Ks. Piotr Glas: Niepokalane Serce Maryi naszą drogą i schronieniem

Można by powiedzieć, że diabeł zdobył wszystko – z północy na południe, ze wschodu na zachód i powoli, ale systematycznie przenika do wnętrza Kościoła, aż w końcu „uda mu się okryć cieniem Świątynię Boga”. Kiedy ten moment nadejdzie – tego nie wiem. Wiem jednak, że wówczas Maryja przybędzie i wyrwie nas z pułapek zastawionych przez szatana oraz pozwoli wrócić do Chrystusa i Jego Najświętszego Serca!
ks. Piotr Glas

Maryja jest naszą szansą. Nawet teraz Ona broni nas niczym lwica swoje potomstwo. My nawet nie zdajemy sobie sprawy, jaka bitwa właśnie toczy się ponad nami o każdą duszę, o każde dziecko nienarodzone, o każdego prześladowanego katolika. Maryja zrobi wszystko, aby nas – swoje dzieci – obronić – mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl ks. Piotr Glas.

 Matka Boża powiedziała do nas w Fatimie w 1917 roku: „Moje Niepokalane Serce jest ucieczką i drogą, która zaprowadzi do Boga”. Dlaczego tak wielu ludzi odrzuca prośbę Maryi i nie chce skorzystać ze wskazywanej przez nią drogi?

Odpowiedź jest stosunkowo prosta – wielu katolików ma problem ze zrozumieniem, a nawet uznaniem Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej. Bardzo często jest to dla nich (przepraszam za wyrażenie) wymysł Kościoła, ponieważ (jak twierdzą) nie można znaleźć na ten temat odpowiedniej porcji informacji w Piśmie Świętym.

Ludzie, którzy głoszą tego typu herezje, zapominają jednak, co Pan Jezus powiedział: „Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14,27). Słowa te zostały skierowane nie tylko do apostołów, ale również do nas – wszystkich katolików – i trwają przez pokolenia. Nie jest tak, że w dniu pięćdziesiątnicy na apostołów zstąpił Duch Święty i nikt więcej nie dostąpił i nie dostąpi tej łaski, a jedynym co nam pozostaje jest jedynie kartkowanie Pisma Świętego. NIE! Pocieszyciel cały czas objawia nam to wszystko, czego nie możemy zrozumieć. Musimy się modlić, aby Jego mądrość napełniła również serca wszystkich wątpiących w moc Matki Bożej. Jestem przekonany, że wówczas zrozumieją oni przesłanie zawarte w zacytowanych przez Pana słowach Matki Bożej.

Codziennie obserwujemy ogromną zawieruchę zarówno w Kościele, jak i w „świecie świeckim”, która z każdym kolejnym dniem coraz bardziej się pogłębia. Musimy jednak pamiętać, że nie jesteśmy osamotnieni ani skazani tylko na samych siebie. Maryja zaprasza nas do miejsca, w którym znajdziemy schronienie przed największymi falami, najgorszym wichrem i najtragiczniejszym zamętem. Tym miejscem jest Jej Niepokalane Serce.

Jaki stosunek do Maryi mają katolicy w Wielkiej Brytanii, gdzie prowadzi Ksiądz swoją posługę?

W Anglii, a szczególnie na południu kraju, gdzie posługuję i  mieszkam, wielu rdzennych katolików wywodzi się lub ma korzenie protestanckie. W ich mentalności katolicyzm bardziej przypomina protestantyzm z włączeniem sakramentów, i dlatego wielu z nich nie czuje duchowo Matki Bożej i nie rozumie katolickiej nauki o Niepokalanym Sercu Maryi. Wielu z nich nie wie, czym jest różaniec, nie modli się na nim, ani nawet nie słyszało o maryjnych objawieniach. Co z tego, że są ochrzczeni, bierzmowani i deklarują się, jako katolicy? Dla nich Maryja albo jest na uboczu, albo ich spojrzenie na Nią jest bardzo protestanckie. Dzisiaj Bogu dziękujemy za wszystkich obcokrajowców wypełniających nasze świątynie, przywracających kult Maryi.

Proszę spojrzeć, co się stało w Irlandii – kiedyś bastionie chrześcijaństwa, wylęgarni kapłanów i kraju wielbiącym Maryję! Mieszkańcy „zielonej wyspy” w ostatnim czasie powiedzieli „TAK” dla homoseksualnych wynaturzeń i otwierają szampany z powodu zalegalizowania dzieciobójstwa! Stało się to, ponieważ szczególnie młodzi Irlandczycy utracili wiarę, odwrócili się od Boga i Najświętszej Maryi Panny. Mało tego! Irlandzcy hierarchowie milczą, ewentualnie powtarzają komunistyczne frazesy, jak „jesteśmy głęboko zaniepokojeni”, „martwimy się”, „ubolewamy”. Dlaczego nikt nie wstał i nie powiedział: „BASTA!”? Dlaczego się tego nie doczekaliśmy? Dlaczego nie znalazł się ostatni sprawiedliwy, który powiedziałby: „Opamiętajcie się!”?

Nie łudźmy się – niedługo podobny, obłąkańczy atak zostanie wymierzony w Polskę.

Czy zgodzi się Ksiądz ze stwierdzeniem, że argumentem przemawiającym za tego typu działaniem jest ciągle żywy i bardzo mocny kult maryjny, co możemy zobaczyć m.in. w maju i październiku?

Jak najbardziej! Na Zachodzie zdają sobie sprawę, że Polska przetrwała niewolę pod zaborami a później dwie okupacje właśnie dzięki Matce Bożej.

Proszę spojrzeć na maryjne kapliczki zlokalizowane przy drogach. Widać wyraźnie, że zdecydowana większość z nich nie ma kilku lat, tylko co najmniej kilkadziesiąt, albo i więcej. Są one symbolem kilkusetletniej tradycji i głęboko wierzę, że nie da się kultu Maryi wykorzenić z polskiej świadomości i polskiej tożsamości. Ziemia polska nasączona jest modlitwami do Maryi.

