Matka Boża: To co zaczęłam w Fatimie, dokończę w Medjugorie

W ok. 28 minucie filmu możemy usłyszeć słowa, które dedykujemy wyznawcom fałszywych proroków: „Ci wizjonerzy nie biegną do sklepów wykupywać żywności, broni i amunicji, nie robią bunkrów, aby się schronić”. My mamy ratować swoje dusze a nie ciała!
Film godny polecenia każdemu, zwłaszcza niewierzącym w objawienia w Medjugorje (ponieważ w spokojny, wyważony sposób, bez żadnych chorych emocji pokazuje wydarzenia związane z objawieniami, w tym również fragmenty badań psychiatrycznych wizjonerów oraz opinie psychiatrów, polityków itp.).
Do tego można zobaczyć wystawione za oszkloną szybą buty, podarowane przez św. Jana Pawła II, który z powodu braku zaproszenia przez biskupa miejsca i nie mogąc samemu przybyć do Medjugorje, podarował je jednej z widzących – Mirjanie.

Medjugorie to miejscowość w Bośni i Hercegowinie. Od 1981 roku wzbudza wiele kontrowersji na całym świecie, a to za sprawą Matki Bożej, która właśnie w tym roku zaczęła objawiać się sześciorgu młodym dzieciom.

Objawienia trwają do dnia dzisiejszego. Cała szóstka otrzymała od Matki Bożej tajemnice dotyczące wydarzeń, które będą następowały na świecie w kulminacji czasów ostatecznych. I właśnie te tajemnice mają zostać przez nich ujawnione tuż przed ich wypełnieniem się. Pięcioro z nich otrzymało do tej pory po 9 z 10 tajemnic. Jedynie Mirjana otrzymała wszystkie 10 tajemnic i to właśnie ona ma za zadanie objawić je światu. Matka Boża kazała jej wybrać kapłana któremu przekaże te tajemnice na 10 dni przed ich wypełnieniem się, z kolei ten kapłan (Petar Ljubicić) ma je ogłosić światu 3 dni przed wypełnieniem się.
Matka Boża w jednym z objawień powiedziała Mirjanie, że to co rozpoczęła w Fatimie, dokończy w Medjugorie. Patrząc na kondycję dzisiejszego świata trudno nie odnieść wrażenia, że żyjemy w wyjątkowych czasach i świat potrzebuje interwencji Boga jak nigdy dotąd.
Trzecia tajemnica fatimska, mówi między innymi o śmierci papieża i duchownych w Watykanie. Jeśli weźmiemy pod uwagę to, co dzieje się obecnie w Europie, zamachy terrorystyczne i oficjalne groźby dżihadystów, którzy mówią wprost, że ich celem jest Watykan, to wszystko wydaje się być bardzo realne.
Dodatkowo, biorąc pod uwagę wiek kapłana który ma ogłosić światu te tajemnice, który 28 października 2018 roku skończy 72 lata, należy spodziewać się, że wydarzenia te nie będą następowały w bardzo odległej przyszłości.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Medziugorje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

80 odpowiedzi na „Matka Boża: To co zaczęłam w Fatimie, dokończę w Medjugorie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Bogna pisze:

    Nie ma Pana Jezusa tak jak z rąk księdza. Nie ma Błogosławieństwa !!!
    I to jest prawda
    Z rak szafarza to profanacja.

    Przecież można w takim momencie przyjąć komunie duchową,
    Duch Św. działający nieomylnie w Kościele, od dawna zaradził sytuacji braku kapłana, gdy wierni (szczególnie chorzy, więźniowie, ludzie w podeszłym wieku, a także zdrowi) pragną przyjąć sakramentalnie Komunię Św. Dzieje się to przez Komunię duchową, która ma wtedy taką samą wartość jak Komunia sakramentalna, ale pod warunkiem, gdy ktoś ją bardzo pragnie, a z przyczyn od siebie niezależnych nie ma możliwości jej przyjęcia. W zasadzie każdy wierny, jeżeli istnieje zasadnicza przeszkoda uniemożliwiająca sakramentalne przyjęcie Komunii Św., może to uczynić w sposób duchowy, obudzając najpierw akt żalu, a potem pragnienie przyjęcia Pana Jezusa w sposób rzeczywisty pod postacią chleba. W takich okolicznościach i przy spełnieniu powyższych warunków, Komunia duchowa ma taką samą wartość jak Komunia sakramentalna. Chory czy więzień nic tu nie traci. Kościół przez wieki zalecał tę praktykę, chroniąc między innymi w ten sposób Najświętszy Sakrament przed profanacją niekonsekrowanymi palcami, czyli „szafarzami” świeckimi, gdyż to nie przynosi żadnego błogosławieństwa.

    Św.Teresa z Lisieux stwierdziła, że ” Duchowe przyjmowanie Komunii Św… przynosi wyjątkowe korzyści, umożliwiając przedłużenie w czasie wewnętrznego wspomnienia… albowiem naznacza nas piętnem głębokiej miłości Pana. Jeśli przygotowujemy sie na Jego przyjęcie, On nigdy nam nie odmówi siebie, a Jego dary spłyną na nas różnymi i niepojętnymi dla nas drogami.”

    Jedna z sugerowanych form przyjmowania duchowej Komunii:

    Panie Jezu, ponieważ nie mogę w tej chwili przyjąć Ciebie w Świętym Sakramencie Eucharystii,( tu można wymienić dlaczego ) błagam Cię, abyś przyszedł duchowo do mojego serca w duchu Twojej świętości, w prawdzie Twojej dobroci, w pełni Twojej władzy, w łączności z Twoimi tajemnicami i w doskonałości Twoich dróg. O Panie, wierzę, zawierzam, wychwalam Ciebie. Żałuję za wszystkie moje grzechy. O najświętszy sakramencie, o Boski sakramencie, zawsze niech będzie Twoja wszystka chwała i dziękczynienie.

