O. Augustyn Pelanowski: Głowa na tacy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

36 odpowiedzi na „O. Augustyn Pelanowski: Głowa na tacy

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Elżbieta pisze:

    Czy można przyjąć chrzest za dziecko zmarłe w czasie ciąży?czy taka praktyka jest stosowana w kościele?jak to załatwić?

  3. Betula pisze:

    Dzis jak w kazdy czwartek mozemy pomodlic się między godz.23 do 24 jako GODZINA ŚWIĘTA, o to nabozenstwo upominał się Pan Jezus ażebysmy współczuli Mu i pocieszali za apostołów którzy posnęli w Ogrodzie Oliwnym w Wielki Czwartek, ze Pan Jezus wypowiedział do nich skargę zapisaną w Ewangelii: „Jednej godziny nie mogliscie ze mną czuwać”,
    więc my czuwajmy i pocieszajmy Naszego Pana, ktory wycierpiał Wielką Mękę dla naszego Zbawienia.
    Jako rozwazanie mogą posłużyc „24 Godziny Męki” Luizy Picaretty.
    Na str.15 do 22 Pan Jezus mówi o tym jak wielkią ulgę sprawia Mu czytanie „24 Godzin Męki” i podaje obietnice wyjątkowo wielkie.
    Pod linkiem pobrac
    http://www.wolaboza.org/wp-content/uploads/2017/08/GodzinyMekiPanskiej.pdf
    Dzis – Godzina Pierwsza na str.25
    Na str.18 Pan Jezus mówi:”(…)świat stracił równowagę, ponieważ nie zachował w pamięci Mojej Męki.”

  4. wobroniewiary pisze:

    O. Augustyn „prorokuje”, że niedługo „harekrysznowcy będą ministrantami, zielonoświątkowcy będą w chórkach piać na „Alleluja” itd.itd.
    No a jak ma być inaczej, skoro mamy „takich katolików”
    Wklejam jeden komentarz ze spamu z dzisiaj, który mówi jaką wiarę ma chyba większość wierzących

    UWAGA – TEN KOMENTARZ JEST KU PRZESTRODZE!!!
    Czy Matka Boża każe się pchać, tłumaczy wszystko reinkarnacją???