Wrogowie Kościoła nie zdają sobie sprawy, że jakimś jednym dekretem czy rozporządzeniem polska maryjność nie zostanie zniesiona z dnia na dzień jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Kult Matki Bożej był przez wieki przekazywany z pokolenia na pokolenie i powinniśmy dziękować Bogu, że żyjemy w czasach, kiedy tak wielu naszych rodaków nie wstydzi się odmawiać różańca, litanii loretańskiej, pompejanki, czy prosić o pomoc Matkę Bożą Nieustającej Pomocy!

Ktoś mógłby w tym momencie powiedzieć: „No tak, ale patrząc na młodych Polaków widać, że dominuje wśród nich mentalność zachodnia”. To prawda, Matka Boża przecież alarmowała: „W tych czasach Kościół wiele razy poddawany zostaje większej próbie: prześladuje się go w sposób podstępny i bezbolesny – pozbawiając stopniowo tlenu koniecznego do życia. Usiłuje się następnie doprowadzić go do kompromisu z duchem świata, który wnika tym sposobem do wnętrza Kościoła, uzależnia go i paraliżuje jego żywotność”.

Dzisiaj katolicy nie są prześladowani w sposób otwarty, nie są mordowani na masową skalę, tak jak w przeszłości. Wrogowie Kościoła doskonale wiedzą, że gdyby działali właśnie w ten sposób, to zmobilizowalibyśmy się w obliczu zagrożenia. Właśnie dlatego starają się oni wykończyć Kościół w sposób cichy, podstępny poprzez „odcinanie nam tlenu do życia”.

Naszym, polskim tlenem jest jednak Maryja – nasza Matka, która zawsze przychodzi nam z ratunkiem. NMP obiecała nam przecież, że jeśli będziemy ją mieli w naszych sercach, to ona wyprosi nam u Swojego Syna wszystkie potrzebne łaski.

Maryja jest naszą szansą. Nawet teraz Ona broni nas niczym lwica swoje potomstwo. My nawet nie zdajemy sobie sprawy, jaka bitwa właśnie toczy się ponad nami o każdą duszę, o każde dziecko nienarodzone, o każdego prześladowanego katolika. Maryja zrobi wszystko, aby nas – swoje dzieci – obronić.

Pamiętajmy jednak, że jak każda matka stawia przed nami również wymagania. Maryja chce, abyśmy ją rozpoznali i uświadomili sobie, że zawsze jest przy nas. Właśnie dlatego musimy głosić „wszystkim przesiąkniętym mentalnością zachodu” Słowo Boże. Musimy pokazać im, że „nie ma w życiu problemu, którego nie można rozwiązać za pomocą różańca”. Musimy dać światu do zrozumienia, że w Niepokalanym Sercu Maryi każdy zawsze znajdzie drogę i schronienie.

Głęboko wierzę, że Maryja nigdy nie zniknie z naszego życie, że nie zostanie zmarginalizowana, a to co się stało w kościołach zachodnich nigdy nie przeniknie do Polski. Tam bowiem, jeśli ktokolwiek pamięta o Matce Bożej, to tylko w momencie, gdy potrzebuje cudu, uzdrowienia bądź rozwiązania problemów materialnych. Przecież nie o to w tym wszystkim chodzi! Maryja nie jest jakimś bożkiem, który będzie nas obłaskawiał za każdym razem, gdy tylko pstrykniemy palcami! Maryja jest naszą Matką i dlatego kochajmy ją i szanujmy jak szanujemy rodziców.

Przez lata widziałem podczas egzorcyzmów, jak wielki szał ogarniał demony, które opętały człowieka, kiedy wezwałem imię Maryi. Pan Bóg dał jej taką ogromna władzę, tak Ją ukochał, że Maryja jest jednym z największych wojowników w walce z Szatanem. W Piśmie Świętym czytamy, że to Ona zmiażdży wężowi głowę. Taką mamy orędowniczkę, taką mamy Matkę, która robi wszystko, aby ocalić nas i nasz Kościół przed Szatanem.

W ubiegłym roku w Polsce miał miejsce „Różaniec do Granic”, w którym wzięło udział ponad milion osób. Dlaczego podobne inicjatywy nie zakończyły się porównywalnym sukcesem w innych krajach?

Na zorganizowanym w Wielkiej Brytanii „Różańcu do Granic”, w wielu miejscach dominowali obcokrajowcy. Z tego, co wiem nawet wśród duchownych dominowali księża i zakonnicy spoza brytyjskiego królestwa. Przepraszam za złośliwość, ale wszystkich uczestników modlitwy można było policzyć na przysłowiowych palcach jednej ręki. Bardzo mocno to przeżyłem. Nie spodziewałem się, że tak piękna inspiracja, jaka wyszła z Polski w Wielkiej Brytanii zakończy się  niepowodzeniem chociaż ceni się, że byli ludzie, którzy poszli na modlitwę. Podobne próby podejmowane w innych krajach skończyły się praktycznie tak samo. Żaden kraj nawet nie otarł się o polskie osiągnięcie.

To co stało się, w naszej ojczyźnie to po prostu fenomen.

Rok 2016 – Wielka Pokuta. Setki tysięcy Polaków zebrały się nie na stadionie, nie na żadnej hali targowej, tylko na Jasnej Górze – maryjnej stolicy Polski. Matka Boża była z nami i nam błogosławiła.

Rok 2017 – Różaniec do Granic. Ponad milion Polaków na granicach, ponad 2 miliony modlących się Polaków w innych krajach.

Przypomnijmy sobie, jak na obie modlitwy zareagowały największe światowe media i ośrodki polityczne. Polaków przedstawiono jako ciemnogród, który boi się niewinnych imigrantów. Kpiono z nas, że odwołujemy się do rzeczywistości niebieskiej i dlatego powinniśmy zostać wysłani na leczenie.