    • wobroniewiary pisze:

      No właśnie – profanacja a nie, że Pan Jezus sobie z Hostii wychodzi i Go tam nie ma.
      A to wielka różnica, bo Jest i cierpi
      Ale w przypadku zgromadzeń ok. 10 tys. i 3 kapłanów – Kościół szafarzy dopuszcza. Tak jak w Afryce czy w Kazachstanie, gdy jeden kapłan ma 600 i 800 km i nie może wtedy w ciągu 1 dnia udzielić Komunii św. we wszystkich podległych mu kościołach!

      CHCESZ POMÓC? – MÓDL SIĘ O WIĘCEJ POWOŁAŃ KAPŁAŃSKICH!!!

      • Bogna pisze:

        Modlić sie musimy o świętych katolickich kapłanów i święte osoby konsekrowane
        Aby byli wierni Bogu, Krzyżowi i Ewangeli

      • Paweł pisze:

        Z objawień w Naju w Korei Południowej – opis przypadku, kiedy osoba świecka z upoważnienia Nieba wzięła do swych rąk Najświętszy Sakrament (jest to cytat ze str. 44-48 książki „Pomóżcie Mi ocalić świat! Orędzia i wydarzenia w Naju 1993-1994” – wydanie Wydawnictwa „Vox Domini”, Katowice 1995, opracowanie: Ewa Bromboszcz, „książka powstała w oparciu o listy i notatki ks. Raymonda Spiesa, misjonarza belgijskiego w Korei Południowej, kierownika duchowego Julii Kim”):

        „24 listopada 1994
        (…)
        W tym dniu został dany nowy znak eucharystyczny (…) oraz dwa orędzia. Tym razem obecny był Nuncjusz Apostolski, J.E. Giovanni Bulaitis. Przybył do Naju z Seulu. Julia tak opisuje swoje przeżycia (…):
        (…) Usłyszałam głos Dziewicy: «Niech cię pobłogosławi przedstawiciel Papieża i twój duchowy kierownik, aby twoje ręce zostały oczyszczone».
        Uklękłam przed nimi i otrzymałam z ich rąk błogosławieństwo. Potem, na moją prośbę, otrzymałam dodatkowe błogosławieństwo z namaszczeniem czoła i dłoni znakiem krzyża olejem Najświętszej Panny z Naju, który ofiarowałam księdzu Pha półtora roku wcześniej.
        Kiedy klęcząc zaczęłam się modlić (…), usłyszałam czuły i ciepły głos Maryi (…):
        «(…) Moja droga córko! Kapłan w stanie grzechu miał przyjąć Komunię. Ponieważ jednak Eucharystia nie mogła żyć w tym kapłanie, sprawiłam, że zostanie ona przekazana przedstawicielowi Papieża i twemu kierownikowi duchowemu za pośrednictwem świętego Michała Archanioła i poprzez ciebie. Weź ją szybko do rąk.»
        Nie ośmieliłam się wyciągnąć rąk z powodu pełnego szacunku lęku, więc Maryja nalegała: «Nie lękaj się, weź ją i przekaż im.» Odpowiedziałam: «Tak, Matko», i wyciągnęłam ręce. Archanioł Michał znikł, a ja trzymałam Hostię, otoczoną wielkim światłem. (…) Była duża, przełamana na pół. (…) Podałam jedną część Nuncjuszowi, a drugą – księdzu Pha [jest to koreańskie nazwisko księdza Spiesa]. Kilku kapłanów i niektóre obecne osoby (około 70) otrzymały do spożycia maleńkie części. Ostatnie dwa kawałki – które trzymał w dłoniach Nuncjusz i ksiądz Pha – zostały złożone w małym cyborium.”

        • wobroniewiary pisze:

          Nie mam wyrobionej opinii co do Naju, nie wiem, czy jest prawdziwe

        • Paweł pisze:

          Szczerze mówiąc od ładnych paru lat Wydawnictwo „Vox Domini” już nie publikuje na bieżąco polskich tłumaczeń orędzi z Naju w swoim piśmie „Vox Domini”, jak to robiło stale kiedyś, chociaż na opracowanej ostatnio na nowo stronie Wydawnictwa nadal znajduje się bardzo wiele informacji o Naju: http://voxdomini.pl/prorocy/julia-kim-naju-korea/

          Bo z drugiej strony w języku angielskim można wyczytać w internecie, że tam się w Naju zrobiła „afera” z lokalnym arcybiskupem (poszło między innymi o pieniądze, bo – jak pisze w poniższym dokumencie – arcybiskup domaga się przedkładania mu pisemnych sprawozdań z wszystkich zebranych środków pieniężnych i darów) i stwierdził on w swoim dekrecie z 21 stycznia 2008, że „sądzi, iż ‚ci, którzy wierzą w Julię Youn w Naju i we wszystkie towarzyszące fenomeny’ już dłużej nie mają intencji być w jedności i harmonii z Kościołem katolickim” oraz że „deklaruje, iż duchowni, zakonnicy i świeccy, którzy przewodniczą lub uczestniczą w celebracji sakramentów lub sakramentaliów, wbrew jego zakazowi, w tak zwanym ‚oratorium’ lub na ‚wzgórzu Matki Bożej w Naju’, zaciągają ekskomunikę latae sententiae (por. kan. 1336, 1364 KPK)” – zacytowałem z angielskiego tekstu dekretu na stronie: http://www.catholicplanet.com/apparitions/pdf/2008-Julia-Kim-decree.pdf

    • Kaśka pisze:

      Kochani!!! Bo myślę i myślę i już naprawdę nie rozumiem. Czy naprawdę lepiej jest nie przyjąć Pana Jezusa w ogóle niż z rąk szafarza? Czy naprawdę mamy prawo odmawiać Panu spotkania ze sobą, bo przychodzi do nas przez ręce szafarza?
      Komunia duchowa? >>Kto spożywa Moje Ciało i pije Moją Krew<<. Rozumiem w sytuacji kiedy nie mam możliwości pójścia na Eucharystię. Ale kiedy na niej jestem i nie ma przeszkody w postaci mojego grzechu?

