Rozpoczynamy Wielki Post – czas modlitwy, postu, jałmużny…

Z czego zrezygnuję w Wielkim Poście?
Zrezygnuj z narzekania –  skoncentruj się na wdzięczności.

Zrezygnuj z pesymizmu – stawaj się optymistą.
Zrezygnuj z gorzkich sądów – myśl życzliwie.
Zrezygnuj z nadmiernej troski – zawierz Opatrzności Bożej.
Zrezygnuj ze zniechęcenia – bądź pełen nadziei.
Zrezygnuj z zawziętości – powróć do przebaczenia.
Zrezygnuj z nienawiści –  odpłacaj dobrem za zło.
Zrezygnuj z negatywizmu – bądź pozytywny.
Zrezygnuj z gniewu – bądź cierpliwszy.
Zrezygnuj z małostkowości – stawaj się dojrzalszy.
Zrezygnuj ze smutku – raduj się pięknem, które jest wokół ciebie.
Zrezygnuj z zazdrości – módl się o ufność.
Zrezygnuj z obgadywania – kontroluj język.
Zrezygnuj z grzechu – wracaj do cnoty.
Zrezygnuj ze zrezygnowania – wytrwaj!!!

Środa Popielcowa

Środa Popielcowa przypomina nam o tym, że z prochu powstaliśmy i w proch się obrócimy.  Życie ziemskie to tylko chwilka… Czas postu, to czas zadumy nad własnym życiem, przemijaniem, czas oczyszczenia z wszelkich nienawiści i przemiany w lepszego człowieka – to czas nawrócenia do Stwórcy

Ewangelia Mt 6,1-6.16-18
Jezus powiedział do swoich uczniów: Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

W czasie Wielkiego Postu trzeba nam usłyszeć oświadczenie Chrystusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Przed chwilą więc Jezus mówił mi o dyskretnej jałmużnie, o delikatnej pomocy moim bliźnim. A będzie nią mój czas, moja obecność, moje podzielenie się pieniądzem, ale także doświadczeniem i wiedzą, moją wiarą i zaufaniem, przeżywaniem Boga, moją radością. Będzie to praktyczne zatroskanie się o moja rodzinę, parafię, ojczyznę.

Dzisiejsza Ewangelia podpowiada mi jeszcze jeden środek na drodze nawracania się, przemiany, a jest nim post. To Bóg sam uświęca, daje mi udział w swoim życiu, ale szanując moją wolność, którą mnie obdarzył, potrzebuje niejako, abym usunął przeszkody, które rozstawiłem między sobą a Nim. Żeby mógł mnie przebóstwić, potrzeba mojej zgody, powierzenia Mu siebie. A jak mam Bogu pozwolić uświęcać siebie, powierzyć Mu siebie skoro jestem zniewolony, nie posiadam siebie. Rządzi mną zmysłowość, lenistwo, nienawiść, alkohol, narkotyki, papierosy, internet, telewizja, egoizm… I wiele innych bożków panuje nade mną, steruje mną. Trzeba mi je rozpoznać i podjąć starania, aby je przezwyciężyć. A więc zdecydowana odpowiedź na pytanie, co odgradza mnie od Jezusa, co odrzucić, co sobie nakazać, w czym się ćwiczyć.

Post, jałmużna i modlitwa są niejako współzależne od siebie. Post, który pozwala mi panować nad sobą, otwiera mnie na potrzeby braci, otwiera mnie równocześnie na Boga, prowadzi do słuchania Go, do modlitwy. Modlitwa zaś umacnia nasze siły duchowe, uzdalnia do wysiłku, oświeca umysł i serce, daje wytrwałość i napełnia pokojem i radością.

Rozważania Drogi Krzyżowej podyktowane Alicji Lenczewskiej 
 23.6.1989, godz. 11.15 – Droga Krzyżowa

I Stacja: Sąd
Nie bój się sądu ludzkiego, ale Mojego sądu.

II Stacja: Krzyż
Weź krzyż, który ci dałem, w nim jest zbawienie twoje.

III Stacja: Pierwszy upadek
Upadniesz wielokrotnie, ale zawsze Ja będę z tobą, by cię podnieść.

IV Stacja: Matka
Moja Mama jest zawsze przy tobie, by cię pokrzepić.

V Stacja: Pomoc
Dam ci pomoc, gdy będziesz słabła.

VI Stacja: Miłosierdzie
I otrę twoją twarz z potu i łez – przez twego bliźniego to uczynię.

VII Stacja: Drugi upadek
Każdy następny upadek będzie bardziej bolesny, ale przecież dojść musisz tam, gdzie 
zmartwychwstanie twoje.

VIII Stacja: Spotkanie
Nie myśl o sobie, myśl o innych.

IX Stacja: Trzeci upadek
Ostatni twój upadek człowieczy ujawni ci najgłębiej twoją słabość i moc Moją.

X Stacja: Ogołocenie
Oddaj wszystko, nie zwlekaj – abym już teraz mógł odziać cię we Mnie.

XI Stacja: Przybicie do krzyża
Pozwól na to, aby Miłość Moja trysnęła z twoich ran.

XII Stacja: Śmierć
I umrzyj dla siebie, abym żył w tobie dla wszystkich dzieci Moich.

XIII Stacja: Zdjęcie z krzyża
Mama Moja cię utuli i w Jej ramionach znajdziesz ukojenie.

XIV Stacja: Grób
Twój ziemski świat to pusty grób, z którego wyjdziesz do wieczności…

XV Stacja: Zmartwychwstanie
… by zmartwychwstać i radować się Mną na wieki.
Amen

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

90 odpowiedzi na „Rozpoczynamy Wielki Post – czas modlitwy, postu, jałmużny…

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. agicam pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę. Jakiś czas temu zgubiłam teczke z wszystkimi dokumentami z pracy (świadectwa z kilku lat ect.) Pomimo, iż na każdym dokumencie jest moje nazwisko, adres a i telefon by się znalazł nikt nie przynosi ich do biura rzeczy znalezionych. Są mi one pilnie potrzebne. Dodam, że jak zbierałam podpisy przeciw aborcji skradziono mi portfel i także utraciłam wszystkie dokumenty. Wyrobiłam je od nowa ale coś dziwnego dzieje się z prawem jazdy. Ponoć przyszły do domu i znikneły. Mama nie może ich znaleź. Modliłam się nowenną nie licząc innych dodatkowych modlitw i nic nie pomaga-dlatego bardzo proszę o wsparcie modlitewne w tej sprawie.
    Z góry Bóg zapłać.

  3. Bogumiła pisze:

    Poproś swojego Anioła Stróża, On na pewno znajdzie. Mój jest niezawodny w tym. Też ostatnio szukaliśmy dokumentów na komisję wojskową syna i znalazły się i jeszcze coś ważnego, czego wcześniej nie zauważyłam.
    +++

  4. Jacek pisze:

    Jeśli chodzi o Modlitwę to należy ją czynić w kościele,
    ale nie zakłócać Modlitw innym.
    Są grupy ,które używają nawet mikrofonu przy aprobacie księdza ,
    by głośno się modlić.
    Widocznie Ewangelia ich nie dotyczy, albo jej nie rozumieją.
    Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

  5. kasiaJa pisze:

    Wielki Post rozpoczyna Środa Popielcowa. Tego dnia w Kościołach celebrowana jest Msza Święta z niepowtarzalnym w całym roku liturgicznym posypaniem głów popiołem, zaś wierni zachowują – zgodnie z wynikającym z Prawa Kanonicznego obowiązkiem – post ścisły (ilościowy i jakościowy). Czy jednak w Popielec jesteśmy zobowiązani do uczestnictwa w Eucharystii?
    Mimo szczególnej wagi Środy Popielcowej w roku liturgicznym, uczestnictwo we Mszy Świętej tego dnia nie jest obowiązkowe, co oznacza, że nieobecność na Eucharystii nie będzie grzechem śmiertelnym. Nieuzasadniona rezygnacja z Mszy Świętej w Popielec to jednak niewątpliwie olbrzymia strata dla życia duchowego i dowód swoistego gaśnięcia płomienia Wiary.
    Ponadto ciężko wyobrazić sobie rozpoczęcie Wielkiego Postu bez uczestnictwa w Mszy Świętej i pełnego głębokiej symboliki posypania głów popiołem. Podczas tego niepowtarzalnego momentu kapłan mówi „prochem jesteś i w proch się obrócisz” lub „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, co zwraca naszą uwagę na rozpoczynający się okres pokuty i przygotowania na Zmartwychwstanie Pańskie.
    Szczególny czas Wielkiego Postu powinniśmy przeznaczyć na zmianę życia i wyrzucenie z niego wszystkiego, co nie podoba się Panu Bogu. W ten sposób możemy dobrze przygotować się na święta Wielkiej Nocy.
    Dlatego też, aby lepiej zrozumieć ideę postu, Kościół nakazuje nam w Środę Popielcową oraz w Wielki Piątek, zachowanie postu ścisłego, tj. zarazem ilościowego i jakościowego. Post ilościowy oznacza ograniczenie liczby posiłków do trzech (w tym tylko jednego do syta), zaś jakościowy dotyczy rezygnacji z konsumpcji wszelkich potraw mięsnych.
    Do zachowania wstrzemięźliwości od potraw z mięsa zobowiązani są wszyscy wierni powyżej 14. roku życia. Osoby młodsze w ramach katolickiego wychowania zachęcane są do takiej formy pokutnej. Z kolei post ilościowy (tj. ograniczenie się do jedynie trzech posiłków w ciągu dnia) obowiązuje osoby pełnoletnie, które nie ukończyły jeszcze 60. roku życia.
    Źródło: http://www.pch24.pl/post-i-wstrzemiezliwosc–a-obowiazek-mszy-swietej–czyli-jak-zachowac-sie-w-srode-popielcowa-nwsj,58245,i.html#ixzz570YAFnq2

  6. mała pisze:

    Coś fatalnego dzieje się z Papieską Akademią Życia

    Nowopowołoany członek Papieskiej Akademii Życia uważa, że Pismo Święte… dopuszcza w niektórych przypadkach aborcję. Zagrożenie życia matki, gwałt, poważne uszkodzenie płodu – zdaniem rabina Fiszela Szlajena, bo o nim mowa, w takich okolicznościach Bóg ma dopuszczać aborcję.