Sukces Wielkiej Pokuty, sukces Różańca do Granic pokazują, że polska ziemia, powtarzam, jest nasączona Maryją i nie wiem, co musiałoby się stać, żebyśmy wyrzekli się i odwrócili od Matki Bożej.

Polacy nie raz pokazywali, że potrafią paść na kolana przed Bogiem i Maryją. Nawet Ci, którzy dzisiaj być może się już nie modlą, ponieważ zostali wciągnięci przez wszechobecny ściek rzeczywistości, w razie potrzeby wezmą różaniec w dłoń i poproszą Maryję o pomoc.

Niejednokrotnie podkreślał Ksiądz, że wielu Polaków po Wielkiej Pokucie i Różańcu do Granic nawróciło się, a pierwszą modlitwą, jaką odmówili był właśnie różaniec…

Moim zdaniem jest to dowód na to, że to właśnie Maryja wyrwała ich dusze spod władzy szatana. Matka Boża miała powiedzieć w połowie lat 70. XX wieku do o. Gobbiego: „Codziennie nawadniam wasze wysuszone serca czułością Mej niepokalanej miłości. Oschłość waszych dusz zraszam łaską, której jestem pełna, gdyż jako Mama muszę ją dawać wszystkim Moim małym dzieciom”. W tych przepięknych słowach jest zawarte przepiękne wezwanie. Maryja prosi, abyśmy schronili się w jej sercu i jednocześnie wzywa nas, abyśmy oddali swoje ciała, swoje serca w Jej władanie i stali się Bożymi wojownikami.

Każde serce, każda dusza wyrwana dzisiaj szatanowi jest potężnym ciosem dla piekła, dlatego szatan tak bardzo nienawidzi Maryi.

Duch Święty, który jest Oblubieńcem Matki Bożej działa ogromne cuda dając nam łaskę wiary i pozwalając zbłąkanym owieczkom powrócić na łono Kościoła. Maryja szykuje swoją armię, nawadnia wysuszone serca i robi wszystko, żebyśmy się nie dali wszechobecnemu złu.

Dlaczego to właśnie dzięki Maryi tak wiele osób uzyskuje łaskę nawrócenia?

Matka Boża cały czas mówi, że na samym końcu Jej Niepokalane Serce zatriumfuje w ludzkiej, jakże chorej i jakże przeżartej materializmem duszy, która nadmiernie szuka przyjemności i dobrobytu.

Aby tak się stało Matka Boża przygotowała dla nas (mówiąc kolokwialnie) specjalny program, którego najważniejszy punkt mówi: „idźcie głosić konieczność pokuty, nawrócenia, powrotu do Boga i odrzucenia szatana i jego pokus”. Wielu z nas tego nie dostrzega, a czasem nie chce widzieć. Idąc współczesną logiką: po co mieliby to robić, skoro ta droga wiąże się z ogromnymi „trudnościami, niezrozumieniem i prześladowaniami”, nawet ze strony współbraci w wierze? Lepiej udawać, że nic się nie dzieje i że problemy nas nie dotyczą.

Jest to poniekąd zrozumiałe. Ludzie się boją! Po prostu się boją… Kiedy pójdziemy za Matką Bożą diabeł zrobi wszystko, żeby nas zniechęcić, zawrócić z drogi, a nawet zniszczyć. Wchodząc na tę drogę jesteśmy skazani na wiele niebezpieczeństw duchowych i prześladowań, nawet ze strony innych katolików. Jeśli jednak podejmiemy próbę i w niej wytrwamy, to Maryja nas obroni i da nam wszystko, żebyśmy zwyciężyli. Nie ma na świecie siły, która pokonałaby nas, jeśli tylko Maryja jest razem z nami. Musimy mieć jednak odwagę i wiarę postawić wszystko na Maryję i Jej Niepokalane Serce. Módlmy się, aby nigdy nikomu z nas nie zabrakło tej odwagi.

W książce „Dekalog” kilkukrotnie zwraca ksiądz uwagę na fakt, że całe zło na świecie wynika ze złamania Pierwszego Przykazania: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Na to samo zwraca uwagę Maryja, która powiedziała wprost: zróbcie wszystko, co powie mój Syn…

Dzisiaj niestety prawie nikt nie mówi o Bożych Przykazaniach i nikt ich nie tłumaczy, tak jakby zupełnie nie istniały. Bez przerwy tylko powtarza się na lewo i prawo: miłujcie się, kochajcie się, dobra Bozia ci przebaczy i wszystko da, jeśli ładnie poprosisz. Możesz robić co tylko chcesz, bo Pan Bóg jest Twoim kolegą, a koledzy zawsze znajdą wspólny język, wspólne pasje i zainteresowania.

„Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą” – kto z nas, nie wyłączając mnie, wstając rano myśli o Bogu z całego serca i ze wszystkich sił? Kto budząc się ofiaruje Bogu nadchodzący dzień? Kto oddaje cześć Matce Bożej w ciągu dnia? Dawniej, gdy rolnik szedł na pole, to potrafił w samo południe paść na kolana i odmówić Anioł Pański. Dzisiaj zamiast modlitwy możemy usłyszeć co najwyżej przekleństwa…

„Wielu z łatwością popełnia grzech, a nawet go usprawiedliwia, niektórzy już się więcej z niego nie spowiadają”, powiedziała Matka Boża. I to właśnie jest najbardziej dramatyczne. Usprawiedliwiając swoje grzechy, relatywizując rzeczywistość łamiemy pierwsze przykazanie – chcemy być na równi z Bogiem, który będzie nas sądził na Sądzie Ostatecznym.

Czy słowa Maryi wypowiedziane 101 lat temu w Fatimie: „na koniec zatriumfuje Moje Niepokalane Serce” są zapowiedzią Jej ponownego przyjścia na świat?

Moim zdaniem Maryja tymi słowami wzywa nas, abyśmy nie żyli w strachu i w lęku, tylko w radości, ponieważ Ona zawsze będzie z nami niezależnie od tego, co nas spotka.