  3. Ola s. pisze:

    Proszę o modlitwę za ojca Adama Szustaka. Wspaniały kapłan z ogromną wiedzą i charyzmą. Niestety nie wierzy w objawienia Maryi w Medjugorje. Słuchałam go dzisiaj i zapłakałam… Niech Maryja otuli Go mocno i prowadzi drogą prosto w ramiona swojego syna Jezusa!

    • wobroniewiary pisze:

      O. Adam Szustak ma na swoim koncie zbyt wiele herezji, by pisać „wspaniały kapłan” .
      Przykro mi, ale Prawda jest najważniejsza
      Taki Harry Potter to żadna druga ewangelia, w niebie nikt soczewicy nie będzie gotować, a i żenić się w Niebie nie będą!

      Nie dziwi mnie, że on w Medjugorje nie wierzy. ….

    • Anna pisze:

      Niestety o.Szustak dużo „dziwnych”rzeczy môwi….z tego też powodu potrzebna modlitwa za niego

      • Flora pisze:

        Zgadzam sie,potrzeba wiele modlitw za tego kaplana kazdy kto ma uszy I wiare slyszy ze sie pogubil,swiadomie czy nie w swoich wywodach,ale na pewno nie z powodu jego niewiary w MIedzugorie.Nie jest to konieczne nikomu do zbawienia.W objawieniach prywatnych,ciagle trwajacych,nieuznanych oficjalnie przez Kosciol najlepiej zachowac ostroznosc,jak zalecal sw Jan od Krzyza.Wierzyc trzeba w to co Kosciol od wiekow oficjalnie podaje.Jak mozna kogos potepiac za to ze nie uznaje oficjalnych objawien a wiele tu mozna znalesc takich wypowiedzi.czy mamy sie jednoczyc kochac czy wspierac w drodze do Nieba,czy klocic I obrazac.Matka Boza tego nie pragnie.Lepiej w tych czasach,ktore maja znamiona ostatecznych,miec oczy I uszy szeroko otwarte,szanowac sie I modlic sie as siebie nawzajem.

    • Monika pisze:

      Odnalazłam i posłuchałam, choć już od jakiegoś czasu nie słucham tego Kapłana.
      Ojciec Adam powiedział też, że nigdy tam nie był i nie ma najmniejszego zamiaru tam jechać, bo te objawienia Go absolutnie nie przekonują i nie widzi w Nich specjalnego Bożego działania. A nawet potrafił taki tekst rzucić wprost: że na Jego rozeznanie, na to co wie, a wie niewiele, to absolutnie nie ma to za wiele wspólnego z Prawdą i że Jego osobiście w ogóle tam nie ciągnie i nie ma zamiaru tam jechać.
      Skoro jednocześnie przyznał, że wie o wielu dobrych owocach, to czemu upiera się z tak negatywną opinią, którą bez ogródek i zahamowań przedstawia? Tym bardziej, że sam tam nie był.
      W końcu wie dobrze jak wielki ma autorytet wśród młodych ludzi i ile osób Go słucha i liczy się z Jego opinią.
      A nie da się ukryć, że nie było to pozytywne wyrażanie się i zachęcanie do wyjazdu.
      Widać wyraźnie, że to przede wszystkim Ojcu Adamowi przydałoby się tam pojechać.
      Może wtedy zmieniłby zdanie, tak jak wielu już Kapłanów zmieniło po wyjeździe tam – np. ksiądz Piotr Glas. Zmienili nie tylko zdanie ale i całe swoje życie, którym teraz świadczą i wiemy dobrze, że nie idą z prądem ale pod prąd.

      • Ola s. pisze:

        To proponuję modlić się o rychłą pielgrzymkę do Medjugorje dla o.Adama. Maryja kapłanów kocha jak swoich synów i w każdym orędziu prosi o modlitwę za nich. Więc skoro jej ziemski syn nie chce pojechać do swojej Niebiańskiej mamy to wyprośmy u Boga tą właśnie łaskę!!!

      • wobroniewiary pisze:

        Czy mogę prosić o niepisanie już więcej na jego temat o. A. Szustaka?

        Dziś Światowy Dzień Chorego, dzień uznania 70-tego cudu z Lourdes – to są ciekawsze tematy.
        Ja wiem wiele więcej i dlatego proszę o zamknięcie tematu.
        Nie wszystko mogę napisać, wiec wybieram milczenie i modlitwę za tego pogubionego kapłana

        • mała pisze:

          Ja tylko tyle dla poznania prawdy
          Ojciec Adam Szustak chwali bluźniercze filmiki 😦

          http://www.fronda.pl/a/okiem-salwowskiego-ks-adam-szustak-chwali-bluzniercze-filmiki,79414.html

        • Monika pisze:

          O to właśnie chodzi i rozumiem tylko po to ten temat został poruszony, by prosić o modlitwę. Bądźmy miłosierni. Wszak mamy od środy post a w nim na pierwszym miejscu dobre uczynki, czyli: post, modlitwa i jałmużna. W tym przypadku sama modlitwa może nie być wystarczająca, więc zachęcam też do postu w intencji tego Kapłana – jeśli zdajemy sobie sprawę, pogubionego. Oddajmy Go w niewolę Miłości – niech Matka Niepokalana wyciągnie Go ze szponów złego. Niech stanie się cud!

