O. Augustyn Pelanowski: Kościoły to nie uzdrowiska, choć Jezus w świątyniach uzdrawia!

Kościoły to nie uzdrowiska, choć Jezus w świątyniach uzdrawia. Jesteśmy wykupieni dla życia wiecznego, jeśli tylko we Krwi Chrystusa, przelanej za nasze grzechy, szukamy obmycia, a nie w jakichś zdrojach natury szukamy kondycji herosa

Ojciec czeka w niebie
Ten świat jest obczyzną, a nie ojczyzną!

Ostatnio nawet w katolickich wspólnotach celem spotkań stały się uzdrowienia, a nauczający wstydzą się mówić o spowiedzi i Eucharystii, by nie drażnić wierzących inaczej. Czy to nowy rodzaj zaparcia się Piotra?

Kościoły to nie uzdrowiska, choć Jezus w świątyniach uzdrawia. Jesteśmy wykupieni dla życia wiecznego, jeśli tylko we Krwi Chrystusa, przelanej za nasze grzechy, szukamy obmycia, a nie w jakichś zdrojach natury szukamy kondycji herosa. Nie ekologia nas zbawi, ale drogocenna Krew Chrystusa. Celem chrześcijanina nie jest zdrowe odżywianie, skądinąd bardzo pożyteczne, tylko spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa. Coraz więcej uwielbień i nauczania o uzdrowieniu sprawia, że uwaga wierzących przesuwa się ze zbawienia na uzdrowienie, a to nie to samo. Przestają nam być już potrzebne sakramenty, a nie możemy się obyć bez kaznodziejów, którzy coraz częściej przypominają korporacyjnych coachów wprawiających słuchaczy w trans megahallelu. Wszystko jest ważne, ale oby to, co ważne, nie przesłoniło nam tego, co najważniejsze. Benny Hinn, Joel Osteen, Rober Tilton, niedawne gwiazdy stacji Trinity Broadcasting Network, mają swoje klony w Polsce, które prześcigają się w oryginalności, gestach uchodzących za cudowne i niespełniających się proroctwach. Świadectwa gwiazd popkultury, imponująca rozrywka, megahallel, wymuszone zaśnięcia i chwilowe uzdrowienia… Jednym słowem – Emaus komfortu i wiary w to, że życie na ziemi może być super, jeśli tylko się tego zechce. Obfitość, zdrowie, sukces nie są celami dla chrześcijanina. Nie Emaus, tylko Jerozolima Ukrzyżowanego została wskazana przez Jezusa uczniom. Nie chodzi bynajmniej o cierpiętnictwo, tylko o realizm. Od krzyża się nie ucieknie, można go przetrwać tylko z Jezusem, i to dzięki stałemu karmieniu się eucharystycznym pokarmem. Inaczej nie damy rady. Podwyższenie samooceny w sposób farmakologiczny albo obniżenie poziomu nadpobudliwości nie zmieni faktu, że i tak pewnego dnia umrzemy i nie wszystko będzie za życia wspaniałe i miłe.

Ten świat jest obczyzną, a nie ojczyzną. Ojciec czeka na nas w niebie, a nie my czekamy na Jego powrót na ziemię, która już nigdy nie będzie rajem.
Za: gosc.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

65 odpowiedzi na „O. Augustyn Pelanowski: Kościoły to nie uzdrowiska, choć Jezus w świątyniach uzdrawia!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    • małgorzata pisze:

      Czy to było w Polsce?

      • Maggie pisze:

        Przerażające. „Prelegentka” ma niewielkie problemy z j.polskim (zacina się, jakby to był wyuczony tj nie od urodzenia język) ale i trochę dziwną wymowę i akcent.. Pomyślałam, że to co ona baja o równości i szacunku do innych religii, jest w praktyce w muzułmańskim świecie rodzajem herezji i mogłaby ona, za to, być co najmniej wychłostana przez własnych „pobratymców”.
        Ciekawe jakim prawem ona, bez zgody rodziców, została dopuszczona do wałkowania w główkach dziecięcych propagandy?

  2. Skrzyńska Ewa pisze:

    Bóg zapłać .” Ojciec czeka w niebie
    Ten świat jest obczyzną, a nie ojczyzną!

    • Ela pisze:

      Ja tego nie rozumiem ” Kościół to nie uzdrowisko”. Przecież Jezus przez okres swojej działalności na ziemi nauczał i uzdrawiał. Każdy kto go prosił o uzdrowienie został uzdrowiony. To ja nie mogę prosić Jezusa aby mnie uzdrowił nie tylko duchowo ale i z choroby? Mało to jest uzdrowień jeśli z wiarą i zaufaniem człowiek prosi Boga?

      • babula pisze:

        Elu -myślę, że wypowiedź jest skierowana do osób, które zapominają, że Kościół niesie ratunek także przez Krzyż…”Coraz więcej uwielbień i nauczania o uzdrowieniu sprawia, że uwaga wierzących przesuwa się ze zbawienia na uzdrowienie, a to nie to samo.” -no i ma rację.
        A Ty myślisz dobrze 🙂 Trzeba prosić Jezusa by nas uzdrowił na duchu i ciele. On zawsze chce nam dać więcej, niż Go prosimy.