    „Sylwia zacznij używać własnego rozumu, a zaczniesz się rozwijać, wznosić na wyżyny świadomości, nie będziesz wówczas zależna od takich interpretacji jak ks. Skwarczyński. Też trzymałam się nauk Kościoła K., ale ich nauki trzymają człowieka w uwięzi, nie ruszysz z niczym do przodu. W latach 80 chorowała moja mam, zastanawiałam się jak to jest z tym życiem, dlaczego tak długo musi cierpieć, nim zejdzie z tego świata. Domniemałam, że pewnie nie ma miejsca w niebie, musi czekać w kolejce i dlatego tak długo musi cierpieć. Po śmierci objawiała mi się w snach: raz staliśmy w sklepie w kolejce i zawsze brakowało mi końcówki pieniędzy, bym mogła sobie coś kupić. Kolejnym razem byliśmy w polu jak za życia, naharowałam się w tym śnie, że rano zamiast czuć się wypoczęta siadałam i odpoczywałam, tak byłam zmęczona pracą w nocnym śnie. I tak było co jakiś czas, przez okres 5 lat. Te sny dawały mi do zrozumienia, bym odpuściła mamie winy jakie czyniła względem mnie. Powiedziałam, że jej nie odpuszczę i nie dam na mszę za to jak mnie traktowała i nie była pobłażliwa. Trwało to przez tak długi okres, kto wie czy nie ciągnęłoby się to jeszcze dalej gdyby nie Matka Boża, którą pewnego dnia zakomunikowała mi iż tak długo nie byłam u Niej w Świętej Lipce. Mówi tak: Jak będziesz jechała i gdy dojdziesz do kasy, a zbraknie biletów, to pójdziesz na przystanek autobusowy i się wepchasz, widziałaś jak ludzie to robią. Rozmowa odbyła się ze 2 tygodnie przed czasem. Szybko o niej zapomniałam, ale gdy w dniu odjazdu tj. 15.08….doszłam do kasy PKS-u zabrakło biletów, przypomniało mi się wówczas że mam iść na przystanek autobusu skąd będzie odjeżdżał. I tak było, wybrałam się z córką świeżo po I Komunii Świętej; staliśmy na tym przystanku z nadzieją, że kierowca ulituje się nad tymi, którzy nie mają biletów. Przyjechał wpuścił tych z biletami, inni błagali o zlitowanie się nad nimi i zabranie ich. Stałam tak z tyłu, jak to zwykle bywa i przyglądałam zajściu. W pewnym momencie słyszę słowa naganne: „Przecież miałaś się pchać!” Ruszyłam w stronę autokaru jak petarda, przepychając się przez ludzi, nachyliłam się pod ręką kierowcy, którą zagradzał wejście do autokar, weszłam na stopień, odwróciłam się w stronę ludzi i zawołałam córkę, by przyszła. Kierowca był zajęty rozmową z ludźmi, kiedy byłyśmy już w autokarze, kierowca automatycznie zamknął drzwi, sprzedał nam bilety i ruszyliśmy w drogę. Jak było z powrotem, za dużo było by opisywania, powiem w skrócie. Matka Boża wezwała mnie po to bym dała na mszę za mamę, kiedy nie zrobiłam tego, nie zabrał mnie autobus w drogę powrotną. Zaczęliśmy chodzić z córką po obejściu i już dużo czasu upłynęło od zakończenia Mszy, na placu przed świątynią było niemal pusto, ale ksiądz, który zbierał na mszę siedział tam, co mnie zaskoczyło i dało do zrozumienia, że po to zaprosiła mnie Matka Boża do siebie. Z czasem zastanawiałam się jak to jest z tym życiem nie tylko tu, ale i po śmierci. Jak we śnie mogłam pracować, gdy leżałam na łóżku, a byłam tak niesamowicie zmęczona, że kiedyś aż się sąsiadka zdziwiła widząc mnie tak zmęczoną. Jak więc przedstawiało się życie po śmierci, że ktoś, kto umarł dalej miał władzę nade mną. Nie rozumiałam tego i wiele innych spraw. Poprosiłam Matkę Bożą, by pomogła mi to zrozumieć. Jeszcze tego samego dnia przyszła mi z pomocą i za pośrednictwem sprzedawcy, który rozłożył się ze swoim towarem pod sklepem handlowym.
    Gdy wysiadłam z autobusu zauważyłam ogrom ludzi skupiających się przy jednym stoliku. Wiadomo, ciekawość zwyciężyła, gdy doszłam do stolika, ludzie w mig się rozstąpili, a sprzedawca złapał za książkę i podał mi ją ze słowami: „To dla pani książka!” Zdziwiona wzięłam ją i zaczęłam przeglądać, by się zorientować o czym ona jest. Słowa z jakimi się spotkałam były mi obce i nic nie mówiły. Poprosiłam sprzedawcę by mi coś o niej powiedział, wyjaśnił o czym ona jest; używał takich samych słów, zwrotów i pojęć, jakie zawierała ta książka, także nic z tego nie zrozumiałam. Postanowiłam ją odłożyć, w tym momencie, kiedy ją kładłam, słyszę słowa: „Przecież prosiłaś o wyjaśnienie.” O coś takiego prosiłam tylko Matkę Bożą, a więc to On podała mi tą książkę za pośrednictwem tego sprzedawcy. Była to mała książeczka Coming Backa „Tajemnica reinkarnacji” Jak widzisz niebiosa potwierdzają ten fakt, tylko Kościół go odrzuca i szkaluje.”

    • Sylwia pisze:

      Ten kto napisał ten komentarz, ma problem z odróżnieniem dobra od zła. Od kiedy to Maryja nasza Mama każe komuś pchać się bez biletów? Od kiedy to Maryja namawia do czegoś złego? Nie! Ona jest samym dobrem. Nasza Mamusia namawia do dobrych rzeczy i na pewno chciała by ta osoba kupiła bilet i uczciwie pojechała autokarem. Maryja to ostoja posłuszeństwa i pokory.
      Już nie wspomnę o tym że tą osobą nie kieruje własny rozum a raczej kogoś innego. To co ta osoba napisała to nie potwierdzenie niebios a tego co z dołu by wprowadzić zamęt.

      Wiem że chwilę mnie nie było lecz czasem człowiek potrzebuje przerwy.