        • Ada pisze:

          a może to dobrze, bo ja go słucham, i nawet nie wiem, że błądzi. nawet wysłałam linki kiedyś do znajomych z jego nagraniami. wiec dobrze, że ktoś powie co i jak, bo wielu może się zwieść

        • Monika pisze:

          Nawet człowiek nawrócony, taki, który przeżył prawdziwe nawrócenie, który otrzymał wiele Łask od Boga i pod wpływem Łaski pełen jest Bożego zapału i dobrych chęci, może się pogubić i mieszać dobro ze złem, zwłaszcza może się tak stać, jeśli ma wpływ na wielu ludzi, to zły to wykorzystuje, bo wie, że przez tego jednego człowieka może zgubić wielu. Zły jest podstępny i o wiele inteligentniejszy od nas, ma swoje sposoby i sztuczki jak podejść każdego. Potrafi tak zamotać i zamącić człowieka, że ten nawet nie wie co robi. Zna wszystkie słabe punkty danego człowieka.

      • czy można prosić link do tej wypowiedzi Ojca Szustaka…?

        • Monika pisze:

          Tytuł tego akurat nagrania to: Medjugorie, grzechy Kościoła, hazard, gwałt – linku nie podaję tutaj.
          Słuchając Ojca Adama łatwo można wiele błędów wychwycić, bo często odbiega w tym co głosi od tego czego prawdziwie naucza Kościół Katolicki a czasem nie zgadza się to nawet z tym co zawarte jest w samym Piśmie Świętym czyli Słowie Bożym. Choćby przykład z tatuażami – dzieli je na złe i dobre, dozwolone i niedozwolone a w Piśmie Świętym przecież nie ma takiego podziału. Albo Jego tłumaczenie kto ostatecznie zostanie zbawiony – według Ojca i Jego nadziei to wszyscy, a piekło będzie puste, i jak często podkreśla, że to Jego prywatna opinia i dodaje, że ma prawo wierzyć i ufać jak chce. Wiemy jakie jest nauczanie Kościoła i nie ma tu gdybania i dociekania, że może jednak piekła nie ma. Wielokrotnie Jego autorskie i niespotykane, szokujące interpretacje idą za daleko, ocierając się o herezje albo wprost będące herezją. Obala nawet chętnie kolejne ostrzeżenia niejednego egzorcysty (za którymi jak przyznaje nie przepada), jak choćby to o shamballi, Harrym Potterze i innych zagrożeniach. Gdy się Go słucha ma się wrażenie, że w ogóle to praktycznie chyba nie ma zagrożeń teraz na świecie a przypadki dręczeń i opętań to są tak skrajne i sporadyczne przypadki, że prawie nie występują. Według Ojca to egzorcyści przesadzają, bo to co mówią odnoszą do wszystkich, do ogółu a tu nie można uogólniać z tymi zagrożeniami.

          Jedno jest pewne, gdy ktoś słucha nauczania Kościoła i czynnie uczestniczy w Jego Życiu, słucha wielu kazań, homilii, konferencji i nagle zacznie słuchać Ojca Szustaka, to myślę, że murowany, przynajmniej chwilowy mętlik w głowie, bo zaczyna się zastanawiać kto tu ma rację, bo to nie jest to samo nauczanie. Przecież to Kapłan Katolicki a nauczanie jakby nie z tego Kościoła, co najmniej kontrowersyjne jeśli nie heretyckie.
          A jeśli jest ktoś kto zapatrzył się w to nauczanie i słucha tylko Ojca Adama (a jest tych nagrań mnóstwo) i na podstawie Jego nauczania szuka wiedzy o Bogu i o naszym Kościele, to może się rozminąć z Prawdą, choć księgarnie Katolickie sprzedają te nagrania.

    • Jacek pisze:

      Kto się tatuuje ten złemu służy.
      Bo w Boga taki naprawdę nie wierzy
      Dopóki nie wyzbędzie się znamion złego,
      nie ma szans na nawrócenie.
      Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

  4. Magi pisze:

    Jakov, Mirjana i Ivanka znają już 10 tajemnic. Ivan, Vicka i Marija znają 9. Błąd w tekście.

  5. wobroniewiary pisze:

    Dla o. Amortha, diabeł jest bardzo realny. We włoskim dzienniku La Republika powiedział, że diabeł to „czysty duch, niewidzialny. Ale objawia się poprzez bluźnierstwa i ucisk osoby, którą opętał. Może on pozostać w ukryciu, mówić w różnych językach, przemienić się, lub wydać się przyjemnym. Czasami robi sobie ze mnie żarty. „

    Ojciec Amorth powiedział, że czasami potrzebował sześciu lub siedmiu pomocników, aby przytrzymać osobę opętaną. Opętani często wyli, krzyczeli, jak i wypluwali gwoździe lub kawałki szkła – które przetrzymywał w torbie. „Dosłownie wszystko może wydobyć się z ust opętanych – kawałki żelaza długości palca, ale także płatki róż.”