  3. wobroniewiary pisze:

    Kardynał Robert Sarah: Viri probati to zerwanie z tradycją apostolską

    Wyświęcanie żonatych mężczyzn na kapłanów – tak zwanych viri probati – byłoby zerwaniem z tradycją apostolską, mówi kardynał Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

    W niedzielę Zesłania Ducha Świętego kardynał Robert Sarah wygłosił kazanie we francuskim Chartre. Mówił tam o stanie kapłańskim, przestrzegając przed jego zeświecczaniem.

    ,,Celibat kapłański daje świadectwo światu. Podjęty przez niektórych ludzi projekt oddzielenia celibatu od kapłaństwa w postaci udzielania sakramentu święceń kapłańskich żonatym mężczyznom, viri probati – <>, jak mówią – prowadzi do poważnych konsekwencji i do definitywnego zerwania z tradycją apostolską. W ten sposób ustanowilibyśmy kapłaństwo zgodne z ludzkimi kryteriami, ale nie kontynuowalibyśmy kapłaństwa Chrystusa – posłusznego, ubogiego, czystego. W istocie, kapłan jest nie tylko alter Christus [innym Chrystusem], jest prawdziwie ipse Christus [samym Chrystusem]! Stąd kapłan, który w Kościele podąża za Chrystusem, zawsze będzie znakiem sprzciwu!” – powiedział.

    O viri probati mówi się dziś w Kościele katolickim bardzo wiele w związku z synodem biskupów, który odbędzie się w roku 2019. Synod ów będzie poświęcony Amazonii i jednym z jego tematów ma być właśnie wyświęcanie żonatych na księży jako formuła odpowiedzi na kryzys powołań kapłańskich.

    http://www.fronda.pl/a/kardynal-robert-sarah-viri-probati-to-zerwanie-z-tradycja-apostolska,110450.html

    • Alutka pisze:

      To zapewne podpowiedź Ducha Świętego. W wielu krajach jest niewiele powołań kapłańskich ,więc Kościół musi się jakoś ratować, kto będzie wiernym udzielał sakramentów? Takie czasy, takie warunki, niestety.

    • tu MariaPietrzak pisze:

      ————————————
      Stwierdzam , ze to zamach na Sakrament malzenstwa !
      Nie dosyc , ze mlode dziewczyny uwodza nam mezow ,
      ze pornografia , gry komputerowe i wscibskie tesciowe ,
      to jeszcze , kto ?
      Biskupi ?
      Beda polowac na wiernych i oddanych malzonkow ( bo przeciez nie na nicponi ) !?
      Adoracje o nowe powolania – dzis sprawa zaniedbana , wiec skad ten narybek ma sie pojawic , skoro tylko diabel dwoi sie i troi ,o powolanych zabiega i stoi …
      Madroscia zatem byloby rozeslac do wszystkich Parafii powiadomienia o pilne wolanie, Ducha wzywanie nad tymi , ktorzy przez Boga wybrani !
      Bo to jest Wybranstwo , a nie dziura do zatkania !
      Rozaniec przed Najswietszym Sakramentem , chleb i woda , to metoda !!!!!!
      A powiedzcie mi skad te pomysly ??
      Bo dla mnie to swietokradztwo , czyli poswiecone – ukradzione …
      Czy to nie czasem z Apokalipsy Swietego Jana : Lecz biada wam, ziemio i morze, bo oto zszedł do was rozwścieczony diabeł i wie, że ma już mało czasu”. (Ap 12,12)
      !!!!!

      Bo Swieci jednak innym glosem przemawiaja , nalezy tylko zapytac , czy ich nie zagluszamy ?
      Nauke nie przestawiamy na inne tory ?