    Papieska Akademia Życia została powołana przez św. Jana Pawła II. Papież Franciszek radykalnie zmienił jej skład. Na jej czele postawiono kard. Vincenzo Paglię. Już na samym początku odnowionej Akademii towarzyszył niemały skandal, bo w jej składzie znalazł się brytyjski przeciwnik eutanazji, Nigel Biggar, który zarazem… popierał aborcję do 18 tygodnia życia. Władze Akademii tłumaczyły wówczas, że Biggar nie został powołany ze względu na kwestię aborcji, ale właśnie eutanazji i nad tym ma pracować.

    http://www.fronda.pl/a/cos-fatalnego-dzieje-sie-z-papieska-akademia-zycia,106506.html

  7. kasiaJa pisze:

    „Kiedyś katolicy wypalali garnki, by na czas Wielkiego Postu nie pozostała w nich nawet kropla tłuszczu. Dziś jezuicki serwis Deon.pl radzi, jak zaplanować Środę Popielcową, by postny dzień nie kolidował z „dniem zakochanych”. Ta sytuacja – lepiej niż niejedna wnikliwa analiza – pokazuje głęboki kryzys wiary we współczesnym świecie.

    Wynikające z kalendarza liturgicznego posty i wyrzeczenia, do jakich zobowiązani są wierni, zostały bardzo mocno złagodzone względem dawnych czasów. Praktycznie tylko Środa Popielcowa i Wielki Piątek pozostały dniami, gdy należy poważnie zmodyfikować swoje swoje żywieniowe przyzwyczajenia. Jednak i one, jak się okazuje, znalazły się na „celowniku” katolicyzmu otwartego, który – jak wiadomo – prowadzi do „katolicyzmu bezobjawowego”.

    Na jezuickim portalu Deon.pl przeczytać możemy swoisty poradnik – jak przeżyć walentynki, gdy przypadają one tego samego dnia co Popielec. Chociaż żaden z fragmentów tekstu nie łamie wprost reguł określonych przez Prawo Kanoniczne, to nie sposób nie odnieść wrażenia, że przypadający 14 lutego początek Wielkiego Postu i wynikający z tego faktu post ilościowy i jakościowy jest dla autora przeszkodą w przeżywaniu komercyjnego „dnia zakochanych”, kłopotem, który należy rozwiązać.

    To właśnie walentynki jawią się w tekście Michała Lewandowskiego jako najważniejsze wydarzenie dnia. Autor objaśnia jak dostosować plany do walentynek, zamiast ukazać czytelnikom duchowe korzyści płynące z dostosowania planów do Środy Popielcowej. Podpowiada między innymi jak pogodzić post jakościowy i ilościowy z walentynkową kolacją – tak jak gdyby katolicka para zakochanych nie mogła zrezygnować z podpowiadanych przez przemysł rozrywkowy form spędzania 14 lutego, a na kolację pójść kiedy indziej, np. dzień później lub (najlepiej) wcześniej.

    „Mając w głowie te wytyczne, zaplanujcie tak dzień, żeby wieczorem spotkać się na romantycznej, bezmięsnej kolacji do syta. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to był solidny obiad w fajnej restauracji. Cieszcie się sobą, dobrym posiłkiem i waszą miłością. Co więcej, całodzienne oczekiwanie o dwóch skromnych posiłkach na ten jeden większy jest świetną szkołą cierpliwości i czekania na to, co ważne” – pisze autor tekstu na Deon.pl.

    I chociaż nigdzie nie ma zachęty do złamania postu ilościowego bądź jakościowego, to w artykule brakuje ducha pokuty, jaka winna przyświecać katolikowi w Popielec oraz podczas całego Wielkiego Postu. A przecież – jak mówi wprost Kodeks prawa kanonicznego – „W Kościele powszechnym dniami i okresami pokutnymi są poszczególne piątki całego roku i czas Wielkiego Postu”. Ponadto „Wszyscy wierni, każdy na swój sposób, obowiązani są na podstawie prawa Bożego czynić pokutę. Żeby jednak wszyscy przez jakieś wspólne zachowanie pokuty złączyli się między sobą, zostają nakazane dni pokuty, w które wierni powinni modlić się w sposób szczególny, wykonywać uczynki pobożności i miłości, podejmować akty umartwienia siebie przez wierniejsze wypełnianie własnych obowiązków, zwłaszcza zaś zachowywać post i wstrzemięźliwość, zgodnie z postanowieniami zamieszczonych poniżej kanonów” (dotyczących postu ilościowego i jakościowego).

    W tekście Deonu brakuje sensus catholicus (katolickiego zmysłu) oraz pamięci o tym, że „Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem” (Koh 3, 1), że czasami koniecznym jest powstrzymanie się od pewnych rzeczy, które same w sobie nie są złe, jednak w określonych dniach wykonywać ich po prostu wiernemu nie przystoi.

    Takie myślenie jest jednak najwyraźniej obce publicyście Deonu, gdyż swój tekst kończy słowami: „Jak się okazuje, walentynki w Środę Popielcową to nie koniec świata i można spokojnie pogodzić to, co konieczne z tym, co przyjemne i dobre. Tym samym wszystkie plany nie spalą na panewce. No chyba, że w ogniu miłości i na poświęcony popiół”.

    Nie sposób odgadnąć, czy dla Michała Lewandowskiego koniecznością jest przypadający 14 lutego Popielec, zaś tym „co przyjemne i dobre” walentynki, czy może odwrotnie – to „święto zakochanych” jest koniecznością, zaś dobry i przyjemny jest post ścisły. Niestety żaden z tych układów na jezuickim portalu nie wygląda najlepiej.

    Istnieje jednak również inne niebezpieczeństwo wynikające z deonowych porad: zastosowane ich także w… Wielki Piątek! Wszak w artykułach Prawa Kanonicznego dotyczących postu jest on wymieniany razem z Popielcem. Jeśli jednak nie uznajemy za stosowne jedzenie w ten postny dzień obiadu w restauracji tylko dlatego, że Kodeks prawa kanonicznego zezwala na jeden posiłek do syta, to dlaczego stosować inne reguły dla Środy Popielcowej?”

    http://www.pch24.pl/jak-przezyc-walentynki-w-srode-popielcowa—katolicyzm-otwarty-na-deonie-az-bije-po-oczach-pch,58246,i.html#ixzz570kFlifh

  8. Ehmm pisze:

    UWAGA – Fałszywi księża !!!

    Ten tekst niech będzie ostrzeżeniem przed zielonoświątkowymi charyzmatykami , którzy podszywając się pod księży katolickich jeżdżą do chorych (szpitale, hospicja , ulica) i modlą się za nich nakładając ręce.

    Trzej fałszywi księża to:
    Beniamin Wantulok
    Rafał Studziński
    Łukasz Szczepaniak

    Taka postawa to nic innego jak żerowanie na chorobie i cierpieniu innych. Podszywanie się pod księży katolickich ma na celu wzbudzenie zaufania u osoby chorej która poddaje się modlitwie.

    Modlitwa za chorą dziewczynkę: https://www.facebook.com/100023367793657/videos/163747054414220/

    Zamiast nieść pomoc i wsparcie w postaci sakramentów i pocieszenia fałszywi uzdrawiacze praktykują zielonoświątkowe modlitwy.

    Warto więc pamiętać i ostrzegać innych którzy być może w tej chwili poddają się szpitalnemu leczenia aby sprawdzali czy ksiądz który przychodzi z wizytą jest kapelanem tego szpitala/hospicjum , zapytać o parafię lub poprosić kogoś o sprawdzenie (np. wykonanie telefonu do parafii) czy dany kapłan rzeczywiście jest księdzem lub zakonnikiem katolickim.

    Beniamin Wantulok – Łukasz Szczepaniak – fałszywi księża ewangelizują na ulicy:

    https://www.gloria.tv/article/gNE7a7yPQzo839b4YWv1M6Frd

    • Anna pisze:

      Skąd wiadomo,że to są fałszywi księża?

      • wobroniewiary pisze:

        Bo nie są księżmi tylko świeckimi ewangelizatorami zielonoświątkowymi!