    W swoim czasie o. Amorth poznał Medziugorje. On nazwał to miejsce „wielką fortecą przeciw szatanowi.” We wrześniu 2011 r. wypowiadał się dla Radia Maryja, o orędziu Najświętszej Maryi Panny, z 25 sierpnia 2011 roku, kiedy to powiedziała:
    „Drogie dzieci! Dziś wzywam was, abyście się modlili i pościli w moich intencjach, bowiem szatan chce zniszczyć mój plan. Zaczęłam tu od tej parafii i wezwałam cały świat. Wielu odpowiedziało, ale jest wielu [ludzi], którzy nie chcą ani usłyszeć ani przyjąć mojego wezwania. Dlatego wy, którzy powiedzieliście TAK bądźcie silni i zdecydowani. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/10/03/egzorcysta-ojciec-gabriel-amorth-stosuje-bardzomocne-slowa-wobec-tych-ktorzy-ignoruja-medziugorje-wielka-fortece-przeciwko-szatanowi/

  6. Ehmm pisze:

    „Ciesz się z dobrymi, znoś cierpliwie złych, okazuj współczucie cierpiącym, przebaczaj tym, którzy Cię skrzywdzili, módl się za wszystkich” – proponuje Tomasz a Kempis w znakomitym, choć mniej znanym tekście „Ogródek różany”. I nie ma co ukrywać, że lepsza recepta na szczęście nie istnieje.

  7. Ehmm pisze:

    Modlitwa Ojca Pio o uzdrowienie

    Ojcze Niebieski, dziękuję Ci za to, że mnie kochasz.
    Dziękuję Ci za zesłanie Twojego Syna,
    Pana naszego Jezusa Chrystusa na świat,
    aby mnie zbawił i uwolnił.
    Ufam w Twą moc i łaskę, która wspiera i leczy mnie.
    Kochający Ojcze, dotknij mnie teraz swoimi uzdrawiającymi dłońmi, bo wierzę, że jest Twoją wolą abym był zdrowy na ciele, umyśle, duszy i duchu.
    Okryj mnie najszlachetniejszą krwią Twojego Syna,
    naszego Pana Jezusa Chrystusa od czubka mej głowy do podeszwy mych stóp.
    Wyrzuć to, czego nie powinno być we mnie.
    Wylecz niezdrowe i nieprawidłowe komórki.
    Otwórz zablokowane tętnice i żyły oraz odbuduj i dopełnij wszelkie uszkodzenia.
    Usuń wszystkie stany zapalne i przemyj infekcje mocą najdroższej krwi Jezusa.
    Niech ogień Twej uzdrawiającej miłości przejdzie przez całe moje ciało w celu uzdrowienia tak, aby funkcjonowało ono w sposób w jaki Ty je stworzyłeś.
    Dotknij też mego umysłu i moich emocji, nawet najgłębszych zakamarków mojego serca.
    Napełnij mnie swoją obecnością, miłością, radością oraz pokojem i przyciągaj jeszcze bliżej do siebie w każdym momencie mojego życia.
    Ojcze, napełnij mnie Swoim Duchem Świętym i upoważnij do czynienia wszystkiego co się da, aby moje życie przynosiło chwałę i cześć Twemu świętemu imieniu.
    Proszę Cię o to w imię Pana Jezusa Chrystusa.
    Amen.

  8. wobroniewiary pisze:

    Polecam z serca artykuł mojego dobrego duchowego Przyjaciela – Padre Agostino z zakonu Trójcy Świętej w Rzymie. Poznałam Go w Swarzewie i do dziś mam łaskę stałych kontaktów. o. Augustyn jest asystentem egzorcysty

    „Dziś kiedy byście zaczęli w towarzystwie rozmowę o diable, o ile mielibyście na tyle odwagi, to zaraz zostalibyście wyzwani od moherów, zaścianka czy ciemnogrodu. Przyjaciel Jana Pawła II, francuski pisarz Andre Frossard (zresztą też nawrócony), autor słynnej książki „36 dowodów na istnienie diabła” powiedział kiedyś, że największym sukcesem diabła jest to, że ludzie w niego nie wierzą. Jest to temat tabu nawet i w kościele. Wielu z nas, tj. księży, wstydzi się mówić na ten temat, jak również na temat opętań, czy manifestacji zła. Nie powiem żebym był inny. Mam się za człowieka wykształconego. Studiowałem na pięciu uniwersytetach, jeden co prawda skończyłem i „te” sprawy traktowałem z przymrużeniem oka. Do czasu.

    Dziś, kiedy czasami rozmawiam z moimi przyjaciółmi księżmi, lekarzami czy w ogóle z ludźmi na jakimś poziomie intelektualnym, to często patrzą na mnie z politowaniem i się kpiąco pytają: „Ty w to wierzysz?”. Nie, ja w to nie wierzę, ja to wiem. Po tym wszystkim, co widziałem, słyszałem i przeżyłem. Aby wszystko było jasne: nie jestem żadnym ekspertem czy specjalistą w demonologii. Występuje tu jako świadek. Chcę opisać zdarzenia i przypadki, których byłem świadkiem. Nie chodzi tu o wzbudzenie sensacji, ale o uświadomienie powagi problemu, wielkiego cierpienia ludzkiego i o przerażających skutkach bardzo niewinnie rozpoczynających się zachowań”.