      Z Listu na Wielki Czwartek ‘95(…)
      “W tym horyzoncie kobieta pozostaje dla kapłana przede wszystkim siostrą i jej godność siostrzana powinna być przez niego świadomie pielęgnowana w sercu. Apostoł Paweł, który sam żył w celibacie, tak pisze w Pierwszym Liście do Koryntian: „Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki” (7,7). Dla Apostoła nie ulega wątpliwości, że zarówno małżeństwo, jak i bezżenność są darem Bożym, który trzeba starannie pielęgnować. Podkreślając wyższość dziewictwa, w żaden sposób jednak nie deprecjonuje małżeństwa.
      Zarówno małżeństwo jak i celibat są swoistym charyzmatem, są powołaniem, które człowiek z pomocą łaski Bożej musi umieć odczytać w swoim życiu.
      (…)
      I tego powołania do bezżenności musi też człowiek świadomie bronić, czuwając zarówno nad swymi uczuciami, jak i nad całym swoim postępowaniem.
      W sposób szczególny musi bronić swego powołania kapłan, który zgodnie z dyscypliną obowiązującą w Kościele Zachodnim i tak bardzo cenioną w Kościele Wschodnim, wybrał bezżenność dla królestwa Bożego.
      Kiedy w jego odniesieniu do jakiejś kobiety dar i wybór celibatu kapłańskiego są zagrożone, wówczas kapłan musi walczyć o dochowanie wierności swemu powołaniu.
      A broni się nie dlatego, jakoby małżeństwo samo w sobie było czymś złym, ale dlatego, że on wybrał inną drogę.
      Zejście z tej drogi, w jego przypadku, byłoby zdradą danego Bogu słowa.
      Słowa Modlitwy Pańskiej: „I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego”, nabierają szczególnego znaczenia w kontekście cywilizacji współczesnej, która nasycona jest pierwiastkami hedonizmu, egocentryzmu i zmysłowości.
      Niestety, szerzy się pornografia, która poniża godność kobiety, traktując ją wyłącznie jako przedmiot seksualnego użycia.
      Te aspekty dzisiejszej cywilizacji z pewnością nie sprzyjają ani wierności małżeńskiej, ani też bezżenności dla królestwa Bożego.
      Jeżeli kapłan nie wytworzy w sobie rzetelnych postaw płynących z wiary, nadziei i miłości ku Bogu, wówczas łatwo może ulec temu, co proponuje świat.
      Jakże więc dzisiaj, w Wielki Czwartek, nie zwrócić się do Was, drodzy Bracia Kapłani, z wezwaniem o wierność darowi celibatu, jakim Chrystus nas obdarzył!
      Zawiera się w nim przecież dobro duchowe każdego z Was, a także całego Kościoła.
      W dniu dzisiejszym myślą i modlitwą zwracamy się w sposób szczególny ku naszym braciom w Kapłaństwie, którzy przeżywają trudności w tej dziedzinie, a także ku tym, którzy właśnie z powodu kobiety porzucili posługę kapłańską.
      Polecamy Matce Najświętszej i Matce Kapłanów.
      Oraz wstawiennictwu niezliczonych świętych kapłanów w dziejach Kościoła, ich trudne chwile, które przeżywają, prosząc dla nich o łaskę powrotu do pierwotnej gorliwości (por. Ap 2,4-5).
      Wiem z własnego doświadczenia i myślę, że wie o tym również każdy Biskup, iż takie nawrócenia mają miejsce i że jest ich dzisiaj niemało.
      Bóg jest bowiem wierny przymierzu, jakie zawiera z człowiekiem w Sakramencie Kapłaństwa.
      (…)
      Jan Pawel ll , Swiety
      https://ekai.pl/dokumenty/list-do-kaplanow-na-wielki-czwartek-1995/
      Duchu Swiety , duchu Prawdy , przyjdz do serca Kaplana , niech pierzchna ciemnosci przed Swiatloscia Pana , amen ! I moze sie nawroca, i moze sie wroca …. do ludu porzuconego .

      • Alutka pisze:

        @ Maria P. Nie będzie żadnego zamachu na małżeństwa ani polowania na wiernych i oddanych małżonków.Wszystko odbędzie się za obopólną, a nawet trójstronną zgodą biskup – małżonek – małżonka . A jest w czego wybierać, chociaż spośród członków Domowego Kościoła-. Znaleźli się chętni na nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii, i na święcenia kapłańskie się znajdą .
        Najlepszym i najskuteczniejszym środkiem na wzrost powołań kapłańskich jest Adoracja Najświętszego Sakramentu w tej intencji. Ojciec Tadeusz Rydzyk od dawna nawołuje do takiej akcji. W którejś diecezji czy parafii w USA od lat nie było żadnego powołania,do kapłaństwa po krótkim czasie takiej adoracji miało miejsce aż 30. Ten inicjator rozpowszechnia Adorację Powołaniową po całym świecie jako niezwykle owocną i lekiem na wszystkie bolączki ludzkości.

        • Ada pisze:

          nie wyobrażam sobie, żeby mój mąż został szafarzem nadzwyczajnym Komunii Św., a co dopiero kapłanem! daliśmy sobie powywracać w głowach tym nowoczesnościom. do dobrego to nie prowadzi. Świecki nie powinien sięgać do Ciała Pańskiego, na to są poświęcone ręce.

        • Maggie pisze:

          @Ada: wyjątkiem są diakoni, którzy mają rodziny i muszą spełniać odpowiednie kryteria.

    • aga pisze:

      Nastały zapowiedziane czasy, kiedy człowiek będzie w centrum: chce żyć bezboleśnie, bez ofiarności, poświęcenia, pokuty, odnosić sukces, człowiek chce decydować o zmianie Bożych Przykazań , człowiek niszczy Sakramenty Święte naginając je do własnych, ludzkich potrzeb, człowiek chce wyglądać atrakcyjnie w Domu Bożym ubierając się na sposób światowy a z Kościoła czyni się filharmonię, teatr, miejsce wzajemnej adoracji, człowiek wybrany przez Boga do szczególnej posługi kapłańskiej bardziej ulega zachciankom ludzkim zamiast trwać wiernie przy Chrystusie i w Niego być wpatrzonym i na Niego ukierunkowanym…. epoka wszechogarniającego narcyzmu, egocentryzmu, egoizmu…. https://www.youtube.com/watch?v=gnmOFKAZVRs https://www.youtube.com/watch?v=6r5BsZbiZvo „Panie! czymże ja jestem przed Twoim obliczem? – Prochem i niczem”.- A. M.

  4. Jacek pisze:

    Zdarzają się „księża” którzy wyłamują się z tego.
    Pociąg do kobiet jest u nich większy niż do Boga.
    Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

    • tu MariaPietrzak pisze:

      … bo oni jeszcze nie spotkali Boga !