        Na początek jeden profil i fragment komentarza:
        „Koloratka czy sutanna nie jest zarezerwowana dla jednej tylko denominacji i noszenie jej nie jest zakazane”
        https://www.facebook.com/profile.php?id=100023367793657

        • Anna pisze:

          Aha.Niestety nie mam fb więc nie mogę wejść w komentarze.Dziękuję za odpowiedź. Z Panem Bogiem

        • Sylwia pisze:

          Dodam ze we wpisie niżej o nich wspomniałam. Oni sie przedstawiają jako księża z Kościoła Katolickiego. Na jednym z profilów „koledzy”jednego z nich bronią, bo ktoś im zarzucił nieprawdę.Było zakrywanie sie legitymacją i tym że mają papiery od Biskupa.Niestety nie potrafili powiedzieć od jakiego, z jakiej Parafii są. Wszelkie spekulacje zostają przez nich ucinane. Za to ktoś do jednego z nich zadzwonił to się wylało plucie na Kościół i Papieża. To wyczytałam z jednego profilu. Również widać że jakiś gość przyjmuje „chrzest” we wannie.
          To mówi samo za siebie.
          Odezwałam się do znajomego księdza który miał ich w znajomych. Niestety nie wiedział kim są. Ale przeglądał profile po mojej wiadomości u usunął ich. Mówił że dziś każdy może być oszukany. Dlatego należy przestrzegać. Ja nie wiedziałam czy podać pełne informacje. Ale widzę że już ktoś to zrobił. Niech będzie to ostrzeżenie dla wielu.

        • Zinka pisze:

          Dziękuję Wam kochani za ujawnienie prawdy o tych pseudo kapłanach (szczególnie Sylwii , bo ona pierwsza o tym napisała).
          Słowo Boże w Księdze Kapłańskiej 19.11 mówi : „nie będziecie kraść , nie będziecie kłamać , nie będziecie oszukiwać jeden drugiego . ”
          Ich zachowanie nie tylko łamie Boże przykazania , ale jest również nieetyczne .

        • wobroniewiary pisze:

          Ja przekazałam komu trzeba, i miejscowy Kościół jest już powiadomiony a kilku moich znajomych księży opuściło jego profil

          A jeden z tych „ludziów” tak pisze:

          Wkrótce wszyscy się nawrócą nie religia , nie Maryja , nie żaden wymyślony święty tylko Pan Jezus Chrystus , zacznę w takim razie głosić w kościołach na mszach 😂😂😂

          odpowiedz dla osób które mnie straszą nie boje się , to raz! Dwa nigdy o sobie nie powiedziałem ze jestem księdzem tylko misjonarzem , po trzecie wykonuje oficialne czynności osoby Duchownej w Polsce mówię prawdę Biblijna o Panu Jezusie mogę mieć stroj batmana założony lub koszule z koloratka , uważam ze koszula bardziej mi pasuje pod kolor moich oczu , ogólnie lepiej się w niej czuje ale jeśli uważasz ze to grzech , pokaż mi fragment w Biblii na to , wtedy zdejmę i cię przeproszę , grożeniem mojej osobie tylko się ktoś z was pogrąży !!!

        • Zinka pisze:

          Brawo Ewuniu , jesteś niezawodna 😊.
          Naprawdę jestem pod wrażeniem , jak szybko skutecznie zadziałałaś ❤ .

  9. Ehmm pisze:

    Dzisiaj mija 13 rocznica śmierci Siostry Łucji z Fatimy

    Maryja powiedziała w Fatimie: „Ty pozostaniesz dłużej. Chcę posłużyć się tobą”. Miała się nie tylko modlić w ciszy karmelitańskiego klasztoru. Miała zrobić wszystko, co możliwe, by świat poznał wolę Matki Bożej. Stawiała więc małe kroki, które w oczach Bożych są wielkie.

    Łucji pozostała do odegrania jeszcze jedna rola – apostołki nabożeństwa pierwszych sobót, które ma zmienić oblicze Kościoła i świata. Z wyroków Bożych to wielkie zadanie mimo gorliwych wysiłków wizjonerki do dziś nie jest dokończone

    • Sylwia pisze:

      Tak widziałam ten wpis na fb dopiero dziś. Miałam to zamieścić Ewa uprzedziła :). To jest jawne obnażenie ich poglądów i tego co czynią. Prawdziwy Pan Jezus nigdy nie namawiał do oszustw ,a do tego co dobre i piękne!. Więc oni wyznają kogoś innego – wiadomo kogo.. Szkoda mi tylko tych ludzi biednych, chorych którzy nie zdają sobie sprawy że to nie prawdziwi kapłani. To jest najbardziej bolesne 😦 . Żerują na niewinności i nieświadomości innych osób. To nie dopuszczalne i dobrze że powiadomiono kogo trzeba. Robią sobie samowolkę, wciągając to ludzi. Najpierw kłótnia u nich i przekomarzanie że są kapłanami, nawet mogą świsnąć legitymacjami. A prawda leży gdzie indziej. Nie potrafią ich przedstawić bo ich nie mają :). A teraz ten wpis tego człowieka, jest na to dowodem i dobrze że się obnażył, mam nadzieję że dzięki temu większość ludzi się obudzi.

      Zinko nie ma za co 🙂 ❤ , przecież trzeba ostrzegać, bo w dzisiejszych czasach czai się wiele zła. Wielu ludzi podszywa się pod Kapłanów. Po to by niszczyć Kościół od środka. Dobrze że mamy takich kapłanów którzy stoją na straży moralności. Trzeba również podziękować tym którzy wkleili link z ostrzeżeniem o nich.

      • Monika pisze:

        Fragment artykułu: Lis w Kurniku, czyli rzecz o Marcinie Zielińskim

        Chłopak siedział w warszawskiej wspólnocie, która sympatyzowała ze zborem protestanckim. Sympatyzowała do tego stopnia, że aż odeszli z Kościoła katolickiego. Później wrócili i biskup się im przyglądał. Marcin nasiąknął więc sekciarstwem z pierwszego tłoczenia, czyli prania mózgu heretyckimi treściami.
        Nie zna doktryny katolickiej i wypacza nauczanie katolickie, a uchodzi za człowieka, który reprezentuje Kościół katolicki. To jest szkodnik wewnątrz Kościoła katolickiego. Niestety, ale staje się coraz bardziej popularny.

        Omamił katolickiego księdza. Działa pod jego protektoratem rozszerzając to, czym nasiąknął u protestantów. Kilka osób z jego wspólnoty porzuciło wiarę katolicką. Jedna ponownie przyjęła chrzest (będąc już ochrzczonym katolikiem) – nie wiem tylko w jakiej z sekt (najprawdopodobniej u baptystów). Rodzice tej osoby byli zrozpaczeni, ale co tam, to nie wina Marcina. Ktoś powie: Odszedł, bo chciał.
        Niemal zasadą w grupie Marcina jest awersja, czy wręcz wstręt do różańca i Matki Bożej. Ksiądz zapytany o to, czy nie obawia się działania złego ducha przez wspólnotę odparł, że przecież ma tutaj Boga, ma Najświętszy Sakrament. Boże, co za krótkowzroczność! Pan Bóg pozostawił się w Najświętszym Sakramencie, ale nie będzie krzyczał, że popełniane jest świętokradztwo, czy profanacja – zostawia się ludziom, a ci postępują z nim bardzo różnie. Czasami zdarzają się tzw. cuda eucharystyczne, które mają przypomnieć o realnej obecności Boga w Najświętszym Sakramencie, a tym samym wstrząsnąć ludźmi.

        Dalsza część tekstu tutaj: https://gloria.tv/article/322quvRDzFF84TGGCY4FjWdXS

  10. kasiaJa pisze:

    Od jutra wydawnictwo Esprit zaprasza na rekolekcje z ks. Piotrem Glasem.

    • Jacek pisze:

      Czy oprócz tego diabelskiego gniazda ,
      jeszcze gdzieś można posłuchać ks. Glasa?
      Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

  11. Ania pisze:

    Środa Popielcowa przypada w tym roku tego samego dnia, co tzw. święto zakochanych. Zbieżność pokazuje dobitnie, że oba wydarzenia reprezentują skrajnie odmienne światopoglądy. Popielec – tradycję, katolicką pobożność i stawianie sobie wymagań; walentynki – folgowanie popędom, komercjalizację miłości i pojmowanie jej tylko przez pryzmat seksualności. Pogodzić Chrystusowego Kościoła i „tego świata” nie sposób.

    • tu MariaPietrzak pisze:

      … z prochu powstałeś , w proch się obrócisz …

      Roman Brandstaetter idzie dalej , pisząc ” z Miłości powstałem , w Miłość się obrócę ”
      💗
      … bom …
      – Miłością karmiony ,
      – w Miłość wpatrzony ,
      – Miłości oddany – 💗- w Bogu zakochany
      – Miłości świadectwo daję ..
      – Miłość we mnie Się Staje ! –
      … Prawdą !
      Bóg we mnie , Ciałem sie staje …
      I ja Miłością się staję …
      … „kto z kim przystaje , takim się staje” !
      ….
      Jest zaprzeczeniem świętokradztwa,
      kiedy to Pan przyjmowany, w proch obracany … bywa !

      ….
      Eucharystycznej Obecności , Pana od Miłości … frazę ofiaruję i dziękuję 💗
      /
      Popielec 2018

  12. Ania pisze:

    Jaką radę na dobre przeżycie Wielkiego Postu dałby o. Dolindo? Jakie stawiać sobie postanowienia na ten okres, a jakich unikać? Ks. dr hab. Robert Skrzypczak o tym, jak przeżyć Post i nie zwariować.