    (…) Chcę jeszcze raz oświadczyć, że w sprawach opętań, nawiedzeń, ozdrowień, manifestacji nadprzyrodzonych etc. zawsze byłem sceptykiem. Ani mnie te sprawy pociągały, ani interesowały i szczerze mówiąc, nie bardzo w nie wierzyłem

    (…) Liturgia egzorcyzmu jest dość długa. Niektóre jej części – jak czytanie Ewangelii, fragmentu Pisma, czy recytowanie Litanii do Wszystkich Świętych może odprawiać ksiądz, który asystuje, niekoniecznie egzorcysta. Settimio poprosił mnie abym przeczytał Ewangelię. Był to fragment ze świętego Marka o kuszeniu Pana Jezusa na pustyni. Stałem przodem do wszystkich, obok stał Settimio. Antonella patrzyła na mnie półprzytomnie. Kiedy doszedłem do momentu, w którym Jezus wypowiada słowa: „odejdź ode mnie precz, szatanie” rozległ się potężny dziki ryk, który się wydarł z tej dziewczyny, aż ją odrzuciło. Mi chyba pierwszy raz w życiu stanęły włosy dęba.

    http://agostino.blog.pl/egzorcyzmy/

  9. wobroniewiary pisze:

    W dniu dzisiejszym zatwierdzony został 70 cud uzdrowienia w Lourdes. Francuski biskup Jacque Benoit-Gonin z diecezji Beauvais ogłosił uzdrowienie rzymskokatolickiej zakonnicy, Bernardette Moriau (79 lat), cudem. Była niepełnosprawna przez prawie 40 lat swojego życia.

    http://gosc.pl/doc/4503819.Ogloszono-70-niewytlumaczalne-uzdrowienie-w-Lourdes

  10. wobroniewiary pisze:

    Poruszające rozważania drogi krzyżowej spisane przez Alicję Lenczewską. Mistyczka przekazuje w nich słowa, które Pan Jezus kieruje do każdego z nas:
    „† Ogromna katecheza zawarta jest w znaku krzyża: cała prawda o człowieku i o Bogu. Poznawaj głębie tej prawdy, by uwolniła cię od więzów grzechu pierworodnego, które wrośnięte są w twoją ludzką naturę”.

  11. Ania pisze:

    Nawiedzona zakrystia, czyli jak dusze czyśćcowe zwróciły się o pomoc!

    Dusze czyśćcowe skierowały ku mnie wyraźną prośbę o modlitwę. Zasygnalizowały też, że są jakby uwięzione. To wszystko zaczęło się od wizyty w zakrystii starego kościoła.

    http://www.fronda.pl/a/nawiedzona-zakrystia-czyli-jak-dusze-czysccowe-zwrocily-sie-o-pomoc-1,106466.html

  12. Andrzej pisze:

    Witam serdecznie wszystkich wowitow i proszę o modlitwę za bratem mojego kolegi który po urazie głowy, nieprzytomny w ciężkim stanie znajduje sie w szpitalu w Krakowie. Wiem że wspólną modlitwą możemy pomóc..

  13. Darek pisze:

    Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus
    Proszę całą rodzinę WOWIT o modlitwę za moją rodzinę, dodam krótko moje małżeństwo przechodzi kryzys jestem zdruzgotany, zaczęło. sie wszystko po moim oddaniu w niewolę Matce Bożej w roku 2017.
    Darek

    • Joanna pisze:

      Po moim oddaniu się w niewolę również doświadczam samych trudności. Jestem już miesiąc ciężko chora, chorują dzieci cały czas i dzisiaj nawet kot zaniemógł zupełnie tez ciężkie zapalenie płuc. Cały czas coś się pogarsza ale ufam, ze tak musi być. Martwię się tylko ze mam coraz mniej czasu na modlitwę i siły. Ciężko nawet na Msze pójść. Myślałam ze po oddaniu w niewolę będę bliżej naszej Mamusi Niebieskiej a się oddałam 😔 Z Panem Bogiem obiecuje oczywiście modlitwę +++

      • Kaśka pisze:

        Nie trać nadziei! U mnie w życiu jak Pan Bóg chciał coś naprawić to najpierw się wszystko zawaliło. Ufaj wbrew wszystkiemu!!!

      • Paweł pisze:

        W intencji zdrowia Twojego kota 😉 możesz pomodlić się do „Patronów zwierząt”, którymi według strony http://catholicsaints.info/patrons-of-animals/ są: św. Franciszek z Asyżu, św. Antoni Padewski, św. Antoni Opat, św. Błażej biskup-męczennik, św. Sylwester papież i św. Mikołaj z Tolentino. Oto modlitwy ku czci ich wszystkich wzięte z książki „Żywoty świętych Pańskich – na każdy dzień roku”, którą „według Kalendarza Rzymskiego opracował o. Hugo Hoever SOCist”, a wydało w roku 1991 Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne „za zezwoleniem Biskupa Warmińskiego dr. Edmunda Piszcza, Olsztyn, 31 maja 1989 r., nr 716/89”:

        1. Ku czci św. Franciszka z Asyżu (str. 363):
        „Boże, pozwoliłeś św. Franciszkowi ubóstwem i pokorą naśladować Chrystusa. Spraw, abyśmy idąc w jego ślady podążali za Twoim Synem i zawsze byli związani z Tobą radosną miłością. Amen.”
        2. Ku czci św. Antoniego Padewskiego (str. 210):
        „Wszechmogący, wieczny Boże, w osobie św. Antoniego dałeś Twemu ludowi nadzwyczajnego kaznodzieję i pośrednika w sprawach trudnych. Spraw, abyśmy za jego przyczyną mogli prowadzić życie prawdziwie chrześcijańskie i doświadczać Twojej pomocy we wszystkich przeciwnościach. Amen.”
        3. Ku czci św. Antoniego Wielkiego, „Ojca Pustelników” (str. 26):
        „Panie Boże, który dałeś św. Antoniemu opatowi łaskę służenia Tobie na pustkowiu i w modlitwie, spraw, abyśmy wspomagani przez niego mogli praktykować cnotę wyrzeczenia i zawsze Ciebie kochać ponad wszystko. Amen.”
        4. Ku czci św. Błażeja, biskupa i męczennika, zaliczanego do Czternastu Świętych Wspomożycieli (str. 48-49):
        „Panie, wysłuchaj swój lud za wstawiennictwem św. Błażeja. Pomóż nam cieszyć się spokojem w życiu doczesnym i znaleźć wieczne schronienie w życiu wiecznym. Amen,”
        5. Ku czci św. Sylwestra I, papieża (str. 459):
        „Panie, pomóż Twojemu ludowi, którego wspomaga wstawiennictwo św. Sylwestra, Twojego papieża. Spraw, aby lud Twój przeżył doczesne życie tak, aby mógł osiągnąć życie wieczne w niebie. Amen.”
        6. Ku czci św. Mikołaja z Tolentino (str. 331-332):
        „Wszechmocny, wieczny Boże, który radość dzisiejszego dnia poświęciłeś św. Mikołajowi, spraw miłosiernie, abyśmy nieustannie pracowali nad utwierdzeniem i pogłębieniem tej wiary, którą on przez całe życie głosił. Amen.”