W opublikowanej przez o. Gobbiego książce zawierającej słowa Matki Bożej, które rzekomo powiedziała Ona do kapłana, padają słowa: „Mój przeciwnik sądzi, że pewnego dnia szczycić się będzie swoim całkowitym zwycięstwem nad światem, Kościołem i duszami. Tymczasem właśnie wtedy Ja wkroczę – straszna i zwycięska. Jego porażka będzie ogromna, tym bardziej, że będzie pewien swego zwycięstwa na zawsze”. To niesamowite słowa. Matka Boża jest nie tylko kochającą, głaskającą nas Mamusią, ale również niesamowitą, potężną Orędowniczką i jednocześnie „straszną i potężną” wojowniczką. Moce piekielne wiedzą o tym i dlatego drżą przed Nią i wszelkimi możliwymi sposobami próbują ją zniesławić, żebyśmy widzieli Ją jako (przepraszam za wyrażenie) mamuśkę, która jest znana z tego, że urodziła Pana Jezusa, a jedyne co może, to „załatwienie” jakiegoś uzdrowienia.

Matka Boża mimo, że jest kochającą mamą, to jednocześnie jest też WOJOWNICZKĄ, która wkroczy jako „straszna i zwycięska”, a walka którą stoczy ze złem będzie potworna i bezpardonowa.

Zastanówmy się jeszcze chwilę nad innymi słowami Maryi: „Przede wszystkim konieczne jest, żeby Mój nieprzyjaciel odnosił wrażenie, że wszystko zdobył, że ma już wszystko w swych rękach. Będzie mu więc dane przeniknąć nawet do wnętrza Mego Kościoła i uda mu się okryć cieniem Świątynię Boga. Zbierze najliczniejsze ofiary wśród sług Świątyni. Będzie to rzeczywiście chwila wielkich upadków dla Moich najmilszych synów, dla Moich Kapłanów. Na jednych szatan zastawi pułapkę pychy, na drugich – żądzy cielesnej, na innych – zwątpienia lub niewiary, na jeszcze innych – zniechęcenia i osamotnienia. Iluż to zwątpi w Mego Syna i we Mnie i uwierzy, że nadszedł koniec Mojego Kościoła!”.

A teraz spójrzmy na dzisiejszy świat. Przecież można by powiedzieć, że diabeł zdobył wszystko – z północy na południe, ze wschodu na zachód i powoli, ale systematycznie przenika do wnętrza Kościoła, aż w końcu „uda mu się okryć cieniem Świątynię Boga”. Kiedy ten moment nadejdzie – tego nie wiem. Wiem jednak, że wówczas Maryja przybędzie i wyrwie nas z pułapek zastawionych przez szatana oraz pozwoli wrócić do Chrystusa i Jego Najświętszego Serca.

Czego życzyłby Ksiądz czytelnikom portalu PCh24.pl i katolikom w Polsce z okazji święta Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny?

Życzę Państwu HEROICZNEJ WIARY, HEROICZNEJ NADZIEI i HEROICZNEJ MIŁOŚCI! Każdy z nas wierzy, każdy z nas ma nadzieję i miłość, ale dzięki heroizmowi te trzy cnoty mogą wejść na ekstremalny poziom po przekroczeniu którego nie będziemy się zastanawiać czy co mam zrobić, co mam poświęcić, ponieważ Pan Bóg, Jezus Chrystus, Duch Święty, Matka Boża i Wszyscy Święci zawsze będą przy nas i zawsze będą dawali nam odwagę i mądrość.

Życzę Państwu również, żebyście potrafili rozpoznawać znaki czasu w świetle modlitwy i Słowa Bożego oraz żebyście potrafili wypełniać wezwanie Matki, która codziennie do was woła: radujcie się i odmawiajcie różaniec.

Życzę Państwu w końcu, abyście zawsze pozostali wierni Kościołowi i depozytowi wiary i bronili jego prawdy. Nie możemy porzucić, nie możemy ich sprzedać za żadne srebrniki, stanowiska, wygody. Każdy odpowie w nim za swoje czyny niezależnie czy jest wiernym świeckim, czy biskupem, czy papieżem.

Niech Niepokalane Serce Maryi zawsze będzie naszą drogą i schronieniem. 

Dziękuję za rozmowę. Tomasz D. Kolanek
Źródło: pch24.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Ks. Piotr Glas: Niepokalane Serce Maryi naszą drogą i schronieniem

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Oświadczenie w sprawie o. Augustyna Pelanowskiego

    W odniesieniu do pojawiających się ostatnio w mediach informacji odnośnie do o. Augustyna Pelanowskiego, Kuria Generalna Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika informuje, że o. Augustyn nie został objęty zakazem wypowiedzi, zaś przechodzenie zakonników pomiędzy klasztorami jest zwyczajną praktyką w ramach działalności Zakonu. Prosimy o uszanowanie prywatności o. Augustyna oraz praw rządzących życiem wspólnoty zakonnej.

    o. Paweł Przygodzki
    Sekretarz Generalny Zakonu Paulinów
    Częstochowa – Jasna Góra, 2018-06-09

    http://www.jasnagora.com/wydarzenie-11980

    • AnnaSawa pisze:

    • Kazimierz pisze:

      Laudetur Iesus Chrystus et Maria Immaculata!