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Nie ma takiego , na ktorego nie przyszly proby , nie ma niedoswiadczanego , ale prawda jest , ze mezna walka , nieraz do krwi , oddaje Bogu chwale , Serce Mu skrada …
      I wtedy bywa , ze On … odpowiada .
      Laski udziela , o ktorej nawet nigdzie wzmianki nie ma … bo przerasta doswiadczenie Bozego milosierdzia .
      Pamietam takie krotkie swiadectwo matki , ktora wracajac z dzieckiem do domu , zanim otworzyla brame do przydomowego ogrodu , doswiadczyla , mowi – krotsze to bylo niz blyskawica , widzenie Bozego Oblicza ! Skutkiem czego przez trzy dni chodzila i tylko jedno mowila … o moj Boze , kocham Cie , chce dla Ciebie umrzec !
      A myslisz , ze zanim tego doswiadczyla , to nie walczyla ?
      Walczyla i zwyciezyla ! Ufnosc w Bogu polozyla .
      A wiesz co robil swiety Franciszek , by pokusom nie ulec ?
      W pokrzywy skakal .
      A my dzis sobie tak czesto odpuszczamy , usprawiedliwiamy , nawet prawo zmieniamy , by go dostosowac do nowej mentalnosci czlowieka nowego , ale czy Bogu ciagle bliskiego ?
      Z potopu tylko Noe z rodzina byl uratowany , a czy dzis podobne czasy nie przezywamy , Niektorzy mowia gorsze niz Sodoma i Gomora .
      Nie potepiam tych , ktorzy ulegaja pokusom, ale wiem , ze sa metody oparte dzis na zaufaniu , Im wiecej zaufasz , tym wiecej dostaniesz . Pan , potrafi zaskoczyc walczacego dla Niego ..

      • Jacek pisze:

        Masz rację, żyjemy w czasach ostatecznych
        i tylko Modlitwa może wielu uratować.
        A co do pokrzyw to polecam na chore stawy.
        Smaganie wprawdzie parzy ale też leczy.
        Dawno temu noszono ubrania z włókien pokrzyw,
        ale postęp czyni tylko zagłębianie się w grzechu.
        Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

        • Katarzyna pisze:

          Ponieważ Chrystus i Jego Matka, Święci ze szczególną i decydującą rolą osoby Świętego Józefa w nowennie za jego wstawiennictwem, cały łańcuch ludzi świeckich, mszy w intencji mojej oraz małżeństwa, modlitw wstawienniczych, prywatnych modlitw kapłanów, zaprzyjaźnionych oraz „obcych” sióstr, wizyt w sanktuariach polskich i europejskich, godziny modlitw własnych, rodziny, spowiedź generalna, imienny wpis do Katolickiego Międzynarodowego Zjednoczenia Dwóch Serc Miłości, całkowita przemiana życia, codzienna lektura Biblii, domowy ołtarzyk (tak oczywisty i stale obecny w dzieciństwie), którego centrum stanowi figura Matki Boskiej Fatimskiej, wszystko to łącznie wyprowadza mnie z synagogi szatana, do której zostałam sprzedana czyli z politycznego sanhedrynu. Budującego jeden globalny rząd oraz „jedną światową religię”. Otaczającą kultem „wielkiego architekta” czyli szatana. Jacku, masz absolutną rację gdyż „postęp” mieni się jednym z bożków, tego światowego ruchu. Mającego wrażenie, że jego działania są ukryte, gdy tymczasem dla wierzących stają się jawne, jaskrawe i wyraźnie. Dlatego też mogę dać świadectwo życia, że są to czasy ostateczne. Proszę ratować kogo tylko się da, ewangelizować, modlić się w intencjach osób potrzebujących, sakramentów, korzystać z posług księży egzorcystów, oni widzą kondycję duszy, taką jaka ona jest a nie jaką chciałaby być wobec siebie czy innych. W historii dziejów ludzkości, od stworzenia świata, jest to największa walka o dusze i ich zbawienie, jaka kiedykolwiek miała miejsce. Bardzo proszę, módlmy się za siebie wzajemnie. Modlitwa naprawdę czyni cuda!

        • Katarzyna pisze:

          Ze środków zaradczych przeciw działaniu złego konieczne były jeszcze: codzienny różaniec, naszenie Cudownego Medalika, święcenie mieszkania, woda egzorcyzmowana i Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny według Ludwika Marii Grignion de Monfort. Szczerze przyznam, że nie wiem w jaki sposób człowiek współczesny, totalnie uwikłany we wszechobecne przejawy działania antychrysta, rości sobie zdolność do „samozbawienia”. Objawiło się największe bluźnierstwo i odstępstwo zarazem, z naczelnym masońskim hasłem na tę okoliczność: „bądźcie jak bogowie”. „Ty jesteś świątynią”. I inne rozliczne herezje, wołające dosłownie o pomstę do nieba.

        • Jacek pisze:

          Katarzyno
          Ludzie są omamieni tzw. przewodnikami {przebrani za pasterzy}
          Problem w tym że oni prowadzą owieczki do piekła,
          a te nie myśląc podążają ślepo bo można też doznawać przyjemności.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

        • Kasia pisze:

          Katarzyno, nie nalezy przejmowac sie ponad miare. Bog dopuszcza dzialanie Zlego dla wiekszego dobra czlowieka. Zaufaj Bogu, ktory ma policzone wszystkie wlosy na Twojej glowie i zaden nie spadnie bez Jego wiedzy…

  5. mała pisze:

    Argentyńskie władze rozważają wprowadzenie ustawy, zezwalającej na aborcję bez żadnych ograniczeń do 14. tygodnia ciąży. W niedzielę aż 3,5 mln ludzi zaprotestowało przeciwko nowemu prawu. Biskupi nie zabrali głosu, poza jednym hierarchą.