    – Ksiądz Dolindo powiedziałby: nie ulegaj panice. Cokolwiek się wydarzy w twoim życiu, zwłaszcza, jeśli czujesz lęk, jeśli wydaje ci się, że nadciągają czarne chmury, że problemy, przed którymi stoisz, zniszczą cię, zmiotą cię, nie ulegaj panice. – mówił ks. Skrzypczak

    – Nie próbuj też sam sobie pomagać, ale z całych sił, które w sobie znajdujesz, zacznij wołać „Jezusie, Ty się tym zajmij” – dodawał

    – Chrystus wszystko może, tylko za mało Mu ufamy. Im więcej Mu ufasz, tym więcej będziesz Go widział. Nie szukaj sam umartwień, one same cię znajdą. Największą pokorą w życiu jest akceptować to, co życie przynosi i walczyć z tym. To jest po coś, to ma jakiś sens, nawet jeżeli dzisiaj tego do końca nie rozumiesz – podkreślał duchowny

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Cenię wypowiedzi ks Roberta Skrzypczaka . Ja też na maila dostałam i myślałam o tym , co powiedziano . A bylo to ważne . Końcówkę zrozumiałam „zaakceptować to , co życie przynosi” , a nie odrzucić ! a więc mieć w sobie zgodę na Pańską Wolę .
      TAK dla dnia każdego , czy niesie on Krzyż czy upragnione „słońce i pogodę” . Nie jest to łatwe, dlatego oprócz modlitwy , refleksji i ciszy , bardzo potrzeba postu i umartwienia , I dobrze , że tym rozpoczęto , bo to post i umartwienie sprawia , że dusza traci hardość i butę , pokornieje , łza sie leje , serce rosi , cnota potężnieje , swiatlo sie zapala i dnieje – to z doświadczenia !
      Święty Atanazy , który przez wiele przeszedł i co ważne , doszedł , zapewnia , że post wyrzuca złe duchy (!) , uwalnia od złych myśli , sprawia , że umysł staje sie radosny , a serce czyste !
      Co jest potrzebne nie tylko jednej pani , która kiedyś szczerze wyznała ( w sieci ) :
      „Jak trzcinę słabą wolę mam, pokusie łatwo zgiąć się dam” ….. , ale i nam wszystkim ! Szczególnie , że z dnia na dzień „powietrze coraz bardziej gęstnieje „!
      …..
      Niektórym tak sie podoba porada
      Księdza Dolindo , że z kanapki nie wstają , nie wysilają , gnuśność i brak odwagi , wołaniem zastępują :
      ” Jezu , Ty się tym zajmij ” ! cudów oczekują , z założonymi rękami .
      I nie jest to żart !
      Nie ma to nic wspólnego z pełnym zaufania wołaniem w dotkliwej biedzie , „Jezu , Ty sie tym zajmij” !
      Serdeczne dzięki , ubogacona i nieco zmęczona , bo posty jednak trudne są ! 🙂!

  13. rysik pisze:

    Kazanie ks. dr Pawła Murzińskiego – Zwiedzenie charyzmatyczne
    https://www.gloria.tv/video/2UyTZoEAKVX63qjobmvpt8kwb

  14. Aga S. pisze:

    Zastanówmy się nad Wielkim Postem. To jest bardzo kontrowersyjny temat ze względu na skrajnie różne rozumienie tego czasu. Znaczna część ludzi, nawet wierzących, nie widzi żadnej różnicy między czasem przed Środą Popielcową, a tym po niej.
    http://m.fronda.pl/a/rady-o-leona-knabita-na-wielki-post,106379.html

  15. wobroniewiary pisze:

    ODNOŚNIE FB
    Popełniasz Jacku wielki błąd. To prawda, że fb jest w sobie jak wiele innych rzeczy złe, ale dlatego między innymi, że za mało tam dobra!!!
    Jeśli zalewamy internet dobrem, to kurczy się miejsce na zło!

    A gdzie poznałam księdza Kostrzewę, ks. Glasa, ks. Marka Bałwasa, ks. Macieja Bagdzińskiego (który sam nam zaproponował i zrobił rekolekcje w Międzywodziu)? Na fb jest ks. Adam, ale tak jak ja (mam kilkadziesiąt osób) on ma kilku znajomych i z ks. Adamem nie publikujemy postów pod publiczkę dla wszystkich ale dla swoich, za to korzystamy z postów i kontaktów z innymi. Wielu księży ma posty publiczne dla wielu, ale wiele postów (wpisów) tylko dla znajomych.
    Zawsze jak mnie czytelnik pyta o coś, to mam grupę ponad 15 kapłanów, których mogę natychmiast o coś spytać. Np. Ojciec Agostino jest albo pod Rzymem, albo w Libii. I dzięki fb mam natychmiastowy kontakt. Podobnie z osobami z San Giovanni Rotondo.
    Prywatnie – na fb wpisując nazwisko, odnalazłam rodzinę ze strony śp. taty i mogli przyjechać na Jego pogrzeb!!!

    Z fb jest jak z krzesłem i z nożem – od ciebie zależy czy nożem ukroisz chleb, czy wbijesz go komuś w serce.
    I od ciebie zależy, czy kogoś posadzisz na krzesło i poczęstujesz go herbatą, czy też podłączysz do krzesła prąd i kogoś pozbawisz zycia.
    Skoro Bóg dopuścił istnienie internetu – to korzystajmy z niego, ale – na chwałę Pana!

    • Jacek pisze:

      Wiem też że Dobro jest tam blokowane,
      o czym czasami głośnym echem rozchodzi się po internecie.
      Staram się zło omijać, bo w nim siedziałem ,
      choć mnie się wydawało inaczej.
      Czas na stworzenie Polskiego portalu katolickiego,
      gdzie żaden sługa złego nie będzie blokował Wartości.
      Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

      • Kaśka pisze:

        Co byś nie zorganizował Zły zawsze jakoś się tam w kręci przez nas – ludzi. Po grzechu pierworodnym każde nasze słowo, każdy czyn jest skażony. Nie możemy jednak wpadać w paranoję. Pan Bóg nawet tak zawodnym narzędziem może dotrzeć do jakiejś zbłąkanej owieczki.

        • Jacek pisze:

          Kaśka
          Nie obawiam się pomówień o paranoję , bo różne przyklejano mnie łatki.
          Jako nawrócony wolę na zimne dmuchać, niż na gorącym się sparzyć.
          Faktem jest że Bóg wykorzystuje każdą okazję by nas przytulić,
          szczególnie gdy Go o to poprosimy.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

  16. Bogumiła pisze:

    Miałam łaskę już być na Mszy Świętej dziś. Chwała Panu. A spieszę zamieścić Godzinki ku czci Serca Naszego Pana, zakochałam się w nich dziś:

    Miejcie Siostry i Bracia błogosławiony dzień! ❤

    • wobroniewiary pisze:

      Godzinki o Najświętszym Sercu Pana Jezusa

      Godzinki o Najświętszym Sercu Pana Jezusa. K. Panie, otwórz wargi moje. W. A usta moje będą głosić Twoją chwałę. K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu. W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu. K. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. W. Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen. K. Serce Jezusa gorejące miłością ku nam. W. Rozpal nasze serca miłością ku Tobie.

      Cały tekst: http://piosenkireligijne.pl/godzinki-o-najswietszym-sercu-pana-jezusa/

  17. wobroniewiary pisze:

    Modlitwa o pokój serca

    Panie, daj mi pokój serca.
    Oddal ode mnie gniew, nienawiść, pragnienie zemsty.
    Modlę się za tych, którzy mnie zranili słowem, czynem, obojętnością, niezrozumieniem.
    Proszę też za tymi, którym ja zadałem ból.
    Pomóż mi wejść jak najszybciej na drogę pojednania
    bez dramatyzowania sytuacji i formułowania oskarżeń.
    Daj mi siłę, bym umiał przebaczać.
    Jezu, który powiedziałeś „błogosławieni cisi”,
    uciszaj moje wewnętrzne burze i pomóż mi lepiej rozumieć siebie.
    Powiedziałeś „błogosławieni, którzy wprowadzają pokój”, uczyń ze mnie człowieka wnoszącego pokój, a nie zamęt.
    Niech „nad moim gniewem nie zachodzi słońce”,
    nie chcę „dawać miejsca diabłu” (Ef 4, 26)

  18. wobroniewiary pisze:

    Z sms-a od ojca Jerzego Gardy ❤

    Przesyłam pozdrowienia (….) i dla wszystkich internautów, odwiedzających stronę "W obronie wiary" Pozdrawiamy wraz z "niezłomnymi" patriotami, modlącymi się codziennie pod Sejmem i udzielam z serca Bożego błogosławieństwa. pamiętamy w modlitwie o internautach tej strony.
    O. Jerzy Garda

  19. wobroniewiary pisze:

    REKOLEKCJE Z KS. PIOTREM GLASEM. „Co jest twoim lękiem? Czego boisz się, gdy zostajesz sam na pustyni? Odkryj ten strach w rzeczywistości swojego życia i podejmij walkę! – mówi ks. Piotr Glas w pierwszym odcinku rekolekcji „Niepokonani. Walcz i zwyciężaj!”.