      „Cieszę się przeto owym duchem wiary, według którego napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem; my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu. Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapienia naszego obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie.”
      (2Kor 4, 13-18)

      Cieszę się przeto i ja, że o. Augustyn „nie został objęty zakazem wypowiedzi, zaś przechodzenie zakonników pomiędzy klasztorami jest zwyczajną praktyką w ramach działalności Zakonu.” Wobec czego żywię głęboką nadzieję, że Słowo Boże nie ulegnie skrępowania i dalej będzie mogło swobodnie być głoszone przez o. Augustyna z Grójca i przekazywane nam m.in. za pośrednictwem strony WoWiT. W co nie tylko ja, ale i my wszyscy głęboko wierzymy i mówimy:
      AMEN”

      Ps
      „Poznacie ich po ich owocach” (Mt 7,20) 

      Z Bogiem

  3. tu MariaPietrzak pisze:

    Przepraszam , ze wtrącę , ale jedno drugiego blisko stoi .
    Kardynal Burke dobrze zauważa , to wygląda jak rozbrajana przed ostatnią bitwą Drużyna Pana !
    I szybsze są ich kroki niż nasze reakcje!
    Nie tylko dzieciaki w szkole są indoktrynowane , gender tylnymi drzwiami wprowadzane , ale i my , zamiast zdrowe tak lub nie , to domyślne tezy , hipotezy , mrzonki i skowronki . Jeśli ktos zaczyna językiem Ewangelii mówić , katechezy dawać , to dlugo nie egzystuje , eliminowany , do izolatki zamykamy .
    Nie , nie ten co błędy sieje , lecz ten , co prostuje i poprawia . Nie jest to paradoks czasów , który zapowiada diabła ?! Czasy antyChrysta , oczywista ?
    Kardynal kończy słowami
    „Miejmy odwagę i nadzieję. Nasz Pan na pewno jest z nami, obiecał być z nami do końca czasów i nigdy nie dopuści, by siły zła przemogły Jego Kościół” – zapewnił kardynał Burke.
    Stad cenna wskazówka – Eucharystia na tron , do ręki różaniec , wtedy armię na miarę czasow stworzymy …. Jeśli zdążymy ?…
    Pod Bibułą znalazłam fragment wywiadu i link się wkleja . Czy ktos wie , gdzie jest całość?
    http[…edycja Admin, Mario, proszę nie zamieszczać linków do tej „strony” Tutaj jest właściwy adres wypowiedzi ks. kard. Burke: https://naszdziennik.pl/mysl/198185,proba-wiernosci.html ]

  4. AnnaSawa pisze:

    Prawdziwa burza w Kościele katolickim w Niemczech. Biskupi zarzucają sobie nawzajem hipokryzję, krytykują z różnych pozycji papieża, wreszcie… wzywają do nieposłuszeństwa prawu kościelnemu. Wszystko za sprawą interkomunii.

    https://www.pch24.pl/groznie-w-niemczech–biskupi-wsciekli-na-rzym,60809,i.html

  5. AnnaSawa pisze:

    „Polska pod Krzyżem”, to nazwa naszej nowej inicjatywy. To miał być kolejny krok po #rozaniecdogranic. Mieliśmy stanąć wszyscy razem z Maryją pod Krzyżem Jezusa. Toczy się ciężka walka o to wydarzenie. Dzisiaj ważą się jego losy. Bardzo prosimy o modlitwę. Przekażcie tę prośbę, jak największej liczbie osób.

    ….Pisze Maciej Bodasiński

  6. Anna pisze:

    Chciałam się zapytać o Alana Amesa. W jednej z jego książek przeczytałam że Bóg daje siłę żonom alkoholików, żeby wytrwały z nimi. Dla mnie to jest popieranie cierpiętnictwa. Ludzie chyba sobie nie zdają sprawy jak życie z alkoholikiem wygląda, który nie chce się leczyć. To jest wyczerpujące fizycznie, psychicznie i duchowo dla żon i dzieci.

    • Monika pisze:

      Człowiek całe życie uczy się, także uczy się tajemnicy cierpienia i zgody na to cierpienie, które jego samego spotyka i bliskie mu osoby, próbuje zrozumieć sens cierpienia, choć ten sens jest zwykle zakryty przed człowiekiem. Pozostaje wiara i ufność Bogu.
      „Jest rzeczą rozumną zaufać Bogu do końca. Zaufać Jego Miłości do końca.”


      Piszesz Anno: „Ludzie chyba sobie nie zdają sprawy jak życie z alkoholikiem wygląda”
      To raczej nie jest aż tak rzadkie zjawisko, by nie znać tego problemu i nie wiedzieć z czym to się wiąże, jeśli nie osobiście z własnej rodziny to z bliższego lub dalszego otoczenia.
      By zorientować się jak bardzo popularne jest picie, to wystarczy poczytać statystyki: szacuje się, że 30 % kobiet w ciąży pije, wiemy nawet ile osób łapie policja na podwójnym gazie, bo dość często informują nas o tym media. Nie wiemy ilu policja w tym czasie nie zatrzymała.
      Statystyczny Polak wypija dwukrotnie więcej alkoholu niż wskazuje światowa średnia!
      Znajdujemy się w światowej czołówce narodów, które nadużywają alkoholu. Wyprzedza nas tylko Rosja i Białoruś.
      Podaje się, że jest u nas 600-700 tys. alkoholików (2 % społeczeństwa),
      12 % społeczeństwa nadużywa alkoholu.
      W Polsce rocznie z powodu nadużywania alkoholu umiera 10 000 osób,
      7.000 z powodu marskości wątroby, 1500 z powodu przedawkowania czyli zatrucia alkoholowego i kolejne 1500 osób z powodu chorób psychicznych wywołanych piciem.
      Według badań przeprowadzonych przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w 2015 roku, nawet 9 tysięcy dzieci przyszło na świat z zaburzeniami rozwojowymi powstałymi w wyniku kontaktu ciężarnej z alkoholem.
      Problem z nadużywaniem alkoholu dotyka także polskich nastolatków. Według badań ESPAD 15-latkowie i 16-latkowie najchętniej wybierają piwo. Aż 84 proc. badanych przyznało, że piło już alkohol.
      Badania przeprowadzono w 2011 i 2015 roku. W obu edycjach odsetek młodych osób, które przyznają, że silnie się upiły (straciły przytomność), utrzymuje się na takim samym poziomie. To 13 proc. gimnazjalistów i 20 proc. badanych ze starszej grupy wiekowej.