    • Renata Anna pisze:

      To prawda . Ja mam wielu znajomych, którzy uważają się za chrześcinan, a nawet katolików, a to co jest istotą ich wiary jest często dalekie od nauczania KRK i sięga herezji. Mogę sie za nich tylko modlić, bo mój sposób myślenia i moja wiara jest uważana przez nich za dewocję. Ich wiedza jest niestety często oparta o różnego rodzaju media, mówiące o chrześcijaństwie, a w rzeczywistości głoszące słowa dalekie od tego co głosi KRK. Moje życie jest w dość znaczny sposób związane ze św. Fr. Salezym. Papież Pius IX św. Franciszka Salezego ogłosił doktorem Kościoła w 1877 r., a Pius XI patronem dziennikarzy i katolickiej prasy (1923). Jednak ilu dziasiaj katolików opiera swoją wiedzę w oparciu o media katolickie?

      • Zinka pisze:

        Macie dziewczyny rację . Kilka lat temu moja bratanica oznajmiła mi , że wierzy w reinkarnację . Omal nie spadłam z krzesła , bo dziewczyna regularnie uczęszczała na Mszę Świętą , na religię. A tu takie wyznanie. . .
        Długo jej tłumaczyłam , że reinkarnacja kłóci się z naszą wiarą Katolicką .Wierzę , że coś do niej dotarło , gdyż teraz jest bardzo religijna ☺

    • Helena pisze:

      …..a kto czyni nasze serca zatwardziałe, nieskore do przebaczenie….. miłosierdzia….. ofiary… pokuty….
      Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,
      Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie – brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.
      Któż jak Bóg…..

  5. tu MariaPietrzak pisze:

    Orędzie Matki Bożej z Medjugorje
    25.01.2018
    💙 Drogie dzieci!
    Ten czas niech będzie dla was czasem modlitwy, aby Duch Święty poprzez modlitwę zstąpił na was i dał wam nawrócenie.
    Otwórzcie wasze serca i czytajcie Pismo Święte, abyście i wy poprzez świadectwa byli bliżej Boga.
    Dziatki, ponad wszystko szukajcie Boga i Bożych spraw, a pozostawcie ziemi [to, co] ziemskie, bo szatan was przyciąga do prochu i grzechu. Jesteście powołani do świętości i stworzeni dla nieba.
    Dlatego szukajcie nieba i niebiańskich spraw.
    Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”
    http://medziugorje.blogspot.fr/?m=1
    💙
    Modlitwa – Duch Święty – Nawrócenie – Świadectwo – Uświęcenie .
    Ostatnie orędzie z Medjugorje do świętości nakłania .
    Czy ktokolwiek inny zdoła … stawić czoła … nieprawości , która się jak proch i grzech, za sprawą szatana do skoku gotuje , świętych Pana wyselekcjonuje ?…

    • tu MariaPietrzak pisze:

      O prochu …

      Swiety Jan głowę dal!
      Swiety Pawel uznał to za śmieci .
      a gdzie moje serce leci ?..

      „Siebie daj mi Boże mój
      Siebie samego mi oddaj
      Ciebie miłuje
      Jeśli za mało miłuje , spraw bym więcej umiłował .
      To jedno tylko wiem , ze źle mi jest bez Ciebie
      Źle nie tylko wokół mnie , lecz i we mnie samym ,
      A wszelkie bogactwo , które nie jest moim Bogiem , to nędza !
      /sw Augustyn

    • Ada pisze:

      „a pozostawcie ziemi [to, co] ziemskie,” – a co z troskami o wychowanie dzieci, wykształcenie? i nie chodzi mi o jakieś dyrdymały typu dodatkowy angielski czy inne podobne, ale np. w tym roku muszę zacząć „walkę” o domowe nauczanie, bo na pewno nie wyślę dziecka na zmarnowanie do szkoły. co z troską o byt codzienny, czasem tak trudny? co z czasem dla bliskich, dla dzieci – a dla nich trzeba mieć praktycznie 80% czasu z całego dnia, jeśli nie chce się by siedziały przed tv lub komputerem. sama modlitwa nie wystarczy w życiu. Jak to wszystko pogodzić z tym orędziem?