    • mała pisze:

      Tu można już zamówić książkę księdza Glasa

      http://www.esprit.com.pl/560/Dekalog.html

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Na myśl o pająkach i żmijach …człowiek się wzdryga , a jednak …
      Wypowiedź księdza Piotra o depczących skorpiony , węże i pająki , przypomniała mi siostrę Faustynę, potężną w Bożą Łaskę , obecność w sercu Pana , murowana , bowiem diabły , które ją na korytarzu spotkały….i zamiary złe miały … nie wytrzymały , ale zawołały : uciekajmy ! bo nie jest sama , jest z nią Wszechmocny ” 🙂☺

      Szczęśliwi , co Go znają , Nim się żywią i nadzieję pokładają , bo kiedy trwoga , obrona przychodzi nie skądinąd , ale z Obecności Boga !
      Nie darmo wołamy : Pan jest mocą swojego ludu !
      Zachować w codzienności Pana , nie wyrzucać Go grzechem , zwątpieniem , zapomnieniem ., zniechęceniem … wtedy węże i skorpiony depczemy, bo z Panem idziemy !
      I jak święta siostra Faustyna , końcem każdej przygody … Te Deum śpiewamy , Boga wychwalany!
      Czy zapamiętamy …

  20. mała pisze:

    < 3 Alicja "ŚWIADECTWO" cz. III sob. 11.04.1987, godz. 7.00

    – Boże, naucz mnie żarliwości w wierze.
    † Nie potrzeba wykrzykników, tylko miłosnego przylgnięcia do Mnie z ufnością dziecka.
    – Jak bardzo rzadko, na tym wczorajszym spotkaniu modliliśmy się za tych, którzy umarli. W pewnym momencie czułam tak wyraźnie obecność jeszcze kogoś, że musiałam zacząć taką modlitwę. Gdy po modlitwach byliśmy jeszcze razem, zadzwoniła D. z informacją, że umarła K. – nasza wspólna znajoma.

    Czy to była ona?

    † Dziecko Moje, nie pytaj o szczegóły. Ale wiedz, że dusze czyśćcowe bardzo potrzebują wsparcia – najbardziej na początku. I idą do tych, od których mogą je otrzymać. Związki krwi stają się mniej istotne, niż zrozumienie duchowe, gdy potrzebna im pomoc.

    Dz 24, 1-2 Przed sądem prokuratora Feliksa
    Po pięciu dniach przybył arcykapłan Ananiasz z kilkoma starszymi i retorem niejakim Tertullosem. Oni to wnieśli przed namiestnika oskarżenie przeciwko Pawłowi.

    – K. umarła w poniedziałek rano – czyli wczoraj wieczór mijał piąty dzień.

  21. Maria pisze:

    O znaczeniu wypowiadanego podczas niedzielnej Eucharystii wyznania wiary oraz wieńczącej Liturgię Słowa modlitwie powszechnej mówił papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Na placu św. Piotra zgromadziła ona około 10 tys. wiernych.

    Kontynuując cykl katechez o liturgii Eucharystii, Ojciec Święty podkreślił, że po homilii wierni powinni zachować chwilę milczenia, aby otrzymane ziarno „osadzić w duszy” i „zrodziły się intencje przystania na to, co Duch Święty każdemu podsunął”. Następnie wszyscy uczestnicy niedzielnej Mszy św. wypowiadają wyznanie wiary Kościoła, bowiem jak uczy Apostoł wiara „rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz 10,17). „Zatem wiara karmi się słuchaniem i prowadzi do sakramentu” – podkreślił Franciszek. Zaznaczył jednocześnie, iż sakramenty są zrozumiałe w świetle wiary Kościoła.

    Następnie Ojciec Święty omówił modlitwę powszechną, obejmującą potrzeby Kościoła i świata. Zaznaczył, że prośby natury doczesnej nie idą ku Niebu, podobnie jak niewysłuchane są prośby skoncentrowane na samych sobie. „Intencje w których zachęcamy wiernych do modlitwy muszą wyrażać konkretne potrzeby wspólnoty kościelnej i świata, unikając posługiwania się formułami konwencjonalnymi i krótkowzrocznymi. Wieńcząca Liturgię Słowa modlitwa «powszechna» zachęca nas, abyśmy utożsamili się ze spojrzeniem Boga, który troszczy się o wszystkie swoje dzieci” – powiedział Franciszek na zakończenie swej katechezy.

    Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:
    – Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Dziś wchodzimy w okres Wielkiego Postu, czas wstrzemięźliwości, modlitwy i ofiarnej miłości. Gdy nasze głowy posypywane są popiołem, z wezwaniem „nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, przygotujmy nasze serca do przeżywania tego czasu w jedności z cierpiącym Chrystusem, który przez swoją mękę i śmierć na krzyżu odkupił nas, abyśmy wolni od grzechu mogli mieć udział w świętości samego Boga. Z serca wam błogosławię.

    http://info.wiara.pl/doc/4508260.Papiez-Takie-modlitwy-nie-ida-ku-Niebu

  22. Pingback: Rozpoczynamy Wielki Post – czas modlitwy, postu, jałmużny… | Biały, bardzo biały

  23. Ehmm pisze:

    Z maila od pani Ewy Jurasz
    (O. Szustak, post Daniela itp. + zdanie egzorcysty)

    Kochani,
    wczoraj pusciłam maila o Poście Daniela razem z o. Szustakiem – moja wina. Do końca go trzymałam, bo mi w tym cos nie pasowało i dzisiaj dostałam na to odpowiedz od jednego księdza egzorcysty – krótka, lakoniczna i w sedno sprawy. Post Daniela nie jest postem – tylko DIETĄ tak własnie jak to nazwał kapłan – i to jest to czego mi brakowało. Dlatego przepraszam wszystkich, których tamtym mailem wprowadziłam w błąd. (jak będe przeprowadzać diete, Dietę a nie POST i niekoniecznie w Wielkim Poście, to moze z tych uwag skorzystam)
    Księże M. dzięki za Twojego maila. ewa

    Post to odwrocenie uwagi od tego co sie je i od ciała by osiagnac cel duchowy. Dieta Daniela to jego przeciwienstwo – skupienie skrajne na tym co sie je i kiedy by osiagnac cel cielesny – oczyszczenie organizmu.
    Jesli promujesz diete daniela – to przypomnij sobie co Maryja mowi o poscie i co pisal o.S. Barbarić.
    Ta koncepcja diety daniela jako postu kladzie nam na lopatki wiele duchowych spraw w Polsce…

    • Ada pisze:

      jest to post z Biblii. dlaczego przeinaczamy. jest post o chlebie i wodzie, ale post Daniela to także forma postu. ja robiłam go pierwszy raz 40 dni, nie dla diety, bo w życiu bym tego nie przetrzymała, tylko w pewnej intencji. jest to wyrzeczenie, a efekt identyczny w sumie jak post o chlebie i wodzie (w formie najedzenia się, choć chlebem się bardziej „najadam”). i właśnie na tym poście otrzymałam ogromną łaskę zbliżenia się do Boga jako Ojca, mogłam się więcej modlić i czytać Pismo Św. także nie demonizujmy wszystkiego.

      • Ada pisze:

        nie przeczę że post o chlebie i wodzie jest „gorszy” czy „lepszy”. Post Daniela można stosować dłużej, nie wyobrażam sobie np. 21 czy 40 dni o chlebie i wodzie. Podjęłam post pod natchnieniem, w intencji dzieci. na pewno wylazło ze mnie wiele „brudów” na wierzch, minęło już 7 miesięcy od tego czasu, a ja widzę po sobie, że jestem o wiele bardziej cierpliwsza, mam więcej serca do „bliźnich”. owoców tego postu widzę wiele. oczywiście była oprócz tego modlitwa i Msza Św jak najczęściej. A co do jedzenia, to zazwyczaj je się coś na szybko surowego, albo ugotuje wielki gar na kilka dni. wcale nie jest to też tak super smaczne. Choć dopiero niedawno pojęłam dlaczego post o chlebie i wodzie (chleb jako Ciało Pana Jezusa). Ale w Biblii opisany post Daniela też był „wysłuchany”. więc też ma moc przed Bogiem. Pozdrawiam wszystkich poszczących i nie :))

        • Monika pisze:

          Odnośnie postu i spożywania pokarmów postnych, by ciało umartwiać.
          Każdy jest inny i każdy z nas ma zupełnie inne potrzeby, inne umartwienia, inne wyzwania, w walce z innymi grzechami.
          Ale co ma zrobić w czasie Postu osoba, która jest do tego stopnia inna?
          Czego może odmawiać sobie osoba i jaki post powinna stosować taka osoba, która za chlebem i wodą przepada, tak jak łasuch za cukierkami, najlepszymi delicjami, ciastami, lodami i innymi słodkościami.
          Dla tej osoby, z wszystkiego co istnieje na świecie, bez żadnej przesady, tylko chleb jest najsmaczniejszy – jest najbardziej pożądanym, ulubionym pokarmem, którego nie mógłby sobie odmówić. Z napojów praktycznie tylko wodę pije w bardzo dużych ilościach i tylko woda mu smakuje – do tego spożywa głównie chleb i tylko ten smakuje mu jak nic na świecie z wszystkich potraw.
          Nie ma żadnych ulubionych pokarmów, którymi można by go ewentualnie skusić, poza słoniną, którą zresztą teraz nie za często spożywa (taką dawną, prawdziwą, niedostępną w żadnym sklepie, tylko od rolnika – prywatnie).
          Jest można powiedzieć smakoszem chleba i do tego stopnia ma czuły smak, że jest jedyną osobą jaką znam, która potrafi bezbłędnie i jest w stanie z wielką dokładnością określić procentową zawartość żyta (mąki żytniej) w chlebie.