        Mogę jeszcze dodać, że według strony http://catholicsaints.info/patrons-of-cats/ koty mają ponadto swoją szczególną osobną Patronkę, a jest nią św. Gertruda z Nivelles, ksieni benedyktyńskiego klasztoru w Nijvel (fr. Nivelles), żyjąca w VII wieku – http://www.fronda.pl/a/sw-gertruda-patronka-kotow,66101.html

    • Leszek pisze:

      +++Ave Maria gracia plena, dominus Teecum.

    • Bożena Bożena pisze:

      +++

    • Gabriela pisze:

      +++
      Ps. Bądź cierpliwy. Za niedługo się wszystko uspokoi. Nie popadają w beznadzieje. Jak ciężkie chwile Masz odmawiaj Zdrowas Maryja. Zranienia z dnia codziennego oddaj Maryji. Zly chce cie zastraszyć ale Wszystko będzie dobrze. Jezu ufam tobie. Amen.

  14. Helena pisze:

    24 G0DZINY MĘKI PANA JEZUSA.
    Powoli zbliżamy się do Okresu Wielkiego Postu. Bóg osobiście zaprasza nas i pragnie w tym czasie mówić do naszych serc, abyśmy mogli doświadczyć Jego obecności. Poprośmy Pana, aby nam pomógł tak zorganizować czas dla Niego, byśmy pozytywnie odpowiedzieli na Jego zaproszenie, które wypływa z głębokiej troski o nas. Po prostu bądźmy z Nim, weźmy do ręki Pismo Święte, Krzyż i adorujmy Pana, który oddał życie za nas. Zatrzymajmy się, wyciszmy się, byśmy usłyszeli głos naszego Zbawiciela. Wystawmy się na Jego działanie, powierzmy mu siebie, nasze rodziny i to wszystko co przeszkadza i boli, z czym nie dajemy sobie rady. Bóg kocha nas za darmo, tylko uwierzmy w tę Miłość. Nie pozostawiajmy Naszego Zbawiciela samego, bądźmy z Nim w tym szczególnym czasie. On czeka na każdego i pragnie naszej miłości.
    Mamy błogosławieństwo naszego Ks. Proboszcza. W Środę Popielcową o godz.7.00 będzie odprawiona Msza Św. W chwili obecnej jest już grupa kilkudziesięciu osób, z której każda przez 1 godzinę w ciągu doby (w domu) będzie pocieszać Serce Pana Jezusa. Do tej pory było tak, że osoby pracujące miały godziny popołudniowe i godziny nocne. Osoby niepracujące miały godziny przedpołudniowe. Najtrudniej jest obsadzić godziny nocne od 24:00-4:00 oraz godziny przedpołudniowe od 7:00-14:00. Prosimy o pomoc osoby, które cierpią na bezsenność, osoby chore, które nie wychodzą z domu o wybranie tych godzin. Czuwanie zaczynamy w Środę Popielcową o godz.17:00, kończymy w Wielki Piątek o godz.15:00. Rok temu przez cały Wielki Post czuwało ponad 300 osób.

    „ Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy ,nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony ”(J3,16-17).
    Konttkt:697-135-355
    email: iga_b@o2.pl
    24 Godziny Męki Jezusa Chrystusa

    1 Godzina:17:00 – Jezus żegna Swoją Najświętszą Matkę
    2 Godzina: 18:00 – Jezus opuszcza Swoją Najświętszą Matkę i udaje się
    do Wieczernika
    3 Godzina: 19:00 – Wieczerza Starotestamentalna
    4 Godzina: 20:00 – Wieczerza Eucharystyczna
    5 Godzina: 21:00 – Pierwsza Godzina Konania w Ogrodzie Getsemani
    6 Godzina: 22:00 – Druga Godzina Konania w Ogrodzie Getsemani
    7 Godzina: 23:00 – Trzecia Godzina Konania w Ogrodzie Getsemani
    8 Godzina: 24:00 – Pojmanie Jezusa
    9 Godzina: 1:00 – Jezus wrzucony do potoku Cedron
    10 Godzina: 2:00 – Jezus przyprowadzony do Annasza
    11 Godzina: 3:00 – Jezus w domu Kajfasza
    12 Godzina: 4:00 – Jezus na łasce żołnierzy
    13 Godzina: 5:00 – Jezus w więzieniu
    14 Godzina: 6:00 – Jezus ponownie przed Kajfaszem, następnie przyprowadzony
    do Piłata
    15 Godzina: 7:00 – Jezus przed Piłatem, Piłat odsyła Go do Heroda
    16 Godzina: 8:00 – Jezus ponownie przed Piłatem, lud wybiera Barabasza a odrzuca
    Jezusa. Biczowanie Jezusa
    17 Godzina: 9:00 – Jezus cierniem ukoronowany. ECCE HOMO. Jezus skazany
    na śmierć
    18 Godzina: 10:00 – Jezus bierze Krzyż i dźwiga go na Kalwarię. Obnażenie Jezusa