      Czyli widzimy, że piją już dzieci – nastolatkowie, a piją, bo takie mają wzorce, tak robią inni w ich otoczeniu.
      Statystyki mówią, że na głowę Polaka przypada rocznie aż 12.5 litra czystego alkoholu. Pomimo wielu kampanii społecznych, pokazujących cierpienie dzieci alkoholików czy ofiary wypadków samochodowych, Polacy bardzo często sięgają po alkohol.

      Statystyki to tylko statystyki. Są przecież i tacy, którzy sami do ust nie wzięli jednego kieliszka przez całe długie życie a mimo to bardzo dobrze wiedzą z czym wiąże się problem nadużywania jak i sam nałóg alkoholizmu, i jakie przerażające skutki sieje.
      Dla dzieci rodzice nadużywający wydają się potworami. Kto nie zetknął się z tym problemem?
      Jak radzić sobie z tym problemem to tak naprawdę mało kto wie – a ilu jest w takiej właśnie sytuacji, którzy zaufają do końca Bogu, choć wydaje się, że sytuacja jest niewyobrażalna, nie do ogarnięcia i nie ma już ratunku?
      Nikt nie mówi, że temat jest łatwy, wręcz przeciwnie.
      Warto jednak pamiętać słowa zawsze aktualne Św. Jana Pawła II:
      „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali.”

      • Anna pisze:

        Właśnie takie myślenie, że trzeba znosić swoje cierpienie słyszane od dzieciństwa doprowadziły mnie teraz to wiem od 13 roku życia do depresji, która do dziś mam, nerwicy natręctw i fobii. Dlatego jak słysze ze trzeba znosić cierpienie bedac z alkoholikiem to we mnie się gotuje. Od alkoholików którzy nie chca sie leczyć trzeba uciekać wg mnie, a takie myślenie w KK mnie bardzo zraniło, bo nie byłam w stanie udźwignąć tego ciężaru…

        • Monika pisze:

          Gdy się to oglądało z bliska i wie o czym mowa, to nawet wtedy nie jest łatwo na to odpowiedzieć i wyjaśnić, bo tak jak mówił ksiądz w tym nagraniu jest to tajemnicą, którą niejednokrotnie poznamy dopiero po śmierci dlaczego takie a nie inne cierpienie przyszło, dlaczego choroba, dlaczego mnie to spotkało i dlaczego to akurat ja tak bardzo muszę cierpieć za innych, dlaczego mam to przyjąć z pokorą i ofiarować wszystko Bogu.
          Nie można zapominać, że mamy chronić życie i zdrowie, nie możemy go narażać w żaden sposób i to chyba dla wszystkich oczywiste – i tego naucza Kościół – a mamy kochać także siebie i unikać wszystkiego co ma choćby pozór zła.
          Kościół jest nam w tym pomocny, zwłaszcza gdy błądzimy, gdy nie wiemy co mamy robić. Gdzie szukać pomocy jak nie w Kościele?
          Jak odpowiedzieć, zwłaszcza osobie, która szuka winowajcy w Bogu albo w Kościele Katolickim, bo jest tak bardzo trudno zaakceptować i nieść swój krzyż, który wydaje się nie do uniesienia, gdy nie ufamy Bogu.
          On z pewnością jest nie do uniesienia w żadnym przypadku, gdy niesiemy go sami, czyli odrzucając Boga, licząc na swoje siły a nie ufamy w Bożą moc i Bożą potęgę, w Bożą sprawiedliwość i Bożą Miłość w stosunku do każdego z nas i bez względu na wszystko.
          Gdy żyjemy zakładając, że nasza wędrówka jest docelowo tu na ziemi a nie docelowo w Niebie z kochającym Ojcem – wtedy żaden krzyż nigdy nie będzie do uniesienia i powali nas każdy krzyż a nawet najmniejszy krzyżyk. Bez Boga nic nie uczynimy sami a co dopiero dźwiganie tak wielkiego ciężaru. O zaufanie jednak trudno i także w tym musimy dorastać – do zaufania Bogu. Niektórym tak trudno to przychodzi by zaufać. Ale właśnie trzeba zaufać bardziej Bogu niż sobie.

          Nie jest prawdą, że Pan Bóg czy Kościół Katolicki nakazuje tkwić z alkoholikiem pod jednym dachem w momencie gdy zagraża to naszemu zdrowiu czy nawet życiu, bo to byłoby bezpośrednie narażanie siebie i bliźnich, i z tego właśnie odpowiemy przed Bogiem. Czy to byłaby miłość? Znoszenie cierpienia czy przyjęcie cierpienia nie oznacza bezsensownego wystawiania siebie i swoich dzieci na śmiertelne niebezpieczeństwo. To trzeba umieć odróżnić i nie mylić pojęć.
          Jeśli możemy uniknąć wejścia w paszczę lwa, to nikt nie każe włazić w tę paszczę lwa.

        • Monika pisze:

          A tak mówi Jezus do Alicji Lenczewskiej o cierpieniu:

        • Maggie pisze:

          Anno, więcej ufności 💕 Jezus Cię KOCHA .. a na Ziemi nie jesteśmy dla przyjemności – Jezus nie dla przyjemności zstąpił na Ziemię. Ziemia nie jest Ojczyzną ale obczyzną, jak mówił niedawno o.Pelanowski. Niech Pan Bóg obdarzy Ciebie radością i pogodą ducha, bez względu na to co Ciebie otacza.
          💕🙏🏻❣️

          Depresja NIE od Pana Boga pochodzi. Odsunąć się można od człowieka, jeśli nie umiemy wyprosić przemiany, nie radzimy sobie (z czymkolwiek) lub gdy żyjemy w zagrożeniu etc. … ale trwać w modlitwie trzeba, nawet jeśli już tylko w niej umiemy o nic innego jak prosić o pomoc w przebaczeniu, krzywdzicielowi (który krzywdzi nie tylko otoczenie .. ale i siebie samego), bo wybaczyć trzeba. Modlitwa taka, może również pomóc takiemu biedakowi, bo zło .. DOBREM zwyciężamy. Największe ludzkie cierpienie jest niczym w porównaniu z Męką Pańską.
          Przebaczenie jest największym klejnotem i jakby przepustką do Nieba, w którym nie ma miejsca na jakiekolwiek „dąsy”.