          Istnieje też post milczenia, zasadny w przypadku typowego gaduły, któremu trudno milczeć, a który wypowiada dużo niepotrzebnych słów. Takich jest chyba większość z nas, bo często lubimy oceniać, osądzać, krytykować, porównywać się – jeśli nie wprost słownie, to w myślach.
          Ale ta osoba jest do tego niezwykle skromną i ograniczającą się także w mówieniu – wyjątkowo mało mówi, nie czuje nawet potrzeby mówienia. Emocje też trzyma na wodzy jak mało kto a nie jest to trudne, bo jest nadzwyczaj spokojny i cierpliwy. Nie musi też walczyć z uzależnieniami, bo nie ma żadnych nałogów.
          Co dla takiej osoby przewiduje Kościół?
          Dla tego, dla kogo zwykły chleb jest prawdziwym smakołykiem, rarytasem i nie przesadzając najwspanialszą ucztą, a niejedzenie chleba straszną, nie do wyobrażenia karą i pokutą. Jak sam mówi, że dla niego prawdziwy post to byłby post od chleba czyli niejedzenie chleba. Dla niego post o chlebie i wodzie to żaden post, tylko przyjemność i codzienność.
          Jego słowa: „bez chleba po 3 dniach bym zwariował, a nawet dwóch dni bym nie przetrzymał, to chyba byłaby moja śmierć, to wykracza poza moje wyobrażenia”.
          Wszystkiego do jedzenia mogłoby nie być, tylko nie chleba.
          Różne pyszności, smakołyki, desery, lody w lecie, najpyszniejsze potrawy nie mają dla niego najmniejszego znaczenia i nie są czymś co go choćby trochę pociąga czy kusi.
          Dodam, że lubi ciszę i milczenie, więc nie przesiaduje przed telewizorem ani internetem, za to dużo i ciężko pracuje (nie tylko dla siebie) i lubi się wyspać, by zregenerować siły, nie zarywa nocy, więc nie ma czasu na telewizję czy internet a po pracy wybiera ciszę i spokój, zamiast bombardować oczy i umysł informacjami i wątpliwej jakości rozrywką – korzysta z tych mediów tylko sporadycznie i nie każdego dnia.
          Oczywiście każdego dnia jest czas na modlitwę i codzienne czytanie Pisma Świętego.
          Przy oglądaniu TV, gdy cokolwiek widzi złego – a jest tego w TV dużo – wojny, kłótnie, agresję, politykę, horrory czy np. goliznę, to wyłącza. Więc naprawdę sporadycznie ogląda. Też w ogóle nie komentuje nikogo i niczego, nie osądza innych – mówi: „kim ja jestem, żeby osądzać” i dodaje: „wiesz, że w Biblii napisano, że łatwiej drzazgę w oku kogoś znaleźć niż belkę w swoim”. Jest też jedyną osobą, którą znam, a która nigdy nie kłamie i zawsze dotrzymuje danego słowa.
          Jak taka osoba ma pościć? Co może zrobić, czego sobie odmówić?
          Czy nie jeść w ogóle chleba, za którym naprawdę przepada i tylko nim się naprawdę najada do ciężkiej pracy – a pracuje naprawdę ciężko fizycznie?
          On sam mówi, że bez chleba nie dałby rady i nie przeżyłby.
          Może jedynym wyjściem, to jeść chleb czysto pszenny, zero żyta w chlebie?
          To byłoby bardzo nieprzyjemne i niezdrowe.
          Pszenny, jak wiemy jest ani smaczny ani zdrowy a wręcz szkodliwy dla zdrowia,
          nawet bardzo szkodliwy – co wie każdy dietetyk.
          Doradźcie.
          Macie jakieś pomysły jak taka osoba może pościć, co wybrać?
          Czy w tym przypadku po prostu nic w Poście nie zmieniać?

  24. Ania pisze:

    10 wskazówek o. Pio na Wielki Post

    1. Zadbaj o to, by być cierpliwym
    „Z prostotą kroczcie drogą Pana i nie zadręczajcie waszego ducha. Trzeba, abyście znienawidziły wasze wady, ale czyńcie to z umiarkowaną nienawiścią, a nie gniewnie i nerwowo. (…) Z braku cierpliwości, moje dobre córki, wasze niedoskonałości zamiast zanikać, rozrastają się coraz bardziej, gdyż niepokój i zatroskanie o pozbycie się ich, powoduje ich umocnienie”. (Epist. 111, s. 579).
    „Zachowaj dobrze wypisane w duszy to, co mówi Boski Mistrz: w cierpliwości naszej posiądziemy naszą duszę” (AdFP, s. 560)

    2. Nie skupiaj się na twoim grzechu
    „Nie zamęczaj się tym, co rodzi zmartwienia, niepokoje i zgryzoty. Potrzeba tylko jednego: wznieść ducha i kochać Pana Boga” (CE, s. 10).

    3. Myśl o innych. Dbaj o to, by na ich twarzach pojawiał się uśmiech
    „Niech twoje pojawienie się gdziekolwiek będzie zawsze tak taktowne i delikatne, jakby było uśmiechem Boga” (PM, s. 165).

    4. Skup się na tym, co myślisz o swoich celach i pragnieniach
    „Twój wysiłek i twa uwaga niech zawsze będą zwrócone na to, abyś miała właściwą intencję. Powinnaś ją mieć w pracy i w walce zawsze mężnej i wspaniałomyślnej z podstępami złego ducha” (Epist. 111, s. 622).

    5. Pamiętaj, że Jezus towarzyszy Ci cały czas
    „Niech cię nie przerażają liczne zasadzki tej piekielnej bestii. Pan Jezus, który zawsze jest z tobą, będzie walczył razem z tobą. Nie dopuści nigdy, abyś upadła i została pokonana” (Epist. III, s. 49).
    „Nie zdawaj się nigdy na siebie samą. Wszelką ufność pokładaj tylko w samym Bogu” (Epist. II, s. 64).

    6. Nie zapominaj o Bożym miłosierdziu
    „Przerażająca jest sprawiedliwość Boża. Ale nie zapominajmy, że również Jego miłosierdzie jest nieskończone” (GP, s. 138).

    7. Nie trać nadziei, gdy jest Ci trudno
    „Nie osiąga się zbawienia bez przejścia przez burzliwe morze, które ustawicznie grozi utonięciem. Górą świętych jest Kalwaria. To z niej przechodzi się na inną górę, która nazywa się Tabor” (Epist. I, s. 829).

    8. Módl się, Pan Bóg zawsze Cię wysłucha
    „Módl się i ufaj! Nie denerwuj się! Niepokój nie służy niczemu. Bóg jest miłosierny i wysłucha twoją modlitwę” (CE, s. 39).

    9. I to modlitwa jest najlepszym sposobem na pocieszenie
    „Najlepszym pocieszeniem ducha jest umocnienie pochodzące z modlitwy” (GC, s.38)

    10. Na wszystko spoglądaj z miłością
    „Gardź pokusami, a utrapienia obejmuj z miłością. Nie, nie, moja córko, pozwól wiać wiatrowi i nie myśl, że szelest liści jest zgrzytem broni” (Epist. III, s. 632n)

  25. Paweł pisze:

    HYMN BŁAGALNY ŚW. AUGUSTYNA
    (wydany z polecenia Papieża Urbana VIII)
    – stosowny do śpiewania podczas posypania głów popiołem w Środę Popielcową oraz jako pieśń w każdym utrapieniu:

    [Informację tę podałem i poniższy tekst hymnu zacytowałem za: „Ojcze nasz. Modlitewnik wspólnoty chrześcijańskiej” – wydanie Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej, Wrocław 1976, IMPRIMATUR: +Henryk Gulbinowicz, Arcybiskup Metropolita Wrocławski, Wrocławska Kuria Metropolitalna, L. dz. 352/76 dnia 2 lutego 1976; str. 203 i 465-466.
    Natomiast sam powyższy tytuł hymnu wraz z informacją nawiasową oraz poniższą zwrotkę 14. wziąłem ze str. 90 i 92 książeczki do nabożeństwa „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa”, którą „zebrał i ułożył X. S. K.”, a wydało „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22″ za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp, Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39).]

    1. Przed oczy Twoje, Panie, – winy nasze składamy,
    a karanie, które za nie odbieramy, – przyrównywamy.
    2. Jeżeli uważamy złości, – któreśmy popełnili,
    mniej daleko cierpimy, – niżeliśmy zasłużyli.

    3. Cięższe jest to, – czego się znamy być winnymi,
    a lżejsze to, – co ponosimy.
    4. Karę za grzechy dobrze czujemy,
    a przecież grzeszyć – poprzestać nie chcemy.

    5. Pośród plag Twoich niedołężność nasza wielce truchleje,
    wszakże w nieprawościach – żadna się odmiana nie dzieje.
    6. Umysł utrapieniem srodze ściśniony,
    a upór w złem – trwa nic nie poruszony.

    7. Życie w uciskach prawie ustaje,
    złych jednak nałogów swoich – nie poprzestaje.
    8. Jeżeli nawrócenia łaskawie czekasz, – my się nie poprawujemy;
    jeżeli sprawiedliwie karzesz – wytrwać nie możemy.

    9. Wyznajemy z płaczem w karaniu, – czegośmy się dopuszczali,
    a po nawiedzeniu zapominamy, – czegośmy dopiero płakali.
    10. Gdy miecz Twój na nas podniesiony trzymasz, wieleć obiecujemy,
    a skoro go spuścisz, – obietnic wykonać nie chcemy.

    11. Kiedy nas karzesz, prosimy, – abyś się zmiłował,
    a gdy przestaniesz, pobudzamy Cię znowu, – abyś nam nie folgował.
    12. Oto masz korzących się Tobie, – Wszechmogący Boże!
    Wiemy, iż jeżeli miłosierdzie nie odpuści, – sprawiedliwość słusznie nas zagubić może.