    19 Godzina: 11:00 – Ukrzyżowanie
    20 Godzina: 12:00 – Pierwsza Godzina Konania na Krzyżu. Pierwsze Słowo z Krzyża.
    21 Godzina: 13:00 – Druga Godzina Konania na Krzyżu (Drugie, Trzecie, i
    Czwarte Słowo z Krzyża)
    22 Godzina: 14:00 – Trzecia Godzina Konania na Krzyżu (Piąte, Szóste i Siódme
    Słowo). Jezus umiera.
    23 Godzina: 15:00 – Zmarły Jezus jest przebity ostrzem włóczni. Zdjęcie z Krzyża
    24 Godzina: 16:00 – Złożenie Jezusa do grobu. Najświętsza Maryja opuszczona

  15. Małgonia pisze:

    +++

  16. wobroniewiary pisze:

    Zachęcamy do odmawiania tej modlitwy sercem:
    Matko Boża! Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam, poświęcam i oddaję każdego człowieka na tej ziemi na zawsze, całkowicie i nieodwołalnie. Chroń, Maryjo, każdego człowieka na tej ziemi od wszelkiego zła grożącego duszy i ciału, a zwłaszcza od ognia piekielnego. Amen!
    IMPRIMATUR, ks. bp Stanisław Jamrozek, Przemyśl, 28 grudnia 2017 r.

  17. mała pisze:

    Kiedy dziewczynka z zespołem Downa podczas audiencji podeszła do Franciszka, ochroniarze pojawili się natychmiast, by zabrać ją do mamy. Papież poprosił, by dziewczynka usiadła obok niego i trzymając ją za rękę dokończył kazanie.

  18. Sylwia pisze:

    Kochani nie wiem jak to napisać. Ale muszę ostrzec tych co zaglądają na Fb. Dziś jedna z grup ostrzega przed fałszywymi kapłanami, którzy nimi naprawdę nie są!. A za takich się podają. Podają swoje nr. telefonu i nr. konta. Mało tego, takie osoby mają wielu znajomych i nawet tych prawdziwych Księży którzy ,przypuszczam sami nie wiedzą jaka jest prawda.
    Wiele osób chorych szuka pomocy więc gdy zobaczy że to niby ksiądz też zasięga rady u takiego. Kładzie łapy na głowę i chore miejsca i niby uzdrawia. Tylko to wszystko manipulacja. Nie wiem czy mogę podać dane tych osób? jako ostrzeżenie i nie wiem jak rzetelnie to sprawdzić. Ale tych osób jest kilka kolegują się ze sobą. Jedna z tych osób była nawet w jakimś piśmie katolickim które nawet nie zweryfikowało tych informacji. Szkoda ludzi którzy wierzą że to kapłani..brak mi słów.

    • Jacek pisze:

      Fb jest utworzony przez zło i w tym kierunku działa.
      Kto ma odwagę powinien go opuścić, by zła nie wspierać.
      Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

      • Sylwia pisze:

        Jacku zgadzam się ale po części bo jest tam też i dobro i prawdziwa droga Ewangelizacji, kto szuka ten znajdzie, takie jest moje zdanie. Pozdrawiam.

        • Jacek pisze:

          Czy łyżka dziegciu psuje miód?
          Tak zdecydowanie,
          więc nie należy w złym szukać dobra,
          ale w dobrym zła.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

        • Monika pisze:

          A ściślej Jacku szukać dobra a unikać zła.
          Na fb jest całkowity misz masz – zło dokładnie wymieszane z dobrem i jeśli komuś to odpowiada taki misz masz i jest pewien, ze nie szkodzi, takie pomieszanie, to wchodzi i czyta a jeśli przeszkadza, to nie wchodzi, i postanawia więcej nie tracić czasu a wiemy dobrze ile tam się czasu traci. Nie oszukujmy się. Mój mąż jak kiedyś Mu poczytałam wpisy na fb, bo On w ogóle tam nie wchodzi, o czym ludzie potrafią pisać, to dziwił się bardzo i powiedział: „czy ktoś w tym kraju jeszcze pracuje?”. Ludzie mają na wszystko czas tylko nie na uczciwą pracę. A facebook wciąga jak nałóg i nie wiadomo kiedy życie przeciekło przez palce. Czy to jest takie dobre? Wątpię. Chyba, że ktoś Ewangelizuje i wpada tam tylko po to, by siać dobro a nie przesiaduje godzinami dla samego siedzenia.
          Ja nie wchodzę, bo po co się denerwować i przygnębiać? Stresować?
          Jeśli ktoś się wcale nie denerwuje to znak, że ma mocną psychikę ale nawet wtedy czy jest pewien, że zło go nie dotknęło?
          Dlatego też z tego samego powodu nie słucham od pewnego czasu O. Adama Szustaka.
          Nie będę ryzykować. Bo tyle herezji się nasłuchałam, że mi wystarczy.

        • Jacek pisze:

          Moniko
          Mam awersję do Fb od początku
          i choć sprytem chcieli mnie wciągnąć to się nie dałem.
          Zło dawkowane każdego dopadnie wcześniej ,czy później.
          Dlatego należy go unikać zdecydowanie.
          Ci który mają tatuaże nie służą Bogu lecz złu ,
          a takie ma o. Adam Szustak i wszystko jasne.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

  19. Darek pisze:

    Bóg zapłać za każdą modlitwę w intencji mojej rodziny, ale noc to był jakisz koszmar, wierzę mocno że Matka Boża wszystko poukłada.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s