  6. mała pisze:

    Ten ksiądz naucza, jak powinny ubierać się kobiety…

    • Jacek pisze:

      W sobotę byłem świadkiem święceń diakonów
      i o zgrozo członkinie rodzin przyszły
      do kościoła w bardzo krótkich spódnicach.
      Ludzie już zatracili poczucie, gdzie wchodzą.
      Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

      • Ehmm pisze:

        Mnie już mało co dziwi.
        Wczoraj znajoma, bardzo wierząca, broni wiary, udostępnia tylko posty z pch24.pl i tym podobnych portali, różaniec odmawia na klęcząco, wstawiła na fb zdjęcia ze ślubu swego dziecka. Panna młoda na sukni nawet ramiączek nie miała, suknia kończyła się w połowie piersi, które „albo urosły od ostatniej przymiarki” albo suknia została specjalnie tak uszyta, żeby aż nadto obficie wylewały się z niej na widok ogólny wszystkich zgromadzonych.
        I jeśli tak ubierają się do ślubu ci najbardziej gorliwi, to czego wymagać od letnich, i od tych, którzy do kościoła chodzą jedynie na śluby, chrzty, komunie i pogrzeby, aha i jeszcze święcić jajka

        • Dawid pisze:

          Ja nie zawsze klęczę do modlitwy. Klęczenie sprawia, że robię się senny no i klops.

        • Jacek pisze:

          Zbyt mało mówi się u godnym ubiorze,
          gdy wchodzi się do Kościoła.
          Muzułmanie potrafią sobie poradzić.
          Zaś my dzieci Prawdziwego Boga i nasi pasterze ,
          boimy się zwrócić uwagę, by nie być obrzuconym nienawiścią.

          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

        • Maggie pisze:

          Jacku, w Kanadzie róźnie jest ale o tym mówili, ze skutkiem jak do lampy.

          To już nie tylko promowanie i wszędzie (nie tylko w kościele) rewia „negliża w górę i dół krzyża”, ale wszelkie legginsy i bluzeczki śliczne, bo eksponujące „kuszące” niedostatki anatomiczne.

          Jeśli dodać do tego gumę do żucia i bieganie by ściskać (jak najwięcej) rączki na Baranku Boży i na te same wyściskane higienicznie rączki wyciągnięte po: Pana Jezusa na stojąco .. to robi się smutno… widocznie starość się nam kłania, bo podobno jej przywilejem gorzkie narzekania ..

          Róbta co chceta: to współczesna reguła … jak „dworska” etykieta ☹️

        • Jacek pisze:

          Maggie
          Skutki liberalizmu w kościele daję negatywne wyniki.
          Kościół ma być Konserwatywny, bo to nie pokaz mody
          dla wszelkich próżności.
          Młodzi dają sie nabierać, ale że starsi to już zgroza i swąd piekieł.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

    • Maggie pisze:

      Może wzbudzę zgorszenie, ale nigdzie nie jest napisane, że to spodnie są tylko i wyłącznie atrybutem męskości. Patriarchowie, Prorocy czy Apostołowie nie chodzili w spodniach.

      🤔 Są spodnie i spodnie i właśnie w tym momencie zaczyna się problem .. np w tej chwili trudno kupić spodnie damskie (znane były w ubiegłych latach np jako spodnie do jazdy konnej) aby nie wyglądały jak … obcisłe legginsy lub nawet jak rajstopy. Znikły te w rodzaju spódnico-spodni lub klasycznych luźnych.

      Długa spódnica nie znaczy, że skromna, bo nie jest taką opięta czy wycięta czy przejrzysta, z różnymi wzorkami i wzorkami, których „dziwne sploty” czasami wypadają w „dziwnych” miejscach .. to jak parodia pobożności – a o kusych spodniczkach i szortach to już zamilknę. Kiedyś, jeszcze w Polsce, nie włożyłam bez oporów spodni, ale żyję w klimacie, gdzie to najwygodniejszy ubiór, którego wiatr nie podwieje itp. Do tego muszę nosić bawełniane skarpetki ze względu na rzadką alergię i nie ma mowy o rajstopach,a bosa też nie wyjdę ze względu na kleje w obuwiu i kurze/brudy … tak, że moje spodnie to nie największy mój duchowy problem, zwłaszcza, że w tłumie noszących „obcisłości” i ledwo odzianych nie wystawiam wyzywająco zadka ani reszty etc.

      Meżczyźni też potrafią w trykotach i szortach i również coraz bardziej anatomicznych …oraz w łapciach lub sandałach bez skarpet przyjść do kościoła. Pojawiła się też, jak maniera z watachą ludzi noszących opuszczone spodni … wg mojej nomenklatury: moda „pełnej pieluszki”, gdzie młodzi mężczyżni wystawiają na światło dzienne część ciala poniżej krzyża o niezbyt szlachetnej już nazwie. Może .. ?, że takie opuszczanie portek jest reakcją na obcisłości w które pakuje się mężczyzn … Chodzenie bez koszuli to też nie rzadkość …

      Z drugiej strony „barykady”: to największymi projektantami mody są mężczyźni … Paradox … ubieranie kobiety sprowadza się coraz częściej do eliminacji tego co zakrywa.. za coraz mniej materiału olbrzymie ceny … nie mowiąc już o moralno-duchowej cenie.