          Dzisiejszy „świat” wypędza Jezusa z ludzkich serc i nawet z Kościoła, a przecież tylko w Jezusie znaleźć można prawdziwe oparcie. Pomyśl jak strasznie męczono i upokarzano Zbawiciela … a On szedł … dżwigając Krzyż, na którym miał być ukrzyżowany, szedł skatowany, sponiewierany i wiedział, źe to nie koniec Męki … która trwa, szczególnie boleśnie doskwierając kiedy wbijami gwożdzie grzechu.
          Jezus Ciebie KOCHA i cierpi, kiedy Ty cierpisz (nie tylko wtedy gdy grzeszysz, ale gdy cierpisz). Najwięcej ranią ci, ktorych kochamy … właśnie dlatego, że ich kochamy …

          Jezu, Ty się tym zajmij❣️🙏🏻❣️

        • Maggie pisze:

          Właśnie spotkałam się z filozoficznym zdaniem:

          „Łatwiej zmienić życiorys … aniżeli życie”

  7. wobroniewiary pisze:

    Kochani, bardzo Was proszę o szturm modlitewny, post do Niebios przez Niepokalane Serce Mamy Maryi za 15 letnią Lilię. Złączmy się dzisiaj w modlitwie o g.16.00 jako jedna wspólnota ludzi wierzących. Niech dobry Bóg Wam błogosławi.

  8. wobroniewiary pisze:

    Dzień 7. nowenny do św. Antoniego

    Modlitwa wstępna
    Przeczysta lilio niewinności, drogi klejnocie ubóstwa, jasna gwiazdo świętości, chwalebny święty Antoni, który miałeś szczęście piastować na rękach Dzieciątko Jezus, z ufnością uciekamy się do Ciebie błagając, byś nas przyjął pod swoją opiekę. Uproś nam u Boga łaskę szczerego żalu za grzechy i łaskę miłowania Go nade wszystko. Ufamy, że za Twoją przyczyną zwyciężymy wszystkich nieprzyjaciół naszej duszy i będziemy służyć Bogu, najlepszemu Ojcu, przez całe życie w świętości i sprawiedliwości, a potem z Tobą kochać i uwielbiać Go na wieki w niebie. Amen.

    Rozważanie
    Święty Antoni był człowiekiem modlitwy. Często odchodził na pustkowie i przez dłuższy czas pozostawał na modlitwie. Na modlitwie otrzymywał natchnienia Boże, z niej czerpał siły do pokonywania wszelkich trudności. I dla nas modlitwa jest sprawą najważniejszą. Przez nią kierujmy wszystkie nasze sprawy do Boga. Starajmy się zawsze żyć w skupieniu, pamiętając o Jego stałej Obecności. Święty Antoni, Mistrzu życia modlitwy, wyjednaj nam tę łaskę, abyśmy nie zagubili się wśród codziennych spraw, problemów i kłopotów. Niech zawsze z naszych ust i serc płynie ku Bogu gorąca modlitwa, a nasza myśl niech będzie z Nim nieustannie zjednoczona.

    Modlitwa na zakończenie
    Przedziwny i chwalebny święty Antoni, wsławiony przez swe cuda i przez łaskawość Jezusa Chrystusa, którą Ci okazał, gdy przyjąwszy postać Dzieciny, na Twych rękach raczył spocząć. Wyjednaj nam u Jego dobroci łaskę, której z całego serca pragniemy. Ty, który zawsze byłeś tak litościwy dla biednych grzeszników, nie zważaj na nasze przewinienia i grzechy, ale na chwałę Boga, która jeszcze raz niech będzie przez Ciebie wsławiona, oraz na zbawienie naszych dusz, o które prosimy w naszej modlitwie.

  9. mała pisze:

    Groźnie w Niemczech. Biskupi wściekli na Rzym

    Prawdziwa burza w Kościele katolickim w Niemczech. Biskupi zarzucają sobie nawzajem hipokryzję, krytykują z różnych pozycji papieża, wreszcie… wzywają do nieposłuszeństwa prawu kościelnemu. Wszystko za sprawą interkomunii.

    W poniedziałek 4 czerwca opublikowano w internecie list Kongregacji Nauki Wiary, który za pełną zgodą papieża nie pozwala niemieckim biskupom na ogłoszenie dokumentu dopuszczającego protestantów do Komunii świętej. Chodzi o „indywidualne przypadki” ewangelików w związkach małżeńskich z katolikami. List wywołał w Niemczech lawinę komentarzy. Wyrazisty głos zabrali między innymi tak prominentni hierarchowie jak kard. Gerhard Ludwig Müller, kard. Walter Kasper czy bp Gerhard Feige.

    https://www.pch24.pl/groznie-w-niemczech–biskupi-wsciekli-na-rzym,60809,i.html

  10. Ehmm pisze:

    Bądźmy czujni. Ma sie pojawic film „Corpus Christi” (Cialo Chrystusa), przedstawiający Jezusa i jego uczniów jako homoseksualistów! Jest to bliźniercze kłamstwo o Jezusie Chrystusie i dotyczy nas wszystkich wierzacych w Niego i przystępujących do Komunii św. Nie mozna zachowac obojetnosci gdy narusza sie w taki podly sposob prawo Czlowieka do jego fundamentalnie pojmowanej godności. Obojęność w tym wypadku byłaby wspołuczestnictwem w tej podłości.

    • Maggie pisze:

      Nie wiem gdzie protestować aby to filmidło nie weszło na ekrany, a przynajmniej do Polski nie wpuszczono.