    13. Racz nam tedy dać, o co żebrzemy, – lubośmy nie zasłużyli,
    któryś nas z niczego stworzył, – abyśmy Cię prosili.
    14. Chwała Ojcu itd.

  26. Jacek pisze:

    Zapisz się na darmowy webinar Marka Zaremby:
    UZDROWIENIE POSTEM
    http[…edycja]

    • Zinka pisze:

      Dziękuję Jacku . Możesz mi napisać kim jest ten Marek Zaremba ? Czy można mu zaufać? Bo na razie zaufałam Tobie i zapisałam się na ten webinar

      • Jacek pisze:

        Zinka
        Nie znam go osobiście , ani nie słyszałem o nim wcześniej.
        Polecił mnie go Andrzej Sobczyk .
        Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

        • Zinka pisze:

          Takie informacje znalazłam o nim w necie :
          ” Marek Zaremba prowadzi bloga gotujzdrowo.com, gdzie zachęca do zdrowego odżywiania i wprowadzenia zmian w swoim życiu. Jego książka „Jaglany detoks” nie jest stricte książką kulinarną, to niezwykły poradnik i opowieść o kaszy jaglanej, jej właściwościach, sposobach przygotowania i zmianach, jakie czyni w naszym organizmie. Nie tylko pod kątem odżywiania, ale i myślenia. ”
          Myślę , że warto go posłuchać na tym webinarze ☺

        • Monika pisze:

          Z tą kaszą jaglaną, to ważne, by ludzie zaczęli dostrzegać jej znaczenie dla zdrowia – tylko kasza gryczana może z nią pod względem zdrowotności konkurować.
          Działa przeciwzapalnie i odkwasza organizm. Jest niezwykle wartościowa, dlatego warto o niej poczytać i stosować w żywieniu.

        • Jacek pisze:

          Zinka
          Zdrowe odżywianie to dla każdego organizmu co innego.
          Jak zauważyłaś warto się zapisać i sprawdzić.
          Monika
          Jeśli chodzi o kaszę jaglaną to jest wskazana dla cukrzyków.
          Poza tym każda kasza jest zdrowa, bo coś dla zdrowia daje.
          To jednak można poruszyć w innym wątku.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

      • Ada pisze:

        jest w porządku, można mu ufać. polecam jego nową książkę Boży skalpel, tam jest o poście i jego drodze do Boga.

        • wobroniewiary pisze:

          Jak widać (komentarz niżej Ewangeliadla nas) – nie jest w porządku!!!!!!!!!!!!!
          Sprawdzajmy coś 10 razy, zanim będziemy tego bronić 😦

      • Monika pisze:

        Tutaj Marek Zaremba w Salve TV mówi o uzdrowieniu postem:

        Usuwam link do yt. bo mi na stronie nie potrzeba holistyki i new age

        • Monika pisze:

          No to ładnie, a ja posłuchałam Jacka – w końcu nikt nie zareagował tu sprzeciwem. Ale się dałam wkręcić. Szok! Jacek to promuje tutaj, bo też od jakiejś zaufanej osoby usłyszał dobrą opinię – a ja zasugerowałam się i po odsłuchaniu wywiadu wczoraj, zamówiłam aż 3 książki tego „nawróconego” Marka, którego w sumie pierwszy raz widziałam i nic o nim nie wiem poza tym co on sam powiedział o sobie w wywiadzie w Salve TV. Powiedział swoje świadectwo, że On i jego rodzina się nawróciła do Boga. Mój błąd, jestem łatwowierna i często za to płaciłam w życiu. A tu miałam mało czasu, żeby to zgłębić i dopiero co sama zapisałam się na ten Jego webinar. W końcu żywieniem interesuję się nie od dziś. W trakcie wszystko by się wydało ale po co się narażać?
          Przekonał mnie ten wywiad na Salve TV a w sumie pierwszy raz widziałam człowieka i nic o nim nie wiem, poza tym co on sam powiedział o sobie.
          Ale pomyłka – muszę odwołać te książki, póki jeszcze nie wysłali mi.

          Przepraszam wszystkich za wklejenie tego filmiku z wywiadem z Markiem Zarembą w Salve TV, bo może ktoś też się tak jak ja zasugerował i zapisał na ten webinar, który nie wart jest uwagi.
          To znaczy, że na tę telewizję Salve TV też trzeba uważać i nie ufać im. Myślałam, że to co dają i kogo zapraszają do studia, to też jest wcześniej w jakiś sposób skonsultowane, przefiltrowane i sprawdzone przez Kapłanów, dobrych Kapłanów.
          Zawiodłam się na tej Salve TV.
          Jezu ratuj! Dziś człowiek w którą stronę się nie odwróci, gdzie nie spojrzy, to wszędzie zagrożenia i zło. A wszyscy zwiedzeni są święcie przekonani, że służą tylko Bogu.
          Trzeba zwłaszcza uważać, zwłaszcza na tych co się mocno promują i stają się popularnymi, znanymi gwiazdami.
          Bogu niech będą dzięki za Was i że to sprawdziliście.

        • wobroniewiary pisze:

          Ja mam teraz full załatwień związanych i ze śmiercią mamy (dziś mija równo miesiąc) i mam dużo roboty papierkowej (swoje sprawy papierkowe tłumacza do kontroli) i nie byłam w stanie sprawdzać każdego komentarza – jak widać trzeba wszystko sprawdzać!!!

    • „Holistyczny program odnowy Jaglany Detoks, to najkrótsza droga do uzyskania pożądanego efektu detoksykacji emocjonalno-duchowej. W programie uwzględniamy bowiem nierozerwalny związek ciała i umysłu. Podstawą oczyszczenia na poziomie psychofizycznym jest pozytywne myślenie i szukanie w trakcie trwania programu okazji do wyciszenia się oraz relaksu. Oprócz ćwiczeń relaksacyjnych, medytacji, kontemplacji i modlitwy niezwykle pomocne będą stosowne afirmacje, które należy napisać na karteczkach i poprzyklejać w domu, pracy lub w samochodzie, a najlepiej na pulpicie naszego komputera. Czytanie pozytywnych myśli sformułowanych w pierwszej osobie korzystnie stymuluje nasz umysł. Prowadzi do swoistej samoakceptacji, która otwiera świadomość na nasze wewnętrzne JA oraz radość poszukiwania Boga. Przykłady moich ulubionych afirmacji:
      „Z ufnością otwieram się na wszystko, co Bóg ma dla mnie teraz”
      „Mam wspaniałe, czyste i zdrowe ciało”
      „Jestem zdrowy i witalny”
      „Całe moje ciało istnieje dla radości i miłości”
      „Kocham moje ciało i duszę”
      „Jestem gotowy na przyjęcie uzdrowienia od Boga”
      „Jezu, ufam Tobie”
      W trakcie programu Jaglany Detoks warto ograniczyć do minimum słuchanie wiadomości i przeglądanie stron internetowych o profilu informacyjnym. Dobrze jest przygotować sobie również odpowiednią muzykę relaksacyjną, słuchając jej w ciągu dnia i powtarzając ulubione afirmacje.”

      „ĆWICZENIE
      Stajemy w lekkim rozkroku. Unosząc ręce od podstawy brzucha w okolicy pępka, nabieramy delikatnie powietrze nosem, a wraz z wdechem przenosimy ręce wysoko nad głowę, łącząc je delikatnie na samej górze. Następnie opuszczamy je powoli, z powrotem swobodnie wydychając powietrze ustami. W trakcie ćwiczenia należy wykonać w swobodnym tempie minimum 20 powtórzeń. Ostatnie pięć powtórzeń możecie wykonać energiczniej – dynamicznie opuszczając ręce w dół i wydychając szybko powietrze ustami. Tak, jakbyście chcieli się go całkowicie pozbyć z płuc.
      Jeżeli pragniecie poczuć jeszcze więcej przyjemności, wypowiadajcie w myślach podczas wdechu słowo „miłość”.”

      „Muzyka relaksacyjna, balsam dla oczyszczania duszy”

      Cytaty z książki Marka Zaremby „Jaglany detoks”
      Sami oceńcie czy w ogóle warto interesować się tym tematem.
      Dla mnie to kolejne pomieszanie z poplątaniem i radzę trzymać się od tego jak najdalej.

      • wobroniewiary pisze:

        Matko i córko!!!!

        Pojęcia ,,duchowości holistycznej” i ,,medycyny holistycznej” pochodzą bowiem z kręgu ezoteryzmu i okultyzmu nazywanych ostatnio NewAge.

        http://www.fronda.pl/blogi/konradtomasz/duchowosc-holistyczna-duchowosc-ciala,44441.html

      • Większego pomieszania jak w tej książce jeszcze chyba nie widziałem, włosy na głowie dęba stają jak się to czyta! Kamuflaż prawie doskonały i trudno wyłapać takie „smaczki” czytając i interesując się samą dietą czy przepisami ale po spokojnym i chłodnym rozejrzeniu się po treści, jest tam tego pełno. Co ze zdrowej kaszy skoro jest okraszona trucizną.