      Najważniejszy jest umiar .. którego niestety brak .. zwłaszcza, że moda i owczy pęd za taką lub inną „szmatą na grzbiet” należy do arsenału sterowania ludźmi…. oraz ich instynktami..

      Szkot w spódnicy, to może już zanikająca rzadkość na ulicy ale kraju, w którym nie mieszkają Szkoci – a regiment szkocki dumnie paraduje, zwłaszcza na wielu uroczystościach państwowych UK i Kanady.

      Większym problemem,tutaj, że księża ubierają się w cywilne ciuchy i nie noszą koloratki (!) … pewna starsza pani widząc w polskim sklepie Prowincjała w dzinsach, kolorowej koszulce i bez koloratki wykrzynęła: ale ksiądz się ubrał tak, że wygląda jak pajac. Koloratka, nawet jeśli ksiądz w cywilnej odzieży, jest rodzajem hamulców tak dla kapłana jak i „parafianki”…

      • Katarzyna pisze:

        Maggie, uderzyłaś w czułe nuty. Jest to temat rzeka, oczywiście meandrująca a nie wartka i bystra jak być powinna. Świat dosłownie oszalał jeśli chodzi o „modę”. Ten w redakcji świeckiej, za punkt honoru obrał sobie brak jakiegokolwiek kodu, tym samym przekraczając wszelkie granice dobrego smaku oraz rozsądku. Kluczem stały się „barok”, krzyk, wrzask, nadmiar, fluorescencje, marki, „blask”, „ekskluzywność”, kakofonia, dysonanse, liczne zgrzyty. Wszechobecna stała się „inspiracja” imitacją imitacji, zachodząca pod wszelkimi nie-możliwymi formami presji i nacisku. Replika repliki repliki jak u Malewicza czy Rodczenki to chleb nasz powszedni. Słusznie zauważasz, że ruch ten nie jest przypadkowy. Wywodzi się z manichejskiego i gnostyckiego pojęcia: coincidentia oppositorum [łac.,‘zbieżność przeciwieństw’] bardzo bliskiego kierunkom obieranym przez „konstruktorów ładu, wyłaniającego się z chaosu”, doskonale tu znanym czytelnikom w postaci bez maski. Choć powrzechnie „nieuchwytnym”, „nierozpoznawalnym”, „niewidocznym”, wręcz „nieistniejącym”. Na ten bardzo nośny znaczeniowo temat, czyli na temat tego czym jest wizualna spójność kobiety, arcymądrze wypowiedział się ojciec Joachim Badeni, w książce pt. „Kobieta boska tajemnica”. Wskazał tamże na inspiracje estetyką wschodu, ikonografią, archetypowym znaczeniem barw by zauważyć, skonkludować wynikającą z nich zależność. Składającą się na misterną, subtelną, nieprzeniknioną i szalenie delikatną duchowość kobiecą. Krystalizuje się „ona” na styku tych wszystkich elementów, jako ich „wypadkowa”. Kobietę współtworzą niuanse. Smaczki. Delikatności. Jej wnętrze emanuje na zewnątrz by następnie relacja ta odbywała się w stronę powrotną. Wtedy to odsączony i zweryfikowany świat zewnętrzny, wnika do środka jaźni czyli cyklicznie ustanawia esencję duchowości kobiecej. A ta po przekształceniu, znów od „ja” danej kobiety, emanuje w świat. A bez tej kruchej, subtelnej, indywidualnej konstrukcji, pozostaje…?

  7. mała pisze:

    Przedstawiam tekst z zaprzyjaźnionego katolickiego dwumiesięcznika „Miłujcie się!”:

    „Olej wypływał tak obficie, że w krótkim czasie napełnił cztery talerze. Tego dnia Myrna usłyszała także wewnętrzny głos polecający jej otwarcie drzwi ich domu dla wszystkich potrzebujących uzdrowienia. Odtąd mieszkanie młodego małżeństwa stało się „domem Najświętszej Dziewicy” nawiedzanym przez rosnące wraz z kolejnymi uzdrowieniami tłumy chrześcijan, zarówno prawosławnych, jak i katolików, lecz także muzułmanów i ateistów.”

    https://milujciesie.org.pl/swiatlo-ze-wschodu-myrna-nazzour.html

  8. kropka pisze:

    Mam pytanie do osób, które się na tym znają, i nie chodzi mi o zajadłą krytykę, bo mam wątpliwosci tylko co do jednej sprawy, mianowicie dziwnego śmiechu.
    Same modlitwy, nabożeństwo majowe i inne są piękne.
    Proszę o posłuchanie i odpowiedź, czy ten dziwny śmiech jest od Ducha Świętego czy raczej od ducha „toronto blessing”. Dla mnie osobiście ten śmiech jest okropny, szyderczy, ohydny. Ale może to ja się mylę, dlatego pytam innych mądrych o zdanie w tej sprawie.
    Włączcie tak od 30 minuty

  9. mała pisze:

    Brat Elia: To jest miesiąc łask

  10. Monika pisze:

    Polecam serdecznie:

    Podaję ponownie, bo Ania wkleiła już wczoraj ale może ktoś nie słuchał.