      ZGROZA ‼️
      To blużniercze kłamstwo, jest równocześnie przeciwko Duchowi Świętemu, gdyż skierowane przeciwko Świętości Pana Boga …
      „Anioł Pański Zwiastował Pannie Maryji
      i poczęła z Ducha Świętego”

      Panie, Jezu Chryste, Ty się tym zajmij❣️🙏🏻❣️

  11. Monika pisze:

    Na podstawie książki „POEMAT BOGA-CZŁOWIEKA” Marii Valtorty

  12. wobroniewiary pisze:

    Ks. Marek Bałwas:
    U nas susza więc prośby jak najbardziej aktualne i jak wielka mądrość w tych tekstach i pobożność naszych przodków, której nam dzisiaj już tak brakuje. Warto więc prosić Boga…
    Przed chwilą pomodliłem się tymi tekstami i powiem Wam, że zły duch, strasznie się na mnie zdenerwował i mocno dostałem bólem po kręgosłupie… wszystko ofiarowuję, za przebłaganie za grzechy nasze, wszystkich grzeszników by Pan Bóg się ulitował nad nami, z cierpieniami Pana Jezusa przez ręce Maryi. Teraz gdy to piszę, ściska bólem jeszcze bardziej… to dowód, na istnienie świata nadprzyrodzonego.Po ludzku niewytłumaczalne, jak może wzrastać ból w czasie modlitwy?…Módlmy więc wspólnie tymi tekstami i dodatkowo https://www.youtube.com/watch?v=7zQDI9ZZgr4 Panie błogosławię + tych co się będą modlić W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

    • Ufająca Bogu pisze:

      Zły duch próbuje wejść/ wedrzeć się wszelkimi sposobami. Zapewne wielu z Państwa ma dzieci, które są już na etapie smartfonów i gier. Zwracajcie uwagę, w co grają wasze pociechy. Dziś zobaczyłam coś, co mnie przeraziło. Córka koleżanki (siedząca non stop w telefonie) pokazała mi „nowy nabytek”. Jeśli Państwa pociechy mówią coś o grze zatytułowanej „Granny” to wyrzućcie ją z ich telefonów. Zaniepokojona dziwną muzyką podpytałam/podpatrzyłam, o co chodzi. Otóż nie chcę opisywać na czym ona polega, jest zbyt przerażająca. Ale jednym z zadań jest wywoływanie duchów lub pakt z demonem. Potrzeba wiele modlitwy, rozmów, w szczególności na religii. Nie wiemy czasem, co dzieci robią. Od razu podjęłam rozmowę i użyłam oleju egzorcyzmowanego.

  13. Ania pisze:

    Oto proroctwa dla Polski. ,,Tylko różaniec ją uratuje”
    W obliczu przepowiadanych dla świata katastrof Polska nie zostanie cudem uratowana, ale będzie państwem, które ucierpi w nich najmniej.

    Polsce będą się kłaniać narody Europy – przepowiedział jeden z wizjonerów.

    Błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz, polski ksiądz katolicki, założyciel Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła, pedagog:
    „Wy, Polacy, przez ucisk niniejszy oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, ale nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim” – wieszczył ksiądz Markiewicz. Mówił on także o łaskach, jakimi Bóg obdarzy Polskę oraz o Polakach, którzy będą „mądrymi mistrzami” i będą zajmować wysokie stanowiska na całym świecie. Nasz język będzie rozpowszechniony i będą go uczyć we wszystkich światowych szkołach.

    http://www.fronda.pl/a/oto-proroctwa-dla-polski-tylko-rozaniec-ja-uratuje,111137.html

    • Maggie pisze:

      Nie możemy urastać w pychę ani spocząć na laurach, bo nic łatwo i samo nie przychodzi taj jak i wg porzekadła „gołąbki nie wlecą same do gąbki” … więc wielbiąc Pana Boga: prośmy pokornym ale i ufnym sercem i uzbrojmy się w największy kulomiot=Różaniec, wchodząc na szaniec.

  14. PAulina pisze:

    Chwalmy Pana za deszcz w Krakowie !

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Jedną z intencji przed Różańcem o 20/30 w Krakowie-Łagiewnikach była prośba o deszcz !
      Jak szybko Bóg Miłosierny wysłuchał Sióstr , które modlitwę prowadziły ….

      • wobroniewiary pisze:

        Upalna pogoda doprowadza do zmęczenia i cierpień ludzi oraz zwierząt. Sucha ziemia może nie wydać spodziewanych plonów. Straty w rolnictwie i przemyśle dopiero będą szacowane. Dlatego też trzeba usilnie błagać Boży Majestat o zesłanie na zeschłą ziemię zbawiennego nawadniającego deszczu. Szczególnymi patronami w tej sprawie są święci Eliasz, Dezydery z Bourges i Herybert z Kolonii. Postanowiliśmy przygotować informacje dla kapłanów o możliwości odprawienia Mszy świętej ze specjalnego formularza. Zawarliśmy przy tym także modlitwę z drugiej połowy XIX wieku, wiersz-modlitwę Jana Kochanowskiego, a także nabożne pieśni związane z klęską suszy.

        https://www.m.pch24.pl/modlmy-sie-o-deszcz–skorzystajmy-ze-starych–katolickich-modlitw,37496,i.html

  15. Klaudia pisze:

    Kochani błagam Was z całego serca o modlitwę za bardzo cierpiącego Dawida najukochańszego Tatusia Emilki i Michałka by Matka Boża uprosiła dla Niego łaskę zdrowia i uwolnienia.

  16. Anna pisze:

    Witam serdecznie.
    Ks. Piotr Glas bardzo przestrzega przed tym, zeby nie dac sobie nakladac rak na glowe przez osoby swieckie , tylko przez konsekrowane.
    Otoz ciekawi mnie Marcin Zielinski. Przebywa on teraz w USA . Jezdzi od parafii do parafii i po Mszach o uzdrowienie naklada rece na glowe. Jest z nim ksiadz oczywiscie ale on tez naklada.
    Moje pytanie jest czy on moze to robic ?
    Nie wiem nic o nim ale jakos mnie zrazilo ze pcha sie z ” lapami ” do ludzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s