      • wobroniewiary pisze:

        Ja to odbieram tak, jak mawia często o. Augusty Pelanowski „Ty zajmij się Bogiem a Bóg zajmie się tobą i twoimi ziemskimi sprawami”

        Bóg poukłada te wszystkie ziemskie sprawy wg Jego Woli, to nie znaczy, że ty siedzisz z założonymi rekami, ale pójdź na Adorację, a Pan ci na drodze postawi odpowiednie osoby, myśli natchnienia, bo Ty zajmując się Nim dajesz Mu pole do działania

        Zdanie, które mną najbardziej wstrząsnęło z tej homilii, mniej więcej, może ktoś jeszcze raz odsłucha i dokładnie zacytuje
        „Przychodźmy na Adorację, póki jest jeszcze tu Pan Jezus spakowany w oczekiwaniu na eksmisję z tabernakulum….” 😦

        • Ada pisze:

          tak, rozumiem to. ale jak mam iść np. na adorację, to z kim dzieci zostawić? mają 3 i 6 lat. jestem samotna, mieszkam z mamą, ale ona też zmęczona, bo jak pracuję to ich pilnuje. a jak ja idę do kościoła, to one już wtedy tylko bajki oglądają. i nie widzę wyjścia z tej sytuacji…. a z nimi to nie adoracja, minutkę są cicho a potem jak to dzieci nudzą się. przepraszam że tak może osobiście, ale może ktoś z Was mi podpowie co zrobić. Z modlitwą

        • wobroniewiary pisze:

          Kochana – oto Adoracja dla Ciebie,
          O. Józef Witko w wywiadzie dla Frondy mówił, że podróżując codziennie – też korzysta z tej własnie Adoracji 😉

          http://www.adoracja.net/zakladka/zawartosc/8/kaplica-online

  6. tu MariaPietrzak pisze:

    List do Hebrajczyków /
    Bohaterskie przykłady wiary dla chrześcijan rdz 11/12

    http://www.biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=375

    I my zatem mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. …

    http://www.biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=376

  7. wobroniewiary pisze:

    Zwracam się do wszystkich z następującą informacją:

    Jeżeli prosimy o coś Pana Boga, Jezusa, Ducha Św. czy NMP oraz jakiegokolwiek Świętego – to chcąc coś od Nich – traktujmy Ich z szacunkiem a nie tylko roszczeniowo. Nie trzeba klikać bezmyślnie „wyślij”, tylko jeszcze raz przeczytać i sprawdzić, czy słowa Bóg, Jezus, NMP Duch Święty itd. zostały napisane z wielkiej litery

    Proszę i uczulam wszystkich, bo od dziś taki komentarz nie ukaże się u nas na stronie. Od dziś kończę poprawianie, po prostu takich komentarzy nie wpuszczam i koniec.

    To nas wszystkich nauczy szacunku, tak mnie jak i was. Nie wiecie jak mnie to boli, gdy to widzę i muszę poprawiać. Nazwy Boga, Maryi jak nazwy zwykłych sprzętów kuchennych. A walczymy o zachowanie wiary, o sacrum – robiąc samemu profanum 😦

  8. Mateusz pisze:

    Pani Ewo to zdanie ostatnie wydaje się być niestety aktualne i to coraz bardziej. Pamiętam jak w zeszłym roku miałem sen w którym wszedłem do naszego kościoła a tabernakulum było otwarte na oścież coś jak w po przeniesieniu Pana Jezusa do ciemnicy w Wielki Czwartek, towarzyszyła mi
    wtedy wewnętrznie straszna pustka i smutek ale też przerażenie, oby to był tylko zwykły sen.
    Wiem że się nie powinno ale wszyscy tutaj mamy coraz większe wątpliwości w którą stronę zmierza nasz kościół, na świecie ale i w Polsce np.https://wpolityce.pl/kosciol/378488-terlikowski-o-hasle-dnia-islamu-w-kosciele-katolickim-tak-sie-zastanawiam-czy-nie-jest-to-plucie-w-twarz-ofiarom
    niestety znajomy ksiądz pisząc z moim bratem żalił się że dostal nawet fragmenty koranu do przeczytania na nabożeństwach, trochę rozpacz i powiedział że teraz wszystko da się wytłumaczyć oraz że za niedługo to na Wielkanoc będziemy obchodzić święto świętego zajączka bo w sumie Święty Mikołaj już jest, tylko ten nie ma nic wspólnego z tym prawdziwym.Boże miej nas w opiece abyśmy i my nie ulegli pokusie…

    • MariaPietrzak pisze:

      Dzieki , ze dzielisz sie wiara !
      Dzis potrzeba straznikow Przenajswietszego Sakramentu , bo « To Jest Pan « jak stale mowi swiety Jan
      i z tego powodu nie przestaje byc «Znakiem Sprzeciwu « !
      &
      « Jakże smutno byłoby nam bez Przenajświętszego Sakramentu.
      W kościołach nic by nie przemawiało do serca (jak np. widzi się w świątyniach protestantów).
      Świat byłby wygnaniem,
      bo nie byłoby pociechy na cierpienia,
      światła wśród ciemnośc
      i i rady w wątpliwościach.
      Tymczasem Przenajświętszy Sakrament zmienia wszystko w radość:
      kościoły stają się rajem, gdzie znajdujemy przedsmak Ojczyzny i możemy śpiewać z Psalmistą:
      „Jak miłe są przybytki Twoje, Panie zastępów, serce moje i ciało moje rozweseliły się w Bogu żywym” (Ps 83, 2-3).
      Wobec tego jesteśmy szczęśliwi, pomimo klęsk żywiołowych.
      Jesteśmy bezpieczni, pomimo niebezpieczeństw jawnych!
      Jacyśmy silni, pomimo nieprzyjaciół potężnych!
      Jacyśmy weseli, pomimo łez płynących potokiem!
      Jakaż to chwała i wielkość nasza, pomimo poniżenia i pogardzania nami!
      Bóg czyni nam zaszczyt, zstępując z mieszkania swej chwały, aby nas nawiedzić i być towarzyszem naszego pielgrzymowania.
      Z miłosierdzia swego powtarza to zstępowanie i nawiedzanie codziennie po wszystkich świątyniach – a jak obecnie i po różnych innych miejscach – czyni się więźniem samotnym, aby nam dać łatwy do siebie przystęp i wysłuchać prośby nasze.

      Jakaż to wielka chwała dla nas! »

      / EUCHARYSTIA Sakrament miłości i miłosierdzia
      Fragmenty ks. Michała Sopoćko,
      http://www.faustyna.eu/eucharystia_pl.htm

      … Poki Pan w Tabernakulum Swoje miejsce ma –
      – pojdz do Pana – korzystaj z dnia !
      Bo kiedy noc zaskoczy , smutek zamroczy !!
      … carpe diem !

  9. Ehmm pisze:

    No nareszcie koniec moderacji 😉

  10. kasiaJa pisze:

    Wydawnictwo Esprit szuka pomysłu na tytuł nowej książki ks. Piotra Glasa…

  11. Ania pisze:

    Chciałbym dać świadectwo, jak bar­dzo niebezpieczne są złe programy w ra­diu, telewizji i w Internecie, a przede wszystkim joga, ćwiczenia oddechu, wróżby, amulety, talizmany, medytacje transcendentalne, różne pogańskie tech­niki Wschodu. Wszystko to jest przeja­wem okultyzmu, magii i spirytyzmu. To prawdziwa „fala szatańska, która zalewa świat” (s. Łucja, wizjonerka z Fatimy). Ta fala niszczy naszą wiarę i wypacza sumienia.

  12. Andrzej pisze:

    Mam nietypowa prośbę proszę pomyślcie się bym znalazł drugie kluczyki od samochodu;/ coś święty Antoni nie chce mnie wysłuchać;) a szukam ich już chyba z 2 tygodnie ;/

      • Zinka pisze:

        +++
        Modlitwa o odnalezienie zgubionych i skradzionych rzeczy

        Święty Antoni! Wielką łaską obdarzył Cię Bóg, czyniąc patronem rzeczy zgubionych i skradzionych. Stroskany przychodzę do Ciebie ufając, że pomożesz mi w odnalezieniu rzeczy zgubionej, której bezskutecznie szukam. Wspomnij na to, jak wielką łaskę Bóg wyświadczył Tobie, posyłając do Ciebie wszystkich strapionych, ufających, że Twojej modlitwie Bóg niczego nie odmówi. Jakże często się działo, że za Twoim wstawiennictwem umarli otrzymywali życie, błądzący – dobrą radę, uciśnieni – pociechę, opętani – uwolnienie, trędowaci – oczyszczenie, więźniowie – wolność, podróżujący – pewność życia, kalecy zdrowie, okradzeni – swój majątek, znajdujący się w niebezpieczeństwie – ocalenie, a wszyscy cierpiący – pomoc i pociechę. Także dzisiaj wszędzie doznajemy owoców Twego wstawiennictwa u tronu Bożego. Wyjednaj mi łaskę, abym ja także był jednym z tych, którzy doznali Twojej pomocy. Polecam Twej opiece to co mi skradziono, a jeżeli zgadzam się to z wolą Bożą, to spraw, abym to otrzymał i mógł znowu cieszyć się tym ku Twojej chwale. Amen.

      • Andrzej pisze:

        Dziękuję;) znalazły się:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s