  11. mała pisze:

    PIERŚCIEŃ ATLANTÓW – DIABELSKI SCENARIUSZ NA ŻYCIE
    Spustoszenie w dziedzinie duchowej i cielesnej nie od razu, być może, daje się zauważyć. Jednakże dokonuje się ono nieuchronnie, czego pierwszym świadectwem jest nieprzezwyciężona niechęć do modlitwy.
    Stopniowo także pojawiają się dziwne i nieuzasadnione lęki, tajemnicze dolegliwości fizyczne i psychiczne. Ponadto, kto nosi pierścień atlantów, bardzo łatwo zwraca swe zainteresowania ku horoskopom, tarotowi, magii czy innym podobnym praktykom, które otwarcie sprzeciwiają się pierwszemu przykazaniu.
    Dla księży egzorcystów (przynajmniej w Polsce) pierścień atlantów jest rekwizytem bardzo dobrze znanym. Na ogół był on gdzieś na początku uwikłania się ludzi w rozmaite formy okultyzmu, który z kolei doprowadził ich do stanu zniewolenia przez złe duchy.

    • Dawid pisze:

      Jest dużo zagrożeń duchowych, o których ludzie nie zdają sobie sprawy. Pierścienie Atlantów to tylko jedno z wielu. Zapominając o starszych – wystarczy spojrzeć na młodzież licealną; ich plecaki obszyte logami okultystycznych zespołów. Sam znałem pewną dziewczynę, kiedy jeszcze w szkole zawodowej się uczyłem, która nosiła na szyi oko horusa. Heh, ale tylko spróbuj zwrócić uwagę.
      Ostatnio popularna stała się metoda nauczania języków, tak zwana Sita Learning System, gdzie następuje oddziaływanie na podświadomość.

  12. wobroniewiary pisze:

    Pomódlcie się za mnie, jest mi smutno i mam bardzo smutne myśli 😦

  13. m-gosia pisze:

    †††

  14. mała pisze:

    Podzielę się. Dwie rzeczy jakie zauważyłem podczas ostatniej niedzieli męczenników na Złotych Łanach w Bielsko-Białej: tam Komunię Świętą wierni przyjmują na klęcząco przy balaskach, a na zewnątrz kościoła pusto. Potem zauważyłem napis nad głównymi drzwiami kościoła

  15. mała pisze:

    ŚWIĘTO JEZUSA CHRYSTUSA, NAJWYŻSZEGO I WIECZNEGO KAPŁANA (czwartek, 24 maja) – transmisja z Niepokalanowa.

  16. mała pisze:

    Ksiądz biskup od 20 lat mieszka na Wawelu, a ja na terenie archidiecezji krakowskiej prowadzę kilkanaście placówek dla osób niepełnosprawnych. Nigdy, w żaden sposób, ksiądz biskup nie pomagał ani naszej Fundacji, ani innym podobnym organizacjom. Nie interesował się sprawami osób niepełnosprawnych, natomiast w tej chwili robi to tylko dlatego, żeby w polityczny sposób dokopać swoim przeciwnikom, czyli PiS-owi

    —mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl ks. Tadeusz Isakowicz- Zaleski, prezes Fundacji im. Brata Alberta w Krakowie.

    wPolityce.pl: Ksiądz biskup Tadeusz Pieronek znów szokuje wypowiedziami. Ostatnio na Wawelu nad sarkofagiem pary prezydenckiej śp. Marii i Lecha Kaczyńskich mówił dla telewizji francuskiej, że w Polsce są rządy autorytarne i nie ma demokracji. Nie szokuje to Księdza?

    Ks. Tadeusz Isakowicz- Zaleski: Po raz kolejny z pełną świadomością jako ksiądz mówię, że są to wypowiedzi skandaliczne, które są klasycznym zgorszeniem maluczkich, czyli ludzi wierzących. Tak jest to opisane w Ewangelii. Parę miesięcy temu ksiądz biskup zrobił moim zdaniem rzecz niedopuszczalną, bo pochwalił samobójstwo i nazwał to aktem bohaterstwa. Według mnie jest to złamanie V przykazania „Nie zabijaj”. Nie może dalej Episkopat mówić, że nie ma problemu, że oni nie mają nad tym władzy. Niereagowanie ze strony Episkopatu jest tak samo zgorszeniem, bo brak reakcji jest poparciem dla zła. Za daleko to już poszło, za dużo było wypowiedzi księdza biskupa, żeby Episkopat Polski nie reagował na te wydarzenia.

    https://wpolityce.pl/polityka/395439-trzy-pytania-do-ks-isakowicza-zaleskiego-ws-bp-pieronka-nie-moze-dalej-episkopat-mowic-ze-nie-ma-problemu

  17. Małgorzata pisze:

    Proszę o modlitwę za moją 8 letnia córeczkę Ige, która jest po operacji złamanej ręki. W drodze do szpitala, jak jechaliśmy karetką modliła się na różańcu.niech Mateczka ma ją w swojej opiece.

  18. Magda pisze:

    Bóg zapłać.

