewagi, policzki, plwociny, jakich doznałeś owej nocy w domu Kajfasza, użycz mi siły, bym z miłości ku Tobie znosił z spokojem wszystkie zniewagi, jakich doznam od ludzi.

    Jezu mój, przez owe szyderstwa, jakich Herod Ci nie szczędził, postępując z Tobą jak z szaleńcem, udziel mi łaski, bym znosił cierpliwie, cokolwiek ludzie o mnie powiedzą, obchodząc się ze mną, jako z nędznym, głupim lub niegodziwcem.

    Jezu mój, przez zniewagę, jaką Żydzi Ci wyrządzili, przenosząc nad Ciebie Barabasza, daj mi łaskę, abym z cierpliwością to przyjmował, gdy innych nade mnie będą przenosić.

    Jezu mój, przez boleść, jakiej doznałeś w najświętszym swym ciele, gdy tak okrutnie Cię ubiczowano, użycz mi łaski, bym znosił z poddaniem wszystkie cierpienia, spowodowane przez choroby, szczególniej zaś te, jakich doznam w godzinę śmierci.

    Jezu mój, przez boleść, jakiej doznawała najświętsza Twa głowa cierniami przebita, daj, bym nigdy nie przyzwolił na myśli, które by Cię mogły obrazić.

    Jezu mój, przez owo Twe poddanie się śmierci na krzyżu, na jaką Piłat Cię skazał, udziel mi łaski, bym przyjął z poddaniem śmierć moją wraz z wszystkimi cierpieniami, jakie jej będą towarzyszyć.

    Jezu mój, przez mękę, jakiej doznałeś, niosąc krzyż na Kalwarię, spraw, bym cierpliwie znosił wszystkie krzyże swego życia.

    Jezu mój, przez owe cierpienia, jakie odczuwałeś, gdy przebijano Ci ręce i nogi, proszę Cię, byś przybił do nóg swoich mą wolę, abym tego tylko pragnął, czego Ty sobie życzysz.

    Jezu mój, przez gorycz, jakiej doznałeś, gdy napojono Cię żółcią, użycz mi łaski, bym nie obrażał Cię nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu.

    Jezu mój, przez boleść, jaką odczułeś, żegnając się na krzyżu z swą świętą Matką, uwolnij mnie od nieporządnego przywiązania do mych krewnych i w ogóle do jakiegokolwiek stworzenia, aby me serce całkowicie do Ciebie należało.

    Jezu mój, przez smutek, jakiego doznałeś przy śmierci, widząc się być opuszczonym nawet przez swego Ojca Przedwiecznego, daj mi łaskę, abym znosił spokojnie wszystkie utrapienia, nie tracąc ufności w Twej dobroci.

    Jezu mój, przez wzgląd na te trzy godziny cierpień, jakie konając na krzyżu poniosłeś, spraw, bym z poddaniem z miłości ku Tobie znosił cierpienia mego konania w godzinę śmierci.

    Jezu mój, przez tę wielką boleść, jakiej doznałeś, gdy Twa najświętsza dusza w chwili śmierci odłączyła się od Twego najświętszego ciała, udziel mi łaski, bym w chwili śmierci ofiarował Ci swe cierpienia wraz z aktem doskonałej miłości, aby następnie kochać Cię w niebie twarzą w twarz ze wszystkich sił przez całą wieczność.

    I Ty, Najświętsza Panno i Matko moja Maryjo, przez ten miecz, jaki przeszył Twe serce, gdyś ujrzała, iż ukochany Twój Syn skłania głowę i umiera, proszę Cię, abyś mi towarzyszyła w chwili śmierci, bym mógł Cię w niebie chwalić i składać Ci tam dzięki za wszystkie łaski, jakieś u Boga mi wyjednała.

    Św. Alfons Maria Liguori, Uwagi o Męce Pana Jezusa dla dusz pobożnych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s