        • wobroniewiary pisze:

          Kaszę jaglaną stosuję w swojej diecie wątrobowej od października (każda zupa zawiera kaszę i to mój „nowy krupnik”)
          Stosuje kaszę praktycznie codziennie ale gotując ją nie robię wdechów z wypowiadaniem słów „miłość”

      • Jacek pisze:

        Przepraszam Wszystkich za moją łatwowierność, choć wcześniej Andrzej Sobczyk mnie chciał wpuścić na tatuowanego o. Szustaka.
        Napisałem mu o tym , ale on to zlekceważył więc już powinienem mieć oczy szeroko otwarte na jego maile.
        Teraz nic bez porozumienia z Ewą nie będę wstawiał .
        Jeszcze raz Bardzo Wszystkich Przepraszam.
        Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

      • Monika pisze:

        Podstawowe zagrożenia z zakresu New Age, które nie każdy z nas poznał, bo nie każdy się z tym zetknął bezpośrednio: jak przykładowo afirmacje, choćby te od słynnej Louise Hay – wiedza o tym jak wyafirmować sobie szczęście, praca z oddechem (bez tego także i jogi nie ma), muzyka relaksacyjna dla oczyszczania duszy, fale mózgowe sterowane przy pomocy specyficznej muzyki relaksacyjnej, doprowadzane do poziomów alpha, beta, theta – zwłaszcza te ostatnie występujące podczas hipnozy i transu, synchronizacja półkul mózgowych przy takiej muzyce, to tylko niektóre przykłady.
        Programowanie podświadomości, pozytywne myślenie i inne wieści dziwnej treści, jak z filmu „Sekret”.
        Przetwarzanie podświadomości (przeprogramowywanie nas) dokonuje się przy pomocy relaksacji, afirmacji, wizualizacji.

        Trening neurofeedback czyli jak nastawić się na dobre fale.
        Ten trening neurofeedback obejmuje hamowanie fali alpha lub beta2 (wysoka beta) lub każdej innej fali, którą chcemy ograniczyć. Przykładowo fala beta2 towarzyszy nam w trakcie intensywnej pracy umysłowej a emisja tej fali towarzyszy wydzielaniu adrenaliny odpowiedzialnej za stan gotowości organizmu.

        Regulacja fal mózgowych jest możliwa nie tylko przez neurofeedback, ale w pewnym stopniu także poprzez medytację, jogę, sen, samodoskonalenie, czytanie i inne czynności pomagające w kształtowaniu określonego wzorca aktywności elektrycznej.
        Hamowanie fal theta może polepszyć koncentrację, zdolność ogniskowania uwagi, zwiększać czujność. Przy pomocy specyficznej muzyki relaksacyjnej nie hamujemy ale zwiększamy ilość fal theta.
        Wykorzystanie tej wiedzy o falach mózgu, nie do końca jeszcze odkrytej (np. niewiele wiadomo o paśmie gamma) odbywa się np. w centrach terapii hipnozą.

        Przykładowy opis, typowy przy takiej muzyce relaksacyjnej, gdzie przeczytamy zachęty i opisy typu: „otwarcie trzeciego oka, theta głębokiej medytacji – wyższej świadomości, pomoże uspokoić umysł i emocje, umieścić bezwarunkową miłość, aby zrównoważyć i zharmonizować swoje centra energetyczne, miękkie i ciepłe wibracje mogą psychicznie anulować bloki, emocjonalnego i fizycznego uzdrowienia i przyczyniają do energii aktywacji i bezwarunkowej miłości, która zainspirowała nas do medytacji i samooceny i relacji z naszych wewnętrznych jaźni (nasza boska iskra)”.

  27. Aga S. pisze:

    Prosze o modlitewny szturm do nieba w intencji mlodej dziewczyny Adrianny, corki mojej znajomej.
    Za kazde westchnienie.
    Bog zaplac

    • Paweł pisze:

      +++
      Zdrowaś Maryjo…
      Wezwania do 14 „Patronów ludzi młodych”:

      Św. Archaniele Rafale, Aniele uzdrowienia, przewodniku młodego Tobiasza, módl się nią.
      Św. Stanisławie Kostko, Patronie młodzieży polskiej, módl się za nią.
      Święci młodzi Zakonnicy: Janie Berchmansie, Alojzy Gonzago, Gabrielu od Matki Bożej Bolesnej i Tereso od Jezusa z Andów, módlcie się za nią.
      Święci Nauczyciele młodych: Janie Bosco wraz z Twoim wychowankiem Dominikiem Savio, Piotrze Calungsod z Filipin i Piotrze Néron z Wietnamu, módlcie się za nią.
      Święci starożytni patronujący młodym: Mikołaju z Miry i Walenty z Rzymu (Patronie dnia dzisiejszego, 14 lutego), módlcie się za nią.
      Święte Dziewice – młode Męczennice: Filomeno i Mario Goretti, módlcie się za nią.
      Wszyscy Święci i Święte Boże, przyczyńcie się za nią.

      [Dwunastu spośród wyżej wymienionych Świętych wymieniłem za stroną http://catholicsaints.info/patrons-of-young-people/ ; dodałem ponadto św. Dominika Savio – powszechnie znanego Patrona dzieci i młodzieży – oraz św. Mikołaja, który został nazwany „Patronem ludzi młodych” w Litanii znajdującej się na str. 232-233 książki księdza Jerzego Lecha Kontkowskiego SJ „100 Litanii” – wydanie Wydawnictwa WAM Księży Jezuitów, Kraków 1997, NIHIL OBSTAT: Przełożony Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego, ks. Mieczysław Kożuch SJ, Kraków 16 II 1994 r.]

  28. Małgonia pisze:

    +++

  29. mała pisze:

    Słowo okolicznościowe abpa Andrzeja Dzięgi do odczytania w czasie Mszy świętych w Środę Popielcową 14 lutego 2018 roku

  30. wobroniewiary pisze:

    Jeszcze raz o holistyce – dla wszystkich wielbicieli „„Holistycznego programu odnowy” pana Zaremby

    Nie wiem, co kto dziś rozumie pod słowem ,,holizm”, bo panuje chaos pojęciowy będący bramą fałszu, ale co nieco jeszcze z NewAge, w którym uczestniczyłem, pamiętam. Pojęcia ,,duchowości holistycznej” i ,,medycyny holistycznej” pochodzą bowiem z kręgu ezoteryzmu i okultyzmu nazywanych ostatnio NewAge. Holizm, czyli spojrzenie całościowe na człowieka bierze się z szerszej wiary w jednolitość substancji wszechświata, czyli z monizmu. Wszystko jest wibracją (energią – qi, mana, prana itp.) – to pogląd żywcem ze zwulgaryzowanego hinduizmu. Człowiek posiada wiele ciał (właśnie ciał, a nie dusz jak choćby w egipskiej religii) – materialne, duchowe, astralne i różne jeszcze – ale wszystkie one stanowią tylko różne poziomy wibracji jednej i tej samej energii wypełniającej wszechświat. Holizm w tym ujęciu oznacza właśnie nie tyle spojrzenie całościowe (przeciwnie wybiórczemu), co właśnie wskazanie na jednolitość i jest pochodną monizmu w spojrzeniu na człowieka. W NewAge wierzy się, że manipulacje magiczne na materii astralnej skutkują w obszarze materii (zdrowie) i swoiście rozumianej duchowości. Która de facto duchowością nie jest, bo ducha właściwie nie ma, jako osobnej substancji. Jest to więc specyficzna forma cielesności.

    Myślenie takie nie ma niczego wspólnego z chrześcijaństwem, ani z realnością. Owszem, ezoteryk, jogin, okultysta doświadcza bardzo namacalnie tych energii (jak się postara), ale jest to rezultat przymierza z potęgami kosmicznymi niepojmowalnymi dla człowieka i absolutnie przeciwnych Bogu Trójjedynemu, odwodzących umysł swojego miłośnika od zdrowej wiary. Jak pisze Apostoł: ,,Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.” Po nawróceniu na chrześcijaństwo Dobry Pan Bóg swoją mocą oczyszcza człowieka z tych wężowych wpływów. Komu to potrzebne czyni się także egzorcyzmy, po których te ,,energie” znikają wraz z istotą nimi obdarzającą.

    Przyszedł ten czas, że wielu także księży zdrowej nauki nie znosi, ale poszukuje według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią. Mnożą sobie nauczycieli, odwracają się od słuchania prawdy, a zwracają ku zmyślonym opowiadaniom. To wszystko dzieje się wokół nas.

    http://www.fronda.pl/blogi/konradtomasz/duchowosc-holistyczna-duchowosc-ciala,44441.html

  31. wobroniewiary pisze:

    Kardynał Sarah: wiara i wierność Jezusowi to główne wyzwania dzisiejszego Kościoła

    Kościół stoi dziś wobec wielkiego wyzwania. Jest nim wierność Jezusowi, Jego Ewangelii, a także nauczaniu, które otrzymał od pierwszych papieży i soborów – powiedział kardynał Robert Sarah,

    (…) Drugim wyzwaniem współczesnego Kościoła jest sama wiara, bo jak zauważył prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, mamy dziś do czynienia z poważnym jej kryzysem, i to nie tylko w ludzie Bożym, ale również wśród osób odpowiedzialnych za Kościół. Hierarcha przytoczył głośny ostatnio przypadek z Turynu, gdzie jeden z księży podczas bożonarodzeniowej Mszy świętej oświadczył, że liturgia będzie bez Credo, bo on stracił wiarę i zamiast tego proponuje pieśń, która będzie wyrazem wspólnoty.

    Read more: http://www.pch24.pl/kardynal-sarah–wiara-i-wiernosc-jezusowi-to-glowne-wyzwania-dzisiejszego-kosciola,58337,i.html#ixzz57OMj9B7K

  32. wobroniewiary pisze:

    Zaraz o 20-10 zacznie się modlitwa o uzdrowienie z ks. Krzysztofem Kralką

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s