  19. tu MariaPietrzak pisze:

    Zaiste , sprytne i niebezpieczne to zwodzenie … “zamienic Ojczyzne na Obczyzne” , Niebo na ziemie … zapomniec Boga, i jaka doń Droga .
    ——————————
    A u nas wczoraj zapachnialo jesienią życia … znacie to powietrze , kiedy lato sie kończy i śpiewamy … “a mnie jest szkoda lata “…
    Przychodzi jakiś chłód i głód za tym co niespełnione … minione … niedokończone !
    Ale Ktoś sie zlitował , poezją Wojciecha Bąka zinspirował …
    I można powiedzieć , że jest w tej strofie metoda …
    I na Obczyznę , i na każdego wroga , co wchodzi między nas i Boga !
    Posłuchajcie …

    Wojciech Bąk , KTO RAZ NASYCIŁ / z dedykacją … Marii Dabrowskiej

    / Kto raz nasycił płuca niebieskim zapachem.
    Ten nigdy nie przestanie się na ziemi dusić.
    Obłęd drogę zagrodzi, zaszumi przestrachem,
    Ale on się nie cofnie, choćby chciał. Iść musi.

    Szczęście ciche jak matka koło niego chodzi,
    Całuje jego głowę, pieści czule oczy’ –
    Ale on z ramion szczęścia ucieka jak złodziej,
    Zapomina o szczęściu i w Niebiosa kroczy.

    Tryska wiosna zielenią, tlen pola zalewa.
    Bez dziewczęco w powietrzu maja rozśpiewany ,
    Lecz on nie widzi wiosny, która wiatrem śpiewa,
    I z otwartemi usty przebiega zdyszany.

    Tam klęska się za klęską biczami nań wali
    I każdy dzień go ściga nieszczęściem od świtu –
    A on krzyczy z radości i męką się pali
    I stu ustami śpiewa i tańczy z zachwytu! /
    —————————–
    ————–
    Nie dajmy się , nie smućmy się …
    Nasyćmy się … !
    Bo zapach ten , to Zapach Boga !
    Jest Drogą ta metoda !

  20. wobroniewiary pisze:

    Polecam wszystkim ciekawe artykuły ze strony https://walczymyozyciewieczne.blogspot.com
    Fragment, który mi wiele rozjaśnia:

    SZOKUJĄCE FAKTY DOTYCZĄCE KĄKOLU

    Oczywiście wszyscy znamy przypowieść Jezusa o pszenicy i kąkolu. Kąkol, to roślina, która wygląda jak pszenica aż do czasu żniw, kiedy to okazuje się podróbką. Tymczasem dowiedziałem się kilka faktów o kąkolu, które naprawdę mną wstrząsnęły i zaskoczyły mnie. Kiedy szukasz słowa „kąkol” w Wikipedii, pojawia się ono równorzędnie ze słowem „życica”. Jest to dokładnie poprawne według większości władz biblijnych. Kąkol jest praktycznie zawsze uważany za chwast – życica, znana również pod pojęciem „fałszywej pszenicy”, rośnie obficie w całym regionie wokół Izraela. Oto, co mówi o tym Wikipedia: „Przypomina pszenicę, dopóki nie pojawi się kłos. Powoduje pasożytowanie na polach pszenicy. Francuskie słowo „DARNEL” określa bluszcz, co oznacza, że charakteryzuje się tym, że czujemy się zatruci pijaństwem, co może spowodować śmierć. Ta cecha nawiązuje również do naukowej nazwy (łacińskie temelentus = pijany). Roślina ta jest wymieniona w „Przypowieści o kąkolu i pszenicy” w Ewangelii wg. Św. Mateusza.”
    Czy więc identyfikacja kąkolu z ‚pijaństwem’ jest odnotowana gdzie indziej? Tak. Wiele słowników i encyklopedii biblijnych mówi dokładnie to samo. W rzeczywistości „Faussett Bible Cyclopedia” stwierdza, że po zmieszaniu z mąką pszenną powoduje zawroty głowy, odurzenie i porażenie i mówi, że „wąsaty bluszcz” jest znany jako jedyne szkodliwe ziarno wśród wszystkich traw. Na olbrzymiej stronie „Botanical.com”, czytamy : „Zarejestrowano, że wywoływał wszystkie objawy pijaństwa, drżenie ogólne, a następnie niemożność chodzenia, utrudnioną mowę i wymioty. Z tego powodu Francuzi zwią życicę – bluszczem (od pijaństwa).
    Ze wszystkich traw i chwastów, kąkol jest pozornie jedynym, który wytwarza ów śmiertelnie „pijany” efekt. Czyż nie jest to niesamowite…? W „Przypowieści o pszenicy i kąkolu” wg. Św. Mateusza, Jezus stwierdza, że Jego wróg sieje kąkol wśród prawdziwej pszenicy. Wtedy On mówi : „Pozwólcie obojgu rość, aż do żniwa; a w czasie żniw powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza” (Mat. 13:30).
    Myślę, że nie muszę wskazywać możliwego podobieństwa z dzisiejszym „pijaństwem”/ruchem River. Co za alarmujący wgląd – czy ma on znaczenie dla tego, co widzieliśmy dzisiaj…”

    https://walczymyozyciewieczne.blogspot.com/p/blog-page_23.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s